Jump to content
Dogomania

Nor(a)

Members
  • Posts

    1033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nor(a)

  1. [quote name='Paulinka18']jutro mija tydzień...[/quote] To krótko bardzo. Pozycje (kto jest kim w domu jeszcze nie ustalone w takim czasie).
  2. [quote name='Paulinka18']Nor(a) wiem, że czasami trzeba oddać psa bo dziecko ważniejsze... Tylko martwi mnie to przekazywanie suni z rąk do rąk...[/quote] póki co trzeba próbować rozwiązać problem zanim zacznie być na poważnie mowa oddawaniu psa. :roll: Ile czasu pies jest u nich?
  3. [quote name='Flaire'] Piszę to nie tylko teoretycznie, ale również jako była właścicielka suki, która dostała ropomacicza już po pierwszej cieczce, oraz jako obecna właścicielka suki (hodowlanej) ze złośliwym nowotworem sutka. Obydwie przypadłości nie wydarzyłyby się przy sterylizacji przed pierwsza cieczką. [/quote] to wiele wyjaśnia jesli chodzi o Twoje,dość jednoznaczne i niepodważalne (wg Ciebie) zdanie. Podobnie jak ja mam zamiar kazdemu swojemu następnemu psu fundować RTG na biodra w wieku kilkunastu tygodni, choćby przodkowie do 5 pokolenia wstecz mieli HDA.
  4. [quote name='coztego']Ale wydaje mi się, że BORA ma w domu samca... :cool1:[/quote] fakt..wtedy "zabawy" rzeczywiscie mniej wskazane ;) (pisząc to co wyzej chodziło mi o podkreślenie ze suka zachowywala się normanie (nie wyła leżąc plackiem ;) ))
  5. [quote name='BORA']W sumie nigdy nie miałam suczki i chyba nie chcę wiedzieć jak to jest gdy ona ma cieczkę, jak sobie z tym radzić na spacerach, a przede wszystkim nie chcę, żeby mój pies się męczył i wył mi całymi dniami. [/quote] bez przesady :roll: , moja podczas (pierwszej i ostatniej:p ) cieczki funkcjonowała w zasadzie normalnie (poza bieganiem po polach oczywiście), bawiąc się z młodszą sunią jak zawsze. Psy pod dom też się zadne nie zbiegaly, no ale to akurat podobno cecha suk tej rasy, że mało pachną. Teraz przed nami cieczka drugiej suki..10 m-cy więc pewnie już za niedługo :roll: .
  6. tak jak mowi p. Zofia - zbyt poważna sprawa. Słyszałam o przypadku uśpienia ok. 3 letniego setera (powód: nieakceptacja niemowlęcia). Oddanie to ostateczność, ale jednocześnie znacznie mniejsze "zło".
  7. [quote name='Monika Pikulik']Witajcie. Mam psa amstaffa a właściwie sunię. Jest bardzo łagodna i przyjacielska, kocha dzieci, inne zwierzęta, jest bardzo łagodna. Chciałabym wiedzieć czy mogłaby zostać dogoterapeutą ? Byłam z nią w fundacji „Przyjaciel”, ale moja sunia ma wadę serca i gdy z nią tam weszłam z pokoju dobiegało szczekanie psa. Ona się tak przestraszyła, że dostała ataku. Pani która otworzyła mi drzwi od razu spuściła mnie na drzewo nie dla tego, że to amstaff tylko dlatego, że tak reaguje gdy się przestraszy. [/quote] dlaczego chcesz niejako na "siłę" ją tym uszczęśliwiać? Powiem tak: przez chwilę myślałam o dogoterapii jeśli chodzi o moją seterkę (tą rudą..czarna jest zbyt "toporna" w zachowaniu). Dla tego psa człowiek (każdy) to szczęście absolutne (woli ludzi niż psy). Może być godzinami głaskana przez innych (nawet mam wrażenie że woli przez innych niż przez nas- bo inni to nowe, atrakcyjne). Błyskawicznie zdobywa serca innych (czasem to zainteresowanie wszystkimi dookoła bywa aż denerwujące dla nas ). Agresja - jej brak ma z natury. Że była wychowywana bez agresji pomine bo dla mnie jest to oczywiste :roll: . Wszelkich rzeczy uczy się z szybkością błyskawicy (moja wina, że umie właściwie podstawowe rzeczy na razie - brak czasu po prostu..ale na każdą komendę poswięcałam tylko 5 minut). Ma doskonałą pamięć, po miesiącach pamięta czego się nauczyła. Jedzenie z ręki bierze tak delikatnie, że czasem zastanawiam się czy to jeszcze jest pies. Pomyślałam, że te wszelkie jej predyspozycje szkoda marnować, tylko można jakos wykorzystać. Ale..po co bardziej wnikliwych obserwacjach jej zachowania stwierdziłam, że odpuszczam. Czasem widać u niej jakąś płochliwość. To jedno. Drugie: w pewnym momencie zaczeła trochę zbyt nerwowo reagować na drugą, młodszą seterkę. Chisteryczne (!) odszczekiwanie się drugiej gdy ta trochę tylko zakłóciła jej sen, czy tylko leżenie to nie jest pozytywna rzecz. Po naszym zdecydowanym "nie" już tak nie reaguje w zasadzie teraz. No ale gdzieś tam pewnie utkwiło w jej głowie że tak można. Ma też brzydki zwyczaj proszenia o coś łapą, a że jest spora może drapnąć boleśnie, co niejednokrotnie odczuliśmy na własnej skórze;) . Powiedzmy, że to ostatnie jest do oduczenia. Pewna (delikatna bo delikatna, ale jednak) płochliwość ma jednak gdzieś tam w naturze (np. do dziś nie mogę dojść dlaczego boi się miarki - takiej do mierzenia ). Także odpuszczam. Acha..i jak myślę psy do dogoterapii powinny być [B]ABSOLUTNIE[/B] zdrowe. (postaw się w roli np. rodziców dzieci uczestniczących w dogoterapii).
  8. [quote name='SuperGosia']Ha! A jednak zdarza Ci sie w kapac swoje psy :lol: [/quote] oczywiście, tak jak wspominałam wyżej...Płukane były kilka razy latem (wysłchły w słońcu w 10 minut). Nie zlicze ile razy same się "wypłukały" w czymś na widok czego własciele psów mniejszych ras dostaliby po prostu palpitacji serca.;) (np. na wpół wysychające bajoro) Tyle, że nie kąpię psów tylko dlatego, że nie były kąpane 2 tygodnie (następna kąpiel o ile będzie taka potrzeba - ciepłą wiosną).
  9. [quote name='coztego'][B]Nor(a), Mateusz[/B], naprawdę nie zauważyliście, ze psia sierść nabiera charakterystycznego zapachu podczas mrozu? :) [/quote] tak..tyle, że my stawiamy jednak na to co się unosi w powietrzu :roll: . W okolicy kazdy ma CO lokalne, a cyrkulacja powietrza jest jaka jest - stoi to wszystko przy ziemi raczej i podejrzewam, że nie tylko u nas (a nos mi się bardzo uwrazliwił przez 1.5 roku mieszkania na przedmieściach). Czasem bardziej "czuć" psy jak przychodzą z dworu..czasem mniej..Jak bardziej to już wiem, że sąsiadka hajcuje :razz: na całego. Wychodze do ogródka i rzeczywiście tak jest. Chyba, że zimą psu się też zmienia cała biochemia organizmu i stąd nieco inny zapach.
  10. [quote name='florance']nie każdy ma głaskac psa, ale zapominasz chyba, że dłonie człowieka (równiez właściciela, chociaz może nie mieści się to w głowie8) ) są siedliskiem bakterii i do najczystszej części ciała nie należą ;-)[/quote] "siedliskiem" bakterii jest każda istota żyjąca (przez lata ewolucji wykształciły sie nam mechanizmy pozwalające się tolerować..pewnie jakiś biolog dokładniej by to wyjaśnił..ja nim nie jestem) [quote name='florance']I fajnie masz, że twoje psy kurzą się tylko latem ;-) [/quote] rzeczywiście pod miastem jest tego mniej (podobnie jak spalin i soli na drogach zimą).
  11. [quote name='SuperGosia']Boshe, napisz petycje do FCI, zeby zmienili zasady wystawiania psow niektorych ras, a w szczegolnosci Shih Tzu. Chetnie sie podpisze, bo dla mnie to nie zadna frajda "prac" psa raz na 3 tygodnie, modelowac mu wlos i suszyc 1,5 h, tym bardziej, ze wiem, iz ostrzyzony wygladalby slicznie. Tylko niestety na wystwie bysmy sie juz nie mogli pokazac. Pewnie zaraz uslysze, ze skoro kapanie psa nie sprawia mi ekstatycznej przyjemnosci, powinnam kupic sobie cos mniej efektownego... Niestety, moja sympatia do tej rasy jest na tyle duza, ze jestem w stanie sie poswiecic ;) . A teraz juz naprawde :chaos:[/quote] Mnie bardziej chodziło o te bakterie i obrzydzenie do psa (czyli ma być sterylna maskotka czy ona tego chce czy nie), niz do kąpania przed wystawą. Przed grudniową wystawą mój pies też był kąpany z użyciem szamponu dla szczeniąt + wyrównanie miejscami siersci (degażówkami). Po prostu mam wrażenie, że niektórzy najchętniej by nosili psa w nosidełku byle tylko nie dotknął łapą "brudnego" podłoża. Może mam po prostu inny obraz psa..
  12. [quote name='melinda:-)'] heheeheh przeciez jak sie chodzi z nim nawet na krotkie spacerki zima czy kazdy ja głaszcze i wogole to pies sie brudzi nie ma co ukrywac...[/quote] a dlaczego ma [B]kazdy[/B] głaskać psa? :roll: A wracając do tematu..osobiście uważam, że pies to pies, a nie niemowlę (chociaż patrząc na niektóre rasy i ich włascieli mam ku temu spore watpliwości). Tak jak napisała Nelek..jak pies widocznie brudny można spłukać, co wielokrotnie robiłam moim seterom latem, gdy podczas suchych dni szalejąc na dworze zwyczajnie się zakurzyły (były szare), czasem one same mnie wyręczały wskakując do jakiegoś jeziorka (bakterie!! :evil_lol: ), nie mówiąc już o urlopie nad morzem gdzie non stop chodziły "po kąpieli".
  13. [quote name='SuperGosia']Proponuje w ogole przestac kapac psy, czyscicim uszy, przemywac oczy, [/quote] jak sie brudzą uszy albo oczy potrzebują czyszczenia (??) (choc znaczenia tego słowa w połączeniu z oczami nie do końca rozumiem) to sie idzie do weta, a nie paprze samemu wedle własnego widzimisie byle tylko "czyścić" ;) :roll:
  14. [quote name='anielica']Słuchajcie, nie wiem czy taki temat był już poruszany, ja nie zauważyłam tego u poprzedniego psa, ale... Teraz, kiedy są wielkie mrozy, po powrocie ze spaceru - ok. pół godzinnego, sierść mojego psa dosyć intensywnie śmierdzi. Zapach między smarem samochodowym a spalenizną. Zapach mija po jakimś czasie, ale mnie ciekawość zżera... O co chodzi??[/quote] a nie ma tak, ze sierść po prostu przechodzi zapachem tego co w powietrzu ? Duze mrozy = ludzie się grzeją, palą w piecach, kominkach..czasem cholera wie czym :roll: ..wszystkim. Zależy jeszcze gdzie mieszkasz, u nas (dzielnica domków) nie jest to takie rzadkie.
  15. Nor(a)

    ochrona lapek

    [quote name='BeataSabra'] Wiem że jest jeszcze : [COLOR=black][FONT=Tahoma]-EUROWET - TANADERM Środek do ochrony opuszek łap. Atomizer 90ml[/FONT][/COLOR] [FONT=Tahoma][COLOR=#444444]Wskazania: wzmocnienie odporności opuszek palców u psów myśliwskich, pracujących, biegających w sporcie oraz w zimie dla psów spacerujących w miejscach posypanych solą. [/COLOR][/FONT][/quote] nie wiem jakie inni mają zdanie o tym. Kiedyś to kupiłam, stoi.. Bardzo brudzi (na żółto)..Takie sobie....niespecjalne. Juz wolę chyba zwykłą wazelinę. Wczoraj przed spacerem posmarowałam moich 8 łapek maścią ochronną z wit A (jedyne co miałam wczoraj pod ręką). Lód w łapach jak się tworzył tak się tworzył :roll: ..różnicy w zasadzie nie widziałam. Więc już nie wiem sama..smarować czy nie :???: . Inna rzecz, że moje psiaki raczej z solą pod łapami nie mają do czynienia (okolice podmiejskie są bardziej zlodzone niż zasolone)
  16. [quote name='florance'] sama myśl niewykąpanego psa w łóżku [B]mnie obrzydza[/B].[/quote] :roll: pies to w ogole siedlisko strasznych bakterii ... cóż..."dziwny jest ten świat" :roll:
  17. Nor(a)

    ochrona lapek

    [quote name='Koma']Nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić :roll: :lol: Nasze spacery własciwie ograniczają się do siusiu i kupki, w dodatku wokół bloku :roll: Ale dzięki, przynajmniej Twoja wypowiedź utwierdziła mnie w przekonaniu że to od zimna, bo się bałam, że coś z nią nie tak :shake:[/quote] Moja tez tak podnosi łapki..Dramat z tym mrozem, wczorajsze nasze bieganie po polach trwało tylko 15 min :lookarou:. Jakoś dawały radę (my mniej :roll: )
  18. [quote name='florance']a bubel właśnie wskakuje do wanny [/quote] teraz przy tych temperaturach na zewnątrz też? :roll: a pies w ogole wychodzi na spacer? (nie mowie o 3 min. przy bloku na smyczy)
  19. [quote name='maga18'] [B]GORDONY[/B] [B]PSY[/B] [B]posrednia[/B] DREAMER Misialinka [B]otwarta[/B] IGI Bojandoli[/quote] dzieki ;) (za wytrwałe spelnianie próśb)
  20. [quote name='Selena']Oby wszyscy wrócili cali do domów... I czekamy na pierwszą relację z wstawy :)[/quote] no drogi nie zazdroszczę.. i również z (nie)cierpliwością czekam na relacje
  21. [quote name='Pearl']Jeżeli ktoś z wystawców wracajacych dzis do domu miałby chwilke i wypisałby staweczke seterów irlandzkich, byłabym bardzo wdzięczna:modla: Pozdrawiam:)[/quote] jak juz przy VII gr ;) ..to ja ładnie poproszę gordony ;) (głownie mnie interesują sunie - klasa szczeniąt i młodziezy..duzo nie powinno być)
  22. Nor(a)

    Lapy i mroz=rany:(

    [quote name='Nugatowa'] ja a nugat w lini horyzontu do tego dodać buszowanie w krzakach [/quote] a myślałam, że mam totalnie niewychowane psy ;) (200-300m albo i wiecej :roll: to standard )
  23. Nor(a)

    Lapy i mroz=rany:(

    [quote name='Nugatowa'] Teraz ma duze futro miedzy placami na wystawe mu to strzyze ale strasznie siersc mu szybko rośnie i teraz biegajac po sniegu robia mu sie wielkie lodowe kule miedzy paluszkami:razz:[/quote] mam (a raczej moje psy;) ) to samo..Po pol godzinie biegania starsza wywraca sie grzbiet na srodku pola i probuje sobie to zebami wyciągać. Na szczęście łapki ok mimo biegania po naprawdę glebokim ostrym sniegu. [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1](musze tez w koncu tą sierść miedzy poduszkami wyciąc nieco[/SIZE] :roll: )
  24. Czy moze ktos testował (z powodzeniem) jakiś srodek na szybsze odrastanie wyciętej sierści? :roll: Wycięty jest "placek" na łopatce..na szczęście nie wygolony, chociaż prawie to tak wygląda (skóra prześwituje)...a to z powodu krwiaka jaki zrobił się po zastrzykach z antybiotyku ..jak sie okazało zupelnie niepotrzebnie podawanych (tu "ukłony" dla weta!!! :mad::angryy: ). Trochę tak sobie to wygląda..a sezon wystawowy nie za aż tak długo. :-( Dostaje w tej chwili olej z pestek winogron (po łyżce dziennie), witaminy. Nie wiem czy coś jest typowego żeby wspomóc odrastanie sierści (warunek!..absolutnie bezpieczny dla psiaka..czyli bez żadnych ewentualnych skutków ubocznych na ulotce) pomocy!:(
  25. [quote name='coztego'][B]Behemot[/B], niestety nie ma żadnych żelaznych reguł w tym względzie. Ja np. słyszałam, że sunie poważnieją po sterylizacji, robią się spokojniejsze i bardziej "ospałe"... :evil_lol: A moja sucz jest takim samym wariatem jak przed sterylką i nic nie wskazuje na to, żeby miała kiedykolwiek dorosnąć. ;)[/quote] Faktycznie chyba sprawa indywidualna. Moja jest nawet wiekszym wariatem (niestety powiem tutaj, że zdziecinniała :roll: ). Łagodniejsza się na pewno nie stała...powiedziałabym, że taka bardziej "twarda" jest. A forma fizyczna..nigdy nie była lepsza.
×
×
  • Create New...