Jump to content
Dogomania

M@d

Members
  • Posts

    1911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by M@d

  1. Co do pomiaru, to wyraźnie na filmie facet mówi o FUNTACH nacisku (patrz 2:41 - ok. połowa filmu), a więc pomiary można (szacunkowo) podzielić przez pół... Oczywiście w szale lub panice te wartości mogą znacząco wzrosnąć w stosunku do wartości uzyskiwanych na treningu ... Piszecie, że eliminowanie w innych krajach psów agresywnych to wysoka cena za uzyskanie populacji psów nieagresywnych, a ja powtórzę, że chronienie i rozmnażanie u nas psów o popapranej psychice, to wysoka cena płacona przez nieagresywne tysiące psów w schroniskach, które nie mogą się doczekać domu ... :shake: A dla właściciela psa zagryzionego przez jakiegoś psiego zwichrowańca, to cena niewyobrażalnie wielka... Tą cenę zresztą płacą te spokojne, zrównoważone, nieagresywne i odwoływalne ... skazywane przepisami na smycze, kagańce... A z każdą kolejną "aferą" może być jeszcze gorzej (ostrzejsze przepisy). Płacą też wszyscy psiarze, (psychicznie) zastanawiając się na widok zbliżającego się obcego psa, czy łapać swojego i uciekać, czy też mogą się pobawić ... ?
  2. Dzisiaj mija 7 dzień (5 "roboczych") bez zniszczeń!! :multi: Oby nie zapeszyć! :diabloti: Mafia się stara... :eviltong:
  3. [quote name='marta23t']moje oblizują się czasami godzinami aż wyglądają ich pyski i uszy jak po kąpieli:lol: sama sobie zdaje pytanie dlaczego?:evil_lol: co one sobie w ten sposób okazują? gdzieś czytałam, że pies liże po pysku żeby dominować:oops: ale ile w tym prawdy-:roll:[/quote] Nie słyszałem o tym... Syszałem natomiast, że pies (głownie szczeniak) liże po pysku drugiego jak chce żreć, a pysk, uszy, tyłek itd liżą tylko tym wyższym w hierarchii ;) (zupełnie jak u ludzi ...:diabloti: )
  4. Na początku jek przeczytałem o tym usypianiu, to byłem raczej przeciwny, ale po przemyśleniu i przeczytaniu argumentacji p. Mrzewińskiej muszę jej z bólem przyznać rację.:-( Nie mam uprzedzeń co do ras i jeżeli np. Spaniel rozszarpie Ratlerka, to należy go traktować tak samo ja Bulteriera czy Rotweilera... Oczywiście schemat zagryzł=uśpić należałoby obwarować pewnymi wyjątkami i zasadami oceny (bo np. śmierć w walce może ponieść napastnik, który nie docenił siły i determinacji ofiary ...) Ponadto należało by wyłączyć zabójstwa przypadkowe np. Labek walnął łapą Ratlerka i zabił na miejscu łamiąc kręgosłup :) ... Sadzę że trzeba by też pójść na pewien kompromis i w sytuacjach wątpliwych dawać wyrok w "zawiasach" który przy drugim razie byłby wykonywany już bez względu na okoliczności ... Żal mi tych potencjalnie usypianych psów, ale z drugiej strony czy sytuacja w której wychodzicie z psem na spacer i nagle jakiś psi psychol rozrywa Waszemu psu gardło jest do zaakceptowania? Z drugiej strony w schroniskach z braku miejsca i kasy usypia się masę spokojnych zrównoważonych psów (sam mam taki "wzór psa" wzięty ze schroniska!), więc może wyeliminowane psychole zrobią miejsce dla tych spokojnych marniejących w boksach ... Nie jestem także za AUTOMATYCZNYM zakazem posiadania psa dla właścicieli usypianych psycholi, bo to nie zawsze ich wina i z innym psem mogą stworzyć lepsze więzi... ( znam to z autopsji - miałem nieodwoływalnego małego Sznaucerka-psychola z agresją lękową, który mimo treserki, behawiorystki i naszej wieloletniej pracy do końca swego kótkiego życia był nieprzewidywalny - odszedł w wieku 5 lat na wrodzoną wadę wątroby. A teraz mam Sznaucera olbrzyma, który reaguje na moje komendy w ułamku sekundy...) ;) Natomiast jak ktoś kolejnego psa wychowa na psychola, to taki zakaz mu się należy... bo to już raczej nie przypadek... Problem jednak w tym, że aby to wszystko uczciwie ważyć i kontrolować, najpierw W OGÓLE trzeba by mieć pojęcie kto ma jakiego psa itd :roll: a do centralnej bazy "wykroczeń psów" i "czarnej listy właścicieli" droga daleeeeeeeeka :shake:
  5. M@d

    Fiodorek.

    Bo to jest zamaskowane Yeti ;)
  6. Super śnieżne foty, a bombki na łapach, to chyba trochę spóźnione...? :diabloti: [quote name='madziamn']a ja Wam powiem ze co pies to przypadek moja Fionka (*) też miała ADHD a Duśka przeciwnie- bardzo spokojna jest. Dodam ze do karmy nic nie dosypuje:shake: obie sunie to sznupy mini[/quote] Taaaa... miniatury, to bardzo spokojne pieski ... :diabloti: [IMG]http://images40.fotosik.pl/22/ac50cb24e0ba0b8cmed.jpg[/IMG]
  7. Uczcie ją w obecności psa, który już zna komendy, a będzie ekspresowa nauka :evil_lol: Smakołyki + wzór do naśladowania dostający przysmaki za wykonywanie komend to doskonała recepta na szybką naukę :eviltong: Przy okazji i ten pierwszy odświeży nauczone komendy i nie będzie zazdrosny o karmienie "nowej". Ona jeszcze jest młoda i wszystkiego co trzeba się nauczy... BTW - mój wielki spokojny i zrównoważony pies też (chyba) po schronisku nabawił się fobii na huki i np. w Sylwestra szuka mysiej dziury i leje w przedpokoju, bo boi się wyjść do ogródka :evil_lol: [I] Schowam się przy nogach Pana i jakoś przeczekam... Tu powinno być bezpiecznie![/I] [IMG]http://images33.fotosik.pl/361/ecc04b43002a294emed.jpg[/IMG]
  8. Miałem nieszczęście mieć histerycznego małego dziamgota z agresją lękową wobec innych psów i mam szczęście mieć wielkiego super spokojnego olbrzyma. Dziamgot 90% życia spędził na smyczy,ale podczas tych 10% dał radę kilka razy zmylić nasza czujność i narozrabiać :oops: Miał jednak to szczęście, że nawet zachowując się wbrew psiej etykiecie i zwyczajnie po chamsku (najpierw dupa pod siebie i "nie skrzywdzisz chyba malucha?", a jak duży powąchał i odchodził, to rzucał mu się ze szczekaniem do tyłka) nigdy nie został zaatakowany... (on nie gryzł innych psów, ale straszył np. trącając pyskiem w zad ... np. wielkiego Rotweilera ... :splat:) Były czasem większe scysje - np. wkurzony Doberman, po tym jak kurdupel zwiał na ręce szwagra, oparł się szwagrowi łapami na piersi i wyszczekał prosto mu w twarz, co o tym myśli ... :diabloti: Teraz mam psa, który jest siłą spokoju i (ktoś o to pytał) jest psem, który bez dźwięku i gestu potrafi wytrzymać szarżę 2 psów z wyszczerzonymi zębami... psy hamują metr od niego, a on dalej nic ... :crazyeye: Natomiast odkąd jest z nami mała Mafia, to każdy pies podbiegający do niej zalicza krótkie ostrzegawcze warknięcie (ona jest ze mną, więc bez głupot, bo gnaty porachuję ... :diabloti:) Skoro więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a ja zaliczyłem oba siedzenia, to Wam powiem: - Normalny pies nie powinien zmasakrować mniejszego od siebie pieska (5 lat kretynizmów Beksy, bez jednego zadrapania, dowodzi, że większość psów respektuje ten punkt psiego kodeksu, a te które nie respektują to chyba zbytnio normalne nie są ... - jednakże żadna ze stron nie jest z definicji bez winy i a priori nie może być uznana za "niewinna ofiarę" bez dokładnego zbadania okoliczności. (jeżeli mały np. boleśnie ugryzie dużego w łapę, to już sam się prosi o kłopoty...) - opisy obrażeń są często nieprecyzyjne, bo powiedzmy, ze 18 szarpanych ran może powstać od jednego , góra dwóch ukąszeń i mieć głębokość milimetra ... Nie wiem czy to reguła, ale zauważyłem, że psy w nerwach mają tendencje do potrójnego ukąszenia, takie szybkie dziab, dziab, dziab ... stąd może wynikać mnogość ran... Generalnie zgadzam się na pewno z twierdzeniem, ze psy "w terenie zbudowanym" powinny chodzić na smyczy i tyle, bo nawet bez złej woli mogą kogoś poturbować ...
  9. Eee ... tam dramat... :eviltong: Trzeba się przyzwyczaić, miski postawić na gresie a w okolicy misek zwalniać i iść drobnymi kroczkami żeby się nie wy ... eee... przewrócić znaczy się chciałem powiedzieć :diabloti:
  10. Nasz po wzięciu ze schroniska przez pół roku budził się często z histerycznym warknięciem... Psy jak i ludzie po jakiejś traumie nie od razu dochodzą do siebie. Ale czas leczy rany (psychiczne także) ;)
  11. Warto dodać gdzie to szkolenie... ;) Jak rozumiem z danych kontaktowych na stronie www chodzi o Katowice (?)
  12. [quote name='WŁADCZYNI']Dla mnie miękki pysk to doskonale zrobiona kontrola ryjka, ale nie w walce na śmierć i życie:shake: Jak zaklasyfikujesz psa ze szczękościskiem - nie jest zależny od woli, a daje efekt 'twardego pyska'.[/quote] Nie wiem jak się klasyfikuje psy ze szczękościskiem, trzeba zapytać fachowca, ja nim nie jestem i nawet na takiego nie próbuję pozować. Wiem natomiast, że pies atakujący z jakiegoś powodu rękę człowieka może to zrobić na 2 sposoby - "skarcić" zostawiając siniaki i/lub zadrapania, albo posłać człowieka na chirurgię ... (nawet przy miękkim pysku można się pokaleczyć o psie zęby, ale dla oceny istotne jest to, czy zaciśnie i wbije zęby w ciało, a nie czy pociekło kilka kropli krwi z naskórka ;)) Kiedyś wiozłem mojego psa przyćpanego Sedalinem i wydawało mi się, że drapie w tapicerkę żeby wyjść na siusiu. Zatrzymałem i próbowałem go podnieść i wyciągnąć z samochodu, nie dogadaliśmy się, a ja zignorowałem zaspane warknięcie ... (zignorowałem, bo "na trzeźwo" nigdy nie użył wobec nas zębów...). Zaliczyłem klasyczne błyskawiczne trzykrotne ugryzienie w dłoń... I tu mamy przykład - gdyby miał "twardy pysk" to leciał bym na pogotowie, a ponieważ nawet półprzytomny i zdezorientowany kontrolował nacisk, to miałem tylko siniaki ... Nawet pretensji do niego nie miałem, bo ja nie zrozumiałem po co on drapie, a on nie zrozumiał po cholerę go wyciągam z samochodu w szczerym polu ... :lol: A tu cytat: [I][FONT=Arial][COLOR=#663333][SIZE=-1][COLOR=#666633]Żeby przewidzieć jaki będzie wynik pracy z psem, trzeba określić czy ma twardy czy miękki pysk. Jak na razie nie ma efektywnych technik żeby zmienić psu twardy pysk. "Twarde" branie smakołyków to inny rodzaj twardego pyska i poddaje się modyfikacji instrumentalnej, nie wpływając na gryzienie podczas pilnowania, [B]dotykania psa czy w strachu[/B]. Jeżeli pies nie hamuje gryzienia, albo bardzo słabo, prognozy mogą być marne. Żeby ocenić jaki pies ma pysk,[B] koncentrujemy się na obrażeniach drugiej strony[/B]. Reszta chwilowo nie ma znaczenia. Każdy decyduje sam z jakim psem będzie pracował, a z jakim już nie. [B]Ja polecam uśpienie psów, które powodują głębokie ugryzienia z lub bez rozdzierania ciała[/B]. Każdy musi sam zdecydować z czym czuje się komfortowo i do jakich problemów ma się kwalifikacje. Oceniając powagę ugryzienia,[B] istotny jest rodzaj ubrania ofiary i gdzie na ciele są ugryzienia[/B]. Siła ścisku szczęk, która może zostawić małego siniaka na łydce dorosłego mężczyzny, przez dżinsy, może poważnie uszkodzić twarz dziecka. Podobnie, zadraśniecie ucha u whippeta może bardzo dramatycznie krwawić, a taka sama siła szczęk nie zrobi wrażenia na wielu innych psach. Ogólnie mówiąc, psia skóra nie przekłuwa się zębami tak łatwo jak ludzka. To wszystko trzeba brać pod uwagę. [B]Jeżeli nie wiadomo jaka jest przeszłość psa, możemy oceniać jego pysk w zabawie z innymi psami i ludźmi, po sposobie jak bierze smakołyki. Pamiętajmy jednak, że to nie jest takie decydujące jak historia ugryzień. [/B]Kiedy nie mamy historii ugryzień, lepiej założyć, że pies ma twardy pysk i stosować kaganiec.[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT][/I] Źródło: [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/sprawozdania/mine2.html"]Mine! - Jean Donaldson[/URL]
  13. Właśnie, podaj nazwę medykamentu, to tez będę dodawał do karmy! :diabloti:
  14. No problem i nie załamuj się to nie takie trudne ;)
  15. Zamieńcie się partnerami! Jedna para "kreatywna" będzie snuła wspólnie plany, a druga "stała" ustali jedną koncepcję i zacznie ją realizować :diabloti: Tyle, że przewiduję, że pierwsza para nigdy nie dojdzie do fazy realizacji, a druga po realizacji odkryje, że wszystko trzeba zmienić, bo koncepcja nie była jednak przemyślana i optymalna... :lol:
  16. M@d

    Fiodorek.

    Ooo, widzę, ze cały czas podgrzewacie :evil_lol: To i ja się poczęstuję :eviltong:
  17. Witanko Izuuus ;) Spacerek się odbył i udał :lol: - Oooo, cześć , bawimy się?? [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/55/76052dac138c9a90.jpg[/IMG][/URL] - Dobra, w ganianego! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/320/c358838a2e2b78d3.jpg[/IMG][/URL] - A szczypanego też?? :diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/55/c699cedb361f8ec3.jpg[/IMG][/URL] - A ty przystojniak się nie bawisz? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/55/3b3b7ada2cd60eb5.jpg[/IMG][/URL] - Wy się gówniary bawcie, a my pospacerujemy! [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/454/448a6c18e8992794.jpg[/IMG][/URL]
  18. Albo to, albo się przyczaiła, bo udaremniliśmy skończenie bomby! Odsunęliśmy kanapę i znaleźliśmy sprytnie zamaskowany między zawleczonymi tam zabawkami budzik ...:diabloti:
  19. M@d

    Metamorfozy

    [quote name='halbina']oy każdy psiak trafił na dogomaniaka... ale uważajcie, Dogomaniacy, bo wykryto nową chorobę kynowirozę: [URL="http://pies.onet.pl/19900,13,17,kynowiroza_8211_czyli_psia_choroba,artykul.html"]Onet.pl Pies[/URL][/quote] O Mój Boże!! Ostrzeżenie przyszło za późno! :placz: Czy to jest uleczalne? :-o Mam 90% objawów (oprócz tych marzeń o wystawach i medalach, bo psy bez papierów i ze schroniska ...) :-( Chyba zaraziłem się przez dotyk ... :crazyeye: [IMG]http://images25.fotosik.pl/188/07da839a6a425167.jpg[/IMG]
  20. Walczącego psa nie odciąga się ani za kark, ani z a obrożę, tylko za tylne łapy (tak mówią treserzy). Chwytasz, unosisz łapy do góry i wleczesz do tyłu... Dotknięcie do karku wyzwala natychmiastową reakcję obronną, a pies jest szybszy od ręki człowieka i dziabnie nim pomyśli i zauważy czy to ręka pana/pani, czy pysk wroga ... BTW - psy w uproszczeniu dzielą się na te z "miękkim pyskiem" i te z "twardym" Pies z "miękkim pyskiem" panuje nad ściskiem i nawet jak ukąsi nie trzeba szyć... Pies z "twardym" kąsający bez opamiętania, po którym trzeba szyć głębokie rany jest w większości krajów uznawany jako nieadopcyjny i dostaje "zastrzyk" ...
  21. Niestety z testami jest zawsze jeden problem - test musi uśredniać, a to jest w wielu przypadkach zalążek błędu... Np. wyczytałem, że test na aportowanie wskazuje na stopień socjalizacji i chęci współpracy z człowiekiem. Szczeniaki nie chcące aportować nie są brane pod uwagę jako materiał na psy pracujące... I tu ZONG! Mam 2 psy. Sznaucera olbrzyma (*)- przywiązanego pieszczocha, przylepę, skupionego na człowieku, posłusznego, spokojnego, w ułamku sekundy reagującego na komendę ... ale nie kumającego nic z aportowania - zero zainteresowania przynoszeniem czegokolwiek :diabloti: Oraz Sznaucerkę mini (*) - aportującą na zabój (bez cienia szkolenia) która dopiero powoli się socjalizuje, ale wychowała się bez miłości człowieka i woli się trzymać poza zasięgiem rąk i nóg .. :roll:, w ogóle nie skupioną na człowieku i niezwykle słabo reagującą na jakiekolwiek komendy (powoli to zmieniamy, ale idzie jak po grudzie...) (*) w typie rasy, ze schroniska, bez rodowodu. No i wierz tu w testy :roll:
  22. [quote name='AlKil']cześc Waszka! Czy Ty już może sprzątałaś chatę po szlifowaniu i gładzeniu sufitów lub ścian??? CZYM TO CHOLERSTWO POSPRZĄTAĆ????:placz: Wpadłam w depresję, bo w domu bardziej biało niż za oknami - tam tylko zostały białe placki, a w domu wszędzie.... też mam to cholerstwo między zębami...:placz:[/quote] Ja sprzątałem odkurzaczem, ale takim do prania na mokro - bezworkowym ze zbiornikiem z wodą (Zelmer Wodnik Duo), bo worek pył zapycha w kilkadziesiąt sekund i masz pusty worek i zadławiony odkurzacz :evil_lol: Ściany jedziesz DELIKATNIE końcówką ze szczoteczką (ale najpierw ją BARDZO dokładnie myjesz i [B]starannie[/B] suszysz!) Dobrze jest też przedtem trochę podnieść wilgotność powietrza (nawilżacz lub w ostateczności spryskiwacz do kwiatków ustawiony na "mgiełkę" - tylko w powietrze a nie po ścianach! :eviltong:) Ale i tak za jednym razem nie pójdzie ... Ja ze 3 razy "poprawiałem" :diabloti: A do roboty trzeba się zabierać w czymś na włosy, masce przeciwpyłowej na ustach i czymś na oczy (ja wziąłem okularki do pływania :diabloti:) Gips to straszne ścierwo do sprzątania :mad:
  23. W dzisiejszych czasach ludziom w ogóle jakoś brakuje i wyobraźni i empatii!! :angryy: Czy przechodząc na zielonym świetle mimo wszystko się rozglądacie? Ja tak... Dlaczego?! Przecież samochód prowadzi człowiek, istota racjonalna, znająca przepisy, rozumiejąca co znaczy gdy pieszy wchodzi na pasy...! Mimo wszystko zakładamy, że to może nie wystarczyć i ze inny człowiek zachowa się irracjonalnie! I w drugą stronę - jak pieszy zachował się irracjonalnie i wbiegł pod samochód, to jego wina! Jednakże psu stawiamy o niebo wyższe standardy!!! :roll: Psu nie wolno zachować się irracjonalnie, a irracjonalnie zachowujący się człowiek pogryziony przez psa jest ofiarą, a nie sprawcą... To trochę nie fair - szczególnie, że podobno to my stoimy wyżej pod względem intelektu i powinno się od nas więcej wymagać. Dawno temu babcia uczyła mnie nie biegać koło psa, nie drzeć się, nie machać rękami, nie drażnić psa kijem itd itp... (bo kiedyś drażniony miesiącami kijem przez siatkę pies ucieknie i może wziąć odwet na dręczycielach, a prasa napisze "...bez powodu zaatakował dziecko" :roll:) Uczyła też, że w razie czego pomaga zastygnięcie w bezruchu. Teraz to wiedza zapomniana! Tylko raz w dzieciństwie o tym zapomniałem i zostałem uszczypany w .... tyłek :D Przez resztę życia przeszedłem bez pogryzień, choć kilka razy miałem "nieprzyjemne" sytuacje - pomogło "wyjaśnienie" psu braku agresywnych zamiarów, przez zastygnięcie w bezruchu... (Kiedyś np/ jeden dobek luzem wyszczekał mi swoje racje prosto w twarz, będąc oparty łapami na mojej piersi ... Nie ukrywam miałem tętno 200 i mokro w gaciach :D Ale stałem w bezruchu patrząc w bok i po kilkunastu sekundach sobie poszedł...) Czy podobało mi się, ze ktoś puścił dobka luzem? NIE! Ale tak czasem bywa, więc przyjmijmy to do wiadomości (jak to, ze na pasach ktoś nas może stuknąć) i zminimalizujmy możliwe konsekwencje ... Tak naprawdę wystarczy opanować KILKA zasad aby uniknąć 90% przypadków pogryzień!! Tyle, że tych zasad nikt nie chce się uczyć! A już kiedyś powalił mnie tekst: "ja tam żadnych zasad uczyć się nie będę, to ludzki świat i to pies ma się dostosować" - hmmm... i tak i nie... Pies ma być tak wychowany, aby "nie zaczynał", jednakże wymaganie od każdego psa, aby nigdy przenigdy w żaden sposób nie zareagował, gdy ktoś przywali mu w łeb parasolką "bo się krzywo spojrzał" jest już chyba przesadą... (i chyba nawet nierealne do uzyskania w skali CAŁEJ populacji) Ja w każdym razie nie ręczę czy jakby ktoś prewencyjnie walnął mnie w łeb parasolką "bo mu się coś wydawało" to bym mu nie oddał :diabloti: Dlatego marzyło by mi się trochę tolerancji i chęci pokojowego współistnienia... Nikomu korona z głowy nie spadnie, jeżeli np. na widok psa przestanie na kilka metrów biec, zamiast przebiegać mu prawie po łapach ... :shake: Wymagajmy od psów wiele, ale też choć trochę od siebie i swoich dzieci...
  24. Będziemy o 12 koło Was pod lasem. Mafii należy się nagroda! Mamy już 3 dni bez zniszczeń!! WOW! :multi: :evil_lol:
×
×
  • Create New...