-
Posts
1695 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gezowa
-
Haha, nie przesadzaj z zabawkami, u mnie większość kupionych nadal się kurzy :P Tylko wubba robi furorę :grins:
-
Tak z braku nowości kilka starych, jak miał jeszcze kła :lol: zapomniałam wstawić.
-
Mój smutny i nieszczęśliwy szczeniak przeżywa pierwsze chwile w więzieniu. Aż płacze: [klik] A tak serio to są zwolennicy i przeciwnicy klatek. Z tym, że przeciwnicy nie potrafią sensownie wytłumaczyć dlaczego klatka jest zła. Źle wprowadzona - tak, jak najbardziej, bo klatka to nie ma być miejsce, gdzie wpychasz psa jak staje się upierdliwy czy po prostu musisz wyjść i go zostawić, a że szkoda ci czasu na jakiekolwiek efekty (bo musi być teraz i natychmiast) - wciskasz go na siłę i dziwisz się, że klatka nie spełnia swojej roli. To widać na skalę masową na wystawach chociażby. Jedne pieski posłusznie wejdą do klatek, a inne będą ją roznosić i się drzeć, albo nie będą chciały wejść w ogóle i widok wpychanego na siłę psa też zostaje w głowie i buduje taką, a nie inną opinię. W innym wątku pisałam o moim psie, który miał problemy z odpoczywaniem, ogólnie z pobudzeniem - chodził nabuzowany 24/7, ciągle znosił zabawki i ciągle chciał coś robić. Klatka nam w tym pomogła, ale początki były ciężkie. Wbiegał do niej, cieszył się, było super i pięknie... ale nie na treningu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: z mojej winy. Psy nie są głupie, wiedzą kiedy im się coś opłaca, a kiedy robimy ich w bambuko i tak samo było w tym przypadku. Zorientował się, że tylko na treningu kiedy wchodzi do klatki - zostawiam go i odchodzę. Ogólnie u sportowców klatka jest nierozłącznym elementem wszelkich zawodów czy seminariów. Ludzie ci w większości wiedzą jak stworzyć pozytywne skojarzenia psu, ale są też i tacy, którzy potwierdzają sobą i swoimi psami niesłuszną opinię: "klatka to zło". Pierwsze seminarium, pies totalnie nieprzygotowany, nie do końca ogarnięty z klatką wpychany na siłę i jęczący przez kilka godzin treningu. To nie jest fajne. I to kolejna kwestia. Po co sportowcom, prócz "trzymania" psa przez czas zawodów i innych eventów (żeby się nie wypalił, żeby się nie stresował przez atmosferę), klatka? Oczywistym jest, że jak pokażesz psu, że można inaczej spędzać czas to zachowuje się on zupełnie inaczej niż spokojny burasek na spokojnym spacerku z przeciętnym Kowalskim. Sportowe psy z reguły są bardziej pobudzone, łatwiej też się pobudzają i prócz motywacji człowiek musi je nauczyć też odpoczywania, żeby nie mieć tego co ja miałam - pracoholika uzależnionego od bodźców i adrenaliny. Stąd wszystkie te ćwiczenia na samokontrolę i klatka. Tak to wygląda u sportowych piesków, ale nie widzę powodu dla którego cała reszta nie mogłaby z tego korzystać. Jeśli mają potrzebę i wiedzą jak klatkę wprowadzić - dlaczego nie? Wystawy, zwłaszcza halowe (mówię o mega ciasnych jak chociażby Bydgoszcz czy Gdynia gdzie jest pies na psie) są bardzo stresujące dla młodych psów. Ogrom psów, szczekanie, każdy chce wsadzić nos w tyłek, inne zjeść, a tam człowiek ręce wyciąga i gniecie po głowie, a tam ktoś podepcze... Naprawdę nie wyobrażam sobie nie mieć klatki w takich warunkach (chociaż z reguły unikam aż takiej ciasnoty :D ).
-
Tak, totalna gejoza mi się wylęgła w domciu :evil_lol:
-
Taki tłuszczyk się wylewa z szelek :evil_lol:
-
Zważywszy na fakt, że mieszkam na przedmieściach i zawsze po deszczu mam niezłe bagno na drodze do terenów spacerowych to tak - nie kąpię moich psów codziennie, więc są brudne i śmierdzące :P I przez to na pewno nieszczęśliwe :D Zwłaszcza jak z zacieszem na ryjku wpakowują się do kałuży. Biedne psy. Zależy co dla kogo jest "dobrą kondycją". Na filmie w faktach kobieta mówi, że kość na kości, ale ja widziałam za grube psy (niektóre, tylko te, których zdjęcia wstawiał jakiś pan, że tak pięknie i ślicznie jest i pieski sobie biegają po zielonym, nienaruszonym ogrodzie), co wg. mnie jest spowodowane nie tylko dietą, ale brakiem ruchu. Bo gdzie i jak te psy mają biegać? Ale fakt, na plus jest, że te które widziałam nie są wcale zabiedzone. Pytanie jak z resztą, bo przecież widać, że A.N ma swoich kilka wybranych, a reszta po prostu jest. Nikt nie dba o ich stan psychiczny, o brak kontaktu z człowiekiem. Pytanie: po co robi mioty jak ma mnóstwo niesprzedanych szczeniaków? I to jest problem pojawiający się w wielu hodowlach. Po prostu tego nie rozumiem. Dla mnie jedyna słuszna pomoc w tej sprawie to odebranie psów... Wcześniej pisałam, że odebranie kilku nic nie zmieni, ale kto wie? Problem w tym, że kolekcjonerstwo to choroba. Nie ma pewności czy po odebraniu chociaż tych kilku sztuk nie wyprodukuje kolejnego miotu, który lukę zapełni. Innego wyjścia naprawdę nie widzę. Pisałam jak to wygląda z mojej (i nie tylko) perspektywy. Nie wyobrażam sobie wykładać własne pieniądze na to, żeby utrzymać JEJ stado, podczas kiedy ona wydaje pieniądze na kilka wystaw w miesiącu.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Bla, bla, bla - u Was też czytam ciągle to samo. "Trzeba pomóc, ale nie wiem jak, bo nie mam pomysłu i każę innym wymyślać coś mądrego", "dwie osoby są zazdrosne i nie mają zezwoleń na charta", "zaglądają do portfela, tak się nie robi" bla bla bla. Ile można? Hehehehe, co do kupy - po prostu to praktyczność sierści whippeciej ;) Wszystko się wykrusza. Niestety ma to swoje minusy - brak podszerstka... mimo tego P. N nie przeszkadza wyrzucać ich na zewnątrz, do "bardzo dużych" kojców :D A tak na poważnie - nie jestem z tych co to przy temperaturze 5 stopni ubierają psa w korzuch. Mój pierwszy whippet był ubierany dopiero jak było koło -15, a i tak na bieganie ubranko było zdejmowane. Mimo tego nie wyobrażam sobie trzymania whippeta na zewnątrz np. w taką pogodę jaką mamy dzisiaj w Gdańsku - niby tylko -4, ale wietrzycho wieje tak, że nawet mój grubaśny na zimę psiur trzęsie tyłkiem. A wystaczyłaby normalna ilość psów i regularne spacery... ;)
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ciężko, żeby sierść whippeta była posklejana - za przeproszeniem - gównem :grins: Dla mnie wystarczającym dowodem jest stan psychiczny tych psów. To samo co yoraski ;) W bloku mojej koleżanki mieszka sobie ogarnięta, młoda para z pieskiem od Pani N. Po dziś dzień borykają się z wieloma problemami na tle lękliwości, strachu. To nie socjal. To genetyka, a to mówi samo za siebie... I śmieszy mnie, ale trochę też smuci stwierdzenie, że "pieski na wystawach są w nią wpatrzone". Znowu zapytam - co z resztą piesków? Czemu ciągle przywołujecie do tablicy dwie osoby? Widziałyście wydarzenie na facebooku? Występy charciarzy w TV? Widzicie ilu ludzi chce wyrwać stamtąd psy? Nawet zza granicy? Znowu spotykam się z chorą sytuacją w świecie psiarzy, gdzie jak ktoś zauważa złe warunki czy nie za fajne traktowanie psa to na pewno zazdrości i chce się pozbyć konkurencji. Deja vu, miałam dokładnie to samo, kiedy zauważyłam lękliwą sukę (do tego stopnia, że sikała pod siebie na wystawie), po której wiem, że ma być miot i zwróciłam na to uwagę. Słyszałam, że zazdroszczę. Jakby było czego... Kolejna sprawa to sprawa samej hodowli. Nie twierdzę, że eksterierowo psy od Pani N. są brzydkie, bo ogólnie nie są. Ten typ kilka lat temu królował na każdej wystawie, o czym mówią tytuły i osiągnięcia psów. Teraz nastała nowa moda, Pani N. nie stanowi zagrożenia dla większości whippeciarzy, aczkolwiek wiem, że są tacy, którzy dla zasady by się jej pozbyli. Nie o to jednak mi chodzi. Zmierzam do sensu tworzenia kolejnych miotów po psach lękliwych. Eksterier jedna sprawa, ale co z tym, co widzieliśmy na filmach? Co z psami u prywatnych osób, które mają ogromne problemy ze strachem? Jak to ma poprawić rasę? I też pytałam kilka postów temu co macie na myśli, żeby jej pomóc? Odpowiedzi nie dostałam... Mi to trochę przypomina sprawę P. Antoniny, o której przecież jest głośno. Kobieta ma ponad 100 psów na posesji i nie chce ich oddać. Policja ani sąd nie reagują, bo ponoć nie ma podstaw - czy to znaczy, że kobieta jest niewinna? Po prostu bardzo kocha pieski i trzeba jej pomóc? Nie, pewnie też ludzie jej zazdroszczą "hodowli" kundelków i chcą je odebrać, żeby podbijać wystawy...
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Mamy epidemię kaszlu kennelowego i bałam się, zwłaszcza, że dwa znajome whippki już zachorowały. Ejden odporność ma ogólnie ok, ale przez implant, przez zmianę w życiu (szczeniak) dopadł go stres i tak jak przeziębił się w życiu dwa razy jako szczeniak, tak ostatnio (trzy tygodnie temu jakieś, zaraz na początku wzięcia szczeniaka) przeziębił się do tego stopnia, że zasikał mi cały pokój w nocy... Bałam się, z do domu przyniesie ten syf i będzie masakra. Ale dobrze, ze nie byłam, trzeba dać innym szanse :lol: Ja tylko wiem jak szkolić swoje, bo tłumaczyć nie umiem ni cholery :grins: Ale dziękuję, to miłe :) Mam kilka zdjęć na aparacie, ale dam je wieczorem/jutro. Ten post wykorzystam na temat poruszony przez kesencję (i w sumie do Ciebie głównie, bo planujesz whippeta). Będzie krótko, ale po dzisiejszym spacerze znowu wzięło mnie na porównanie obu psów - Kai'a i Ejdena w jego wieku. Nie ma to na celu udowadniania który pies jest lepszy, po prostu fascynuje mnie, że to jedna rasa a różnice w charakterze mogą być ogromne. Zacznę może od tego, że Ejden jako szczeniak nie gonił mi innych psów. W sensie, nie miał tego - ponoć - typowego dla whippetów zachowania - polowania na psy. Biegania, podgryzania. Za to bardzo głośno szczekał nad uchem i prowokował do gonitwy. Kai z kolei jest małym zwyrolem i dzisiaj papi pierwszy raz dostał porządne zjebki. Gonić Ejdena mu pozwalałam od początku, no bo biega za nim, burczy, ale jest ok. Dzisiejszy wynik spaceru to 3/4 straconego kła (mleczaka oczywiście) i lekko naruszona, Ejdenowa skóra (ma rozcięte, zdarte, ale powierzchownie i bardzo mało, nic tam się nie dzieje). Szczeniak tak się wkręcił, że po prostu go dziabnął. Gdyby nie to, że mlaskał to bym się tak szybko nie zorientowała, że coś jest nie tak. Ani jeden, ani drugi nie pisnął. Druga próba polowania była już ostatnią, myślę, że lekcję zapamiętał, bo wyraziłam się dość jasno...
-
Spory, spory, w środę na ostatnie szczepienie to gnojka zważę, ale na oko koło 5,5-6kg :D A jeszcze niedawno ważył 3,5kg i bałam się, że go zgniotę... Haha, titanie u whippeta to podstawa. Czasami Ejden sprawia wrażenie jakby mu to wisiało, że jest "titititit dobry pies", ale on jest tak skupiony na tym co robi, że cieszy się dopiero na koniec :lol: A co do Ejdena-sierotki to u niego jest to mina w stylu: "Boże, ale chcę wpieprzyć temu gnojowi, dlaczego nie mogę? Pańcia nakrzyczy... ale ja tak chcę... :( " :grins: Kolejna porcja filmów! [video]http://youtu.be/oGp-wg1xXUU[/video] [video]http://youtu.be/X16qdwBv0fc[/video] I żeby nie było, że Ejdena nie kocham i nic z nim już nie robię :evil_lol: Tak na pokaz, trzeba pozory zachować :D https://www.youtube.com/watch?v=_KWDCizD7sA&feature=youtu.be
-
No i robisz to co uważasz za słuszne. Mam tylko nadzieję, że niedługo doczekamy się końca sprawy, bo naprawdę jest to już męczące dla wszystkich.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
No mi mała gnojówka już się zaczęła na obroży dusić, a że nie przewidziałam aż takiej różnicy w obwodzie szyi (wszystkie szersze są dla niego za duże nawet na minimalnej regulacji) to sobie będzie hasał chwilę w szelkach :P Brak zdjęć rekompensuję dwoma filmikami: [video]https://www.youtube.com/watch?v=ZgmODvAB-40&list=UUg_gUL-LkaUFVYWKRQ4ixOg[/video] [video]https://www.youtube.com/watch?v=O4RQ0zOPqUE&list=UUg_gUL-LkaUFVYWKRQ4ixOg[/video] Pierwsze próby ustawiania w statyce też były. Dzieciak ma pewne dobre cechy, ale na tę chwilę pod względem eksterieru Ejden jest ładniejszy :P : https://www.youtube.com/watch?v=kLUZRzyIOug&list=UUg_gUL-LkaUFVYWKRQ4ixOg
-
Przeważnie jak pies idzie do adopcji to jest kastrowany/sterylizowany, więc raczej słabo go wykorzystywać do "trzepania kasy"... Nie z tym przydomkiem i charakterem, niestety. I macie racje - przykre jest to, że ta sprawa tak długo się toczy. Sęk w tym, że to nie żadna prywatna wojna... Wy o kasie - ja o psach. I tak można temat ciągnąć, ale jeśli tak bardzo bronicie Agnieszki - wpadnijcie raz na niezapowiedzianą wizytę "na herbatkę". Tak żeby nie mogła się przygotować na odwiedziny i powypuszczać piesków z klatek do "zagrody"...
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Różnica jest taka, że zdjęcia psów na podusiach można łatwo zrobić. To co widzieliśmy na filmie raczej nie. Wierzysz w to, że "pan, który ma niejedno za uszami" doprowadził psy do takiego stanu psychicznego i fizycznego? Że poupychał psy w klatkach, a te, które były luzem w pomieszczeniu - szczuł kijem, żeby bały się podejść? Rozumiem o co Ci chodzi - ja też nie wierzę w 100% w intencje wszystkich ludzi zaangażowanych w sprawę, bo ewidentnie widzę, że A.N swoimi psami może im szkodzić. Ale wiem co widzę i co widziałam na wystawie. Dla mnie to nie jest normalne i jako osoba empatyczna powiem szczerze - żal mi jej. Problem w tym, że robi z siebie ofiarę, ale psów dobrowolnie nie odda. Dlaczego? Bo udowodniłaby tym, że mają racje? Przecież kobieta sobie ewidentnie nie radzi. Na filmie widać zniszczone psychicznie psy, jeden chyba nawet miał coś z zadem, bo bardzo dziwnie się poruszał. Takie zachowanie nie jest normalne, nawet jak na whippeta, który jako chart może być nieufny. One są PRZERAŻONE. Jakby pierwszy raz w życiu widziały innego człowieka. Widzisz, że psy patrzą w nią jak w obrazek. Które? Bo jeździ ciągle z tymi samymi, wybranymi, co widać po rozpisce, którą wkleiłam wcześniej. Co z resztą? No przepraszam, ale jak ktoś jeździ po całej Polsce na wystawy dwudniowe to musi gdzieś spać, nie wspominając o samym przewozie psów i siebie. Często taka kwota przekracza worek karmy, którą dostaje się w nagrodę na wystawie ;) Ledwo znam osoby, które aktywnie udzielają się w tej sprawie. Kojarzę jedynie z wystaw, po psach. Pisałam nieco wyżej, że nie jestem na tyle naiwną osobą, żeby ślepo wierzyć w intencje wystawców i innych hodowców, bo nie urodziłam się wczoraj i sama zresztą doświadczyłam swego rodzaju nagonki. Nie na taką skalę, skąd, ale piętno nosiłam długi czas, bo stałam się niewygodna i widziałam rzeczy, których nie powinnam zobaczyć. Powtórzę raz jeszcze - mi kobieta sama w sobie nie przeszkadza, ale ewidentnie się zagubiła. Mam przykład u znajomych jak szybko postepuje takie chore kolekcjonerstwo psów (bo sprawić sobie cztery psy w ciągu półtora roku nie jest dla mnie normalne). Przyda jej się pomoc - jasne. Ale nie taka, w której wszyscy składają się, żeby utrzymywać jej hodowlę podczas kiedy ona nadal będzie jeździć po wystawach i produkować kolejne mioty. Oczywiście, że był. Dlaczego nie? Jeśli nikt nie ma nic do ukrycia to i te ponad 20 sztuk pokaże. Znam przynajmniej kilka hodowli (już nie whippecich), gdzie jest kilka ras hodowanych, albo są w posiadaniu i ich liczba jest bliska 20. Chętnie zapraszają do siebie gości, ba, jedna hodowla o której mówię organizuje u siebie zawody i seminaria. Psy są zadbane, dom duży, mają zapewniony ruch i hodowla cieszy się naprawdę dobrą reputacją. Da się, oczywiście. Ale trzeba wiedzieć na ile można sobie pozwolić, o czym przecież wcześniej pisałam...
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Nie wiem isabelle czy zwróciłaś uwagę, że interwencja z kwietnia tego roku pokazuje pierwszy raz tak naprawdę DOKŁADNIE co tam jest. Wcześniej były tylko pojedyncze zdjęcia kogoś, kto zrobił nie wiem na jakich warunkach i czy w ogóle P. Agnieszka o tym wiedziała. O ile dobrze mówię... Ile trzeba mieć czasu na to? Niewiele. http://www.whippety.topcharty.net/index.htm - mamy wygodę, że mamy Polską bazę whippetów i wszystkie wyniki i psy są tam wpisane. Takie zabójcze 5 minut na to poświęciłam. Acha, rozumiem, że interwencja to była na pokaz, tak? Macie swoje racje - ja mam swoje. Widziałam kobietę nie raz i dwa na wystawach i nie - nie jestem dla niej żadną konkurencją, ani ona dla mnie, bo mam psy po użytkach i zupełnie inne priorytety. Jedyne co by mnie satysfakcjonowało to wyrwanie biednych psów stamtąd. Chociaż pewnie zaraz dowiem się, że jak mam brzydkie psy to chcę wziąć jej interchampiona, żeby poczuć się spełniona na wystawach :grins: Ale z jednym się zgodzę w 100% - wypadałoby posprawdzać warunki i zezwolenia u reszty, bo niestety nie każdy ma, a hodowle rozwijają się w bardzo dobrym kierunku i jest mi znana przynajmniej jedna sprawa posiadania dużej ilości psów na małej powierzchni z tą różnicą, że psy są zadbane. Niestety prawda jest taka, że trzepanie po kilka miotów rocznie w jednej hodowli powoduje, że whippety z roku na rok stają się coraz bardziej popularną rasą, czego efekty widać niestety w postaci oddawanych/sprzedawanych psów od osób prywatnych oraz... bezpapierowych miotów.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
O ile się nie mylę to zdjęcia pochodzące od osób prywatnych są robione z posesji sąsiada ;) Z reguły jej nie ma. Jeździ po wystawach z wybranymi psami, bo trzepać tytuły trzeba, ale psom do michy wrzucić coś to już nie. Edit: wystarczy przejrzeć spis wystawców. Pani N. była na około 30 wystawach w tym roku. W całej Polsce. Ciągle z dwoma, ewentualnie trzema tymi samymi psami. A reszta siedzi w klatkach, bez wody i jedzenia ;)
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Należałoby się tym zająć :) Ale niektórzy wolą pomagać biednym kobietom w potrzebie... Tutaj nawet wzięcie części psów nic nie da, bo powtarzam - ta Pani nie widzi nic złego w robieniu kolejnych miotów, a zamiast nich mogłaby poprawić warunki bytowe obecnych psów. Żyje skromnie, ok. To nie grzech. Ale znam kilku hodowców whippetów, którzy też skromnie żyją, mają po kilka psów, ale WSZYSTKIE SĄ ZADBANE. Przebadane, karmione, kochane. Jakoś potrafią dostosować liczbę psów i miotów do warunków mieszkaniowych, czasu i pieniędzy.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Znaleźc domy - w jaki sposób? Kupując je od niej? Wystarczy pomyśleć DLACZEGO ma tyle młodych psów. NIKT ich nie chce, bo NIKT nie chce wspierać tego chorego mechanizmu. PO CO robi kolejne mioty, skoro ma nadmiar psów? No po co? Nie znam kobiety, ale przeraża mnie, że ona nie widzi zupełnie nic złego w tym co robi. Chore kolekcjonerstwo.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Taa, biedna kobieta... A psy to niech sobie są, bo ona biedna... Może jeszcze będziemy ją utrzymywać?
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Jej przydomek jest znany poza granicami nie z ładnych psów, ale z warunków jakie tam panują ;) Nie, to zdecydowanie nie jest najlepsza hodowla w Polsce. Była kilka lat temu. I dziwi mnie, że ktoś nadal może myśleć, że to tylko akcja kierowana zazdrością, a nie dobrem psów. Kilka zdjęć: https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t31.0-8/10750089_10152391832411498_608792665327069913_o.jpg https://scontent-b-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/10271385_10152391832691498_872154694847924952_o.jpg https://scontent-b-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t31.0-8/1956807_10152391832756498_2495236635305227211_o.jpg W gratisie filmik z idealnie pokazanym zachowaniem psów: https://www.facebook.com/video.php?v=10152391861766498 Jeśli to są te dobre warunki to nie mamy o czym rozmawiać. Nie mam hodowli psów. Mam whippeta, od niedawna dwa. I jest mi cholernie przykro, że taka sprawa ma miejsce w "mojej" rasie. Jest mi cholernie żal tych psów, bo nawet jeśli je odbiorą - one psychicznie nie będą nigdy do naprawienia w 100%. Miałam okazję poznać kilka psów z tej hodowli (u innych właścicieli) i nawet whippet z bardzo słabym socjalem nie zachowuje się W TEN sposób... Pies, który boi się życia. Okropne.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Prawda jest taka, że skończyłam ten filmik tylko dlatego, że szykuję się do czyszczenia komputra i żal mi było tego co nagrałam :lol: kesencja, półzaciskowa (bo o tą mi chodziło, a nie o zacisk - zapędziłam się :lol: ) jak i martingale muszą przede wszystkim być odpowiednio dopasowane (jest regulacja, więc bez obawy). Jak obroża się zaciska to powinna idealnie dotykać szyi, a nie dusić psa. Ma po prostu uniemożliwiać wyślizgnięcie się psa, chociaż przez nieuwagę to i z takiej obroży wyjdzie ;) To samo z szelkami. Znam trochę whippetów, które muszą mieć specjalne "antyucieczkowe" (jak guardy, ale z dodatkowym paskiem), z norweskich chyba wychodzi im się najłatwiej. Ale mówię - ja mam dziwnego psa i ani razu mi nie wyszedł, a i tak na wszelki wypadek na coursingu jest prowadzony w szelkach i obroży :lol:
-
Dobrze, że nie tylko ja zaczynałam jako: "ale okropny pies" :evil_lol:
-
(nie komentujcie proszę mojej miny :grins: ) No i... FILMIK. TAK! MAM FILMIK! W KOŃCU! [video]https://www.youtube.com/watch?v=0QJPpGPPjBw&list=UUg_gUL-LkaUFVYWKRQ4ixOg&spfreload=10[/video] Dobranoc :evil_lol:
-
Chyba zacznę po prostu emotki usuwać z postów, haha... nie będę dzielić na milion dwieście, bo jest limit emotek :lmaa: Pffff, wy możecie być "drugim najlepszym duetem na Dogo"! Nie no, bardzo dobrze, że zezwolenie jest wymagane na psa w typie. Problem w tym, że to miało ograniczyć kłusoli... a prawda jest taka, że ten kto nie chce i nie potrzebuje - nie wyrobi zezwolenia, a psy będzie trzymać w stodole, w sianie, żeby sąsiad nie zakablował ;) A to jest już w ogóle głupota i krzywda, bo dużo więcej osób wie o zezwoleniu niż nam się wydaje... I nie wezmą umyślnie takiego psa, bo gdzieś zasłyszeli, że trzeba na to papierek. A piesek w niczym charta nie przypomina, ale musieli go podciągnąć pod jakąś rasę, bo szybciej domek znajdą... Taaa. Ja tez już nie, niestety... Widocznie linki wygasły, a nie mam ich już na komputerze :/ W takim razie powodzenia :grins: Pff, ja mogę mieć nawet cztery whippety, kto mi zabroni! :evil_lol: Co do obroży to z firm handmade szerokość 3cm (bo 4 to będzie kołnierz, ja dla Ejdena nawet 4 nie mam, bo ma krótką szyję i wygląda w tym okropnie), ale wydaje mi się, że to jak będzie miał koło 3-4 miesięcy... Kaia zmierzyłam przed momentem i za uszami ma 21 (ale ma dużo skóry, a że spał to pewnie też nie jest do końca wiarygodne) i jemu na początek tak jak Ejdenowi zresztą, kupiłam zwykłą, cienką obrożę (chociaż w sumie Kai dostał prezent od "chrzestnej" :evil_lol: ), bo je serio wymieniasz co chwila... Ja jestem zła i mały będzie nosił wszystko po Ejdenie póki nie osiągnie wieku 6ciu miesięcy, gdzie mniej więcej będzie jak dorosły whippet. Według mnie nie ma sensu brać z ogromną regulacją, bo prawdopodobnie Wasza pierwsza obroża będzie zaciskowa albo martingale... charty mają tendencje do wychodzenia z obroży. Ejden jest pod tym względem niezwykły i nigdy nie wylazł ;) W końcu mam siłę do wrzucenia zdjęć!