Jump to content
Dogomania

amster

Members
  • Posts

    451
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amster

  1. typuję polskich sędziów którzy posiadają takowe uprawnienia, a z tego co mi wiadomo mają je p. Iza i p. Maciej. Taki skład powinien wystarczyć do zrobienia klubówki. Macie jakies inne typy?
  2. typuję polskich sędziów którzy posiadają takowe uprawnienia, a z tego co mi wiadomo mają je p. Iza i p. Maciej. Taki skład powinien wystarczyć do zrobienia klubówki. Macie jakies inne typy?
  3. zrobią to tak, że zaproszą kilku znanych i szanowanych sędziów, do których przyjedzie garstka zapaleńców, i szybko będą mogli skończyć sędziowanie, żeby od razu rozegrać coursing. najlepiej żeby sędziowie byli od wszystkiego, czyli od eksterieru, coursingów i wyścigów. nawet chyba się domyślam kto może sędziować.
  4. To może oznaczać tylko jedno. Boria może nasikać znacznie więcej niż pies mający zaledwie 30 w kłębie :):) Mój jedyny chłopak czyli Amsterdam też podsikuje znacząco różne miejsca w domu. Głównie na wejściu rurę od grzejnika. Kiedy żył jeszcze Tim, robił to samo. Ale najlepiej kiedy ja czasami "zaznaczę teren" na zewnątrz (w domu tego nie robię) to ustawia się kolejka do znaczenia. Włącznie z dziewuchami. Tak więc wszystko to jest kwestią ustalania hierarchii.
  5. Często spotykacie się z różnymi stwierdzeniami na temat chartów, że głupie, że nieposłuszne, że wybredne, że muszą biegać nie wiadomo ile. Napiszcie o tych mitach i obalcie te mity. Chciałbym to wszystko zebrać do kupy i może coś na ten temat napisać na swojej stronie. Liczę na waszą pomoc.
  6. żadne z takich, ja pracuję w czymś co pod górnictwo się zalicza.
  7. co niektórzy obchodzą już od miesiąca. to właśnie dlatego spada w tym okresie wydobycie różnych surowców z wnętrza ziemi. ja musiałem się wczoraj bardzo ograniczać, bo niestety nie świętowałem w okolicach domu. ale prawdziwe świętowanie potrwa jeszcze kilka dni. beze mnie.... nie to zdrowie
  8. miło sie o tym wszystkim czyta. zważywszy, że to ja po częsci stałem się przyczynkiem do Waszej radości. a ponieważ własnie obchodzimy Barbórkę (bo ja w górnictwie robię po części) i jestem z lekka wcięty, to mi się aż cos w oku kręci. Powodzenia Wam życzę w chowaniu tych "moich" maluchów. Mam nadzieję, że cudownych dzieci.
  9. jakie moje collie? a myszy to mam w koziarni, niestety moje kozy jeszcze nie są mięsożerne i nie chcą na te myszy polować. a w magazynku zbożowym nie ma już zboża, tylko otręby, bo myszy wszystko wmłóciły. tak więc nie ma się co smiać. a do mało łownych kotów to ja mam szczęście. zobaczymy jak teraz będzie z tymi nowymi. Bonifaca, jest ewidentnie domową kotką, jedyne co robi, to wyleguje się na fotelu, kiedy w domu nie ma psów. Natomiast Filomena tylko jęczy i jęczy. Nie mamy już do niej siły. Ona by chyba sobie jeszcze chętnie possała cycka, ale ja mleka nie mogę dostać, a kozy już też przestały dawać. więc kicha.
  10. bo mnie myszy zżerają a teraz koty siedzą w domu zamiast w koziarni i i tak z nich żadnego pozytku nie mam
  11. zapomniałem dodać info o pozostałym ssącym inwentarzu, a od nie dawna mi się troche powiększyło: Kot - 1 rok Filemona - ?? tygodni (ze schroniska) Bonifaca - ?? miesięcy czy tez lat (też ze schroniska) to u góry to koty a te na dole to kozy: Koza - chyba 1,5 roku Czarna - też chyba 1,5 roku i nasze najnowsze nabytki: Biała - chyba 1,5 roku Bezimienna - chyba córka Białej więc roczna Capek - chyba synalek Białej i też chyba roczny, a co gorsza chyba przyszły tatuś kolejnych dzieci Białej. O myszach nie wspominam, ale też mam. A dla innych ssaków nie prowadzę ksiąg rodowodowych.
  12. no i ja się zgłaszam. Charty rosyjskie Łąka - 10 lat Sama - 5 lat Liza - 3 lata Awa - 2 lata Rosi - 0,5 lata :) i jedyny własny chłopak Amster - 2 lata do tego na odchowaniu: Boy - 0,5 roku Tania - 0,5 roku tyle mogę o nich powiedziec tutaj na forum. bo jakbym zaczął pisać, to bym nie skończył pewnie do rana, a strona by się ładowała i ładowała i ładowała. Pozdrawiam
  13. :)
  14. To nie ja dowcipniś. Moja Sama tak robi, podnosi nóżkę i siusia. Trochę mniej zgrabnie jak Amster. Mogłybyście się też nauczyć. A nie tylko nam zazdrościcie. PS. znałem taką jedną artystkę (dosłownie piosenkarkę) która potrafiła załatwić tą sprawę w pisuarze.
  15. a co nie możecie podnieść nóżki?
  16. tak, mój Amsterdam obsikał sąsiadkę kiedy ostatnio przyszła nas odwiedzić. Nie powiem, że była z tego powodu zachwycona. szczęście, że miała gumowce na nogach.
  17. witam i ja
  18. ta włoszczyzna mnie rozbroiła dokumentnie. ale wracając do tematu. dlaczego ludzie kłusują z psami? szczególnie w tak dotkniętym bezrobociem terenie jak kielecczyzna. nie sądzę, że umożliwienie polowań z chartami w znacznym stopniu zmniejszyłoby ten proceder, ale być może choćby w nieznacznym. Osobiście wolałbym iść spokojnie na spacer bez obawy, że jakiś nawiedzony myśliwy ustrzeli mojego super hiper wystawowego psa. czy choćby moją dziesięcioletnią staruszkę, która nadal ma w sobie tyle werwy, że niejednemu zajączkowi skórę by przetrzepała. Pozostaje mi jednak spacerowanie na smyczy i w kagańcach. Taki bowiem mam obowiązek zgodnie z zezwoleniem na posiadanie chartów. jakie więc dobro preferujemy? dobro lisa, który kradnie nasze kury i kaczki? czy dobro naszego psa, który nie może spełniać roli do jakiej przez nas został stworzony? jakie mamy zagęszczenie chartów każdy wie i to jaką cieszą się popularnością. jestem pewien, że na moim terenie nie zrobiłyby one spustoszenia. Zresztą poza lisami nie ma już co pustoszyć. myśliwi zajęli się tym doskonale. jestem za zniesieniem sztucznego i bzdurnego przepisu nakazującego właścicielom chartów uzyskania zezwolenia na owo posiadanie. jestem za umożliwieniem polowań z chartami pod specjalnym nadzorem. Tomasz Kuszyk
  19. chyba wszystkie lubia orzechy. a jak sprytnie je sobie rozłupują :)
  20. borzoje mają tak samo. i chociaz nie wszystkie chetnie biegają za kawałkiem folii na coursingach, to w polu kiedy zobaczą żywe zwierzę sa gotowe od razu na nie polować.
  21. no i wywołałem sobie wilka z lasu. moje maluchy usiłują zjeść kanapę na której śpią. zabrały się też za dywan. pelargonie na razie zostawiły w spokoju. przezornie jednak chowam buty i inne takie. a powiem Wam jeszcze ciekawostkę. Mamuśka czyli Liza cały czas trzyma sztame ze szczeniakami, które zaraz skończą 6 miechów. niewiarygodne jak dla mnie.
  22. a co powiecie o suce, która pod moja nieobecność podsikuje pościel w mieszkaniu... ale tylko pościel, jak ją schowam to nie podsikuje (no chyba, że za długo jest zamknięta) a wczoraj moja Rosi zeżarła sadzonki pelargonii. miałem ochotę jej cos zrobić. a tak wogóle to trzy szczeniaki teraz ze mną śpią i w sumie nie robią żadnych szkód. może jeszcze na nie przyjdzie czas.
  23. ja niestety też mam psich czytelników. Oczywiście wybierają sobie te najcenniejsze książki. niektóre zdobyte wielkim trudem. staram sie więc je trzymać poza ich zasięgiem. dorosłe nie robią jakichś wielkich szkód, ale szczeniakom się zdarza. Jeśli uznać dwuletnie psy za szczeniaki :)
  24. zapomnij nie dopuszcze, chociaz maja go troche mało, to jednak wole dlugowlose
  25. a borzoj w papilotach... teraz już wiem, czemu moje borzoje cierpią na niedostatek okrywy włosowej względem ich pobratymców (co poniektórych). tamtym widać zakładają papiloty, spią w białej pościeli, a na siusiu zimową porą chodzą z parasolem. a moje... biedactwa, moje to mają przesrane
×
×
  • Create New...