Jump to content
Dogomania

Katcherine

Members
  • Posts

    3441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katcherine

  1. Gratulacje dla wszystkich bioracych udział w tym zeby historia gaji trafiła na ekrany:). a pysia...pyska na swój włąsny lament z telwizora poleciała sie wsłuchac;)...pozniej siebie szukała;)...a jeszcze pozniej przyszła sie przytulic;).... ps. nie wiedziałam ze taka była niegrzeczna :oops: 8) a co...w imie sprawy:)
  2. A ja tylko napisze- ze jak pysia sie samą siebie usłysząła w tv...poleciała pod telewizor i chciała sie sama pocieszyc...teraz samej siebie szuka.... Oto godna córka mamy....chce pomóc nieszczesliwemu szczeniaczkowi.
  3. Oglądalismy powtórke w WOT-cie...:/ nadal jest ze "Towarzyska".... Moze niedługo sie ze tak powiem zisci to niefortunne w innym przypadku sformułowanie ;). Gajka - Dzielna suńka z Ciebie. Doddy wycałuj od nas...Pyśka coraz bardziej podobna...ucho staje...nos z garbkiem;) coraz dłuższy...
  4. Dzieki wam my opiekunowie mamy poczucie bezpieczeńtwa....Ze co by sie nie działo, jak by adopcje źle nie szły- jest zagwarantowany byt Gajki i jej dzieci. I to poczucie instynktownie przekazujemy naszym podopiecznym. Ja ze strony Strzałki i Pysi Dołaczam się równiez z ogromnym DZIEKUJĘ.
  5. Na owczarku dodatkowo pytanie jest o aukcje na allegro....dziewczyna sie zaoferowała wystawic- co wy na to? Mysle ze WOT- czemuz by nie...tylko jedno pytanie- w tym zamieszaniu jak Gajke i szczenki oddzielic zeby sie nie spotkały? Bo jak sie spotkaja to chyba juz by musiał mój TZ sie wyprowadzic z Gryfem...a ja ...ja bym została podkuchenną i pokojówką Gajki i dzieci razem...
  6. Ale fantastycznie:) Karmel nie do rozpoznania:). :D
  7. Heh- a ja tylko dodam- podziekowania dla naszych TZ- ze nas tak wspierają:). Sorki- ale...jestem w szoku. Nie spodziewałam sie takiego rezultatu...
  8. Doddy przekaz Gajuni- ze dzieci ma genialne- są zdrowe, robaczków juz nie ma, i grzeczne i wogóle...a do poduszki maja opowiadane o mamie:).uwielbiaja jak sie im cos opowiada. amy trzymamy mocno za nią kciuki. rana wygląda ładnie. oby sunka sie osmielała;).pozdrawiamy gorąco- maluchy:).
  9. Deszczowa....jakie Moze...to on ma sie prosic o tak cudownego psa a nie odwrotnie..... Ona juz zbyt duzo przezyła...wierze w talenty adopcyjne deszczowej i licze na "totalne maglowanie" dla potencjalnych opiekunów Gaji. Nie dosc ze wierze ze bedzie dobrze...to mam cichą nadzieje ze ona jeszcze pokaze znacznie wiecej swoich pozytywnych cech. Tylko trzeba dac jej szanse;) ps. echmmmm chyba wszysyc tu powariowalismy- dorosły pies robi kupke w samochodzie a my :lilangel: ale ja was doskonale rozumiem :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
  10. Wypiła!!!! na jedzonko musi poczekac bo na podróz dostała przeciez uspokajajace...wiec za 10 czwarta bedzie jadła;) ale czy zje - musimy poczekac na wiesci
  11. tytuł "mamy" nalezy sie tylko i wyłacznie deszczowej a "taty" Bariemu...my to ciocie itd... Doddy popracuje z sunką poobserwuje co i jak....i [b]sadze[/b] ze niedługo- i to bardzo niedługo bedziemy szukac najsuperowszego domku na ziemi dla cudownej dzielnej Gaji. piszcie o tym gdzie sie da...do gazet do telewizji...niech Gajka stanie sie symbolem tego co człowiek moze zrobic zwierzeciu...a jak zwierze potrafi odpłacic...mam dosc czytania ze pies pogryzł człowieka...ja chce czytac o psach takich jak Gaja- które nam pokazują czym i kim jestesmy...
  12. Gaja jest automobilomaniaczka- dla samochodu zrobi wszystko...UWIELBIA SAMOCHODY...i naprawde wiecej nic nie pisze...bo mi sie rece z radosci po rozmowie z doddy trzesa z wrazenia a zreszta relacja doddy sadze ze bedzie bardziej składna..i niejedna szczesliwa lub potok łez sie dzis poleje. Wiara czyni cuda....
  13. dzwoniła Doddy...nic nie napisze oprócz jednego...była w skowronkach;)....były nawet z Gają bez kaganca w sklepie obkupic sie w szeleczki....i nic wiecej nie mowie- jak wroci do domu wszystko po kolei sama napisze...
  14. wiecie co sie dzieje jak jest pieć rosnących dziewuszek;) Najwieksze gratulacje sie naleza cioci deszczowej - to ona daje rade tyle rzeczy robic na raz...i to ona ciągnie na 3 pełne etaty... I zasługuje na chwile oddechu i zebrania sił. A my ze swierzymi siłami powalczymy troszke bo to wiecie jak jest...4 spia a jeden w "ruchu";)...i na odwrót. wiem jak jest jak jest jeden mały "bandyta"....teraz czas na pieć "małych" kobitek w kazdym razie napewno relacje będa;). Tz juz jest zainteresowany karmieniem i masowaniem brzuszków;). a teraz czekamy na wiesci z przewozu suni i z nowego miejsca... ciocia Tajdzi- dzieki- oj przyda sie przepis przyda- pół garka jak to pół garka...przy tej ilosci rosnacych "brzuszków" pewnie szybko zostanie skonsumowane...
  15. SGGW załatwione- własnie dziewczyny ruszaja po sunke i jada z nia do nowego lokum.Doddy bedzie od poczatku z nią pracowac w duuuuzym spokojnym boksie.... trzymac i to mocno kciuki.I wierzyc w sukces- ja wierze w "dobre " fluidy... Złobek dzis przenosi sie do nowej cioci na pare dni- bedziemy kontynuowac naukę "gazetkową", bedziemy uczyc sie tez co dzwiek np. dwa krótkie sygnały- gwizdniecia- oznaczaja....a wujek Gryf pokaze ze oznaczają..."do mnie";). Mam ndzieje ze sie tez uda maluchom udowodnic jak fajna jest zabawa zabawkami...to a'konto przyszłych szkolen, nauki itd...jako psie podrostki.Im skorupka za młodu...wiec musimy sie starac zeby malenstwa wyrosły na mądre, godne swej mamy pociechy. A ciocia Deszczowa musi odpocząc, zrelaksowac sie, uwierzyc w sukces zarówno mamy jak i maleństw.I zadbać o siebie i swojego TZ. do cioci tajdzi apel o przepis jedzonkowy- przedszkolaki sa jeszcze "przed" przybyciem- zebysmy sie mogli przygotowac.
  16. tak- ale to było dwa dni temu- a przy takim stresie niedozywieniu itd...choroby rozwijaja sie błyskawicznie...dlatego naciskamy na diagnoze- zobaczcie ile juz psów ma babeszioze...a jest to choroba która strasznie wyniszcza...sa tez inneodkleszczowe i nieodkleszczowe choroby które moze miec sunka... antybiotyk moze np. nie działac na dana chorobe- on jest podawany na stan zapalny na rane...anie na np. babeszioze. deszczowa w razie czego sie zadłuze ale bede pomagac- najwazniejsza teraz jest diagnoza...
  17. deszczowa...a jak sunka reaguje na Dori? widziała ją wogóle? moze mała Dori stałaby sie pomostem miedzy nami ludzmi a sunką...oczywiscie z wszelkimi zasadami bezpieczenstwa...ale moze moznaby mała wspuscic i przy otwartych drzwiach do pokoju zobaczyc czy nawiąze kontakt z sunia przez kraty...(sunka oczywiscie w swoim kojcu narazie nie otwarta)...no i ludzie nie w pokoju tylko gdzies poza....i cisza, spokój..moze sie dziewczyny by dogadały... niepicie wody moze byc zarówno objawem ogromnego stresu jak i choroby...wazne sa te badania krwi.
  18. deszczowa - jak bedą robic badania krwi niech zrobią babeszioze itd... jak by nie było ....latała po chaszczach...
  19. deszczowa jest teraz pewnie w trakcie powaznych negocjacji z kliniką. wiec musimy poczekac
  20. Boks w którym przebywa sunia jest ok metr na metr- nie sadze zeby cokolwiek sie tam zmiesciło oprócz niej samej i kocyka. Praca z tą sunią bedzie trudna- tyle walczyła o swoje szczenieta sama, porzucona, chora, pozniej interwencja, nowe miejsce, ból, zabiegi....w jej psim pojęciu nadal nic dobrego. Narazie jest walka o to zeby zyła- a pozniej trzeba bedzie naprawde multum pracy zeby zaufała. Wierzę ogromnie w to ze sie jednak uda.Ze przynajmniej jednej osobie zaufa- ale tego juz zaufania nie będzie mozna zawiesc. I zdobycie go tez będzie trudną pracą. Sunia juz pokazała na co ją stać- teraz nasze zadanie zeby jej pokazać ze człowiek tez potrafi.Spokojnie- jak z dzikim zwierzątkiem małymi kroczkami.Ona w 100% na to zasługuje.
  21. Widziałam dzis dzieki uprzejmości deszczowej sunieczke.... Za kratami w malutkiej przestrzeni w kagancu lezy w kłębek skulona na gołej podłodze sunia. Posłanie zsunięte do zewnetrznych krat.ZZa kagańca widać tylko dwoje okrągłych skoncentrowanych brązowych oczu. Jedyny ruch to powolne uniesienie pyska. I przebijajaca przez wszystko nieufność. Jedyny dźwięk to prawie niesłyszalne burczenie przy zblizaniu sie do krat. na jakikolwiek ruch nasz ciche ledwosłyszalne ostrzegawcze burczenie...i te oczy wlepione w ogromnym skupieniu w ludzi. Ona jest gotowa na wszystko. Ona oczekuje tylko złego.Na wolnej przestrzeni by uciekła- omijajac jak najdalej zagrozenie- w boksie nie ma wyboru i oczami mówi- bede walczyc, odejdz.... Co musiała przejsc zeby z psiego przyjaciela stac sie taka...nie wiem. Teraz walczy sie o jej zycie...później trzeba będzie walczyc o nią samą- cierpliwoscią, wiarą, wyrozumiałoscią i zrozumieniem. To będzie ogromnie trudne.
  22. deszczowa jak wstaniesz to odczytaj sms-y....;)i pozwól pleeeeeaaaaassssse.pozdrawiamy mamę;)
  23. Deszczowa odpocznijcie. nr. konta bardzo by sie przydał. jestescie...niesamowici. teraz my ciut pokombinujemy.
  24. Trzymamy mocno kciuki za sunke...szybkiego powrotu do zdrowia...
  25. Witam- ja niestety nie mogłam- wysłałam doddy sms... najazd rodzinny plus niezapowiedziane wizyty.... :evil: :evil: :evil: Uziemiły mnie totalnie... wszystkich przepraszam -siła wyzsza...
×
×
  • Create New...