-
Posts
1695 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gezowa
-
[quote name='maryg22']https://lh6.googleusercontent.com/-yDjex7gBUh8/U81hxJQw9DI/AAAAAAAABPU/FdhMi97ozCo/s1000/10382038_675491509212225_3090984415526178983_o.jpg jakie mięśnie :P Nooo, ja ostatnio nabrałam kompleksów i jestem na diecie, a do tego ćwiczę :evil_lol: Kurde, musimy wyglądać podobnie, a nie... on mięśniaczek i chudzielec, a Pańcia waleń na plaży :loveu: [quote name='Wola istnienia.']Dlaczego uważasz, że zniszczyłaś to ujęcie? Moim zdaniem -bez żadnego wyjątku!- zdjęcia są piękne :loveu: Ejdena ucięłam... jakbym wycelowała trochę w lewo to jego by fajnie wyostrzyło, a tamtego całkiem zamazało :diabloti: [quote name='kesencja']Jezus, widać im żebra jak mi :-D To pies idealny dla mnie, haha! :-D No, no, powiem Ci, że nie wiem, czy Ty robisz tak świetne zdjęcia, czy to po prostu takie urodziwe psiaki są :loveu: Chociaż nie podoba mi się takie umaszczenie jak ma kuzyn, wolę pręgowane lub biało-ciemne :-D [quote name='evel']Też pomyślałam o tym, że jednak czarna maska polepsza wyraz pipeta :P Do świetnych zdjęć to jeszcze daleka droga ;) ale dziękuję, chyba :diabloti: Zależy co kto lubi, może po prostu przyzwyczaiłyście się do Ejdenowego ryjca :loveu: Mi się podobają nieziemsko b&w whippety ;) [quote name='Baski_Kropka']OOOo ale tu nagadane!! Bedziecie zdradzac agi na rzecz flybalu? :P Spokojnie, zaraz znowu ucichnie, tak jest zawsze :lol: Nieee, będziemy chodzić i tu i tu :evil_lol: Ejdenko to eksperyment i sprawdzę teorię pt. "pies ćwiczący flyball i agility nie będzie dobry w żadnym sporcie" :evil_lol: [quote name='Panna Cotta']https://lh4.googleusercontent.com/-flxzCf_Ky0I/U81hybrhoVI/AAAAAAAABPc/ToAJ4TH6-Po/s1000/IMG_5289.jpg Obroża do góry nogami, FUJ! :-D [quote name='Aga*Lis']Też zwróciłam na to uwagę :diabloti: [quote name='Panna Cotta']Uff, nie jestem jedyna :-D Nie znacie się na modzie... SHAME ON YOU. Jestem padnięta, cały dzień przy garach :diabloti: Zrobiłam gnojkowi pastę wątróbkową, naładowałam do konga i ma teraz zajęcie. Od spaceru z kuzynem zaczął mi kuleć... Pewnie sobie coś nadwyrężył. W każdym razie nie wiem co z naszym agi jutrzejszym :-(
-
Ja byłam wyrodna i mój dostał legowisko (klatkę :lol:) w wieku 5 czy 6 miesięcy ;) A tak to spał na starej poduszce i kołdrze - nie narzekał :diabloti:
-
Jestem na siebie CHOLERNIE zła, że zniszczyłam to ujęcie :placz: Ejden zdradza Isa :evil_lol: Wszystkie łipety to gejuszki... Zmęczony życiem emeryt Kóńc.
-
Testy w lesie...
-
Musicie mi wybaczyć, bo testowałam nowe ustawienia aparatu i nie mam pojęcia dlaczego na jednym woda ma fioletowy odblask :evil_lol: Oczywiście niektóre rzeczy wyostrzało, a inne nie... Ech, nowy obiektyw + laik = :roll:
-
Szczerze... frisbee jest efektowne, ale za granicą :P W Polsce to jeszcze leży. Widzisz tak naprawdę te same sztuczki tylko w innych układach, naprawdę rzadko pojawi się coś, co będzie zapierało dech w piersi i stwierdzisz: "TO JEST JEDWABISTE!". Dla mnie ma też znaczenie pies, który ten układ wykonuje... Dwudziesty border z kolei mnie nie porywa, ale zwykły flip wykonany przez kundelka już wygląda zupełnie inaczej ;) Przecież ja sikałam ze szczęścia jak mój zaczął robić flipy :evil_lol::evil_lol: Na flyball dopiero w sierpniu, ale na agility w środę na 19:00... Zobaczymy jak to tam wygląda w praktyce ;) Zmieniając temat, bo mam kupę zdjęć :evil_lol: odkryłam kilka dni temu, że na naszym osiedlu mieszka kuzyn Ejdena :diabloti: Do czego to dochodzi, mieć innego whippeta pod swoim domem... :grins: Charakter ma bardzo Ejdenowy, jak mam porównać. Strasznie odważny, nie jest histeryczny, po prostu jedwabisty <3 Zakochałam się po uszy :D To jest jeden z niewielu whippetów, z którymi Młody fajnie się dogaduje i nie ma spin między nimi pomimo, że tamten dojrzewa. I ciągle biegał za mną z patykiem i przynosił pod nogi... No kurde, ja go widzę w sportach jak nic... Niestety właścicielka nie ma czasu na nic w zasadzie, a chciałam ją przekabacić na sportową stronę mocy :-( Ale na początek Ejdenko z TSD, zdjęcia z kuzynem w następnych postach :diabloti: Niepozorny Patatajek~!
-
No ale czemu? Jak od kogoś DOSTAJESZ? Dobrze, że nie tylko ja mam dziwnych rodziców :evil_lol:
-
[quote name='Vailet']super zdjęcia! ciekawe czy mojemu ktoś robił :lol:[/QUOTE] Marta ma ich dość sporo, jak wstawi to ci MOŻE powiem :evil_lol: Ale jak Ejden się złapał to Gruby pewnie też :P
-
... Just f#ck off :diabloti: Nie kwestionuj mojej logiki i pochodzenia mojego zwierza! :diabloti:
-
*Mój lis przynajmniej pobiegł :shake::shake::shake:
-
Mój pies przynajmniej pobiegł :shake::shake::shake:
-
Hahaha :D Nie no, właśnie o to chodzi, żeby we flyballu dobrze trafić, bo jak w każdym sporcie mogą na Ciebie naciskać, na Twojego psa i wyjdzie kaszana ;) Na spokojnie, zwłaszcza do whippeta trzeba mieć dużo cierpliwości, bo to pomysły ma takie, że ohoho...
-
Ale brzydkie i rozmazane zdjęcia, fuj.
-
No ja ostatnio zaczęłam "po swojemu" zachęcać psa do grzania ile sił w łapach :evil_lol: W slalomie to i tak pół biedy, bo jak pies wpada i go robi to masz te kilka sekund, żeby go wyprzedzić i zająć odpowiednią pozycję :D Taaaak, dokładnie tak jest. Whippet jednak ma instynkt może nie tyle myśliwski co samej pogoni (w stosunku do tych psów, bo jednak ich nie zabija jak dorwie :lol:). Ile jazd mój z tym miał na agility to masakra ;) Po prostu widział, że na torze biega pies i tak się na niego nakręcił "bo on biega", że nawet jak skończył, to trzeba było go pogonić :diabloti: Po implancie mega się z tym uspokoił. Nadal ma jazdy pt. "chcę się przywitać z obcym pieskiem", ale wśród znajomych śmiało mogę ćwiczyć, bo je olewa. No i też zaczął się odwoływać ZANIM się przywita, co u niego graniczyło z cudem :D Znając mojego to będzie przeskakiwał boks, bo "matka, agilitki!" :diabloti: Zadziwia mnie kreatywność psów, border naszej "instruktorki" obi zamiast pobiec na TSD po tej cholernej linii PROSTEJ to sobie przeskoczył bandę :evil_lol: Pfff, za łatwe dla niego, a co tam :cool3: Ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że oni raczkują już od roku ;) I wiem też, że motywacja im przychodziła i odchodziła. Nie chcę ich bronić, ale też nie będę potępiać póki sama nie zobaczę jak to wygląda. U nas akurat każdy zmienia team już "w trakcie". W sensie, nie miałam na myśli tego, że mam psa biegającego po torze, który był z nimi już na zawodach i na niego liczą, a ja nagle powiem: "Sory, idę sobie od Was" :diabloti: Chodzi mi o to, że potrzebuje kilku treningów, żeby stwierdzić czy odpowiada mi taki tryb, atmosfera i metody. I wtedy ewentualnie odejść, jeśli coś będzie nie tak. Mimo tego mam nadzieję, że będzie w porządku ;) Przede wszystkim są tam super ludzie, łącznie z naszymi OBIbokami, więc wiem, że atmosfera na pewno nie leży :D Pfff, agility nudne? :evil_lol: Na każdych zawodach, na każdym przebiegu inny tor, inne zmiany, inne prowadzenie psa... na agility trzeba dużo myśleć "co zrobić, żeby pies zrobił mi to, a nie tamto" i sędziowie wykorzystują wszystkie możliwe metody podpuszczania psa (np. tunel po hopce, którego nie ma pokonać w tej kolejności, a że tunele dosłownie WCIĄGAJĄ psa no to... :evil_lol:) i to jest takie fajne :D Ja uwielbiam skupienie mojego psa na torze, to, jak on łapie kontakt i oczekuje ode mnie informacji "co dalej?". Agility było moim pierwszym sportem i wsiąknęło we mnie całkowicie, dlatego strasznie ciężko myśli mi się o ewentualnej rezygnacji ;) Będę wieczorem dzwonić do klubu i zobaczymy :cool3: Ale każdy sport ma w sobie "to coś", dlatego mi się podobają tak naprawdę wszystkie formy spędzania aktywności z psem. Nawet "nudne" obi :D na flyballu z kolei są za to emocje, których nie odczujesz nigdzie indziej... Tak bardzo dużo emotek, pokazujmy nasze emocje! :lol:
-
Aaaa, no to kojarzę z treningów u Factali właśnie takie przyśpieszanie :D Wydawało mi się to logiczne, ale za bardzo patrzę przez pryzmat mojego psa i agility :evil_lol: W sensie... jeśli wysyłam go do slalomu to zrobi swoim tempem, pomimo, że dwie próby wcześniej biegłam obok i grzał aż miło :D Boks to największa zmora whippetów... Tak się gada, że "flyball to sport idealny dla whippeta". Taaa, jeśli mu się wcześniej nie znudzi :grins: i szczerze mówiąc tego też się obawiam najbardziej. Mijanki to tam "pfff", on jak jest w trybie pracy to może mu pies latać przed nosem i z reguły oleje (na agility ile razy była sytuacja, że jakiś pies biegał po torze, bo komuś spieprzył). Dlatego tym bardziej ciekawi mnie jak będzie na flyballu. Czy zacznie się ekscytować do poziomu 99, czy będzie opanowany jak zwykle. Jeśli zacznie się jarać to prawie na pewno zacznie gonić pieski :diabloti: No nie do końca tak to jest z klubem agi. Tzn. rozumiem o co chodzi z drużyną flyballową - jeśli nie pojedziesz, a twój pies będzie jedyną możliwością to pogrążysz całą drużynę. I mi zupełnie nie o to chodzi :D Najlepsza dyskusja ever, każdy o swoim :evil_lol: :evil_lol: Fractale są mega ambitni i chwała im za to. Mocno im kibicuje, zwłaszcza, że są tam sami znajomi, których znam praktycznie od początku mojej przygody z kynologią :D (no i mają jeszcze dwa whippety to tym bardziej :evil_lol:). Natomiast RF dopiero raczkuje. Jeśli mojemu psu flyball się mega spodoba i ja się w to wciągnę, a okaże się, że w RF mi nie odpowiada jakby "poziom" to zawsze mogę się przenieść ;) U mnie na tym etapie jest jedna wielka niewiadoma ze sportami. Agility - od października jestem bez klubu, zawody w sierpniu, jestem z tym sama. Napisałam do innego klubu maila z pytaniem o przyjęcie itd., ale jeśli niczego nie znajdę no to tak naprawdę agility będzie musiało zostać odłożone na bok. Sama sobie nie dam rady bez kompletnego toru i nic z tym nie zrobię ;) Chyba powoli szukam alternatywy...
-
A tak z ciekawości - jak wtedy planujecie przyspieszyć psa? Z flyballem styczności nie miałam, tyle co obserwowałam z boku treningi. Ale na agility szybkość na kładce czy w slalomie wypracowuje się od samego początku, bo później jest coraz trudniej (slalom zwężany, kładka podnoszona) i tym samym ciężej dla psa. Zrobiłam co mogłam w przypadku slalomu, jeszcze staram się zrobić ładne wejścia z różnych kątów zanim postawie paliki w pionie (teraz są na ukos, ale w jednym rzędzie) i łipet pokonuje go średnio w 3 sekundy (+-). Zobaczymy co będzie dalej :diabloti: Nie do końca inna sprawa z tym agility, jeśli klub ma ciśnienie na wyniki i poniekąd "zmusza" nas do zawodów :P Wtedy będą pretensje jak nie wystąpisz :lol:. Mi taka presja zupełnie nie odpowiada, tzn. jeśli chodzi o mojego psa. Nie przeszkadza mi być w drużynie, wspierać ją i po prostu uczestniczyć w jej życiu - pomagać na wyjazdach, zawodach. Ale szlag mnie trafia jak ktoś naciska na mojego psa, bo wiem, że to przynosi odwrotny skutek :P I chyba tak dokładnie jest :lol:
-
Widzisz, ja znam z obu stron i każda wersja jest inna ;) Nie dowiesz się prawdy, dlatego ja nie chcę się licytować która drużyna jest lepsza, bo lubię zarówno Fractali jak i RF i każdemu kibicuję mocno :D Trochę natomiast mnie martwi ten kwas, no kurcze, to nie jest potrzebne. Póki co niestety tylko z jednej strony zawsze słyszałam pojazd po reszcie ;) Ja jestem agilitowcem i mam taką mentalność. Nie lubię się śpieszyć. Przecież nasz debiut będzie dopiero teraz, w sierpniu. Z psem, który agilitował od szczeniaka, a teraz ma 2 lata... Równie dobrze można mi zarzucić, że się opierdzielam, a ja po prostu nie czułam się gotowa. I ja i mój pies. Przecież w agility borderki już zaczynają wymiatać w A3 mając te cholerne 2 czy 3 lata... A łipecik debiut w zeróweczkach u sędziego, który wali 10 przeszkód na przebieg :grins:
-
[quote name='dog193']Hmm, tylko to we flyballu akurat nie wróży zbyt dobrze, bo flyball to jest sport, któremu trzeba się poświęcić w 200%. Bo jeśli w agility, obi czy frisbee sobie odpuścisz, stwierdzisz że na zawody nie chcesz jechać i w ogóle to jeden trening ominiesz bo za dużo tego, to nic się nie stanie, po prostu nie wystąpicie. Natomiast jeśli podobnie zrobi się z flyballem, no to niestety leży cała drużyna (jeśli drużyna to nie Unleashed, która ma w czym wybierać jeśli chodzi o rezerwowe psy - tyle że w Unleashed'ach Darek przywiązuje bardzo dużą wagę do stosunów do treningów, poświęcenie i odpowiedzialność, z efektami jak widać, znowu zostali mistrzami Europy :)). A o RedForcach póki co nic nie słychać, mogę zgadywać, że między innymi przez "brak cieśnienia". Jasne, że można się tylko pobawić, ale moim zdaniem flyball bez zawodów jest bez sensu :) Gratuluję wygranej :) Ja to wiem, oni to wiedzą ;) Chodzi mi o ciśnięcie na każde możliwe zawody i to nie tylko w Polsce. RedForce zaczynali od zera. Mieli może dwa biegające psy, był nabór, ludzie przychodzili i odchodzili, albo olewali banalną pracę domową pt. "naucz psa aportu" i zostali wywaleni. Inni nie przychodzili na treningi - z nimi zrobili to samo. Bo serio, co po takich ludziach? Osobach, które nie potrafią pokazać, że im zależy? Tak samo ja nie widzę potrzeby, żeby jechali na każde możliwe zawody z psami, które nie potrafią jeszcze biegać dobrze toru. Po co? Byli jako SPECJALni (zanim się rozpadło) z psami, które wtedy wg. mnie zupełnie nie ogarniały tematu i jako jedyni biegali z siatkami... Co do Darka to on nie trzyma nikogo na siłę, powiedział jasno, że mu to wisi czy ktoś zostanie czy odejdzie, bo "on sobie nową, zarąbistą drużynę zrobi w 5 lat". Nie 3 miesiące, nie rok. 5 lat. To są jego słowa :grins:. RF ma tak naprawdę nad czym pracować dopiero od marca. Mają kilka fajnie zapowiadających się psów, które mają ogromne szanse zejść poniżej 4 sekund na torze. Po prostu trzeba dać im czas ;) Mamy w trójmieście jeszcze jeden team + jeden w Tczewie i wszystkie dopiero zaczynają. Ja tam nie spodziewam się cudów w tak krótkim czasie. Nie mają kompletu PEWNYCH psów - nie pchają się gdzie popadnie. To nie tak, że nie będą w ogóle jeździć na zawody, chociaż z mojego postu mogło tak wynikać ;) Dlatego teraz sprostowałam. Zresztą, pójdę na trening, zobaczę jak to wygląda. Dla mnie liczy się to, żeby była fajna atmosfera, żebym CHCIAŁA przychodzić na trening. Szczerze, rzygam już tym jaki kwas miałam na agility, jedna drużyna, a każdy obsmarowywał każdego za plecami, a Ty tylko słuchasz i zastanawiasz się "jak ci ludzie tak mogą?". A dziękujemy :D Zobaczymy czy da radę to przenieść na tor flyballowy ;)
-
O, właśnie, co do odróżniania - mój czai, że szelki to szelki i w nich się ciągnie i zachowujemy się jak totalna dzicz. Dlatego dobra w tym wypadku jest obroża. Już kilka razy tak miałam, że ciągnął za mocno, a ja po prostu w trakcie spaceru nie miałam już ochoty/źle się czułam/wstaw-tutaj-cokolwiek i wtedy przepinałam go na obrożę ;). Też w norwegach np. nie może swobodnie biegać czy pływać, dlatego jak mu je zdejmę, wolę mieć jakieś zabezpieczenie "w razie gdyby...". Kilka razy latał goły i wesoły po lesie, tylko z foresto, ale to raczej w tygodniu i w porze, kiedy nikogo nie ma :evil_lol:
-
Mój też czasami chodzi jak choinka :evil_lol: Do norwegów często mu ubieram obroże, a do tego stale nosi foresto. Ale u mnie to na zasadzie "jakby się wymsknął". Zapobiegawczo ;) Na obroży ma adresówkę.
-
[quote name='Ty$ka']Łał, gratulujemy Wam, dajecie czadu :D Kurde, jednak przystało na borderze?:p Wybrana hodowla? Zwłaszcza, że genialny team tworzysz z młodym, więc pewnie i z borderem tak będzie. Jesteście genialni :loveu: Dał, dał, cudowny mój piździelec :loveu: http://www.lilazachwatowicz.co.uk/dogs/planned-litters/ dawałam chyba nawet link w "czekamy na szczeniaka" :grins: z borderem pewnie będzie zupełnie inaczej, tak jak z drugim whippetem. My dopiero od niedawna z Ejdenem zaczęliśmy się rozumieć dobrze ;) Każdy pies to inny zestaw problemów, charakterów i przyzwyczajeń... [quote name='kesencja']Co do wychowania, hodowli... Właśnie czytałam, że to takie psiaki, ale zdarzają się ewenementy, więc jakbyśmy już byli zdecydowani na whippeta, to siedziałabym nad hodowlami, miotami i tak dalej, pewnie wpadłabym na jakieś wystawy, bo boje się, że trafi mi się niezrównoważony psychicznie pies, co jest właśnie w tej rasie częste (i Ty sama to potwierdziłaś). Zobaczymy, może to chwilowa fascynacja, jak nie, to może i faktycznie zastanowię się. Wyżeł ani whippet nie uciekną, najpierw jeden, potem drugi, i już :evil_lol: Niezrównoważony to może za dużo powiedziane... po prostu przewrażliwione ;) Znam kilka (3 :evil_lol: :lol: ) mocnych charakterowo whippetów, do których wzdycham, i o dziwo są to szołki :D No, ale tylko pod tym względem mi się podobają, bo przyzwyczaiłam się do idioty-Ejdena i nie chcę żadnego innego niż ADHD na czterech łapach :diabloti:
-
[quote name='Illusion']Co innego jechać startować, a co innego jechać, żeby tylko popatrzeć :eviltong:, alee... fajnie by było zobaczyć, jak Ejden wszystkich wymiata :evil_lol:.[/QUOTE] ZDJĘCIA XDDD ZDJĘCIA! :evil_lol::evil_lol:
-
MASZ PROBLEM. Ja jadę i tak dłużej :evil_lol:
-
No to ja mam to samo z OhMyDog :P Z Kudłatego bardzo mi się podobają wzory, wykonanie szybkie, kontakt mailowy bezproblemowy - no po prostu SUPER :grins: Wygrana obroża z Modnej Kozy: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PSkLj6CR5Jc/U8u--YzCDEI/AAAAAAAABO4/_Vn4j28UW60/w1000-h600-no/IMG_5266+kopia.jpg[/IMG] Zadowolony :diabloti: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/N-toFV52c6JPo0DvnaolgRQUoYcNUoAZ25kbBCLd7tI=w533-h800-no[/IMG]
-
Haha, a jak :evil_lol: Wiesz, po prostu jak z chartami nie można polować to powstał rozłam. Jedni idą tylko w wygląd, a drudzy w szybkość. Można liczyć na łaskę hodowcy, że dobierze psa pod kątem charakteru. Pisałam już o tym kiedyś, ale do mnie po prostu nie dociera to, że hodowca, który zagranicznego reproduktora wybiera na zasadzie jego osiągnięć, poznaje go dopiero w dniu krycia i opowiada, że "ten pies ma super charakter i idealnie pasuje". Bullshit. Każdy oczekuje czegoś innego i hodowcy albo są ślepi, albo UDAJĄ, że nie widzą histerii i mega wrażliwości, która siedzi u whippetów. A wydaje mi się, że to można dość łatwo wyeliminować, biorąc po prostu pod uwagę CHARAKTER psów. Sporo też zależy od socjalu, no ale są takie psy, takie skojarzenia, gdzie nawet super socjal NIC NIE DA. Ejden był takim przykładem. On w "hodowli", pomimo, że mogę mówić na nią naprawdę złe rzeczy, MIAŁ jakiś socjal! Był zabierany w las, na miasto, mieszkali na osiedlu, więc nie bał się samochodów w ogóle. Ale co z tego, skoro był histerykiem? Co z tego, skoro dotknęło się go znienacka i zaczął drzeć ryj jakby go zabijali? Albo jak się przewrócił to pieseczek miał out, wyłączał się totalnie, bo łapka zabolała? Albo wydawało mu się, że zabolała? Ja naprawdę nie chcę tak szybko przechodzić jeszcze raz przez to samo, dlatego chcę teraz bordera. Mnie to męczyło strasznie i cieszę się, że Ejden jest teraz jaki jest. Nadal ma pewne problemy z "nietykalnością" (nie lubi ogólnie jak się go bierze na ręce), potrafi sobie do dzisiaj coś wkręcać, "bo mu się przypomni" i będzie zwiecha na jakiś czas... ale to co było kiedyś - nie ma w ogóle porównania... Zależy jakiego wyżła, ja widziałam kilka na agility na ten przykład, albo we flyballu. Kilka weimarów i chyba nawet vizsla? Munsterlandery też! Na pewno jest ich więcej niż chartów :P I szczerze - nie dziwię się. Ejden jest jedynym agilitowym whippetem w Polsce. Jedynym. I już słyszałam, że jak widzieli whippeta na liście startowej (debiutujemy w Sopocie na agility pod koniec sierpnia) to była furora i każdy się pytał każdego "czy go zna, co to za pies"... Presja wzrasta do 200% :evil_lol: Łipet ogólnie lubi ruch, ale nie w każdą pogodę. Znam WIELE psów, które jak widzą, ze pada - wciskają się w kołdrę i śpią dalej. Zimą? Zapomnij. Zależy od charakteru psa. Jedne będą chciały, inne nie... Tak samo wiele whippetów boi się wody, nie lubi jej, a Ejden i jakaś część chudzielców - lubi się kąpać, pływać, niektóre same pchają się w każdą kałużę i lubią się "świnić" :P Ja ostatnio zaczęłam się śmiać, że Ejden nie nadaje się ani na zimę, ani na lato... 25 stopni, a pies ma out, jest zmęczony i nie ma ochoty na nic. A jest łysy jak kolano... Zimą najdłuższy nasz spacer trwał 2 godziny i po tym pies miał rozwaloną skórę między palcami... Od zimna. [quote name='Illusion']Gratulacje! Dziękujemy :loveu: Widzimy się w Warszawie na finałach, masz przyjść! :grins: