-
Posts
2605 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenas
-
Szczęśliwie wyjechali. Czekam na Karmelka.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Kiedy tak na oko Psotka przed kąpielą i po niewiele się z wyglądu różni - czy brudna czy czysta wygląda jak biedna, zmokła kura. A Karmelka nie ma już piąty dzień. Strasznie mi smutno.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Ha, ha, ha! Już to widzę oczyma duszy! Pewno wszystko tonęło w wodzie, co? Skoro nieduży pies, wyskakując z wanny potrafi zalać całą łazienkę, to wyobrażam sobie, co robi duży.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Dla mnie prawdziwy facet, to taki, który nie daje się ponieść prymitywnym instynktom i potrafi zapanować nad sobą. Czyli Szerlok, mimo braku klejnotów, taki właśnie jest. Wcale nie trzeba być brutalem, żeby postawić na swoim. Czasem obojętność rani bardziej.
-
Karmelek nie wrócił, za to przyjechał mały Hubert, który postanowił troszkę podrażnić moje psy, udając, że też na nie szczeka. Nic to. Czas szybko ucieka, może przyjechał tylko na jeden dzień? A nawet dwa wytrzymam. Dzisiaj miałam dowód, że wszelkie awantury między psami mają swoje źródło w zachowaniach człowieka: otóż Juka, przedostała się na działkę myśliwego, gdzie biegała Szalona Stokrota. Według pani tej ostatniej, każde spotkanie jej psa z pobratymcami kończy się draką. A tu nic z tych rzeczy! Stokrota potulnie położyła uszy po sobie i wycofała się ze spotkania na z góry upatrzone pozycje, a Juka - zawołana przeze mnie - grzecznie wróciła do domu. Ani jedna, ani druga nawet nie warknęła. Jestem przekonana, że to dlatego, że nie było pańci Stokroty, która strasznie się denerwuje na zapas, a i Juka mnie nie widziała, bo obserwowałam dziewczyny zza węgła". Psotka zabawiła się dziś w elegantkę i starannie wyperfumowała w łuskach i bebechach ryb, które wędkarze oprawiają nad rzeką, resztki wyrzucając w krzaki. No, takiej okazji nie można było przepuścić! Uroczo. I jak mam jej zrobić słodkie zdjęcie, które zachęci do wzięcia tej miłej, łagodnej i czułej suczki śmierdzącej zdechłą rybą???
- 198 replies
-
- 1
-
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
To nie koniec awantur: dziś rano Juka wlazła pod taras z jakimś "skarbem", zajrzał do niej Szerlok i został sponiewierany. Na ten weekend zjechały wszystkie "letniskowe" psy. Szczekaniu nie ma końca, a jako, że jedna jedyna chodzę ze swoimi na spacery, najbardziej rzucam się w oczy (a może raczej w uszy). Marzę o jesieni, kiedy ta cała ferajna pojedzie do Warszawy i nareszcie zapanuje spokój. A tymczasem od dwóch dni nie ma Karmelka. Boję się, czy szalona Stokrota, albo któraś z moich wariatek nie zrobiła mu krzywdy. On jest zdecydowanie kotem domowym, jeszcze mu się nie zdarzyło - tak jak czasem zdarza się czarnulkom - znikać na tak długo. Z reguły na noc wraca i śpi w nogach łóżka. Martwię się.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Ja poza jego urodą uwielbiam charakter - jest taki spokojny i nieagresywny, a jednocześnie wesoły i przytulaśny. Nawet dzisiaj, kiedy napadła na niego Juka (oj, coś ona czuje się za pewnie!) nie zaatakował jej tylko usunął się po dżentelmeńsku.
-
Nie martw się, nie zapomniałam. Muszę się tylko umówić z wetką. No i chcę to zrobić zanim sąsiad wyjedzie do Warszawy, bo Juka nadal nie chce wsiadać do auta, a sama tego klocka nie dam rady podnieść (już próbowałam. Robi się wtedy bezwładna i jakby ważyła tonę.) A na razie ugryzła Psotkę w łapę. Mocno, mała kuleje. Bo chciała Psotce zabrać kostkę, a ona się broniła. Awantura była pod niebiosa, bo przylałam jej IJuce, oczywiście) za to (wiem, wiem, niepedagogicznie), teraz wszyscy grzecznie śpią.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Grażynko, albo ja się przyzwyczaiłam, albo on troszkę urósł i takie maleństwo już nie jest! Na pewno po kastracji przybyło mu szerokości, ale wydaje mi się, że jest także wyższy. Właściwie, to szkoda, że nie możesz go zobaczyć, bo potrafiłabyś stwierdzić, czy mam rację, czy mi się tylko wydaje.
-
Ano. Co prawda beton też kruszeje, ale mam nadzieję, że zdarzy się to dopiero, kiedy mnie już na tym świecie nie będzie i nie ja będę się musiała tym martwić. Po mnie choćby potop! (A co? Kto bogatemu zabroni?) Psotka zachowuje się w taki sam wzruszający sposób, jak na początku Juka i Szerlok: kiedy odbiegnie trochę dalej na spacerze, wraca pędem i każe się głaskać i przytulać, czyli zapewniać o swojej przynależności do stada. Z rana to bywa dość uciążliwe, jako że jest cała mokra od rosy. Dużakom dawno to już przeszło, teraz mogę się wydzierać i wygwizdać do woli, a i tak przyjdą, jak będą chciały. Chociaż nadal żądają pieszczotek w nagrodę.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
No wiecie, Szerlok jest onkiem w 50%! Czyli Wasze podejrzenia są jak najbardziej uzasadnione. W każdym razie w moich dwóch młodych suczkach wzbudza niezwykle pozytywne i żywe uczucia: Psotka darzy go taką samą miłością, tylko jej próby przytulenia się kwitowane są pogardliwie obojętnym odsuwaniem się. Nawet Juka nie zawsze jest tolerowana. Facetowi we łbie się przewróciło od tej adoracji!
-
Szerlok na emigracji wewnętrznej, pod furtką.
-
Tematu ogrodzenia ciąg dalszy: dziś musiałam zadzwonić do faceta, który je robił, z prośbą o dodanie betonowej podmurówki, której ani Juka ani Psotka już nie pokona. Nie powiem, że jestem z tego powodu szczęśliwa. Rano zrobiłam zasieki w miejscu, przez które się przedostały do myśliwego, to znalazły sobie inne miejsce. Myśliwy co prawda wyjechał, ale grubas, który opiekuje się jego domem pod jego nieobecność, akurat był i marudził, że psy będą sikać na krzaki. Informacja, że nie będą, bo to suczki, nie uspokoiła go. Może nigdy nie widział, jak suczka sika. Wy za to możecie zobaczyć, jak suczka Psotka śpi po figlach z Juką. Najbezpieczniej jest mieć coś nad głową, choćby kawałek prześcieradła.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Jest, jest. Psy biegały po obu stronach ogrodzenia, a czteroletni rozchichotany Hubert biegał za Daisy (czyli Stokrotą) i usiłował włączyć się do zabawy. Obawiałam się, że Stokrota potrącana przez Huberta, a zdenerwowana z powodu psiej awantury, odwinie się i dziabnie pierwsze co jej mignie przed oczami, czyli rączkę małego. Sama mam na palcu bliznę, bo wsadziłam rękę między gryzące się psy i mój własny, przerażony, że jeszcze coś go atakuje oprócz wyżła, ugryzł to coś - czyli moją rękę - bardzo mocno. Wracając do ogrodzenia - jest, nawet nowe, ale okazało się zupełnie nie juko i psotkoodporne - wczoraj wieczorem obie panny zniknęły na dłuższą chwilę, myślałam, że leżą gdzieś w świeżo wykopanym dole i się przyjaźnie obgryzają. Potem przyszły i grzecznie spały do rana, jedna na dywanie, druga w nogach łóżka, po to żeby znowu zniknąć. Tym razem zobaczyłam, gdzie: biegały szczęśliwe po działce myśliwego! Mam tylko nadzieję, że nie zostawiły mu żadnych "pamiątek", bo go szlag trafi. Łamię sobie głowę jak zabezpieczyć ten płot przed niszczycielskimi zapędami znudzonej Juki z ADHD. Pod kawałkiem, pod który podkopała się kilka dni temu, ułożyłam spore kamienie, to się przeniosła w inne miejsce. Chyba wybiorę się do wsi, przy niektórych gospodarstwach leżą prawdziwe góry otoczaków (taka to "kamienna" kraina, czasem pola wyglądają, jakby ktoś nie zebrał wykopanych kartofli!), niech mi odpalą trochę (drogą sprzedaży, oczywiście) i obłożę całe 50 m bieżących (tak, tak, a to tylko dwa boki ogrodzenia i to nie całe, bo jest znana Wam już "kocia" szopka, która jeden bok ma w granicy działki.) Nie miała baba kłopotu to zebrała biedną, połamaną suczkę z drogi!
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Widzę, że speszyłam szanowne towarzystwo niedyskretnym pytaniem. Przepraszam. Dzisiejszy dzień przejdzie do historii jako jeden z koszmarniejszych: przyjechał myśliwy ze zwariowaną Stokrotą. Tego, co się działo, ludzkie słowo nie opisze! Na dodatek był także czteroletni wnuczek myśliwego, którego psie awantury bardzo bawiły, biegał cały czas za Stokrotą, a ja drżałam, żeby go w ferworze kłótni z moją ferajną nie dziabnęła. Trzy razy zwracałam uwagę babci, żeby uważała. Nie mam żadnych wątpliwości, że w razie jakiegoś nieszczęścia, ja byłabym winna, bo mam 5 psów, a poza tym już przecież kiedyś coś myśliwemu w ogródku wycięłam (tak przynajmniej on uważa), czyli zdolna jestem nawet do ugryzienia czteroletniego dziecka za pomocą swoich psów. Mam nadzieję, że dziś wyjadą i znowu będzie spokój. Koty będą miały gdzie się promenować, a rośliny w moim ogródku nie będą zagrożone nagłym zdeptaniem. Psotka dzielnie sobie poczyna, właściwie jest już częścią stada, coraz śmielej wchodzi do domu, śpi już w sypialni pod łóżkiem, a rano wskakuje na nie, żeby się przywitać. Nadal jednak nie daje sobie włożyć obróżki, chociaż kiedy to robię reszcie, bardzo ją kusi podstawić szyjkę. Może z czasem i do tego dojdziemy.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Przedtem też miała, niemal identyczne: zapasy z Szerlokiem i wzajemne obgryzanie się. Widać Psotka jest w te klocki lepsza.
-
Egzystencjalny, bo tak poza tym to lata wzdłuż płotu jak szalony, szczeka jak drugi szalony, biega po łąkach z dwiema wariatkami na wyprzódki, ma apetyt i ogólnie jest raczej zdrowy. I w ogóle się nie słucha. Ale kiedy raczy wrócić do mnie, domaga się pieszczot w nagrodę. Cwana gapa. Dobrze zrozumiał na czym cały dowcip polega, że pańcia nie będzie na niego krzyczeć, bo to niepedagogicznie, ale raczej chwalić, że w ogóle raczył wrócić. Psianoga, zdaje się, że one są znacznie bardziej inteligentne niż nam się wydaje! Jednak niesłuchanie się Szerloka to nic w porównaniu z niesłuchaniem się Juki! Mogę wołać, prosić, błagać - popatrzy tylko na mnie, w tył zwrot i już jej nie ma. Dzieje się tak zwłaszcza pod furtką po spacerze. Leci pokłócić się z Utą i Benią, albo sprawdzić, czy może Żabcia jest pod płotem i będzie można sobie poszczekać. Chyba muszę zacząć nosić kawałki kiełbasy po kieszeniach. Obecność Psotki natomiast ma jeden dość nieoczekiwany skutek: zmniejszyło się zainteresowanie kopaniem dołów. Ona nie kopie (może się jeszcze nie nauczyła), a ponieważ ciągle zajmuje Jukę jakąś zabawą (najczęściej wzajemnym obgryzaniem się i turlaniem w piachu), to tej już nie starcza pary i czasu na doły. I dzięki Bogu!
-
A co to takiego ten postimage? Mnie aktualny sposób dogomaniowy bardzo odpowiada, bo jest ekstremalnie prosty.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Zważywszy na fakt, że wszystkie pluszowe zabawki się wypotrzebowały (czytaj: zostały wybebeszone), nabyłam dziś w ciucholandzie nowe. Największy entuzjazm u Juki i Psotki wzbudziła różowa świnka. Złapały ją obie i zgodnie biegały z nią po działce wielce rozradowane. Niebieskie, żółte, brązowe i zielone nie znalazły aż takiego uznania. Czyżby i w świecie zwierzęcym panowało przekonanie, że różowy to dziewczęcy kolor??? Konfirmie masz rację, że Szerlokowi należy współczuć. Jest wyraźnie przygaszony i bardziej apatyczny odkąd nastała Psotka. Jukę jeszcze jakoś zniósł w miarę bezboleśnie, ale to małe co nieco to już za dużo! Ona go kokietuje, liże po pysku, wskakuje na niego (raz nawet udawała, że chce go zgwałcić!), a on nic. Zero reakcji. Nawet się nie odsuwa, ani nie otrząsa z obrzydzeniem. Przypomina mi się klacz Klara na Mazurach, która, czując niedoświadczonego jeźdźca na grzbiecie (czyli mnie) spokojnie zabierała się za skubanie trawy. To był wyraz jej najwyższej pogardy dla tego czegoś, co jej siedziało na karku. Jakby tego czegoś w ogóle nie było. I tak właśnie zachowuje się Szerlok w stosunku do Psotki. Pewno to lepiej, niżby miał ją gryźć, ale widok nie jest wesoły. Dziunia też jest przygaszona, ale jednak reaguje na swoją modłę - czyli wyłazi z niej diabeł tasmański - zarówno na Jukę, jak i na Psotkę. To mi się wydaje jakieś bardziej normalne. O rany! Zdaje się, że przyjechał myśliwy ze zwariowaną Stokrotą! Ale będę miała weekend, niech to!
-
Widzę, że Psotka zdominowała moje wątki całkowicie. Szerlok chyba jest zazdrosny o suczki, bo jakoś tak skapcaniał, wygląda przy nich jak emeryt, rzadko biega, a raczej chodzi noga za nogą z nosem na kwintę. Dziunia też nie jest szczęśliwa z powodu nowych nabytków. No, ale ona nigdy nie akceptowała żadnych "nowości".Taki zachowawczy stwór. A na dodatek pod oknami naszego domu kładą kanalizację, co wiąże się z cięciem asfaltu, czyli ABSOLUTNIE STRASZNYM wizgiem, poza tym pracują dwie wielkie spycharo - koparki, które też nie wydają bardzo przyjemnych dźwięków. Zamykamy się jak możemy, ale to wszystko jest naprawdę blisko domu, tak że trudno się odizolować. Nic to. Za to potem będzie luks! Koniec z wywożeniem szamba i zastanawianiem się, czy jeszcze się mogę wykąpać, czy już nie. Nie mogę się wprost doczekać. Wyobraźcie sobie, że ludzie marudzą: "a po co to, to nam niepotrzebne, a jakie koszty itp., itd" Nie muszę chyba precyzować, że robią to głównie letnicy, którzy przyjeżdżają tu na kilka dni lub tygodni w roku. I chwalą się, że robią to od 25 lat, a jeszcze ani razu szamba nie musieli wybierać. To muszą być naprawdę szczelne szamba!
-
Zgadza się, jednak dwie moje kotki nigdy nie wróciły (patrz - Szerlok pocieszyciel). A dwie młódki - Juka i Psotka - mnie wykończą! Budzą się rano w postaci dwóch wulkanów energii, po prostu je roznosi. Na spacerze "zagryzają" się nawzajem, aż muszę interweniować, żeby naprawdę sobie krzywdy nie zrobiły, polują na wszystko, co się rusza w trawie (dziś widziałam nieżywego kreta i zastanawiam się, czy to nie robota moich suczek), a dziś rano zobaczyły łaciatego psa, który kursuje regularnie rano i wieczorem na posiłek (przybłąkał się do ludzi, którzy uważają, że skoro się przybłąkał, nie muszą go karmić, robią to inni we wsi) i po prostu poleciały za nim. Nie było ich z 20 minut, wróciły mokre i utytłane jak prosiaki. Po prostu groza. Jeszcze takich zwariowanych psów nigdy nie miałam. Muszę czym prędzej znaleźć dom Psotce, bo kochana z niej istotka, ale dwie panny nerwy mi zszargają dokumentnie. Juka sama, tylko z Szerlokiem jest jakaś rozważniejsza.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nie dopytujcie się o zdjęcia. Juka i Psotka bawią się w taki sposób, że wyglądają potem jak siedem nieszczęść do kwadratu i naprawdę nie nadają się do uwiecznienia na fotografii, która ma zachęcać do wzięcia psa! Potencjalny "biorca" raczej by się wystraszył, a nie zachęcił. Poza tym Psotka jednak musi nabrać trochę pewności siebie i ogłady. Już śpi na dywanie w sypialni, a nie w kuchni, już przychodzi po pieszczotki od czasu do czasu, ale jeszcze, kiedy się zbliżam, poddańczo rozkłada się, ukazując brzuszek, tuli uszy i mruży oczy. Chyba ma jakieś nieciekawe wspomnienia związane ze zbliżającym się do niej człowiekiem. Cierpliwością i łagodnością to się na pewno uda zmienić, ale na razie chyba jednak nie powinna szybko zmieniać domu. To jej nie doda pewności siebie. Melduję także, że Czorta wróciła. Objawiła się nagle na schodach na strych miaucząc przeraźliwie: "dawaj jeść!"
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Na pewno nie zgadniecie, jak w tej chwili piszę. Otóż za pomocą klawiatury dotykowej na ekranie mojego komputera, ponieważ Psotka, zgodnie ze swoim imieniem ZŻARŁA w nocy klawisz spacji w normalnej klawiaturze!!!! A tu za bramą kopią doły pod kanalizację, a ja nie wystawiłam samochodu, a na dodatek leje jak opętane i nie mogę pojechać po jakąś nową. Mam co prawda dwie bezprzewodowe, ale nie chcą się zainstalować. A może ja po prostu nie potrafię. Ot, nie miała baba kłopotu... dwbem, trzy psy w bloku! Szczerze podziwiam odporność psychiczną na uwagi sąsiadów.
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Ano tak. A Mimi, którą przywiozłam z Chotomowa nie ma już rok, a Koko, która mnie opuściła w Chotomowie, obrażona, że przygarnęłam jakąś psią znajdę, już dwa lata. Koty są naprawdę inne niż psy. Ja tylko mam nadzieję, że obie koteczki gdzieś żyją, zdziczałe, bo zdziczałe, ale żyją. Tyle mogę. Wystrzelenie na księżyc to oczywiście żarcik. Ale pierwszy tydzień w Toronto bez psów i kotów był BOSKI. Potem zaczęłam tęsknić.
-
Koloratka raczej nie. Udomowiła się całkowicie, dnie spędza na strychu, przychodzi na schody na jedzenie i tylko od czasu do czasu przemyka przez kuchnię do ogródka, co na ogół kończy się dzikim pościgiem dwóch wariatek. Dzisiejszy ranek spędziłam na uszczelnianiu płotu, bo zarówno Juka jak i Psotka wydłubały dziurę pod nim i przedostały się na działkę sąsiadów (znowu myśliwego), gdzie zapędziły na płot wielkiego biało czarnego kocura i obszczekiwały go zawzięcie z dobry kwadrans. Strasznie się wściekłam, chyba było widać, że tym razem to nie przelewki, bo obie panienki potulnie wróciły do domu i spokojnie poszły spać każda w swoim kącie. Inna rzecz, że poszłam po nie z... pejczem w ręku. Sam widok wyraźnie podziałał na psią wyobraźnię. Nie na długo jednak, bo kiedy Karmelek wskoczył na płot, obie zaprezentowały się pod nim podekscytowane jak wszy na grzebieniu. Ech, życie!
- 198 replies
-
- suczka
- d.ługowłosa
-
(and 1 more)
Tagged with: