Jump to content
Dogomania

ariete2503

Members
  • Posts

    777
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ariete2503

  1. [quote name='Becia66']Misza dziś rozpłatał siatkę i chciał uciec. Zostal zamknięty na dobre. :shake:[/QUOTE] Nie do wiary! a wygladał na takiego spokojnego i bezproblemowego. Okazuje się być trochę taką "cichą wodą", ale mam nadzieję, że to się więcej nie powtórzy. Beciu, przepiękne zdjęcia! Czy te psiaki są już ogłaszane, czy też podobnie jak w przypadku Gucia będziemy się starać znaleźć właściciela? Może ktoś je gdziwś widział, są bardzo charakterystyczne i zapewne od jakiegoś czasu trzymają się razem.
  2. Guciątko, cieszę się, że ci się podoba (co widać po twoim zadowolonym pysiu). Wierzę, twój stęskniony właściciel niedługo się po ciebie zgłosi, a tymczasem korzystaj do woli z nowego lokum!
  3. Beatko, to wszystko także dzięki Tobie, Twojej konsekwencji, zaangażowaniu i nieustannym trzymaniu ręki na pulsie potrzeb Przytuliska. Wielkie podziękowania także dla Ciebie!:ylsuper: A buda przepiękna! I rzeczywiście wygląda na przestronną i wygodną. A tak przy okazji - właśnie zawiozłam Magdzie kolejne ogłoszenia Gucia. Liczę, że jednak ktoś się odezwie w jego sprawie.
  4. [quote name='karolciasz28']Jak sytuacja? Przekonują się powoli do ludzi?[/QUOTE]Misza dał się w sobotę wyczesać i miałam wrażenie, że mu to sprawaiało przyjemność. Jest bardziej ufny i podchodzi do człowieka, natomiast Gacek to póki co problem, ale za smaczkiem pójdzie. Zresztą w ten sposób Agula bez problemów zapędziła obydwu do boksu.
  5. W sobotę próbowałyśmy z Agulą założyć smycz Miszy. Z problemami, ale dałyśmy radę. Niestety, potem wyrwał się, a do mnie, jako głównej winowajczyni nie chciał już potem podejść. W sumie to spokojne psiaki, jak inne szczekają, czy "kłócą się" (Elvis i Hektor), to one stoją, jakby trochę zdziwione tym hałasem i tylko się przypatrują. Gacek nawet trochę od czasu do czasu poszczekiwał, a co do Miszy, to myślałam, że to taki nieszczekliwy stoik. W końcu jednak dał głos.
  6. Szkoda, że nikt go nie szuka. Widać, że pies bardzo tęskni, a jest zadbany: odkarmiony i ma piekną sierść. Ktoś, kto nie kocha psa, nie dbałby tak o niego. Jak z nim byłam na spacerze, to bardzo pezyjaźnie zareagował na panów, którzy go przywieźli. Mówili, że przyjechał z ul. Partyzantów. Może dorobić jeszcze parę ogłoszeń i podrzucić, to w tamtej okolicy by się porozwieszało?
  7. Gucio kojarzy mi się z takim poczciwiną, ale on w sumie taki jest.
  8. Dla mnie też odległość 40 km to żadem argument. A już całkiem nie rozumiem stwierdzenia wcześniejszej zainteresowanej, że "Joko jest za brzydka". To jedno z ostatnich określeń, jakieby mi przyszło do głowy na określenie tej słodyczy o pędzelkowatych łapkach.
  9. No właśnie, dziwi mnie, że nikt o niego nie pyta, bo wiem, że się podoba. Ale jeśli blok, to dużo, dużo pracy trzeba będzie włożyć w ułożenie tego elegancika. Nawiasem mówiąc, pięknie biega, dostosowuje swoje tempo do osoby, nawet jeśli ta sierota-ludź biegnie w kaloszach:evil_lol:. Ja ostatnio z nim robię takie kółeczko: skręcamy w prawo z przytuliska, potem w lewo do Wisłoka, potem odbijamy dalej w lewo i idziemy aż do mostu i wracamy z drugiej strony. Super spacer po wertepkach, a Hektuś taki zadowolony. I tyle nowych zapachów po drodze! Tę trasę przebiegłam też z Felkiem-Żelkiem. Tym razem w balerinach:evil_lol:. Ale piesio chyba zadowolony, bo lepiej trzymałam tempo.
  10. [quote name='Agula99']A Kaja była u mnie przed chwileczką w odwiedzinach :) :loveu:[/QUOTE] I sama tam trafiła! Ja tylko szłam za nią, a ona zdecydowanie i - jak widać - bezbłędnie podążała w kierunku domku Aguli. Teraz czeka na rewizytę:lol:.
  11. [quote name='Becia66'] Kajunia była w salonie piękności u majuski[/QUOTE] I została pięknie wyperfumowana; mnie osobiście bardzo ta woń przypadła do gustu, a Kai? Chyba ma nieco inne upodobania :evil_lol:. Po wizycie w salonie piękności wyprałam jej też legowisko i wszystkie inne dywaniki, na których zwykła leżakować w różnych miejscach. Jednego puchatego chodniczka nawet dzielnie broniła: jak zorientowała się, że jest zabierany do prania dywanik spod Aguli fotela, rzuciła się na niego, rozpostarła łapki jak orzeł i walczyła do końca (leżąc:evil_lol:). Ale jej ofiara nie poszła na marne; mimo czasowej konfiskaty dywanika pościeliłam jej pod Agulowym fotelem słynny już puchaty dywan i wydawała się być kontenta z takiego obrotu sprawy. A propos: dywan wielokrotnie już oznaczony przez Kaję różnej konsystencji kaligrafią o treści "mój-ci on!" został przez nią całkowicie zawłaszczony. Minimum raz dziennie wykonuje na nim nawet długie tarzanko z roześmianą paszczą. Myślę, że i dywan jest zadowolny i Kaja, dla której zapewne pachnie bosko. Ja się natomiast cieszę, że nie jestem w stanie poczuć tej miłej Kai nozdrzom woni:lol:.
  12. Ah! Ostatnio zrobiła się z niej straszna kobietka-kokietka: jak zobaczy psa, biegnie do niego - uśmiech na twarzy, merdający ogonek i w ogóle uruchmia cały arsenał środków uwodzicielskich, po czym jak tylko pies zacznie wykazywać zainteresowanie, to go "porzuca" skomlącego i ciągnącego smycz, a sama oddala się kręcąc tyłkiem. Jednym słowem - zawróci w głowie i znika. Ciekawe, gdzie się tego nauczyła...
  13. [quote name='Agula99'] Jak nie na nią, to może chociaż ktoś na ciało mojego bratanka zadzwoni :evil_lol:[/QUOTE] Trzeba mówić, że są w pakiecie:evil_lol: Niepokoi mnie ten brak zainteresowania takim sympatycznym psiakiem. Mam nadzieję, że w jej sprawie w końcu coś ruszy, że TEN domek już śledzi ogłoszenia i lada moment się odezwie.
  14. Joko taka kochana, przytulaśna, radosna, bezkonflikktowa i pięknie uśmiechnięta! Być może to i córka Terutka, ale uśmiech to ma po Mukim. Czy w ogłoszeniach są zdjęcia z tym prześlicznym uśmiechem? No i te pędzelkowate łapki, i śliczna, zgrabniutka figurka... jestem zaskoczona, że do tej pory jeszce nie znalazła domku.
  15. Aha. Czyli temat zamknięty. Szkoda, że nie Cichy Don...
  16. [quote name='Alaa']A kto jest Luigi Corleone bo nie kojarze?[/QUOTE] Sama nie wiem; pewnie jakiś krewny Vita:evil_lol:, może jego... chrześniak?:razz:
  17. [quote name='Agula99']Może Luis, a wołać można Lui :)[/QUOTE] Dziś byłam świadkiem ewolucji tego imienia: Luis (Luigi) => Luigi Corleone => Don Luigi Corleone => Cichy Don:evil_lol: => Cichy Don Luigi Corleone ... Zapewne c.d.n. Moja propozycja "Soprano" jako kontrpropozycja do Corleone została odrzucona. Piesek ma urocze krzywe ząbki, więc może Ząbi?:evil_lol:
  18. [quote name='Becia66'] Terry w nowym domku ze swoją kumpelką Tiną[/QUOTE] Wyglądają, jakby wyszli spod jednej sztancy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ta pociągłość twarzy, to spojrzenie no i TE OCZY:diabloti: Jednym słowem, dobrana para!
  19. I Hajdi grzeczna, no proszę! Trzeba było filmik nakręcić:crazyeye:
  20. Super! Może wreszcie coś z nią ruszy. A pan "boguchwalski"?
  21. Joko wyjątkowo garnie się do człowieka, widać że na każdym kroku szuka z nim kontaktu. I bardzo zyskuje przy bliższym poznaniu, dlatego wierzę, że jej się uda. Oby jak najszybciej!
  22. [quote name='Becia66']I jeszcze Sandy[/QUOTE] Beciu, zdjęcia śliczne! Myślę, że jak przyjadę w kolejny weekend, to już gdzieś będzie grzać swoje tłuściutkie pupisiątko:lol: I jak ktoś mógł pozbyć się takiej słodyczy...
  23. [quote name='majuska']cudności!!!! dzisiaj się rozkręciła i szalała z Bezikiem pokazując swój charakterek :D[/QUOTE] Czy to znaczy, że jest "przytulna" ale nie "potulna"?
  24. No tak, ale mimo wszystko nieładnie zachowała sie w gościach. Poza tym Kaja zazwyczaj ostrzegawczo powarkuje, albo szczeka, więc można odpowiednio wcześnie zareagować. Zauważyłam, że jak znajdzie jakiś smakołyk, to wtedy nie jest zainteresowana towarzystwem innych piesków, ale one jak dotąd respektują jej "znaki ostrzegawcze". Na szczęście. Być może dzięki temu udało się uniknąć paru niemiłych sytuacji. Mam nadzieję, że to dzisiejsze wydarzenie nie wpłynie na jej zachowanie do innych psów.
  25. [quote name='barb']To chyba pierwsze takie zdarzenie odkąd Kaja jest u Ciebie ? W dodatku nie było w tym żadnej jej winy.[/QUOTE] Tak, wcześniej nic takiego się nie zdarzyło (chodzi mi o starcie), chociaż spotykamy 2 czy 3 psy, na widok których Kaja macha przyjaźnie ogonkiem, a one zawsze startują z zębiskami i ujadaniem. Kaja wtedy nie podejmuje żadnych działań; po prostu oddalamy się. Dziwią mnie trochę stwierdzenia właścicieli że "ona tak zawsze", bo to chyba oznacza, że pies ma jakiś problem, a może i właściciel, skoro nie stara się temu zaradzić. Na szczęście takie psy są trzymane na smyczach. Dobre chociaż to. A wina Kai? Chyba polega na tym, że wzbudza powszechną sympatię. Wyobraź sobie właścicielki dwóch innych suczek, które pieją z zachwytu nad Kają, a na swoje pupilki nie zwracają uwagi. W tej sytuacji Kaja nr 2 położyła się na znak protestu w poprzek chodnika i miała zagniewaną minkę, a Saba po prostu zaatakowała. Aha! Jedyny raz, kiedy Kaja pokazała ząbki, to było u Beci, kiedy podczas naszej pierwszej wizyty Kajunia trochę nieładnie się zachowała.
×
×
  • Create New...