amster
Members-
Posts
451 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by amster
-
no a powiedzcie mi jak wyszedł ten cały nowy BIS? fajnie to zostało zrobione i przeprowadzone? więcej wywołało emocji? Kto go sędziował?
-
oj Wirka, nie ładnie. najwyższy czas poznać.
-
oooo Witam specjalistę od włoszczyzny.
-
zapomniałem dodać, że mam bardzo silnie rozwinietą pracofobię. to chyba mi się zrobiło z pracocholizmu. no i niestety muszę się przyznać do władzofobii :):)
-
Charciara nie, ja mam tylko cebulofobię, nożyczkofobię i nożofobię, no w pewnych sytuacjach też widelcofobię.
-
Charciara czyżby pączuchofobia? pierwsze słyszę, no ale skoro może być zszywkofobia, guzikofobia, agrafkofobia, to i chyba pączuchofobia może. Rotti ty draniu, ładnie to tak... co za interesy Cię tu sprowadzają? Wiosna wiosna u mnie się objawiła wychodzeniem much z dziur. jeszcze są skołowane i nie latają, ale już się pokazały.
-
to w obawie o Twoje serducho przed badaniem Felucha serducha radzę Ci zjeść porządnego pączucha
-
Wirka ja tez dzisiaj nie jadłem nic prócz pączków. Charciara z nerwów przed badaniem serducha Felka? Pogoda niestety z tego co widzę jutro mnie czeka śnieżyca, i będzie znowu po wiośnie. ehhhh
-
nie chcę zapeszać, ale ja dzisiaj już czuję wiosnę pełna gębą. powietrze jest jeszcze mroźne, ale słoneczko przyświeca, siedzę sobie w biurze przy otwartym oknie i pracuję. oczywiście wiece co bym najchętniej zrobił...
-
taaaak zacznie się łasić do napastnika, naskoczy i zacznie wylizywać twarz. no i taki napastnik zgłupieje całkowicie.
-
eeeeee, ja go tam tego nie uczyłem, nie wiem skąd to ma.
-
zobaczcie sobie tutaj: http://www.psiaki.pl/rasy/rasa_info.php?ID=108 raaaannnyyyyy jakie bzdety. toż to się do kryminału nadaje. 65 minut czesania codziennie. co za kretynizm. sorry ale mnie poniosło
-
nic z tego Gocha. tutaj nic się nie da zaprojektować, co najwyżej można planować i liczyć na łut szczęścia
-
ja już znalazłem... niestety nie mogę w tej chwili pokazać zdjęcia, bo nie mam jak wrzucić na ftp. jak mi się uda, to go pokażę. dla mnie to idealny borzoj, niestety z psakudnym charakterem. i tak nie użyje go do hodowli, ale to anatomicznie ideał. no cóż, ale nie można oczekiwać od alrounderów, że będą charty widzieć inaczej niż dobermany. przesadne kątowanie w niczym nie przeszkadza, jeżeli nie burzy całości, aczkolwiek często burzy. niestety zdjęcia nie oddają ruchu psa, a ten jak dla mnie jest ważniejszy od katowania. i niestety nie prawdą jest, że głębokie katowanie to prawidłowy ruch. sprawdziłem to na swoim Timie, który o dziwo miał strome łopatki, a i tyłu nie miał idealnego. a jednak w ruchu w mojej opinii (i z tego co wiem nie tylko mojej) nie miał sobie równych. dlatego tez jest dla mnie tak cenny jako materiał hodowlany, chociaż użyć go zamierzam dopiero jako dziadka. o ile, jak to pisałem przed chwila wogóle jeszcze będę hodował. ale to już inna bajka. tak więc odsłoniłem Wam swoje preferencje, jako mam nadzieję przyszły sędzia :):)
-
kto wie... może jeszcze w tym roku, aczkolwiek bardziej prawdopodobne, że w tym roku znowu urodzą się białe, a wtedy w przyszłym już powinny być czarne. o ile wogóle u mnie się jeszcze kiedykolwiek coś urodzi :):)
-
no i właśnie o tą harmonię chodzi. może być duże, długie, płaskie, krótkie, ale jak ma odpowiednie proporcje i harmonię to ładnie zagra
-
Tilja proszę uprzejmie :):) to wszystko jedna hodowla, ale typy zróżnicowane a tutaj siostry: i Zwyciężczyni Świata z Berna. Idealna wprost suka. oraz ich brat, ruuuudy, niestety te dwa się nigdy nie rozmnożyły, a on nigdy nie osiągnął tegoco jego siostra kolejne pokolenie w tym samym domu... ale... kolejne szczenięta, równie utytułowane jak poprzednie, ale już wyraźnie widać inną linię grzbietu... dla mnie gorszą i ostatni miot tej hodowli, niestety już nie istniejącej: ta suka obok (z płaskim grzbietem) to suka z finlandii. widać różnice. Ale tak własnie na północy się hoduje. niskie, płaskie, białe, niektórym to się podoba. i na podkreślenie jaką jakość mamy u siebie coś z naszych polskich: i braciszek uffffffff
-
Bagi a co Ty Bagi znów tam wieziesz?? a tak do tematu, to w borzojach jest bardzo duża różnorodność typów. No i dobrze, bo co to by było, jakby wszystkie były takie same. są więc te lepsze i te gorsze dla jednych, ale dla drugich jest dokładnie odwrotnie. a wszystko to w ramach wzorca. i do tego fakt, że kolory mogą być niemalże wszystkie to tez urozmaica rasę. ciekawy musiałby byc taki zielony borzoj. co śmieszniejsze na ringu musiałby być oceniony, bo jest zgodny ze wzorcem. niedopuszczalna jest jedynie czekolada i błękit. a to inne cacko. wszystko to oparte na tamtym psie, którego Wam pokazałem.
-
ten na zdjęciu to GB.Ch. Livny BLACK EAGLE. Dwukrotny Zwycięzca Crufta. Mój Tim byl imbredowany na niego właśnie. Niestety tak się nieszczęśliwie złożyło, że po nim u mnie nie urodziło się żadne zwierzę. Ale mam nadzieję jeszcze to naprawić. Właśnie takie borzoje jak ten spędzają mi sen z powiek. i mam nadzieję, że kiedyś takie właśnie będą się u mnie rodziły.
-
no tak... gustuję w czarnych, ale nie takich jak to przedstawiła tutaj Tilja. Uwielbiam czarne podpalane. Dla przykładu pokażę Wam takiego jednego: niestety tylko zdjęcie black&white. niestety los nie jest dla mnie łaskawy i wciąż mnie obdarza białymi, kremowymi, żółtawymi i sraczkowatymi. no, ale nie kolor jest najważniejszy, aczkolwiek istotny. Osobiście zamierzam dążyć do tego, żeby mieć takie jak ten na zdjęciu (mam nadzieję, że będzie widoczny).
-
to też mam u siebie. każde by się chciało wówczas czesać. ale jak tylko zacznę w okolicy intymnej... to koniec. tego i ogona nie zdzierżą. muszę się uciekać do specjalnych wybiegów.
-
no, borzoje to straszne panikarze, pamietam, jak kiedyś na wystawie w Luxemburgu nie tak chwyciłem Markizę na ringu. narobiła takiego rabanu, że cały poczerwieniałem, jakbym ją zażynał, a ja jej tylko chciałem łapę lepiej ustawić.
-
widać z tego, że tylko Tilja nie ma problemu, czyli nauka nauka i jescze raz nauka oparta na pozytywnych bodźcach (patrz ciacho)
-
nie wygłupiaj się. a jak się mały zachowuje w trakcie kąpieli? bo jak jest taki baaardzo nieszczęśliwy, to może wówczas uda mu się obciąć. tak ja mam z Amsterdamem. jemu właśnie wówczas można obciąć.