Jump to content
Dogomania

Katcherine

Members
  • Posts

    3441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katcherine

  1. a ile w Lublinie? Bo juz suma nowoprzybylych dochodzi do 7 plus....
  2. [quote name='tanitka']a poza Cykorem są jeszcze dwa wyzły nowoprzybyłe:placz: proszę o zdjęcia, bez nich nic nie pomogę:shake:[/quote] W Poznaniu sa nowe dwa wyzly??????
  3. Czyli podsumowanie- 5 wyzlow w Zamosciu- 2 pieski szorsciaki czarno- biale- jeden mlody 2 latek drugi starszy- wiek?, jedna sunia WNK braz plus dwoje szczeniat WNK braz z bialym...?
  4. [quote name='tanitka']a jednak NIE!:lol: Cykor jest już poza schroniskiem i jest najszczęśliwszym, najweselszym psem świata!!!:multi::multi::multi: biega sobie teraz po ogrodzie i nie moze sie nacieszyć, ze po tylu mieisącach opuścił w końcu swą schroniskową budę. Jeżdzi samochodem "jak stary":loveu: Jutro jedzie do Warszawu do domu tymczasowego.:multi:[/quote] :diabloti: no prosze coscie ciotki zrobily z psa.... znowu nie pasuje opis zupelnie...dobrze ze jednak nie suczka i nie ciezarna...
  5. KWL- glowa do gory- i sie nie przejmuj jezeli za chwile znow bedzie regres. One musza zrozumiec ze nastapila zmiana i to nie chwilowa. Wprowadzanie porzadku zajmuje znacznie wiecej czasu- bo w koncu zmiana przyzwyczajen zawsze trwa. trzymamy mocno kciuki. Ucaluj te kudlatki- bo wszystkie sa dzielne:).
  6. :evil_lol: zdjecia bossskie. nawet latki im sie prawie zgodzily :). Super:)
  7. [quote name='KWL']No to brakuje mi fotela i kanapy (dla Lucka) :-) - mam dwa, na drugim z reguły coś lezy i dlatego wojna o ten pozostały.[/quote] a to niezla mysl...zajac tez ten o ktory sa wojny :diabloti::cool3: - albo odwrotnie- zdjac z obu wszystko i zobaczyc co bedzie...ewentualnie dodac jeszcze dwa meble :lol:
  8. Gryf kocha fotele- ale teraz nie mamy. Ich poslanka sa razem w jednym miejscu, kazdy ma podusie itd. Drop naogol spi na poslanku a Gryf albo w wejsciu na podlodze- futrzak , albo tez na poslankach lub innych miejscach w mieszkaniu. w sumie ZAWSZE jak byly fotele to w liczbie wystarczajacej dla ilosci psow. TZN jeden pies jeden fotel, dwa psy -dwa fotele. Dopiero teraz sobie to uprzytomnilam :lol:
  9. [quote name='KWL']Z tym akurat nie ma problemu - często obydwaj się domagają pieszczot, nie są jakos zazdrośni w przytulankach. Vit to też przylepa tylko nie potrafi jeszce tak jak Lucek się przymilać. On w ogóle chyba dopiero odkrywa życie w bliskości człowieka i innych kochanych psów, jest zapatrzony i bardzo potrzebuje ale wielu rzeczy nie umie okazać w przeciwieństwie do Lucia.[/quote] Spokojnie- pojmie z czasem. Mozliwe tez ze jego niesmialosc jest tez spowodowana tym ze nie wie jak lucek przyjmie jego zachowania. Wiec woli byc caly czas na wstrzymanym. I wlasnie o to chodzi- zeby sie nie domagaly a razem na twoje przywolanie przyszly do pieszczotek. Drop jest taki- jak by mogl to by zostal wtulony we mnie na caly dzien. Stad naogol kiedy sam przychodzi, a wiem ze Gryfa chce odsunac ode mnie. jest odsuniecie obu po czym ide np. do gryfa wolam dropa i dopiero sa razem przytulanki. Teraz jest znacznie lepiej- tzn. Drop daje mi wlasny czas na odsapniecie a przytulanki razem juz nie wywoluja napietego kroku i proby wypchniecia Gryfa ode mnie. razem to razem. Bawia sie tez znacznie wiecej ze soba. jak nie mam czasu, odsypiam prace- psiaki docalowywuja sie we wlasnym zakresie.
  10. U mnie psy w sumie nie maja o co sie poklocic jak sa same w domu- zabawki, kostki i inne atrakcyjne rzeczy sa dostepne tylko pod moja obecnosc. Naogol konflikty sie pojawiaja jak wlasciciel wchodzi do domu iwszyscy sie chca przywitac pierwsi, jak przychodzi gosc ktory nieumiejetnie faworyzuje jednego psa, jak jest jedzenie, itd, itp. Stad witanie jest kiedy ja juz odloze swoje pakunki na ich poslankach. Naogol ida spac :cool3: Fotel jako wyzszy punkt wyzwala w suni poczucie ze jest wyrzsza w hierarchii- i ze jako najwyzsza pod twoja nieobecnosc musi zarzadzac towarzystwem. musisz ja przekonac ze wcale nie musi, jak chce pojsc spac niech idzie ale niech nie dokucza i zarzadza innym. takie negatywne emocje bardzo latwo sie przenosza na reszte stada.
  11. :cool3: przylepnosc Lucka mozesz wykorzystac- dajac mu najwiecej przytulan i atencji w obecnosci Witusia. przez jakis czas po prostu wymagaj na obu ze zabawa, przytulanie, bliskosc razem to z twojej strony wiecej czulosci, zabawy itd. Postaraj sie SAM je wolac na przytulanki razem- NIE jak jeden przyjdzie na glaski. Im wiecej Lucek i Witek beda mialy milych chwil razem tym szybciej nadejdzie skojarzenie- ze towarzystwo tego drugiego jest mile.
  12. natychmiast przy pierwszym klapnieciu bym ja sprosila z fotela zajmujac jej miejsce. Fotel moze zajmowac- nie ingerujac w reszte towarzystwa. Nie wyobrazam sobie zeby reszta stadka komfortowo sie czula gdy jeden psiak zaczyna w ten sposob rzadzic itd. Mozna sprobowac tez zmienic pozycje fotela.Tak zeby byla malo interesujaca do rzadzenia- i jak najwiecej nagradzac suczke w jego obecnosci kiedy bez sprzeciwu znosi towarzystwo innych psow wokolo, samemu siedzac np. w fotelu i rozdajac po kolei ciasteczka. Ale WAZNE- fotel nie moze byc jedynym miejscem dawania nagrodek- powinien byc raczej miejscem marginalnym. Gryf po zmudnym szkoleniu ( byl naprawde niezlym bijatyka na poczatku i nie akceptowal psow) nawet obcemu psu daje podejsc i razem przymowac nagrodki,na przemian, Drop dopiero zaczyna te nauke i narazie jest zgoda na Gryfa. Obcy by zostal niestety odklapany. Mialam problem ze po jakims czasie Dropek zaczal na Gryfa warczec jak mial wlasna kostke. Natychmiast obie kosci zniknely, byla separacja ode mnie po zdarzeniu, brak mozliwosci wyjscia z poslania przez pare minut a na nastepny dzien polozylam oba tuz kolo siebie na ich poslankach (maja je w tym samym miejscu- wymieniaja sie czesto)- dostaly kostki i jak znowu Drop sprobowal warknac- haslo Fe-nie wolno i znowu kostki zniknely. W ciagu dnia wzielam sznur- zabawke ukochana Dropa i bawilam sie nim z oboma dazac do tego ze wszyscy razem- ja po srodku a one po bokach trzymamy razem zabawke. zapobiegalam jej wyrywaniu- dostep tylko razem, glaskanie, przytulanie z zabawka. Jak sie rozbawily dostatecznie i Gryf zaprosil Dropa do zabawy, zabawke usunelam i podkrecalam do zabawy razem- Dropa i Gryska. Teraz Drop i Gryf jedza swoje kostki na swoich poslankach w odleglosci okolo pol metra od siebie. Nie ma warkow. Jak Gryf probowal sepic od Dropa uslyszal ze nie wolno- dostal swoja kostke do dzioba i nakaz nie przeszkdzania. Sytuacja ustabilizowana. Drop ktory jest bardzo ochronny do swoich rzeczy- wie ze do Gryfa nie wolno warczec. A Gryf ze ma nie przegiac struny i zajmowac sie swoja czescia. Nadal trwa nauka- dzielenia sie patyczkiem, zabawka, jedzenie razem z misek tuz przy sobie ale bez przyzwolenia do zagladania do miski kolegi... Drop jest bardzo obronny do swoich rzeczy, jedzenia itd- istota tej nauki jest ze dzielenie sie i znoszenie bez protestu bardzo bliskiej obecnosci innego psa jest oplacalana. Za jakis czas zaczniemy z innymi obcymi psami te sama nauke- zeby Dropa odwrazliwic.
  13. Ad Zbyszek z ogromnym zainteresowaniem przeczytalam Twoja wypowiedz. Czy moglbys podac dokladny link do zrodel po angielsku a nie do samej strony glownej? Szczegolnie do czesci udowadniajacej ze pies chroniacy swoje terytorium to nie pies agresywny tylko normalny pies chroniacy swoje prawa [quote][FONT=Times New Roman]Ogólnie rzecz biorąc, socjalność psów jest mocno przereklamowana. Właśnie przez autorów podręczników porównujących psy do wilków. To, co my często bierzemy za oznakę socjalności naszych psów, najczęściej wynika z tego, że nasze psy, na wskutek socjalizacji, nie boją się obcych ludzi i psów. Skoro się ich nie boją, nie wykazują wobec nich zachowań obronnych. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo często nasze psy jednak bronią swoich zasobów i własnej sfery osobistej. Taki pies jest najczęściej nazywany „dominantem”. To jest jednak nieporozumienie. To nie jest dominacja, ale normalne zachowanie psa, który nie został nauczony, że inne zachowanie może przynieść mu korzyść.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Skoro pies nie jest socjalny z natury, to znaczy, że tej socjalności musimy go nauczyć.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jeśli to zaniedbamy, będziemy mieli n o r m a l n e g o psa, który będzie bronił wszystkiego, co wiąże się z jakimiś tam osiągniętymi przez niego korzyściami, czy przyjemnościami, oraz będzie unikał bezpośredniego kontaktu z innymi psami czy ludźmi, lub wręcz bronił się przed takim kontaktem.[/FONT] [/quote] To jest odpowiedz na moje pytania- i rowniez wazna wiedza dla innych.Mam przyklad psa ktory z leku i nieufnosci reaguje obronnie. Nie ukrywam ze chcialabym zacytowac po angielsku Twoj wywod wraz z zrodlowym zapisem po angielsku uswiadamiajac pewnym osobom zajmujacym sie treningiem psow i ktorzy z wielka lekkomyslnoscia i lenistwem bazuja tylko na pobieznych opiniach z teorii dominacji i wystawiaja psu etykietke ze pies jest agresywny lub nie itd...
  14. wiadomo ze jak sie ma psa od szczeniaka socjalizacja itd mozna zapobiec wielu zachowaniom. Ale my mamy psiaki ktore mialy przerozne historie i doswiadczenia. Sa z nami razem- tworzymy rodzine. Specyfika psow jest ze nadal panuje u nich hierarchia i prawo silniejszego. Zle zsocjalizowane nie rozumieja swoich pobratymcow, lub tez uznaja ze akurat w tym momencie jest jego czas na wywindowanie sie w hierarchii. One wcale od nas nie sa madrzejsze- ucza sie caly czas. Dostosowuja sie rowniez. I na tym trzeba bazowac. Jasne reguly- w rodzinie nie ma miejsca na sprzeczki i utarczki.Nierozstrzygniete spory prowadza do dalszych prob sil i eskalacji problemu- szczegolnie jak psow w stadzie jest wiecej. czasami ludzcy czlonkowie rodziny bardziej przeszkadzaja w unormowaniu sytuacji niz psi czlonkowie :razz:.Pomimo umiejetnosci mowy komuniakcja jest znacznie utrudniona.
  15. :shake: KWL- ja tez mam psy po przesjciach- tu wogole nie wchodzi do gry ani krzyk, ani bicie- w ZADNYM razie.Przy warczeniu, przepychaniu- Stanowcze spokojnym glosem wydanie polecenia np. na miejsce dla wszystkich z wyraznym zaznaczeniem odseparowania sie od nich, maja pojsc np. na miejsce i zostac tam bez zadnej mozliwosci przyjscia, przepraszania itd. Kara na pare minut- ale zrobiona wlasciwie- uswiadamia w lebkach ze cos nie zagralo a wlasciciel alfa jest niezadowolony.... Inna opcja jest ''waruj'' z wyraznym zaznaczeniem ze pies jest unieruchamiany natychmiast wraz z kolega od sprzeczki wlasnie za to zachowanie. Uniemozliwiasz im jakiklwiek przenoszenie sie z jednego miejsca na drugie itd. Najlepiej blisko siebie i wymog wyzegzekwowac szybko- tak zeby skumaly ze cos sie stalo po danym zachowaniu. Co wazne- oba psy biorace w incydencie udzial sa tak samo karane. Jest sprawiedliwie- zaden nie jest faworyzowany, oba skumaja ze zadne przepychanki z zadnej strony sa nieakceptowalne. W sytuacjach ekstramalanych- czyli kiedy doszlo do bojki- stosowalam chwyt za kark obu psow i do ziemi. I karne zostanie we wlasnej bliskosci bez mozliwosci odejscia.I ignorowanie ich- zaden kontakt oprocz zatrzymania ich w danym miejscu. Separacja mentalna parominutowa od ciebie. 2 razy w zyciu to zastosowalam. Efekt byl wstrzasajacy- oba psy ktore nie umialy sobie poukladac relacji dbaly pozniej zeby nie daj boze sobie nie dokuczyc.Dwie rozne pary nadmieniam.A po dluzszym czasie zaczynaly sie nawet...lubic i miec do siebie zaufanie. To wszystko to taki taniec z psami. Musisz wyraznie cos zaznaczyc, jednoczesnie je i ignorujac i kontrolujac- bo ze beda probowaly wyjsc z niekomfortowej sytuacji usowajac sie z bliskosci kolegi od sprzeczki to masz gwarantowane...Musza byc ukarane razem.Sprawiedliwie. Kara jasna. A domowe przyzwyczajenia nie ulegaja zmianie- tzn. nadal sie je przytula, bawi, glaszcze itd.kiedy sa grzeczne. Nie da sie tego stosowac z obcymi psami, z innymi wlascicielami. I nie moze to byc rutyna.
  16. KWL- czasami nieingerowanie w psie hierarchie nie dziala szczegolnie przy dwoch tak samo silnych psach. Ja wkraczalam bardzo zdecydowanie- za jakiekolwiek obburczenie kara byla dla obu taka sama- separacja ode mnie i od innych. Szybko zalapaly co wolno czego nie. Mialam nawet sytuacje ze dogadac sie nie mogl pies z suka.... Moze jako alfa po prostu powinienes bardzo wyraznie pokazac ze zadne burczenia i przepychanki nie sa dozwolone- a konsekwencja jest kara dla wszystkich ( nie bedzie faworyzowania nikogo i wykazywania roznic- nie wazne kto zaczal - wszyscy maja kare bo takie zachowanie nie jest wogole tolerowane).
  17. Katcherine

    Anglia

    Taaak- bo Francuzi i Anglicy to wladaja polskim jezykiem swobodnie nie mowiac o potocznych wyrazeniach i to do tego pisanych..... Nie wierze w tajniakow na tym forum :p. No chyba ze od nas chcacych namierzyc tych ktorych trzeba dodatkowo opodatkowac....
  18. [quote name='kinga']to już nieraz przerabialiśmy, prawda? ze kiedy wreszcie te poniewierane psy znajdują swój raj na ziemi - to odchodzą, nagle, niepotrzebnie... ...a może jest w tym jakaś ukryta mądrość - być moze za trudna dla nas ludzi - że one odchodzą wtedy, kiedy właśnie czują sie bezpieczne, kochane? ze do umierania potrzebny jest spokój i towarzyszenie bliskich? i ze wtedy już można bezpiecznie przejść na drugą stronę tęczy?...[/quote] To prawda...ale tez sa takie ktore nawet tego promyczka nie mialy.... Czlowiek sie tak cholernie czuje winny ze stary pies zostaje uspiony/ odchodzi sam z siebie- w schronisku, w zimnie, majac jako piesn pozegnalana skowyt towarzyszy. I nic nie moze zrobic.
  19. [quote name='tanitka']dom super!!!:lol: suczka będzie miała jak w raju:loveu:[/quote] :cool3: to teraz przyznaj sie- co bylo na sniadanie?? :multi:trzymamy kciuki i ogonki.
  20. :shake: nie cioteczko my daleeeeko hen hen....ale jak byscie wysylali na wyspy to owszem- sprawdze. Wlacznie z dostepnoscia poduszeczek, gryzaczkow, ogrodzenia ogrodu i takie tam :razz:.
  21. [quote name='tanitka']co ty malagos, na śniadanie idę!!:lol:[/quote] :crazyeye:Tanitka podwyzszyla poprzeczke dla Nowych domkow- bedzie sprawdzac jakosc domku rozpoczynajac od jakosci posilkow... w koncu wyzelki uwielbiaja domowe jedzonko, a drozdzowe domowe ciasto do porannej kawy tez musi byc na poziomie :evil_lol: ps. chyba bede musiala pocwiczyc kulinarne zdolnosci zeby zdazyc przed nastepna adopcja w moja strone..... :lol:trzymamy kciuki za wyzielke
  22. a jak bedzie dziewczynka? to co CYKORIA? (nie zebym nie wierzyla- ale wszystko sie moze zdarzyc- skoro nie wychodzi z budy :shake:) no w sumie...juz jednego katusa wyzelka mamy w adopcjach :cool3:
  23. Trzeba bylo o muchach nie pisac- a tak...personalia znane. porozmawiamy w domu :mad:. Szczegolnie za te talenty do fotografii: pupka mala i paszcza jak u niedzwiedzia :diabloti:
  24. drpsiowa stojka na barana [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a15ce879c48d76e8.html[/URL]
  25. Podpytuje sie o mozliwosc szkolen w okolicy na gun dog- czyli psa mysliwskiego. Zobaczymy czy sie nam uda. Polowania w Anglii sa na zupelnie innych zasadach niz w Polsce. Ziemia jest prywatna i tylko wlasciciel ziem moze dac pozwolenie wejscia na jego tereny. no nic - zobaczymy. Tydzien temu bylismy na spacerze w zaglebiu bazantow. Dropek dostal szalu szczescia. 54 bazanty wystawione i wyploszone plus stadko baranow z twarda stojka :cool3:. Barany nie przenosnia lecz prawdziwa rzeczywistosc :lol:.A stojke zamieszcze troszke pozniej ;). Dropek jest przeszczesliwy i bardzo zainteresowany jak cwiczymy posluszenstwo. umie juz z roznym efektem: Stoj z ruchu, zostan, nakierowanie kierunku biegu, siad, waruj- choc niechetnie- tylko na ciasteczko :placz:, daj lape- zmiana podawanej lapy, no i....''surykatke'' :lol:.Rozumie polecenie- wolniej, na przod, noga- choc to ostatnie musimy dopracowac bo na flexi cholery mozna dostac. wole tradycyjna smycz.Przed nami rownanie do Gryska i chodzenie synchroniczne razem przy nodze bez co chwila wypuszczania sie na przod. Uwielbia treningi na konskich przeszkodach- wskok- zatrzymanie- zeskok, lub sam skok ponad. Ruch ma obledny. jak rasowy kon. Mozliwosci skokowe rowniez. Czasami ma humorki. jakis czas temu zaczal powarkiwac na Gryska przy jedzeniu kostki- bo je zmusilam do jedzenia na wlasnych poslankach a nie wszedzie gdzie sie psu zachcialo. Wkroczylam radykalnie- i teraz to Grysiek przegina- siedzac nad dropkiem i mu ''miaukajac'', a Dropek udaje ze zaniewidzial, zanieslyszal i je spokojnie kosteczke. Grysiek mi sie rozpuscil jak dziadowski bicz- ja juz nie wiem- naprawde gluchnie czy mnie robi w balona....:diabloti:. Oczywiscie to troche rozpuszcza Dropka- no bo skoro Grysiek ignoruje polecenia to czemuz by nie Dropek ;).No ale ja uparta- powtarzam polecenie az wykonaja- ale mnie do szalu doprowadza ze one robia np. po 4-5 poleceniu a nie za pierwszym razem. Na spacerach nie mialam ani jednego zdarzenia zeby Dropek obwarczal lub obszczekal kogokolwiek. no chyba ze sie sam pcha specjalnie jakis podejrzany typ- 2 razy :eviltong:. A takto sobie spokojniutko zyjemy, Dropek juz nie szczeka sam zostawiony w domu, teraz pewnie sasiedzi zaczna na temat tupotu lapek na schodach. Jesssuuuuu.Grysiek to cala kanonade wytupuje- bo ma juz slabe lapki i dokladne stawianie lapek na schodach nie wchodzi w rachube. robi to rozpedem w obie strony. Dropek za to jest mistrzem chodzenia prawie bezszmerowo i chyba polubil wrecz schody.:lol: pozdrawiamy wszystkie cioteczki serdecznie :loveu:
×
×
  • Create New...