-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
[quote name='lamia2']Jakby Wam oko wydłubali, to że byście na strych uciekały i jeszcze grożą, że jajka utną, mój biedny Igorek, już nie wie gdzie się schować :angryy:[/quote] Badzmy sprawiedliwe...psu rozrywki szykuja ze ciezko podniesc jeszcze bardziej poprzeczke.... A nie bylo tam nikog ze sprzetem wspinaczkowym zeby Igorka na szeleczkach zwiesc z dachu...? ups- ze strychu...:cool3:
-
[quote name='Camara']Jak to co w paczce??? oczywiście Igor :diabloti: póki co cały i zdrowy, ale nie wiem jak długo :mad: ja mu obiecałam kastrację na żywca w ramach zemsty za całonocne nerwy, a Biafra nie wiem... od południa się nie odzywa, trzeba jechać i sprawdzić czy żyje :roll: Otórz wczoraj w okolicach 23 godziny otrzymuję wiadomość, że Igor wylazł po drabinie na strych. Dostał histerii i nie potrafi zejść (+parę miłych słów, nie nadających sie do druku :eviltong:) i cos o chęci zamiany Igora na ratlerki w hurcie... o ile dobrze zrozumiałam :hmmmm: Śmieszne, co??? a Biafra z nerwów dostała zawału :shake: bo ten bęcwał próbował opuścić strych przez okno!!! no, ewentualnie na rączkach u Biafry. Tyle, że Biafra za mało je i nie jest zdolna do zniesienia na rączkach kaukaza ze strychu po drabinie... :diabloti: akcja trwała kilka godzin - a Igor do późnych godzin popołudniowych odsypiał stres - bo niestety musiał zostać naćpany... tiaaa.... mam duże pudło po telewizorze :grins:[/quote] :evil_lol: no kto przy dziecku zostawia niebezpieczne przedmioty na widoku...????:shake: :iloveyou: :iloveyou: uwielbiam Igorka
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
Katcherine replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
:loveu: Sabinko GRATULACJE! Pozdrowienia dla rodzicow malenstwa ;). :loveu: :loveu: :loveu: -
Rodowodowy wyżeł staruszek w schronisku. W NOWYM DOMKU!!!
Katcherine replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
[quote name='pmo777']Hmm, jak dożyjesz, to też "będziesz myślała swoje i tyle" :angryy: Jak trudno czasem przekroczyć próg WŁASNEJ wrażliwości i zrozumieć BARDZIEJ WRAŻLIWEGO bliźniego, choćby był on dla nas trudny... :placz: Bardziej rozumiemy i tłumaczymy zwierzęta, niż ludzi? Przypomnijcie sobie te słowa za 40-50 lat...:diabloti: I zapłaczcie nad sobą... Pozdrawiam. P.S. Ja też wiem, że sąsiedzi mogą być upierdliwi ze swoją wrażliwością. I ja święty nie jestem... :( Ale, błagam, nie hodujmy w sobie nienawiści do tych, którzy myślą/czują inaczej! To sie nijak ma do "miłości" do zwierząt. Ileż tej nienawiści wokół :( :( I jeszcze w nas??? :placz: :placz:[/quote] Taaak ale jak pijaczki na klatce robia burde albo pod oknami to nikomu sie nie chce zadzwonic na policje ;).Bo nie daj boze pijaczki namierza kto dzwonil. Latwiej pognebic wlasciciela czterech lap- zeby sobie nie myslal ze wolny czlowiek jest.Albo samotna matke z dzieckiem...bo dziecko placze nie o tej porze co powinno- a wogole NIE powinno plakac. pmo 777 daj spokoj. -
Rodowodowy wyżeł staruszek w schronisku. W NOWYM DOMKU!!!
Katcherine replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
:loveu: typowy wyzielek- Carmen swego czasu spacyfikowala stragan z owocami, i chodzila ze mna na sliwki a Drop obecnie osacza talerz z winogronami, sliwkami, jablkami, gruszkami, morelami itp.... Po prostu uwielbia owoce. Nawet marchewke na surowo obrana kradnie wraz z Gryfem. Nadirkowi chyba by sie przydal domek z ...sadem wieloowocowym;). [quote name='marillka']Bo on jest wegetarianinem - nie wiem dlaczego karmicie go mięsem to kolejny pies myśliwski pacyfista ;)[/quote] -
[quote name='osho'][COLOR=darkslategray]ja raczej, jeśli pojadę, to od razu z psem (przynajmniej tak to sobie wyobrażam) więc to trochę problem, wolałbym pozałatwiać wszystko jeszcze tu na miejscu (stąd te wszystkie pytania i pewnie jeszcze wiele kolejnych). no, ale mamy jeszcze sporo czasu, w niedzielę jedziemy na pobór krwi dopiero ;-)[/COLOR][/quote] ja juz bym sie zaprzyjazniala dokladnie z dogomaniakami w tym topicu zeby w razie czego sluzyli pomocna dlonia- jak wynajem nie wypali itp....nawet do b&b moga odmowic z psem- a raczej bardzo prawdopodobne ze nie przyjma z psem. Nie mowie juz o hotelach. mam pytanie- o co chodzi z tymi psimi spacerowiczami z wieksza iloscia psow? czy mi sie wydaje czy chca zakazac wychodzenia jednoczesnie z psem w wiekszej ilosci powyzej 3 sztuk?
-
Kasie- nie przejmuj sie- ja dostalam bana na grupe ratownicza bo Drop dostal etykiete AGRESYWNY....- bo niby jest agresywny bo nie zaczepia tamtych psow, a one chodza i same zaczynaja awanture- ciezko nie zareagowac jak ktos cie gryzie ... wk...jestem od dluzszego juz czasu i mam niechec juz do wszystkiego... Powiedzialam im ze jak sie ma pieseczki od szczeniaczka i sie tylko takie uznaje za normalne to sie jest c....a nie trenerem, i ze czekam tylko jak pare dorastajacych mlokosow pokaze na co je stac- bo juz sa poza kontrola swoich wlascicieli... z debilami nie wygrasz. No wiec grysiek z Dropem spedzaja teraz sami na wlasnych wyprawach czas- a mnie sie lzy w oczach pokazuja jak agresywny Drop dba o seniora....i caluski mu daje, i wola go na jedzenie...itd.
-
[quote name='malgosia_1']juz wiem, poprostu ogloszenia o szczeniakach bądź nawet jednym są traktowane jak komercyjne i... chcą oplaty! Akurat w moim przypadku, jako osoby jedynie umieszczajacej ogłoszenia grzecznościowo, to wybaczcie ale leciuchna przesada, więc poprzestane na darmowych... hahaha.[/quote] interesujace. a wlascicielowi nie zalezy na ich sprzedaniu? moze poinformuj ile kosztuja ogloszenia o sprzedazy szczeniakow .... tez napotkalam wczesniej informacje o szczeniakach w dobre rece, a teraz ze sa do sprzedazy....hmmmm
-
:loveu: super
-
[quote name='agusiazet']A macie gdzieś w jednym miejscu zebrane, co trzeba zrobić, żeby psa wwieźć do UK - bo ja w Anglii, a pies w hoteliku, a mógłby przecież jechać ze mną. Wet, zapytany o to, złapał się za głowę i powiedział teraz już za późno (to było w lutym, ja pojechałam w lipcu). Teraz wracam i do ferii zimowych mogłabym próbować to załatwić, jeśli to takie czasochłonne. Proszę o nauki!!!:)[/quote] jak bys zaczela w lutym to we wrzesniu pies juz by czekal z mozliwoscia wjazdu...:cool1: jak zaczniesz wszystko we wrzesniu to najwczesniej w kwietniu psiak bedzie mogl wjechac. Chip- paszport- szczepienie na wscieklizne-moze byc tego samego dnia a le z taka kolejnoscia- po conajmniej miesiacu pobranie krwi na serologie- i wyslanie do Pulaw np, nastepnie 6 miesie cy kwarantanny- w tym czasie przychodza wyniki-musi byc powyezj wymaganego minimum poziom przeciwcial. Tuz rzed wyjazdem 24-48 godzin przed przeraczaniem granicy anglii- odrobaczanie, odpchlenie front linem, badanie cz pies zdrowy- wszystko wsteplowac do paszportu. Przewoz psa tylko zawtierdzonymi drogami Defry.....uffff. To tak w skrocie.
-
:shake: ucichlo. Nie sadze zeby UK znioslo kwarantanne.Co do Szwecji rowniez mam watpliwosci. Gdybym miala wiecej czasu to moje by byly przygotowane na oba kierunki- niestety terminowo wychodzilo o okolo 2-3 miesiace dluzej. Dlatego sa tylko na UK. :diabloti: a moja malusia Freteczka ma 38 kg....:lol:
-
[quote name='osho'][COLOR=darkslategray]i właśnie dlatego mówię o ponownym szczepieniu bo krowa jeszcze nie jest zaczipowana ani nie posiada paszportu, tyle że trudno oczekiwać aby ( przynajmniej fizycznie, nie z punktu widzenia przepisów ) potrzebne było to 30 dni, tzn., żeby w jej krwi nie istniały przeciwciała - szczepiona była przecież co roku. niemniej jednak defra wymaga żeby szczepiony pies był identyfikowalny i stąd konieczność uprzedniego czipowania. szkoda więc, że nie pomyślałem o tym wcześniej.[/COLOR] [COLOR=darkslategray]ale oczywiście dzięki za uwagi ![/COLOR] [/quote] Ot tak zwracam uwage na szczegoly...bo powtarzanie calej procedury byloby bolesne... Krowa? co do poziomu przeciwcial- to jest sprawa osobnicza. Naogol psy mlode, nieszczepione co roku i staruszki moga miec niska ilosc- wrecz nie przekraczajaca niezbednego minimum.Wszystko zalezy od ukladu immunologicznego. Co do zabezpieczania sie na przyszlosc- poczytaj jeszcze o terminach do Szwecji- tak w razie czego- i moze zrob pobranie w takim terminie zeby mozna bylo z psem wjechac do obu krajow- nie tylko do UK. Co prawda plotki donosza ze Szwecja ma zniesc kwaranntanne...ale jakos to ucichlo.
-
pies musi byc najpierw zachipowany a dopiero zaszczepiony. ksiazeczka zdrowia i to ze wet zna psa nie jest wystarczajace.wklejka co do szczepienia najlepiej od razu do paszportu.
-
[quote name='Beata_Dorobczyńska']Nie sądzę aby ktokolwiek był jasnowidzem albo wróżką , nikt nie mógł tego przewidzieć , czasu nie da się cofnać i nie ma powodu aby siebie winić. Trzymam kciuki i mimo tego, ze początek był kiepski wierzę , że skończy się dobrze.[/quote] I tego sie wszyscy trzymajmy. Igorek ma wyzdrowiec i zapomniec o operacji a reszta psa ma byc zdrowa. Powtorz mu to Biafra jak mozesz ;).
-
[quote name='tanitka']nie kochana, on nie zostanie u mnie:shake: - mam juz wystarczająco dużo podopiecznych i obowiązków nacodzień. Po tygodniu u mnie Mars chce być pierwszy, reszta moich psiaczków smutno stoi w drugim rzędzie:shake:[/quote] :cool3: to tak jak u nas...bylo. A teraz Grysiek wreszcie sie przeciska i ma w nosie Dropkowe zapedy. Calowane sa rownoczesnie...:lol: .
-
margajko- to nie tak. Szkoda tylko ze ''po'' a nie przed. Widzisz ze dziewczyny zdenerwowane, Igorek wk....y ;) , a lekarze kombinuja jak kon pod gore... . ps. wiecie co...ale mysle ze jak Igor ma sily na fochy tzn. ze sie nie poddaje. Poza tym jako choremu mu sie w sumie wzgledy naleza nie? Tez bylam rozdrazniona pare tygodni...nie mowiac ze co spojrzalam w lustro doznawalam traumy.... przywyknie. Jutro mam wolne to powalcze z bankiem. Trzymajcie sie tam- i kurowac sie.
-
[quote name='mar.gajko']Jesu, dlaczego Stefanowiczowi daliście psa w ręce. "Najlepszy psi okulista"???? To chyba tylko on tak o sobie mówi. To pomyłka. Skąd wogóle ten pomysł, i ta lecznica i ten lekarz???????????????????[/quote] margajko...chyba ciut ''po herbacie'' ze tak rzekne...a dziewczyny chyba juz i tak sie duzo martwia. Najwazniejsze teraz to splacic operacje i mocno trzymac kciuki zeby to byl ostatni zabieg jaki Igorek potrzebowal. Ucalujcie niepokorna mordke i szepnijcie mu w uszko ze ciotki wiedza ze boli- ale ze juz ma sie szybko wykurowac i nie miec zadnych innych pomyslow.
-
Sluchajcie- ja sie nie znam, ale pamietam jak mialam opuchnieta twarz po upadku z konia. mialam szyte pod okiem. 3 tygodnie wygladalam jak z horroru przez duze R. ...po prostu trzeba poczekac az wszystko zacznie sie goic, opuchlizna zejdzie- bo przeciez widac na zdjeciach ze jest opuchniete. Trzymam za Igorka mocno kciuki- bo naprawde mnie osobiscie schwycil za serce.Ma charakter chlopak i wierze ze sie nie podda.A to ze ma humorki...no w koncu ma swoje powody ;). ps. a Panom doktorom z kliniki to za te zazalenia co do zachowania psa...:razz: - niech sie ciesza ze moje burki u nich nie leczone...wtedy dopiero by poznali arystokracje:eviltong: , nie mowiac o zachowaniu wlascicielki.... Biafra - przeslij mi nr. konta na priv.
-
:cool3: ayshe nie obrazaj sie- mowilam o niemieckich wyzlach a nie wyspiarzach....jak by nie bylo...niemcy wyhodowali specjalne rasy....a wyspiarze pod siebie...stad pewnie pierwsza roznica;). :loveu: No ja w moim niemcu cenie...ze nawet nakrecony na maxa slyszy...a nie jak inni- nie slysza....Onki dla mnie ciut za halasliwe som :oops: .