Jump to content
Dogomania

Gezowa

Members
  • Posts

    1695
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gezowa

  1. Na licencji coursingowej w niedzielę. Uderzył w rolkę. [url]https://www.youtube.com/watch?v=XcRmGmHcGs0&feature=youtu.be[/url] Na filmie to nawet słychać. 1:03 - najpierw leci wabik, a po tym jest JEB :roll:
  2. Gezowa

    dubel

    A mi się podoba Paschaliasz :loveu: Ale i tak jestem zwolennikiem polskich wyrazów jako imiona :diabloti: Argument, Presja... Kisiel :loveu:
  3. Gezowa

    Isaac i Roki

    Wystawowy whippet i super charakter nie idzie w parze... :( Czy raczej idzie... ale bardzo rzadko. Właśnie - ewenement. Niestety, jak pies będzie średni to o repie możesz pomażyć. Jasne, hodowlankę zdobędziesz, ale nie ma większych szans na to, że ktoś weźmie świadomie od Ciebie psa na ojca miotu. Ja w tej chwili to przerabiam, a mam "brzydkiego 75% użytka" :grins:. Polsza jest ograniczonym krajem pod tym względem, czy raczej Polscy charciarze ;) Chociażbym miała psa z Championatem Agility, Obedience, Mistrza Polski, Mistrza Europy, Mistrza Świata - nie, bo brzydki :grins:
  4. [quote name='Majkowska']Zarzucisz jakimś linkiem do kagańca? Wald miał ten skórkowy model dla charciaka własnie, sprawdził się najlepiej. Pomyslałam nawet kiedyś czy by mu w takim wygodnie nie było. W prawdzie różnica pyszczków jest spora, ale może bym coś dopasowała - a kagan sądzę do biegu jest przystosowany.[/QUOTE] [quote name='Talia']Witamy Super kaganiec, jestem ciekawa czy znalazłabym taki dla Tiny. Może nie obijałaby mi nóg :diabloti:[/QUOTE] Witamy ;) [url]https://www.facebook.com/czaprakidogorama[/url] Mój pierwszy miałam z nieistniejącego już sklepu i muszę powiedzieć, że był szerszy. Ten jest dla niego za wąski i ciągle go miętolę, żeby nabrał właściwego kształtu ;) Więc pewnie będzie Wam dość trudno... [quote name='Ty$ka']Ten kaganiec ma bajerancki kolor :loveu:[/QUOTE] No ba :grins: [quote name='kesencja']Siostra :loveu: :-D Przyjeżdżaj do Częstochowy, proooszę! To i ja wpadnę, poznam poczwara, rodziców wezmę, chłopaka też, a i znajdzie się miejsce na prezencik dla łipeciaka :cool1: Teraz nie możesz odmówić :mad: P.S. Weź sobie lokomotiv, z moją masakryczną chorobą lokomocyjną sobie poradził - 16h jechałam do Chorwacji, ani razu nie było mi niedobrze, w różnych pozycjach, nawet z ściśniętym brzuchem :smile:. Natomiast po aviomarinie było mi jeszcze gorzej...[/QUOTE] Nie wiem czy będę miała "jak" ;) Tylko transport jest najgorszy. Rodziców nie będę ciągnąć, koleżanka ze swoimi też nie jedzie (mają większy samochód) i taka kaszana... Chociaż Częstochowa pod koniec października to może coś się znajdzie ;) No ja brałam właśnie aviomarin... wzięłam trzy razy i nigdy więcej ;) Ech, z łapą jest nieco gorzej niż myślałam... Poszliśmy do weta na kontrolę, bo niepokoiło mnie to, że z rany ciągle się sączy jakiś płyn i czymkolwiek nie posmaruję - zaraz wypływa. Rana kwalifikowała się pod szycie, ale nie dałam zszyć, bo miałam wątpliwości co do warunków, w których miałby być przeprowadzany taki zabieg... No i tez tamte "wetki" w ciemnym namiocie stwierdziły, że pies ma tylko przeciętą skórę, gdzie widać, że to sięga dalej... Opuchlizna nadal jest, ale nie azż tak widoczna. I tylko wokół rany, a nie na całej łapie. Tydzień szlabanu na ruch... a my w środę wyjeżdżamy na obóz agility :shake: Eeeech, Ejden, Ejden... :roll:
  5. [quote name='Wola istnienia.']Oh, no nie wiedziałam. A kiedy to, przyjdzie do Ciebie to szczęście, co? +Zdradzicie mi jakie umaszczenie, długość sierści i płeć? Czy to jeszcze niespodzianka? :lol:[/QUOTE] Wiosna ;) [URL]http://www.lilazachwatowicz.co.uk/dogs/planned-litters/[/URL] i drugi: [URL]http://img.liczniki.org/20140827/Bez_tytu_u-1409121943.png[/URL] Po prostu nie chce mi się pisać, a tam wszystkie informacje są zawarte :evil_lol: Jak widać rozleniwiły mnie strasznie wakacje... :grins: [quote name='Aga*Lis']Rogza kupiłaś na wystawie? :razz:[/QUOTE] Tag. Ale według mnie obroża akurat się opłacała, bo zaoszczędziłam (na przesyłce). No ale smycze miały ceny z kosmosu...
  6. Tak jest ;) Musiałam kupić nowy, bo nasz biały ma już nieźle zjechany pasek. Niestety zanim go "rozchodzimy" to trochę minie... Ejdenkowi ciut przeszkadza, bo jest węższy, ale że to plastik i to dość elastyczny to go miętoszę i w końcu dopasuję ;) Obroża to rogz, ale nie jest dla Ejdena :D Mam po prostu dziwnego whippeta, który z obroży mi nie wychodzi i lansujemy się w niej czasami... No ale trzymam ją dla drugiego psa :evil_lol::evil_lol:
  7. Ejden postanowił zostać tęczą :loveu: [img]https://lh4.googleusercontent.com/OoQ4_nSCtjOBdXdUUuDk9Ch8FSBKNq0OyZDKyZ6rnHs=w569-h853-no[/img]
  8. [quote name='kesencja']Szybkość szybkością, ale Twój pies wygrywa wyglądem, nawet mimo to, że jego ojciec ma prawie moje ulubione umaszczenie :-D Szołki w whippetach to masakra...[/QUOTE] On na licencji biegnie z ciotką :D W sumie ciotka i ojciec mają taki sam kolor ;) Dodam tylko, że ciotka ma 9 lat... I oficjalnie już nie startuje (do 8 mogą), rozlazła się na starość (grubiutka taka się wydaje), ale popyla aż miło mimo wszystko :D :D [quote name='Majkowska']a czemu Ej ma kaganiec a tamten nie? Zasuwa aż miło :):) Trochę martwiące to co implancie piszesz bo ja się własnie umówiłam na zastrzyk....:roll:[/QUOTE] Tamten też ma, ale czarny druciany i go nie widać ;) Nie no, już odpisałam na fejsbuczku (przepraszam, wczoraj w zasadzie w ogóle mnie nie było :roll:). Na każdego psa to działa zupełnie inaczej. Wiem, że niektórzy oczekują cudów i myślą, że wszystkie ich problemy samoistnie się rozwiążą... No ale tak nie jest. Ejden nawet na implancie ma takie sytuacje, że dwa pieski zignoruje, a trzeci go "sprowokuje" do podbiegnięcia np. wysoko podniesionym ogonem :razz:. Poprawiło się jednak to, że mimo wszystko łatwiej do niego dotrzeć. To, że chciałby się przywitać nie znaczy, że to zrobi. Od czasu implantu może miał... trzy wpadki z podbiegnięciem do psa? To bardzo mało. No opuchlizna zeszła dzisiaj całkowicie, ale cholerstwo nie chce się wysuszyć :roll: Zawinąć nie mogę, bo gaza wchodzi w ranę i później jak to zasycha to zmieniając opatrunek odrywam po prostu ze wszystkim i znowu leci krew... Więc nie zawijam już, a gnój siedzi w kagańcu :diabloti:
  9. Z tym, że to co pisałam: "Gdzieś czytałam, że w przypadku mocno agresywnych psów nie zaleca się implantu, bo przez pierwsze 4-6 tygodni pies będzie miał humorki. U agresywnego psa agresja może nasilić się jeszcze bardziej i tak naprawdę nie jest wiadome czy zniknie w późniejszym, już właściwym okresie działania." Odnosi się do kastracji farmakologicznej/chemicznej, a nie do kastracji "chirurgicznej". I chodziło o psa agresywnego, bo odpowiadałam na post gops. Chociaż wg. mnie prawdą jest to, co zostało napisane w poście wyżej odnośnie agresji po kastracji (ale na tle lękowym). A dziękuję :D Ejdenko miszczunio, rozwalił sobie łapę uderzając w rolkę (zaraz na początku, gdzie jest przewrócony pachołek). Szczęście, że śpi od wczoraj, więc łapa bez bandaży coby szybciej się zagoiła. Łapa mu trochę spuchła, ale to widocznie przez noc, bo jak teraz ją oglądałam to i tak mocno zeszła ta opuchlizna. Też mniej kuleje niż wczoraj po powrocie. Pies-wypadek :D Więc przewidywałam... i kupiłam bandaże samoprzylepne... pare godzin później je wykorzystałam :diabloti: We wrześniu Ostróda i Warszawka (na starym planie mieli napisane, ze 05.10 to Warszawa... :/), w październiku Minikowo. Jeszcze waham się czy jechać do Częstochowy, bo mam chorobę lokomocyjną i taka wycieczka będzie dla mnie męcząca... :/
  10. [quote name='Panna Cotta']Oooo, myslalam ze tylko moj tak ma z niewybiegania :loveu: a to jednak debilizm? ;p Ostatnio mi tak wleciał na łąkę, poleciał za horyzon i jak wracał to mało nie dał rady wyhamować na drut kolczasty :roll: Obejrzałam jeszcze self control v2 i... zamien sie na psy! :D[/QUOTE] Tak, debilizm :evil_lol: Nie no, znajomi to nazywają "whippetingiem" :diabloti: Po prostu taki napad głupawki, ciężko stwierdzić co psy mają wtedy w głowach. U Ejdena to wygląda śmiesznie, jakby gonił niewidzialny wabik. Na końcu widać jak coś "dopada", ale nie wie co :lol: Pfff, praca, praca, praca :cool3: [quote name='olla1998']Ejden jest przepiękny :loveu:. Kiba ma identyczną głupawkę, wtedy nie potrafi wyhamować i często jeszcze walnie kogoś z główki w kolano :diabloti:. Będziesz może na coursingu w Starej Miłosnej we wrześniu? :cool3:[/QUOTE] Haha, nieee, to u nas aż tak nie... Jakby walnął porządnie w kolano w takim biegu to nie dość, że zwijałabym się z bólu, to pies jeszcze przestawiłby sobie do końca myślenie i byłoby... strasznie :placz: A to zależy... Zależy czy zda licencję i czy będziemy mieli się z kim zabrać :D Nie chcę rodziców ciągnąć, bo dla nich taka podróż to nic fajnego ;)
  11. [quote name='Wola istnienia.']Ah, teraz rozumiem. Z ciekawości spojrzę czy przy wyżłach też jest taka różnica, choć myślę że raczej nie. Mam nadzieje, że będziesz nam relacjonować jak tam idzie z Ejdenem jeśli chodzi o pracę i załatwianie tych papierów. :lol:[/QUOTE] Jasne, że będę! Nie mogę się już doczekać niedzieli ;) Ino mam dylematy pt. "którą klatkę zabrać" :lol::lol: Dzisiaj ostatni spacer z innym psem, krótki i mało intensywny (po ostatnim nadwyrężył sobie mięsień na 3 dni). Waham się czy brać go na wystawę jutro... wolałabym chyba, żeby całą sobotę odpoczął. Jemu tłum psów czy ludzi na treningach/zawodach nie robi, bo jest jaranko i wie, że będzie biegał... ale po 6ciu godzinach na wystawie było po prostu strasznie ;) Zwłaszcza jak każdy pies się do niego dobierał "bo nie wiedział czy to pies czy suczka"... [quote name='paulaa.'][URL]https://www.youtube.com/watch?v=QWFO6Enc1l4[/URL] woow, niezła prędkość! nie chciałabym go gonić, gdyby chciał gdzieś zwiać :-D[/QUOTE] Taaak, jak miał niespełna rok to miał takie pomysły z odbieganiem baaardzo daleko i zjadaniem kupy, "bo głupawka"* :loveu::loveu: I teraz weź zapanuj nad takim pieskiem :loveu: [quote name='nichya&nazir']Piękny chart na tym zdj użytkowego, a ten show.. jakiś taki.. gruby:grins: Ja też nie mogłam ogarnąć na tym filmiku, który to Ejden, tak zapieprzali, że przydałby się slow motion:lol:[/QUOTE] No jak możecie! Ejdenko to przecież to ciemne! :diabloti: Nie widzicie czarnego ryjca?! Widać jak znacie mojego psa... :mad::lol: * głupawkę kiedyś wstawiałam... na dwóch filmach bodajże. Tyłek pod siebie, uśmiech na ryju i kółeczka: [url]https://www.youtube.com/watch?v=qdsp9_wKH50[/url] albo: [url]https://www.youtube.com/watch?v=L5WfpEukGqE[/url]
  12. [quote name='Wola istnienia.']Co masz na myśli? Bo niestety, nigdy nie byłam na żadnej wystawie i nie znam się na tym kompletnie.. :oops:[/QUOTE] Chodzi o linie: wystawowa i użytkowa. Wystawowe to często zwaliste psy, kupa futra, niekiedy bez popędów. Użytkowe z kolei mają albo średni włos, albo są łyse jak kolano. Eksterier oczywiście jest mało ważny w przypadku użytków i często wychodzą różne... dziwne psy: [URL]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t1.0-9/1533881_715637675128177_1505713865_n.jpg[/URL] U whippetów coraz bliżej niestety do takiego rozłamu. Show: [URL]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/t31.0-8/10454432_704296639624503_1105312049089748810_o.jpg[/URL] Wyścigówka: [URL]http://aviaticus.pl/psy/med/1376054619_kk_crop10.jpg[/URL] U showów widzę "przerasowienie" coraz częściej... Przesadzone kąty, główki jak orzeszki... Pomijając "cudowny" charakter trzęsącego się psa, który kuli się kiedy człowiek chce do niego podejść. Który boi się wszystkiego i nie, to nie jest zrąbany socjal. Socjal to tylko pewien procent tego co człowiek może poprawić lub zepsuć. To genetyka. Oczywiście są też normalne showy, ale... na tyle whippetów na ile poznałam no to wypadają dość... rzadko ;) Dostałam też dobrą i szczerą radę (to nie ironia), że jeśli chcę, aby Ejden wyglądał bardziej "show" to muszę go podtuczyć. Fakt, że ostatnio strasznie schudł, doprowadzę go do normy, ale tuczyć tak, że ledwo co widać wcięcie w talii... niee, podziękuję. Żeby nie było - u whippecich użytków też są skrajności. Niestety. Na wystawie zostało mi jasno powiedziane, że mój pies jest wyjątkowo poprawny jak na użytka. W przeciwnym wypadku byśmy wracali z oceną bdb. To mówi samo za siebie... [quote name='Dioranne']Naprawiłam! W pierwszych sekundach filmiku nie wiedziałam, który to Ejden. :evil_lol: Ładnie Twoje dzieciątko biega, jakby torpedę w doopsku miało. :p[/QUOTE] Haha, jakby myślał więcej to może i pokonałby tatusia :diabloti: No miałby bonus za dorwanie wabika jako pierwszy :evil_lol:
  13. [quote name='Skyy']ALE PETARDA! I TO WŁAŚNIE CHCIAŁAM ZOBACZYĆ! :loveu:[/QUOTE] Ja chcę już faraonkę na treningu u Leo :loveu::diabloti: Teraz w Sworach będą dwa faraony od Tal Sannat i jakiś podenek :loveu: [quote name='Dioranne']A mi się filmik nie wyświetla, buu. :placz: Ale u mnie wtyczki świrują, może to dlatego. Ejdenko jest piękny, powinien BOGi zgarniać. :cool3:[/QUOTE] Pfff, naprawiaj wtyczki i oglądaj - inaczej nie będę z Tobą rozmawiać :diabloti::diabloti: [quote name='Wola istnienia.']Faktycznie, biegają jak.. :lol: I bardzo dobrze, że robisz te papiery i potem będziesz go wystawiać w kategorii użytków, bo w showach nikt by go nie docenił! :eviltong::loveu: edit: Obejrzałam kilka razy Twój filmik i obejrzałam na yt i jestem zachwycona... Uwielbiam widzieć psy, które pracują wraz z ich przeznaczeniem... Tylko, tak się zastanawiam.. Jak napędzona jest to czerwone, za którym biegną psy?[/QUOTE] Nie no, to jest norma. A słyszałam właśnie, że w użytkowej klasie sędzia wręcz docenia sam fakt, że pies jest w użytkowej, że ma certyfikat itd. Zupełnie inne spojrzenie na psa. Dla mnie taki podział no nie jest za fajny. Już mówiłam, że nie chcę skrajności u whippetów pod taką postacią, jaka jest u borderów. A niestety do tego zmierza... :/ Haha, no ja się długo wstrzymywałam z coursingami. Głównie dlatego, że straszyli mnie "aaa, bo on później będzie miał cię w nosie, nie będzie chciał pracować! bla bla bla!". Jedyna zmiana po coursingu - pies się łatwiej jara. I to nie na psy. Na piłki. Dzisiaj na flyballu włączył mu się "tryb coursing", skakał w miejscu, szczekał, ale na psy nie patrzył w ogóle. Patrzył na ludzi i piłki w dłoniach. Pomyliły mu się sporty :diabloti: Szczerze mówiąc nie wiem jak ta maszyna działa :lol: Nie przyglądałam jej się z bliska. Po prostu wciąga, nawija ten sznurek i tym cudownym sposobem wabik się rusza :evil_lol:
  14. [quote name='Illusion']Ale zasuwa! :loveu: Kiedy Warszawa? :cool3:[/QUOTE] Nie wiem czy w ogóle :P Ale jeśli już to 4 i 5 października. 4 są finały TSD, a 5 coursing. Przynajmniej coś raz mi się dobrze złożyło :diabloti: [quote name='gops']Powiedź mi proszę czy ten implant coś dał ? widzisz jakąś różnice w zachowaniu psa ? Ja miałam zamiar mojego strzelić na jesień ale się wacham tylko z jednego powodu , gdzies przeczytałam że psy po implancie gorzej pracują a ja nie chciałabym stracić czegokolwiek z tego co z moim psem wypracowałam . Głównym powodem implantu są cieczki , mój pies robi sie wtedy agresywny , jednak stała kastracja nie wchodzi w gre .[/QUOTE] No ja miałam psa, który lubił się próbować z innymi, ale nie był agresywny. Ogon-szczota, irokez na dupsku i heja. Szczerze... ma mniejsze jajka, ok, ale jak jest cieczka w okolicy to na nowo mu się powiększają. Nie szuka miłości, ale jak przypadkowo trafi na siki to i tak je liże z tym, że jak go zawołam to przychodzi, nie dopada się do nich jak Reksio do szynki. Znaczy teren w okresie cieczek jak przed implantem, ale to akurat nie za bardzo mi przeszkadza. Na wystawie była suka przed/w trakcie/po cieczce i zainteresował się nią na początku - wsadził łeb w wiadome miejsce, ale to tyle. Naprawdę jest niebo i ziemia w porównaniu do tego co działo się przed implantem... Co do pracy to u nas jest tak samo jak było. Taki sam stopień nakręcenia, może bardziej się skupia, bo siuśki go nie rozpraszają. Jest też bardziej chętny do pracy na żarełko itd. Na każdego psa jednak działa to zupełnie inaczej. Gdzieś czytałam, że w przypadku mocno agresywnych psów nie zaleca się implantu, bo przez pierwsze 4-6 tygodni pies będzie miał humorki. U agresywnego psa agresja może nasilić się jeszcze bardziej i tak naprawdę nie jest wiadome czy zniknie w późniejszym, już właściwym okresie działania. Pies znajomej też w tej chwili jest na implancie, też whippet. Już miesiąc, teoretycznie jeszcze dwa tygodnie do pełnego działania, no ale pies ma humorki dość skrajne.
  15. Implant - kastracja chemiczna (czy "farmakologiczna"). Słyszałam, że to trochę nie fair, że wystawiam psa na implancie, ale zawsze odpowiadam, że jeśli można wystawiać sterylizowane suki a kastrowanych psów już nie (bo nie wiadomo czy miał stwierdzone wnętrstwo) to co za problem robi mój pies? Kastrat? Nie. Jajka ma? Ma. Widać, że ma oba na pierwszy rzut oka. Po prostu są trochę mniejsze. Byłam dzisiaj na treningu coursingowym u hodowcy ojca Ejdenika. I co do wystawiania psów - zrobię jak mi wszyscy radzili. W niedzielę jedziemy zrobić licencję coursingową i we wrześniu, w Ostródzie od razu zawody. Później Warszawa itd. Chodzi o to, żeby uzyskać certyfikat użytkowości i wystawiać go po prostu w klasie użytkowej. Tam większość wad jest uważanych za zalety. Chodzi mi np. o płytką klatkę piersiową czy o to, że pies jest chudy i umięśniony. Wielu sędziów inaczej patrzy na psy w klasie użytkowej... No i mam krótki filmik z biegu z tatą Ejdenika :) [video=youtube;QWFO6Enc1l4]https://www.youtube.com/watch?v=QWFO6Enc1l4&feature=youtu.be[/video] Zacięta menda z pręguska :loveu: Baaaardzo cieszy mnie wynik dzisiejszego treningu. Zaznaczę, że to był jego drugi. Na pierwszym nie rozumiał kompletnie o co chodzi i przyznam, że byłam nieco zdemotywowana ;)
  16. Nieee, to norma ;)
  17. Czo ta Pańcia. [img]https://lh4.googleusercontent.com/R81eD0uYEfa4Wgit0Jds2m0lVnSLRcgrbdIs3AqlS20=w1000-h666-no[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/g7Q4XeO4baIi2JVGt6e4Cqb2tyZD-LWJtp4DHS0bDAo=w1000-h667-no[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-UnyMdGWP2Gw/U_Idqkr_1VI/AAAAAAAABbU/shIZ4en7hA4/w1000-h667-no/IMG_5858.png[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/ech6BN083HtYZeDsSpAkBmzWSfwlNT-P767lGGgjiLU=w1000-h665-no[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-sBqBiFzQoRo/U_Id08vsVsI/AAAAAAAABbs/q62CjxUOtwE/w1000-h665-no/IMG_5868.png[/img]
  18. Chciałabym, żeby ta samokontrola przenosiła się na wszystko inne :P Żeby potrafił się powstrzymać np. od zrywu za sarną, czy do prowokującego go pieseczka... No niestety, nie można mieć wszystkiego :grins: Nie było mnie, bo przeżywałam życiowe rozterki :diabloti: Zrezygnowaliśmy z zawodów agility, bo stwierdziłam, że 90zł za jeden dzień mi się nie opłaca (+ zmienili sędziego na hardkora, więc podziękowałam, bo my bez przygotowania). A w niedzielę 24 szykujemy się na coursing - Młody będzie puszczony tylko w pokazowym biegu. Licencja czeka nas we wrześniu, a w przyszłym roku już normalne zawody :D Byliśmy za to na wystawie w Toruniu, o czym zaraz napiszę. Najpierw chciałam napisać więcej o implancie, bo od pewnego czasu zaczęłam zauważać nieco więcej efektów ubocznych. Nie kojarzę, żebym tutaj o tym pisała. Na pewno wspominałam coś o nieco mniejszej pewności siebie? Nie podczołguje się do piesków, ale zrobił się strasznie uległy. Do znajomych oczywiście, bo z obcymi jest tak jak było. Wczoraj o 8 wyjechaliśmy z domu, o 10 byliśmy na miejscu wystawy i dopiero o 15:40 wyjechaliśmy do domu. To prawie 6 godzin w hałasie, w tłumie, w zbiorowisku psów, które pragną się dobrać do tyłka... Czemu o tym piszę? Bo pojawiło się kilka dziwnych zachowań u Ejdena i staram się znaleźć wytłumaczenie. Moja teoria brzmi, że dawno nie był na wystawie (ostatni raz jak miał 8 miesięcy) i nigdy na tak długo. Pierwsza sytuacja była właśnie pod koniec, jak już szykowaliśmy się do domu. Siedziałam jeszcze ze znajomymi, Ejden przy mnie i podeszli ludzie. Dwie kobiety, starsza i młodsza. Pytają czy to chart, czy można pogłaskać itd, więc mówię Ejdenowi "przywitaj się". Zerowa reakcja, gdzie na niego ta komenda działa jak "wyzwól swojego pie#dolca!". Podszedł do nich z ogonem pod dupskiem i zaraz schował się za mną. Pokazał, że nie chce kontaktu, rozumiem, mógł mieć dość. Ale czemu poinformował o tym w TAKI sposób? Druga sytuacja, zaraz po tej. Po pożegnaniu ze znajomymi, poszłam na stoiska, żeby kupić kilka smrodków. No i stały za nami dwa amstaffy. Nie widziałam tego, kupowałam coś, ale słyszałam warknięcie i kolesia: "nonono weź go już, bo zaraz się pogryzą" i tutaj nastąpiła pyskówka Ejdena - zapluty ryj, jazgot, zęby na wierzchu: "odpie#dol się ode mnie". Trzecia sytuacja. Wracałam ze smrodami, pakuję kennel, była jakoś 15:30, bo zaczęły się finały. Ringi więc zwinięte, został sam honorowy, dużo miejsca... i facetowi nawiał saluki. Samiec. Podbiegł do Ejdena, wita się i sru - na niego, żeby pogwałcić. Normalnie Ejden burczy i pokazuje zęby. Tutaj tego nie było, było od razu odwinięcie się z zębami, saluk dostał w ryj i przestał. Dlatego uważam, że to już po prostu zmęczenie psychiczne, miał dość, stał się drażliwy. Działanie implantu, wpływ na niego z kolei było widać na treningu coursingowym. Bieg w parze - Ejden z boku, puszcza psa przodem: "czy aby na pewno nie wchodzę ci w drogę? Biegaj, ja sobie będę z boku". Jutro mamy kolejny trening coursingowy, jestem ciekawa czy to faktycznie implant, czy jego brak doświadczenia. Na flyballu nie ma czegoś takiego, a zaczęliśmy mijanki już na drugim treningu. Biegi równoległe - bez problemu. Może on nie czuje tego wabika jeszcze, nie jara go to aż w takim stopniu. Zobaczymy ;) No, to co do samej wystawy... Pewnie większość widziała wynik na fejsbuczku, ale tam nie mogę napisać wszystkiego :evil_lol: Sędziowała kobitka, która hoduje borzoje. Wahałam się czy do niej się zgłosić, ale jako rekompensatę za przegapienie wystawy na ślunsku postanowiłam, że zaczniemy swój debiut w klasie otwartej właśnie od wystawy, gdzie wiem, że nie będzie dużo psów, konkurencji. Zacznę może od opisu: "Doskonale umięśniony pies o suchych wydatnych mięśniach. Wyraźnie zaokrąglona czaszka. Poprawne, niezbyt głębokie kątowanie". Krótki, mocno średni i trochę się zawiodłam akurat, zwłaszcza, że nie mówiła o nim źle, ba, mówiła DUŻO. Pierwsze co się rzuciło to oczywiście dyskryminacja użytków ;) Plusem jest to, że sędzia mówiła o tym otwarcie, że nie przepada za psami w typie użytkowym i na wstępie chciała mu dać ocenę bdb. Później jednak stwierdziła, że "jak na psa użytkowego jest wyjątkowo poprawny", więc dostaliśmy doskonałą, BOSa, ale bez CWC. CWC nie dała ze względu na "zaokrągloną głowę" - tutaj ma akurat racje. Jedyne co mnie trochę boli to fakt, że brzydsze od niego SHOWY robią Ch.PL, bo są showami. Według mnie whippet wyścigowy powinien mieć poprawny eksterier, wyglądać jak whippet. A whippet showowy powinien zachowywać swoją użytkowość. Smuci mnie, że niewielu CHCE to pogodzić. Dotarło do mnie, że skrajność w żadnym z tych dwóch wypadków nie jest dobra dla rasy i pewnie jakbym sprowadzała sukę wyścigową to taką, która uzupełniłaby wady eksterierowe Ejdena na tyle, na ile by mogła (czyli głównie głowa, kąty przednich łap według mnie nie są aż tak ważne). Do tego charakter, super charakter. Fotencje: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/4hz4ddk3rwClkF3UXlQYrQCqY8jWa_mufw6cCCcYijk=w1000-h667-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/TqKBTPi-vdqeLdEcTGxoejq5T2-9NGWNYJS-p9wMz0A=w1000-h667-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ptrVMjtKsIk/U_IeDamyhPI/AAAAAAAABcE/G5JVliVbnnY/w1000-h666-no/IMG_5992.png[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/5ehHcIWS-u5_WJoUHRwgm25yP4ap8mIfdXs9P24SNdI=w569-h853-no[/IMG] Zaznaczę, że tak wysoko noszony ogon jest oczywiście wadą u whippeta... :roll:
  19. Petycja to zawsze coś... nie ma gwarancji, że ona pomoże znacznie, ale istnieje malutka iskierka nadziei, że COŚ wniesie. Psy jak są tak są... W klatkach, w pomieszczeniach, bez wody, bez spacerów. Zupełnie zniszczone psychicznie... Ja szczerze mówiąc mam w nosie czy pójdzie siedzieć, czy dostanie karę pieniężną. Chcę żeby te psy zostały w końcu odebrane. Wszystkie... Ciężko im będzie znaleźć dom, ciężko będzie wyprowadzić na prostą (o ile w ogóle się da), ale to lepsze niż siedzenie tam...
  20. Na zawodach agilitowych prawdopodobnie ;) Nie wystawiamy się :P
  21. Na FB wlasnie wysłałam xD Nieee, grupowe zamówienie z Czech. Właśnie dlatego, że bym się nie doczekała z prodoga... jakiś syf mają z tymi kamizelkami, przeliczyli chyba swoje możliwości :/
  22. [quote name='marta1624']Gezowa długą czy krótką kamizelkę? ;)[/QUOTE] Długą :P [quote name='Dioranne']Zamawiaj! Z wysyłką wprawdzie różnie bywa, ale warto czekać. Plus jeśli komplet jest już zrobiony to i szybciej powinien przyjść. ;-) Z resztą do borderka masz jeszcze dużo czasu, więc przesyłka na pewno zdąży dojść. :evil_lol:[/QUOTE] Taaak, ale chciałam jeszcze dla Młodego smycz plecioną, a nawet nie znam ceny. Nie odpowiadają mi od kilku dni, soł... :diabloti:
  23. Ja widzę rudzielce tylko w pomarańczu, zieleni i żółci :D :D Ale róż zawsze ładnie podkreśla urodę dziewczynki... ... i tu tak poza tematem, muszę się przyznać że zamówiłam Ejdenkowi fioletową kamizelkę chłodzącą (wygląda jak różowa) :mdleje: btw. Zastanawiam się czy zamówić z DS komplet, ale podobno różnie tam z wysyłką... [URL]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/v/t1.0-9/q71/s720x720/1380026_629374780478090_489452513_n.jpg?oh=c03d5fd456aa5c978d5f806fc359e9cb&oe=544D7329&__gda__=1415104682_44a41355828202531fc48544f7ea4f7e[/URL] <- widzę w tym borderka :loveu:
  24. Nie wypalił :diabloti::diabloti::evil_lol:
  25. [quote name='gops']O bosz biedny pies ! Do czego Ty go zmuszasz ! Żeby tak trzymać kiełbase i nie móc jej zjeść ? SADYSTKA ŻARCIK Zawsze się zastanawiam czy te psy które tak pięknie trzymają kiełbaski i inne parówki to są psy mało żarte ? czy da się nauczyć tego psiego żarłoka który zjada wszystko co jest jadalne w mgnieniu oka ? Pfff, Ejdenko jest mega żarty :diabloti: Ale o tym niżej :D [quote name='dog193']Też się zastanawiam nad numerem z kiełbasą :-D Bo kurde jesli ja nie pozwolę psu czegoś zjeść, to on automatycznie to wypluwa/nie bierze do ryja, nie wiem z jakiej strony miałabym tą sztuczkę ugryźć :-D Jakbym mu bdała komendę na złapanie, to jak amen w pacierzu by to ugryzł, jakbym mu zabroniła tego zeżreć to po prostu by wypluł. Wyższa szkoła jazdy :-D No u nas to po prostu whippet... :evil_lol: On ma takie jazdy, że zanim coś zje to to liże i liże i liże... albo się tym bawi... Na początku swojego młodzieńczego życia w ogóle nie ogarniał jak zjeść kiełbachę w całości :evil_lol: Taka ciotka ciotkowata... My wszystkie takie rzeczy na samokontrolę robimy :D Tak, robiłam zdjęcie stałką, pies jeszcze siedział kijowo, więc właziłam pod biurko z otwartą dłonią ze smakołykiem. Komedia :loveu: No a co do właśnie tej metody, to np. dzięki samokontroli ogarnął w końcu "susła", tą stójkę. Taka pierdoła, a nie ogarniał, że ma utrzymać przednią część ciała w powietrzu... Świadomość zadu to samo. Przecież w życiu pięknym nie wyszłoby mi takie zdjęcie: https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10475963_1500884876813965_8069092936418403752_o.jpg gdyby nie miał ogarniętej samokontroli :diabloti: Siedział tym dupskiem na drzewie chyba 2-3 minuty zanim koleżanka ogarnęła mój aparat... I właśnie takim przełomem było obi. On dzięki obi tak mocno sobie wbił to do łba, że bardzo ciężko wybić go z jakiejkolwiek czynności, w której bierze udział samokontrola. Także mogę powiedzieć, że jest to naszą mocną stroną :razz:
×
×
  • Create New...