-
Posts
2330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BeataG
-
Owczarki są w NIEDZIELĘ! :evil_lol:
-
[quote name='Dada']jak ktoś może, to prosiłabym o wklejenie 'zdjęć' poprawnego zgryzu oraz jego nieprawidłowości. To jednak nie takie proste do określenia na "pierwszy rzut oka". Zgryz może rożnić sie szczegółami i tym odbiegać od normy.[/quote] A może tak info, dla jakiej rasy prawidłowego? :cool3: Bo wiesz, np. u owczarka niemieckiego jedyny prawidłowy zgryz, to nożycowy, u boksera wyłącznie przodozgryz, u owczarka belgijskiego prawidłowy jest zgryz nożycowy i kleszczowy, przy czym nożycowy jest preferowany. Nie ma czegoś takiego jak "prawidłowy zgryz" ogólnie dla wszystkich ras. :evil_lol:
-
[quote name='Pyros-Aga']Treser głównie oblał :cool3: Sędzia- hmmm..:oops: nie wiem.. Konrad ???[/quote] Hahahaha, dobre. :evil_lol: [FONT=Verdana]Sędzia Zbigniew Strzakłowiec, ten sam, co na egzaminie w grudniu, kiedy zdawali Max, Heki, Gemma i Lara.[COLOR=black][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/FONT]
-
Hehe, nie - w klasie użytkowej mogą się wystawiać psy, które mają zdane IPO. Jeśli pies ma IPO, to może być wystawiany w klasie otwartej lub użytkowej, jeśli ma również championat, to także w klasie championów, a jeśli ma poniżej 24 miesięcy, to również w klasie pośredniej.
-
Hehe, bo właśnie Kiara jest mamą Kelta. :evil_lol:
-
W uchwałach rad wielu miast (m.in. Warszawy) jest przepis mówiący o tym, że psy duże/agresywne/mogące wzbudzać zagrożenie mogą być wyprowadzane wyłącznie przez osoby dorosłe. Jest też przepis mówiący o tym, że psy mają być wyprowadzane w sposób umożliwiający zachowanie nad nimi kontroli (a nikt mi nie wmówi, że 6-letnie dziecko ma kontrolę nad bokserem). Trzeba sprawdzić, jak to wygląda w uchwale rady Twojego miasta, sądzę, że znajdzie się przepis, pod który można tę sytuację podciągnąć.
-
Ja Emila kiedyś próbowałam wyhaltować na lince gołymi rękami. :cool3: Z Wermutem już tego błędu nie popełniam - nawet do szarpania się piłką na sznurku zakładam rękawiczki jeździeckie. :evil_lol: Ale gówniarz i tak ma lepsze metody - tylnymi łapami zapiera się w glebę, a pazurami przednich w moje przedramię. :mad: :angryy: Dopóki było zimno i chodziłam w kurtce, to miałam tylko siniaki, teraz wyglądam, jakbym codziennie walczyła z dzikimi kotami. :cool3:
-
Na szczęście nie wszystkie. Coraz więcej jest takich, które stawiają na charakter. I mam nadzieję, że w końcu te dobre wyprą z rynku te byle jakie. Już zresztą tak zaczyna być w belgach, że te dobre hodowle mają komplet zamówień przed urodzeniem się szczeniąt, a nawet przed kryciem, a te kiepskie bujają się z miotami nawet do roku. Choć jeszcze ciągle świadomość nabywców jest taka sobie i trafiają się naiwni, którzy kupują w pierwszej lepszej hodowli, która akurat ma wolne szczeniaki, zamiast poszukać, poszperać i poczekać, ale mieć w efekcie zdrowego psa z dobrą psychiką.
-
Polskie testy psychiczne dla belgów przejdzie każdy pies, niestety. :( Bo testy są skonstruowane tak, że jak pies gryzie ze strachu, to u większości sędziów i tak dostanie maksa albo prawie maksa. Belgomaniacy walczą o wprowadzenie nowych testów na wzór szwedzki, holenderski, czeski, jak na razie bezskutecznie. A co to za różnica w pięknym kraju zwanym Polską, czy będzie wymagane wyszkolenie? Przecież egzaminy, tak samo jak testy, zdadzą wszystkie psy. :cool3:
-
Nie, ani dla suk, ani dla psów nie ma do hodowlanki wymogu IPO. IPO jest wymagane tylko do Interchampiona i w niektórych krajach (np. Belgia, Czechy) do krajowego championatu. W Polsce do hodowlanki jest tylko wymóg wystaw i testów psychicznych, w cywilizowanej Europie dochodzi do tego jeszcze prześwietlenie na dysplazję.
-
[quote name='14ruda']hehe:)A czy belgi tyż sa ładne i uzytkowe?:evil_lol: Bo mnie sie zdaje,że w belgach tego podziały nie ma.Ale tylko mi sie wydaje:roll:[/quote] Oj wydaje Ci się. :evil_lol: Linie użytkowe są na pewno w malinois, groenendaelach i tervuerenach, nie wiem jak w laekenois, bo ta odmiana jakoś niespecjalnie mnie interesuje. Ale zapewne dla tych Sportowców przez wielkie S z psów sportowych użytkowe są tylko maliniaki, ba - ich zdaniem istnieją wyłącznie użytkowe maliniaki i wyłącznie eksterierowe gronki i terwiki. :cool3: A wśród tych eksterierów są też psy z IPO3, nawet wśród eksterierów z najwyższej półki wystawowej (o czym pisałam na psach sportowych). A lada dzień w Polsce urodzi się miot, który rodowód ze strony tatusia-eksteriera będzie miał nafaszerowany psami z IPO2 i IPO3 - z tymże tatusiem włącznie. :evil_lol:
-
Hehe, no to Wermut ma jeszcze jedną opcję - olać smakole, obojętne - z mrówkami czy bez. :evil_lol: To chyba jedyna sytuacja, kiedy gówniarz olewa żarcie - sam ślad jest dla niego nagrodą. :loveu: Chociaż eksterier i do tego belg. :eviltong: Ale żeby nie było za wesoło, to przedmioty śladowe też olewa, aczkolwiek cieszy się, jak mu mówię, że znalazł. :cool3:
-
[quote name='ayshe']w sobote-za tydzien jest sobota.zapoznac z placem ,wziasc te swistki do wypelnienia.:roll: .[/quote] Nie w sobotę, tylko [COLOR=Red][B]W NIEDZIELĘ[/B][/COLOR]!
-
[quote name='Romas']BeataG czyli w przyszła niedziele z okolic Torwaru .Tylko jakbys mi swoj numer na PW przesłała i co do szczegołow to juz telefonicznie sie porozumiemy w koncu tygodnia .Ok?[/quote] Wysłałam. Dzięki. :loveu:
-
Romas, jeśli mogłabyś nas zabrać po szkoleniu z cypla vis a vis Torwaru po 10, to bardzo chętnie. :loveu:
-
[quote name='Romas']BeataG , nie denerwuj sie na mnie .Wiem ,ze to Twoja ukochana rasa ale teraz zobacz jaka własnie jest opinia o nich posrod laikow.[/quote] Ależ ja się na Ciebie nie denerwuję. Też przez to przeszłam - jak się zdecydowałam na kupno belga, to zewsząd słyszałam teksty, że upadłam na głowę, bo "WSZYSTKIE belgi są agresywne i chore na padaczkę". Tymczasem mój pies jest - odpukać - zdrowy (choć jego brat miał podejrzenie padaczki, na szczęście póki co wygląda na to, że na podejrzeniu się skończy) i jest właśnie z gatunku tych "olewających", o których wyżej pisałam - sam nie zaczepia, ale jak ktoś chce pogłaskać, to on pierwszy do miziania, bawi się zarówno z sukami, jak i samcami, jeździ z sukami i samcami w bagażniku samochodu po kilkaset kilometrów i nigdy nie było żadnych problemów (oczywiście mowa tu o samcach, które też nie są agresywne, bo samobójczynią nie jestem, żeby go puszczać do psów, które mogłyby mu zrobić krzywdę). [quote name='Romas'] A gdybys zdecydowała sie przyjechac na slady ze swoimi psami to ja bym była bardzo szczesliwa :-)[/quote] Bardzo chętnie, ale u mnie jest problem transportu, nie jestem zmotoryzowana. Więc ktoś by nas musiał przygarnąć do samochodu. I raczej z każdym psem oddzielnie, choć jeden i drugi tropić lubi, ale ja się nie rozdwoję. :evil_lol: No i poza tym łatwiej wprosić się do czyjegoś samochodu z jednym psem niż z dwoma (zwłaszcza że Emil jest troszkę większy od Wermuta i trochę miejsca zajmuje :cool3:).
-
[quote name='Romas']Traf taki akurat ,ze najbardziej z belgow przemawiaja do mojego gustu tervureny ( nie wiem czy tak sie pisze).[/quote] Hehe, popatrz, to mamy podobne upodobania. :evil_lol: Tervuren to po amerykańsku, w Europie pisze się tervueren. [quote name='Romas'] To czego ja chce od psa , to zeby byl mi towarzyszem ,przyjacielem i chetnym do pracy/zabawy zwierzakiem oraz psem rodzinnym ( do opanowania nie tylko dla mnie ale rowniez dla nastolatka).[/quote] I taki właśnie jest belg o prawidłowej psychice i prawidłowo zsocjalizowany. [quote name='Romas'] Idealnie pasował mi charakter doga kanaryjskiego ,odpowiednio powolny i odpowiednio szybki kiedy trzeba,chetny do wspołpracy(kiedy nauczyłam sie motywowac) ,ciutek flegmatyczny ,o imponujacej sylwetce, bardzo dobrze wpisujacy sie w zycie rodzinne. [/quote] No, powolny i flegmatyczny to belg raczej nie będzie :cool3:, ale przy odpowiednich staraniach trafisz na belga z gatunku "olewających" w kontaktach z obcymi ludźmi, na zasadzie "chcesz mnie pogłaskać - OK, nie chcesz - też OK".
-
[quote name='saJo']Romas U maliniakow jest mniejszy problem z lekliwoscia/agresja pozorna niz u dlugowlochow.[/quote] SaJo, nie demonizuj! :cool3: Akurat co do tej cechy, to długość włosa nie ma żadnego znaczenia. Widziałam trochę więcej belgów niż Ty, malin też. :cool3: Znaczenie ma odpowiedni dobór rodziców i socjalizacja szczeniaka. Tylko tyle i aż tyle.
-
[quote name='Romas']Ja bym sie bała tego ,ze belgi maja delikatna?histeryczna? psychike i wszystko robi na nich straszne wrazenie - to oczywiscie opinia obiegowa ,bo tak naprawde nie mam zdania skoro tak niewiele tych psow widziałam. Nie było by miło gdyby moj pie s musiał chodzi ciagle na smyczy ,bo okazałby sie nie do opanowania- mysle tu o ew. oszcvzekiwaniu/atakowaniu ludzi ,pogoniach za rowerzystami,nadwrazliwoscia na dziwne dzwieki i ucieczkami w panice.[/quote] Ło matko! Skąd takie opinie? Chyba muszę się wybrać z moim psem na ślady, jak Ty będziesz i skrzyknąć parę znajomych belgów, bo takich herezji to jak żyję nie słyszałam i nie czytałam. :cool3:
-
[quote name='shangri_la'] mogę prosic linka lub info gdzie szukac tej nowej ustawy? bo nei moge znalezc a znalazlam tylko ta stara :shake: pozdrawiam[/quote] To nie jest ustawa, tylko uchwała i dotyczy Warszawy, a Ty jesteś z Wrocławia, więc nie wiem, czy na coś Ci się przyda. A na komendzie to Ci bzdury powiedzieli, to nie jest żaden martwy przepis, bo o tym, czy miejsce jest mało czy bardzo uczęszczane decydują okoliczności. I chociażby z tego powodu warto było odwołać się do sądu, żeby sąd panów funkcjonariuszy pouczył w tej kwestii. :evil_lol:
-
[quote name='saJo']rownie dobrze mozna w takim wypadku powiedziec, ze to krotkowlosy gronek. Dla jasnosci: jesli skrzyzuje sie gronka z maliniakiem najczesciej wychodzi "czarny maliniak" (lu "krotkowlosy gronek" jak kto woli), ale taka odmiana oficjalnie NIE ISTNIEJE (taka krzyzwka jest tez niedozwolona).[/quote] Ależ nieprawda! Na krycia międzyodmianowe trzeba mieć zgodę klubu rasy, ale to nie znaczy, że są niedozwolone. Takie krycia są robione w użytkowych liniach gronków, rzadko, ale są, nie u nas oczywiście... :cool3:
-
[quote name='shangri_la']hahaha ja ostatnio wlasnie zaplacilam mandat i powolywalam sie na ten punkt uchwaly wlasnie ( ktory mowi ze mozna w malo uczeszczanych miejscach puszczac )ale niestety wychodzi na to ze "miejsca malo uczeszczane" kazdy interpretuje jak chce i dopoki rada miasta nie napisze ktore to DOKLADNIE sa te miejsca to mozna sobie za przeproszeniem w d... wsadzic ta uchwale... coz wszystko zalezy od dobrej woli strazy i aktualnego humoru :angryy: pozdrawiam[/quote] Rada Miasta nie może tego napisać, bo to samo miejsce może być o jakiejś porze mało uczęszczane, a o innej bardzo uczęszczane, pisałam o tym wielokrotnie. W moim parku przy Wisłostradzie w tygodniu w ciągu dnia żywego ducha nie uświadczysz (nie mówiąc już o nocy), a w weekendy, zwłaszcza przy ładnej pogodzie, tłumnie tam niemal jak na Marszałkowskiej. Na pewno NIE JEST miejscem mało uczęszczanym np. park, w którym w danym momencie spacerują mamy z dziećmi. A mandat przyjmuje się tylko wtedy, gdy wiesz, że rzeczywiście złamałaś prawo. Jeśli są jakieś wątpliwości przemawiające na Twoją korzyść, to mandatu się nie przyjmuje - niech Cię podadzą do sądu grodzkiego. Zwykle im się nie chce, ale nawet jeśli to zrobią, to masz szansę na wygraną (chyba że ewidentnie złamałaś przepis). O tym też pisałam wielokrotnie, ale jak widzę, efekt jest taki, jak grochem o ścianę... Moje psy są spuszczane ze smyczy na każdym spacerze, prawie codziennie na oczach SM lub policji (moje okolice są akurat dość gęsto "obstawione" funkcjonariuszami) i od czasu obowiązywania nowej uchwały nigdy jeszcze nawet nie zwrócili mi uwagi i nie kazali zapiąć psów, a co dopiero zapłacić mandatu.
-
[quote name='Kathleen']Znalazłam tylko to: [URL="http://um.warszawa.pl/samorzad/rada/uchwaly_rady/html/756_2004.htm"]Uchwała[/URL] Uchwała Nr XXXIII/756/2004 Rady m. st. Warszawy z dnia 8 lipca 2004 roku w sprawie szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku oraz określenia wymagań wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych na terenie m.st. Warszawy Rozdział V "(...)§ 23 1. Na tereny przeznaczone do wspólnego lub publicznego użytku psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach. 2. Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a właściciel (opiekun) ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem. 3. Psów i innych zwierząt domowych nie wprowadza się: 1) do placówek handlowych, gastronomicznych i innych obiektów wspólnego lub publicznego użytku, jeżeli wynika to z wyraźnego oznakowania, 2) na tereny placów gier i zabaw dla dzieci. 4. Przepisu ust. 3 nie stosuje się do psów-przewodników osób niewidomych.(...) Niestety nie znalazłam nigdzie informacji, czy uchwała dalej ma moc prawną i czy nie weszła w międzyczasie nowa. Niemniej jednak, jeśli uchwała nadal jest ważna, to odpowiedź na Twoje pytanie brzmi "Tak". Zresztą nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, aby władze pozwalały na bieganie luzem w miejscach publicznych piesków jakiejkolwiek wielkości. Mogą biegać, ale z dala od miejsc publicznych.[/quote] To jest stara uchwała. Nowa jest z 23 czerwca 2006 r. i obowiązuje od 1 września 2006 r. Jest ona znacznie bardziej liberalna. Polecam zapoznać się z jej treścią. W skrócie - w miejscach mało uczęszczanych można puszczać psa ze smyczy, jeśli właściciel ma nad psem pełną kontrolę. Psy z listy ras uważanych za niebezpieczne i w typie tych ras też można spuszczać ze smyczy, ale tylko w kagańcu, pozostałe bez kagańca. Kluczowe warunki spuszczenia psa ze smyczy - miejsce mało uczęszczane i pełna kontrola właściciela nad psem. Psy, nad którymi właściciele takowej kontroli nie mają, mogą być spuszczane tylko na specjalnych wybiegach, ale nie wiem, czy takowe powstały, ja w każdym razie nie słyszałam.
-
Aha i jeszcze jeden argument - ja w Warszawie zapłaciłam za SZYCIE opuszki i opatrunek 50 zł. Za obejrzenie nic nie płacę. Zmień weta!
-
[quote name='Boidae']U weta nie byliśmy ostatnio jak przecieła opuszek to wet obejzal powiedzial ze opuszków sie nie szyje i skasował 40zł...[/quote] Że co proszę? Jak najbardziej się szyje! Zmień weta!