-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by jaguska
-
U nas też po śniegu zostało tylko wspomnienie, tylko przymrozki poranne przyprawiają Mimi i Psotkę o dygoty. Dzisiaj to JA budziłam psy, łącznie z Mimi, niewiarygodne! Cóż, trzeba przyznać że Mimi jest niezłą bałaganiarą, ale ja się z miotłą i odkurzaczem nie gniewam, więc...., niech sobie dziewczynka używa, bo gdzieś przecież energię która ją rozpiera musi rozładować. Sama jej produkuję śmieciowe zajęcia ;). Każda rolka z papieru czy ręcznika służy za kulę smakulę, a że potem trzeba sprzątać?;) Kocha kongi i inne chowacze smaczkowe. Ja też je kocham, bo wtedy jest cudny spokój w domu, tym bardziej że moje szybko się nudzą i zostawiają w kongach jakieś resztki, wtedy Mimisia zbiera je sobie wszystkie na kupkę i jest w raju ;) Miłej niedzieli
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
I skąd ja znam te widoki :)))), nikt się tak przytulać nie potrafi jak koty :))) Filcakowa jeśli wie gdzie jest stołówka to raczej będzie się trzymać tego terenu, może być bardziej wystraszona po akcji z lisem, bo jak taka zapadka metalowa łupnie wśród nocnej ciszy to człowiek by zawału dostał, a co dopiero kot będący gdzieś blisko. Trzeba jej dać więcej czasu. Nawet jak do budki nie wchodzi, to na pewno ma swój kącik, koty potrafią wynajdywać dobre miejsca, małe i ciepłe, do spania, wystarczy poobserwować domowe koty. Instynkt. No chyba że jest tak chory czy słaby że nie ma siły łapą ruszyć, jak mój Kopalniak, który glebnął w rowie pod drzewem i czekał na śmierć. Będzie dobrze. Miłej niedzieli -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Oooo jak mu dobrze, aż języczek pokazuje. Bidulek trafił do Ciebie i nic złego mu już nie grozi, skóra się zagoi, futerko odrośnie i będzie Mister Filcak :) Bianka chyba Twoją Łatkę usłyszała bo wczoraj w nocy też podśpiewywała :) Dobrej nocy, dużo głasków dla futerek, a co tam słychować u pani Filcakowej? -
Witaj Jolu. Duszek miał szczęście. Nie uwierzycie jak się to wszystko zaczęło. Zaczęło się od dziecka, małej dziewczynki, córeczki karmicielki :). Uparcie wierciła mamie dziurę w brzuchu żeby kotka zawieść do weta, tak wierciła, tak wierciła, aż wywierciła, dobre dziecko :))) I tak zawiozły Duszka do mojej wetki, był w takim stanie że w grę wchodziła eutanazja, ale moja wetka w tych sprawach wyrywna nie jest, wręcz przeciwnie. I tak się to zaczęło.
-
Olenko, myślę że na taką operację jaką przeszedł Duszek to nie jest wielka kwota, jak czytałam na psich wątkach ile kosztują operacje w dużych miastach to mi włosy dęba stawały i bałam się że będę musiała bazarkować do Wielkanocy żeby to zebrać, a tu taka miła niespodzianka. Ja wiem że kot jest mniejszy od psa, ale operacja na takim maluchu może być trudniejsza niż na sporym psiaku.
-
Powiem Ci Pokerku że ja też myślałam że będzie większy rachunek, a jeszcze karmicielka przeleciała ze skarbonką po znajomych i fajnie się zrobiło bo tylko 250 :), ale z drugiej strony, jakby na prowincji brali stawki wrocławskie czy warszawskie to kto by leczył zwierzaki?
-
Paragon już powiększyłam. Oki to schowam, to jest zszywanie przepony.
-
Nie nie Elu, na zastrzyki jeździmy do wetki, ja za wrażliwa jestem. To jest do dopyszcznego podawania, zawsze miałam z tym problemy i łapy podrapane do krwi, a tu cyk i gotowe. Tak podaję mu zawiesinę przeciwbólową. A może to Duszek taki grzeczny i łagodny? Moje łotry są okropne i rozpuszczone.
-
No ja taka zdolniach jestem, chciałam nie bić po oczach wrażliwców, ale się nie da. Informacje miałam w trakcie operowania, ale wcześniej nie chciałam jej wstawiać bo Duszkowi -na dwoje babka wróżyła-. Wstrząsająca dla mnie ta fota. I paragon. Duża fotka z operacji dla tych co chcą zobaczyć na co operowany był Duszek, tylko na pw. Szycie przepony.
-
Witamy sobotnio wszystkich Duszkowych znajomych i dobroczyńców. Jesteśmy po zastrzyku, Lox-coś podałam, super jest ten podajnik leku. Wreszcie znamy koszt zabiegu, z tym że dopłacić trzeba 250zł, więc może, może jakiś grosik zostanie na Dusiowym koncie, zobaczymy po rozliczeniu bazarków, a to by było super, bo za jakiś czas trzeba będzie Duszka odjajcyć. A jak nic nie zostanie, to zdążę jakiś bazarek wymodzić, bo odjajcanie dopiero jak się w brzusiu wszystko zagoi. Wszystkim w przychodni podoba się Imię Duszek :) i oczka Dusiowe wszystkim się podobają, i to że jest tulaśny, taki casanova z naszego Duszka :) Paragon, klik - Dla odważnych, po naciśnięciu miniaturki otworzy się większe zdjęcie - I na koniec, Połówkowy NJUS! Zaglądając przez szparę w drzwiach: -Iwonek, Iwonek, chodź tu szybko, coś się kotkowi stało, jakby go "nie było!"- Nooo ja zawał, na równe nogi, zaglądam do łazienki, a Duszek wyciągnięty na boczku, bez ruchu...........śpi jak zabity, no jakby go "nie było" ;)))
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
A czy Łatka jest słysząca? Bo moja Bianka tak drze japę, ale ona jest głucha i nie panuje nad głosem;), jak ją w nocy najdzie to też spać się nie da. -
Super njus poranny: jelitka pracują, poukładały się tam w środku jak trzeba i rano było koooo.... w życiu jeszcze nie cieszyłam się tak z kociej kupy Wczoraj Połówek poszedł do łazienki i słyszę -dzieeeelny z ciebie kotek, bardzo dzieeeeeelny kotek- Dobrego dnia.
-
Wróciliśmy od wetki, na razie wszystko ok. Zastrzyki podane, następny antybiotyk w sobotę, a ja mam jutro podać przciwbólowe Lox-coś do pysia, nie wiem czy dam radę. Nadal nie wiemy ile za tą operację, wetka obiecała dzisiaj capnąć gościa, zobaczymy. Karmicielka zrobiła zrzutkę wśród znajomych, jeszcze nie wiem ile zebrała, ale każdy grosik na wagę złota, to z pewnością pomoże w opłaceniu zabiegu, już się nie martwię :) Łańcuch dobrych serc zadziałał :) A Dusiaczek znowu mnie rozczulił, pierwszy raz przefyrtnął się z boczku na boczek przez plecki, niesamowite, a jaka ciekawość świata w oczach. Powrót Ducha ;)
-
....się rano wzruszyłam, podglądając przez szparę w drzwiach, zobaczyłam śpiącego Duszka, wyciągniętego, na boczku, jak prawdziwy kot. Piękny widok, wzruszający. Duszek do tej pory spał na siedząco lub pół-siedząco. Dobrego dnia wszystkim
-
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;) Okazało się że rzygacz uśmiercając ruter oddał mi przysługę, gdyż....okazało się, że właśnie skończyła mi się umowa promocyjna i rachunek podskoczył o 50zł na miesiąc. Nowa umowa podpisana, ruter wymienią mi w piątek i wszystko się dobrze skończyło. I jak tu się gniewać na koty? I nerwy mi trochę puściły bo Duszek trzyma pion, jest ok. Fajnie.
-
To jeszcze imionami polecę. Lewy róg od góry: Bianka, Krzyś, Kituś, Psotka, Myszkin Ciumka, Zuzia, Skarpetka, Majka, Ursus, Jeżynka, Yoshi, brakuje kotki Misi i oczywiście Duszka i Mimisi.
-
Takie właśnie dostałam wytyczne po łyżeczce, rozbełtane z łyżeczką wody, suchego zakaz do odwołania. A teraz na spokojnie pokażę Wam kompanię Duszkową, na zdjęciu brakuje jeszcze jednego kota, Mimisi i Duszka. Tak zwane wariatkowo
-
Duszek w domu, szczęśliwy. W lepszej kondycji niż przed operacją, ale wiadomo na razie na lekach. Jutro na 10 jedziemy na zascyki. Spójrzcie jaki zadowolony. Teraz na spokojnie mogę zająć się bazarkami :) Kosztów jeszcze nie znam bo nie było decydenta w lecznicy, jutro będę wiedziała.
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Imię uważam jest ok, Filcak, Filcuś, ładnie. Na pewno ładniej niż mój pierwszy schroniskowy kot, oddany przez właściciela, faceta, a całkowicie nie radzący sobie w schronisku, Skarpetka, właściciel popisał się pomysłowością, ale imię zostawiłam bo kotka reagowała na nie. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Co to za wirus? Podjęłyście słuszną decyzję, najpierw Ficuś niech nabierze siły do walki z chorobami. Ma ciepło,, ma pełną miskę i ręce do miziania, co mu więcej do szczęścia potrzeba. Jak ja łapałam dzikuny na klatkę do sterylek to zawsze te same się łapały, już załatwione. -
Witaj Aniu na Dogomanii Serdecznie dziękuję za wsparcie, paczka poleci jutro. Jestem bardzo ciekawa jak ocenisz Pułapkę. Zaglądnij czasem tu do nas
-
Z ciepłem ok, w łazience jest ogrzewanie podłogowe, wszystkie koty lubią łazienkę ;), tym bardziej że przed oknem łazienki, na rokitniku jest karmnik :)
-
Oważyłam się i zadzwoniłam. Dusio żyje, ma się lepiej, oddycha nieźle tym płuckiem, na razie wszystko się trzyma w środku, to szycie. Po południu wetka go przywiezie. Teraz muszę psi kamper przygotować, taki kennel tylko jak wielki transporter, zmieści mu się i kuweta i dywanik i miseczki, żeby mu nie przyszło do głowy wskakiwać na wysokości. Można się chyba tak bardzo ostrożnie cieszyć, jak myślicie?