-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
[quote name='Camara']no popatrz... wystarczyło, że przez 2 dni nie grożę zwrotem szaro-burego a okresowo zielonego futerka zgrabnie opakowanego w karton... i przyznała sie, że ten diabieł tasmański jest JEJ :evil_lol: ON jest KINGI :multi: i niech to wszyscy dobrze zapamiętają :diabloti: a rachunki wyglądają tak... średnio zabieg - 850 zł wizyty po zabiegu (w drugiej klinice) - ??? - bo mi Biafra nie powiedziała wpłaty: Kinga 250 camara 200 + 200 i tyle.... jeżeli ktoś cos wpłacił to proszę się upomnieć, bo być może utknęło gdzieś po drodze i trzeba wyjaśnić[/quote] ja jeszcze nie wplacilam za co serdecznie przepraszam :oops: noga jestem w tych cholernych przewaluowaniach itp. walcze nadal . dam znac jak pojdzie na pw.
-
slyszalam tylko o jednym przypadku wyjazdu amstaffki do UK- byla wysterylizowana. a tutaj co drugi burek w typie amstaffa i pitta
-
[quote name='blaira']Jezeli dobrze pamietam to ma to byc w 2012 roku pozdr.[/quote] Tez cos takiego pamietam ale nie jestem pewna czy mi sie nie myli z data jaka byla w dyskusji na temat wycofania ''kwarantanny'' czyli okresu jaki musi odczekac pies po wykonaniu badan na przeciwciala przy wjezdzie do Szwecji. W kazdym razie zarowno do UK jak i do szwecji narazie nadal obowiazuja te terminy.
-
Z tej informacji wynika rowniez ze Dania, Szwecja i Belgia maja tatuowane wszystkie psy jakie maja na swoim terenie i jest prowadzony narodowy rejestr tych psow. Nie tylko rodowodowych jak u nas w Polsce w ZKwP.
-
Jak dla mnie jest to tylko informacja ze psy tatuowane z rodowodem z Polski nie musza byc mikrochipowane i dopiero wypelniana cala procedura z przygotowaniem wjazdu. Uznaja tatuaz rodowodowego psa jako wystarczajaca identyfkacje zwierzecia do uznania ze np. szczepienie na wscieklizne przed wyrobieniem paszportu jest wystarczajace do rozpoczecia procedury pobraniem krwi do testu. PETS- to skrot PETS travel Scheme- czyli cala procedura przygotowujaca (wraz z 6 cioma miesiacami oczekiwanaia) plus odrobaczenie i odpchlenie zatwierdzonymi srodkami w odpowiednim czasie (miedzy 24 a 48 godzin przed przekraczaniem granicy angielskiej), transport zatwierdzonym przewoznikiem(promem, samolotem, Eurotunelem). Nie pamietam daty ale w ktoryms roku tatuaze psow rodowodowych z Polski nie beda mogly byc jedynym sposobem identyfikacji psow ktore chcemy przetransportowac do Anglii. Bedzie wymagany microchip o odpowiednim standardzie.
-
[quote name='ania14p']Znaczy zwariował :loveu:![/quote] :loveu::lol: niezle
-
[quote name='asher']Pewnie, że tak... To wszystko, o czym myślę, to leczenie paliatywne, czyli własnie mające przynieść ulgę. Nie wygramy z tą chorobą, niestety. Ale może choć trochę uda się choróbsku dokopać :mad:[/quote] Asher - tak mi przykro.Dopiero teraz natrafilam na wiadomosci o Sabince. Wyglaszcz ja od nas. A od Gryfa przekaz zeby sie nie dala chorobsku.
-
[quote name='jefta']w mojej okolicy to norma-szczeniaki, kociaki... mój idealistyczny obraz Wlk. Brytanii jako ojczyzny kynologii przyćmiła obserwacja, że niestety całej kynologii-od wspaniałych ras, pięknych psów po fabryki szczeniąt :angryy:[/quote] Ja przynajmniej nie wspieram miejsc ''produkujacych'' zwierzeta. I w moich postach nie ma wycieczek osobistych jak w twoich kilku.
-
:crazyeye::evil_lol::evil_lol::lol: Wydaje mi sie ze ZKwP zadzialalo bardzo przewidujaco....chyba obawiaja sie ze nagle beda mieli tysiace podan od ''nas'' :cool3: o ocenianie ile jest % jakiejs rasy w naszych schroniskowych burkach. :cool1: az mnie korci zeby sprawdzic.Keyka Bokser, Gryf BC, Drop WNK, Gwozdzik miniatura ON, Alfa - buldozek?/staffordzik?, Ramirez WNK/WNSZ?? Kasie- ile taka przyjemnosc kosztuje?:diabloti: ps. ale niemili- mogli choc napisac 2 % kaukaza za....jezyk ;)
-
[quote name='kasiah72']Z tego co wyczytalam to jesli nie bede przejezdzala przez zaden kraj ktory nie nalezy do UE i fretka ma paszport UE, chipa, szczepieniaa przed wyjazdem zostanie odrobaczona/obejrzana przez weta to kwarantanna nie obowiazuje. Mam nadzieje ze sie nie myle.... "Pet ferrets that are resident in either the United Kingdom or one of the other qualifying (listed) countries can enter or [B]re-enter[/B] the UK [U]without[/U] quarantine provided [B]they meet the rules of the Scheme[/B]." "Ferrets from [U]unlisted[/U] countries must spend 6 months in quarantine [B]on arrival[/B] in the UK."[/quote] [URL]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/index.htm[/URL] Czy nadal uwazasz ze twoja fretka nie musi odbyc kwarantanny, i miec wykonanych badan serologicznych ?
-
post 2252 jest zebraniem wszystkich info w pigulce
-
owszem poradzic mozna- ale caly czas pytasz o to samo. Zacytowany kawalek udowadnia ci ze psy, koty i fretki obejmuja te same zasady- a skoro tak- przeczytanie dokladnie co pokolei sie wykonuje w stosunku do psa jest adekwatne do twojej sytuacji. O psach tutaj jest powtarzane prawie co druga strone jak przygotowac. Kiedy w jakich terminach chip, paszport, szczepienie na wscieklizne, pobranie krwi na badania, i okres kwarantanny.I w jakiej kolejnosci. Koszty w Anglii sa oczywiscie wyzsze. I moja odpowiedz nie jest JESZCZE sarkastyczna.
-
[quote name='Mrzewinska']Vectra, ulica to i tak pikus w porownaniu z "zaprzyjaznianiem" pieskow w poczekalni u weta... zwlaszcza ze nie ma osobnych poczekalni dla chorych zakaźnie zwierzat. Ale puszcza sie pieska - bo taki lagodny - zeby powachal sie z innymi, niech sie poznaja. Moim marzeniem jest wracajacy w snach obrazek z kanadyjskiej terenow pod Lethbridge - pusto, idziemy na trening, pies biega luzem. O 150 metrow widac nagle drugiego wlasciciela z psem. Bez slowa obaj panowie przywoluja zwierzeta, biora na smycz, mijaja sie z uprzejmym pozodrowieniem, po przejsciu odpowiedniego dystansu obaj odpinaja psy. Holenderski rynek w Hadze - idzie dresiarz z pitem, naprzeciwko drugi z wyzlem. Psy przy nogach, luzem, w ulamku sekundy przywolanie psow, wlasciciele biora na smycze, w tyl zwrot, mijaja sie w duzym dystansie. Ale wszedzie tam sa straszliwe kary finansowe za atak jednego psa na drugiego, ze o pogryzieniu czlowieka nie wspomne. Widac inaczej z ludzmi sie nie da. Wszedzie moze pies wyjsc z reki, moze byc moment nieuwagi, diabli wiedza co, nieszczescie moze nas dogonic, tyle ze to powinien byc przypadek, a nie polska regula - jeden wlasciciel prosi zeby odwolac, a drugi ma to w miejscu, ktorym kura jajko znosi.... Zofia PS na jednym z nowohuckich osiedli regula jest szczucie pitopodobnych na wszystkie inne, zwlaszcza te na smyczach, na moim w Krakowie - puszczanie luzem ON-kopodobnych i bokseropodobnych miedzy blokami, oraz wypuszczanie samopas na wiele godzin z blokow wsiego, co dosiegnie z jazgotem do kostki.[/quote] Niestety za granica tez mozna spotkac wlascicieli ktorzy maja w nosie odwolywanie swoich psow. Ostatnio latal biszkoptowy mocno podbuzowany labrador. Dropa usadzilam przy nodze Gryfowi dalam luz na flexi zeby sie z nim przywital...i utrzymal na odleglosc od Dropa tego delikwenta...A wlascicielka mijajac nas tylko rzucila tekst do kolegi...ze to pierwszy raz jak jej ''misiu'' nie zrobil zadymy i byla mocno niezadowolona.Nie mowie juz o tym ze odwolywanie tego labradora zabralo pani okolo 20 minut...Hmmm. Na spacerach niejednokrotnie spedzam dlugie minuty z psami przy nodze siedzacymi czekajac az inny wlasciciel skuma ze chcialabym sobie spokojnie sie minac- i zeby swojego pieska zlapal... Jestem zmeczona panowaniem ciagle nad moimi i cudzymi psami w sytuacji gdy szybkie odwolanie obcego psa przez wlasciciela zaoszczedziloby mi mnostwo wysilku. No ale paru wlascicieli juz nas zna- i mamy dopracowane mijanie sie, a jaka przyjemnosc jak moje ida na luznej smyczy cichutko...a tamte wisza na kantarkach i ujadaja :diabloti:.I to nie jest w Polsce.
-
:cool1: matko ..... Kwarantanna jest jednorazowa - jezeli nie przegapisz pozniejszych szczepien co roku. Dlatego mozna wjezdzac i wyjezdzac z przygotowanym zwierzeciem juz bez calej tej procedury. Jak moj pies- kwarantanne odbyl w 2005 roku, ale przekraczal juz granice 4 krotnie na tej jednej kwarantannie w 2006 i 2007 roku.... Czegos jeszcze nie rozumiesz? To ze na granicy bedziesz tlumaczyc ze nie wiedzialas lub ze nie zrozumialas nie jest okolicznoscia lagodzaca. Fretke albo cofna z granicy albo uspia, albo umiejscowia na kwarantanne w miejscu w ktorym ceny napewno nie beda taniutkie. wszystko wedle przepisow. Mam wrazenie ze chcesz cala procedure ominac.
-
[quote name='tanitka']Bruno jest psem domowym, przespał cała noc w swoim posłanku, rano wyprowadził Pania na spacer i mieszka sobie w domu. Buda nie interesuje go już wogóle. Ma w domu trzy kobiety do głaskania i chodzi tak od jednej do drugiej i się przymila. Kobiety, jak to kobiety skoro jeden facet przypada na ich trzy, sa o niego bardzoo zazdrosne:lol: Jak mu się poszczęściło, jeszcze nie mogę w to uwierzyć.:p[/quote] :multi:super:).
-
[URL]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/index.htm[/URL] zacytuje: ''The Pet Travel Scheme (PETS) is the system that allows pet dogs, cats and ferrets from certain countries to enter the UK without quarantine as [B]long as they meet the rules[/B]. It also means that people in the UK can take their dogs, cats and ferrets to other European Union (EU) countries, and return with them to the UK. They can also, having taken their dogs, cats and ferrets to certain non-EU countries, bring them back to the UK without the need for quarantine. The rules are to keep the UK free from [URL="http://www.defra.gov.uk/animalh/diseases/notifiable/rabies/index.htm"][COLOR=#0000ff]rabies[/COLOR][/URL] and certain other diseases'' bez kwarantanny w tym przypadku rozumiem ze pies/ kot/ fretka ma zrobiona uprzednio kwarantanne, poziom przeciwcial, paszport i ma wazne bez opoznien szczepienia.
-
[quote name='osho'] [B][COLOR=darkgreen]furciaczek[/COLOR][/B][COLOR=darkgreen][COLOR=darkslategray], tu to mnie zabiłaś normalnie ;) - nie wsiadasz do metra a nie boisz się prowadzić samochodu mimo przyzwyczajeń z polski ? czyżby zmiana kierunku jazdy to nie aż taki problem jak się wydaje ?[/COLOR][/COLOR][/quote] :cool3: no pewnie ze Polski kierowca sobie poradzi nawet w Anglii- odwrotnie wychodzi znacznie gorzej :lol:
-
[quote name='kasiah72']Chodzi mi wlasnie o tutejsze ceny (UK). Mieszkam juz tutaj i tutaj kupuje fretke, ale chcialabym zabrac ja do Polski na Boze Narodzenie (samochodem) A skoro o tym mowa ;) Klimat angielski rozni sie troche od Polskiego, myslicie ze taka zimowa roznica temperatur/zmiana klimatu moze zaszkodzic zwierzakowi?[/quote] hmmm- a co z kwarantanna? fretki nie przechodza? jezeli przechodza- to niestety tak jak z psem- conajmniej 7 miesiecy oczekiwania no i....koszty chyba tez porownywalne. z tego co sie orientuje chyba w granicach 250 funtow...
-
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
Katcherine replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']no to nasza kochana wyżłomaniaczka zrobiła mi reprymendę i krótki kurs szkoleniowy dla wszystkich właścicieli "nieposkromionych niuchaczy";) - dziękujemy!!:loveu: a tu pożegnalne, dzisiejsze zdjecia Sepii, której Pani nie moze się już doczekać:razz: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/7602/pict5081ee6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/2696/pict5083yf3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img166.imageshack.us/img166/2733/pict5084kk6.jpg[/IMG][/URL][/quote] :oops: Tanisia- no przeciez nie specjalnie- tylko ze zmartwienia, ze sie pogubicie w tych okolicznych lasach. Olinowanie jakos mnie osobiscie nie przeszkadza- juz mam praktyke ;). :loveu: alez ona jest piekna- i ten brazowy nosek swiecacy sie jak zrobiony z czekolady. Bossska jest. ps. A co u Lusi? -
Ja nie wiem.... A jak z kotami? Moze on sie czuje dobrze i bezpiecznie wsrod kotow...?Brak mi pomyslu. Gryf tez pakowal sie z uporem maniaka na strych.:oops: nawet u obcych gorali w Bieszczadach zniknal mi na godzine. Siedzial zachwycony na strychu- no bo tam tyle zapachow i wogole- same ciekawostki.... Igorek z zejsciem moze miec problem bo z jednym okiem ma zaburzone pole widzenia i po prostu boi sie spasc. Poza tym- schodzenie po drabinie to juz naprawde wyzsza szkla jazdy... Moze by tak zbiorka na schodki? :cool1:
-
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
Katcherine replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Gonia- musisz byc bardziej atrakcyjna od ''teoretycznej'' ofiary. Nasz sposob jest oparty na pileczkach. W trakcie zabawy jedna pilke rzucam daleko w jedna strone- kiedy pies po nia biegnie jest sygnal- komenda- lub gwizd- zarezerwowane tylko w tym przypadku- i rzut drugiej pilki w odwrotna strone- wazne zeby pies skumal ze gwizd- komenda zapowiada szalenczy pospiech do tej drugiej pileczki.... Pies nie ma za zadanie podniesc pierwszej pilki- ma zawrocic i pedzic po druga. Zawsze robie to tak zeby mnie mijal na drodze swojej pogoni. Zabawa musi miec naprawde szybki rytm- zeby pies sie nauczyl nawet w najwiekszym pospiechu skupiac na sygnalach z mojej strony. Gryfek z Dropem potrafia zawracac w miejscu do ilus pileczek zanim obaj beda mogli dopasc jedna z nich do pyska. U Gryfa sygnalem byl gwizd i podniesiona do gory reka, U Dropa wystarczy ''wroc'' i tez dlon do gory. Dlon do gory z pileczka robie tez przed rzutem... No i pozniej szlifowanie- najpierw na sucho- czyli bez dodatkowych bodzcow, pozniej z innymi psami/ ludzmi w okolicy/ a pozniej jak to juz jest odruch u psa- nawet kot lub wiewiorka moga leciec- pies na znany sygnal zawraca. Najwazniejsze jest zeby pies sie bardzo spieszyl ;). W sumie Dropek juz dawno pokonal Gryfa- bo Gryf byl lazega i uciekinier jak do nas trafil- ale w koncu rezultat mialam taki ze zawracal z podjetego tropu. Dropek jest bardziej karny- ale tez bardziej blyskawiczny ze ''startem'' za wiewiorka np. U niego najwazniejsze jest haslo-''wroc''...reki nie dostrzeze wlepiajac sie w wiewiorke. No i teraz kiedy Gryf ma problemy ze sluchem- ta reka w gorze jest doskonalym ''przywolaniem'' z daleka. Acha- jak uczycie regulaminowego aportu do reki- no to niestety trzeba sie poswiecic i regulaminowy aport robic na zupelnie odmiennej zabawce niz pileczka. No a pozniej komenda i gwizd wykorzystuje w odwolaniu lapsa- nawet jak ruszy za zawierzyna lub tropem. -
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
Katcherine replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Eurydyko- przepraszam cie- ale nie zamierzam z Toba dyskutowac- czy pies z instynktem to po prostu pies ktory ma braki szkoleniowe, czy po prostu trzeba to zrozumiec...bo instynkt;). Jak dla mnie w obecnej chwili uwazam ze w Polsce jest na tyle juz zla sytuacja ze prawdopodobienstwo tragicznej utraty psa, ktory pogoni za swierzym tropem jest wysokie. Szczegolnie kiedy goni za tropem...bo za czyms w koncu pedzi. I zadne pozniej sadzenie sie nie zwroci psa. O ile wogole bedzie wiadomo co sie z nim stalo. Czy wyprowadzanie psa na lince 20 metrowej lub dluzszej w sytuacji kiedy wiem ze nie zawsze wraca na odwolanie jest glupota czy ostroznoscia...? Dropowi nie zaszkodzilo- a w tej chwili jest na etapie ze na jedno slowo zawraca z pogoni a nie tylko tropu ukochanych wiewiorek,kotow, odpuszcza ukochanym kaczkom, i wskazuje tylko poczatek tropow jeleni. I moge Ci zagwarantowac- ze ja nie uzywam zadnych elektrycznych wspomagaczy. nawet jak wsciekli sasiedzi na mnie czekaja pod blokiem bo pies ujada.... Pies musi miec czas na zalapanie o co chodzi.I wlasnie widzimy pierwsze efekty.