Jest taki przepis, który mówi o tym, że jeśli przepisy porządkowe przewidują, że pies w miejscach publicznych musi chodzić na smyczy, to gmina ma obowiązek wyznaczyć miejsca, gdzie te psy można spuszczać. Nie pamiętam czy to jest w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, czy w jakimś rozporządzeniu, ale jest, widziałam to gdzieś na własne oczy, tylko teraz nie mogę znaleźć.
Ja też nie wiem, co byłoby lepsze, dlatego cieszę się, że w Warszawie póki co takiego przepisu nie ma. Bo jakbym miała jechać z piesem przez całe miasto i stresować do w miejskiej komunikacji (bo zmotoryzowana nie jestem), żeby się mógł wybiegać, to na pewno nie byłabym szczęśliwa, a tak mam święty spokój i mogę spuszczać psa w pobliskim parku. A nadgorliwi strażnicy miejscy (bo i tu się tacy zdarzają) mogą się wypchać. Jak mi któryś zwraca uwagę, to ja mu cytuję przepis z uchwały Rady Gminy Centrum (bo póki co jeszcze ta obowiązuje) i jest po sprawie.