-
Posts
1695 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gezowa
-
Jedną z najpopularniejszych metod, jest metoda tunelowa. [url]https://www.youtube.com/watch?v=9LcW7eSZ9_U[/url] - tyczki od slalomu są rozsunięte tak, aby pies przez to przebiegał - stąd nazwa "tunelowy", bo przypomina tunel z tyczek ;). Później stopniowo zwężamy i pies zacznie się wyginać. Ale mówię - stopniowo. Zależy od psa. Ja schodziłam tak: 10cm, 9cm, 6cm, 4cm i teraz już zsunięty. Na filmiku jest 10, ale tyczki są wbite na ukos, żeby było jeszcze więcej miejsca. Trzeba też pamiętać, żeby odległość między tyczkami wynosiła 60cm - pies zapamiętuje slalom ciałem, wie jak ma się zginać, bo tyczki są ciągle w tej samej odległości od siebie.
-
Za szybko się denerwujesz na nią, jak robi źle. Przede wszystkim za daleko siedzi, to dla niej za trudne. Musisz jej pokazać zabawkę w kole i wtedy nauczy się, że ma skakać przez nie i stopniowo możesz zwiększać odległość ;).
-
Taaak, ale na agilitkach :P Myślałam, czy go wystawić, ale stwierdziłam, że za bardzo się zmęczy ;) Chociaż jumpingi mają być pierwsze i z samego rana, no to... może może... Szkoda mi po prostu płacić za wystawę i nie wystawić psa, bo będę miała w tym samym czasie przebiegi :P
-
[quote name='Majkowska']No ale o to chodzi chyba własnie gezowej, że może lepiej kupić mocniejszy dysk niż więcej a taniej. Kupić tanio dysk żeby się rozpękł w psim pysku też bez sensu. Jak on jest zapalony do dysku to może warto pomyśleć o czymś lepszym, tymbardziej że to co podała gezowa to nie jest jakaś szalona cena...[/QUOTE] Nie no, te się nie rozpękną, ale wiem jak było z moim psem, który rzekomo ma delikatny chwyt... Nawet znacznie mocniejsze i sztywniejsze Sonici 215 mają mocne dziury, kilka już było na wylot, ale to jest to, że on przy aporcie chce się szarpać i jak parę razy pociągnie to niestety no "zadziory" są nieuniknione... Później jeśli ich się nie przypali i nie usunie w ten sposób (wygładzi), to nie dość, że ranią nam palce to jeszcze pysk psa :roll: Mam drugi, eurablend, taka typowa "cegła", za 40zł właśnie na stronie tego sklepu, do którego podałam link. I tym Młody może się normalnie szarpać, nie tylko on... Border koleżanki, który ma wszystkie dyski na raz (on działa jak dziurkacz, dosłownie...), te ma po kilka miesięcy i nie ma ani śladu po zębach. Tylko mówię - takie na początek są niezbyt wygodne, za ciężkie...
-
Ja staram się patrzeć na to obiektywnie i smuci mnie trochę, że whippety wyścigowe wyglądają jak bordery użytkowe. W sensie - różnica między nimi, a showami jest ogromna. Ale z drugiej strony... Jak ktoś woli wystawy to bierze psa na wystawy. Ja chcę psa do życia i sportu, który ma fajną korbę, dlatego wezmę dobrze wybranego użytka/wyścigówkę. Nie wiem dlaczego po dziś dzień jakąś część charciarzy to oburza, bo jak mogę twierdzić, że showy są gorsze... Są gorsze [U]w większości[/U], ale uwaga - DLA MNIE. To jest MOJE zdanie, bo mam INNE oczekiwania co do psa. Ale nie, jest foch, tupnięcie nóżką i obrabianie tyłka :roll:. I weź nie miej wrażenia, że psiarze to w większości ludzie, którzy leczą własne kompleksy wyidealizowanymi psami... I tak najbardziej powalają mnie greyhoundy z szyjami jak żyrafy... tak bardzo szoł :( Ja kojarzę dwa. Jeden musiał przerwać intensywne treningi przez chorobę (a przecież whippety takie zdrowe...), a drugiego nie widać w ogóle. Nawet nie wiem czy debiutował... Nie no, my planujemy zawody jak najbardziej. Teraz w sierpniu agility 23-24 w Sopocie :) W zerówkach jeszcze, ale chyba zrobimy A0, a nie same jumpingi. Zobaczymy jeszcze :grins:
-
[quote name='Ty$ka']Dla mnie Ejden jest idealny, ale ja się na chartach nie znam :D Trzymamy kciuki za plany, koniecznie zdaj relacje jak dojdzie do ich realizacji. Nowe zastosowanie klatki :p[/QUOTE] Nie no, on się mega wyróżnia na tle whippetów nie tylko wyglądem, ale i charakterem. I właśnie wiele osób, nawet te, z którymi nie mam jakiegoś super kontaktu, ale znają nas z opowiadań innych, wspólnych znajomych, mówią mi, żebym grzała z nim i robiła reproduktora i olała tych, którzy są nastawieni typowo na whippety showowe. Koleżanka mnie nagrzewa strasznie, bo jest świetna hodowla coursingowych whippetów na Węgrzech, mają świetne charaktery i widzę w nich potencjał. Ma mi pomóc z importem w razie czego (Węgry ma dość blisko, nie to co ja...), ale to za 2-3 lata. Mam straszne rozterki, bo teraz planuję psa, jestem wpisana na listę i trochę mnie przeraża, że miałabym mieć trzy psy w tak krótkim czasie... :shake: Wszystko zależy od tego jak będzie z Ejdenem. Mam go przebadać we wrześniu, planujemy dużo zawodów, treningi coursingowe, a jak się w nich sprawdzi to i zawody. Zaliczenie repa, a nuż znajdzie się jakaś fajna suka dla niego, ktoś go będzie chciał... takie ble brzydactwo :loveu::evil_lol:. W sierpniu też pewnie będę powoli rejestrować przydomek... :cool3: [quote name='Yuki_']Asia, bierzesz udział z Aidenem w TopSpeedDog w sztuczkach?? Zauważyłam was na stronie (wpisanych jako pokazy ;-))[/QUOTE] Nooo, brałam, bo to było w maju... :evil_lol::diabloti: [img]https://lh4.googleusercontent.com/-qX4qFvyfwGc/U7KG7GD1UoI/AAAAAAAAAtA/sFghqQcxMDM/w1000-h666-no/11.png[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-Sg09TCtWLe4/U7KG05pojYI/AAAAAAAAAsw/FILXkTHip5U/w1000-h667-no/22.png[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-MvFhmG1fumk/U7KG6cCHmUI/AAAAAAAAAs8/FfrNNdi0xBk/w1000-h667-no/33.png[/img] Treningi obi mamy dopiero jesienią (wyjazdy, obozy, seminaria - zawsze komuś by nie pasował termin), ale dostaliśmy ogroooomną pracę domową... :). Zaczęliśmy chodzenie przy nodze, utrwalamy pozycje, dostawianie, przywołanie, aport i zatrzymywanie się w ruchu. Mam zdawać filmowe relacje naszemu "guru", więc pewnie tutaj też będę wstawiać :) Za to wczorajszy trening agility był cudowny... Z racji dość małej przestrzeni na placu, ustawiamy tory, które śmiało można zaliczyć do A2 :evil_lol: I tak wplotłam sobie już kładkę w tor, Młody prędkość miał świetną (to też dzięki mnie, bo w końcu mam dobre buty i mogę biegać, nie bojąc się, że się wyrżnę :evil_lol:), torek 17 przeszkód i wszystko pięknie zrobione :loveu: Boże, jak ja kocham tego whippeta :loveu:
-
[quote name='Bajerowa']A jak duży ten Twój? Mój na ważeniu w czwartek miał 2,5 kg więc to jeszcze maleństwo jest i z tego co wiem to raczej zostanie małych rozmiarów :) [/QUOTE] Kurcze, tego ci dokładnie nie powiem, bo nie pamiętam... Ale mój miał pewnie 4kg w wieku 2 miesięcy, więc raczej różnica jest :diabloti:
-
Frisbee do 20zł z przesyłką ciężko dostać ;) Chyba, że jest promocja na whippy.pl albo mają blemy i te zwykłe air za 12 zł powinny być. Ewentualnie jeszcze na dogfrisbee: [url]http://dogfrisbee.pl/pl/p/FASTBACK-FLEX-STANDARD-FRISBEE/76[/url] zwykłe fastbacki. Zwłaszcza, że mówisz, że rozwala... nie wiem, mi by się opłacało kupić mocny dysk i mieć z głowy niż ciągle wykładać po 20zł na dyski, które będzie miał "na raz".
-
[quote name='Czaki']Właśnie agility, nie wiem jak zmotywować go żeby pokonywał przeszkody :/. Jakieś propozycje? Po za tym czy kupować tor czy zrobić to samemu? (jeśli bd robić to czy jest określona wielkość przeszkód na daną wysokość psa?)[/QUOTE] Pisałaś, że ma fioła na punkcie piszczącej piłki... Jeśli tak, to powinien za nią zrobić wszystko. Piłka to narzędzie, nagroda, którą dostaje za zrobienie tego, czego chcemy. Nigdy nie może być tak, że piłka jest za darmo, bo po co ma w ogóle coś robić, skoro rzucisz mu ot tak? Ja bym usunęła wszystkie zabawki, którymi się z nim bawisz na spacerze i w ogrodzie. Schowała je tam, gdzie pies nie widzi, a zostawiła jakieś gryzaczki itd. do SAMOTNEJ zabawy. Mam dwie piłki do treningów i kilka szarpaków. Reszta, w tym mniej atrakcyjne piłki się walają po domu i tylko utwierdzają go w przekonaniu, że jednak zabawa z człowiekiem jest lepsza. Często mi je przynosi i prosi o zabawę, ale go olewam. Nie tylko dlatego, że miał problem z wyciszeniem się w domu, ale też dlatego, że to człowiek ma zaczynać zabawę (nie, to nie "teoria dominacji" tylko motywacja ;) ). Jeśli mamy za sobą etap podzielenia zabawek na te spacerowe i te, którymi pies SAM bawi się w domu, to można przejść do kolejnego kroku. Zabawki muszą być dwie takie same, przynajmniej na początku. Po co? Żeby się wymieniać. Żeby utwierdzać psa w przekonaniu, że zabawa z człowiekiem jest fajna. To ta sama zabawka, nic nie traci, wręcz zyskuje, bo ma super fun z człowiekiem. Trzeba z siebie robić duuużo takiego "debila" ;). Piszczeć, uciekać, ciumciać "o boże jak fajnie, co ja tutaj mam, ojojojoj, dawaj dawaj" itd :grins:. Jak pies już się zainteresuje zabawą z nami i zacznie się szarpać czy to piłką czy szarpakiem - dajemy mu wygrywać. Przynajmniej na początku, każde, nawet lekkie szarpnięcie powoduje, że puszczamy zabawkę i dajemy psu się nią nacieszyć, pobiegać z nią itd. Po tym znowu się wymieniamy i tak intensywnie z początku przez niecałą minutę (ja robiłam ze szczeniakiem 15-30 sekund, żeby się nie znudził). Najlepiej wymyślić komendę na zabawkę, na jej złapanie. Ja mam po prostu "catch". Ważne, żeby to [B]nie było[/B] słowo, którego używamy do wszystkiego np. "weź", "chwyć" itd. Oczywiście każdy robi po swojemu i wiem, że są osoby, które komendy nie mają, ale wg. mnie w późniejszym etapie można psa fajnie podkręcać, trzymając go za obrożę i prowokując od wyrwania do zabawki. Nie wiem czy da się to zobaczyć, ale mam pod ręką nasz filmik sprzed kilku miesięcy ;): [URL]https://www.youtube.com/watch?v=32ejneLX14g[/URL] [quote name='Koszmaria']jak psiak nie jest skoczny i ma wywalone na skakanie przez przeszkody,to bym odpuściła agility.sport z psem ma być zabawą,zacieśnianiem więzi[przynajmniej ja tak to widzę];-)[/QUOTE] Ale to też nie jest tak, że każdy pies sam z siebie kocha agility/frisbee już od razu. Mam psa, który jak na whippeta nie jest w ogóle skoczny, musiałam go uczyć, że można podnosić dupę do frisbee, bo w ogóle nie ogarniał po co to robić, lepiej walnąć "świece" i sobie kark skręcić... Wszystko zależy od motywacji. Jeśli pokażemy psu, że agility jest super, to on będzie uważał to za coś super. Moja koleżanka teraz biega z shibą na agility i powiem, że idzie im lepiej niż świetnie... ;) Faktem jednak jest, że ciężko raczej będzie bez absolutnie żadnej wiedzy na temat agility i motywacji psa, dlatego poleciłabym znalezienie jakiegoś klubu, albo seminarium z jakimś dobrym zawodnikiem w okolicy, który przyjmie z chęcią psy i właścicieli kompletnie zielonych w agi (z reguły większość przyjmuje). Agility i obedience to niestety dość droga sprawa, bo oba sporty podlegają ZKwP... Lepiej już wygląda flyball, frisbee, czy rally-o, ale tam znowu nie każdy ma wiedzę jak zmotywować psa (co jest dość śmieszne, bo skoro seminaria/kursy prowadzą, to powinni wiedzieć...). Sztuczki są świetną sprawą, ale raczej traktowałabym to jako dodatek. Wszystko zależy od psa. Jedne będą się mega cieszyć, bo mogą coś porobić, a inne zrobią to flegmatycznie i na zasadzie "bo dostanę żarcie", a w tym raczej mało jest wspólnej radości... ;)
-
[quote name='Gabi79']Jeśli ta policjantka uważa, że wszyscy traktują zwierzęta jak rzeczy, to gratuluję:angryy: Co za mega kretynka!!![/QUOTE] Dlaczego kretynka? Ja to zrozumiałam tak, że stwierdziła fakt i próbują zmienić mentalność policjantów, bo ci faktycznie uważają psa za rzecz i nie biorą na poważnie takich zgłoszeń, albo przymykają na to oko.
-
Ja jak robię coś źle i ktoś mnie upomina to przyjmuję lekcję. Nie rozumiem wrzuconych zdjęć tych ptaków, to tak, jakbym zrobiła sobie słit focie z konającym psem, potrąconym gdzieś na ulicy i wstawiła na fejsbuczka, oczekując poklasku. Ja wiem, że zwierzęta hodowlane to nie psy, ale to nie znaczy, że nie zasługują na dobre warunki bytowe i bezbolesną śmierć.
-
[quote name='leónowa']Każdy pies ma swoje czułe miejsca. Nasza Rika np. praktycznie nikomu nie daje się dotknąć w okolicach tyłka, od razu siada albo ucieka, ale tu wytłumaczenie jest akurat proste: lata mieszkania w ciasnym kojcu, psy przeskakujące przez siatkę z czasie jej cieczki i ma dziewczyna uraz, wykorzystywana siłą, bez możliwości ucieczki:shake:[/QUOTE] Masakra :-( Nie no, Młody jest wrażliwy mimo wszystko i jak za papsa dostał taki mocny bodziec jakim było chwycenie za pachwiny (nie przeze mnie) to może do teraz mu to zostało... To jest moja teoria :roll: Ale co tam, zaczęłam dzisiaj odczulanie :loveu: Mimo wszystko uwielbiam pracę z Młodym, bo on bez tego piździelca na punkcie cieczek, jest mega podatny na szkolenie i można dowolnie kształtować jego charakter. Był to pies okrutnie niepewny siebie, pozwalał innym na dosłownie wszystko i stał jak taka ciapa: "proszę, nie rób mi krzywdy". Jak zaczęłam go chwalić za odgryzanie się psom to wszystko się zmieniło... [quote name='Ty$ka']Jak on napitala na tym filmiku! Łał! Fotki suuuper, bardzo mi się podobają :-D Ten charci uśmiech i wywalony język to typowe dla chartów chyba :-D[/QUOTE] Taaak, ale każdy uśmiech jest inny :D Mój w ogóle jest mutantem :evil_lol: Chyba najbardziej co rzuca się w oczy, porównując go z innymi chartami, to że ma grubszy i krótszy pysk. Do tego krótkie łapy, co też zupełnie inaczej wpływa na jego technikę biegu. On robi mnóstwo małych kroczków (widać to trochę na filmie), gdzie normalnie charty robią duże susy. Dlatego jestem go niezmiernie ciekawa na coursingu. O ile wszystko wypali to jakoś w lipcu będziemy mieć trening :loveu: Zaczyna się... :diabloti: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/6N_-Z9NzSls7s-GG53JQE6Pk8nsPxWzbnPGC1LoMmdA=w1000-h666-no[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-0VQjzY6OIPk/U7AP_wQwwuI/AAAAAAAAAsg/z8FBgaSkD-A/w565-h800-no/IMG_4789.png[/IMG] Nie, JESZCZE nie śpi na klatce, ale zaczął tam wskakiwać... A wszystko zaczęło się od wrzucenia na klatkę zabawki, którą on TAK BAAAARDZO CHCIAŁ :p
-
[quote name='kesencja']Gezowa, a na jakiego psiaka się szykujesz? :)[/QUOTE] Stwierdziłam, że powiem oficjalnie jak przynajmniej będzie potwierdzona ciąża, chociaż wolałabym, jak dowiem się czy coś się dla mnie urodziło :diabloti: Powiem tylko tyle, że papsor prawdopodobnie przywędruje do mnie z Anglii :lol: [quote name='Ania :)']Ta mysl ze tyle czekam a moze nic z tego nie wyjsc jest najgorsza, ale staram sie byc dobrej mysli ;-) tez myslalam nad zoltymi i pomaranczowymi kolorami. Musze czegos konkretnie poszukac bo az wstyd :-P wczesniej mialam czarnego i teraz w sumie tez nie liczac kilku jasnych preg wiec nie musialam sie tak zastanawiac :smile: ale za to imie mialam juz dawno wybrane a chlopak mi zaczal mieszac i juz teraz nie wiem.[/QUOTE] Najlepiej nie myśleć nad tym intensywnie czy "coś się urodzi, czy nie". Mi czasami przemyka przez myśl taka ewentualność, że się szykuję, a tu doopa - papsor postanowił się nie urodzić. U mnie gorzej jest o tyle, że baaaardzo mało jest fajnych miotów i nie mogę ot tak, hop siup zdecydować się na coś innego w razie czego ;). Chociaż pewnie w akcie desperacji zapytam hodowcy czy mogę wymienić nienarodzonego psa na sukę :diabloti: Bardzo zależy mi na tym skojarzeniu... i stąd to wkręcanie, że "nie może być kolorowo" ;) Ja mam już imię! Tzn. upierałam się przy jednym, ale zmieniłam ostatecznie, bo jest krótsze i wygodniej się wymawia :loveu: [quote name='Skyy']Sądzę, że również jeżeli chodzi o koszta i finanse, długo rozplanowana wyprawka dla szczeniaka nie obciąża właściciela na raz dużymi kosztami. ;-)[/QUOTE] To zależy co kto kupuje. Wiadomo - im większy pies tym wszystko jest droższe... ;). Ja pamiętam, że za wyprawkę nie płaciłam dużo, chociaż sporo rzeczy było też dla mnie - kliker, saszetka (pamiętam, że była w jakiejś chorej cenie...), bo u psa najdrożej wyszła chyba linka treningowa i karma. Jak obliczałam ile wyprawka dla papsa będzie mnie kosztowała to wyszło mi o połowę mniej, bo większość rzeczy już mam ;) [quote name='Ania :)']Ale nigdy nie rozpieszczalam psow obrozami czy zabawkami, wiec pewnie dlatego jeszcze nic nie mam :smile:[/QUOTE] Ja tak samo :) Zawsze było mi szkoda pieniędzy na 20 obroży (każda na inną okazję), czy miliony zabawek, które i tak będą tylko leżały. Wolałam za te pieniądze iść na jakieś seminarium :evil_lol: Te obróżki, które mam teraz to wynik dorastania papsa. Normalnie chodzi w dwóch obrożach i ma jedną, przepinaną smycz niezmiennie od dwóch lat i nie narzeka :diabloti:
-
[quote name='Aga*Lis']Uuuuuu ale brzydka galeria :siara:[/QUOTE] Aaaale masz zazdro :diabloti: [quote name='Panna Cotta']:crazyeye:To Rico jeszcze specjalnie sie nastawia, żeby go podrpac po udzie i okolicach xD Leżąc na kanapie potrafi wywalić to co ma i smyraj mnie pan. A spróbuj siedzac z nogą na nodze- podlatuje do stopy w powietrzu i unosi noge jak do sikania- drap. :-D[/QUOTE] Ja mam pewną teorię dlaczego tak jest, ale raczej nie mogę napisać jej publicznie ze względu na to, że "ta osoba" czyta czasami co piszę :diabloti: Po udkach nie ma problemu, głaskanie też nie, chodzi o samo chwytanie. Nie sprecyzowałam ;)
-
[quote name='Ania :)']To ja jednak wyrodna jestem:diabloti: [B] teraz mam obawy czy na pewno urodzi sie dla mnie samiec.. [/B]swoja droga nawet nie wiem jski kolor obrozy wybrac dla czekoladowego? Zawsze mialam czarne i nie mialam z tym problemu :)[/QUOTE] To samo tutaj... :evil_lol: Jestem co prawda druga na liście, ale nie wiem jaką płeć zażyczyła sobie osoba przede mną. Już nawet obliczałam prawdopodobieństwo... :evil_lol: Czekoladowy... Ja dla mojego rudego miałam głównie niebieskie, ale przestało mi się to podobać bardzo szybko ;). Więc teraz celuję tylko w pomarańczowe, żółte i ewentualnie jaskrawe zielone. Czekoladka też fajnie wyglądałaby w żółtych :loveu: To ja mam lajcik, na czarnego chyba większość pasuje... :diabloti:
-
[quote name='Aga*Lis']To Ty nie jesteś warta mojej odpowiedzi! :eviltong:[/QUOTE] A jednak to zrobiłaś :evil_lol:
-
[quote name='Dioranne']Robiłam tak jak miałam 5-6 lat, akurat wtedy namawiałam na pierwszego psa. Także nie jesteś w tym osamotniona. :evil_lol: Innym razem jak szłam z Mają, która była otyła jakieś dzieciaki młodsze ode mnie zaczęły krzyczeć "ale brzydki pies" itp. Jako, że miałam wtedy szał na ONki (nadal mam, ale nie taki jak wtedy) to wyobraziłam sobie mojego ONa, dzielnie broniącego swojej koleżanki i przeganiającego te dzieciaki na cztery strony świata z donośnym szczekiem i zjeżoną sierścią. :evil_lol: Wtedy traktowałam to całkiem serio, ale teraz jak sobie to przypomnę to śmiać mi się chce.[/QUOTE] No nie wiem czy zwróciłaś uwagę na fakt, że miałaś wtedy 5-6 lat, a ja mam ponad 20... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Bajerowa']Ojej dzięki za wszystkie informacje. Zapisałam sobie nazwę tej karmy TOTW i jak skończymy tą to weźmiemy inną. Nie taki maly ten worek po 4kg a ,ze on je mało i dostaje jeszcze mokrą to sądzę że z miesiąc - dwa na niej będzie :-( No, ale mam nadzieje,że nic mu nie będzie bo póki co nie zauważyłam przez te 2 dni problemów jeśli chodzi o żołądkowe. Co do radości z paczek - ja muszę kupić teraz młodemu jakąś zabawkę i już się nie mogę doczekać, aż pójde w poniedziałek do sklepu mu coś kupić :-D Z psami jest jak z dziećmi :-D w końcu najwięcej pieniędzy wydają rodzice na dzieci i właściciele na swoje zwierzaczki.[/QUOTE] Oj, to nam 13kg poszło w jakieś 3-4 miesiące, a mam whippeta... Jak papsor będzie miał apetyt to będzie jadł ile wlezie :P Więc może się rozkręci jeszcze i szybko zleci ;). [quote name='Ania :)']Przywitam się na wątku i ja :smile:Czekam już prawie rok na mojego szczeniaka. Szał był jak dowiedziałam się jakiego reproduktora wybrała hodowczyni, później, że już suka została pokryta, teraz czekam na wiadomość o potwierdzeniu ciąży :-D [B]Ale kurde jak czytam, że Skyy będzie miała szczyla za rok(?) a już kupuje dla niego akcesoria, to mam wrażenie, że ja jakaś wyrodna jestem, bo jeszcze dla swojego przyszłego nic nie mam[/B] ;-) Rozglądać się rozglądam za jakimiś obrożami itp, ale jeszcze nic nie zakupiłam :smile: może czas zacząć?[/QUOTE] Ej, ja też na wiosnę dopiero odbiór i też już kupuję! :diabloti: Dzisiaj miałam przemiłą rozmowę z przyszłym hodowcą i trochę wymazał moje obawy, bo sobie zaczęłam wkręcać, że dla mnie się nic nie urodzi itd... :evil_lol: :diabloti:
-
[quote name='Majkowska']Fajnie że napisałaś o implanciku :):) Robisz drugi raz? Piękne foty, tak psy u was można na plaży wśród ludzi i nikt się nie pretensi?? Stado chartów to nie byle co , choć prawie jak jeden pointer :P:P[/QUOTE] Prawdopodobnie tak, ale nie wiem czy w tym roku czy lepiej na wiosnę :) Pewnie na wiosnę, chociaż będę musiała czekać aż znowu zacznie działać, z tym, że będę miała też możliwość obserwacji czy nadal będzie walnięty, czy jednak coś się zmieni. Nie wiem, szczerze. Muszę to przemyśleć, bo boli mnie samo myślenie o tym, że może wrócić do tamtego stanu i znowu się tak męczyć :roll: Nieee, tam w tle dużo psów biegało. To chyba była nawet plaża dla psów, bo nikogo innego tam nie było... (a ja mam zawsze problem ze stwierdzeniem, która plaża jest dla psów :evil_lol:). Trochę pretensje były (bardziej po minach to wyczytałam :lol: ) jak całe stado szło ścieżkami i nie przepuszczało nikogo, bo takie święte krowy i po co mają schodzić z drogi :diabloti:
-
[quote name='Panna Cotta']Ja sie ciesze:p ludzie ostatnio czesto pytaja co to za rasa i z czystym sumieniem mogę mówić ma odczepnego ze kundel:D[/QUOTE] Hahaha, ja nie mam tak z tym łatwo :D W trójmieście mamy dużo chartów (takie "zagłębie") i na spacerze tylko słyszę pytania "czy to whippet?", albo "z jakiej hodowli?" :grins:. Dobrze, że drugi pies będzie wyglądał jak kundello :evil_lol: [quote name='Ana :)']Filmiki rewelacja ! :smile: [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-JMsDwYcXkDI/U6riN19W24I/AAAAAAAAAi8/ybWjgLn9CqY/w900-h599-no/d1.png[/URL] a obroża po prostu genialna :smile:[/QUOTE] Dziękujemy :diabloti: Nooo, obróżka jest świetna :D. Co prawda kreatywnością się nie popisałam, bo jest identyczna jak gotowiec na stronie Kudłaty Art, ale mega mi się spodobała i tak jakoś widziałam ją na Młodym :D [quote name='Collie']Po filmikach stwierdzam, że tworzycie świetny zespół :diabloti: Strasznie podoba mi się obróżka [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-km4NeTA3_Mo/U6ri9eFh4SI/AAAAAAAAAjg/4mkr0FUkVsk/w900-h599-no/d2.png[/URL][/QUOTE] Hmmm... Bez implantu było znacznie ciężej... ;). To głupi okres, a on jeszcze bardzo się wszystkim nakręcał i ewidentnie się męczył. Na plaży potrafił podbiegać do każdego psa i na chama wsadzać im nos w tyłek, bez w ogóle żadnego normalnego zapoznania. Kompletnie ignorował to co mówiły do niego inne psy "bo on ćpa", jak ja to nazywałam... W pracy był ok, ale na spacer normalnie z nim iść nie mogłam :roll: Obróżka miała dzisiaj pierwszy test w wodzie i wyschła po niecałej godzinie :diabloti: Pierwsza oczywiście siateczka ;) Właśnie, co do implantu... W poniedziałek minie 6 tygodni, ale u nas pełne efekty były już po miesiącu, może trochę ponad. Jedyne co jest na minusie to możliwość, że jednak ciut pewności siebie mu ubyło. Takie odnoszę wrażenie, ale była jedna sytuacja, właśnie z dzisiaj, gdzie był mocno dominujący samiec i w pewnym momencie chciał po nim skakać. Młody mega się wpienił, wydarł ryja, ślina poleciała, zęby na wierzchu, ale po tym był wygaszony przez chwilę. Podejrzewam, że to przez to, że pies go "napadł" jak witał się z człowiekiem i po prostu się tego nie spodziewał. On jest mega wrażliwy w okolicach pachwin i nienawidzi jak go się tam dotyka, a tu takie 20kg potężnego psa znienacka na niego siup ;). Oczywiście po tym już nie było żadnego problemu, zachowywał się jak on - nie oddawał patyków (może poza jednym razem :evil_lol:), burczał jak ktoś mu chciał zabrać (MOJA SZKOŁA!) i ogólnie szajba totalna. Mi do teraz czasami zdarza się go chwycić w "tym złym" miejscu i reakcja jest podobna. Też do dzisiaj ma takie "wzdrygi" jak ktoś znienacka dotknie go po bokach, tam, gdzie był pogryziony. Zaraz patrzy co się dzieje i czy go ktoś zjada znowu... No nie powiem, że mi to przeszkadza, więc pewnie nad tym popracujemy, bo wierzę, że się da. Tyle rzeczy już z nim przerobiłam, łącznie z "leczeniem histerii", że to nie powinno być ogromnym problemem... Mam nadzieję :) Ogólnie implant oceniam na mega plus. Pies zrobił się bardziej skupiony. Nadal ma jazdy, że chce witać się z pieseczkami, ale jak nie pozwalam to nie odbiega ;). W pracy nie zmienił się dużo, mówię - większe skupienie i takie "róbmy coś!" na spacerach. Reaguje na niemal każde moje słowo, czy wypowiedziane łagodnie czy ostrzejszym tonem. I co najważniejsze - odwołuje się od psów... Nie ma sytuacji, że mózg zamienił się z jajkami na miejsca i leci z nosem w dupie, mając wszystko w... dupie :diabloti: Kilka zdjęć z dzisiejszego wypadu z chartami: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-gp9PHcbf1bc/U68pFBeIbPI/AAAAAAAAAnc/sSTdhgG5rpA/s1000/IMG_4719.png[/IMG] Mordują! A tak na poważnie ogólnie nie popieram zabawy whippetów w polowanie, ale tutaj to była Ejdenowa taktyka... On drze mordę nad uchem każdego psa, jak chce, żeby uciekał, ale nie każdy to rozumie :evil_lol::evil_lol: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Ipw-_4AcJ8c/U68pRiAdsAI/AAAAAAAAAn0/C_sgyLhSGEo/s1000/IMG_4726.png[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-TUMla4HlVDE/U68uIwtP4bI/AAAAAAAAAqY/k96aMbtd7rs/s1000/IMG_4784.png[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Pw5uTvSU4q0/U68uOTjixPI/AAAAAAAAAqo/iwFSHffIeX4/s1000/IMG_4787.png[/IMG] W oczekiwaniu na transport do domciu... :) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-ArRCw5PyXJc/U68pDADHN8I/AAAAAAAAAnU/0fEwO_B2FaA/s1000/IMG_4713.png[/img] Cały album: [URL]https://picasaweb.google.com/109241142525773935561/CHARCI28062014?authkey=Gv1sRgCNbes5fcvaTAvQE#[/URL] I na dodatek Ejden ćwiczący do coursingu. Biega za niewidzialnym wabikiem :evil_lol: [video=youtube;qdsp9_wKH50]https://www.youtube.com/watch?v=qdsp9_wKH50[/video]
-
Haha, na mojego nic nie masz, mój powala zarąbistością i nie ośmielisz się powiedzieć o nim złego słowa :p
-
[quote name='Dioranne']Nienormalne było to, że później wkładałam do tej klatki pluszaki, żeby zobaczyć mniej, więcej jak wygląda pies w kennelu. :evil_lol: [/QUOTE] Ahahahahaha :diabloti::diabloti: Nie no, to ja tak nie miałam, aczkolwiek wyobrażam sobie czasami, że biega obok nas papsior, albo już dorosły pies ;) Każda przesyłka cieszy, ale niektóre bardziej, zwłaszcza, jak się nie zamawiało czegoś dłuuuugo :evil_lol: Z obroży z Kudłatego cieszyłam się bardziej niż mój pies :evil_lol: Well, to po prostu choroba, nie bójmy się przyznać! :diabloti:
-
O borze jakie brzydale fuj fuj fuj
-
[quote name='maltanczyk89']Weterynarze royala polecają bo maja go u siebie w gabinetach ;) .Karma Orijen ma bardzo dobra opinie ,ciężko dostać ją w zoologicznym ale jest jeszcze internet ;) sama ją mam zamiar zakupić dla szczeniaczka .[/QUOTE] Orijen ma wg. mnie ma za dużo wszystkiego i psy reagują przez to różnie. Znam takie, którym karma wchodziła super, a znam takie, które miały po tym masakrę. W tym mój. Łupież, drapanie, biegunki, później w ogóle nie chciał jeść... Z tych lepiej zbilansowanych to niestety już zaczyna się hit 15 kg za 300zł, albo jeszcze lepiej :roll:. TOTW jest u nas najlepszym rozwiązaniem, zwłaszcza, że jednak staram się to żarełko urozmaicać wszystkim co popadnie ;).
-
Nie no, jak pamiętam nasze "futrzakowe" zabawki z lisa to była jakaś masakra :mdleje:. Futro wyrwane, dziury po kilku szarpaniach... widocznie były kiepskie, bo pies się szarpał tak, jak szarpie się szarpakiem :roll: (no dobra, było trochę wieszania na nim i szajby z "zabijania" zdobyczy, ale mimo wszystko...). U nas hitem jest piłka ażurowa, o której pewnie wszyscy wiedzą ;). Prócz niej super sprawdza się orka: [IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_6114.jpg[/IMG] Ale z tego co widzę raczej ciężko ją dostać... Jest niesamowita, unosi się na wodzie, odbija się bardzo dobrze i w różnych kierunkach, pies może ją "memłać" no i w kilku sklepach figuruje jako "kula smakula", ale powiem szczerze, że średnio się w tej roli sprawdza, przynajmniej u nas... ;)
-
Faktycznie głupi pomysł :evil_lol::evil_lol: Ja takich miejsc unikam szerokim łukiem :D Zoologa nie odwiedzam od ponad pół roku :grins: