Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Posts

    2645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by jaguska

  1. Dzisiaj przelewałam stałe, ale dla Miłeczki się wstrzymałam, bo mam stare konto, poproszę o nowe na pw.
  2. Tym bardziej powinien pojechać. Do mnie umrzeć przyjechał Misio z Wrocławia. Weci dawali mu 2-3 tygodnie, był z nami prawie 3 miesiące. Oprócz gorszych dni miał i dobre, uwielbiał trawę i tarzanie się w niej, to był wyjątkowy pies. Wrył się w moje serce na zawsze, choć tak krótko mogłam być z nim.
  3. Super, w takim razie jutro trzymam mocno kciuki na sprzyjającą dalszemu życiu diagnozę i czekam na wieści.
  4. Tak, zawsze radosny pomimo wszystko, zawsze uśmiechnięty pychol, mam nadzieję że dobrze zniesie chemię, niech się jeszcze pocieszy życiem, idzie wiosna, lato...
  5. Jesteśmy jesteśmy, żyjemy żyjemy, tylko czasu brakuje na wszystko. Wpadam zdać raport z Mimiśkowych wyczynów ;) Wczoraj odbyło się "polowanie" na lisa. U nas lisy wieczorami chadzają po wsi. I tak się przytrafiło że na ostatnim siusiu, około dziesiątej wieczorem, biegł był sobie lisek chytrusek obok naszego ogrodzenia, nooooo psy oszalały i goniły wzdłuż płotu razem z lisem (Psota i Mimisia na długich smyczach), po drodze jest oczko, moje psiaki oczko obiegły a Mimi chluuup. Lis za płotem pobiegł dalej, moje psiaki wzłóż płotu za nim, a Mimiśka wyskoczyła jak oparzona i chodu do domu. Sezon kąpielowy zatem rozpoczęty, a to nasza syrenka koszykowa
  6. Wybaczcie, ale po wycieczkach z Mimi do miasta mam chwilowe dołki. Ona nie toleruje/akceptuje nikogo oprócz mnie, boi się wszystkiego, próbuje uciekać w każdą dziurę, odrobinę lepiej jest na przedmieściach, ale tylko odrobinę. Najlepiej czuje się w samochodzie, czasem patrzy przez okno, czasem leży na siedzeniu a czasem pod. Kiedy już wracamy, wjedziemy na posesję, to rwie z samochodu do domu jak koń wyścigowy. Tysiu współczuję durnych telefonów i smsów, myślę że to będzie cud, jeśli uda Ci się Mimisi znaleźć dom. Kto będzie miał tyle cierpliwości by miesiącami zdobywać jej zaufanie. A przecież dom dla niej musi być z wysokiej półki, bo to nie pluszowy misiaczek tylko pies z problemami. Teraz ma fazę wkopywania się pod kołdrę. Poza tym Mimisia to szpieg z krainy deszczowców, musi wszystko wiedzieć, wszędzie zajrzeć, polizać, wściubić nos. Wystarczy że coś gdzieś stuknie i kierowniczka już musi zobaczyć co, kto, jak, gdzie i czy da się to zjeść. Co prawda w marcu będziemy się advokacić ale kawałek obroży też z chęcią przyjmiemy i zrobimy Mimisi naszyjnik, bo będziemy już niedługo dużo czasu spędzać na ogrodzie. Dobrej nocy życzymy. Fotka pod tytułem Spiskowcy ;)))
  7. No i skończyła się piękna pogoda, szaro, buro i ponuro. A my jedziemy się trochę poczołgać po miejskiej glebie, do potem
  8. Może to jest jakiś pomysł na rozszerzenie szukania domu. W weekend porobię foty Tysiu. Duszek tak bardzo lgnie do człowieka, tak się przytula, chwyta łapkami, liże. Bardzo chce mieć swojego człowieka do głaskania.
  9. Elu, rezydenci nie akceptują Duszka. Dusio nie ma ogłoszeń, domku szukają: wetka i poprzednia opiekunka tu w okolicy, żeby go mieć pod kontrolą, no i domek tylko niewychodzący. A ja się jeszcze nie poddałam, choć z wielką chęcią widziałabym na dokoceniu, ale jako drugi albo trzeci kot a nie jedenasty ;) Zdecydowałyśmy z Olenką że pieniążki (94,00) z jej bazarku, które wpłaciła dla Duszka przekazujemy Ralfikowi, bidusiowi dla którego każdy grosz się teraz liczy :(
  10. Razem z Olenką zdecydowałyśmy że kot Duszek przekaże Ralfikowi swoje zaskórniaki, Ralfikowi teraz każda złotówka się przyda. Przelewam 94zł na konto wpłat do stałej dla Ralfa, po otrzymaniu na konto bardzo proszę o potwierdzenie na wątku Duszka https://www.dogomania.com/forum/topic/348388-duszek/?page=8 Trzymaj się dzielnie Ralfuniu i walcz z choróbskiem.
  11. Dusio ma się dobrze :), już skumał że kolana są do wskakiwania, a i w umywalce można się pobawić. Już wie że koty potrafią skakać :) Jest przemiziasty, tak strasznie pragnie bliskości człowieka. Niestety nie udało mi się go zintegrować z resztą stada, nadal próbuję, Duszek ciągle mieszka w łazience, a domku jak nie widać tak nie widać.
  12. Marek Aureliusz to bardzo ciekawa postać w historii, filozof, cesarz, stoik. To bardzo zacne imię, ale zawsze można je zmienić. Aruś jest bardzo fajne, Aruś-Akadiusz- Pitbull-Stramowski ;))))))))
  13. Zaczynamy nowy dzień, kawą oczywiście No cóż Nesiu, tak jak zwykle przeczołgaliśmy się po mieście, w gościach Mimi jest bez nóg, za to bardzo grzecznie zostaje w samochodzie i czeka na mnie jak robię zakupy. Na razie upałów nie ma, więc nie narażam się na pobite szyby. Kocie koszyki na parapecie i leżaki na kaloryferze są przez rudzielce zaanektowane na amen, a wszystko jest chyba związane z tym, by przebywać tam gdzie ja i chyba z zazdrością. Kiedy siedzę przy kompie (to jest właśnie przy oknie z koszykami) dziewczyny zajmują koszyki, kiedy idę do pokoju to dziewczyny przemieszczają się na leżaki i tak za mną w -te i we wte-. Idziemy w nowy dzień
  14. Biedny Ralficzek, łudziłam się że to może coś nie aż tak poważnego. Do marcowej stałej dorzucę dodatkowy grosik.
  15. To czekamy na dobre wieści i głaski dla Ralfika
  16. Budzimy się za chwilę wybywamy do miasta, oczywiście Mimi jedzie ze mną, niemrawym śpiochom należy się odpoczynek od wariatki. MIłego dnia zaglądającym i kibicującym Mimisi, która już ponad rok czeka na tego jedynego człowieka który ją pokocha na zawsze i do jej ocean miłości, cierpliwości i czasu...
  17. Z historii znamy rugi pruskie, poznajcie współczesne rugi, rugi parapetowe, cóż...rude wredne?Koty zostały wyrugowane...z koszyków.
  18. Marek Aureliusz to pikuś przy moim kocie Krzysiu, coby Połówek czuł się doceniany dostał możliwość wybrania imienia dla kota ze schroniska, wybrał więc mu imię - Krzyś Jarzyna ze Szczecina Szef Wszystkich Szefów- :)))))))
  19. Och szkoda że nie pojedzie tam gdzie miała szansę pojechać, trudno :( A ja tak szybko pomykając zostawiam wielkanocny koszyczek, a co, tylko koty mogą korzystać z parapetów? I filmik z wybiegu.
  20. Eluniu, miałam na myśli Marka Aureliusza obojga imion, pewnie Jo37 pomyślała o tym samym. Jakkolwiek piesio będzie miał na imię to najważniejsze żeby znalazł ciepły dom dla swojej starej dupci :)
×
×
  • Create New...