-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by jaguska
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Szczęście i bogi spokój widać na pysiu, śliczny kocio. Dobrego dnia i zdrówka dla Filca. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Szkoda Filcuni :(, może się jeszcze pokaże. Jak dokarmiany kot znika to mi jakoś dobre scenariusze do głowy nie przychodzą, niestety. Rok temu taka sama wirpulka a może i starsza padła mi na amen. Trzeba przyznać że to były pralki nie do zdarcia :) Głaski dla kociaków. -
Dziękuję że zaglądacie do Duszka Duszek na razie jest kotem parterowym, jeszcze nie wie że koty potrafią się wspinać i skakać, a ja go nie uświadamiam, bo podobno takie sprawy z przeponą zrastają się bardzo powoli, więc lepiej nie kusić losu. Jutro mam się zdzwonić z wetką i ustalimy termin odjajczenia. Bidulek nadal odizolowany, moje koty nie chcą go zaakceptować, jak nic się nie będzie zmieniało, to trzeba będzie Dusiowi szukać domku, bo w miejsce skąd przyszedł wrócić nie może, mimo że takie było pierwotne założenie. Apetyt mu dopisuje, mizianko bardzo lubi, jest bardzo grzecznym i spokojnym (na razie) koteckiem.
-
Nie wiem co to było, może jaszczomp;) ...o żesz...znowu przyleciał, ewidentnie poluje u mnie na malizny w karmnikach, przestaje mi się to podobać, muszę coś wykombinować, zaczyna mnie wkurzać to ptaszysko, na razie nie złapał żadnego ptaszka, przynajmniej ja nie widziałam, ale je gania, wredny dziób, przy karmnikach najłatwiej, Elu, wiosną, wieloletnie najlepiej, zimujące w gruncie
-
To, to na pewno :), ja jestem ciut młodsza ale bym rady nie dała. Oby, moje babuszki jakoś odwrotnie miały, może dlatego że baby;))) Życzę dziadziowi jak najlepiej, zresztą pewnie w umowie zawrzecie warunek ewentualnego powrotu dziadzia w razie gdyby pani jednak rady nie dawała i jakieś wizyty po adopcyjne. Trzymam kciuki.
-
Dzień dobry niedzielnie. Wieje u nas okrutnie, ale mrozu nie ma, śniegu też nie widać. Mimisia na porannym spacerze małpiego rozumu dostawała, skakała, kicała, ganiała, warczała i wszystko co pies potrafi i nie potrafi. Po powrocie padła i nie ma psa. O matko aż mnie zatknęło, mam za oknem tu gdzie piję kawę, w jadalni, trzy karmniki i inne ptasie smakołyki, zawsze rano Połówek uzupełnia ptaszkom jedzonko. Piszę do Was i spoglądam za okno na ptaszorki, patrzę sobie patrzę, a tu nagle łuuuup coś spadło, otrzepało się i siedzi...........patrzę i oczom nie wierzę sokół chyba, bo na myszołowa za duży, a może jeszcze coś innego to było, piękny, posiedział i poleciał, a ja oczywiście pod ręką ani aparatu ani telefonu, chyba seeee przykleję do ręki taśmą klejącą. Tak wystraszył ptaszki że teraz nie chcą wrócić, dobrze że żadnego nie dorwał, też sobie znalazł teren łowiecki skubany. Niesamowite przeżycie, na wyciągnięcie ręki, że myszy pod karmik podchodzą i się pasą razem z wróblami to wiem, ale ptak drapieżny??? Teraz ani pół ptaszka nie widać :( Elu, kopalnię skarbów mamy w ogrodach, ja w zasadzie w ogóle już nie piję czarnej herbaty, jak już to zieloną czy białą. Piję herbaty z tego co mam w ogrodzie, wiem jak było przygotowane, w jakich warunkach rosło, że czyste i bez chemicznych dodatków. Tą herbatkę koniecznie w przyszłym roku zrób, niestety tylko w maju/czerwcu można pozyskać surowiec. Herbatka z lilaka, naszego popularnego bzu :) "Płaska łyżeczka na filiżankę napoju daje bursztynowy napar o charakterystycznym posmaku karmelu, bez goryczy. Herbatka zawiera garbniki w ilości zbliżonej do klasycznych, czarnych herbat chińskich. Nie zawiera teiny. Poprawia trawienie, relaksuje i co najważniejsze – reperuje wątrobę. Zawarta w lilaku syringina to aktywny składnik biochemiczny o udowodnionym działaniu hepaprotekcyjnym, czyli ochronnym na miąższ wątroby. Syringina ma też wielki potencjał leczniczy i polecana jest nawet przy marskości wątroby."http://www.herbiness.com/herbatka-z-kwiatka-czyli-karmelowy-smak-lilaka/ Dobrej niedzieli :)))
-
U nas na razie nie pada. Mimisia do spacerków zawsze chętna, tylko czasem szybciej je kończy niż zaczyna. Grzecznie siada przy drzwiach i czeka na zapięcie smyczy, ale obawę przed wyciągniętymi rękami nadal widać. Za to Psotka vel krewetka, tak się krewetkuje przy drzwiach że przypiąć smycz to jest sztuka. Dzisiaj nawet pochodziły trochę, chociaż Mimią telepało z zimna, koniecznie musimy się oswoić z kubraczkami, co łatwe nie będzie, sądząc po mikołajkowej sesji zdjęciowej.
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Co by było gdyby....zostaw gdybaczom. Koty i psy żyją nie tylko w wielkich miastach, ale również na zadupiach i tam się im też pomaga. Każdy się stara na miarę własnych możliwości. Ja nigdy nikogo nie oceniam, bo każdy się stara pomóc tak jak umie, a każda pomoc bezdomnym i chorym zwierzętom jest na wagę złota, tak w klinice wielkomiejskiej jak i u prowincjonalnego weterynarza. Filcak ma opiekę medyczną, ciepły kąt, pełną miskę i ręce do miziania. Będzie możliwość szerszej diagnozy to skorzystasz. Moja wetka jak ma wątpliwości, to konsultuje ze znajomymi wetami i jakoś tak dobrze układa im się współpraca, a zwierzaki na tym korzystają. Duszka też konsultowali w kilka osób. Pomyśl że gdyby nie Ty, prawdopodobnie Filcka już by nie było, a tak to grzeje dupkę w ciepełku i nic mu nie brakuje. Leki ma, papu ma, tomagraf będzie miał, niektóre biedy nigdy tego nie zaznają. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Każdy ma inne podejście do pewnych spraw. Ja prawdopodobnie oszczędziłabym kotu stresów, leczyła tu gdzie leczę i poczekała na ten tomograf. Tak właśnie zrobiłam z Duszkiem, był operowany u nas, na prowincji, przeżył. Gdyby nie przeżył, pewnie bym została ukamienowana żywcem, ale ja się nie sugeruję czyimiś wymysłami, tylko dobrem zwierzaka, choć dla każdego to -dobro- może co innego znaczyć. Zrób tak jak Ci serce dyktuje i nie uczłowieczaj futrzaka, spróbuj sama się uzwierzęcić ;))))))) i wtedy zdecyduj. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
nie wiem co napisać :(, czekam na wieści, oby lepsze. -
Patrzyła na mnie złym okiem, ale smaczków nie odmawiała, próbowała się nawet wdrapać w tym ubranku na półkę gdzie stał pojemnik z kosteczkami. Do ubranek musi się przyzwyczajać bo bardzo już marznie na spacerkach, telepie się jak galareta. Ona i Psotka w mrozy muszą mieć jupki na grzbiet, Jeżynkę grzeje futro i tłuszcz. Niedługo będzie pomykać w kubraku (innym) bez krępacji ;)
-
Prezent mikołajkowy dla fanów Mimisi. Zimowa sesja zdjęciowa, w roli modelki wiadomo kto, w roli lichego fotografa wiadomo kto. Myśl przewodnia sesji: -weź durnoto sama se to załóż, a nie rób ze mnie bałwana- Podsumowanie sesji zdjęciowej: -o ja biedna nieszczęśliwa, zabierta mie stond ludziska jak najszybciej- -ale co se pojadłam smaczków tego mi nikt z brzucha nie wyciągnie-
-
Ty się Elu tak nie zapieraj, tylko przeczytaj, może się skusisz :))) "Napar szczególnie polecany jest dla osób w wieku średnim i dojrzałym, przy obniżaniu ciśnienia krwi, bólach głowy, przeziębieniach i stanach zapalnych.Bardzo korzystnie wpływa na oczy- jest zalecany kierowcom i osobom pracującym przy komputerze, oraz w leczeniu zespołu suchego oka.Chroni przed kamienicą nerkową, wpływa korzystnie na układ oddechowy i kostny. Ponad to zawiera bardzo dużą dawkę przeciwutleniaczy i witaminy A, przez co nazywana jest eliksirem młodości. Dodatkowo zawiera witaminy z grupy B, C, beta karoten, duże dawki potasu i magnezu.Wpływa też korzystnie na nasz układ nerwowy- posiada właściwości podobne do melisy." https://kobieceinspiracje.pl/106034,chinska-herbata-z-chryzantem-odkryj-jej-cudowne-wlasciwosci.html