Jump to content
Dogomania

Gezowa

Members
  • Posts

    1695
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gezowa

  1. Dużo by opowiadać, po prostu pies go ugryzł tak, że wyrwał mu kawał skóry... :roll: Szukałam kilka godzin czynnego weterynarza w Gdańsku i jeszcze w kolejce przyszło nam czekać półtorej godziny... Młody dostał "głupiego jasia", znieczulenie miejscowe i zastrzyki przeciwbólowe. Do 5 dni będziemy jeździć jeszcze na zastrzyki... Cieszy mnie tylko to, że właściciel przyznał się do błędu i przepraszał ze łzami w oczach chyba z tysiąc razy + pokrył koszty leczenia, bo te też wyszły niemałe... Dzielny ten mój chłopak... Około 20 już mu przeszło i psoci jak za szczeniaczka, wszędzie go pełno :diabloti:
  2. Gezowa

    Isaac i Roki

    No bo Isaac jest świetny :D I ten, młody jest niedysponowany jeśli chodzi o spacery przez najbliższy tydzień... :shake: ale jak najbardziej mogłabym przyjechać sama, wziąć ringówki itd. Więcej czasu byłoby w sumie dla maluszka bez tej mojej paskudy :)
  3. Ech, biedny pechowiec... 6 szwów znowu :shake: [img]http://img.liczniki.org/20130825/2013_08_25_941-1377443300.jpg[/img] Mój dzielny chłopak...
  4. Cześć ślicznoto :) Jak zwykle uśmiechnięta :D I jak po zabiegu? Tzn. nie zmieniło jej się zachowanie jakoś szczególnie? I kiedy będzie jakiś filmik...? :evil_lol:
  5. Tak, są tańsze i to jest duży plus, aczkolwiek Nikon ma ich do wyboru minimalnie więcej z tego co się orientuję. Na tę chwilę taki skromny sprzęcior będzie mi musiał wystarczyć :diabloti: A z filmikiem to się wycwaniłam i wyczaiłam go wcześniej, ale nie skomentowałam coby się nie zdradzić :evil_lol: Jest świetny, uwielbiam Scoob'a :loveu: Wasze agilitowanie szczególnie mi się podoba :)
  6. Wiesz co, canon eos 550D odpowiada mi zupełnie pod względem cenowym oraz jakościowym, dla amatora będzie w sam raz :) Do tego jakiś lepszy tele i myślę, że będzie dobry zestaw na początek. Oj no weź, to "tylko" 8 lajków... :diabloti:
  7. [quote name='paulaa.']te zdjęcia były akurat robione 50-tką ;) super-produkcja w toku :diabloti: możecie się spodziewać niebawem filmiku ;)[/QUOTE] Super! Chcę więcej spaniela! :D Mam do tej rasy sentyment, sama miałam suczkę w typie spaniela, która właściwie mnie wychowywała przez całe 13 lat swojego życia :) Ja też mam zamiar skleić coś fajnego, tylko czekam aż wezmę w łapki mojego długo wyczekiwanego canona... Jeszcze 2-3 tygodnie, a czuję się jakbym czekała na szczeniaczka :diabloti:
  8. Gezowa

    Isaac i Roki

    To jest ten problem, przynajmniej też go przerabiałam. U nas też strasznie darł japę jak zostawał sam i to nie było piszczenie "opuszczonego szczeniaczka" tylko wycie, jakby go ze skóry obdzierali. W sumie pomogło zostawianie właśnie w małym pomieszczeniu (bo wtedy nie klatkowaliśmy jeszcze), szybciej się wyciszał i pomimo, że nie spał to jednak nie darł się, a zajmował swoimi sprawami. W ciągu dnia też dobrze zrobić kilka krótkich sesji, że zostawiasz go w pokoju na sekundę, później dwie, 5, 10, 30, minutę i tak dalej. Ja wiem jak to brzmi - strasznie męczące, ale whippety nie lubią być same i dlatego tak płaczą. Ale lepiej popytać też innych whippeciarzy, np. Anię. Im więcej sposobów i metod tym lepiej. A sąsiadka przepraszam bardzo czego się spodziewała po SZCZENIAKU? Super wychowania wyssanego z mlekiem matki? :diabloti: Oooo, pouczysz mnie co mieliście na szkoleniu, to może z moim przerobię... :evil_lol:
  9. Myślę, że bym ci go już nie oddała... :evil_lol:
  10. Prawie! Prawie :D Isaac tylko bardziej mnie nakręcił na szczeniaczka... :diabloti:
  11. No od nas nawet Kaśka nie jedzie... chyba tylko Angela z Mozartino (galeria Elvisa też tutaj jest, chyba nieco niżej :)). Zerkałam na listę psów i w sumie nie ma tam nikogo, kogo chciałabym poznać :diabloti: To pożyczę od ciebie ten kaganiec jednak... :lol: albo zajdziemy do Andzi i kupię, bo wtedy niestarannie mu przymierzyłam, bo nie chciałam, żeby mi się udusił :evil_lol:
  12. Gezowa

    Isaac i Roki

    W sumie to nie aż taki "gigant" :) Wzorzec mówi, że do 51cm, ale na wystawach nie patrzą na to jakoś specjalnie :) Jak jest piękny, super zbudowany pies, proporcjonalny to "przymyka się" zazwyczaj oko na te kilka cm, bo niedorzecznym byłoby, żeby wygrał pies z idealnym wzrostem, ale po prostu BRZYDKI, krzywy itd...
  13. Gezowa

    Isaac i Roki

    [url]http://img51.imageshack.us/img51/2051/qudv.jpg[/url] - nie wiem czemu, ale to mi się tak fajnie skojarzyło, coś jak "starszy brat" :D Następnym razem wynajmie się Justynę albo Anię i porobią dobre, super zdjęcia :evil_lol: Ale nie są aż tak złe, chociaż tyle co napstrykałam to rozmazane tragicznie są... :mad:
  14. No ja ogólnie też spodziewałam się malutkiej kluski, ale taki też jest kochany :loveu: Filmik wkleję jutro :) Jakość jest... no... mniej więcej taka jak z tym nagraniem "pływającego whippeta", przez co widać tylko biegnącą, brązową plamę :shake: ale przezyjemy... chyba... [quote name='jmcp94']Hm... Niestety, chyba nie tym razem.... kiedy indziej możesz namawiać, bo w ten weekend mamy warsztaty z przywołania... ;) Tam pewnie będziecie z samego rana jechać, a my dopiero o 11 będziemy kończyć z tego co wiem... Jak będziesz miała czas to daj znać i ruszamy w pole :lol:[/QUOTE] A to nie ma problemu, bo chciałam jechać tylko ze względu na to, że chciałam Was zabrać :) Ale jak nie możecie to ja też nie jadę, zwłaszcza, że Justyny i Ani nie będzie, a to w sumie najlepsze kobity z całego towarzystwa :diabloti: Jeszcze się zobaczy, bo mój tato lubi bardzo oglądać charty w akcji (i jest nieco zawiedziony, że nasz nie pobiega, nie na tę chwilę przynajmniej ;)), więc jakby mnie na siłę wyciągnęli to już pojadę... z wielką łaską :diabloti: Poniedziałek czy wtorek też byłoby OK ;) Mały żył ci dzisiaj na tym spotkaniu? Bo może jak masz szkolenie to lepiej go nie męczyć aż tak, bo mniej chętny do współpracy będzie (no dzisiaj tośmy nieźle przegięły, nawet mój padł... :evil_lol:) [quote name='jmcp94']Kurczę, że ja o tym nie pomyślałam, przynajmniej nie byłoby zamazane. :roll: Następnym razem pokombinujemy. :lol:[/QUOTE] A ja o tym pomyślałam... Jak wracałam do domu :diabloti:
  15. [quote name='jmcp94']Hahaha :lol: Powiem tyle Twoje dwa zdjęcia są lepsze niż moje wszystkie :evil_lol: Później przepatrzę jeszcze raz i może coś wkleję. To Aedan jest genialny ! Tak wymęczył mi psa, że nic i nikt nie jest w stanie go obudzić. :diabloti:[/QUOTE] :diabloti: Ale powiem ci, że mój zaczynał pod koniec treningu czuć zmęczenie, bo totalnie na odpierdziel robił. Jednak tyle godzin to trochę za dużo dla niego :lol: Ale wyrobi sobie kondycję chłopak przynajmniej! Co do następnego spacerku to mi jednak jutro nie za bardzo pasuje :( Zobaczymy jeszcze czy na ten coursing pojedziemy (może udałoby mi się namówić rodziców, żeby Was zabrać :diabloti:), i jak coś to dam znać. Wezmę ringówki ze sobą to trochę się podszkolimy w wystawianiu :) [quote name='Ty$ka']Że niby Isaac jest szczeniakiem? Takim dużym? :diabloti: Jak się chłopaki dogadali?[/QUOTE] Noo, jest trochę większy od mojego jak był w jego wieku i ogólnie zapowiada się na dość dużego whippeta, ale jak będzie to zobaczymy. Mój też miał być duży, a ma idealnie 51cm ;) A dobrze, moim zdaniem dobrze. Młody na początku nie wiedział o co chodzi, bo jakieś małe mu się przyczepiło do ogona i ciągle podgryza i zaczepia, ale później chłopaki się rozkręcili. Co prawda Isaac jeszcze nie wie o typowo charcich zabawach, więc przez pierwsze chwile gonitw i gryzienia po tyłku spanikował, ale to normalne, bo mój miał dokładnie to samo - nie wiedział co się dzieje i czemu mu to robią ;) Później rozkręcił się chłopak... mój też... aż za bardzo... :lol: Ale przynajmniej wiem, że śmiało mogę wpakować szczeniaka do domu. Co prawda początkowo młody był nieco zazdrosny, ale jak to whippety - "głaszczą jednego to mnie też trzeba, a co!" :cool3: Właśnie przeglądam krótkie filmiki z treningu agility, może później coś wstawię, albo skleję w większy (ale będziecie musieli mi wybaczyć jakość :shake:). Dzisiaj poszło nam... no, średnio, bo były to dla mnie trudne rzeczy. Ogólnie jednak wróciłam w pozytywnym nastroju :D
  16. My już po spacerku i powiem jedno: Isaac jest moim ulubieńcem :loveu: Jest po prostu cudowny, ino szkoda, że nie miałam lepszego sprzętu jak aparat w telefonie, przez co tylko dwie foty są w miarę znośne ;) [IMG]http://img.liczniki.org/20130822/2013_08_22_901-1377180369.jpg[/IMG] [IMG]http://img.liczniki.org/20130822/2013_08_22_902-1377180369.jpg[/IMG] ... i coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że chcę drugiego whippeta z linii wystawowej :diabloti: Liczę na to, ze Justyna złapała więcej!
  17. To ja jestem jakaś inna, bo mi to darcie nie przeszkadza w ogóle :evil_lol: My też ostatnio baaaardzo polubiliśmy frisbee i póki co skupiałam się na tym, żeby gnojek ładnie namierzał i łapał dyski. Teraz przyjdzie czas na odbicia... Z nim o tyle jest mi ciężko, że czasami próbuje mi przez nogę przeskakiwać zamiast się odbić, idiota :diabloti:
  18. Wpadamy po dłuuuugiej przerwie, a tu takie "newsy" :D Gratulacje! I czekam na fotki :D
  19. [quote name='paulaa.']Widziałam wasze fimiki z agility i jestem pod mega wrażeniem! :smile: Masz świetnego psa, chart na torze to żadkość, a szkoda, bo Aedan nieźle zasuwa :razz: będziemy zaglądać ;)[/QUOTE] On najbardziej kocha tunele, bo na nich miał wyrabianą motywację - dla niego wejście w tunel jest nagrodą, więc na nich naprawdę super potrafi się rozpędzić i dzisiejszy trening baaaardzo mi się podobał pod tym względem, że zrobiliśmy sobie taką "tuneliadę" - trzy tunele w kole i w środku oraz pomiędzy nimi hopeczki. Super psiurki zachrzaniały, aż miło było popatrzeć :) Z nim to jest tak, że mój brak doświadczenia go spowalnia. Mam brzydki nawyk machania rękami, co równoznaczne jest z "czekaj, stój, zwolnij", więc robi co Pańcia każe... No i ten timing, ten cholerny timing... :diabloti: Sekunda za szybko - zakręci się, zafiksuje, nie trafi w przeszkodę, a sekunda za późno - poleci z w cholerę :diabloti: ale to się wybiega... mam nadzieję :) Bo młody pod względem pracy, tego samego biegania po torze jest naprawdę cudowny, lepszego psa nie mogłam sobie wymarzyć. Jak biegniemy - jest w 100% skupiony na tym co pokazuje, reszta świata nie ma znaczenia, bo on teraz skacze... Tylko szkoda, że zawsze to schrzanię, zwłaszcza po ponad miesięcznej przerwie część rzeczy wyparowała mi po prostu z głowy... [quote name='jmcp94']Ostatnio pisałaś, że ciężko go nakręcić, on przeczytał i stwierdził, że pokaże Ci, że wcale tak nie jest :evil_lol: Pływa bezbłędnie ale woda chyba zimna bo szybko wyleciał :eviltong:[/QUOTE] :diabloti: muszę więcej na niego narzekać, może przeczyta i ulituje się nade mną :p Haha, no w sumie nie była najcieplejsza, ale sam się wpakował, więc widocznie miał taką potrzebę :D Ważne, że polubił wodę :) O tyle z kąpielami nigdy nie miałam problemu (daje sobie zrobić wszystko - od czyszczenia uszu po obcinanie pazurów - zawsze ładnie stoi i cierpliwie czeka, aż skończę) to właśnie nie chciał się kąpać w jeziorach czy morzu, zawsze tylko łapy moczył, albo chodził jak paralityk :razz:
  20. No właśnie chciałam, żeby mnie dzisiaj nagrali, ale mój niesamowity optymizm podpowiedział, że i tak schrzanię, więc po co... :lol: Sama jestem ciekawa jak to wygląda, bo słyszałam dzisiaj, że torpeda straszna mu się włączyła, a jak biegnę i wysyłam go to raczej mam wrażenie, że się ociąga... PRZEZE MNIE :lol: Ale jest pływanie! :diabloti: [video=youtube;fX9se3HCWSw]http://www.youtube.com/watch?v=fX9se3HCWSw&feature=youtu.be[/video]
  21. Dzisiejszy trening agility był świetny :loveu:. Tyczuszki na ziemi, trzy tuneliki ustawione w kole i rozpędzamy pieski, i ćwiczymy zmiany stron, które i tak spieprzyłam za pierwszym razem, ale co tam, ważne, ze piesuńcio był niesamowity :loveu:. Uwielbiam go, takiego chętnego do pracy już dawno go nie widziałam i aż mi się miło zrobiło :p PFU, bo zapeszę i jutro znowu przyjdę zdołowana :diabloti:
  22. Gezowa

    Isaac i Roki

    :diabloti: na dłuższą metę jest to dość uciążliwe, bo akurat ja mieszkam jeszcze z rodzicami, więc jak gdzieś jadę to psa muszę zostawić pod ich opieką... I jest istne kongo ;) smutne jest to, ze pretensje lecą do mnie, a przecież sami go tak rozpieścili... :diabloti: No ja chyba też właśnie taki byle jaki kupię, żeby go jakoś przewieźć... :roll: A zobaczymy. Ja odkryłam jakiś czas temu złoty środek na mojego cholernika i dzisiaj na treningu to się potwierdziło... problem w tym, że działa to tylko na treningu :diabloti: Zobaczymy, wezmę cały arsenał (razem z moimi śmierdzącymi szarpakami :lol:), dyski, piłki i... reklamówki :evil_lol: Reklamówki mają niesamowite działanie na mojego małego geniusza :D Czyli w sumie Roki po prostu boi się dużych psów... albo tych żywiołowych. Ale czy na pewno? Myślisz, że go nie odganiał po prostu zębami, jak mały robił się zbyt namolny? Mój kilka razy dostał zębami po tyłku, w ostateczności, bo to była już taka dosadna informacja od drugiego psa, żeby się ogarnął... Z rzucaniem do gardła nie brzmi za fajnie, ale myślę, ze dałoby się ich pogodzić, ale to wymaga trochę pracy... Do zobaczenia jutro ;)
  23. Gezowa

    Isaac i Roki

    Moja mama też go rozpieszcza do granic możliwości, a później przychodzi z "płaczem" i często pretensją do mnie, że jej nie słucha ;). Ech, rodzice... :diabloti: Ja też miałam wcześniej psa - suczkę w typie spaniela angielskiego. I przy niej też nic nie robiłam, byłam dzieciakiem, który nauczył ją paru sztuczek, ale pamiętam, że nie mieliśmy z nią absolutnie żadnych problemów. Chart to jednak inna historia... ;) Przynajmniej whippety, bo one są wg. mnie najbardziej żywiołowe, dojrzewają też dość późno, więc w sumie przez 2-3 lata mamy takiego dzieciaka, który momentami doprowadza nas do szału... :diabloti: 11 pasuje idealnie :) A jaki macie kaganiec? Z tego zoologa? Może też bym coś tam znalazła, myślałam nawet nad kupieniem byle jakiego namordnika, żeby tylko miał go w tym autobusie/tramwaju/skm... Do sklepu wysłałam maila, zobaczymy czy odpiszą... Mój też taki idealny nie jest jakby się mogło wydawać ;). Wspominałam już kilka razy, że czasami ma takie dni, w których kompletnie mu odbija. Nie wiem jak będzie w czwartek, ale jestem szczerze ciekawa jak się zachowa :diabloti: Chyba będzie w swoim żywiole, bo nareszcie trafi na kogoś, z kim może poszaleć ;). Rzuca się, żeby go ugryźć czy po prostu drze japę, żeby postraszyć? Wiesz, generalnie dobrze jest zrobić pierwsze spotkanie psów na zupełnie neutralnym terenie - czyli gdzieś poza domem. Na to już trochę za późno, więc powiedz mi jak Roki zachowuje się na zewnątrz? Nie w ogrodzie, nie na działce, ale na normalnym spacerze. Próbowaliście ich wyprowadzać równolegle, ale w pewnym odstępie od siebie (dajmy na to kilka metrów, tak, żeby siebie widzieli)? :)
  24. Przecież ja też rozważałam kilka ras, dla mnie to normalne, że szukasz i zastanawiasz się jaki pies będzie dla ciebie najlepszy ;). Do Faraona zdecydowanie nie dojrzałam, zauważyłam to jakiś czas temu i po prostu nie ma sensu upierać się przy tej rasie, skoro mam wątpliwości, że sobie poradzę. Już mniejsza o to, póki rozwijam się sportowo to wolałabym psa z odrobinę większymi predyspozycjami - np. whippet. A Faraon to jedna, wielka niewiadoma... niby są w agility czy rally-o (niektóre nawet zaganiają owce... :diabloti:), ale żeby taki pies dobrze biegał i był super nakręcony na człowieka to niestety trzeba mieć też spore doświadczenie, trzeba wiedzieć jak to zrobić. Więc jeśli o faraona chodzi: kiedyś - jak najbardziej. Charty pomimo niezależności są naprawdę stadnymi psami, silnie związanymi z rodziną, więc też nie widziałam, żeby te ucieczki polegały na tym, że idą sobie w cholerę i wracają po kilku godzinach po zwiedzeniu i obwąchaniu całego osiedla. Chodziło mi bardziej o znikanie z oczu, co dla mnie w dalszym ciągu nie jest fajne i staram się nad tym pracować pomimo, że zdarzyło mu się to DWA RAZY. Nie chcę, żeby był i trzeci ;). Aczkolwiek rozumiem o co chodzi. Charta trzeba wszystkiego uczyć od podstaw i pewnie gdyby było więcej hodowli, które aktywnie z tymi psami uprawiają sporty to może sprawa wyglądałaby odrobinę inaczej, minimalnie lepiej... a tu kompletnie nic, nikt nie wykorzystuje wrodzonych umiejętności takiego psa, bo zdarzają się whippety, które mają tak silny, naturalny aport, że nawet bułkę ci przyniosą w zębach tak same z siebie. Inna sprawa, że można je policzyć na palcach jednej ręki... To dość przykre, bo jeśli szukasz whippeta specjalnie do sportu to w Polsce go raczej nie znajdziesz, chyba, że akurat będziesz miał to szczęście i trafisz na takiego (a to jak wygrać w totka :lol:). Więc od razu podłączę tą wypowiedź do pytania: [quote name='Squ']A jednak drugi whippet :-D To plan na bliższą czy dalszą przyszłość? :>[/QUOTE] Dalszą, zdecydowanie. Myślę, że spokojnie półtora roku/dwa lata. Problem jest w tym, że nie mam pojęcia po jakich rodzicach chcę szczeniaka... Sporo jeszcze czasu, z decyzją nie będę się śpieszyć, więc póki co rozglądam się, myślę i nie będę ukrywać, że rozważam też import. (a ze spacerkiem pewnie udałoby się coś wykombinować ;))
  25. Gezowa

    Isaac i Roki

    U mnie jest nadal to samo :D. On ma takiego piździelca czasami, że ze wszystkim chce się bawić. Dwa razy się zdarzyło, że wyleciał mi za kotem, ale nie w celach, żeby go zjeść, bo stanął przed nim i zaczął się cieszyć i zachęcać do zabawy, a biedny kot nerwicy dostawał :lol: I właśnie dlatego chcę iść na obi, żeby poprawić kontakt między nami, a jak nam się spodoba to nie widzę problemu, żeby nas "wciągnęło". Nie nastawiam się na to jakoś specjalnie, bo wszystko zależy od psa - czy jemu to się spodoba. Jeśli nie to zawsze wyniosę jakieś nowe doświadczenie, bo przyznam szczerze, że chciałabym kiedyś spróbować obi - jak nie z tym psem to z następnym :) To samo flyball. Wszystko po kolei najlepiej :evil_lol: I mnie też obi przerażało na początku. No nic, zobaczymy jak pójdzie :D No to niech będzie ta biedronka. Mnie prawdopodobnie ktoś podrzuci, bo kagańca jak nie było tak nie ma nadal, więc nie za bardzo mogę autobusem podjechać :mad: I fakt - nie bój się, chociaż wiem, że ciężko na początku ;). Bo też to przerabiałam, wszystko mnie przerażało, pierwszy szczeniak, pierwszy mój psiak i teraz co tu robić, od czego zacząć... :D
×
×
  • Create New...