Jump to content
Dogomania

amster

Members
  • Posts

    451
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amster

  1. amster

    TRENING

    ładny mi maleńki, 20 kg żywej wagi. swoja drogą, ciekawe, że ten smok, waży ponad połowę tego co jego matka. nie wiem ile waży jego ojciec, jutro będę go kąpał i będę musiał włożyć go do wanny. mam nadzieję, że mój kregosłup to wytrzyma.
  2. amster

    TRENING

    Oj bardzo miłe. ja tez spędziłem minioną noc ze Scotim na łóżku. Rosi spała sobie na psim materacu. Oba zachowywały się bardzo dobrze. Niestety ich mamusia rozwaliła pół ganku żeby się dostać do domu. a ja spałem jak zabity. Najwyraźniej odsypiałem miniony weekend.
  3. http://www.zkwpl-chorzow.w.pl tu mozna się zaopatrzyć jak narazie w plan sędziowania na niedzielę, ale prawdopodobnie już wkrótce będzie także i sobota.
  4. na krajowej jest zaledwie 11 ruskich. tragedia...
  5. amster

    TRENING

    byle by nie było Waniajet i weź wołaj na psa Dniepr.... język sobie mozna połamać A może Gorbatschow (Gorbi) Anton - a może Ił? Co do Unikata jeszcze, to tak właśnie nazywa się jego dziadek.
  6. amster

    TRENING

    Każdy musi mieć jakiś nałóg. ale z tym piciem to bym nie przesadzał. Raz na ruski rok się człowiek uchleje jak świnia. Psy mają wtedy radochę, bo pan idzie z nimi spać do kojca, a nie jak to zwykle bywa one idą spać do pana do łóżka. w sobotę było bardzo spokojnie, bo limit na ten rok juz został wyczerpany. :drinking:
  7. amster

    TRENING

    :o to Tobie Tomek też dał smycz??? No w planie jest jeszcze pudełeczko salvikalu i dwie ładniutkie miski, ale niestety wyszły mi kiedy wyjeżdżała ode mnie suczka do berlina, która chyba już jednak tam zostanie. Tylko, że teraz musze kupić smyczki różowe, bo właściwie same dziewczynki się ostały
  8. ja planuje przyjazd około 20 lub nawet później w piątek. niestety w pracy mam taki trochę zap... i mogę się nie wyrobić z robotą. zresztą inawet gdybym nie miał nic do roboty, to szef będzie chciał, żebym nie szedł na ten urlop. taki już jest. ale w piątek zamierzam być już na miejscu
  9. choćby się waliło, paliło, miałbym zawał (co jest bardzo prawdopodobne) albo chocby mnie mieli wylać z roboty, to i tak bedę. Wstydź się whippetka, masz być i koniec.
  10. amster

    TRENING

    Leń z niego paskudny. Musi pochodzić chyba ze smyczą wlekącą się między nogami. Ze względu na brak odpowiedniego sprzętu jestem uzalezniony od Pani i Pana Bagi. Do tego należy wziąć pod uwagę wysokość trawy. najbliższy możliwy termin przypadałby na październik. Ale wtedy już trochę zimno. Poza tym nie będzie Marcina, naszego dzielnego operatora. Potem, po sniegu i błocie, to już żadna frajda. Dopiero wczesna wiosna, kiedy jeszcze trawa nie za wysoka i pierwsze promyki słońca. Czyli połowa kwietnia. Potem dopiero po sianokosach, czyli koniec czerwca. I to mozna połączyć z wystawą w Szczecinie. Charty są tam zawsze w sobotę, a potem w drodze do domu zachaczacie o ognicho, a od rana o bieganie. No i później właściwie końcówka sierpnia i początek września. Czyli wychodziłyby 4 terminy do coursingu w roku. Natomiast wpaść by pogadać w miłym towarzystwie, pójść na spacer po łąkach, popiwkować, powódkować, powinkować, poplotkować można zawsze.
  11. amster

    TRENING

    rzeczywiście, ilość już nie jest taka przerażająca. Dzięki Rotti zostało nam już tylko 14 sztuk. z kibelkiem, to nie byłby dobry pomysł, mój kibelek bardzo rozpryskuje wodę, dzięki czemu jest tam wiecznie nachlapane. to by jeszcze musiały nauczyć się po sobie wycierać podłoge. to ja już pozostanę przy toalecie podwórkowej. przyjdzie zima, wygrabi sie wszystko i bedzie spokój. smyczki już nawet kupiłem, żeby je uczyć, tylko, po nocy to tak one nie za bardzo. a tylko wówczas bym mógł. zreszta myślałem, o zatrudnieniu jakiejś klasy z pobliskiej szkoły, ale to chyba nie wypali, bo najbliższa jest jakieś 6 km dalej.
  12. amster

    TRENING

    To zobacz na www.bilans.w.pl jak wyglądał jako osesek
  13. a czy ktoś wie ile jest ruskich?
  14. amster

    TRENING

    Imiona: Irkuck, Kaukaz, Ivo, Groznyj, Michaił, Unikat, to dziadek Bafiego (bo Bafi jak dotychczas tak właśnie miał na imię) mieszkający na stałe w Irlandii, ale urodził się w Polsce. Rotti: chodzenie na smyczy potrenujesz dzisiaj po pracy i wszystko będzie dobrze. A swoją drogą pociesz się, bo masz teraz tylko jedne 20 kilo do noszenia. Ja mam jakby trochę więcej, a skubańce tez nie zawsze zachodzą do kojca, tylko wnosić je trzeba. Tynka: co znaczy, że jak blin wygląda? Charciara: Szkoda, że nie byłaś, ja bym tam nie narzekał, jakby mi jeszcze jakiś z domciu wybył w dobre ręce. A poza tym, na pewno byście się dobrze bawili. Rotti: tez uważam, że miejsce jest świetne na takie imprezy. może kiedyś będziemy mogli się tam spotykać oficjalnie, ale takie nieoficjalne uważam miało bardzo dużo plusów. zero stresu, zero konkurencji. ot wspólna zabawa tych, którzy rozumieją co oznacza słowo chart. Wirka: to Ty rozgłaszasz te brednie? Żebym to ja wiedział, kiedy byłaś pod ręką. To byśmy Ciebie tymi krowami poszczuli.
  15. no więc padnie kolejny rekord. I bardzo dobrze. A 18 lat dla Alusia, to rzeczywiście niezły wiek. Kolejny rekord. Lazary Rekordziści. Mam nadzieję, że Aluś wpadnie na wystawę choćby na chwilę.
  16. amster

    TRENING

    Rotti, trochę mnie smuci, że mały taki śpioch. ale myślę, że to tak na poczatku. Jeszcze się rozkręci. Sama zreszta widziałaś, że one, jak w zamknięciu (czytaj na przykład w kojcu) to są mało ruchawe. Szkoda, że nie wypuściliśmy ich na podwórze. Tam dopiero dają czadu. No właśnie, jak Rotti? No właśnie, jak imię? Do Marka z Gromem: W sumie, to na prawdę nie ma przeciwskazań, żeby następnym razem zobaczyć jak biegają charciory. Z Gryfina była jedna borzojka, miał być też jeden borzoj z Głębokiego, ale niestety nie pojawił się.
  17. amster

    TRENING

    Siwy rzeczywiście świetnie się spisał jako zaganiacz krów, chociaż nie do końca było wiadomo, czy on je gonił, zaganiał, czy może to krowy goniły jego. Widok obłędny, bo i stado było spore. Mam nadzieję, że przez to nie spadła im zbytnio mleczność. Rotti zaś doskonale się spisał jako pies zaganiający kozy. Nie wiele ich miał, bo tylko dwie, ale robił to z wyczuciem, kozy zaś inteligentne bestie szukały oparcia wśród ludzi. Kury sie nie wychylały i zadna nie ucierpiała. Mieliśmy zaś okazje podziwiać różne ptactwo w tym żurawie i jakies tam błotniaki (to dokładniej będzie wiedziała Bagi). na spacerze pewnie natknęlibyśmy się na kuropatwy i bażanty, których jest tam co niemiara.
  18. miałem dzisiaj przeciek, że na klubówkę jest zgłoszonych 240 chartów. jezeli się to potwierdzi, będzie to po raz kolejny rekordowa klubowa.
  19. amster

    TRENING

    Wirka, zapomniałaś, że moje właściwie tez pierwszy raz pobiegły. Tak więc wszystkie były tam nowicjuszami, jedynie Blankowe polusy to stare wyjadacze. Roti, jak tylko zjawisz się w sieci pisz, jak tam mały po nocy. Bardzo jestem ciekaw i mam nadzieję, że przespał całą bez problemu i tęsknoty za stadem. Tynka, nie ma najmniejszego problemu, żeby belgi sobie też pobiegały. A nawet jak nie będzie im szło, to przyjemnie jest sobie posiedzieć i popatrzeć jak inne szaleją. a tak poza tym to nie zdąrzyliśmy wyrobic całego przewidzianego planu imprezy. nikt nie miał już siły iść na spacer nad Wartę. Okazało sie, że dwa dni to za mało :):) mam nadzieję, że wszystkim się podobało i, że następnym razem będzie równie "masakrycznie"
  20. amster

    TRENING

    no i ja sie powoli zbieram do domciu. trzeba jeszcze łąkę wyczesać, coby sie charty nie potykały o jakieś za wysokie trawki. własnie mi przyszło na myśl, że na tym terenie nie ma żadnych przeszkód. trzeba będzie nad czyms pomyśleć, coby psiakom nie było zbyt nudno. jeszcze jakiś rów wykopać, i górke usypać. kurcze, jeszcze tyle roboty. DO ZOBACZYSKA JUTRO
  21. amster

    TRENING

    szkada, że ten teren nie jest ogrodzony. wówczas nie byłoby strachu, że sie jakiejś biednej kurce w charcie zęby dostanie
  22. amster

    TRENING

    musze jeszcze powiadomić sąsiadów, żeby swoje kury pochowali :):)
  23. amster

    TRENING

    tylko nikomu się nie chwalić, bo nas zamkną.
  24. amster

    TRENING

    planujemy spotkać sie o 12, zanim sie nagadamy, naliżemy szczeniaczki, napijemy habrowego czaju z ruskiego samowaru, rozłożymy i sprawdzimy sprzęt, będzie pewnie około 15. no i wtedy zaczniemy polowanie. wiesz, najpierw parada z końmi i bryczkami, potem polowanie z sokołami a na końcu dopiero charty. zające już przygotowane, dostały odpowiednią dawke środków dopingujących, żeby miały speeda. mamy też w zanadrzu jednego wilka.
  25. amster

    TRENING

    to dla tych co jeszcze nie widzieli. Scoti jest owszem do sprzedania, ale nie ukrywam, że najwyżej go sobie cenię z całego stada. jestem nim zauroczony i nie wyobrażam żebym miał go sprzedać do leżenia na kanapie. już wolę, żeby nikt go nie kupił. Podobny stosunek mam do Rosi, chociaż mam wobec niej sporo róznych wątpliwości. jak to się wszystko zakończy, sam nie wiem. Najchetniej zostawiłbym sobie obydwa, ale jest to z mojego punktu widzenia bez sensu. Może zostac co najwyżej jedna sunia. Rotti, ja nikogo nie szczuję, jak widzisz szczeniaki maja już ponad 3 miechy i nadal sa nie sprzedane. tez uważam, że są świetne, doskonale odchowane, mają na prawdę spore szanse bgy wyrosnąć na cudne zwierzaki. powiedz to tym wszystkim, którzy uważają, że chart musi biegac 25km dziennie, najlepiej przy koniu, spac może tylko na jedwabnych poduszkach po kominkiem i broń boże nie może zyć sam. tylko z jakimś innym charcim towarzyszem. no i do tego jest tak głupi, ze niczego się go nie nauczy. może wówczas uda mi się sprzedać chociaz jedną sztukę na miesiąc. '>www.bilans.w.pl to dla tych co jeszcze nie widzieli. Scoti jest owszem do sprzedania, ale nie ukrywam, że najwyżej go sobie cenię z całego stada. jestem nim zauroczony i nie wyobrażam żebym miał go sprzedać do leżenia na kanapie. już wolę, żeby nikt go nie kupił. Podobny stosunek mam do Rosi, chociaż mam wobec niej sporo róznych wątpliwości. jak to się wszystko zakończy, sam nie wiem. Najchetniej zostawiłbym sobie obydwa, ale jest to z mojego punktu widzenia bez sensu. Może zostac co najwyżej jedna sunia. Rotti, ja nikogo nie szczuję, jak widzisz szczeniaki maja już ponad 3 miechy i nadal sa nie sprzedane. tez uważam, że są świetne, doskonale odchowane, mają na prawdę spore szanse bgy wyrosnąć na cudne zwierzaki. powiedz to tym wszystkim, którzy uważają, że chart musi biegac 25km dziennie, najlepiej przy koniu, spac może tylko na jedwabnych poduszkach po kominkiem i broń boże nie może zyć sam. tylko z jakimś innym charcim towarzyszem. no i do tego jest tak głupi, ze niczego się go nie nauczy. może wówczas uda mi się sprzedać chociaz jedną sztukę na miesiąc.
×
×
  • Create New...