-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
Sobota 9.04.2005 Pola mokotowskie godz. 12-sta? tak? Zbiórka rozumiem przy placu zabaw dla dzieci? Hmmm zapowiada się ciekawie:). Tz na rowerze:). Pozdrawiamy. ps. jak deszcz o 11 to nie spotykamy sie?
-
Ja jestem za...jeszcze bardziej zeby sie umówic przy ostatnim przystanku metra zeby ktos znajacy okolice nas podprowadził....inaczej sie zgubie....
-
Witam wszystkich spaceromianiaków...:) :o Gryf nie zabójca ani samobójca...ale ujezdzać sie napewno nie da...Ot po prostu ustali hierarchie...jak mu jakas łapka sie zapląta przy karczku... Niezaczepiany w sprawach hierarchiczno- sexualnych bedzie spokojnym statecznym spacerotowarzyszem:).W razie czego będzie miał kratki na nosie....uaaaa- a one działaja cuda;) Małego nie będzie- komplikacje rodzinne...Narazie głowny właściciel nie zmiękł...Pies niewybiegany nadal pracuje ciezko w domu nad pozwoleństwem...ale pewnie jeszcze bedzie musiał popracowac pare dni;). TZ własnie pytał czy moze na rowerku.... 8) pozwoleńswto dostał... Zapowiada sie bardzo udany dla mnie wekend...panowie wybiegani...ja wygadana...:). To kiedy konkretnie?
-
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
Katcherine replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
No nie no....Deszczowa jesteś niesamowita...chyba Tobie trzeba dawać coraz krótsze terminy w lecznicy na trzymanie sierotek...;););) Szybciej kazdy znajdzie domek;). Dla małego kudłatego młodzienca zyczenia 1000 przygód wraz z jego rodziną:). -
jestem dostepna 24/24;)
-
Dziekujemy za wspólny spacer...Gryf tak bardzo chciał dorównać kolezankom ze przesadził...i teraz mamy psa połamanego który chodzi jak Pies- robocop...Ech starość nie radość;)- poduszke ma nawet wyniesioną na balkon zeby bolące kosci szybciej się regenerowały w trakcie słonecznych kąpieli... Ale na słowo...Brena...jakos tak sie ozywia...;).
-
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
Katcherine replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
Do góry mały... -
Mama stwierdziła ze Malutki- dla lepszego efektu- mógł jednak na wizji kąsnąc prowadzacego....Tak jakos miałysmy obie wrazenie ze temat sterylki itd...chcieli jak najszybciej zagadac :/. A tak przynajmniej by sie zrobiło zamieszanie- i P. Iza mogłaby sobie spokojnie opowiedziec co i jak... Mama trzymała kciuki za akcje małego przez cały program;).
-
Czekam na pojawienie sie Terzii- zeby cos jeszcze napisała... Szczerze- najwiekszym wrogiem jest niewiedza....i niedoinformowanie. niestety wszedzie gdzie jest jakikolwiek artykuł na temat Leiszmaniozy jest tez zaznaczone ze to choroba Tropkialna nie wystepująca w Polsce... WRRRRRRRRRRR przy takim obrocie sprawy kazda wzmianka o takim mozliwym zagrozeniu...jest traktowana przez innych jako pieniactwo... Kto moze z niemieckiego przetłumaczyc tamten artykuł? Ja jestem tylko angielskojęzyczna:(. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych.
-
Nad Wigrami jest cudowne gospodarstwo agroturystyczne Państwa Stankiewiczów. Spedzilismy tam cudowne dni z Gryfem, zapłacilismy na odchodne symboliczna złotówke- ale dlatego ze warunki były super, a nie dlatego ze własciciel wymagał. [url]http://strony.wp.pl/wp/wigry[/url] Polecamy
-
a my w Warszawie z dwóch powodów- z tego ze przybłeda i z tego ze wykastrowany;). Ale nie mamy darmowego chipowania....
-
Dziekuje coztego:). Ide poczytać- moze sie czegos jeszcze dowiem.
-
julita- zajac nie dla psa był...tylko na obiad swiateczny...Mojemu pieskowi tylko "masaz" futerkowych stópek był dany...nic poza tym...Dziczyzna jak by nie było ma wiele walorów ale psu bym nie dała... Co do karm- my jedziemy na eukanubie intestinalu...biegunki odeszły jak reka odjął...
-
2-3 godziny w klatce transportowej w luku bagazowym- bez mozliwosci sprawdzenia czy np. lek uspokajajacy działa i jak działa, jak pies znosi zmianę cisnienia i huk silników...a parenascie godzin przy włascicielu z korzystaniem z kazdego przystanku na spacerek i kontroli czy pies chce wody i czy go nie stresuje za bardzo...no nie wiem które gorsze... Mój pies jest przyzwyczajony do podrózy autobusem i pociagiem- i bardzo ładnie sie zachowuje....
-
ogromnie dziekuje za "nakierowanie" w odpowiednią stronę "świata" :D . Będe zbierać info- oczywiscie dzielić w miare zdobywanej wiedzy. Mam nadzieję ze nasze przygody z transportem komuś innemu ułatwią decyzje o wyjeżdzie z...psem;). Pozdrawiam
-
oporów nie mam zadnych dopóki miesko jest w formie "oprawionej"... Przy zajacu najpierw paredziesiat minut pochlipałam...a pozniej stwierdziłam ze jednak trzeba....zadbac o tuszke...ale zywemu bym nie dała rady zrobic krzywdy... No a juz hodowla królików odpada...bo bym miała ich co wykot coraz wiecej....i zadnego zysku tylko same nakłady na dozywianie... Nie sztuka zaczac hodowac- sztuka je pozniej ....echm...lub oddac komus kto to zrobi....
-
W tesco na stalowej są całe tuszki mrozone, lub czesci królicze.... Byłam i patrzyłam na nie- ale nie znam przepisu na przyrzadzanie...wiec zrezygnowałam...a nie pomyslałam o psie;). ps. jestesmy na eukanubie intestinalu od 3 lat, zaczynalismy na walthamie dla alergików- ale na tamtej karmie nie przybieralismy na wadze.. Od trzech lat mamy spokój z nawracajacymi biegunkami...koszt mniej wiecej za 10 kg(najwiekszy worek) to 195 zł- w dostawie do domu...przy wiekszym zamówieniu mozna jeszcze uszarpac ze 20 zł.... taki worek na 25 kg Gryfa starcza na ok2-3 miesiace- w zaleznosci od ilosci jedzenia uzupełniajacego czyli smaczków;). 2 miesiace jak jedziemy na samym suchym- lub ma zwiekszoną dawke przy duzej ilosci ruchu...
-
sterylizowałam dwie sunie- chociaz jestem włascicielką piechów nie dziewczyn- obydwie od momentu operacji do zdjecia szwów były u mnie- i naprawde- jezeli dobry fachowiec to robi to na trzeci dzien sunka juz nie czuje bólu. troche zabawy w upilnowanie tez jest bo jak sie tylko czuje lepiej to zaczyna kombinowac ze szwami. Jak sie uda dopilnowac do zdjecia szwów- podaje leki zalecone- antybiotyk i w razie czego jeden dwa zastrzyki przeciwbólowe, i upilnuje nieskakania, nielizania szwów- to po 10 dniach- przy zdejmowaniu szwów sunia jest jak Nowa w pełni... Dziewczyny do dzis są w pełni zdrowe i rozrabiaja jak małe zajaczki. pozdrawiam i polecam. PS PODSTAWĄ JEST TRAFIĆ NA DOBREGO CHIRURGA. I nie bedzie zadnego problemu z nietrzymaniem po rekonwalescencji moczu.
-
Pani Grazyno- ukazuje sie Pani na forum jako skarbnica wiedzy;). Mam parę pytań- mam nadzieję ze nie beda uciazliwe- a komuś oprócz mnie też sie przydadzą... Jak wyglada wyjazd z psem do Szwajcarii? Czy są jakies rożnice w krajach europejskich?Wiem ze do Wielkiej Brytanii i Irlandi plus Szwecja są odmienne zasady niz do reszty pańswt członkowskich Unii Europejskiej. I jak wyglada np. transport autobusem rejsowym? A jak pociągiem? Po przeczytaniu postów dotyczacych lotów samolotem odpada ten środek transportu ze wzgledu na dobro psa... Pies wagowo ok. 25 kg. Pozdrawiam Katarzyna