-
Posts
1033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nor(a)
-
[quote name='g_o_n_i_a'] Nie podoba mi się jej egoistyczne zachowanie, jak temu zaradzić? Cóż mam robić? Pomozecie mi? Proszę...[/quote] ja tez mam suke, egoistkę - "jedynaczkę" :wink:. Jedynaczkę bo byla u nas pierwsza, noszona prawie ze na rękach z racji swojej chorowitości. Ma 14 m-cy i młodszy (8 miesieczny) pies moglby dla niej nie istnieć :P (moze za wyjątkiem spacerów bo ma z kim ganiać). Potrafi nawarczeć i pokazać kły młodszej nawet gdy ta koło niej tylko przejdzie :wink: Co ciekawe młodsza (silniejsza i większa juz teraz) "matkuje" :o jej mimo tego wszystkiego. Tak sobie zyją koło siebie tworząc swoje własne, czasem dość złozone relacje. Nie wtrącam sie im..dopóki siersc nie leci :wink: . Zaakceptowalam. Kazda ma swoj charakter :wink:
-
[quote name='Jureja'] szczeniak nie musi mieć rodowodu ale dobrze by było aby rodzice byli rasowi.[/quote] rasowi czyli z rodowodem i uprawnieniami do hodowli jesli chcesz kupic setera a nie seteropodobnego :roll: I tak jak powiedzial Mateusz.. Pies z wadliwą genetyką moze wyglądac tak (nasza Vega po operacji pol roku temu) [img]http://milka.net.pl/vega/tpo1.jpg[/img]
-
[quote name='arima']Gra myślałam, że mnie podejrzewasz :lol: :lol: Niestety wcale nie rzadko zdarza sie zarażenie tym cholerstwem, znam kilka przypadków kiedy psy przywiozły to z wystawy.[/quote] :o [quote]Mam nadzieje, że teraz mam psy już fest zabezpieczone, ale przyjełam zasade, że nigdy już nikomu miski na wode ani nic nie pożycze. A zdarzało mi sie to robić :-? [/quote] dobrze wiedziec..wystraszylam sie z lekka tym.
-
[quote name='Rachelek']Nora: A takie szelki nie niszczą włosa na klatce?? Chyba że masz zamiar zrezygnować z nich, jak sunia będzie starsza....[/quote] chyba nie.. :roll: nie zauwazylam zeby sie cos dzialo (takze u starszej ktora kilka miesięcy chodzila w szelkach). Inna rzecz ze ile one w tych szelkach spedzają czasu...nie az tak duzo. Spacery takie pod nie i dla nich to wywożenie (ale brzmi :wink: ) psow autem na pobliskie (lub dalsze jak cieplo) pola i łąki i tam bieganie do woli. Spacer na smyczach to dla seterów niestety nie spacer :wink:, ale nie tylko spacerami sie zyje..a psiaki zabieramy w rozne miejsca..no i wtedy wiadomo - smycze obowiązkowe. Bedzie chodzic ok, wyrosnie ze szczeniackich zachowań..zmienimy na jakąs ładną obróżkę :wink: [quote]Jeśli nie jest przyzwyczajona do obroży, to radzę do czasu wystawy wychodzić na spacery własnie w oboży albo chociaż spacerować na ringówce po kilka minut dziennie. Chyba że problem w tym, że sunia skacze jak biegniesz... [/quote]. ..jak cos jej odbije to skacze..i najgorsze jak zaczyna wyrywac za bardzo do przodu..toporna jest bardzo, nie czuje tej swojej siły (za to ja czuje nie mogąc zwyczajnie wyhamować 0X ), podobnie jak nie czuje gdy biega po podwórku i przywali bokiem gdzieś w auto :o. Skakała juz z wysokich schodów, na główkę do wody z pomostu i chodziła po betonowym ogrodzeniu wysokości 2 m, gdzie wskoczyła sobie po samochodzie :o. Nie wiem skąd się takie cos wzieło :o (moze stąd ze jej "ojciec" ma w imieniu słowo "Bies" :roll: ). I tak juz jest lepiej w tym chodzeniu..minimalnie ale jest. Bylam z nią ostatnio w sklepie na piechotę (jakies 2 km w jedną stronę). Ręki mi nie zmęczyla, w samym sklepie tez ok..na moje wysyczane "siad" (balam sie, ze mnie wyproszą z psem) wcisneła się grzecznie pod ladę czekając az zrobie zakupy.
-
[quote name='Gra']Baffi szła na skórzanej, grubszej ringówce z zabezpieczeniem przed wbijaniem się rzemienia w szyję (taki dodatkowy kawałek skórki) i wyszło całkiem nieźle! Dajcie znać, jak Wam poszło?! A sąsiadkę pozdrowię po południu... [/quote] a ja wlasnie w tym samym momencie dostałam maila od sąsiadki :D (telepatia???) Damy oczywiscie znac.. :wink: (jestem ciekawa co z gnojka wyjdzie :o )
-
[quote name='Gra']Panikujesz. Moja sąsiadka (właścicielka Baffi - siostrzyczki) [/quote] acha....swiat maly :o . Pozdrowienia dla sąsiadki i suni :wink:
-
[quote name='orsini']a ja w ogole szelek nie uznaje!bo zly maja wplyw na plecy no i na lokcie-moga spowodowac odstawanie lokci[/quote] zobaczyla bys mojego starszego psa jak sie dławil, masa rosła a szyja cienka (obroza luzna!) gdy tylko lekko pociągnal na smyczy. Nie mielismy sumienia targac jej jak jakiegos konia na postronku. Zmienilismy na szelki i bylo ok. W tej chwili ma skonczony rok i wrócila do obrozy bo juz nie ma problemu z ciagnięciem, a szelki dostaly sie młodszej, psa nie dławie a moja ręka i bark tez mają sie lepiej.
-
[quote name='musia']No mój umaszczenie ma też intensywne to poniżej właśnie szczenięcy czas [URL=http://imageshack.us][img]http://img395.imageshack.us/img395/8803/20n6cc.jpg[/img][/URL] a w Katowicach byliśmy jak miał 7 miesięcy.[/quote] podobny w budowie w tym okresie dziecięcym. Szczeniol w wieku 6 m-cy, na przykrótkich jeszcze łapach i juz rozrastającym się karku :roll: [img]http://milka.net.pl/vega2/blue5a.jpg[/img]
-
[quote] Gdy wyciągam ringówkę pies spokojnieje i wie , że zbliża się wystawa.[/quote] u nas jest problem bo Blue chodzi na codzien w ..szelkach (idealna sprawa na ciągnięcie..wiekszosc mysli wtedy o kolczatce..my odwrotnie :wink: , wygodne taśmowe szelki, "punkt trzymania" jest wtedy za barki nie za szyję..pies wtedy inaczej idzie i duzo pewniej sie go trzyma jak np. nagle wyrwie gdzies.) [quote]A czy gordony nie wystawia się na grubszej, sznurkowej tak jak ogary??[/quote] z tego co podpatrzyłam wszyscy na cieniutkich, wręcz niewidocznych ringówkach (tak samo jak irlandy i angliki), zeby nie przecinac optycznie szyi, która mimo ze u gordonów najmasywniejsza to i tak jest to ciągle "lekki" pies.
-
[quote name='orsini']ale Ty leniu masz wiecej czasu wiec cwicz, cwicz i jeszcze raz cwicz :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:[/quote] na razie najbardziej chyba cwicze swoja wytrzymałość psychiczną :P (1:0 dla pieseczka :evilbat: )
-
[quote]Nora-ale ona na wystawie moze wrecz sie wlec-stres tak dziala:))))[/quote] orsini: tego psa sie nie przewidzi tak naprawdę. Bylismy juz z nią na wystawie jako widzowie. Tłum ludzi..psów. Piesek wił się ze szczęścia chcąc być wszędzie za jednym zamachem, pozowała do zdjęć przechodniom wyciągając w górę łeb. Zero najmniejszego stresu choć w takim tłumie byla pierwszy raz (wychowuje się na przedmieściach). Dobry materiał na jezdzenie na wystawy nawet te dalsze..wszystko zniesie, szkoda by było zmarnować. Dlatego teraz jedziemy, ostatni moment..pod koniec grudnia wchodzi w młodzież, a wstydu wolę się pierwszym razem najeść w "szczeniętach" niz w "młodzieży". :-?
-
[quote name='asiek']Wystawianie psiaka na ringówce nie jest obowiązkowe a zwłaszcza w przypadku nieznośnych szczeniaczków. [/quote] no tak... :roll: Glupio mi bo na jesiennej w Legionowie dwoje rodzenstwa owego "nieznosnego szczeniaka" poszlo swietnie na ringówce i wyszly z w.o. i swietnymi opisami (w tym jedno przygotowane tylko na dzien przed wystawą :roll: ).
-
Jak to jest widziane na ringu gdy zrezygnuje z ringówki? :roll: (pytanie laika). Kombinuje w kierunku jakies cienkiej obrózki (w kolorze sierści) i takiej samej cienkiej smyczy/linki. Na obecnym etapie zycia piesek jest niereformowalny :evil: (nie chce za duzo gadać zeby sie nie denerwować) to raz..dwa ze jak zauwazylam ringówka jest dla niej w tej chwili zwyczajnie ...niekorzystna. Rozrosła się za bardzo w szyi i barach, gdy ringówka jest sciagnięta dosc blisko szyi i pies zaczyna na niej lekko chociazby ciągnąć wygląda to fatalnie (jak szynka sciągnięta sznurkiem...nie wiem jak to bardziej obrazowo wytłumaczyć :roll: ). Na ringówce musiałaby iść bardzo luzno, o czym nalezy w tej chwili zapomnieć :evilbat: (pies jest granatem od pługa oderwany..każdy kto ją widział potwierdza).
-
[quote name='musia']Nor(a) - mój gończak ma takie same umaszenie jak twój gordon. Zajrzyj stronę wcześniej, są tam moje fotki w zielonym stroju, a nóż coś cię zainspiruje.[/quote] faktycznie podpalany tak samo.. :wink: Zielenie..i tym podobne..cholerka..najgorsze ze nie mam w tym kolorze nic w szafie.. :roll: Jasne (prawie biale) jeansy (ktore nie wyglądają jak jeansy) przychodzą mi do głowy. Tylko juz widzę jak one będą białe :evil: . Jak fleja głupio wyjść na ring. [quote]Co do zachowania szczyla. Pierwsza wystawa szczenięca to były ubiegłe Katowice 2005. W Spodku byłam już od 8:30. Sama na ringu przebiegłam kilka razy z psem na ringówce. By go przyzwyczaić.[/quote] No wlasnie..a w jakim wieku byl ? Zachowanie to w naszym przypadku gorszy problem, bo szczyl jest wyjątkowo szczylowaty, mimo ze pod koniec grudnia konczy 9 miesięcy. Szczyl ma fochy, fanaberie. Są dni kiedy pieknie biega, są dni kiedy siądzie na d..* zapierając się łapami i jeszcze ringówkę ze łba zrzuci jednym szarpnięciem. Albo wręcz przeciwnie, wyrywa tak ze ręke z barkiem chce urwac. Niestety moj drugi niewystawowy :P pies nie moze pobiec za nią ..a szkoda bo to ideał na smyczy :wink: 8) Tak naprawdę jedziemy czysto rozpoznawczo, nie wiem czy coś z niej będzie. Jest bardzo masywna (barczysta) jak na sukę, podpalenie ma dużo bardziej soczyste i wyraziste niz jakikolwiek gordon jakiego dane mi bylo widziec. Jestem po prostu ciekawa opinii fachowca o niej. :roll:
-
dozyła pięknego wieku....az tyle (ale jednak tylko tyle :roll: ). Pustkę wypelni następny przyjaciel. Trzymaj się.
-
....a ja mam problem czysto techniczny z tym strojem :P Pies jest czarny podpalany więc niby według zasad powinnam byc ubrana w cos jasnego-kontrastowego. Tyle ze zakladam iz podczas grudniowej wystawy idealnie suchej pogody nie będzie. Piesek debiutuje w klasie szczeniąt, wazy 27kg, daleko mu do idealnego, spokojnego zachowania, wręcz przeciwnie zachowuje sie jak czołg ktory nie patrzy gdzie i po czym idzie. I nie tylko idzie, bo bywa i tak, że psi pysk mam przy twarzy, a łapy na ramionach. Zastanawiam sie jak będe wyglądała wchodząc na ring, a wczesniej pies mi zdązy utytłac lapy i wytrzec je o mnie :o Wystawiał ktoś czołg w klasie szczeniąt? :roll:
-
[quote name='kinia_w']E tam :) Za to oprócz pierwszej nocy, kiedy dobrał się trochę do rany i zrobiły się wybroczyny (a ja wpadłam w histerię, że rana się rozwaliła), do rany nie dobrał się ani razu :)[/quote] Zastanawiam sie czy to nie zalezy od tego jak jest pies zszyty :roll: Gdy Vega byla pierwszy raz szyta (rozciecie powierzchniowe brzucha drutem wystającym ze sniegu), kołnierza nie zdejmowalismy ani na moment. Pies nie mial nic innego w glowie niz dobrac sie do rany. Szorowala tym kolnierzem bo szwach dobrych parę dni próbując ciągle tam sięgać. Szycie troche zaczeło podmakać, wystawały nitki które ją zwyczajnie kaleczyły i kłuły. :roll: . Ogólnie dramat. Teraz po sterylce kołnierz zakładany byl tylko na noc i gdy zostawala sama. Szycie caly czas suchutkie. Szwem nie interesowała sie praktycznie w ogole.
-
[quote name='Ludek']A my sami :( , a Milo lepiej wystawia sie na konkurentów. Z chęcią by ich o ogonki skrócił i ładnie wtedy stoi :lol: .[/quote] my tez sami (kazda klasa po 1 sztuce u nas :roll: ). Jeszcze nie wiem czy to dobrze czy zle :wink:
-
[quote] Pan Zygmunt Jakubowski? Jak dla mnie jest to super sędzia. Ma podejście do psa. Mój pies, jak to Chow-Chow, bywa nieufny do niektórych sędziów, czasem nawet potrafi warknąć. Natomiast kiedy oceniał nas P. Jakubowski... pies dał ze sobą zrobić wszystko, począwszy od oglądania zębów czy jąderek, na komplenym wytarmoszeniu psa kończąc. .[/quote] Tak wlasnie slyszalam cos niecos..ale chcialam sie tu upewnic z pierwszej ręki :D . No i nie ukrywam ze zglosilismy psa niejako 'pod sędziego'. To ostatnie dni na klasę szczeniąt, z koncem grudnia Blue wchodzi w młodzież a wolę z nią zadebiutować w szczeniętach i nie zrazic się od razu :roll:, tym bardziej ze egzemplarz bardzo trudny, toporny w zachowaniu..mający swoje zdanie, swój upór (wygląd tez pierwotny jak na tę rasę)...Warknąc tez potrafi..oj potrafi :o
-
[quote name='Diana14'] Nor(a) w takim razie powodzenia życze w szczeniaczkach ;)[/quote] (nie)dziękuje :wink: ..(oby nie zapeszyć). Trema jest (nie u psa bo pies nigdy nie miewa tremy przed czymkolwiek :o ). a tak a propos..czy kogos ocenial p. Jakubowski?..podzielcie sie wrazeniami :roll:
-
[quote name='Diana14']Hahaha znaczy się my mamy az 3 kolaki w całej rasie :P[/quote] my tez niewiele więcej :wink: - 4. W klasie szczeniąt mozemy byc jedyni - to mnie własnie najbardziej nurtuje czy będzie jakies rodzenstwo miotowe.
-
[quote name='Achnamara']Ale niecierpliwe:) Wkleję tylko rozpiskę godzinową, bez klas. Całość będzie na stronie oddziału. Tylko uwaga - to jest baaaardzo długie. Na początek sobota 10 grudnia.[/quote] male przesunięcie w ringach? No nic..również z niecierpliwością czekam na szersze info, choc juz widze ze w mojej rasie tłoku to nie będzie :wink:
-
[quote name='Izold@']podnosze temat, poniewaz choc przeszukalam caly (dosc szybko) nie znalazlam nigdzie nazwiska dr Sterny z SGGW... jutro mamy u niego iniekcje dostawowa (nadgarstek) i troche sie martwie....[/quote] zupelnie nie masz o co w tym przypadku :wink:
-
[quote name='julita104']a moge spytac czemu az tam sterylka?[/quote] bo tam mamy jedynego weta ktoremu ufam :wink: (sprawdzonego) Poza tym ogólnie wyzszy poziom weterynarii niz lodzi.
-
[quote name='julita104']Chciałabym zrobic sterylki moim maluszkom laparokopem jakby była taka mozliwosc w Łodzi. [/quote] wątpię.. Tak btw. wlasnie wrocilismy z psem ze sterylki w W-wie (Suka odpoczywa teraz). Metodą klasyczną co prawda nie laparoskopową (klinika malych zwierząt na SGGW robi wrazenie :o ).