-
Posts
2330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BeataG
-
[quote name='monisieczka']no ale na logike jaki pies nie gryzie? bez zebów chyba! przeca obrona to nie rzucanie sie na wszystko co sie rusza!!![/quote] Mój Emil. :cool3: Zęby ma wszystkie. Nie ugryzie nawet w obronie własnej - niestety. :shake: Wiem, bo niejednokrotnie miałam okazję się przekonać. Być może w mojej obronie by ugryzł, ale tego nie wiem na pewno, bo o tym na szczęście nie miałam okazji się przekonać.
-
[quote name='jackdaw']BeataG -Tadek R. lubi sobie "pobajerzyc" zwalaszcza z plcia zenska.;) Znam go wiele lat.:lol:[/quote] Z 45-letnimi paniami też? :evil_lol: Wyobraź sobie, że tyle już na tym świecie żyję i umiem odróżnić bajer od prawdy. Bajerem w jego wypowiedzi było to, że szkoda, że Wermut startuje w agility, a nie w obedience. Tekst o tym, że szkoda go do IPO był wypowiedziany w zupełnie innym kontekście, w innym fragmencie tej rozmowy i zapewniam Cię, że jak najbardziej serio. Był też dalszy komentarz na temat IPO ze strony sędziego, ale nie będę go cytować, nie zależy mi na kolejnej burzy w tym wątku. :cool3: Tak jak napisałam wcześniej, moje włączenie się do tego wątku było spowodowane ciekawością, dlaczego ayshe od wyraźnie negatywnych opinii na temat IPO wygłaszanych do mnie 2,5 roku temu w pewnym momencie przeszła do peanów na cześć tej dyscypliny i równoczesnej wyraźnej pogardy dla innych dyscyplin w wykonaniu onków. Nigdzie nie napisałam, że IPO to pestka i bułka z masłem. Napisałam tylko, że część B w IPO-V jest łatwiejsza od PT, bo tak jest, że ślad w IPO-V to namiastka śladu (nawet IPOwskiego, nie mówiąc już o użytkowym), bo tak jest, że w obronie w IPO-V nie ma obiegania namiotów, bo tak jest.
-
[quote name='Berek']Możesz rozwinąć?[/quote] Rozwinęłam kilka postów wyżej. Oczywiste chyba, że nie chodziło mi o myślenie abstrakcyjne właściwe tylko człowiekowi.
-
[quote name='jackdaw']Nie bardzo wiem do czego nawiazuje ta dyskusja.Troche sie pogubilem. Kto tu z Was uprawia mondio czy inne sporty obronne o ktorych tutaj tak smialo sie wypowiadacie?Mieliscie kiedys w reku regulaminy tych dyscyplin ? Kto zna???????? IPO TO TRZY TRUDNE KONKURENCJE W KTORYCH PIES MOZE SIE SPRAWDZIC. Jezeli chodzi o stopien trudnosci IPO to zapewniam ze to nie "bulka z maslem". Swiadczy o tym liczba naszych zawodnikow IPO. O IPO-3 nie wspomne. Wiecie co mnie troche irytuje??? Krytyka ludzi ktorzy tego sportu nie liznela.My polacy mamy wielu "docentow teoretykow" tej dyscypliny.Z tego slyniemy. Kto byl na seminarium z dr.Raiserem to zna jego teorie na temat tej grupy ludzi.[/quote] Ta dyskusja nawiązuje tylko do jednego. Do zdania ayshe, że onek musi trenować IPO, żeby był szczęśliwy. Że żadna inna forma aktywności nie da mu tego szczęścia, a jeśli da, to to nie jest normalny onek. I takie zdanie krytykujemy, a nie IPO jako takie. Krytykujemy stawianie jednej dyscypliny na piedestale z jednoczesną pogardą dla innych dyscyplin. Powiem tak - jestem miłośniczką agility. W tym sporcie znakomicie sprawdzają się bordery i belgi. Jest to sport wprost stworzony dla nich. Ale nie ośmieliłabym się twierdzić, że border czy belg, który nie trenuje agility, tylko IPO, posłuszeństwo, ratownictwo etc. jest psem nieszczęśliwym, a jeśli jest szczęśliwy, to nie jest normalnym borderem czy belgiem. Powiem więcej - osobie zajmującej się zawodowo szkoleniem NIE WOLNO takich tez głosić. Tak sobie może mówić jakiś zapaleniec danego sportu, który nie ma wpływu na nic więcej niż on sam i jego własny pies. Szkoleniowiec może i powinien propagować swoją dyscyplinę, zachęcać do jej uprawiania, ale mówienie, że nietrenowanie tej dyscypliny jest unieszczęśliwianiem psa, jest po prostu nieetyczne i wyrządza krzywdę. Ludziom i ich psom. To tyle ode mnie. Włączyłam się w tę dyskusję, żeby uzyskać odpowiedź na konkretne pytanie. Więcej mnie ta dyskusja nie interesuje. Od wszelkich przejawów fanatyzmu zawsze mnie odrzuca. :angryy:
-
[quote name='ara']Beata, a Ty się czasem trochę nie zapędzasz?:cool3: Bo już tęczę wyciągasz a nawet jednego koloru dobrze nie zobaczyłaś;) Campagne jest pięknym sportem, ale z tą zdolnością myślenia troszkę przesadziłaś...;)[/quote] Dobrze, niech Ci będzie zdolność dokonywania wyborów, samodzielność, zdolność kombinowania. Lepiej? :cool3:
-
[quote name='dorplant']moje psy wybraly....... pozoranta, a ja IPO, jako najlepsze dla ON-ka :lol:. dlaczego najlepsze ?,bo sprawdzajace go w trzech dziedzinach i to tyle na temat IPO .nie da sie rozmawiac jak to ujela aysche "ze slepym o kolorach",po prostu sie nie da :shake:[/quote] Aha, a uważasz, że mondio i campagne nie sprawdza? Ciekawe. Bo sprawdza w tych trzech i jeszcze w czwartej - w zdolności myślenia. Ale właśnie... "ze ślepym o kolorach rozmawiać się nie da"...
-
[quote name='ayshe']ps.zawrocialm-beata..... tak.on jestpesm wszechstronnym.i ta wszechstronnosc ocenia...ipo:D.niejest super psem doagillity-salepsze,niejestsuper psem nmapozorancie-sa lepsze,niejest super psemdosladow-salepsze.alema byc wystarczajaco dobry wtych trzech dizalach i to...testuje ipo.dajemozliwosc onowi realizacji wsyzstkich swych mozliwosci..i powielam zyczenie:milej dyskusji zycze zwlaszcza osobom nie majacym za soba przygotowania zadnego psa do ipo albo wogole nie posiadajacym ona.:D. nie deprecjonuje innych sportow,.prosze nie nadinterpretowywac po wlasnym widizmisie. ipo to trzy dzialy.daja wszechstronna mozliwosc pracy. jasssne beata-stephanitz zyl dawno to nie mial racji-moze troche pokory i szacunku co?bo onkarze akurat za punkt honoru uwazaja zeby byc postrzegani jako dziedzice idei stephanitza.a i mysli stephanitzai jego postrzeganie kynologii sa wielce istotne wspolczesnie.mysl sie nie starzeje. postep techniczny to cos innego-jesli negujesz mysl i idee kogos wybitnego to sorry ale....nie porozumiemy sie wogole.troche przesadzilas bo akurat stephanitz jestwyznacznikiem pozostania onaj ako psa uzytkowego,jego zdrowej budowy itd czyli np.to mysl stephanitza jest kanwa "rewolucji"sv2000.bo sv jest bardzo liberalne[no w sumie musi-coraz mniej sie dizwie jak czytam niektore rzecyz].ech.....spadam.[/quote] Dopiero teraz zauważyłam ten dopisek. Beata, ja nie neguję zasług Stephanitza (podobnie jak nie kwestionuję tego, że Sonja Henie była wielką łyżwiarką i zawsze była moim idolem, choć w czasach, gdy osiągała swoje sukcesy nie było nawet w planach ani mnie, ani nawet moich rodziców). Mnie chodzi tylko o to, że Stephanitz napisał SchH wg potrzeb i możliwości ONa z początku XX wieku. I daję sobie uciąć rękę, że gdyby żył teraz, to napisałby coś znacznie bardziej nowatorskiego i lepszego po prostu. Lepszego na dzisiejsze czasy.
-
[quote name='monisieczka']tylko po co?[/quote] Po to, żeby pokazać, że coś, co NA OWE CZASY było nowatorskie, najlepsze etc., nie zawsze wytrzymuje próbę czasu i nie musi być nadal najlepsze po 100 latach. Że sport podobnie jak technika jest dziedziną życia, która się stale rozwija, w której jest ciągły postęp. Czasem jest to postęp tylko w osiągnięciach bez naruszania struktury samej dyscypliny (biega się, pływa, jeździ szybciej, skacze wyżej, dalej etc.), a czasem te zmiany dotyczą samej konstrukcji (pojawiają się nowe akrobacje, elementy regulaminu czy wręcz nowe dyscypliny sportu).
-
[quote name='dorplant']tak samo jak jackdaw nie "czuje" agility i tanca z psem tak samo wy (asher i BeataG)nie "czujecie" IPO :lol::lol: ps probowalam z moim "staruszkiem" ratownictwa i wiem co mowie o preferencjach moich psow;) BeataG skad ta pewnosc ze nie probowalam z pozorantem na kostium,agility czy flyboll ?[/quote] Ja nie mówię teraz o agility czy flyballu, mówię o sportach obrończych innych niż IPO. Rozumiem, że Twoje psy trenowały mondio, ring albo campagne, a jednak wybrały IPO? :cool3: Monisieczka, OK pozostańmy może przy sporcie jak tak lubisz czepiać się słówek. Znasz taką dyscyplinę sportu, która nazywa się łyżwiarstwo figurowe? I taką łyżwiarkę Sonję Henie? Wielokrotną mistrzynię Europy, świata i olimpijską z okresu międzywojennego? Zdobyła te tytuły, nie wykonując ani jednego skoku, bo taki był wtedy poziom tego sportu i taki regulamin tej dyscypliny. Takie były również MOŻLIWOŚCI sportowców tego okresu. Stephanitz pisał SchH pod potrzeby i możliwości ONa z początku XX wieku. To tyle. :evil_lol:
-
[quote name='jackdaw']przemilcze tutaj coniektore wypowiedzi na temat stopnia trudnosci i bezcelowosci IPO,bo piszac musialbym byc niemily :diabloti:[/quote] Rozumiem, że to do mnie? :evil_lol: Co do stopnia trudności, mówiłam tylko o IPO-V, które dla mnie jest żałosną karykaturą IPO. Nic też nie mówiłam o bezcelowości. Ale jeśli ktoś twierdzi, że (nawet tylko dla określonej rasy) jedyną formą aktywności, która może psa uszczęśliwić, jest IPO, no to sorry, ale dla mnie to jest po prostu fanatyzm. :angryy:
-
[quote name='dorplant']asher moje psy wybiora pozoranta bez dwoch zdan . i nawet piesek na emeryturze dostaje go(pozoranta),bo kocham swoje psy:loveu: ichce sprawiac im przyjemnosc, a najwieksza przyjemnoscia dla nich jest wlasnie to , gryzienie . kazdy wlasciciel to zapewni swojemu psu wiedzac ze sprawi mu radoche przez zaspokojenie popedow. i nie mow mi ze pies z normalnymi popedami jest szczesliwy nie mogac sie wyszalec na pozorancie, on po prostu nie wie ,nie zna tej frajdy jaka daje gryzienie, to tak jakbys mowila ze czekolada jest niesmaczna nie dajac jej sprobowac.daj psu sprobowac i potem juz stale bedzie tego chcial.[/quote] A dałaś spróbować czego innego? Jeśli nie, to skąd ta pewność, że inna forma aktywności nie uczyniłaby ich szczęśliwszymi? Dałaś psom spróbować mondio albo campagne? Nie? No to o czym rozmawiamy? :cool3:
-
[QUOTE]Najpierw zalicz IPO3 potem powiedz ze to bulka z maslem :lol: bo inaczej to jest czcze gadanie.Niewiarygodne jak dla mnie.[/QUOTE] Ja nie twierdzę, że to bułka z masłem, ale jeszcze raz pytam - po co? Ja nie mam potrzeby udowadniania, że ja czy mój pies możemy coś zrobić, jeśli mnie to nie interesuje. Nigdy nie byłam dobrego zdania o ludziach robiących coś, żeby się popisać, jeśli ich to nie interesowało, i nie zamierzam się do takich osób zaliczać. :evil_lol: [QUOTE] stephanitz napisal schh nie bez kozery jednak prawda?:cool3:[/QUOTE] A ile lat temu napisał? :cool3: Wiesz, 40 lat temu komputer był wielkości szafy. Na tamte czasy był wspaniały, ale czy jednak nie popukałabyś się w głowę, gdyby ktoś używał takiego komputera dzisiaj i upierał się, że jest najlepszy? :cool3: [QUOTE] Beata, pomijając wszystko inne... posłuszeństwo możesz robić z każdym psem, IPO robi się raczej z rasami użytkowymi;-) a Ty byś chciała, żeby tyle samo osób te sporty uprawiało?:cool3:[/QUOTE] Nie, ja bym nie chciała. Tak samo jak nie uważam, że wszyscy mają uprawiać agility czy frisbee. To ayshe by chciała, bo to dla niej liczy się tylko IPO. Ja jestem bardzo zadowolona z wielości i różnorodności sportów kynologicznych. I nie uważam, że tylko IPO jest sportem dla ONa, nie uważam, że jest najważniejszym, nie uważam, że każdy on musi robić IPO, a reszta to tylko dodatki. Wszak sama ayshe zawsze podkreśla, że ON jest rasą najbardziej wszechstronną, która nadaje się do wszystkiego, choć w niczym nie będzie najlepsza.
-
Zasady znać, szczegóły zawsze sprawdzać, bo na znajomości szczegółów nieźle się można przejechać, gdy się zmienią. :cool3:
-
[quote name='dorplant']jesli pies jest tak dobry to bez problemu i wysilku zaliczy" nudne i skostniale"IPO i to na zawodach :diabloti:,czyz nie?[/quote] Owszem, tylko po co? Sztuka dla sztuki? Jest mnóstwo rzeczy, które mogłabym bez wysiłku "zaliczyć", ale szkoda mi na to czasu. Wiesz, np. mam bardzo dobrą pamięć do cyfr. Mogłabym się nauczyć książki telefonicznej czy najbardziej nawet szczegółowych dat historycznych, tylko po co? Szkoda mnie do tego. :cool3:
-
Ale ten "całokształt" polega na znajomości ZASAD, którymi rządzi się prawo, a nie szczegółowych przepisów, które w każdej chwili mogą się zmienić. :cool3:
-
[quote name='dorplant']Dziwie sie slowom sedziego prob pracy ze jakiegos psa "szkoda do IPO",chyba ze uwaza tego psa za slabego i meczacego sie obciazeniami. Bo niby z jakiego innego powodu go szkoda???[/quote] Z takiego powodu, że zdaniem tego sędziego jest za dobry, żeby parać się nudnym i skostniałym IPO. :evil_lol:
-
[quote name='Mraulina']Miałam na myśli to, że jeżeli coś nie jest uregulowane przepisami, to też powinniśmy to wiedzieć. [/quote] Mraulina, a po co? Jeśli coś mi jest potrzebne, to sprawdzam, przecież nie sposób znać na pamięć wszystkich szczegółowych przepisów, zwłaszcza gdy zmieniają się one tak często, jak u nas. "Dobry prawnik nie ma kodeksu w głowie, tylko głowę w kodeksie" - że pozwolę sobie zacytować prof. E. Skowrońską, wybitną specjalistkę od prawa cywilnego, sędziego SN.
-
To dlaczego do ostatniej chwili były wolne miejsca na seminarium z Knutem na przykład? Seminarium dla początkujących psów w końcu. Gdy na seminaria w innych dyscyplinach trzeba się zapisywać z wielomiesięcznym wyprzedzeniem? Tych zapaleńców jest garstka, a i tak część z nich to szkoleniowcy, a część to ludzie realizujący się raczej w innych sportach, ale wyznający zasadę, że każda forma aktywności z psem i każda okazja dowiedzenia się czegoś nowego ma sens. Sama wysłałam na seminarium z Knutem mojego psa, pewnie wyślę na jeszcze inne, choć mój pies nigdy nie będzie parać się sportowo IPO. I takich ludzi jak ja jest więcej. Ale to nie znaczy, że IPO w Polsce ma się świetnie czy choćby dobrze.
-
[quote name='ayshe']beata-zadziwiajace jest to ze ipo i schh czy sporty tego typu maja sie swietnie i nieprzejmuja sie zdaniami o skostnialosci badz nie posluszenstwa-mozna je lubic albo nie.:evil_lol:.[/quote] Tu bym polemizowała. W Polsce IPO pada. Gdyby nie wymóg IPO do hodowlanki i intera w niektórych rasach, nie byłoby już nawet szkoleń i egzaminów (a i tak są już rzadko). IPO sportowe jest w Polsce w stanie agonii. Czy wiesz, że na ten rok nie ma zaplanowanych ŻADNYCH zawodów? Że nie wiadomo, czy odbędą się choćby Mistrzostwa Polski? Na świecie też IPO traci na popularności jako sport. Skąd niby wzięło się IPO-V i to, że daje ono hodowlankę, możliwość wystawiania w klasie użytkowej i wystarcza do intera? Ano stąd, że ludziom się już nawet IPO 1 nie chce robić. A IPO-V mogą zrobić szybko i bez wysiłku. Widziałaś regulamin IPO-V? Ja się ostatnio dogłębnie wczytałam. Przecież część B jest łatwiejsza niż PT. Część A to jest w ogóle jakieś nieporozumienie, nie rozumiem, jak coś takiego można nazwać śladem. A w obronie nie masz nawet obiegania namiotów. I Ty mówisz, że IPO ma się świetnie? :cool3:
-
Pozwolę sobie na offa (ale tylko lekkiego - saJo nie bij ;)), bo mam pytanie do ayshe. Powiedz mi Beata, skąd to się wzięło, że nagle stałaś się taką fanatyczką IPO? Gdy się poznałyśmy 2,5 roku temu, nie wyrażałaś się o tym sporcie zbyt entuzjastycznie. Owszem, Twoje psy z hodowli robiły zawsze SchH, ale Ty sama prowadziłaś szkolenia przede wszystkim w zakresie obedience i śladów, ale śladów użytkowych, a nie ipowskich. To ślad użytkowy był tym, za co dałabyś się pokroić. Gdzieś nagle nastąpiła zmiana i teraz tylko IPO i IPO. Normalnie klapki na oczach. Bardzo jestem ciekawa, dlaczego nagle tak Ci się zmieniły poglądy? IPO wcale nie jest sportem najbardziej wszechstronnym. Znacznie bardziej wszechstronnym sportem obrończym jest mondio, nie mówiąc już o campagne. Tam pies musi myśleć, a IPO to po prostu wytłuczone schematy skostniałego posłuszeństwa. Nawet sędziowie prób pracy coraz częściej otwarcie tak twierdzą. Tadeusz Roszkiewicz na przykład w rozmowie ze mną po egzaminie PT Wermuta i po mojej informacji, że Wermut będzie zdawać również IPO powiedział wręcz, że szkoda go do IPO. Myślał, że planuję starty w zawodach, ale go wyprowadziłam z błędu, wyjaśniłam, że chodzi tylko o egzamin. Zofia Mrzewińska też niejednokrotnie wypowiadała się negatywnie o IPO. Takich osób jest więcej. Stąd coraz większy nacisk na zmiany w zakresie uzyskiwania uprawnień sędziów prób pracy i instruktorów szkolenia (bo to naprawdę bez sensu, żeby ktoś, kto chce być sędzią czy instruktorem agility, flyballu czy frisbee, a nawet obedience, musiał najpierw doprowadzić psa do IPO 2).
-
Napisz do nich jeszcze raz i poproś o podanie adresów mailowych adwokatów czeskich, którzy mogliby się taką sprawą zająć. Im będzie łatwiej niż mnie, ja mam do dyspozycji tylko wyszukiwarkę internetową, a ta wyszukuje przede wszystkim (podobnie jak u nas) kancelarie obsługujące przedsiębiorców. Możesz też poprosić o namiary na listę adwokatów (czyli korporację zrzeszającą adwokatów, nie wiem czy to jest u nich rada adwokacka, czy izba itp.) Jak dostaniesz linki do stron czeskich to też da się to zrozumieć, czeski jest trochę podobny do polskiego. Dowiedz się też w ambasadzie, jak takich adwokatów zajmujących się sprawami osób fizycznych można znaleźć. Spróbuj również sama poszukać przez google.
-
Zawsze mi się wydawało, że osobą kompetentną do opisu zdjęć rtg jest radiolog, a nie ortopeda. Tak jest na pewno w ludzkiej medycynie i tak samo radiologami są lekarze uprawnieni do wpisu wyniku prześwietlenia do rodowodu ZKwP. Pomijam już ten drobny fakt, że wśród wetów nie znam takich, którzy mieliby oficjalną specjalizację "ortopeda", wszyscy ortopedzi mają po prostu specjalizację "chirurg". Więc idąc po opis (i wpis do rodowodu PKPR) do chirurga można trafić akurat na takiego, który specjalizuje się w chirurgii miękkiej.
-
[quote name='Zarazah']A ja znam psy, które maja wpisane wyniki prześwietlenia robionego w wieku 15/16/17 miesięcy. Podobnie mają zaliczone testy psychiczne w wieku lekko powyżej roku.[/quote] No ale przecież napisałam, że testy psychiczne są podobno od 12 miesięcy. Więc to nie jest nic osobliwego, że psy mają zaliczone testy psychiczne lekko powyżej roku. Co prześwietlenia się nie wypowiadam, nie jestem wetem. Napisałam tylko, jaką uzyskałam informację od uprawnionego weta. A przypominam, że moja rasa (owczarek belgijski) nie ma wymogu prześwietlenia, robiłam je z własnej nieprzymuszonej woli (nota bene dokładnie w wieku 23 miesięcy i 7 dni).
-
[quote name='LALUNA']ODpowiedz lekarza wet Urszula Bartoszuk-Bruzzone http://pies.onet.pl/14,4456,46,jak_czesto_suki_maja_cieczki,ekspert_artykul.html Te belgi które ja znam a jest ich pare maja co pół roku ( wiekoszsc to maliny, ale sa tez terverenki) , pozostałe w klubie inne rasy tez maja co pół roku. Wyjatek briardy od 10-12 miesiecy ale jest to ich specyfika rasowa, tak jak chartów. Sądzę, że jednak znam trochę więcej belgów niż Ty. :evil_lol: Maliny faktycznie mają cieczki częściej, ale odmiany długowłose tak jak napisałam - co 9-10 miesięcy. Oczywiście jest to przeciętna. Zdarzają się takie, co mają co 7 miesięcy (nie znam żadnej suki OB odmiany długowłosej, która miałaby cieczkę częściej), a zdarza się też i co 12 miesięcy. Nie zmienia to faktu, że jeśli suka ma szczeniaki co 10 miesięcy, to znaczy, że jest kryta w każdej cieczce.
-
[quote name='Zarazah']nie znalazłam też minimalnego wieku, w którym pies może podchodzić do testów psychicznych (zarówno w PKPR jak i w ZKwP)[/quote] Podobno dla tych ras, które są wrzucone do jednego wora (czyli nie dotyczy to dobermanów, bo one mają własne testy ustalone przez klub), minimalny wiek wynosi 12 miesięcy. Ale przyznam, że tym się nie interesowałam - mój pies zdawał testy czeskie (które są od 12 miesięcy) i testy holenderskie (od 18 miesięcy), przeznaczone wyłącznie dla owczarków belgijskich.