-
Posts
2605 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenas
-
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Koloratka chyba zdecydowanie wraca do zdrowia, skoro Czortunia znowu zaczęła się z nią bawić. Do wczoraj totalnie ją ignorowała. To zdumiewające, jak zwierzęta wyczuwają złą formę swoich współtowarzyszy. Pamiętam jaka Dziunia była paskudna dla umierającego Misia, ciągle na niego szczekała i próbowała zaatakować tylko nie potrafię zrozumieć, dlaczego. Ze strachu? W każdym razie Koloratki nie muszę już podsadzać na piec. Sama wskakuje na kolejne stołki i zydle, które tam ustawiłam dla ułatwienia. Jeszcze tydzień, półtora i pojadę na kolejne prześwietlenie, żeby zobaczyć, jak to złamanie się goi w środku. -
Ale za to potem cały dzień był słoneczny i ciepły. A dzisiaj widziałam pierwszego bociana. Sąsiedzi, którzy mieszkają tuż obok gniazda, mówili, że przyleciały trzy, pobiły się i w końcu żaden nie zamieszkał w gnieździe.
-
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
-
-
Gospodyni tego wątku także życzy Wesołych Świąt wszystkim cioteczko, wujeczkom, pieseczkom i koteczkom! I całemu światu!
-
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
WESOŁEGO JAJKA! -
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Wiem, że byłoby cudownie, ale nie robię sobie wielkich złudzeń. Z mojego doświadczenia wynika, że jak ktoś chce mieć psa tak naprawdę, to go ma. Nie czeka aż mu się trafi jakaś specjalna okazja i nie określa długości nóg ani włosów. Co najwyżej interesuje go płeć, ale i to nie za bardzo.. No ale spróbuję. -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Chociaż leje, obowiązkowa Koloratka poszła do roboty! -
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję za uznanie. Ja też długo dochodziłam to takiego stanu, w jakim jestem teraz. Przez całe lata dawałam sobie wmawiać, że nie mogę mieć 3 psów czy kotów, zanim do mnie dotarło, że to przecież tylko i wyłącznie mój problem, a nie mojej rodziny. Zwłaszcza od kiedy mieszkam w domu, a nie w bloku. Tym bardziej, że jeśli musiałam gdzieś wyjechać lub byłam chora, to mogłam liczyć tylko na znajomych i przyjaciół w kwestii zwierzaków. Ale za to zawsze mogłam na nich liczyć. I nadal mogę, co mnie bardzo cieszy, jako, że wybieram się za morze w maju. Boję się trochę, jak Szerlok to zniesie, jeszcze nigdy nie wyjeżdżałam na tak długo. A czarnulki to już na pewno przestaną mnie poznawać. W przyszłym tygodniu natomiast wybieram się do Chotomowa z kurtuazyjną wizytą do dawnych bliskich sąsiadów. Dalsi sąsiedzi donieśli mi, że syn męczy ich o nowego psa (Pakę musieli uśpić w słusznym wieku 18 lat). Co prawda oni chcą małego pieska no i przez cały dzień są w pracy lub szkole, ale spróbuję ich przekonać do Sonka. A nuż to jest właśnie "ten" dom (dla psa) i "ten" pies (dla państwa)? -
Podkulone. Ale jeszcze całkiem sprawne mimo swoich 17 lat. Natomiast nie mają oczek i uszek, bo stareńkie. Dlatego chodzą cały czas na sznurku, a nie jak reszta ferajny luzem.
-
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Tak. Szopka u sąsiadów. Mają robić nowy dach. Doczekać się nie mogę. -
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Wiem, Malagosku, wiem, nawet sobie pomyślałam, że szkoda, że nie mogę wziąć jeszcze jednego zwierza, ale to byłoby nieodpowiedzialne. Tym bardziej, że Sonek wymaga czasu i cierpliwości, a ja przecież w maju wyjeżdżam na dwa tygodnie i nie mogę znajomych obciążać czterema psami w tym jednym mocno problematycznym. Pozostaje mi więc tylko trzymać kciuki, żeby dobry los postawił na drodze Sonka ludzi, którzy mają czas i chęci zaopiekować się taką bidą, która sama sobie szkodzi. A dziewczyny z Kielc nic nie poradzą? -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Dom będzie śmietankowy. Mam już dosyć tych wszechobecnych żółci, czysty biały jest niemiły dla oka: "tępy" i zimny, a jako, że chciałam, żeby dom był jasny, tak więc wybrałam kolor Śmietany. Czyli biały z kroplą beżowego. Trochę przesadziłaś z tym "dom tynkujesz". Robią to dwaj panowie, a ja się tylko przyglądam. Osobiście własnymi ręcyma zabrałam się za zgrabianie liści w ogródku, bo bardzo dużo roślinek już wykiełkowało, a stare liście zabierają im światło. Kwitną krokusy. Mam też całe masy liści tulipanów, ale nie jestem pewna, czy zakwitną. Jak na razie nie widziałam ani jednego pąka. Oto miejsce pracy Koloratki i ona sama przy wejściu do biura. Dzisiaj towarzyszył jej Karmelek, ale niedługo. Widać nic tam ciekawego dla niego nie ma. Koloratka już zniknęła w tej dziurze, kocur wrócił do domu i śpi. -
To zajrzyj jeszcze na wątek "czarna zgraja u stuletniej babuleńki", zobaczysz informacje o moich kotach. Przy czym wyjaśniam, że ta stuletnia babuleńka to nie ja. Jeszcze nie, chociaż nie miałabym nic przeciwko dożyciu takiego wieku w takiej formie, jak ona!
-
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Meldunek z frontu walki: Koloratka w robocie od rana. Wczoraj obawiałam się, że nie wróci ze względu na remontowy rejwach, ale nie. Panowie poszli sobie o 17.00, a wkrótce potem kocica pojawiła się w domu. Ciągle jeszcze muszę ją podsadzać na piec, ale chodzi coraz lepiej i deformacja biodra jakby się zmniejszyła. Na tapczan wchodzi bez trudu, całą noc przespała w objęciach Karmelka w moich nogach. Widać służę im za piecyk, bo w nocy w domu za ciepło nie jest. Remont znacznie bardziej przeszkadza Czortuni: siedzi na kanapie i oczy wychodzą jej na szypułkach na widok młodzieńca, który pacą wygładza ścianę od frontu, w związku z czym pojawia się w oknie na wprost kanapy. I koteczka w ogóle nie wychodzi na dwór. Normalnie też robi to niezbyt chętnie, ale teraz postanowiła zostać w pieleszach domowych. Tak jest bezpieczniej. Fakt. -
No i co? Znalazłaś nas i nic nam nie powiesz? Widzę, że masz psa i kota. Opowiedz coś o nich, proszę.
-
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dawno mnie tu nie było. Przyszło mi do głowy, że może poszukać dla Sonka nie bardzo starych emerytów, takich co to nie muszą wychodzić codziennie do pracy, mieszkają w domku z ogródkiem, najlepiej na wsi, wezmą go do domu, nie do kojca czy budy, i będą się nim dużo zajmowac i chodzić na spacery co najmniej trzy razy dziennie? Może w takich warunkach nie będzie uciekał? Pokocha dom, gdzie mu będzie super dobrze i przestanie zwiewać? W końcu idiota nie jest, szybko zrozumie z której strony chlebek posmarowany. Jak Wam się wydaje? -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
No widzicie, a u mnie żurawie umilkły. Natomiast dwa dni temu przeżyłam nalot dywanowy gęsi - jeden klucz, i to ogromny, za drugim. I cały czas gęgają, żeby się nikt nie zgubił. Na froncie Koloratkowym sprawy się poprawiają. Kociczka chodzi, utykając, nóżki raczej nie będzie miała krótszej, tylko wypchnięte bioderko. Chyba jeszcze ją trochę boli - pani weterynarka mówiła, że na ogół boli do 2 tygodni, to jeszcze kilka dni zostało - bo miauczy inaczej niż zwykle. Na piec jeszcze ją muszę podsadzać (po uprzedniej gonitwie), ale tapczan opanowała bezbłędnie. Dziś przyszli panowie tynkować dom, na szczęście wyprowadziła się do szopki przed 6.00 rano. Reszta zwierzaków strasznie zaniepokojona rejwachem na zewnątrz. A w domu takie widoki: To Czortunia i Karmelek, chociaż dzisiaj, kiedy się obudziłam, zastałam w takiej pozycji Koloratkę. Wygląda na to, że Kemal Paszy wszystko jedno która kobitka się do niego przytula. Niestety nie miałam smarftonu pod ręką, żeby to uwiecznić. -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Moje Kochane! Bardzo jestem Wam wdzięczna za tyle troski! Wszystkie Wasze uwagi czytam z uwagą (Ha! ale styl!), ale najsłuszniejsza jest ta, że kotu można pomóc tylko na tyle, na ile sam pozwoli. Z Koloratką wcale nie jest tak dramatycznie, jakby się mogło wydawać. Pomysł, żeby pozwolić jej zdrowieć według jej własnego rytmu okazał się całkiem dobry. Wyobraźcie sobie, że zaczyna stawać na złamaną łapkę. Robi to ostrożnie, ale po kilka kroków za każdym razem stawia całkiem normalnie! Jeszcze nie wskakuje na wyżki, muszę ją podsadzić na piec, na którym koty mają stołówkę, ale zeskakuje z niego już sama. Z tym podsadzaniem różnie jeszcze bywa, czasami się mnie boi i muszę ją ganiać po całej kuchni, a czasami już do niej dociera, że zbliżam się w zbożnym celu i nie protestuje. Wczoraj wieczorem ułożyła się w kuchni na okrągłym dywanie, który przykrywa zejście do piwnicy. Kiedy po obejrzeniu Wallandera weszłam tam, Koloratki nie było. Pomyślałam sobie - no tak znowu dała nogę do szopki, chociaż trochę mnie to zdziwiło, bo ona tam chodzi wyłącznie w godzinach pracy. Idę ci ja do sypialni, a tam Koloratka rozwalona w pościeli na tapczenie przygląda mi się podejrzliwie, czy aby jej stamtąd nie usunę. Czyli na tapczan już potrafi wejść sama. Pani wetka nie udzieliła żadnych rad, co do unieruchamiania kota, zdaje się, że ma takie same doświadczenia jak wszyscy, powiedziała, że kość zrośnie się sama, najwyżej nóżka będzie krótsza, ale kotom takie drobiazgi w ogóle nie przeszkadzają. Jedyne przed czym mnie ostrzegła, to przed ludzkimi lekarstwami przeciwbólowymi. Powiedziała, że o ile psu można podać tylko pyralginę (choć też nie poleca), to kotu absolutnie nie. Musi być specjalny koci lek, inaczej można stworzenie po prostu zabić. -
Witaj, witaj! Zapraszamy do pogaduszek nie zawsze związanych z psami czy kotami, ale jakoś tam, choćby luźno z przyrodą. A żurawie umilkły. Czy to dlatego, że zimno, czy poleciały dalej?
-
Jak najbardziej.
-
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Dziewczynki, Koloratka idzie do szopki znajdującej się 3 m od mojego domu i 0,5 m od płotu i siedzi tam cały dzień. Dlaczego nie powinna wychodzić? Nawet ludzi po wymianie stawu biodrowego zganiają z łóżka już następnego dnia. Mnie samą po operacji obudzili na stole, po czym kazali iść na salę pooperacyjną na własnych nogach. I bardzo dobrze, przynajmniej nie mam zrostów. A od wypadku Koloratki minął już blisko tydzień. Niech chodzi na tyle na ile ją stać, żeby ta łapka była jak najsprawniejsza. To oczywiste, że się niepokoję, ale z mojego doświadczenia wynika, że ruch to życie. Świat i życie są pełne niebezpieczeństw, co nie znaczy, że mamy się zamknąć w pokoju i czekać na śmierć. -
Kochani, Szerlok jest GENIALNY! Wczoraj późnym wieczorem siedziałam przy komputerze, totalnie zdołowana zniknięciem Koloratki (vide "Czarna zgraja u stuletniej babuleńki"), kiedy nagle pojawił się mój ukochany pies, podekscytowany jak wesz na grzebieniu. Trącał mnie nosem, pokazywał pyszczydłem na kuchnię i przestępował nerwowo z nogi na nogę. Tu ja wykazałam się inteligencją i poszłam do kuchni. Na podłodze leżała Koloratka! Wróciła łaskawie na łono rodziny. Szerloka wyściskałam, pochwaliłam z wielkim entuzjazmem. Bardzo był zadowolony. Nakarmiłam kocinę, chociaż ona nadal przede mną ucieka, no ale taka niepełnosprawna porusza się znacznie wolniej. Potem siedziałyśmy na kanapie - ona na moich kolanach. Mruczała i przytulała się do mojej nogi, a potem do Karmelka, który łaskawie raczył zauważyć, że pojawiła się połowa jego haremu, której nie było od czterech dni. Za radą mojej kanadyjskiej przyjaciółki zamknęłam na noc wyjście dla kotów i psów, co skutkowało Szerlokiem latającym po domu i szczekającym, kiedy tylko coś się za oknem ruszyło. Trochę jestem niewyspana. A dziś rano kocica po śniadaniu zawinęła się i tyle ją widziałam. Znowu siedzi w szopce. No, ale przynajmniej wiem, że żyje i jest na dobrej drodze do wyzdrowienia. Jadę więc po koci prowiant, bo wszystko wyżarły. To nara.
-
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Koloratka Niezłomna wróciła wczoraj wieczorem! Zmusił ją do tego głód. Okazało się, że to, co wystawiłam pod szopkę, jest niejadalne, trzeba było się poddać i przyjść do lepszej jadłodajni, czyli do domu. Wyobraźcie sobie, że to dzielne stworzenie stara się chodzić na tej uszkodzonej łapce! Jęczy przy tym okrutnie, no ale się rusza. Czyli będzie dobrze. Dziś rano znowu powędrowała do szopki. Zaraz pojadę do weterynarza bo jakiś środek przeciwbólowy, po co biedaczka ma cierpieć. Co prawda nie wiem, jak ja jej go podam, no ale nic to, może się uda. Weterynarka od prześwietlenia uprzedziła mnie, że o ile psu w ostateczności można zaaplikować pyralginę, o tyle dla kota nie nadaje się żaden ludzki lek przeciwbólowy. -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
irenas replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Jestem kompletnie zdołowana. Koloratka zniknęła dokumentnie, jedzenie, które wystawiłam wczoraj wieczorem stoi nietknięte. Nawet się włamałam na działkę do sąsiadów i do szopki, ale niczego nie zauważyłam. Na moje wołanie odpowiedziała całkowita cisza. To mnie akurat tak bardzo nie dziwi, te koty, które tam mieszkają, są dzikie, trudno więc się spodziewać, że odpowiedzą na wołanie człowieka. Raczej wstrzymają oddech, żeby się nie zdradzić.