-
Posts
2330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BeataG
-
Ło matko! Co się stało? Zabrzmiało groźnie. Dobrze, że my byliśmy na 9. ;) :evil_lol:
-
Hehe, i teraz będę miała dylemat, które włożyć dzisiaj na szkolenie. Na razie idę na spacer z psami, to chociaż jedne wypróbuję. :evil_lol:
-
[quote name='ayshe']no znajac zycie -to nie.bedzie na belgach dlugo nie widziany szogun ktory dorosl tak jak mowilam-rrrany dlaczego jak cos juz powiem o jakims psie to czlowiek ma mine pt."a lyzka mowi niemozliwe" a potem uo.:roll: .ech zycie.widocznie taki mam los.:cool1:[/quote] Tiiiiiiiaaa. :cool3: No cóż, niektórzy nie potrafią zrozumieć, że pies nie jest ósmym cudem świata tylko dlatego, że jest ich psem. ;) P.S. A ja dostałam rękawiczki, tym razem poczta się sprężyła - wczoraj wysłane, dzisiaj przyszły. Całe 5 par. :eviltong:
-
Mam nadzieję, że się tak od razu nie zmyjecie - ja przychodzę na 9 na belgi. :razz:
-
[quote name='ayshe']norma.jak jade do kogos i juz mi opowiedzial jaki to pies jest fatalny,skacze na gosci,i wogole-masakra to ludzie robia:crazyeye: a pies-aniol:diabloti: .za to sprobuj pokazac jakiego masz grzecznego psa-no to on pokaze jaki potrafi byc ekhem ...grzeczny:diabloti: :diabloti:[/quote] Hehe, tego to ja nawet nie próbuję. W myśl zasady - mężem, dzieckiem i psem się nie pochwalisz. Jak ci zależy, żeby się popisał, to się "popisze", ale tak, że ci w pięty pójdzie. :roll:
-
[quote name='monisieczka']znaczy siem Wermucik jest za inteligentny :razz: , to może jakaś mała lobotomia?[/quote] Obawiam się, że jemu nawet lobotomia nie pomoże. On jest po prostu tak niesamowicie cwany, że to jest aż rozbrajające. Wczoraj wyszliśmy na spacer z obcą osobą - być może ma to jakieś znaczenie, że z wetką - i już się zastanawiałam, jaki gnój da popis. A tu niespodzianka - puściłam go bez linki, w samej obroży (bez szelek, czyli nie ma za co złapać), a on o dziwo - wszystkie komendy wykonywał (nawet z rozróżnieniem, że "Fuss" ma być blisko nogi, a "noga" trochę dalej, na "fe" zostawił walające się na trawie resztki pizzy (nawet nie dotknął pyskiem), nie żarł patyków, na "aus" natychmiast puszczał piłkę - no po prostu anioł nie pies. :evil_lol:
-
[quote name='ayshe']hiehiehie:diabloti: od razu ozdrowiejesz jak pojedziesz za psem na pietach:razz: :kiss_2: :evilbat: .takze efekt odzyskania pelnej sprawnosci gwarantowany:painting: :peace:[/quote] Hehe, w takich sytuacjach zawsze się cieszę, że mam belga, a nie onka - zawsze to kilka kilo mniej i siła uciągu też mniejsza. Bez rękawiczek od jakiegoś czasu z psem się nie ruszam - dokładnie od tygodnia, kiedy zobaczyłam swoje ręce po szarpaniu się z psem piłką. :cool3: Nawet zamówiłam sobie przez internet letnie rękawiczki jeździeckie, powinny lada dzień przyjść. :multi:
-
[quote name='Ewa-Jo']Ja jestem hehehehe jedyna poruszająca sie perpedes i takimi dużymi czerwonymi samochodzikami.[/quote] Nie jesteś jedyna - we mnie masz towarzyszkę doli i niedoli. :evil_lol: Tyle, że ja mieszkam w odległości piechotnej od cypla i przy tej pięknej pogodzie chyba znowu zacznę łazić na piechotę na szkolenie. :eviltong: Przynajmniej nie będę się złościć, że przycisk zmiany świateł na Czerniakowskiej od pół roku nie działa. :angryy:
-
[quote name='Ewa-Jo']jakby co moze wystartować do Josha -nie wiem wprawdzie czy jak Baroszek nie zapomni po 5 minutach ze nie nalezy tego robic i znowu dostanie baty ale zawsze mozna sprawdzic:evil_lol:[/quote] Widzisz, problem polega na tym, że on nie jest taki głupi. On kradnie cudze piłki, gryzaki etc. leżące luzem. Nie startuje do psów, tylko do samych zabawek. Więc żeby nauczka poskutkowała, to taki pies musiałby się o swoją własność upomnieć. A do tego Wermut jest szybki - odebranie mu czegoś, co podwędził, graniczy z cudem, dopóki sam się nie zmęczy i nie wypuści. Teraz wprawdzie w sytuacjach "piłkowych" puszczam go z linką, ale z linką to on z kolei jest grzeczniutki - nawet przynosi i oddaje. Czyli sytuacja patowa, chyba nigdy się tej linki nie pozbędę. :evil_lol:
-
[quote name='KOT I MYSZ']czy ciocia z wujaszkiem przypadkiem nie próbują odebrać tej piłeczki co to im zwędził wcześniej:evil_lol:[/quote] Niestety nie - Shado i Chita nie odbierają psom piłek, nawet własnych. Bardzo nad tym ubolewam, bo jakby raz a dobrze przetrzepały Wermutowi skórę, to może by się oduczył kraść psom piłki. :evil_lol:
-
[quote name='socurek']Będę go uczyć tak, jak poradziła Pani Mrzewińska, jeśli chodzi o rowery. (...) Więc po co mu linka[/quote] To zdecyduj się - będziesz go uczyć tak, jak poradziła Pani Mrzewińska czy nie? Bo Pani Mrzewińska poradziła uczyć go z użyciem linki... :evil_lol: :roll:
-
Tak, tak, krowa to piękny ptak, tylko skrzydeł brak. :evil_lol: (Przepraszam wszystkich za ten komentarz, ale nie mogłam się powstrzymać. ;)) Socurek, dostałaś jeszcze co najmniej jedną konkretną radę i to od bardzo wielu osób - [COLOR=Red][B]LINKA![/B][/COLOR] I nie masz "ciągać psa na lince". Pies ma linkę przypiętą do obroży i leżącą luźno na ziemi i z tą linką sobie biega, ćwiczy etc. Jak widzisz, że chce do kogoś wystartować, to przydeptujesz linkę (bez napinania jej) i wołasz psa. Jeśli wykona komendę - OK, nagroda. Jeśli nie, to ta linka go zastopuje i zmusi do wykonania komendy. Bo jeśli nawet raz na 100, będąc luzem, pies Ci komendy przywołania nie wykona, to cofasz się w szkoleniu praktycznie do punktu wyjścia. Bo pies się przekonuje, że może komendy nie wykonać i g... mu za to grozi, więc jak zechce, to przyjdzie, jak nie, to nie przyjdzie. Linkę odpinasz dopiero wtedy, kiedy staje się niepotrzebna - pies przychodzi ZAWSZE bez wymuszenia tego linką. To ZAWSZE oznacza co najmniej kilkaset powtórzeń bez ani jednego wyłamania. Jaśniej już nie umiem. :cool3:
-
[quote name='Boidae']Rozumiem że ipo może ćwiczyć nawet owczarek bez rod. [/quote] Dobrze rozumiesz, może ćwiczyć, zdawać egzaminy i startować w zawodach - z wyjątkiem Mistrzostw Polski, Europy i Świata. :cool3:
-
Melduję, że już na pewno na zlot nie jadę, więc się meldujemy w sobotę i w niedzielę. Cieszysz się, Ayshe, prawda? ;) :evil_lol:
-
Ha, Aga i Eto, dzięki! Przypomniałaś mi, że od 10 lat mam w szufladzie okulary do czytania - rozszyfrowałam wszystko! :multi:
-
Beata, tam naprawdę nic nie widać. :placz: Rysunki to i owszem, ale z tych napisów to ja się domyślam słów "przewodnik" i "pies", jak powiększę, to mam tylko rozmazane plamy.
-
Lizka, mój pies miał przerwę nie tylko w szkoleniu, ale nawet w kontaktach z psami. Oba podłapały wirusa i była obawa, że mogą zarażać, więc kisiły się prawie 3 tygodnie we własnym sosie. A oba są z gatunku towarzyskich i zabawowych, więc ciężko było. A jak po tej przerwie Wermut przyszedł (a raczej wpadł :cool3:) na trening - najpierw agility, potem IPO, to przez pierwsze kilka minut było: UUUUAAAAA PIESKI!!! NO TO LEEEECĘĘĘĘ!!! :angryy: Ale jakoś przeżyliśmy - nie przeżyła tylko smycz Shado. :evil_lol:
-
No, skoro oboje usiłujecie ograniczyć mi palenie... Choć muszę przyznać, że Ty bardziej skutecznie. :cool3:
-
[quote name='ayshe']i popatrz no jak ci sie palenie od razu ograniczylo:):)[/quote] A Ty przepraszam jakąś spółkę z moim TŻ masz? ;) :evil_lol:
-
[quote name='ayshe']a co bedzie jak niedotrzymam obietnicy?takie rzeczy sie zdarzaja na swiecie:evil_lol: ... siedze sobie na bemowie i robie za noosiwode-akwarystyka to wyrabia miesnie dopiero jak wode trza podmieniac:diabloti: . ciesz sie ze jakos przezyliscie ta linie dizsiaj na belgach chociaz kenzi pod koniec dogorywal[tj.pancio kenziego:roll: :evil_lol: ].[/quote] Dotrzymasz, bo Ty jesteś z tych, co dotrzymują. :loveu: Hehe, no sama się sobie dziwię, że ani razu mi się kierunki nie pomyliły. :evil_lol: A dogorywania Kenziego nie widziałam - za szybkie tempo było, żebym widziała, co robi ktokolwiek poza moim psem. :evil_lol: P.S. A filc się znalazł - jakoś się zaplątał do torebki ze smakolami, może teraz Wermi zacznie kumać, że to tego szuka, bo miałam dzisiaj parówki cielęce. :cool3:
-
Romas, spoko, ayshe obiecała, że doprowadzi nas do IPO, a to jeszcze dłuuugo potrwa. :evil_lol: Gdyby to chodziło tylko o psy, to nie byłoby problemu, ale przewodnicy to - hmmm - tacy dość oporni są. :cool3:
-
Eeee tam. :evil_lol: A mnie się dzisiaj bardzo podobało na szkoleniu, znacznie bardziej niż na spacerze, z którego przed chwilą wróciłam - tam w dołku przynajmniej nie ma wiatru. ;) A Marcie to ja chyba bukiet kwiatów kupię albo co, za to, że ten mój pies coś umie i mimo indolencji pańci jakoś specjalnie od grupy nie odstajemy. :loveu:
-
Hahahaha, Beata, widzę, że duety odstawiamy. :evil_lol:
-
[quote name='Boidae']Dziewczyna dorobiła się wyżła :placz:[/quote] Hm, no będę wredna - dobrze, że nie belga i nie onka. :cool3: Aczkolwiek oczywiście lepiej by było, gdyby nie dorobiła się żadnego psa. :mad:
-
Uhm, mogę domówić. Ale trochę sobie na to zamówienie poczekacie, bo ja zamówiłam ubrania. :diabloti: To proszę się do jutra określić, co kto chce i poproszę kasę w sobotę przez Beatę, bo ja w sobotę będę na 9 na belgach - jak znowu któryś pies mi jakiegoś głupiego numeru nie wytnie. Ale na razie odebrałam wyniki badań, gnoje są zdrowe jak konie i chyba sobie po prostu z pańcią w bambuko pogrywają. :angryy: