-
Posts
1695 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gezowa
-
Trafiłam tu przez przypadek, przeczytałam kilka postów i jestem... nie tyle w szoku co zniesmaczona osobą tej pani. Oczami wyobraźni widzę te kochane, wrażliwe pipeciki w klatkach. Bite, brudne... serce mi pęka... :-( Oczywiście czekam na publikację, chociaż nie wiem czy dam radę oglądać zdjęcia... Najgorsze jest chyba to, że kilka piesków z miotu babci mojego malucha pojechało właśnie do Puław. Już zakładam czarne scenariusze, że mogły w jakiś sposób znaleźć się w rękach tej kobiety :shake: Ciekawi mnie co będzie z tymi psami po ogłoszeniu wyroku. Co postanowi sąd...
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[SIZE=3][COLOR=darkgreen][B]Nazwa sklepu internetowego (link):[/B][/COLOR][/SIZE] "Zoo Express"; [URL]http://www.zooexpress.pl/[/URL] [SIZE=3][COLOR=darkgreen][B] Asortyment/różnorodność/wybór:[/B][/COLOR][/SIZE] - [SIZE=3][COLOR=darkgreen][B] Kontakt ze sprzedawcą:[/B][/COLOR][/SIZE] + [SIZE=3][COLOR=darkgreen][B] Ceny: +[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkgreen][B] Czas dostawy:[/B][/COLOR][/SIZE] + [SIZE=3][COLOR=darkgreen][B] Opakowanie:[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkgreen][B] Realizacja zamówienia (kompletność, pomyłki,itp):[/B][/COLOR][/SIZE] + [SIZE=3][COLOR=darkgreen][B]Gratisy/promocje/ RABATY [/B][/COLOR][/SIZE]: + Wyboru zbyt dużego nie mają jeśli chodzi o akcesoria, bo wydaje mi się, że sklep nastawiony jest głównie na karmę, do tego ceny mają całkiem fajne. Czasami trafi się uszkodzony worek to sprzedają taki wadliwy towar dużo taniej (a dziury często są naprawdę niewielkie - byłam w magazynie i widziałam przynajmniej to co mieli wystawione na wyprzedaży). Ponadto funkcjonuje tam jakiś system punktów, nie rozgryzłam go jeszcze, ale na podobnej zasadzie co rabaty w innych sklepach. Jednym słowem polecam. Pierwsze zakupy uważam za udane :)
-
Czy mi się wydaje, czy Tina ma krótki ogonek? :-D Jeśli dobrze widzę to nadaje jej jeszcze więcej uroku. Śliczna, a w tym różu jej do pyska :razz:
-
Melduję się i zapisuję śliczność. Z opisu wynika, że suńka to chodzący ideał, a tu proszę... tyle lat szukania stałego domu :shake: Ogromnym plusem i zarazem pocieszeniem jest to, że Tina ma bardzo dobrą opiekę. Trzymam kciuki za małą! Coś czuję, że tym razem dość szybko znajdzie dom :)
-
Mało tych whippetowych galerii, więc postanowiłam, że założę swoją nawet po to, żeby za jakiś czas powspominać jaki słodki brzdąc był z mojej mendy :diabloti: Moje małe pipeciątko mam od około tygodnia. Mieszka sobie razem z prawie 4ro letnią kotką, która nadal podchodzi do niego z dystansem (mały chce się bawić, ale kotka widocznie uznaje to za atak, bo zwiewa co tylko bardziej małego nakręca do zabawy ;)). Póki co moja ekipa jest malutka, ot ledwie jeden schroniskowy kot i pies, ale po odchowaniu whippeta planujemy drugiego pieska, w domyśle - aussie, ale że minie kilka lat zanim uzbieram wystarczającą sumę to pewnie zastanowimy się nad tym kilka razy. Póki co "męczę" małego komendą "do mnie", która w zależności od chęci zostanie wykonana lub też nie - co raczej jest zrozumiałe. Mimo wszystko pragnę zakorzenić w nim, że ta właśnie komenda oznacza powrót do właściciela w tej chwili, bez względu na sytuację. Siada i leży niemal perfekcyjnie. Teoretycznie nie jest mu to do życia potrzebne, ale filmik z whippetem w obi jest bardzo motywujący :). Jeśli chodzi o wystawy czy sporty to planujemy zarówno jedno jak i drugie, chociaż podejrzewam, że sport nas bardziej wciągnie niż bieganie po ringu. Flyball to priorytet, agi jest drugorzędne, a gdzieś pomiędzy wyścigi... Aktualny skład Gdańskiej bandy: Aedan/Aiden (Ejden/Ajden) Whippet 03.06.2012r Pozy typowe dla whippetów w domu :diabloti: Yuki (per Pirlo :lol:) (nie)zwyczajny dachowiec lipiec 2008r Właściwie na kota każdy woła inaczej. Pirlo wzięło się od dziadka i jego fascynacji do rzutów karnych w wykonaniu Włochów :diabloti:
-
Ojej, jakie śliczne, sympatyczne mordki! Pozory pewnie jak zwykle mylące, mam rację? :evil_lol: Czy obie są grzeczniutkie? ;) Umaszczenie Tiny jest super, uwielbiam tricolory...:cool3:
-
[quote name='czi_czi']Ale...pochłaniam info o whippetach i jestem co raz bardziej na "tak". Muszę jeszcze podzwonić po hodowcach, pojawić się chociaż na jednej wystawie i może wybrać się na jakieś wyścigi chartów? nawet byłabym w stanie wybaczyć whippetowi chwilowa ucieczkę na spacerze, zwłaszcza, że u mnie sporo terenów spacerowych i raczej nie ma niebezpieczeństw w postaci samochodów czy pociągów :) zresztą nie puściłabym w bliskiej odległości od drogi jakiegokolwiek psa, więc nie dotyczy to tylko whippeta :)[/QUOTE] Ja jestem w trakcie uczenia mojego maluszka przychodzenia na zawołanie i idzie nam średnio (raz przyjdzie, raz nie o ile to teren, który zna, bo na obcym trzyma się blisko nogi jak to szczeniak) - jutro próbuję nową strategię. Od prawie 6 dni jest u mnie, ale nie odpuszczam nawet maleństwu. Mówi się, że whippety nie lubią zostawać same. Słyszałam również, że taki znudzony, zostawiony sam sobie pies (nawet dorosły) może zrobić demolkę w domu i najlepszym rozwiązaniem byłoby towarzystwo drugiego psa czy nawet kota. Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia i wychowania psa + zostawienie mu dogodnych zabawek na zabicie czasu. Oczywiście mogę się mylić, bo jestem nowicjuszem, ale na charcim forum też były o tym dyskusje jak taki chudzielec znosi samotność... Ile ludzi tyle opinii. Ja osobiście mam w planach drugiego psiaka jak ogarnę pipeta coby nowy malec nie przejął ewentualnych złych nawyków. [B] XdamianX[/B], jak pisze Ty$ka - psiaki z hodowli trochę jednak kosztują, ale zawsze możesz wypatrywać tzw. PETa, czyli pieska z jakąś wadą, która likwiduje go z wystawiania. Takie z reguły sprzedawane są taniej, ale rodowód mają normalnie. No i zawsze pozostaje jakaś schroniskowa bida albo właśnie z DT (dom tymczasowy). Ta świadomość, że uratowało się życie bezdomnemu zwierzakowi to coś naprawę super (sama mam kota ze schroniska - porzucona, odwodniona i zagłodzona bida, ledwo maleństwo odratowali...)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='czi_czi']Szczerze mówiąc to charty z góry odrzuciłam, kierując sie może rzeczywiście stereotypowym myśleniem, że charty sa nieodwołalne, ciężkie do ułożenia i zupełnie nie nadają sie do miasta bo muszą biegać. Dzięki za wskazówkę, poczytam o whippetach :)[/QUOTE] Haha, skąd ja to znam! Miałam dokładnie to samo :-D W ogóle nie brałam chartów pod uwagę, bo byłam zakochana w grupie 5, ale wiedziałam, że jako początkowy psiarz z takimi psami sobie nie poradzę. Jednak uparłam się, że drugi pies na pewno będzie z grupy 5, mam nawet rasę na oku. W każdym razie dopiero koleżanka zaproponowała zupełnie niewinnie: "a może jakiś chart?". Sama miała borzoja, który odszedł kilka lat temu, zaczęła mi opowiadać i tak jakoś wyszło, że zaczytałam się o chartach i spośród całej gromadki wybrałam akurat whippeta. Jeśli chodzi o odwoływanie - są osoby, których whippety przybiegają na zawołanie, więc nie jest to niemożliwe, ale wymaga sporo pracy, przynajmniej tak mi się wydaje, bo nie doszłam jeszcze do tego etapu. W mieście najlepiej trzymać go na lince, bo nie daj Boże przebiegnie mu kot przed nosem i pogna w stronę ulicy, a tragedia gotowa... Nie mniej jednak do mieszkania w bloku nadaje się jak najbardziej, bo nie jest duży i wszędzie może przytulić się do właściciela :). Z mojej strony to luźna propozycja, whippety jak każda inna rasa ma wady i zalety. Tylko od przyszłego właściciela zależy czy zaakceptuje go takim jakim jest - podejrzewam, że takie zjawisko ma miejsce przy każdej z ras. [quote name='czi_czi']Przy spanielach wazny jest odpowiedni wybór hodowli, jakiś czas temu się nimi interesowałam i sporo o nich czytałam, mam kilka swoich "typów" jeśli chodzi o hodowle i umaszczenie :) ogólnie to te spaniele, które miałam okazję poznać były świetne, żywe srebra, kochające ludzi i inne psy. Przeraża mnie jedynie ich pielęgnacja, a nie chciałabym golić psa tej rasy bo to odbiera cały urok moim zdaniem :) no i konieczność wyczesywania róznych paskudztw przynoszonych w kłakach do domu..jak zacznie padac to tez pies po każdym spacerze w wannie musiałby pewnie lądować....ale...nie wykluczam, że może jednak spaniel mi się trafi :)[/QUOTE] Pamiętam, że z moją spanielką to była katorga zimą... ciągle miała sierść posklejaną śniegiem, robiły jej się takie kuleczki i biedaczka czasami nie mogła się ruszyć, bo tak ją to oblazło :) Nawet była taka sytuacja, że rodzice spanikowani jej szukali, a ona za domem cała śniegiem poklejona :-D. edit: aaa, zapomniałam o najważniejszym - potrzebne jest zezwolenie na charta, ale z tego co mi wiadomo to tylko taka urzędowa sprawa. Jak rozmawiałam z hodowcami to zawsze była odpowiedź: "90% osób, z którymi rozmawiam tego zezwolenia nie ma". Nikt nie zwraca na to uwagi, bo ludzie po prostu nie wiedzą, że coś takiego jest, ale na wszelki wypadek nie zaszkodzi, bo jeszcze zjawi się ktoś ze Straży Miejskiej doinformowany czy nawet leśniczy no i mamy kłopot... :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Może na "dzień dobry": witam :) [B]czi_czi[/B], czytam sobie Twoje posty na tym wątku i mam przed oczami moją niedawną sytuację :-D. Z tym, że u mnie to mama patrzyła na wygląd danej rasy, a nie jej predyspozycje, no a póki z rodzicami mieszkam musiałam doszlifować swoją umiejętność perswazji ;). W każdym razie piszesz o psie łagodnym, średni lub mały... a myślałaś może o chartach? Mam na myśli whippeta, tak konkretniej. Z tym, że to jest wielka przylepa, a jak na charta nie potrzebuje wcale dużo ruchu (typ sprintera) i nie jest aż tak niezależny - ideał z grupy 10 na początek. Z tym, że charty albo się polubi i uzależni od nich... albo nie ;). Jeśli chodzi o Twoje typy, mogę wypowiedzieć się jedynie o mopsie oraz spanielu. Mopsa brałam pod uwagę kiedy szukałam rasy - o ile nie szukasz aktywnego psa i nie zrażają Cię gazy oraz dziwaczne dźwięki... to pozostaje ci tylko znalezienie hodowli. Moim zdaniem mopsik nie jest wymagającym psem jeśli chodzi o spacery, ale z tego co mi wiadomo mają tendencje do tycia. Okazy zdrowia to też nie są. Jeśli chodzi o spaniela - to był mój pierwszy pies, z tym, że miałam wtedy ledwie 4 latka i rodzice kupili sunię niestety z pseudo. Czytam dogo od długiego czasu, jeszcze zanim zdecydowałam się na rasę psa (przygotowywałam się na tle teoretycznym czytając tych doświadczonych psiarzy... i trwało to prawie 3 lata) i aż nie chciało mi się wierzyć, że tyle spanieli spotyka się agresywnych. Moja to była... czyste złoto. Widocznie trafił mi się taki wyrozumiały pies, cierpliwy, bo tyle ile ja jej psociłam jako głupi dzieciak to normalnie szok... i nawet nie warknęła, nie mówiąc już o gryzieniu. Najlepsze jest to, że moi rodzice byli zieloni jeśli chodzi o wychowanie psa, a tresura była przeprowadzana przez dzieciaka... ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: