-
Posts
777 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ariete2503
-
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb'] Wyobrażam sobie jak się musialas zdenerwować.[/QUOTE] Fakt barb, byłam zdenerwowana i przerażaona, bo stało sie to nagle i bez żadnych "znaków ostrzegawczych" ze strony Saby. Ja Kaję ciągle obserwuję podczas kontaktów z innymi psami i jak tylko wyczuwam jakieś "złe wibracje", to staram się w mairę mozliwości zapobiegać niepożądanym zachowaniom. Ale cóż stąd, że ja trzymam rękę na pulsie, skowo ta druga strona też powinna. Widziałam też totalne zaskoczenie na twarzy właścicielki Saby; cóż, chciałabym wierzyć, że to była tylko taka jednorazowa akcja. Tym razem dziewczyny operowały tylko pazurami, zęby na szczęście nie były w użyciu. -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ja mam taką cichą nadzieję, że powoli i sukcesywnie będziemy redukować tę dawkę luminalu, aż się go całkiem pozbędziemy. Wiem, że to wymaga sporo czasu, ale nie jest niewykonalne. Może na szczęście dla Kai, ona sama nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby i dzięki temu potrafi cieszyć się wszystkim pozytywnym, co jej się przydarza. A co do psich przyjaciół, to rzeczywiście przydaliby się jej tacy prawdziwi; zrównoważeni i nie zazdrosni. Dziś Kaję zaatakowała bokserka Saba, z którą się znały i lubiły. Trochę mnie to zmartwiło, bo nie wiem, co mogło być przyczyną takiego zachowania Saby. Może zazdrość? Jej właścicielka bardzo czule do Kai przemawiała i ja głaskała. Była przy tym jeszcze jedna dziewczynka ze swoją suczką, też Kają i także ciągle głaskała naszą Kajunię. Kaja wyszła ze starcia bez szwanku, ale w ferworze walki podrapała Sabę pod okiem. Saba próbowała Kaję potem "przeprosić", ale widzę, że Kaja już nie ma ochoty na kontakty z nią. Szkoda. Trochę pocieszające jest to, że do tej pory Kaja nigdy pierwsza nie wykazywała agresji w stosunku do innych psów, a jej "niepokorne" zachowanie było reakcją na ataki drugiej strony. Mam nadzieję, że takie sytuacje nie będą się nam często przydarzać. -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Kochany Kajulcu!:new-bday: Z okazji urodzin życzę ci samych szczęśliwych psich chwil, dużo uśmiechu na twoim niewinnym, wrednym pysiu:evil_lol:, bycia zawsze taką przyjazną i opiekuńczą w stosunku do innych małych zwierzątek, jak jesteś teraz w stosunku do szynszylki:loveu:, dalszego umiejętnego manipulowania wszystkimi twoimi psimi adoratorami w sposób, który każdemu z nich pozwala wierzyć, że to właśnie on jest twoim wybrankiem (a swoją drogą; gdzieś ty się tego nauczyła?), zjadania wszystkich smacznych kąseczków z zakamuflowanymi tabletkami (bez notorycznego wypluwania tych ostatnich), żebyś przestała w końcu ukrywać w moim łóżku twoje śmierdzące niespodzianki (bo mnie w końcu zaczadzisz!), żebyś przestała robić nadprogramowe kupy pod kwiaciarnią, kiedy wszystkie woreczki już zużyłaś i żebyś może zechciała się "perfumować" mniej szokującymi dla otoczenia "feromonami":evil_lol:. Wszystkiego naj-naj-najlepszego, Kajuniu!:tort: -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']Sianko też je ?[/QUOTE] Próbowała, ale chyba jej nie smakuje. Za to wcześniej dobierała się do moich "procentów" nieopatrznie pozostawionych w jej zasięgu. Tę próbę udaremniłam, ale wiem, że kiedyś koniaczek podlizywała :evil_lol: -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb'] Ale na wszelki wypadek tego szynszyla na pierwszą noc umieściłabym w osobnym pomieszczeniu lub przynajmniej poza dostępem Kajuni.;)[/QUOTE] Tak właśnie zamierzam zrobić. I to nie tylko ze względu na Kaję. Już miałam tę szynszylkę w zeszłym roku i musiałam ją "wyeksmitować" do drugiego pokoju: strasznie hałasowała w nocy. A Kaja właśnie zainteresowała się sianem i suchą karmą dla szynszyla, które... je! O matko, czym mnie jeszcze zaskoczy ten zwierz?! -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Od dziś Kaja przez kilka dni będzie mieć do towarzystwa szynszyla:lol: Obawiałam się jej reakcji na takiego zwierzaka, a tu masz: przez ponad pół godziny zupełnie zapomniała o moim istnieniu, tylko siedziała przed klatką z uśmiechem przylepionym do pyszczka i nieustannie merdającym ogonem, potem leżała (ogon dalej merdał), potem chodziła wokół klatki i obwąchiwała ją (ogon w ruchu), próbowała wsadzić łapę do klatki, skamlała, a w końcu zaczęła szynszylkę lizać po pyszczku (przez pręty klatki). Przyznam szczerze, że jestem w szoku! A szynszyl - zero stresu, próbuje obwąchiwać Kaję i tak siedzą z wyciągniętymi do siebie pyszczkami, które oddziela klatka.:lol: Ciekawe, jak nam minie noc... -
Terri - wielki przyjaciel człowieka,szczęśliwy w nowym domu!!!
ariete2503 replied to Agula99's topic in Już w nowym domu
Terruniu, wszystkiego najlepszego na nowej drodze twego terrutkowego życia: kochających państwa, fajnej kumpeli do zabawy, dużo miejsca do biegania, zawsze pełnej michy i szczęśliwej podróży! Trzymaj się, żabko! -
Alfi i Joko - oba szczęśliwe w nowych domkach !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że ci państwo co byli pierwotnie nią zainteresowani jednak skuszą się. Ja też długo się wahałam:razz: -
Alfi i Joko - oba szczęśliwe w nowych domkach !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Alfik? No super! Bardzo, bardzo się cieszę! I bardzo dobrze, że ma też towarzystwo innego psiaka i sie z nim zgadza. Teraz trzymam ręczne i nożne kciuki za Joko; oby się powiodło! -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Sęk w tym, że wody jeszcze nawet nie nalałam. Chciałam ją najpierw włożyć do wanny, żeby się oswoiła i wtedy wpuścić trochę wody, ale pomysł się nie powiódł:-( Zreszta Agata mówiła, że ona nie przepadała za wodą... Chociaż w domu ciągle się czyści, liże, szlifuje pazurki... -
**Urodziwa Hajdi - biega już w swoim DOMKU !!
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']ja nie miałam z nią żdnych akcji, nawet mi ukradła ze dwa razy batona i jej wydarłam z mordki i nawet nie kłapneła, ale wierze, że potrafi, Justynka mówiła, że tez na nią warczała :) ma jeden atut: jest ładna :)[/QUOTE] Mnie nie chciała wpuścić do kontenera jak kidyś z Bączusiem wróciłam ze spaceru. Stała w drzwiach i warczała pokazując zębiska w całej okazałości, a że na zewnątrz lało jak z cebra, to postanowiłam zaryzykować i wpakować się do tego kontenera. Wtedy też to był mój pierwszy kontakt z nią i przypomina mi się analogiczna sytuacja z mojej znajomości z Kają, która ujadała na mnie jak najęta, a parę razy nawet próbowała mnie "capnąć" zębami. Ale jak widać, wszystko się zmienia, w tym również zachowanie i nastawienie psiaków, może po prostu potrzeba jeszcze trochę czasu:lol: -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, jak długo Kaja pozostanie "lśniąca i pachnąca" zważywszy na jej tendencję do tarzania się we wszelkiego rodzaju odchodach, padlinie itp. Liczę jednak po cichu, że może i na tym polu nastąpią jakieś pozytywne zmiany, chociaż ostatnio jak wsadziłam ją próbnie do wanny, to wyskoczyła z takim impetem, że sama się dziwiłam, skąd w niej tyle siły. -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
barb, dziękuję za miłe słowa:lol:; chociaż nie przypisuję sobie aż takich zasług. figo, Kaja rzeczywiście póki co nie ma u mnie żadnej "konkurencji" w postaci innego zwierza, chociaż od piątku będziemy mieć gościnnie na przechowaniu szynszyla:evil_lol:, czyli kolejny mały egzamin dla Kajuni, a raczej taki nietypowy prezent urodzinowy (wg Kajowych dokumentów jej data urodzin przypada właśnie na 29.06) A co do nowych znajomości, to ja w końcu zobaczyłam "na żywo" majuskę, z którą do tej pory sukcesywnie się mijałam. Ciekawe, kiedy znowu się spotkamy; najpewniej u wetki, chociaż w związku z awersją Kai do wody oraz zbliżającymi się urodzinami zastanawiam się nad wizytą u "stylisty-specjalisty"... -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ja też się bardzo cieszę z postępów Kai,która rzeczywiście sprawia wrażenie psa od zawsze domowego:lol:. Myślę, że po wczorajszym dniu można "odtrąbić" kolejny sukces. Otóż, po raz pierwszy byłyśmy z Kają w prawdziwych "gościach" u obcych dla Kai ludzi, tj. w mieszkaniu mojej cioci, gdzie jest suczka, również schroniskowa - Sara. Trochę z duszą na ramieniu szłam na to spotkanie, ale dziewczyny się grzecznie obwąchały i każda zajęła się swoimi sprawami. Sara leżakowała, a Kaja siedziała grzecznie przy mnie. Jak jej się zachciało pić, to sama sobie poszła do kuchni, skorzystała z miski Sary i wróciła. Cały czas była bardzo grzeczna, pozwoliła się cioci głaskać i nie protestowała, kiedy głaskałam Sarę, ale podchodziła i nadstawiała główkę pod drugą rękę.:lol: -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Nie pisałam jeszcze, że niedawno Kaja miała okzaję poznać się z częścią moje rodziny: siostrą, jej mężem, dwójką dzieci (12 i 6 lat) oraz psem Ciapkiem vel Ciapiszonem vel Czarlim Ciaplinem (bo ma przednie łapy podobne do tego pierwszego):lol: Ogólnie konfrontacja wypadła pomyslnie, chociaż spodziewałam się po Kai większego entuzjazmu. Czasami kłapała paszczą, ale dawała się wszystkim głaskać, a szczególnie lgnęła do szwagra. Ciapiszon trochę sie jej bał, nawet odgoniła go od jego własnej miski, żeby się napić. Jak słusznie zauważayła moja siostra a propos Ciapka: pies, który nigdy nie musiał walczyć o pożywienie czy uwagę ludzi, przyjął to ze spokojem: była woda, nie ma, to zaraz dadzą. Ale ogólnie się zaakceptowali, czyli kolejny krok do przodu. Ciekawe, jak się Kaja zachowa, jak pojedziemy do nich do Krakowa. -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Kaja przyjmuje wyrazy uznania dla swej urody i szczególnych cech charakteru :diabloti: od wszystkich napotkanych adoratorów. Jest bardzo towarzyska, ułożona, radosna i pozytywnie nastawiona do wszystkiego wokół. Ludzie się na jej widok uśmiechają, zaczepiają mnie i mówią, że mam fajnego, ładnego pieska, wczoraj jedna pani zapytała mnie, co daję jej jeść, że ma taką piękną błyszczącą sierść. Niewielka w tym moja zasługa, ponieważ uważam, że Kaja jest jaka jest sama z siebie, ale zawsze miło słyszeć takie pozytywy na temat własnego psa. Niektórzy nawet pokusili się o stwierdzenie, że musi być jeszcze młodziutka, bo taka radosna. Tak czy inaczej miód na me serce, i jak mniemam - na serduszka wszystkich forumowych fanów mojej "małej miś":happy1: -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Becia66']Kajcia dom już ma, teraz kawalera tylko potrzeba.[/QUOTE] Kawalera to ona już ma, a nawet dwóch (nie mówię o kolegach, tylko o czymś więcej). Jeden to Benio, ale on jest trochę onieśmielony zainteresowaniem Kai, a drugi to Fabian, który wydaje różne dziwne dźwięki na widok Kai. Wprawdzie chodzi z taką jedną jamniczką, ale to już chyba takie małżeńswo z rozsądku. Myślę, że nic ich już nie łączy i Kaja będzie niedługo tą jedną jedyną:calus: Chociaż... wczoraj na spacerze pojawił sie ktoś nowy, kto wywijał młynki ogonkiem na widok Kajuni. Sytuacja jak widać rozwija się dynamicznie. Zobaczymy, co dalej... :calus: -
Kajunia po latach samotności wreszcie w swoim domku.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Dziś podczas porannego spaceru złapała ns z Kają ulewa i musiałyśmy przeczekać trochę pod wiaduktem na obwodnicy. Na szczęście miejsca jest tam dużo, więc nie zacinało, a Kaja postanowiła wykorzystać ten czas na swoje małe przyjemności: położyła się więc na pleckach i dawaj, drap mnie po brzuszku! Oczka przymknięte, łapki do góry i pełnia szczęścia! Wszyscy, którzy nas mijali uśmiechali się, no bo i widok był sympatyczny:lol:. Kilka dni temu okazało sie też, że Kaja ma sobowtóra: piesek w wieku Kai, też schroniskowy, nieco wyższy, ponoć nieufny, ale w stosunku do Kai baaaardzo pozytywny! Fajnie było na nich popatrzeć; taka dobrana para (przynajmniej pod kątem wyglądu zewnętrznego 1:1). -
Hektorek był dziś na długim krajoznawczym spacerku, i pohasał po wybiegu jak sarenka, i pobawił się pluszkową owieczką, której teraz brakuje dwóch uszek:evil_lol:, i pomasowaliśmy sobie troszkę kręgosłupek, i poczesaliśmy się, i poprzytulaliśmy się, i w ogóle.... Na szczęście aura dziś była sprzyjająca takim rozrywkom, chociaż coś wisi w powietrzu...
-
[quote name='Becia66'] A swoją drogą wielki pech że on przełazi przez płot, teraz wybiegi wolne to by mógl z Hektorem na zmianę przebywać na wybiegu, a tak jeden i drugi są w izolacji. :shake:[/QUOTE] Wczoraj byłam w przytulisku podczas wizyty pani z inspektoratu. Byli też państwo z Urzędu Gminy. Poruszano temat podwyższenia siatki, ale pani z weterynarii była raczej za opcją wykończenia siatki górą nie pionowo, a pod kątem, co by w zupełności wyeliminowało uciczki (w przypadku psów przechodzących górą, bo te robiące podkopy, to inna sprawa, ale takich chyba nie mamy). Ciekawe, co z tego wyniknie. I kiedy.
-
Terri - wielki przyjaciel człowieka,szczęśliwy w nowym domu!!!
ariete2503 replied to Agula99's topic in Już w nowym domu
Terutku jak ty znosisz te upały? Wciąż w kołnierzyku? Pozdrawia cię twoja kumpela Kaja:lol: i ja cię serdecznie całuję w pysio. Trzymaj się, maluchu! -
Wybieracie się może dziś albo jutro wieczorem na bulwary? Może byśmy się znowu spotkały?