Jump to content
Dogomania

ariete2503

Members
  • Posts

    777
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ariete2503

  1. [quote name='Becia66'] Alinko a ty na pewno nie ,,procentowałaś'' przed snem ?[/QUOTE] No właśnie nie, ale zaraz to nadrobię:diabloti:
  2. Kajunia macha do wszystkich łapką i mówi: hau hau hau! Jest już miesiąc bez luminalu i jak na razie spokój, ale przejrzałam wątek i widzę, że ataki powtarzały się przeważnie podczas upałów, albo w zimie. Upały udało nam się szczęśliwie przetrwać, mam nadzieję, że mrozy też poskromimy. A z nowości: Kajuś czasami paraduje bez smyczy i nawet zdarza jej się przybiec na zawołanie. Widok to przedni: taki mały pocisk mknący przez park i kończący bieg wykładając się na pleckach do drapania po brzuszku:lol: Są też i małe sukcesy, pojedyncze przypadki, ale zawsze: np. Kajuś, która rzuciła się w pogoń za kotem, na komendę zaraz zawróciła. Podobnie było z motorem. Minusy wolności (oczywiście z mojego punktu widzenia, bo dla Kajulca to dodatkowe bonysy) są takie, że je wszystko co znajdzie i tarza się w odchodach. No i niebezpieczeństwo stanowią psy, z którymi się nie lubi. Niestety, wszystkie od niej większe. Dlatego ta wolność jest mocno mocno kontrolowana. Ale jest!
  3. Dziś w nocy śnił mi się Elvis, z którym byłam na spacerze, chodził na dwóch tylnych łapach, miał starcie z samochodem i to samochód był poszkodowany, a po tym wszystkim zrobił się z niego (tj. Elvisa) spaniel. A ja umierałam ze strachu, co powie Agula, jak zobaczy taką metamorfozę no i jak jej udowodnić, że spaniel to Elvis? Na dodatek nie wiadomo po co zaglądałam do naszej wetki, a pani, którą ją zastępowała z diabolicznym uśmiechem odpowiadała mi, że jej nie ma:evil_lol: Chyba nie najgorzej zaczęłam Haloween,co? Pół nocy nieprzespane za sprawą Elvisa-spaniela:diabloti:
  4. Ja też bardzo się cieszę, chociaż początkowo byłam niepocieszona, jak go nie zastałam w sobotę i nie zaliczyliśmy naszego spacerku po chaszczach. Hektor jest bardzo posłuszny i pojętny, jeśli chodzi o smyczkę, ale na widok innego psa drze niesamowicie; taki chętny do "spotkania":evil_lol: No i rzeczywiście widać, że ma coś z psa myśliwskiego: kiedyś w chaszczach jak złapał jakiś trop, to tak mnie znienacka pociągnął i z taką siłą, że o mało co ramienia mi nie uszkodził. Ale skoro ja, taki słabeusz sobie z nim poradziłam, to inni też nie powinni mieć problemu. Fakt, że słucha i ogląda się na przewodnika dobrze wróży. Mam nadzieję, że mu się uda i jednak nie zwieje. A propos: jak on uciekł z przytuliska to wyszedł po siatce, czy jak? No i gratulacje dla Beci za trzeźwość umysłu i szybką reakcję. Dzięki Tobie, kochana, państwo odzyskają swoją sunię spisaną na straty przez jakichś konowałów.
  5. [quote name='Becia66']Patrzcie jak te psiaki kochają przytulisko[/QUOTE] Myślę, że jest w tym sporo prawdy. Na pewno znalazłoby się kilka takich, które nigdy nie zaznały tyle uwagi, ciepła i radości, co u nas. A co do zdjęć - szczególnie pierwszego, to może takiego złego wrażenia nie sprawia, ale jak sobie wyobrazicie, że połowa "spacerku" tak wygladała, to nie było to ani łatwe, ani przyjemne szczególnie pod koniec drogi "tam". Jest taki obraz rosyjskiego malarza Ilji Riepina "Burłacy na Wołdze"; śmiałyśmy się z Agulą, że chcąc nie chcąc odwzorowujemy to dzieło. W sumie na tym etapie to możemy Gacka reklamować jako szybki i niezawodny sposób na utratę paru zbędnych kilogramów.:evil_lol:
  6. [quote name='Becia66'] Niestety jego lokum w coraz gorszym stanie, nie wiem co to dalej będzie...:shake: [/QUOTE] Ja się zastanawiam, czy ta jego niszczycielska działalność nie wynika m.in. z materiałów, z których zrobiona jest buda. Może mają w sobie coś takiego, jakiś składnik czy co...Przecież tych na wybiegu nie gryzie.
  7. Nie sądzę Beciu, po prostu jak widziałam Hajdi, to biegała z chłopakami po wybiegu, a potem poszliśmy na spacer. Mogła po prostu nie być w użyciu w tytm momencie, albo ja jej nie zauważyłam.
  8. [quote name='Becia66']Alinko zapytaj Lidki czy nie posiadłaby umiejętności robienia ogłoszeń QUOTE] Ok, zapytam jutro.
  9. Ponieważ Bella ma cieczkę, wzięłam wczoraj Ogiego na spacerek solo. W ogóle nie chciał iść i ciągle zawracał do przytuliska. Nie wiem, czy to po prostu z braku towarzystwa ukochanej, czy po prostu tak ma. Wcześniej się tak nie zachowywał.
  10. Hajdi cudowna! Zabaweczki i charakterystycznego dźwięku jakoś ostatnio nie zarejestrowałam.:evil_lol:
  11. Wczoraj poszłam z Brendą na spacer wyjątkowo nie nad Wisłok, tylko wzdłuż drogi (sama nawet sygnalizowała taki kierunek). I muszę przyznać, że szła bardzo, bardzo spokojnie; wręcz dostojnie! Jak z kolei idziemy nad Wisłok, to nabiera takiego tempa, że tylko z nią biegać (co zresztą staram się robić). Tak więc w zależności od zaintersowania potencjalnych właścicieli można im polecić dwie różne trasy trasy spacerowe: typ bardziej aktywny - kierunek chaszcze, typ bardziej tradycyjny - droga. No i zero reakcji na jakiekolwiek środki transportu. Może ktoś się nią wreszcie zainteresuje!
  12. A co tam u Hektorka? Bo ostatnio się z nim nie widziałam:lol:...
  13. Dzięki Beciu za cenną deklarację; mam nadzieję, że nie trzeba będzie nikogo angażować i że w ogóle nie będzie takiego tematu:cool1:
  14. Jaki piękny Gacuś! Jak model! I przepiękne zdjęcia! A propos... wczoraj, jak w bólach przemieszcazaliśmy się z Gacusiem, zajechali państwo młodzi na sesję ślubną "w rżysku" i wymieniali jakieś uwagi na nasz temat. Mam nadzieję, że przy okazji pan fotograf nie wyśle gdzie trzeba dowodów na "maltretowanie psa" i że moje czułe słówka skierowane do Gacusia były również słyszalne. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla postronnych obserwatorów, nie znających tematu mogło się to wydać dziwne. Mnie też krajało się serce na widok zestrachanego Gacusia i jeszcze to przeżywam, ale chyba nie ma innej metody...
  15. Wczoraj z Agulą udało nam się wyciągnąć (dosłownie) Gacusia na spacer razem z Hajdi i Pedrem. Ubrałyśmy mu szeleczki, ale i tak biedak tak strasznie się zapierał; to siłowanie się z nim było i śmieszne i straszne: udało się z nim "dojść" do pierwszego słupa na drodze do szklarni, ale praktycznie cały czas zmuszając go do tego spaceru. Na szczęście, wracał już "o własnych siłach", a nawet mnie wyprzedzał i ciągnął do przytuliska. Agula zrobiła kilka fotek telefonem, więc pewnie za jakiś czas pojawią się. Gacuś z pewnością był zestresowany, ja przez to mocowanie się z nim trochę na wadze straciłam, ale efekt końcowy był zadowalający. Miałyśmy nadzieję, że jak będzie miał do towarzystwa swoich psich kompanów - Hajdi i Pedro, z którymi jest na wybiegu - to jakoś szybciej się przekona do spacerków. Psiaki co jakiś czas podchodziły do niego, ale on tak był skoncentrowany na tym, że jest zabierany z bezpiecznego miejsca nie wiadomo gdzie, że nie zwracał na to uwagi. Całe szczęście, że w drodze powrotnej już sam interesował się trawką na poboczu, węszył, no i ciągnął w odwcie swojego "oprawcę", czyli mnie, do przytuliska. Już bez problemu pozwala do siebie podchodzić i głaskać się, co i tak jest dużym postępem.:lol:
  16. W sobotę posiedziałam chwilkę z Gacusiem w boksie; dał się podrapać za uszkami, po główce i po brzuszku. Siedział przy tym spokojnie, ale jak zauważyła Agula, był niesamowicie spięty. Niby powoli poddaje się pieszczotom, jednak nieufność nie odpuszcza:shake:. Nawet próbował mnie podgryzać w zabawie, ale tylko wtedy, gdy towarzyszył mu w tym Pedro. Czy ktoś już próbował wdrożyć metodę Szpilki?
  17. No ale przecież widzą jej zdjęcie! Ona nawet nie pasuje do budy. No, po prostu nie komponuje się z budą. Nijak.
  18. Też mi się nie chce wierzyć i zastanawiam się, czy nie warto czasem potowarzyszyć na takim spacerku potencjalnym zainteresowanym. Ciekawe, czy ci państwo mieli wcześniej jakiegoś psa, może po prostu nie posidają odpowiedniej wiedzy i to oni popełnili błąd. Fakt, gdyby to się stało na początku pobytu Hajdi w prezytułku - byłabym sklonna w to uwierzyć; wtedy była nieokrzesana, ale przecież ostatnio nie było z nią żadnych problemów, choć jest dość żywiołowa.
  19. Pedro jest rzeczywiście ładny i bardzo się ostatnio wyrobił, tylko boi się mężczyzn. Może by tam jakiegoś znalazł okazyjnie do oswajania takich przypadków?:evil_lol:
  20. Szkoda... Ale nie wiadomo co się dokładnie stało: czy chłopak chciał ją pogłaskać, albo zbyt gwałtownie przytulić? Czy po prostu tak sama z siebie "burknęła"?
  21. No właśnie pomysł poddałam we wcześniejszym poście. Mogę porozmawiać z p. Niną z gminy jutro na ten temat. Ewentualnie ze strony , towarzyszenia możnaby podjąć jakieś kroki -np. pismo do Burmistrza z prośbą o wsparcie akcji, niech chociaż odpowie dając swoje błogosłaiweństwo + wykaz szkól na terenie gminy. A pisma do szkół możnaby już samemu rozesłać.
  22. [quote name='Becia66'] Ciekawe czy Brenda też będzie miała tyle szczęścia.[/QUOTE] No właśnie! To może wezmą jeszcze Brendę do pary?:evil_lol:
  23. [quote name='Agula99'] Elvis wczoraj też biegał z Bella, ale ja strasznie maltretował :roll:[/QUOTE] O! Nie dość, że łobuz, to na dodatek nie umie się obchodzić z kobietami.
  24. [quote name='Becia66']masz na mysli to nowe ogrodzenie robione teraz czy ten kawałek, który został po GOKomie ?[/QUOTE] Niestety Beciu, sfatygowane jest to nowe i to właśnie te górne druty zamontowane pod kątem do wewntrz. Na dodatek ta część metalowa, przez którą zostały "przewleczone" chyba jest poluzowana, stąd wnioskuję, że pewno Elvis tam zadziałał...
×
×
  • Create New...