-
Posts
1911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by M@d
-
Opowiastka pt. "trzecia droga". Bywają sytuacje gdy dwie znane nam drogi bywają albo niedostępne, albo nam się mnie podobają... Zwykle w takiej sytuacji zaczynają się poszukiwania tytułowej "trzeciej drogi". Nie tak dawno temu, niejaki Lepper (któremu nie pasował ani kapitalizm, ani socjalizm) też szukał "trzeciej drogi" :eviltong: Ale ad rem... Podczas pory karmienia Carmen pożera swoje z szybkością światła (stosując znany wzór E=MC2 - w Carmenim tłumaczeniu to oznacza chyba że energia = miska razy konsumpcja do kwadratu) :diabloti: A jak już zeżre, to rzuca się z "bratnią pomocą" (a`la ZSRR) pozostałym domownikom (psim). Mafia od początku sobie już z Carmen/Tolą ustaliła, że jest świadoma iż zęby nie muszą służyć tylko do gryzienia patyczków i często jej o tym przypomina unosząc fafle i głucho warcząc ... Tak więc Mafia ma spokój, bo Tola de facto jest tchórzem, a ślady na uszach świadczą, że już jej ktoś to tłumaczył bardziej obrazowo ...:diabloti: Pozostał jej więc spokojny Lump, który tylko pośpiesznie zjada, ale nie stosuje sankcji za ukradzenie mu czegoś sprzed pyska ... :roll: Tak więc aby nam się Senior nie zadławił, ani nie został okradziony z przydziału (ten pies jest zdecydowanie dla nich za dobry!) postanowiłem przypilnować jego posiłku... Staję więc okrakiem nad miska blokując obiema nogami dostęp z boków. Przez pewien czas skutkowało, ale ostatnio Tola szuka "trzeciej drogi"... Widząc, że z boków nie da rady ... zaczyna wczołgiwać się od tyłu miedzy tylne łapy Lumpa i tak czołgajac się POD BRZUCHEM Lumpa próbuje dobrać się do jego miski!!! :crazyeye: Biedny pies nie może nawet spokojnie zjeść! Niestety nie daje się namówić na to, żeby coś jej "do słuchu" powiedzieć... :roll: może w końcu jednak się zirytuje i tym razem Carmen zaliczy jakąś "kąpiel w rosole" tak jak kiedyś kot :eviltong: W przypadku kota poskutkowało doskonale :diabloti:
-
U mnie jest NIECO podobnie. Najmniejsza w stadzie suka (Sznaucerka mini) szczeka na co popadnie (szczególnie w ogródku przy płocie) i jest za to strofowana. Senior stada (Sznaucer olbrzym) włączył się po jakimś czasie w "proces wychowawczy" i jak ona tylko zaczyna szczekać i biec do płotu to doskakuje do niej i ją "op...dala" szczekając na nią i zabiegając jej drogę ... (tylko że jej nie gryzie ;)) Takie psie "zamknij się, tyle razy ci ludzie mówili, a ty tępaku co?" :diabloti: Nie wiem jakie są relacje miedzy sukami, ale "ważniejsza" może mieć pretensje o "wychodzenie przed szereg" i prowokowanie awantury z obcym psem...
-
Może oglądał Kroniki Kryminalne i doszedł do wniosku, że to taki "numer"... Mała podlatuje, przewraca się i zaczyna skomleć jakby jej coś zrobił, a wtedy reszta przylatuje i robi legalny oklep "agresorowi" :diabloti: No to sobie pomyślał "nie ze mną te numery" i wolał zwiać ... :lol: Podleciał do właścicieli i wołał "agresja zero, agresja zero" :eviltong: A potem stał i kręcił łbem mrucząc "kobieeeta mnie biijeee":-( :evil_lol:
-
[quote name='Fides79']kurcze, a odwrócenie sie do niej plecami w momencie tych "czulych" powitań nie działa? lub innych "wyskoków". U mojego Gamonia podziałało, na poczatek odwracanie sie plecami i ignorowanie, po tygodniu problem skakania i szczekania na powitanie zniknął ][/QUOTE] Jak pisałem, to inteligentna bestia :evil_lol: Jak się odwracasz plecami, to chwyta zębami za rękaw i się uwiesza, jak nie chcesz stracić rękawa, to musisz się odwrócić przodem :diabloti: Ignorowanie, FE! i inne nie robią na niej wrażenia... Ale sądzimy, że to kwestia czasu i jej przejdzie :roll: Aha... Carmen/Tola jest ... BARDZO SKOCZNA :diabloti: Dzisiaj jedna zaległa historyjka z weekendu. Szliśmy sobie na spacer z sąsiadką i 2 zaprzyjaźnionymi sukami. Spotkaliśmy ludzi ze sporym psem (tylna połowę miał czarna, a przednia biała, ale nie był kudłaty). Ludzie byli na polance odległej od ściezki kilkadziesiąt metrów. A ten spory piesek zaczął do nas biec... No i tak: Lump, Maja (Labradorka) i Kundzia (wielkości średniego sznaucera) zatrzymały się patrząc co będzie, Carmen ... teleportowała się w ułamku sekundy 100 m dalej :evil_lol:, a Mafia ... runęła ze szczekaniem i warkotem, galopem na "obcego" :roll: Na co wielki ok. 40. kilogramowy pies ... podwinął ogon, zawrócił w miejscu i rzucił się do ucieczki, pod opiekę właścicieli :evil_lol: Widać nie tylko dziki nie chcą mieć nic do czynienia z psychicznymi ... :diabloti:
-
Piękny ,mądry SMYK,odszedł za TĘCZOWY MOST!Żegnaj piesku...
M@d replied to Romka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedny Smyk. Zdrowiej piesku! :kciuki: -
"może niech pani póbuje się z nią witac w taki sam sposób? ;-)" Pani próbuje, ale panie zwykle są mniej uzbrojone na nogach i przez to podatniejsze na "ataki" :diabloti: Ponadto Pan jest znacznie cięższy i lepiej znosi (choć czasem też z trudem ...) wypadnięcie w poślizgu na 4 łapach zza rogu, skok w pełnym biegu na brzuch/pierś/ inne (niepotrzebne skreślić), odbicie się z całej siły łapami i ... kolejne kółeczko zakończone skokiem ... Pan jest też wyższy i łeb z wyskoku trafia zwykle poniżej twarzy ... :eviltong:, choć Carmen wiele trudu zadaje sobie, aby wyskok skończył się "pysk w pysk", bo taka całuśna jest, że ciągle z jęzorem się pcha do ust :diabloti: Jak ktoś nie wyobraża sobie OCB, o niech poprosi partnera, żeby z pełnego biegu dał mu "buziaka". Gwarantuję niezapomniane przeżycia... roje gwiazd, chóry anielskie etc, tylko warto wcześniej umówić wizytę u ... protetyka ... :diabloti: Ona jest bardzo żywiołowa i strasznie się cieszy, ale nie odrobiła lekcji o energii kinetycznej ... :evil_lol:
-
A kto mówi, że się nie dzieje? Dzieje się aż za dużo (choć monotonnie - kilka tematów, ale za to "na okrągło" :lol:), to i czasu na pisanie brak... Trafiła nam się Mafia2 - ADHD + demolka + kocia mama piszcząca do kotków :diabloti: Streszczenie niewyemitowanych odcinków :eviltong: Podzielę główne tematy na wątki dla klarowniejszego obrazu ;) Wątek 1 odcinek 1) Carmen/Tola pogryzła swój materacyk i wypruła watę ze środka o2) Znowu pogryzła materacyk, materacyk wyrzucono o3) Pogryzła resztę swojego pontonu i wypruła watę, wyrzucono. o4) Pogryzła koc przykrywający moje łóżko (dziury takie, że może przez nie przejść.) o5) Pogryzła kapę przykrywająca kanapę w salonie o6) Znowu pogryzła koc, ale i tak był na straty o7) pogryzła kasety magnetofonowe i wciągnęła 100m taśmy :mad:. Taśmę wyrzygała w ogródku :evil_lol: o8) zeżarła słuchawki od komputera o9) Dzisiaj nic nie zeżarła - Walka trwa :diabloti: Wątek 2 o1) kopała w ogródku o2) kopała w ogródku o3) kopała w ogródku o4) po 3 zjebkach przestała kopać - może już na stałe ? :roll: (ale kto w to uwierzy?) Watek 3) o1,2,3,4,5,) szał radości po powrocie do domu, skoki na 2 łapach, wszyscy podrapani (przy następnej wizycie u weta trzeba jej obciąć pazury), krew na pokładzie, czy jest na sali lekarz? , gdzie jest woda utleniona i plastry!! o6,7,8,9) pan już opanował potwora i wymusza siad, pani nadal broczy krwią po każdym powitaniu :evil_lol: Walka trwa ... Wątek 4 o5,6,7,8,9) Panienka się zadomowiła, bawi się już z Mafią, ale nie wpuszcza Lumpa na kanapę jak już sama na niej leży - rzuca się z warczeniem i wyszczerzonymi zębami ... Wylatuje za to z kanapy, ale skutek jest tylko doraźny... Nie pozwolimy, aby "nowa" terroryzowała "seniora"... walka trwa ... Wątek 5) o5,6,7,8,9) Panienka zobaczyła, ze Lump jej nie pogoni, więc wpycha mu się do miski go okrada... Musimy bronić Seniora, co za wstyd... Mafia sobie poradziła, bo parę razy pogoniła ją szczerząc zęby i Carmen ma przed nią respekt ... Lump znowu okazał się mieć za dobre serce... :mad: Walka trwa. Wątek 6 o 1,2,3,4,5,6,7,8,9) kamyk śpi na szafie i zajmuje rejony niedostępne dla Carmen, a wszystko przez Mafię. Jak już zaczął schodzić, to za każdym razem Mafia rzucała się pedem w jego kierunku, Kamyk zaczynał uciekać, za nim Mafia, za nią Carmen, za nimi wkurzony na taki bajzel Lump ... To chyba jeszcze potrwa ... choć Kamyk już schodzi na jej wysokość i się z nią wącha... Walka trwa... (BTW - na początku zanim wtrąciła się Mafia, było już prawie OK i Kamyk leżał na kanapie metr od Carmen. Teraz jest regres... Trzęsienie ziemi i tsunami to przy Carmen pikuś :evil_lol: Już wiemy, czemu huragany mają tylko żeńskie imiona :eviltong: No dobra, trochę przesadziłem ... ale tylko trochę .... :diabloti: Aha, głaskanie na kanapie przypomina tsunami. Lump i mafia leża, a Carmen skacze, depcze po wszystkich, kręci się, przewraca, czołga na plecach (nie nie pomyliłem się) itd. W końcu Mafia warczy i ucieka, a Lump się zrywa i zaczyna szczekać. Jednym słowem pandemonium i ... koniec głaskania :roll: Chcieliście ... to macie :diabloti: BTW - to co opisałem to tylko 10% interakcji z Carmen, przez pozostałe 90% udaje Grzecznego Psa i jest OK. Dziewczynka po prostu jak coś robi to już robi - gwałtownie i intensywnie, a potem się uspokaja :lol: Przyznać należy że jest inteligentna i JAK CHCE, to szybko się uczy!
-
Hmmm... na kanapie jest posłanko Lumpa... Ja mam leżeć na swoim ... A co, jeżeli moje posłanko będzie ... na kanapie?? [IMG]http://i54.tinypic.com/rmo6c6.jpg[/IMG] No tak ... teraz to ja już się nie dopcham na swój ponton ... [IMG]http://i54.tinypic.com/ehg7rt.jpg[/IMG] Wyciągnę je na spacer, a potem zanim się zorientują, zajmę swoje miejsce ! [IMG]http://i54.tinypic.com/2l881ok.jpg[/IMG] Eeeeej! ... Patrzcie, jakiś OBCY! [IMG]http://i52.tinypic.com/103bkox.jpg[/IMG] Luuump ... ty go trzymaj, a ja lecę po pomoc! [IMG]http://i51.tinypic.com/v49vh3.jpg[/IMG] No i co twardzielu! Teraz spróbuj czegoś, to ci skopiemy tyłek! HA! [IMG]http://i53.tinypic.com/1z63zmt.jpg[/IMG] :evil_lol:
-
Chciałem zdementować pogłoski jakoby Kadafi schronił się w koszarach Bab al-Azizija w Trypolisie. Informuję, że ukrywa się w przebraniu u nas na kanapie... [IMG]http://i55.tinypic.com/2d1nsb8.jpg[/IMG]
-
Wiesz... nowy skład musi się "dotrzeć" :razz: W nocy doszło do pierwszej scysji w której musieliśmy interweniować. (jako, że chęć zrobienia czegoś dla kolejnego psa nie może wpływać na dobro dotychczasowych rezydentów). Musieliśmy "ustawić" Tolę, dostała opieprz... Lump chciał się położyć spać na swoim legowisku na kanapie, na którym rozwaliła się Tola, a ona rzuciła się na niego z dzikim warkotem i szczerząc zęby i nie wpuściła go na JEGO posłanie! :lmaa: Szybko się dziewczynka "zadomowia" ... :diabloti: No nic, trochę czasu trzeba, ale poustawiamy towarzystwo tak aby każde znało swoje miejsce :mad: Na razie zapanował pokój :p Trojka ciągnie na spacer (w środku pies dowodzący zaprzęgiem) :megagrin: [IMG]http://i51.tinypic.com/ipvzwj.jpg[/IMG] Wspólne wąchanie [IMG]http://i56.tinypic.com/j677o2.jpg[/IMG] Galopada [IMG]http://i51.tinypic.com/l8mlh.jpg[/IMG] Stado oprowadza nową po okolicy [IMG]http://i52.tinypic.com/i6moh5.jpg[/IMG] Nowy dom Doda Ci Skrzyyyyydeł ... :razz: [IMG]http://i54.tinypic.com/xaylx0.jpg[/IMG] :megagrin:
-
Legowisko na kanapie, w nogach jest miejscem honorowym należnym Seniorowi Stada - Lumpowi. reszta ma miejsca na ziemi, ale oczywiście wszyscy (włącznie z kotem) pchają się na Ponton Lumpa... Kanapę kupiliśmy duużą, właśnie po to, aby Lump miał na niej swoje miejsce :eviltong: @ Malawaszka - próbowaliśmy adoptować podpoznańską Czarusię znalezioną na sznaucery w potrzebie, ale jak zaczęliśmy wokół tego chodzić, to zmobilizowała się dziewczyna która ją znalazła i odstawiła do schronu i ja adoptowała ... Tak więc pośrednio wyciągnęliśmy ze schronu nie jedną, a 2 bidy :eviltong: Czarusia była klasycznym Sznupem, a Tola jest czymś pośrednim między Labradorem, a Sznaucerem, ale i tak nam się podoba, a jak broda nie urośnie gęściejsza, to ostrzyżemy ogon i zrobimy jej treskę :eviltong:
-
Żyje, ale nie było o czym pisać, a nie chciałem Was zanudzać opowiastkami w stylu: - zdjęcia ze spaceru - poniedziałek - zdjęcia ze spaceru - wtorek - zdjęcia ze spaceru -środa - zdjęcia ze spaceru -czwartek - zdjęcia ze spaceru -piątek - zdjęcia ze spaceru -sobota - zdjęcia ze spaceru -niedziela - zdjęcia ze spaceru -poniedziałek - zdjęcia ze spaceru -.... A teraz zaczyna się coś dziać, to piszę :evil_lol: BTW - aparat mi zdechł i przez kilka miesięcy byłem bez. A potem okazało się, to awaria matrycy i że tę usterkę matrycy Canon ma na liście wad produkcyjnych i mimo że aparat ma już chyba z 5 lat, serwis Canona usunął ją[U][B] bezpłatnie![/B][/U]
-
Właśnie wracając do domu dokupiłem też szelki Toli. Stosunki jak na razie są poprawne choć czasami napięte... Lump - o co się można było założyć od początku - przyjął nową bez mrugnięcia okiem, choć nie omieszka jej pouczyć szczekaniem gdy ta robi coś wbrew zasadom (naszym lub jego) :evil_lol: Mafia rzuca się na Tolę z zębami (strasząc) i odgania ją gdy uważa, ze jej interesy są zagrożone (np. konkurencja przy głaskaniu...) Pod wieczór zawarto pomiędzy dziewczynami trudny rozejm... [IMG]http://i51.tinypic.com/51q6f9.jpg[/IMG] Lump nie jest specjalnie szczęśliwy z zajęcia jego pontonu, ale jako, ze ostatnio rzadko z niego korzystał, to nie interweniuje... Proponowaliśmy mu zajęcie pontonu, ale wolał się położyć koło mnie koło biurka. [IMG]http://i54.tinypic.com/2dbqt6r.jpg[/IMG] Tola niezbyt interesuje się kotem i Kamyk powoli się ośmiela - na razie z daleka, ale schodzi już na podłogę i fuczy na Tolę robiąc grzbiet, na co ona ... ucieka :diabloti:
-
Pan doktor Lenarcik zalecił Mafii szeleczki, bo ciągnie i podrażnia sobie krtań... Prawdopodobnie to samo czeka Carmen- Tolę... STRASZNIE ciągnie :evil_lol: Mafia robi się Kluska, ale ciężko z tym walczyć, bo lump zostawia swoje na później, a ona mu wyżera BTW - Lump wbrew pozorom ostatnio trochę się odchudził (ok. 2-3 kg), za to znacząco obrósł sierścią :eviltong:
-
Carmen z Palucha vel Tola w nowym domu :cool3: [IMG]http://i52.tinypic.com/357pocn.jpg[/IMG] Pierwszy spacer [IMG]http://i53.tinypic.com/35aq0yg.jpg[/IMG] Drugi spacer - zapoznanie z sąsiadkami (pierwsze wczoraj nie było udane, bo zwiała i musieliśmy zapoznawanie przerwać) :roll: Teraz już nabrała trochę pewności siebie i uznała się za członka tego stada, więc czuje się pewniej ... :razz: [IMG]http://i54.tinypic.com/qnqmo9.jpg[/IMG] Lump poucza Carmen-Tolę o kolejności pobierania przysmaków: [i]"Tee, nowa, nie pchaj się! Najpierw JA, a potem cała reszta..." [/i] :eviltong: [IMG]http://i54.tinypic.com/ddywb5.jpg[/IMG]
-
Obecni :evil_lol: Witam wszystkich po dłuższej przerwie. U nas znowu będzie się działo... Dzisiaj przybyła do nas nowa czempionka/gwiazda bloga -! ;) Carmen Paluchita vel Tola Matka : Negrita La Strada Ojciec: Johndoe of Cundelburry Przedstawicielka największej na świecie hodowli o zasięgu ogólnoświatowym!!! :evil_lol: Zdjęcia wkrótce :P (aparat też po dłuższej przerwie już działa :razz: )
-
BARRY 8 m-czny mix sznaucera olbrzyma JUŻ W DOMU!
M@d replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
I ... trzeci leci ... :-( A zdjątek nima :shake: -
BARRY 8 m-czny mix sznaucera olbrzyma JUŻ W DOMU!
M@d replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Już minął tydzień :razz: -
[quote name='monika083']kochana co Ty do mnie rozmawiasz :D ja jestem wdzieczna za wszystkie cuda techniki ,ale dla mnie to czarna magia [/QUOTE] Procedura zmiany formatu w 3 krokach: 1/ Menu START > Programy > Akcesoria > Paint (standardowy program Windowsa) 2/ W Paintcie: Plik > Otwórz > (wybieramy folder i zdjęcie) Otwórz 3/ Jak już mamy wczytane zdjęcie to: Plik > zapisz jako > (pod "nazwa pliku" jest "zapisz jako typ" i tam wybieramy z rozwijanej listy "JPEG (JPG ......)"> Zapisz Koniec procedury. :multi: Powodzenia! :razz: I niech się Diamencikowi wreszcie poszczęści! (przed mrozami ...)
-
Na ten temat napisano już tutaj całe tomy ... [url]http://www.dogomania.pl/forums/461-Sam-w-domu[/url]
-
BARRY 8 m-czny mix sznaucera olbrzyma JUŻ W DOMU!
M@d replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi::multi::multi: I poproście o jakieś zdjęęęęciaaaa farciarza!!! :cool3: -
Obawiam się, że piesek stara się jak potrafi (w swoim mniemaniu) zasłużyć na wasze zaufanie i przyjaźń... Trzeba mu "wytłumaczyć", że babcia jest członkiem stada uprawnionym do opieki nad małym. Psy nie lubią podnoszenia i pewnie Tofi uważa, ze podnoszenie małego jest czymś groźnym... Spróbuj podnosić dziecko sama i przekazuj je w ręce babci. Pies musi to widzieć i się "oswajać" z tą sytuacją. Pies broni waszego dziecka przed każdym kto nie jest rodzicami i musi zrozumieć, kto ma prawo małego brać na ręce, przewijać i wykonywać inne tajemnicze i dziwne (dla psa) rytuały... Dla przykładu podam, że nasz spokojny i pozbawiony śladu agresji pies wpada w amok na widok przyrządów "medycznych". Istnieje przypuszczenie, że na bezdomności (przed schroniskiem) znalazł się po chorobie i śmierci właściciela. Jak teść robi sobie zastrzyk z insuliny, to pies szczeka i próbuje go powstrzymać ... Jak ja zaczynałem mierzyć żonie ciśnienie, to wpadał między nas, szczekał histerycznie i usiłował wyrwać mi urządzenie ... Po jakimś czasie udało mu się to wyperswadować, ale i tak nie jest szczęśliwy w takich sytuacjach, powarkuje, poszczekuje i pilnuje pilnie czy czegoś jej złego nie robię :eviltong: W jego pamięci pewnie takie zabiegi "doprowadziły" do utraty właściciela i teraz uważa, ze jak im przeszkodzi to go/ją ocali ... Pies rozumie pewne rzeczy po swojemu i naszym zadaniem jest to aby zaczął je rozumieć "po naszemu" ... Gdy pies "poluje" na pampersa i wyjada z zapałem jego zawartość, to uważamy to za obrzydliwe i podejrzewamy psa o jakieś chore dewiacje. Zapominamy/nie wiemy, ze tak psy czyszczą gniazdo małych, a ich "czyn" jest spowodowany instynktowną chęcią ochrony "młodych" nie mogących uciekać, przed innymi drapieżnikami, które mogły by im zagrozić zwabione zapachem kupy. ;) BTW - Co znaczy "ugryzł". To pojęcie szerokie - od ściśnięcia i zrobienia siniaka, po rany szarpane wymagające szycia ... Pies używa zębów do wyrażania swojej dezaprobaty (także wobec własnych dzieci i rodziny). Siła z jaką to czyni nie kaleczy innego psa, ale może zadrasnąć ludzki naskórek. Często sami się kaleczymy po ściśnięciu zębami, gwałtownie wyszarpując dłoń... Taki ściśnięcie, nie ma w zamierzeniu zrobić krzywdy, ma dać jasno do zrozumienia, że pies uważa, że źle robimy (w jego rozumieniu). Nie usprawiedliwiam "gryzienia" ludzi, ale psu trzeba pewne rzeczy wytłumaczyć, inaczej będzie postępował zgodnie z instynktem... Pies broni "małych" ze swego stada często z poświęceniem własnego życia lub zdrowia i nie ważne kim jest przeciwnik. W Australii ledwo odratowano psa, który został ciężko ranny broniąc dziecko swoich właścicieli przed ... PUMĄ! W Nowej Zelandii 8. kilogramowy Jack Russell terier stanął do swojej ostatniej bitwy broniąc dzieci przed dwoma agresywnymi Pitbullami. George poświęcił swe psie życie dając dzieciom czas na ucieczkę ... (nie sądzę, aby liczył na wygraną ...) [URL]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4102998.html[/URL]
-
1/ Upewnij się konsultując z wetem, czy sikanie nie ma przyczyn chorobowych (np. zapalenie pęcherza) 4-5 miesięczny pies nie powinien już AŻ TAK posikiwać - szczególnie W POSŁANIE gdzie leży i śpi ... (może posikuje na łóżko gdy zaśnie?) 2/ Nie karć gdy siusia gdzie nie powinna, ale zanoś błyskawicznie na gazetę i pochwal. Karcenie gdy sika może jej się utrwalić jako nagana za sikanie W OGÓLE i zacznie ci np. sikać za meblami "żebyś nie widziała..." :D 3/ Karcenie podniesionym głosem psa, który jeszcze nie załapał za co go karcą może wyzwolić niepożądane sprzężenie - (pies posikuje na znak poddaństwa/ze strachu itd) więc pies widzi - idzie ta wielka przerażająca istota - "zaraz będzie krzyczeć, no to siknę na znak poddaństwa, ooo krzyczy - tak jak myślałam" :D 4/ niestety utrzymanie czystości nie zależy od wieku, ale od nauczenia tej czynności. Dorosłe psy wzięte "z łańcucha" do domu muszą być uczone tej czynności od zera jak szczeniaki. To niestety trochę trwa i wymaga cierpliwości... Niestety też powoduje trochę "strat" w zasikanym mieniu :evil_lol: