-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='Onomato-Peja']Jest pomaranczowa, gdzie zamawiałaś, bo na polskich str. znaleźć nie mogę? [/QUOTE] No to adresówka nie będzie pasowała :placz:. Dostawa niedawno dotarła i czekam aż dojdzie od importera do sklepu (tak samo czekałam na puppy love ;)). Zamawiałam na Futrzakowie już chyba 5 raz i się nie zawiodłam :loveu:.
-
Na sierść daje się oleje i raczej dodatkowe suplementy nie będą potrzebne. Mojej młodej wystarcza to co dostaje w jedzeniu i problemów z sierścią nie ma.
-
Jak dobrze pójdzie to za tydzień dojdą mi gekony Lupine :razz:. Adresówkę pod kolor już nawet zamówiłam :cool3: (mam nadzieję że obroża jest w rzeczywistości czerwona...).
-
Moim zdaniem drugi ;). TZ w końcu wybrał mi obrożę (nie żebym mu sugerowała, absolutnie :diabloti:). Z 5 czy 6 które mu dałam do wyboru została tylko jedna, bo żadna mu nie pasowała i niestety (dla niego) stanęło na błękitnej. Ale on w niej z psem wychodził nie będzie :evil_lol:. Oto cóż zostało mu na koniec: [url]http://zooleszcz.pl/images/upload/8_1.jpg[/url] Ami play mu się jednak nie podoba po bliższym obejrzeniu, odpadła też świecąca, 2 półzaciski bezfirmowe i ostatnie zostały błękit i róż. Biedulek się zmartwił :evil_lol:.
-
Hexa je Brit Care z łososiem i bardzo jej służy. Mam zamiar jeszcze z jagnięciną spróbować. Młoda jadła Pro Plan rybny i też nie narzekałam ;). Z jagnięciny jeszcze Ariona próbowałam, ale coś w tej karmie Hexolinie nie służyło i zrezygnowałam w ogóle z tej karmy.
-
[url]http://lh5.ggpht.com/_uYMyo48e7dU/S7pTyd5RBgI/AAAAAAAACYY/jxttLvbyiLk/P1090001.JPG[/url] - i dlatego psy nie powinny pić piwa :evil_lol::evil_lol:
-
U nas tak było jak Hexa Nutram dostawała - dawka była po prostu za mała i żołądek się nie napełniał jak (jej) trzeba. Brit był u niej ok, a teraz je Brit Care i też jest w miarę dobrze (nie chodzi bardzo głodna). Może jakaś karma z większym dawkowaniem by pomogła?
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Z tego kompa Ci tortu nie wrzucę :placz:. Ale i tak sto lat, sto lat.... :B-fly::drinka::tort::BIG: [url]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Zimowyspacer263.jpg[/url] - kochana niunia :loveu: Na niektórych fotach bardzo mi Hexolinę przypomina :lol: A to widziałam [url]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Lizkocha003.jpg[/url] - milusi pieseczek z niej :cool3: -
[quote name='puchu']A jednak :evil_lol:[/QUOTE] Nie moglam zostawić tej biednej ostatniej sztuki :evil_lol:. Niestety nie dla Hexy, bo jest na zatrzask :-(. A tak by ładnie czarnuch wyglądał... Będzie musiała się gekonami zadowolić ;). Mam nadzieję, że kolejny wzorek Lupine mi się nie spodoba bo chyba 6 lupinów na 2 psy już nam wystarczy :cool1:. Co z Ami Play dla czarnego podpalanego kurdupla? TZ wybrał czarną z żółtym ( [url]http://www.hotel-pupil.pl/allegro/zolte.jpg[/url] ), ale ona zginie na psie i muszę mu z głowy wybić a nie mam pomysłu którą bym chciała :roll:. Próbowałam jeszcze na taką go przekonać: [url]http://img32.imageshack.us/img32/1845/9041k.jpg[/url] , ale nie dało rady. Tak to jest dać facetowi decydować :cool1:.
-
Nam kiedyś z laptopa dymek poszedł i kilka stówek mniej się zrobiło :roll:. Teraz się szybko grzeje i trzeba go często odkładać żeby ochłonął.. U Shiny krzyk od początku nie robił wrażenia, bo ją trzeba karcić szeptem ;). Dzisiaj mnie trochę wkurzyła podbiegnięciem do psa, ale byłam zbyt zmęczona spacerem żeby się z nią kłócić i dałam się przywitać (pies leżał na ścieżce, był bez smyczy). Później mnie pocieszyło że inni mają większe problemy z psami, bo ten pies uciekł pani i za nic się nie dał złapać. Próbowałam pomóc go schwytać ale psiak był sprytniejszy i się wywinął. Młodość Hexy mi się przypomniała od razu :evil_lol:. Mój tata Hexę karmi teraz tylko Brit Care i za nic nie wolno karmy jej zmienić :lol:. A Shinę karmi tylko kurczakami, bo inne kości są złe (młoda je oddaje Hexi). Papkę też raz zrobił jak kazałam i przygotowałam składniki :cool3:. Mama się nigdy w psie jedzenie nie wcinała - 6 lat temu powiedziała że psa karmić nie będzie i się tego trzyma ;).
-
Miałam nic nie kupować, wchodzenie na wątek i oglądanie pięknych obróżek na mnie już nie działało, a mój TZ wczoraj stwierdził że kupi Shinulinie obrożę :crazyeye:. Tak sam z siebie, ten przeciwnik kupowania rzeczy mało psu potrzebnych (wg. niego 3 obroże i kilka smyczy wystarczy na jednego psa, na 2 psy 6 obróżek max) i mi kazał poszukać czegoś ciekawego co i jemu się spodoba. No i narobił mi ochoty na coś nowego... Niedługo przybędą nam Flower Power lupinowe (zdecydowałam się na zatrzask chociaż nie lubię), Go Go Gekko Lupine i coś wybranego przez TZa... Do tego oczywiście adresówki, bo mam za mało.. A miałam nic nie kupować :roll:.
-
Ja też... Ale kumpel w piątek przyjedzie i mi go odżywi :razz:. Ten kolega już nam kilka razy uratował kompa, a system do drugiego pomagał instalować przez gg - ja z nim pisałam a TZ, brat i mój tata w drugim pokoju instalowali windowsa wg rad które im czytałam :lol:. Shina od początku miała diabelskie usposobienie, ale była bardziej dyskretna i nie każde skoki do psów dało się zauważyć (kiedyś przylukałam jak dorosłego psa za pysk złapała małpa wstrętna). Dzisiaj byłam gotowa ją niemiło potraktować jak spróbuje się rzucić, ale niestety 'materiału treningowego' nie było - tylko ukochany staffik i bokser się nam trafiły, no i golden ale nieznajomy i do tego w kagańcu (wkurza mnie jak mnie albo moje psy jakiś pies kagańcem przy powitaniu tłucze :mad:). Tylko jak ja jej powiem delikatnie (:diabloti:) że nie życzę sobie wyskoków do psów to pewnie toz na mnie naślą :evil_lol:. Jak na młodą ostatnio krzyknęłam to rottka aż usiadła ze strachu (nie należy raczej do psów strachliwych), a mój grzeczniutki pieseczek poszedł dalej wąchać trawkę zupełnie nie przejmując się moją osobą :mad: Co do jedzenia to mi barf badzo pasuje, a młoda ostatnio w marudzeniu przesadza (czyżby ta jej 'ciąża' tak na nią działała). Karmy nie lubię dawać i jak są obydwie to Shina je surowe, Hexa gotowane, a papki warzywno-owocowe dostają obydwie. Tak, lubię się babrać w psim jedzeniu i nawet po nocce w pracy pieskom pyszne jedzonko przygotowywałam ;). Gorzej będzie z wyjazdami z dala od cywilizacji :roll:.
-
Przede wszystkim trzeba dokładnie wyczyścić to miejsce, żeby suczka nie czuła zapachu moczu/odchodów. Gdzieś czytałam o położeniu grubej folii na miejscu gdzie psiak się najczęściej załatwia - szelest może odstraszyć. No i jeszcze pozostaje klatka na noc, tylko najpierw trzeba będzie ją nauczyć że to miejsce odpoczynku i tam jest przyjemnie.
-
Ja się też zastanawiałam czy to na pewno od obroży i czy to w ogóle uczulenie, bo na twarzy było a wypiłam też piwo które powoduje u mnie podobną reakcję :roll:. Niestety wyszło że od obroży. Znajomi mnie migiem do domu wysłali żebym coś wzięła, bo wyglądałam jak by mi ktoś twarz obtłukł :roll:. Jak leki zadziałają tak jak powinny to przytulanie do obroży chyba nic nie da. Dopiero po ustąpieniu wysypki i odstawieniu leków może wyjść (tak mi się wydaje, ale jak pisałam na alergiach się nie znam bo nie leczyłam swoich - stosuję unikanie alergenów ;)).
-
Gratulacje :evil_lol: :evil_lol:. Chociaż z drugiej strony Smok jak by miał braciszka/siostrzyczkę to by mu weselej było ;). Mam nadzieję że to nic poważnego...
-
[quote name='Agnes']Czy ktos mial alergie na obroze Kiltix Bayera?[/QUOTE] Ja mam na tą obrożę alergię. Wystąpiła w dniu założenia obroży i niestety obroży musiałam się pozbyć. Teraz jak pogłaszczę jakiegoś psiaka w Kiltixie najpóźniej po kilku godzinach pojawiają mi się czerwone placki (najczęściej na twarzy, bo np. odgarniając włosy jej dotykam). Nie wiem jak to jest z uczuleniami, ale wydaje mi się że występują od razu. Albo może się rozwijało mniej objawowo, a nie zauważyłaś? W sumie to tylko 4 dni od założenia.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
Łączę się w bólu nie lubienia przez psy czarnych psów - u moich obydwu zbliżający się czarny pies wywołuje darcie paszczy :roll:. Tylko Hexa szczeka ze strachu, a młoda z radości że łomot będzie mogła spuścić :shake:. Współczuję schrzanionej pracy :-(. -
Nadal komputer nieżywy :shake:. Windowsa tylko mi brak, bo ten co go mam nie da się odpalić z dosa... Wirusy były w systemie, więc może zdjęcia odzyskam :razz:. Z tego super extra laptopa zdjęć się w mozilli wstawić nie da a IE chodzi jak żółw i po wgraniu 5 zdjęć na bazarek miałam dość wszystkiego... Jakiś pech mnie prześladuje :cool1:. A Shinulec mój kochany znowu postanowil zająć się ustawianiem wszystkich psów :mad:. Wczorajszy spacer zaczęła od wojny z rottką o znalezioną kość z kurczaka (zeżreć nie wolno, ale popilnować owszem), później o miejsce z którego kość zabrałam, a po kilku minutach tłuc się z nią chciała o wszystko :mad:. W rezultacie zaliczyła 2 rzuty smyczą (jeden bardzo celny i łapka zabolała :roll:) i strzelała głupie miny ze swoim niby szczekaniem. Później bassetkę chciała terroryzować, ale jakoś bez większej awantury się obyło i nawet chwilę pobiegały. Następnie nastąpiło połączenie sił bassetki i Shiny - bardzo groźnie obszczekały dużego psa (wszyscy na smyczach). Na sam koniec Shinulina pobrykała z bokserem i poznała maluśką 2,5-miesięczną yorczkę :loveu:. O dziwo yorczki psy nie zadeptały i nawet Shina delikatnie się z nią obeszła. Pani yoreczki chciała kiedyś Shinę adoptować, żeby jej bokserek miał towarzystwo. No to teraz boksio ma towarzyszkę, ale trochę gabarytowo niezbyt, bo pobawić się nie da rady ;). No i to tyle ciekawych rzeczy. Wszystkie wyżej opisane sytuacje miały miejsce z psami dobrze nam znanymi i psy były bez smyczy za zgodą obydwu stron uczestników akcji :p. Mój malutki pieseczek nie ma prawa podchodzić do innych psów bez mojej zgody i jak podejdzie to miła nie jestem (2 czy 3 razy mi ogłuchła, bo przecież znajomy piesek :mad:). PS. Shina chyba ma zamiar zmienić dietę, bo mięso w zęby kuje a na papki warzywne się rzuca jak by z tydzień nie jadła :-o. Dobrze że mam dużo czasu to mogę się pobawić w tworzenie różnych kompozycji warzywnych :lol:. Podrobów mało dodaję, więc to o warzywa/owoce jej chodzi. No i jeszcze rybka jej bardzo smakuje :razz:. Chyba czegoś jej brakowało, bo po tych koktajlach warzywno-owocowych ma jakoś więcej energii. I znowu wypracowanie wyszło :evil_lol:.
-
Dla tych którym info może się przydać, bez względu na narodowość :cool1:. W którym miejscu się zgubiłaś?