Jump to content
Dogomania

BeataG

Members
  • Posts

    2330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BeataG

  1. Jest taki przepis, który mówi o tym, że jeśli przepisy porządkowe przewidują, że pies w miejscach publicznych musi chodzić na smyczy, to gmina ma obowiązek wyznaczyć miejsca, gdzie te psy można spuszczać. Nie pamiętam czy to jest w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, czy w jakimś rozporządzeniu, ale jest, widziałam to gdzieś na własne oczy, tylko teraz nie mogę znaleźć. Ja też nie wiem, co byłoby lepsze, dlatego cieszę się, że w Warszawie póki co takiego przepisu nie ma. Bo jakbym miała jechać z piesem przez całe miasto i stresować do w miejskiej komunikacji (bo zmotoryzowana nie jestem), żeby się mógł wybiegać, to na pewno nie byłabym szczęśliwa, a tak mam święty spokój i mogę spuszczać psa w pobliskim parku. A nadgorliwi strażnicy miejscy (bo i tu się tacy zdarzają) mogą się wypchać. Jak mi któryś zwraca uwagę, to ja mu cytuję przepis z uchwały Rady Gminy Centrum (bo póki co jeszcze ta obowiązuje) i jest po sprawie.
  2. BeataG

    Sucha skóra

    O jak fajnie Lucynko, że napisałaś o tej aptece. W takim razie poszukam w aptekach, zanim do reszty zepsuję malakser. :D
  3. Gwizdek kupiłam w sklepie internetowym karusek za 12,80 zł. Też nie wiem jak to działa, ale tak na zdrowy rozum to pewnie najpierw trzeba będzie wołac i gwizdać, a potem powinno wystarczyć samo gwizdanie. Zapytam trenerkę mojego piesa, ale to dopiero za 10 dni, bo teraz pies kontuzjowany, więc musieliśmy lekcję przesunąć. A może tymczasem tutaj odezwie się ktoś, kto już miał do czynienia z takim gwizdkiem. Pozdrawiam
  4. Do hohufki. Znam ludzi, którzy takie sprawy w sądzie już wygrali. Każdy biegły powie, że stałe trzymanie psa na uwięzi bez stworzenia mu możliwości wybiegania się jest niehumanitarne, czyli sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt. A jeśli chodzi o teren prywatny - gdyby można było spuszczać psy tylko na terenie prywatnym, to byłoby to sprzeczne z konstytucją, bo póki co nie każdy w tym kraju ma własną nieruchomość, więc byłoby to sprzeczne z zasadą równouprawnienia. Właśnie tam, gdzie właściciele psów już takie sprawy wygrywali, gminy były zmuszone wyznaczyć miejsca, gdzie psy mogą swobodnie biegać. Tylko nie każdemu się chce o takie sprawy walczyć. Ja na razie nie muszę, bo - jak pisałam - w Warszawie na razie nie ma wyraźnego nakazu, że pies ma być na smyczy. Ale jeśli taki przepis zostanie wprowadzony, to będę walczyć i się nie poddam. Bo psy i tak żyją krótko, a stałe trzymanie ich na uwięzi dodatkowo skraca im życie, każdy weterynarz to przyzna.
  5. A ja mam pytanko do tych, którzy używają gwizdka ultradźwiękowego. Skoro ja go nie będę słyszeć (jeszcze go nie mam na razie zamówiłam w sklepie internetowym), to jak mam ustawić odpowiednią częstotliwość dźwięku?
  6. Niestety łąka w środku miasta to też miejsce publiczne. Ja bym w tym momencie zapytała, gdzie w takim razie mogę psa spuszczać, bo jeśli nigdzie, to jest to sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt. Co innego, jeśli przepis miejscowy mówi ALBO smycz ALBO kaganiec, wtedy jeśli pies jest luzem i bez kagańca, to sprawy nie wygrasz. Ale gdy przepis mówi SMYCZ I KAGANIEC i miejsca do wybiegania nie ma, to ja bym mandatu nie przyjęła, niech mnie podadzą do sądu grodzkiego, w sądzie mam szansę wygrać, bo sędziowie jednak wiedzą takie podstawowe rzeczy, że norma niższego rzędu nie może być sprzeczna z normą wyższego rzędu. Ale to ja, nie każdy lubi być ciągany po sądach, więc zapłaci dla świętego spokoju, nawet jak Straż Miejska nie ma racji. Prawdopodobnie w miastach, gdzie uchwalono takie kretyńskie przepisy większość radnych boi się psów i miała z nimi jakieś przykre doświadczenia. Czyli znowu - niewinne psy cierpią przez kretynów właścicieli, którzy do tego dopuścili.
  7. Ja też takie rzeczy od Straży Miejskiej słyszałam. Ale tak się składa, że jestem z wykształcenia prawnikiem. Jak poprosiłam o wskazanie konkretnego przepisu, to już im szczęka opadła. Owszem, jest przepis ogólnopolski - art. 77 kodeksu wykroczeń, który brzmi: "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł albo karze nagany." A jakie są te "zwykłe lub nakazane środki ostrożności", określa Rada Miasta/Gminy. I w wielu miastach faktycznie takie przepisy, że wyłącznie na smyczy i w kagańcu są, ale dopóki miasto nie wyznaczy miejsc, gdzie te psy można spuszczać, to taki przepis jest martwy, bo sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt, która ma zdecydowanie wyższą rangę niż uchwała rady gminy. W Warszawie zresztą na razie takiego przepisu nie ma, jest tylko mowa o tym, że właściciel ma wyprowadzać psa w taki sposób, żeby sprawować nad nim kontrolę. No i jest przepis (permanentnie łamany), że duże psy mogą być wyprowadzane tylko przez osoby dorosłe.
  8. Nieprawda. Ogólnopolski przepis dotyczy tylko ras uznanych za agresywne. Co do pozostałych ustalają to uchwały Rady Miasta/Gminy.
  9. Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że pracuję w domu (jestem tłumaczką) i mogę psu poświęcić bardzo dużo czasu. Dlatego prawie 3 miesiące temu zdecydowałam się na wzięcie psa ze schroniska (mieszaniec ON z dogiem niemieckim, ma prawie 2 lata). Ponieważ wiem, że taki pies musi się wybiegać, to każdy spacer trwa co najmniej godzinę, a czasem nawet dwie. :) W domu też poświęcam mu dużo czasu i nigdy jeszcze nie był dłużej niż 4 godziny sam. Czyli mój pies to po prostu szczęściarz. ;) Ale wierzcie mi, że on umie to docenić. :)
  10. BeataG

    Sucha skóra

    W sklepie mielonego nie widziałam, może będzie w aptece. Ja mieliłam sama (w malakserze - ale to nie jest najlepsze urządzenie do tego celu, więc chyba kupię jakiś młynek). Weterynarz kazał dawać mielone, bo to chyba chodzi o ten olejek, który szybciej się uwalnia z mielonego, a całe ziarna mogą po prostu przelecieć przez przewód pokarmowy niestrawione. Mój pies wcina eukanubę posypaną tym mielonym siemieniem i polaną olejem z pestek winogron z szybkością błyskawicy i wylizuje miskę tak, że mało dziury nie wydrapie. :D To widzę, że ja strasznie przepłacam za frontline, muszę się rozejrzeć za tańszym źródłem.
  11. BeataG

    Sucha skóra

    Mój pies (mieszaniec ON z dogiem niemieckim) też ma suchą skórę i skłonność do wypadania włosa. Zaczęłam mu dawać pastylki z biotyną Eltam i łyżkę mielonego siemienia lnianego z łyżką oleju z pestek winogron raz dziennie do karmy. Poprawa widoczna bardzo szybko. Ale mam pytanko - gdzie Wy kupujecie Frontline za 16 zł? Ja płacę 40! :(
  12. A u mnie było tak, że dopóki karmiłam Juniorem, to Royal Canin był OK, ale jak przeszłam na Young Adult to było permanentne rozwolnienie. Więc spróbowałam Eukanubę Adult i znowu jest w porządku. Tyle, że psiak coś na mój gust za szczupły, teraz zaczęłam dawać więcej niż norma wagowa przewiduje i zobaczymy. Więc niestety nie ma na to reguły, trzeba metodą prób i błędów dojść do tego, co psinie najlepiej służy.
  13. Ojojoj, ale mnie nastraszyliście! Dotąd miałam psy tak do 20 kg, które bez problemu wnosiłam i wynosiłam z pociągu, ale teraz mam mieszańca ON z dogiem. Do wanny go wtaszczyłam, ale przez tydzień miałam problem z kręgosłupem, o pociągu mowy nie ma. On jest wprawdzie niesamowicie skoczny, póltorametrowy murek to dla niego pestka, ale jak go namówić, żeby pociąg uznał za murek? :D A ja niestety zmotoryzowana nie jestem. No i jeszcze ten cholerny Centralny w Warszawie, gdzie ja sama boję się wsiadania i wysiadania. Chyba zaczniemy trenować, żeby do wakacji się nauczyć.
×
×
  • Create New...