Jump to content
Dogomania

Gezowa

Members
  • Posts

    1695
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gezowa

  1. Kocham Twoje zdjęcia :loveu: A ci, którzy tu nie zaglądają po prostu ci ich zazdroszczą, bo oni mają takie obleśne, pikselowe robione kalkulatorem zajumanym jakiemuś maturzyście :diabloti:
  2. Jaaaa, my już mega zwężamy slalom i robimy wysyłania z różnych stron :diabloti: Może za rok będzie debiut w jedynkach :evil_lol::evil_lol:
  3. Gezowa

    Miastowy Lis

    Przy okazji jakiejś imprezy? ;) Ostatnio był w Kolibkach, ale olaliście sobie i wybraliście nudny spacerek :diabloti:
  4. SPAM :evil_lol::evil_lol::evil_lol: I trucie "ja chcę papsaaaaaaaaaaaaa". No widzisz, to z moim zupełnie odwrotnie... emeryt :diabloti:
  5. Ja nie, ale koleżanka ma i korzystamy z niego dość intensywnie :)
  6. Ale wiesz co to oznacza...? :diabloti: Jaaaaki papso :loveu::loveu:
  7. O matko, Ty masz galerię!:crazyeye: :diabloti:
  8. Dobra, ale w miarę tania jest wg. mnie Taste of the Wild. Bezzbożowa, i 13kg za bodajże 180zł :) Fajne są też Markus Muhle i Lukullus
  9. Też byłam oglądać, ale wg. mnie z tym tunelem to totalny niewypał... W Decathlonie są tunele 60cm średnicy i długość 3m za 50zł ;). Hopka niska, stwierdziłam, że się rozpadnie :diabloti: Slalom mam z pastuchów, koło takie... marne. Myślałam nad jakąś zabawką, ale stwierdziłam, że rozleci się jak ta z zeszłego roku :diabloti:
  10. Obecną sytuację - studia? Naprawdę, trzeba było o tym myśleć przed braniem psa... Dla mnie to skrajna nieodpowiedzialność, bo sucz mogła zostać u hodowczyni od razu (albo iść do innego domu), mieć zapewniony super socjal i szkolenie, a nie spacery na zasadzie "idź i biegaj sobie". Szkoda gadać :roll:
  11. Z tollerem było to samo...
  12. Haha, też go kocham, ale dzisiaj w nocy i jeszcze z rana był okropny. Całą noc praktycznie nie spałam, bo debil ciągle chciał po mnie skakać... Szkoda mi go, nie ma jak odreagować :/. Bezsensu żeby się tak męczył... ten zastrzyk tak naprawdę był w ostatniej chwili, bo jak widać jest coraz gorzej, a jeszcze suki sąsiadki mają cieczkę... :roll: Haha, gdzieś wstawiłam jego zdjęcie z kagańcem, ale w sumie nie mogę go znaleźć :diabloti: No, a co do zabiegu to jest dosłownie chwila. Jak zwykły zastrzyk. Weterynarz bierze taką duuużą strzykawkę z duuuużą igłą... :diabloti: i pod skórę pstryk. Młody nawet nie drgnął, a mnie ciarki przeszły, bo słyszałam jak mu pęka skóra :mdleje:
  13. A tak pakowaliśmy się na majówkę :evil_lol:: A tak fejmiliśmy po wioskowym konkursie :diabloti::
  14. [quote name='Majkowska']Jak tu popisane ! Mam nadrabianie!! Mi to mówisz... :lol: Dobra, odgarniam kurz. Mojemu psu ostatnio totalnie odwaliło na punkcie cieczek i sików. Do tego stopnia, że zdecydowałam się na kastrację chemiczną... Ma gnojek od wczoraj implant pod skórą i czekamy na efekty. Ogólnie serio nie przeszkadza mi to, że pies niucha czy nawet liże siki, o ile nie robi tego podczas pracy (a co jak zrobi coś takiego na zawodach?), ale u nas to był hardkor totalny już, łącznie z obskakiwaniem mnie i podgarnianiem mojej ręki (podczas ćwiczeń... na jedzenie w dodatku, które powinno go mega uspokajać...), nawet w tej chwili stoi mi idiota pod drzwiami i piszczy, bo się zakochał :D No i... raz zwiał za suką i nie wrócił :D. Mój idealny whippet poszedł precz :D. Głównie dlatego się na to zdecydowałam... no i zobaczę jak będzie wyglądało jego zachowanie po implancie, a nuż zdecyduje się na normalną kastrację. Za dużo do opowiadania co innego u nas, i tak tego nikt nie czyta :grins: więc od razu wstawię zdjęcia :diabloti:
  15. Nie, nie, ten początek nie jest od P. Agnieszki, są omawiane bodajże dwie interwencje :) No i niestety taka osoba działa w imieniu ZKwP jakby nie patrzeć, a oni nic z tym nie robią. Wstyd.
  16. [quote name='Brezyl']Ja po prostu uwielbiam, jak coś się robi ze swoim psem. Podziwiam Czechów i Skandynawów, którzy próbują uprawiać po kilka sportów na raz, Angoli - tu głównie starsze panie ćwiczące obi. U nas to ciągle trzeci świat. Oczywiście rozwija się dogtreking, coraz więcej osób uprawia agility, obi, rally - ale to ciągle niewielki procent właścicieli. Reszcie psów musi wystarczyć krótki spacerek. I aby pokazać co potrafią przedstawiciele danej rasy, trzeba się posiłkować zdjęciami z zagranicy. [/QUOTE] Ja co prawda w praktyce, w psich sportach siedzę dopiero dwa lata, ale w porównaniu nawet do tego co było w zeszłym roku, wydaje mi się, że popularność nawet takiego agility znacznie wzrosła. Szczerze - wolę, żeby psie sporty były mało popularne, ale żeby uprawiali je ludzie z głową, niż dzieciak na wsi, który zrobi psu więcej szkody niż będzie to warte... Co do zawodów, niektóre są też bojkotowane, jak chociażby zawody obedience w Gdyni (w kwietniu to było bodajże?), gdzie uczestniczyło... 7 osób. Ogólnie u nas jest jedna wielka komedia jeśli chodzi o GKSP, blokowanie możliwości, "zabranianie" uczestniczenia w MŚ itd. [quote name='OraK']Teraz to takie modne robić coś z psem :roll: ja na przykład chcę psa jako towarzysza długich spacerów i rowerowych wycieczek, nie mam zamiaru chodzić z nim na agility, obi czy inne zajęcia:roll:[/QUOTE] I dobrze. Naprawdę, nie jestem zwolennikiem tego, żeby każdy robił coś ze swoim psem. Ostatnio na facebooku wysypało się "fanpejczów" dzieciaków po 11-12 lat, które po prostu psom szkodzą, bo "chcą uprawiać agility, ale nie wiedzą jak". W efekcie west skacze przez 70cm tyczkę, ONek skacze niewiele niżej, oczywiście obowiązkowo na betonie. Przeszkody, które sami robią nie są po prostu bezpieczne (kładka z trzech desek podłogowych to hit :roll:), brak umiejętności, brak wiedzy... Niestety, popularność jak w każdym wypadku ma też i swoją mroczną stronę. Z kolei pierwsze zdanie jest tak naprawdę podsumowaniem całego problemu. "Teraz to takie modne robić coś z psem" - i to widać nawet przy hodowlach, czy to borderów, czy innej rasy, gdzie psy bez osiągnięć są rozmnażane i ich mioty obnoszą się słowem "sportowe". Edit, bo stwierdziłam, że muszę sprecyzować :D. Ze zdaniem: "Naprawdę, nie jestem zwolennikiem tego, żeby każdy robił coś ze swoim psem" chodzi mi o przypadek kiedy ktoś na chama coś robi z psem, bo taka moda. Nie chodzi mi o podstawowe posłuszeństwo, sztuczki, czy nawet bieganie za patykami, bo każda forma zabawy zmuszająca psa do myślenia jest super i na pewno wpłwa korzystniej na psa niż spacer na smyczy dookoła bloku.
  17. Kto ma facebooka to może na wydarzenie wejść: https://www.facebook.com/events/1406377016313007/1406381476312561/?ref=notif&notif_t=event_mall_reply Tak, chodzi o kwiecień, nie marzec ;)
  18. [quote name='magdabroy']Podejrzewam, że mogło być tak, że pani Agnieszka była w drodze na jakąś wystawę i wtedy odbyła się interwencja. Nie koniecznie dzień interwencji = dzień wystawy ;) Ludzie czasem wyjeżdżają kilka dni wcześniej na zaplanowaną wystawę ;) A do materiału dodali zdjęcie pani Agnieszki już z innej wystawy, właśnie z Opola. Bo to raczej będzie zdjęcie z wystawy z tego roku. Byłam w Opolu na wystawie, więc ten "beton", który widać jak najbardziej pasuje, bo w tym roku opolska wystawa była właśnie na betonie :roll: Choć, może osoba, która napisała info na fb i które skopiowała tutaj pani Ela, pomyliła się z datą i interwencja była 25 kwietnia, a nie 25 marca?? Wtedy zgadzałoby się to z wystawą w Opolu, która była 26-27 kwietnia ;) Tylko te dane, trzeba by zweryfikować z osobą, która podała tę datę na fb. Ja fb nie posiadam, więc nie mam takiej możliwości :shake:[/QUOTE] Ale nawet ja ją widywałam na wystawach w tym roku (i w zeszłym) i to nie raz i nie dwa. Ona naprawdę pojawia się prawie na każdej wystawie w całym kraju...
  19. Gezowa

    Gdynia :))

    No my będziemy na pokazach biegać i chyba zajmować się ludźmi, nie wiem jeszcze XD W każdym razie będziemy :) Ale pogoda chyba nie będzie zbyt ciekawa...
  20. Whippet dla osoby, która nie miała wcześniej styczności ze szkoleniem to raczej średni pomysł, ale nie do końca kiepski. Ewentualnie nadałby się tutaj jakiś spokojny, wręcz flegmatyczny pies z linii wystawowej, który będzie chodził jak cień za człowiekiem, taki najbardziej tulaśny z miotu. Grzeczny, nie sprawiający problemów. No ale whippet to whippet i jednak może uciec za sarną albo innym stworzeniem, chyba, że trafi się jeden z tych, które popędu nie mają w ogóle... Ciężka sprawa, bo z charakterem whippeta to tak naprawdę loteria :roll:. A nie wiem czy ogólnie dobrym pomysłem jest polecać psa mega flegmatycznego, który swoją mina i postawą wyraża jedno wielkie "mam wszystko w d...".
  21. Niee, whippet ze skórką jak cienka rajstopa + to, że się będzie stawiał i siłował z każdym samcem może nie za fajnie się dla niego skończyć, przerabiałam to, naprawdę :diabloti: Zbyt samczy się zrobił jakiś czas temu, niestety i prawdopodobnie będzie ciachany :diabloti:
  22. Ja zacznę przychodzić za miesiąc :lol:. Muszę skurczyć jajka mojemu, bo wyrwałabym sobie chyba wszystkie włosy z nerwów ;) No i w niedzielę i tak nie mogę, ha! Jestem na pokazach w Adventure Parku :diabloti:
  23. [quote name='understandme']Mam kontakt z tevkiem, teraz ma 10 miesięcy, wulkan energii, ale do ogarnięcia. Myślę raczej nad lżejszym psem, bo nie zależy mi tak mega na obronie, żeby robić to super profesjonalnie, chciałabym się w to "pobawić", pies dla mnie w tym nie musi pierwszych miejsc zdobywać. Gdybym miała do wyboru malinois i holendra, to chyba postawiłabym na holendra, jakoś bardziej mi się te psy podobają. :)[/QUOTE] Ja znam trzy terviki i kilka malin, wszystko psy agilitowe i szczerze - ja dostałabym świra, ale co kto lubi :). Lubię takiego pierdzielca u psa, ale czasami ta ekscytacja jest aż niezdrowa i w tym momencie nie jest to fajne. Co do holendrów to mogę napisać tylko tyle, ile sama się dowiedziałam. Te psy są na pewno spokojniejsze od maliniaków (dla niektórych znajomych, siedzących w sporcie aż za spokojne, ale znowu - co kto lubi ;)), na pewno aż tak mocno się nie nakręcają na wszystko, ale to nie znaczy, że są flegmatyczne. Jeśli chodzi o agility z holendrem to... wydaje mi się, że zależy od konkretnego osobnika i prowadzenia, bo większość psów jakich widziałam (mam na myśli filmiki na necie gdzieś tam zza granicy) raczej demonami prędkości nie są, a to dość ciekawe, bo gabarytowo raczej do belgów im blisko (o ile dobrze pamiętam to obie rasy miały wspólną historię i "przodków"), więc wydaje mi się, że to kwestia nakręcenia psa i samej pracy. Na szczęście w eLkach prędkość nie jest jakaś baaardzo ważna, bo często te szybkie psy właśnie się disują i wygrywa dokładniejszy :grins:. Jeśli siedzisz w agility dość głęboko to pewnie wiesz kim jest Olga Kwiecień. Ona biegała kiedyś z suczką holendra, Eri: [URL]https://www.youtube.com/watch?v=8ZUgNFjb_YM[/URL] i tak to mniej więcej wyglądało ;). Ogólnie mam nadzieję w przyszłym tygodniu na spacer z holendrami i na mnóóóóóstwo informacji o rasie, więc na pewno się podzielę :P Co do pudla może faktycznie spróbuj... w agi z większych ras to tylko belgi wymiatają, ale tak naprawdę z prawie każdym psem da się biegać, a nie musi on być zaraz mistrzem świata :).
  24. Zróbcie dużo zdjęć, a nie kurde spamujecie tu :evil_lol:
  25. Gezowa

    Markus-Mühle

    No, u nas niestety Lukullus odpadł, piesek źle go przyjmował. Wyczytałam, że mogą być z tym trudności i jak zwykle musieliśmy znaleźć się w tym procencie :P. W małej ilości na smaki jest dobrze, ale na całą porcję - nie ma szans.
×
×
  • Create New...