Jump to content
Dogomania

Gezowa

Members
  • Posts

    1695
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gezowa

  1. [quote name='Wercia40']Yuki - ksiażeczka do oficjalnych raczej jest na 100% potrzebna.. te zawody są jakoś tam powiązane ze Związkiem, a związek żąda kasy gdzie tylko się da ;p wiec najpierw trzeba zarejestrować psa w ZKwP <koszt> wpłacić wpisowe czy jak to tam sie zwie <koszt> i wyrobić książeczkę startową <koszt > ;p ale zobacz na regulamin tych zawodów bo ja nie sprawdzałam i dowiedz się od organizatorów co potrzebujesz , ja wiem tylko tyle co przeczytam raz po raz na forach czy fejsbuku ;p Może się okazać ze nie bedzie ci ksiązeczka potrzebna ;p[/QUOTE] Nie no, jak pies jest kundelkiem to tylko my się rejestrujemy i jest samo wpisowe (bodajże 70zł), ale książeczka to znowu dodatkowy koszt i do tego jeszcze zawody. ZKwP żuli jak może, niestety :P Pod tym względem znacznie lepsze jest frisbee i flyball... edit: aczkolwiek sama nie mam książeczki i ni cholery nie wiem jaki jest jej koszt :P
  2. [quote name='Wercia40']Hej :) polecam ci zalogowanie się na forum borderowe tam masz wiele info nt. bc, jest tam też pare psów z tych hodowli :) I nie polecam brać psa tylko dlatego, że taka jest moda.. bo kazdy ma bordera, każdy planuje, to są super psy, takie mądre, w reklamach występują itd :) Trzeba pamiętać, że bordery potrzebują sporo wysiłku i nie chodzi mi tu tylko o fizyczny :) A jeżeli już poznałaś rase, znasz jej wszystkie wady i nadal jesteś zainteresowana itd itd to polecam skontaktować się z hodowczyniami :) Pozdrawiam[/QUOTE] "Lubię to" :grins: Pomijając jeszcze to, że border łatwo może popaść w pracoholizm, jeśli się przesadzi. Może mieć jazdy typu "zaganiam samochody i rowerzystów" i przez to wpaść pod koła blaszaka. I jeszcze trzeba poszukać "w miarę" zdrowej linii - piszę "w miarę", bo chyba nie ma linii całkowicie wolnych od chorób - więc tutaj też trzeba liczyć się z tym, że u naszego psa może (ale nie musi) wyjść jakieś cholerstwo, które uniemożliwi mu agilitowanie. Nie lubię takiego wybierania psa typowo do sportu, żeby wymiatać, bo co jak pies nabawi się kontuzji? Co wtedy? Będzie nam się podobało życie z takim psem? Mam taką teorię (oczywiście mogę się mylić, bo to sama obserwacja różnych psów u różnych ludzi), że od tego jaki będzie nasz border zależy prowadzenie. Jasne, może się zdarzyć, że "siła wyższa" spowoduje, że nasz pies będzie od małego schiznięty i nie ma w tym naszej winy, za to czeka nas odkręcanie, o ile w ogóle się uda. Border jest rasą zniszczoną przez modę i szczerze mówiąc jak szukałam miotu, w pewnym momencie stwierdziłam "rzucam to w cholerę, i tak nic nie znajdę", bo nie było NIC, KOMPLETNIE NIC, co by mi odpowiadało. A to były MIESIĄCE poszukiwań. Śmieszne jest to, że jak już się poddałam to przyszły do mnie dwa mioty i "czy chcę" :evil_lol:
  3. [quote name='Skyy']Hej! Powtarzałaś to poprzednim razem, nie dając szansę nawet mudikom się urodzić! :lol:[/QUOTE] No bo tak by było, gdyby nie to, że hodowczyni zdecydowała "miotu nie będzie" :diabloti: O, właśnie. No to albo "miotu nie będzie", albo "nic się dla mnie nie urodzi" :lol:
  4. [quote name='Skyy']Właśnie o to chodzi, dlatego zastanowiłabym się jeszcze nad tą wyprawką [B]Naribus. [/B]Rozumiem, że ja kupuję wyprawkę rok na przód, ale tutaj sytuacja wygląda inaczej - hodowlę mam już upatrzoną od ponad roku, z hodowcą jestem na bierząco. Aktualnie to tylko oczekiwanie.[/QUOTE] Tak, to samo tutaj :grins: Jedyne co może nie wyjść to "nic się dla mnie nie urodzi" tak naprawdę ;)
  5. Ja się cieszę akurat, że poczekałam z mudikową wyprawką, bo byłby teraz zonk ;)
  6. Gezowa

    dubel

    [quote name='leónowa']Mi się wydaje, że pisała o swoich haszczakach:lol: Nie ogólnie.[/QUOTE] Dobra, zwracam honor :grins: Wydawało mi się, że zacytowała tą część mojego innego postu: "Ja mam taką teorię, że w agility można biegać z każdym psem, któremu to nie zaszkodzi. Szczerze nie widzę np. bernardyna albo niufa na agility, ale np. widzę dość dużo psów z V grupy i mnie to zachwyca. Widziałam haszczaki (...)" i że o to chodzi :diabloti:
  7. Frisbee, frisbee, a po frisbee krwawiący język
  8. ""NO JAK RZUCASZ?!"
  9. [quote name='Skyy']Jest duże prawdopodobieńatwo, że się spotkamy. ;-) Ty na sportowo a ja na wystawowo będę biegać między ringami. Świetnie :grins: Mam nadzieję tylko, że przed zawodami dojdzie mi już kamizelka chłodząca, bo jak będzie upał to cienko widzę mojego psa na torze... :-( [quote name='Ty$ka']Nie no, może zbyt skrótowo napisałam. Dla mnie podział rasy jest smutny, acz nigdy nie zrozumiem sensu istnienia hodowli show w rasach pracujących, w których się nie spełniają w ym, do czego owa rasa została stworzona. Dla mnie to smutny widok. I zdecydowanie wolę w tym przypadku psy pracujące, które wyglądają jak kundle niż miśki ciężkie, niezdolne do pełnienia pierwotnej roli ;-). Nie mam natomiast nic przeciwko hodowcom, którzy chcą wypośrodkować to: tzn. mają i psy dla pracusiów, ale też dla osób, które chcą mieć tylko przyjaciela i robić z nim jedynie coś rekreacyjnie. Podkreślam, w tej chwili wypowiadam się o rasach pracujących, nie o ozdóbkach lub dla tych, dla których praca nigdy nie miała znaczenia. No właśnie ja w ogóle nie widziałam i jestem ciekawa jak whippet sprawdza się w obi. ;-) W takim razie trzymamy kciuki za plany i za dalsze postępy w sportach, szalejecie. Nie no, teoretycznie chart tak czy siak nie ma jak się sprawdzać w tym, do czego został stworzony, bo polować z nimi w Polsce nie można ;) Mimo tego jest podział na linie wyścigowe (torowe lub coursingowe) i wystawowe. Nie jestem anty-showowa (po prostu unikam hodowli, które wpadają w skrajność i utrwalają tylko cudowny eksterier, a charakter to już w D), ale i tak wiem, że zostanę przy wyścigówkach. Po prostu ten typ bardziej mi się podoba. Lżejszy, drobniejszy, płytka klata... Te, które poznałam to czyste ADHD. Dla mnie to psy z ogromnym potencjałem jeśli chodzi o sporty, a że lubię takie pierdzielce w życiu codziennym to czemu nie? ;) Na dogo już kilka osób się mnie pytało jaką hodowlę mogę polecić... Najpierw zapytałam "do czego ci ten pies?". I w zależności jaka padnie odpowiedź - piszę esej na temat showów i wyścigówek. Bo to nie tak, że z showem nie da się uprawiać sportów. Da się, ale bardzo rzadko trafi się pies, którego temperament i chęć do współpracy (przez motywację, to ważne!) będzie na poziomie porównywalnym do fajnych wyścigowych whippetów. I jeśli ktoś chce się bawić rekreacyjnie w np. agility to czemu nie wziąć showa? A nuż okaże się psem z super potencjałem, a nas to wciągnie i zajdziemy daleko? Niestety znam też psy, które pomimo super motywacji i tak mają człowieka w czterech literach. Dla mnie po prostu branie showa do sportu na poziomie to loteria. Albo się trafi, albo nie. Z własnego doświadczenia - zależy od dnia :grins:. Jesteśmy jeszcze na etapie wbijania do łipeciego łebka, że obi jest fajne, a nie nudne. Z agility tego problemu nie było, bo od małego chodził i przede wszystkim - tam się biega. A obi to taki łańcuch biegania, siadania, leżenia, stawania, znowu biegania... Kwestia pokazania psu, że coś jest super. Są dni, kiedy po 20 minutach treningu ma jajecznicę z mózgu i przełącza się na tryb chaosu - szczeka bezsensownie i wali pozycje na pałę. Pańcia mówi "sit", a piesek zrobi hop-stója. Pańcia mówi "stop", a piesek się dostawia do nogi i drze mordę, bo chce piłeczkę ;) I tak to wygląda u nas... Mam trochę zdjęć ze spaceru z Isem i z góry mówię - NIE, TO NIE JA RZUCAM TAK KOŚLAWO (sory, Justyna :evil_lol::evil_lol::evil_lol:) UWAGA, będzie trochę gejuszków, wrażliwych uprzedzam, a zoofilów wypraszam :diabloti::
  10. Gezowa

    dubel

    [quote name='Yuki_']Haszczaki nie biegają w agility- ew. Kena[/QUOTE] Taaak, bo Kena jest na każdych zawodach... :mdleje: Widocznie jestem ślepa i potrzebuję mocniejszych okularów, bo wystarczy wpisać na YT dwa magiczne tagi: "husky agility" i masz filmów z zawodów od groma :grins:
  11. One były już do poprawki, bo mój łipet z płytką klatą ma za duży front i w efekcie pasek wchodził mu aż na szyję. Wg. mnie teraz jest ok, pasek jest dość luźno i chociaż teoretycznie nie powinien to mi to nie przeszkadza, ani tym bardziej jemu ;) Przynajmniej tego nie widzę. Szele i tak miały być tylko na flyball, a że pewnie ostatecznie się nie wybierzemy ze względu na tryb treningów to będą szele na spacer ;)
  12. No i szele od Modnej Kozy: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/29_badmzNoiB9Ak47YglphVHwlrOz9STgATO3twV6i4=w1000-h666-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ORFl4kc1y54/U7WEQB2iSVI/AAAAAAAAAtc/aPJJy9Fwisc/w1000-h666-no/IMG_5036.png[/IMG]
  13. Gezowa

    dubel

    Nie, ma 40. Dopuszczalny to 60, a takie są już droższe :( Ja na miejscu Yuki wzięłabym 60, bo haszczaki się zmieszczą chociaż ;)
  14. Gezowa

    dubel

    Dlatego właśnie poszłam do agilitowego klubu. Sportowcy to ludzie, którzy muszą mieć zmotywowanego psa i muszą mieć wiedzę jak to zrobić. Zwłaszcza jak prowadzą seminaria (no nie każdy, ale znaczna większość). W przypadku Waldka jeśli nic nie działa to nie wiem szczerze co robić, bo nigdy takiego problemu nie miałam i moje skromne doświadczenie tego nie obejmuje. W temacie dostałaś chyba kilka rad od a_nusi. Nie wiem, znałam tylko 3 weimary i 2 munsterlandery, które były wpatrzone w człowieka jak w obrazek, olewały kompletnie węszenie, bo człowiek najważniejszy. Z tego co wiem to ludzie nic z nimi nie robili pod tym kątem (przynajmniej świadomie, bo aż mi się nie chce w to wierzyć). Ja mam taką teorię, że w agility można biegać z każdym psem, któremu to nie zaszkodzi. Szczerze nie widzę np. bernardyna albo niufa na agility, ale np. widzę dość dużo psów z V grupy i mnie to zachwyca. Widziałam haszczaki, samoyedy, basenji, moja koleżanka biega z shibą i idzie im super!! Widząc cirneco biegającego po torze, po prostu wiem, ile pracy włożono w tego psa i wiem, że się da... Tylko, że w wieli przypadkach ogranicza nas brak wiedzy i umiejętności. A to się z powietrza nie weźmie... :)
  15. Gezowa

    dubel

    Dlatego ja zawsze piszę z własnego doświadczenia, co u mnie zadziałało, jeśli chodzi o naukę sztuczek, czy jakieś problemy z wychowaniem. Ale slalom tunelowy to metoda, którą każdy zmotywowany pies da radę ogarnąć :)
  16. Gezowa

    dubel

    [quote name='Majkowska']Ale wszystkie paliki pakujesz od razu w środek czy pojedynczo np?[/QUOTE] W środek to znaczy w jeden rząd? Nie, tak jak wstawiłam tamten filmik, to było 10cm i jeszcze paliki na ukos, tak tutaj sprzed ponad miesiąca mam już 6 albo 8cm i wyprostowane: [URL]https://www.youtube.com/watch?v=UbsXAA6Wizo[/URL] - już musi się zakręcać, widać, że zarzuca zadem :) [quote name='Pani Profesor']a jak to przełożyć na slalom między nogami w trakcie, kiedy ja idę? :diabloti: kombinuję na głupa, czyli smaczek między nogami, ale on po prostu wodzi nosem w tym miejscu gdzie go mam, nie zajarzył za cholerę o co mi chodzi, szukam jakiejś metody "agilitowej" teraz, bo nie chcę go wodzić za nos non-stop. w ten sposób umie "czołgaj się", że wodzę smaczkiem po ziemi, na odległość nie umiem mu wytłumaczyć nooo :-([/QUOTE] Slalom agilitowy i slalom między nogami to nieco inna sprawa :diabloti: My to robiliśmy na rozgrzewkę zawsze na treningu. Od początku mnie zrąbywali, żebym psa nie wodziła smakiem, tylko pokazała mu rękę po drugiej stronie i poczekała aż sam przejdzie. Ważne - ja robiłam od razu w ruchu. Czyli raz jedna noga - przeszedł, super, smaczko i od razu druga noga i to samo. Pamiętam, że załapał to błyskawicznie :) Teraz nie potrzebuje nawet komendy, tylko jak widzi, że nogę mam zgiętą w kolanie i odsuniętą "w ten sposób" to od razu wie o co chodzi ;)
  17. Gezowa

    dubel

    [quote name='Majkowska']Mówisz masz :evil_lol: A mnie to zainteresowało, bo osobiście uczyłam Waldka slalomu własnie mu łapą wskazując TU, TU, TU. Jak Yuki nie chce porad, to ja chętnie się dowiem o tym tunelu, bo nie kapuję - to są 2 rzędy palików między którymi biegnie pies, a potem co, zsuwasz je bliżej żeby pies automatycznie zakręcał??[/QUOTE] Dokładnie tak to działa :) Dlatego trzeba to robić stopniowo, bo jak zejdziesz z 15cm do 2 to pies nie załapie co ma robić, bo przed momentem przebiegał przez tunel z palików, a teraz ma je niemal w jednym rzędzie. Ja teraz mam zsunięty, a mimo tego paliki mam wbite perfidnie na ukos, żeby nie było to dla niego zbyt trudne i stopniowo będę je prostować.
  18. [quote name='Agata_Roki']My mamy 13stkę, Muffin waży jakieś 16kg i popękała na takim właśnie szarpaniu, często się kręci i zawisa,szarpie mocno już w 5 miejscach tak pękła i widzę,że będzie dalej ale na szczęście ciągle nie tak,żeby odpadł jakiś większy kawałek, tak bardzo ją kocha,że muszę zacząć myśleć o następnej :D [url]https://lh5.googleusercontent.com/--e_g4VDuOUs/U7FXBE57MpI/AAAAAAAAD-I/ZztLeOb-aps/s600/DSC_1197-003.JPG[/url] [/QUOTE] A mogę zapytać skąd masz? Istnieje plota, że na whippy są jakieś podróby, które mają zupełnie inne rozmiary i też ponoć są mniej trwałe. Ale mówię - to plota, ile w niej prawdy to nie wiem.
  19. Gezowa

    dubel

    [quote name='Aleksandra95']Takie olewanie innych jest dziecinne ;)[/QUOTE] Dlatego ja już mam out, szkoda mojego czasu :roll: :mdleje:
  20. Gezowa

    dubel

    Ale to nie ma znaczenia jakie są tyczki... Slalom to slalom. Ty masz normalne, ja mam z pastuchów :roll: A kto to ta Kyra? Bo na pewno nie agilitowiec. Wyguglałam i widzę, że robi sztuczki. Jeśli nie zależy ci na tym, żeby pies od początku miał z tego fun - Twoja wola. I ok, możesz robić po swojemu, mi to serio obojętne, w końcu to Ty się bawisz. Ale niepotrzebnie wtedy prosisz o rady, a ja się produkuję i tracę na to czas, kiedy i tak to olejesz i zrobisz tak, jak pisze jakaś nieznana mi zupełnie kobieta w książce.
  21. [quote name='Unbelievable']ja złożyłam zamówienie prawie miesiąc temu, termin oczekiwania do 10 dni, spoko ;) po 10 dniach nie zaksięgowali mojej wpłaty, więc wysłałam potwierdzenie, mieli sprawdzić i napisać czy doszło- no pewnie doszło, bo nic nie napisali. Kolejnych kilka maili kiedy będzie towar- bo wyjeżdżam, nic nie wiedzą. Wczoraj wieczorem mieli w ciągu 2 godzin napisać czy w paczce z hurtty jest coś dla mnie- nie napisali, więc napisałam kolejnego maila, na którego odpowiedzi ni widu ni słychu. A ja znowu jutro/ pojutrze wyjeżdżam, za 1,5 tygodnia jadę do francji na zawody z psem, na które myślałam, że kamizelka dawno będzie, a coś czuję, że jednak będzie ciężko :/[/QUOTE] Ja zawsze pytałam przez fanpejdża i w ciągu 24h otrzymywałam odpowiedź. Oni z tymi kamizelkami ogólnie jakiś śmietnik mają, bo raz mi pisali, że miała być teraz dostawa, a 2 dni temu jak pytałam to nagle w połowie lipca, bo u hurtty braki... Jutro się pochwalimy norwegami od Modnej Kozy w nasze ulubione i nieśmiertelne szopy :loveu:
  22. Gezowa

    dubel

    Dlatego polecałam tunelową, bo tam pies tylko przebiega na początku i ma z tego fun, a w dodatku dostaje zabawkę... A tutaj już od razu widzi, że slalom jest be, bo jest nudny. To ja mojego jeszcze przed treningiem slalomowym rozgrzewam i rozciągam, żeby mu się lepiej wyginało i tak robi chyba praktycznie każdy agilitowiec - żeby jak najmocniej zmniejszyć prawdopodobieństwo kontuzji. Pies musi być rozgrzany przed treningiem - tak jak człowiek.
  23. Gezowa

    dubel

    [quote name='Majkowska']Gezowa, a z ciekawości - te tyczki nie są zbyt blisko powbijane? Tzn czy pies wtedy właśnie bez wsadzania go pomiędzy tyczki zechce tam włazić? Ja slalomy kojarzę raczej z większych rozstawień...[/QUOTE] Ciężko mi powiedzieć, bo to na początku wygląda to tak, jakby były mega blisko, a na tej ostatniej scenie ze slalomem już widać, że jest szeroko... Pisałam, że ma być 60cm, no chyba, że Yuki chce to robić dla fanu, to niech robi po swojemu, ale wtedy nie rozumiem po co pytać o porady ;) No ale tak, mówię - to jest metoda, w której pokazuje się ręką tyczki. Polega to na tym, że slalom jest złożony od razu i "wpycha" się tam psa, pokazuje rączką wszystko. Tunelowa metoda jest inna. To co wstawiła Aleksandra95 i ja wcześniej - slalom jest rozsunięty do tego stopnia, że pies tam przebiega swobodnie i później stopniowo się go zwęża i nie trzeba pokazywać łapką co i jak.
  24. Gezowa

    dubel

    Trudne jest to, że pies ma pokonywać tyczkę za tyczką. Wiem, że tak uczą, ale nie wiem po co chcesz eksperymentować i nie wiedzieć czy robisz dobrze, skoro wszyscy doradzają ci inną metodę. Metodę, w której nie musisz pieska rączką prowadzić, bo to niestety zostanie, on inaczej nie ogarnie. Wielokrotnie widzę na zawodach zagranicznych, że tak właśnie robią - pokazują psu każdą tyczkę... No ale jak kto woli.
  25. Gezowa

    dubel

    No ja już się swoje naprodukowałam i też pisałam o metodzie tunelowej, bo to dla psa jest za trudne...
×
×
  • Create New...