Jump to content
Dogomania

M@d

Members
  • Posts

    1911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by M@d

  1. A tu macie jeszcze inną wersję. (też w Photoshop-ie) :-D Nawet zniknęło parę elementów, zgadnijcie które :-) [img]http://www.idz.pl/sznaucer/szn11.jpg[/img]
  2. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    Pracujesz w szkole? Na etacie nauczyciela j. polskiego? Interpunkcja się nie podoba? :lol: To sobie wstaw wirtualny przecinek :D Kable to Wy, bo zaraz kablujecie na innych, a Orsini, to naczelny kablowy :D Update: Wstawiłem przecinek. Lepiej? :lol:
  3. M@d

    Sznauceromaniacy!!!!

    U Was kable [color=red][size=6][[b],][/b][/size] [/color]dałem też, ale jakoś nikt nie zauważył :P
  4. Takie macie ładne psiaki, że zabrałem się i zrobiłem galerię mojego malucha. (link w podpisie) :-P
  5. No wreszcie zrobiłem coś wygodniejszego w przeglądaniu. Macie :-) TUTAJ ====> [url]http://www.idz.pl/sznaucer[/url] [img]http://www.idz.pl/sznaucer/3.jpg[/img]
  6. M@d

    czemu liżą?

    Są psy szkolone do wykrywania RAKA ... Pies wyczuwa węchem krew lub inaczej pachnące chore miejsce i próbuje psią metodą leczyć innego członka stada ... BTW: rany polizane przez psa goją się szybciej... (jak już napisaliście ślina psa ma właściwości bakteriobójcze - stąd mi.in. powiedzenie "goi sie jak na psie") P.S. Psy liżą śmierdzące miejsca na skórze innego członka stada (jest to atawizm). Wystarczy jeden śmierdziuch w stadzie i z polowania nici ... :lol:
  7. M@d

    Agresja do psów

    Mój pies chyba nie czytał Fennell i Fishera, choć mu podsuwałem pod pysk ... :lol: Akceptuje nasz prymat w domu, jedzenie po nas, przepuszczanie nas w drzwiach etc... Jednakże oddawszy nam władzę "cywilną", zachował sobie buławę Marszałka i w kwestii obronności stada i terytorium ma nasze zdanie w zadzie :P Pies i gość to potencjalny wróg stada i musi zostać obszczekany i uświadomiony, że jakby co, to są w pobliżu zęby gotowe stanąć do obrony ... On nie gryzie, ale rzuca się na gości, staje na 2 łapach opierając sie o ich nogi i szczeka ... Psów też nie gryzie, ale intensywnie obszczekuje i boję się, że jakiś się wkurzy i mu zrobi krzywdę ... :( P.S. podczas szczekania merda intensywnie ogonem (?) (co to znaczy?)
  8. Witam Podaj definicję użytego słowa "ugryzł"... a/ pani ma odgryzione 2 palce b/ pani była na pogotowiu na szycie ręki c/ chwycił rękę zębami i zadrapał naskórek d/ chwycił zębami, ale nie skaleczył ????? Bo jeżeli tylko warknął i chwycił zebami, ale nie wyrządził fizycznej szkody, to mówienie o "ugryzieniu" jest nieprecyzyjne. Gdyby UGRYZŁ, naprawdę to potrzebna byłaby pomoc medyczna ... W przeciwnym razie, jest to co prawda NAGANNE, ale była to tylko forma wyrażenia dezaprobaty dla jakiejś sytuacji... Czasem jest to odruchowe impulsywne zachowanie zwierzęcia, które nie potrafi pisać e-maili ani słownie okazać, co nie jest przez nie mile widziane ... Pies warczeniem lub chwyceniem zębami wyraża swoją dezaprobatę i ostrzega "tego nie lubię, przestań". To nie jest przez nas akceptowane, ale jest to gest podobny do naszego przeczącego kręcenia głową... Tak więc napisz CO oznacza w tym przypadku słowo "ugryzł" bo bez tego trudno ocenić powagę sytucji ...
  9. Tiaa, a jednak moje pytanie na dogsach czy ludzie to debile miało rację bytu... Masz ten tekst o którym pisałem .. Na codzień spotykam się z totalną ignorancją ludzką w kwestii postępowania z psami. Czytając artykuły o pogryzieniach też ... Wiedza o koegzystencji z najwcześniej udomowionym zwierzęciem WYMIERA... Moja babcia przekazała mi podstawowe zasady zachowania wobec psa i to chyba było ostatnie pokolenie mające o tym jakieś pojęcie! (nie biegaj, zatrzymaj się, nie nachylaj się, nie wyciagaj ręki, nie patrz w oczy, kucnij bokiem- poczekaj aż sam podejdzie itd) Na codzień ludzie zachowują się bezmyślnie: - podchodzą do psa patrząc mu w oczy i nachylają się wyciągając rekę mówiąc "ooo jaki ładny piesek" (także dorośli) - młode matki zachęcają dzieci do spoufalania się z psami "poptrz jaki miły piesek" i nie reagują, gdy tak zachęcone dziecko podchodzi do psa... - małe dzieci na oczach matek podjeżdżają do psa na rowerku, prawie przejeżdżajac mu po łapach, zatrzymują się przed nim i gapią z odległosci 30 cm... , czasem coś mówiąc, a czasem wyciagając rączki... - dzieci nie zważając na bliskość psów biegają, machają rękami i wrzeszczą ... (czasem mają w rękach patyki...) - ocena "groźności" psa jest totalnie irracjonalna. Mój mały szczekun nie toleruje przekraczania "strefy intymnosci" czyli u niego ok. pół metra, a jakaś pani zachęcała dziecko do pogłaskania mojego psa (musiałem ją poprosić o zabranie dziecka) - natomiast 5 metrów wcześniej stał stary siwiejący na pysku duży pies (który miał wszystko w (_!_) ) i ona sama dziecko nawoływała, "nie podchodź ..." ---- Jak mam kontrolować psa (choć jest na smyczy), gdy dziecko samo do niego podchodzi i prawie pcha mu rączkę do pyska??? Dobrze jak stoję obok, to jeszcze coś zrobię, ale jak na 5 minut zostawię psa pod apteką czy sklepem, to co???!!! Juz raz była afera, bo Pańcia nie reagowała jak prosiłem o zabranie dziecka, a jak podeszło, to pies zaczął szczekać i dzieciak się ze strachu się przewrócił, na co Pańcia zaczęła wrzeszczeć, że agresywny pies powinien być w kagańcu (mój Sznaucer ma 35 cm wysokości i waży 8 kg. :-P ) Czy nauczenie się góra 5 podstawowych zasad zachowania w obecności psa to takie trudne dla Homo (podobno) Sapiens? Czy też łatwiej (jak sugerują niektórzy w tematach o pogryzieniach) ZABIĆ WSZYSTKIE PSY W MIASTACH !!!??? Czy w czasach gdy już nie potrzebujemy kogoś kto by nas ostrzegał przez zagrożeniem i bronił (czasem poświęcając własne psie życie) jedyne na co nas stać, to eksterminacja gatunku, bo gryzie i szczeka? (a przecież dla TYCH właśnie cech człowiek eony temu udomowił psa!!). W konkursie na "najbardziej bezmyślne i niewdzięczne bydlę" człowiek pod tym kątem zająłby niekwestionowane pierwsze miejsce. Czas zmienić obelgę "ty psie" na "ty człowieku", bo ta pierwsza jest dla psa zdecydowanie obraźliwa ...
  10. Witam. Kilka dni temu przeprowadziłem się w okolice Pól Mokotowskich. Potrzebuję Waszej pomocy. Mój mały Sznaucer Mini ma problemy socjalizacyjne z psami... Boi ich się i szczeka (nawet na Ratlerka :-P) NIE GRYZIE, ale podlatuje ze szczekaniem i jak zajdzie psa z tyłu, to trąca go pyskiem... Boję się, że jakiś pies potraktuje to jako atak i go pogryzie... :( Prawie codziennie ok. 19.00 jesteśmy na Polach... Jeżeli ktoś ma psa o łagodnym usposobieniu, który nie przestraszy się małego szczekuna i jest gotów nam pomóc przemóc jego strach przed psami, to będziemy wdzięczni za pomoc... Dajcie znać jakby co, to będziemy napewno... Pozdrawiam P.S. Aktualnie mam net tylko w pracy, więc kontakt albo z wyprzedzeniem, albo w godzinach pracy... e-mail przez forum lub gg 4513194 [img]http://www.idz.pl/sznaucer/6.jpg[/img] [size=6]Oooodeeejdź... [/size]
  11. Problemem jest to, że coraz mniej ludzi ... MYŚLI! Ja bym zadał pytanie, takiemu rodzicowi, czy chciałby abyś Ty przyszła się bawić ze swoim psem na ogrodzony placyk dla dzieci ...??? Jak nie, to prosisz o opuszczenie placu ćwiczęń psów, bo nie możesz zagwarantować bezpieczeństwa jego rozkosznych pociech ... Na innym Forum pisałem taki post, o ludziach-debilach , może i tu go wkleję ...
  12. Opłata... jak opłata..., ale spóbuj wynegocjować jej zapłatę ... :P A takie fotki robi się mając aparat cały czas "pod ręką" i mając trochę doświadczenia w wyłapywaniu ciekawych sytuacji :D (i dobry refleks :lol: ) [img]http://www.idz.pl/sznaucer/38.jpg[/img] - Fajny "bug" - wstawiło odpowiedź PRZED pytanie :lol:
  13. [quote name='orsini']Jostra 45:)))bo na 1 wplate juz czekam od M@da:))))) :angel: :angel: konto podane, ma jeszcze tydzien czasu:)))))[/quote] Już dostaliście odpowiedź z kim należy w moim stadzie negocjować opłaty ... [quote name='M@d']Zapraszam do egzekucji długu... Mój Radca Finasowy d/s Negocjacji z Wierzycielami jest na zdjęciu poniżej Właśnie przerabia jeden kontrakt ... :P [img]http://www.idz.pl/sznaucer/33.jpg[/img][/quote]
  14. M@d

    Agresja do psów

    Mój nawet w kagańcu "atakuje" psy (on nie gryzie nawet bez kagańca, ale dobiega, sczeka, a gdy zajdzie z tyłu, to uderza pyskiem w zad). Boję się, że kiedyś jakiś pies źle zrozumie jego zachowanie i go pogryzie ... Dlatego biedak spedza większość życia na smyczy :( Jak już go widziałem w starciu z suką O.N. Zapędził ją na jej własną działkę... A była to suka Owczarka PILNUJĄCA tych działek :o Taktyka jego jest taka: - "atak" nisko przy ziemi na lewą łapę psa (pies- łapa w tył) - "atak" nisko przy ziemi na prawą łapę psa (pies- łapa w tył) - "atak" nisko przy ziemi na lewą łapę psa (pies- łapa w tył) itd Aż do "wycofania" obcego psa na pożądaną pozycję :P Seria "ataków" jest tak błyskawiczna, że wyglada jakby "atakowany" pies biegł tyłem ... :-?
  15. Raczej "lewituje" :lol: To, że psy potrafią latać jest oczywiste, mój ma nawet niebieski kombinezon Supermana, eee SuperDoga znaczy ...
  16. Jest już trochę lepiej, pies przyzwyczaja sie do nowego otoczenia, ale to nie elimunacja problemu, raczej jego wyciszenie... Do nas jest juz grzeczniejszy, ale reszta problemów została... :cry:
  17. Mój po przeprowadzce (tydzień temu) zahowuje się w miare normalnie. Jedyne co jest inne, to to, że stał się bardziej drażliwy... Warczy i kłapie zebami ... Zaliczył już zwykła roczną normę karnych ignorowań (3) i to przy staraniu się nie reagować na pomniejsze wybryki, przez kilka dni, dopóki się nie przyzwyczai... Ale nie możemy WOGÓLE nie reagować, bo pomyśli, że TU mu wszystko wolno ... :P
  18. Zdjęcia urwisa będą uzupełniane :lol:
  19. Ignorantia iuris nocet... Niestety to nasz pierwszy pies i na swoją niewielką obronę mamy tylko naszą ignorancję ... Kupiliśmy od "handlarzy" w przeświadczeniu, że zaopiekujemy się "pechowcem", który nie załapał się na "papiery"... Wcześniej szukaliśmy w schronisku, ale nie było psów małych, które odpowiadały by naszym warunkom mieszkaniowym, a nie chcieliśmy wielkiego psa skazywać na mieszkanie w niedużym mieszkaniu bloku ... Teraz wiemy znacznie więcej... Wg. nas spaprano mu pierwszy okres szczenięcej socjalizacji i większość naszych problemów ma tu źródło... Np. to, że on się boi innych psów i na nie histerycznie szczeka... Woli zdecydowanie ludzi - pod warunkiem, że nie są to obcy w domu, bo wtedy mała furia broni zaciekle terytorium ... Co prawda gdy to jest przy nas, to ogranicza się do szczekania i pilnowania ich gdy się do nas zbliżają. Jednak gdy kiedyś nie usłyszał jak wchodzę i zobaczył ruch w przedpokoju, to sam się przestraszyłem rozpędzonej 8-mio kilogramowej furii z zębami wyszczerzonymi aż po trzonowce :P Dobrze, że się zreflektował i zamienił furiacki atak na wesołe powitanie, bo już się widziałem na szyciu łydki :P
  20. Witam, Poniżej link do zdjęć bezrodowodowego, 3 letniego, miniaturowego Sznaucera urwisa :-P http://www.idz.pl/sznaucer/ Dokąd oni poszli? I czemu Pan kazał pilnować tego blaszanego pudła???
  21. Niestety nie jest rodowodowy... Miał mieć PODOBNO 8 tyg. ale wet ocenił go na 6 ... Co do zębów, to było uderzenie a nie ugryzienie... jak do tej pory UGRYŹĆ się nie odważył... Natomiast usiłuje nas straszyć ... Kiedyś mnie wkurzył i zrobiłem coś czego niepowinienem... Jak wyszczerzył zeby, to mu podstawiłem rekę pod pysk i patrząc mu w oczy powiedziałem "no tylko spróbuj..." - zamknął pysk, przestał warczeć, położył uszy po sobie i zaczął mnie lizać w rękę .... :P On czasem ma "schizy" - jak wyciągniesz rękę i powiesz "łapa" to szczerzy zęby, warczy i ... liże z zapałem rękę ( a łapy nie podaje...) - komicznie to wygląda... A co do weta, to oglądał go w zeszłym tygodniu i powiedział, że jest zdrowy (przynajmniej fizycznie ... :P ) On chyba jest zdezorientowany po zmianie mieszkania w zeszłym tygodniu ... :( Cały świat mu się zwalił i poprzestawiał... Procedury wypracowane przez 3 lata posżły w diabły i on sam nie wie na czym stoi ...
  22. Ja WIEM kiedy on warczy w zabawie... A dzisiaj (wstyd to pisać) PRZEGIĄŁ na maksa! Wskoczył mi rano na kolana, zaczął się przytulać, lizać, chwilę potem zaczął warczeć, a jak mu powiedziałem "zejdź" to się "wściekł" zaczął histerycznie warczeć-szczekać i uderzył mnie otwartym pyskiem-zębami w czoło ... No i ma karnego "ignora" przynajmniej do jutra ... Po przeprowadzce chyba stress spowodował, że mu strasznie "odwala". W ciągu 6 dni od przeprowadzki zalicza juz 3 "ignora", czyli tyle co zwykle w ciągu roku ... Wszystkie za to samo - histerie i kłapanie zebami ...
  23. M@d

    Agresja do psów

    1) Jak napisaliście - to co działa u jednych psów u drugich się nie sprawdza. I tak samo z metodami z książek... 2) Mój doskonale uogólnia gdy ma w tym interes i zawęża gdy interesu nie ma :P Jak czegoś chce, to wykonuje na zmianę łapa, siad, leżeć itd ... i nie musi to być ... 2 stopy od lodówki :D Metodą nagrodową nauczyłem go nie szczekać na psy na ulicy. Niestety ta sam metoda NIC nie daje gdy: - zobaczy psa w promieniu ok 200 m. od domu (jego trytorium) - pies zbliży się bliżej niż na 1-2 m. Gorzej! Przy duzych psach okazuje poczatkowo uległośc, a gdy pies się odwróci - rzuca mu się do tyłka ze szczekaniem (nie gryzie, tylko szceka, czasem trąci pyskiem w zad...) Tylko podczas lekcji PT1 z treserką, której się bał, był idealny... Fakt mał mało okazji do socjalizacji z psami, ale teraz po przeprowadzce mamy od kilku dni wielki "psi" park pod nosem i zaczęliśmy "socjalizację" Trochę to późno, bo ma 3 lata, ale nie poddajemy się :wink: To małe 8 kilogramowe Kamikadze (Sznaucer miniatura) "atakuje" kazdego psa bez wzgledu na rasę i rozmiar. Ma już na koncie przepędzenie ON z parkingu na działkach (co najśmieszniejsze była to suka pilnująca tych działek na stałe :P ) Ma na koncie atak na Amstaffa ... (szczęściem tamten był na smyczy...) Ja NAPRAWDĘ się o niego boję... A wszelkie FE i szarpanie smyczą (mimo, że chodzi w ... kolczatce) ma w (_!_) Co ja mam począć ? ...
  24. To jest 3 letni Sznaucer miniatura. Nie bój się radzić, ja jestem stary zgred, swój rozum mam i nie stosuję rad bezkrytycznie :wink: Problem w tym, ze Fisherowsko-Fennellowskie metody na niego słabo działają... Boleć to go boli, ale jego popaprana lepetyna :lol: Bo jak czegoś chce, to się mało łapą na śmierć nie zamacha ... :P Robi nawet "Heil Hitler" z łapą uniesioną ponad uchem :lol:
  25. Witam Bywało tak już czasem wcześniej - głównie "w gościach" gdy się rozbrykał, ale teraz zmienilismy mieszkanie (wiem stresy itd...) zaczyna robić TO w domu.... Czasem gdy każe mu się podać łapę spuszcza uszy i zaczyna warczeć, czasem zmienia się to w serię histerycznych piskliwych szczeknięć połaczonych z kłapaniem zębami tuż obok naszej ręki (straszy, bo przy jego refleksie i celności, gdyby chciał ugryźć, to by trafił ...). Natychmiast po tym spuszcza uszy i rzuca się do lizania i przepraszania... (?) Czasem sam przychodzi i podaje łapę, ale czasem przy tym samoistnym podawaniu warczy i pokazuje zęby. Jak mu się zwróci uwagę, to warczy, pokazuje zęby i ... liże nas po rękach :lol: Z tym psiakiem od zawsze były kłopoty wychowawcze i metody F&F mało skutkują... Jest psem inteligentnym (nawet za bardzo...) łatwo się uczącym, jednakże mającym "własne zdanie" PT1 skończylismy na wniosek treserki, "bo pies jest ułozony i nic juz więcej nie trzeba..." niestety "ułożony" to on był, ale tylko na "lekcjach", bo pani treser zrobiłą "Wielkie Wejscie" rzucając łańcuchem i pies miał taki respekt przed nia, że wystarczyło "krzywe spojrzenie" i pies zaczynał udawać zawodnika w czasie konkursu posłuszeństwa :P Co z tego, że je ostani, przepuszcza nas w drzwiach itd, gdy w kwestii "obronnosci stada" nie sposób go pohamować. Kazdy pies to wróg, a każdy obcy w mieszkaniu wymaga intensywnego obszczekania ... Brak reakcji na kary typu ignorowanie itd. Oczywiście w czasie ignorowania psu przypomina się wszystko i udaje Grzecznego Pieska, jednakże w minutę po "pogodzenie się" wracają stare nawyki... Komendy wykonuje, jednakże zawsze z kilkusekundową zwłoką - taki włoski strajk ... :-? Przychodzi na zawołanie, nie ucieka, zwykle też wykonuje wszystkie komendy "bez komentarza". Ale CZASEM dostaje "humorów" i zaczyna warczeć. Nie ma reguły... Na spacerach ciągnie (chyba, ze sie gniewamy, to wtedy jest przepisowa "noga" jak na zawodach ...). Stawanie nie pomaga w oduczeniu go ciagnięcia, siada i czeka aż ruszymy i ... znowu ciągnie... Oprócz tego szybko i chętnie uczy się i wykonuje polecenie. Staje grzecznie przed jezdnią, czeka aż skończymy posiłek (no chyba, że jesteśmy u rodziców... wtedy do nas nie podejdzie, ale rodzice, mimo naszych protestów karmili go przy stole i tera z"sępi" od nich żarcie... ), generalnie gdyby nie "humory", szczekanie na inne psy i ciągnięcie, to byłby idealny pies... :-? Czy on aby ma "równo pod sufitem" ?? :D Może jego trzeba leczyć psychiatrycznie? :D Zastanawiamy się powaznie nad wizytą u behwiorysty (tylko teraz była przeprowadzka i nie ma czasu...) Korzystał ktoś z Was z dobrego behawiorysty w Warszawie? Możecie kogoś polecić Z WŁASNEGO doświadczenia.. ? A może sami coś doradzicie, co z tym trollem zrobić? :P
×
×
  • Create New...