Jump to content
Dogomania

BeataG

Members
  • Posts

    2330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BeataG

  1. [quote name='Saba']Długa sierść :diabloti: Fiona naprawdę super wygląda jak ją wykąpać i wyczesać[/quote] Ale długowłose belgi mają to do siebie, że jak je wykąpiesz, to się sypią. Ja bym przed wystawą kąpieli nie ryzykowała, no chyba że jest siła wyższa, tak jak było u mnie z tym kanałkiem - to było tydzień przed ubiegłoroczną czeską klubówką, no i młody się wysypał na samą wystawę.
  2. [quote name='saJo']Nie no ja kapie psy co pol roku, ale to nie w celach wystawy. Oooooo, to moze ja tez mu rozczesze kryze i portki przed wejsciem :evil_lol:[/quote] Ja kąpię tylko wtedy, jak jest taka potrzeba (mam tu na myśli kąpiel w wannie z użyciem szamponu). Poza tym latem kąpią się w jeziorze, zimą w śniegu, a wiosną i jesienią czasem je spłukuję prysznicem i chwatit. :evil_lol:
  3. [quote name='saJo']saba A po co kapac belga na wystawe :roll: dobrze, ze ja mam krotkosiersciste zwierze, wystarczy przejchac dwa razy mokra szmata i koniec przygotowania psa do wystawy :evil_lol:[/quote] Hehe, no dokładnie. Wermut był kąpany raz - jak poleciał za piłką do kanałku i już w drodze do domu zaczął się drapać. A przygotowanie do wystawy ogranicza się do rozczesania kryzy przy uszach i portek przed wejściem na ring. :evil_lol:
  4. [quote name='ayshe']a uwe i jego obecnosc to jest raczej denerwujaca...lazi i sie czepia.[/quote] A to jest dokładnie taki, jak był mój tato. :cool3: Będzie dobrze! :loveu:
  5. Fajnie! :loveu: Pod czujnym okiem małżonka na pewno dobrze będzie. Moja mama opowiadała mi kiedyś, jak to miała na pierwszym roku studiów egzamin z crawla. A ona z pływania, nooo tak sobie, gimnastyczką była, a nie pływaczką. :cool3: No i zobaczyła na trybunie mojego ojca - ze świeżo zrobioną specjalizacją trenerską w pływaniu. Powiedziała sobie "choćbym się miała utopić, to przepłynę" - i przepłynęła, nawet czwórkę dostała. :evil_lol:
  6. [quote name='ayshe']Lara-:mad: :evil_lol: .ty lepiej dawaj mi na pw wyszczegolnienie co i ile masz.bo takie okreslenie-rozniaste gryzaki troche malo scisle jest.:roll: :evil_lol: .napewno ludizska powinni miec znaczniki poczatku sladu i TO PROSZE SIE DO LARY ZGLASZAC !!!!!!!:razz: .bo te pacholki mnie do nerwicy doprowadza jako znacznik podstawy.:shake:[/quote] Widzę, że będę musiała drugi raz się pofatygować na Ursynów. :evil_lol: Beata, to może jak Ci Kinga napisze, co ma, to Ty nam tu napisz, co mamy kupić. Lara, ja chorągiewkę też biorę. :roll:
  7. Pogadamy wieczorem. :mad: Teraz to ja MUSZĘ iść z psami. :evil_lol:
  8. Beata, klin kosztował grosze i zakładam, że kiedyś do mnie wróci, uniwersalny to była moja fanaberia. A ten rękaw był moim pomysłem, no bo była okazja, że Kinga sprzedaje tanio. Przecież powiedziałam, że zafunduję, a teraz wychodzi na to, że zmusiłam Cię do zakupu rękawa. Tak to ja nie chcę. :shake:
  9. [quote name='ayshe']ooooo wietrze okazje-wiesz co?to zrobimy tak ze nie zaplacisz za 2 miechy a ja wplace na fundacje i bedzie ok.:multi: jesooo jestem genialna:razz: :lol: .zgadzasz sie?[/quote] No co Ty chora jesteś? Podobno jesteś astrofizyk, to arytmetyka też nie powinna Ci być obca. :razz: Za jakie 2 miechy Kobieto? Przecież Ci wyraźnie napisałam, ile ten rękaw kosztował i to ja za niego płacę, a nie Ty, Ty się możesz najwyżej trochę dołożyć. :evil_lol:
  10. OK, to zmykam z psami na spacer, a po 20 się zjawię na placu z rękawem.
  11. A co do kasy, to spoko, przecież pisałam Ci, że jestem gotowa zafundować. Jak chcesz się dołożyć, to OK, ale nic mi nie musisz oddawać, tylko ja Ci po prostu w przyszłym miesiącu mniej zapłacę za szkolenie i luz.
  12. [quote name='ayshe']moze podjechac dzisiaj na przyklad po szkoleniu?tak kole 21.30?fajnie ze kupilas.kaske dam ci w przyszlym tygodniu ok?:oops:[/quote] Jeśli masz dzisiaj transport ze szkolenia, to ja Ci go mogę na szkolenie podrzucić - on ciężki nie jest, lżejszy niż tamte 2, tylko boję się, że go nie upilnuję przezd Wermutem. Nie wiem, gdzie masz komórkę, dzwoniłam kilka razy. :cool3:
  13. Melduję, że w porozumieniu z ayshe nabyłam miękki rękaw dla grupy wtorkowo-czwartkowej. Mogę go przytargać, ale niechętnie wtedy, kiedy będę szła razem z psem. A może ktoś zmotoryzowany z tejże grupy by go ode mnie odebrał? Nie ukrywam, że chciałabym się go pozbyć z domu szybko, bo nie mam go gdzie schować tak, żeby był poza zasięgiem psa i mój pies już mnie ćwiczy w pilnowaniu rękawa. :cool3:
  14. [quote name='ayshe']napisze tylko tak:ja znam dwa psy ktore nie sa plastikami na szkoleniu.pierwszy to onek-barosz a drugi to belg-wiki.reszta to plastiki.wieksze lub mniejsze ale mieszczace sie w tej kategorii.tylko wiki i barosz maja niespozyty potencjal uzytkowy.zaliczam do niego:wrodzony aport,mocny pelny chwyt na rekawie,brak fobii.oba te psy po prostu nie potrafia zajac sie same soba i stanowia fajny material do sportu i oba tego sportu nei robia.:cool1: .[/quote] Wiki robi - tylko nie TEN sport, który Ty masz na myśli. :cool3:
  15. SaJo, nie dogadamy się nie dlatego, że ja mam jakieś swoje wizje (hehe, swoją drogą ciekawe, jakie - bo z ayshe w klasyfikacji określonych belgów jako plastiki, a określonych nie, dość dobrze się zgadzamy), tylko dlatego, że każda z nas mówi o psach, których nie zna druga. Być może mamy takie same pojęcie plastika, być może nie. Ja nie znam ani Bolsa, ani Fiony, Ty nie znasz psów, o których ja mówię. Na pewno nie zgodzę się z Tobą w jednym - że każdy belg, który nie ma wyśrubowanych popędów, to plastik. Bo wśród tych niewyśrubowanych są takie, które mają popędy na normalnym poziomie oraz takie, które ayshe określa jako psy o umiarkowanych popędach, a ja jako psy o miernych popędach czy też wyprane z popędów (przy czym wyjaśniałam już, że psa faktycznie całkowicie wypranego z popędów nie znam, a to określenie jest uproszczone). I tylko te drugie są plastikami i faktycznie, jak się nie robi nic w kierunku rozwoju tych popędów, to szlag je trafia. Różnica jest dla mnie taka, że u psów z normalnymi popędami trzeba dać tym popędom ujście, odpowiednio je skanalizować, żeby posiadanie takiego psa nie było dla właściciela męczące, a u psów z miernymi popędami trzeba te popędy wzmacniać, pielęgnować, bo inaczej zanikną. Te pierwsze trzeba umieć wyciszać (podobnie jak te z wyśrubowanymi popędami, choć te z kolei wyciszyć najtrudniej), te drugie trzeba stale nakręcać.
  16. [quote name='saJo']No to moze wez pod uwage grupe ONkowa ayshe, ktora chyba choc troche znasz, to tez same plastiki (podobno, bo ja ich nie znam). Zreszta, nie wazne, mysl sobe co chcesz.[/quote] Znam grupę onkową ayshe nawet bardzo dobrze, ale to jednak inny temperament i charakter niż belgi. Gdyby były belgami, to na pewno określiłabym je jako plastiki, skoro ayshe określa je tak jako onki, to pewnie wie, co mówi. :evil_lol: I widzę różnicę, między tymi psami a Shado, który na pewno plastikiem nie jest, choć jest eksterierem. Ja tylko buntuję się przeciwko Twojemu określeniu każdego eksterierowego belga jako plastika (bo sorry, ale tak to wygląda z Twoich wypowiedzi). Może trochę za mało wychwytujesz różnice pomiędzy poszczególnymi eksterierowymi belgami, a może się tym w ogóle nie interesujesz.
  17. [quote name='saJo']Sorry, ale pies wyprany z popedow nie pobiegnie za pilka dla radosci biegniecia za pilka (bo jeszcze moze byc nauczony aportu za zarcie, lakomego psa nauczy sie w ten sposob aportowania, ale aport nie bedzie dla takiego psa nagroda).[/quote] No i dla mnie taki pies, to plastik - te, które określam jako plastiki, mają aport wyuczony albo nie mają go wcale. I znam wśród belgów co najmniej kilka takich psów. Psów szkolonych (jeśli szkolonych), wyłącznie na żarcie, bo piłkę, patyk, gryzak czy jakąkolwiek inną zabawkę mają głęboko w d... SaJo, byłaś rok temu z hakiem na zawodach w Ciechocinku, widziałaś moje psy. Wermut biegł ze mną, chociaż nigdy w życiu ze mną nie trenował, bo trzymałam w ręku piszczącego jeżyka i on wiedział, że na końcu tego jeżyka dostanie. Gdybym Emila próbowała znęcić piłką czy jakąkolwiek zabawką, to byłoby "a wal się pańcia", bo to jest pies, którego interesuje wyłącznie żarcie. :cool3: Ale on też jakieś tam popędy ma - za rzuconą piłką czy patykiem nawet poleci, dopiero jak się przekona, że to nie jest żarcie, to oleje. Poza tym Emil lubi się np. szarpać szmatą czy gryzakiem, a mimo to jest dla mnie plastikiem. A znam belgi, które ani szarpania, ani aportu, a jeśli już, to na zasadzie wyuczenia. Jakieś tam popędy mają, ale w porównaniu np. z Wermutem (który nota bene wcale nie ma wyśrubowanych popędów), to one dla mnie są wyprane z popędów. I takie psy określam jako plastiki.
  18. [quote name='saJo']Nie da sie wypracowac popedow, ktorych nie ma. Do agility nadaje sie kazdy pies, ktory ma jakakolwiek chec biegania z czlowiekiem, ale poziom tego biegania jest bardzo rozny. Mam na placu dwa plasikowe bordery, jedengo uzytka (sorry, bordera z wysrubowanymi popedami) i jednego takiego plastikowego, ale troche mniej plastikowego niz tamte dwa. Wiesz, mi ze wszystkie nadaja sie do agility ale roznica w sposobie pracy z tymi psami jest zasadnicza. Na zawodach tez widac roznice wsrod biegajacych i to czasami z jednym przewodnikiem, wiec trudno mowi, ze to kestia zlego prowadzeia psa. Wsrod biegajacych belgow tez bym troche znalazla takich roznic. Nie trzeba widziec psa w niewiadomo jakich sportach, zeby zobaczyc ta roznice.[/quote] Ale ja nie wiem, jakie one mają popędy, agility mi tej wiedzy nie daje, zwlaszcza że widywałam je wyłącznie, gdy biegałam równocześnie z własnym psem, więc mało zwracałam uwagi na resztę, ba - nawet nie zwracałam uwagi na mojego drugiego psa, który biega z kim innym. :evil_lol: (Raz tylko zwróciłam uwagę, jak Wermut uznał moją komendę "tunel" za skierowaną do siebie i wypruł do tunelu z przeciwnej strony, a Emil z drugiej strony zgłupiał. :cool3:) I dla mnie nie jest to wykładnią, że niuka czy Marzena określają swoje psy jako plastiki, bo nie wiem, co mają na myśli - może to samo, co ja, mówiąc o swoich psach "tłuczki". ;)
  19. [quote name='saJo']Widac masz inna wizje plastika, np Niuka i klaku mowi plastik, Marzena o Thai. A obyda te psy pracuja, trenuja, czy powiesz o nich ze sa wyprane z popedow?[/quote] Nie wiem, za słabo je znam, zbyt rzadko widuję i nie wiem, co u nich jest wypracowane, a co dane przez naturę. Nie widziałam tych psów w innym sporcie niż agility (choć chyba oba jeszcze trenują frisbee i flyball, w każdym razie Kłak na pewno), a agility akurat dla mnie jest kiepskim miernikiem popędów, do agility nadaje się każdy belg i zapewne również każdy border (ale na tej rasie się nie znam, więc tym bardziej na temat Thai się nie będę wypowiadać).
  20. [quote name='saJo']BeataG Nie powiedzialabym, ze plastik to pies wyprany z popedow. Pies wyprany z popedow, to pies wyprany z popedow.[/quote] Pies wyprany z popędów to oczywiście określenie trochę przesadzone i skrótowe. Psa naprawdę całkowicie wypranego z popędów nigdy nie spotkałam. I dla mnie to skrótowe i przesadzone określenie jest równoznaczne z plastikiem. Oczywiście mówię wyłącznie o belgach, na temat onków się nie wypowiadam, bo się nie znam.
  21. Tak, saJo, masz rację - zapomniałam o tervuerenach po malinois, hehe - stale zapominam, że one są długowłose. ;) :evil_lol:
  22. [quote name='ada89']co kryje się pod pojęciem normalne popędy a co pod umiarkowane? użytki mają normalne, czy takie ponad program, bo się zgubiłam... :oops: :roll:[/quote] Hehe, "umiarkowane" to takie "grzeczne" określenie, ayshe się wypowiada "politycznie" (ja nie muszę, bo ja cudzych psów nie szkolę, więc ja tu używam raczej określenia "mierne" albo wręcz mówię, że pies jest wyprany z popędów. ;) :cool3: To są takie popędy, że jak włożysz sporo pracy, to będziesz w stanie coś z takiego psa wykrzesać, ale jak będziesz robić niewiele, a tylko zapewnisz psu odpowiednią dawkę ruchu, to chałupy Ci nie rozniesie. Normalne to... normalne :evil_lol: - z takim psem nie możesz nic nie robić, już on cię do tego zmusi, ale z takim psem przeciętny świadomy potrzeb i specyfiki rasy przewodnik powinien sobie poradzić, choć niektórych już takie psy przerastają (pewnie dlatego coraz więcej hoduje się plastików). A popędy na poziomie ponad program, to już wyższa szkoła jazdy dla przewodnika - te psy są tak nakręcone na pracę, że przeciętnego przewodnika bez ambicji sportowych/użytkowych po prostu prędzej czy później doprowadzą do szału. I takich jest sporo wśród użytków, ale nie ryzykowałabym twierdzenia, że najwięcej. Na pewno psy z miernymi popędami to wśród użytków margines, łatwiej o eksteriera z popędami wyśrubowanymi, niż o użytka z miernymi. Wydaje mi się - mówię tu cały czas o belgach, bo tę rasę mam i na tej rasie się trochę znam - że jednak i w liniach użytkowych i w eksterierowych przeważają psy z normalnymi popędami. Ale tak jak w eksterierach nasila się tendencja do hodowania plastików, tak w użytkach tendencja do hodowania psów z wyśrubowanymi popędami, więc może kiedyś ta różnica między liniami będzie bardziej wyraźna, czego - szczerze mówiąc - bym nie chciała. Rasa jest jedna, charakter jest wpisany we wzorzec, podobnie jak eksterier. I niech te psy będą wyglądały jak belgi i miały charakter belgów, a przegięcia w jedną czy drugą stronę niech pozostaną marginesem. Nie chciałbym ani, żeby belg był z założenia psem tylko dla zawodnika z ambicjami na mistrzostwo świata, ani przewalającym się z kąta w kąt plastikiem.
  23. SaJo, teraz to Ty mylisz pojęcia. Ayshe mówi o różnicy między plastikiem a psem z normalnymi popędami - psem, który może być zarówno eksterierem, jak i użytkiem. Ty o różnicy między użytkiem a eksterierem. Na temat Fiony się nie mogę wypowiadać, bo widziałam ją chyba raz bardzo przelotnie. Ale widziałam sporo innych belgów długowłosych, a więc eksterierów, bo długowłosych użytków w Polsce nie ma (tak jak nie ma w Polsce eksterierowych malinois). I między tymi psami są kolosalne różnice - są wśród nich psy z zajebistymi wręcz popędami (jak Andzia czy Wiki), są psy z popędami na normalnym poziomie (jak Wermut czy Zark), a są też plastiki (jak Runa). Sorry, że akurat te psy wymieniam, ale te akurat znam dobrze, widywałam je zarówno jako szczyle (z wyjątkiem Andzi), jak i jako dorosłe psy, w sytuacjach "towarzyskich" i szkoleniowych, łącznie z kilkudniowymi wyjazdami. Pies z linii użytkowej generalnie zawsze będzie wytrzymalszy od eksteriera, ale nie o wytrzymałość tu chodzi, bo popędy to w skrócie mówiąc kwestia tego, czy psu się chce, a nie tego, czy pies jest w stanie, nie tego jak szybko się męczy i regeneruje, etc. W liniach użytkowych też się rodzą psy wyprane z popędów (choć na pewno rzadziej), ale takich psów po prostu nie widać - nie startują w zawodach ani nie są wystawiane, bo i po co.
  24. [quote name='BeataSabra']Dziękuje jutro postaram się wstawić fotkę lepszej jakości.[/quote] Ależ nie musisz, ja na tej Twojej fotce doskonale widzę, że kaganiec jest taki, jak trzeba. Wstawiłam Ci mojego Wermuta w kagańcu, żebyś zobaczyła, że od czubka nosa do kratki jest 1/3 długości kagańca. A kaganiec Cekina jest moim zdaniem za krótki. Ja dlatego moim psom nie kupiłam kagańca owczarek niemiecki suka, że miały w nim nos za blisko kratki, więc spokojnie językiem mogły tej kratki dosięgnąć. W tych, co mają (doberman pies), nie mają takiej możliwości.
  25. No dobra, poświęciłam się. Sorry za jakość zdjęcia, ale w domu i z komórki lepiej nie wyjdzie. [IMG]http://www.album.com.pl/polqwe12Q126aBx/252066.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...