Jump to content
Dogomania

ajeczka

Members
  • Posts

    604
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajeczka

  1. ajeczka

    Barf

    Gęś została dziś cichcem pożarta prze labkę, normalnie ukradła miskę z jedzeniem. Ona jeszcze nie jest na barfie, ale jak czuje mięcho dla rudego to aż się trzęsie ;-)
  2. Mój rudzielec nie boi się niczego (ttb), natomiast labradorka (uratowana z pseudo) ma obawy przed mężczyznami. Wycofuje się jak mąż chce ją pogłaskać, nie bierze od niego jedzenia. Jednak w stresie, jak rudzielec nie daje jej spokoju ucieka do niego. Spokojnie z nim zostaje, jak ja wychodzę. Ogólnie jest coraz lepiej. Mój Tato był zdziwiony, bo wszystkie psy do niego lgną, a ona uciekała ;-)
  3. ajeczka

    Barf

    Panbazyl, dzięki. Wolę rudemu nie dawać nic gotowanego, bo po tym ma biegunki i długo nie mogłam go wyprowadzić na prostą. Najlepiej reaguje na kości ;-) Dzisiaj obkupiłam się w przysmaki dla niego: świński ogon, korpusy kurczaków, skrzydełka. W zamrażalniku jest coraz mniej miejsca na ludzkie jedzenie, bo psie zajmuje większość.
  4. ajeczka

    Barf

    Trzy dni bez jedzenia. Żadnych objawów chorobowych, energii za dwóch, kupy normalne barfowe. Dzisiaj rano dałam mu żołądki wołowe - zjadł w mgnieniu oka. On po prostu nie lubi gęsiny??!! Potem był jeszcze ogon wieprzowy i kość wołowa. Nic kundlowi nie jest, tylko wybrzydza. Ręce opadają, bo jest niemożliwy z tym czego nie lubi. [B]Panbazyl[/B], mój rudy ma teraz przyrodnią siostrę - czekoladową labradorkę. Będziemy ją przestawiać na BARF, jak jest u Twoich z jedzeniem kości, gryzą ładnie?
  5. U nas ilość psów nie zmieniła się wraz z wiosną. Te same chodzą na tak samo długie spacery. Pojawiły się wiejskie burki latające luzem, ale one trzymają się z daleka. Jak z rudym szedł mój M wyleciała na niego sfora kilku burków, w tym kilka większych. Jeden podbiegł do rudego niezbyt przyjaźnie i dostał w kark, wszystkie uciekły.
  6. ajeczka

    Barf

    Ratunku!! Już nie rozumiem. Mój pies odmówił jedzenia, od trzech dni post. Kupy normalne do dzisiaj rana, popołudniu już nie było ale nie miał czym. Dostaje to co zwykle, żadnych wynalazków. Po prostu nie je. Nawet nie zachowuje się jak głodny. Dzisiaj "poskubał" mięso z miski chyba tyle żeby przeżyć. Czy to normalne??
  7. Mieszkam na wsi, tu też latają bezpańskie psy. Mój ttb już sobie je poustawiał. Nie było pogryzień, pies postawą ciała potrafi wiele powiedzieć. W porównaniu z moimi poprzednimi psami ten jest malutki, bo "tylko" 25 kg. Nie boję się watah psów, bo w jednym takim przypadku rudy dziabnął w kark prowodyra i reszta uciekła.
  8. Nie miałam onka, tylko dalmatyńczyka. Nie był specjalnie karmiony bo to było 30 lat temu. Właściwie żadnych suplementów. Pod koniec swojego życia jadł karmę wysokoenergetyczną dla młodych psów (mieliśmy jeszcze dobermana). Dożył 16 lat - był głuchy, bez zębów, miał reumatyzm i ale nadal pięknie wyglądał. Zmarł ze starości.
  9. Właśnie szczerze się uśmiechnęłam. Mam takiego psa, że ludzie zwykle schodzą mi z drogi. Ci, którzy trochę go już znają (biegacze, ci z kijkami, spacerowicze) już nie. ZAWSZE się pytam czy psy mogą się poznać i często dostaję zgodę. Mnie jakoś nikt się nie pyta :-( Ostatnio mój ttb dostał zezwolenie na poznanie się z rodowodową shih tzu i wyjątkowo przypadł pannie do gustu ;-)
  10. Współczuję przeżyć. Niestety mój pies w takich sytuacjach reaguje nerwowo, a ja ze wszystkich sił staram się nie rozwijać w nim chęci walki :-( Takiego malucha mógłby zabić jednym kłapnięciem i niestety jest u nas taki jeden. Już kilka razy podbiegł na tyle blisko, że rudy miał jego kudły w pysku. Kiedyś się przeliczy, a to ja będę miała problem ze swoim psem. Wszystkie inne maluchy rudzielec lubi, z yorkiem chodzi na spacery i nie pozwoli mu krzywdy zrobić.
  11. [B]Patisa[/B], dostałam swojego dalmana 30 lat temu. Miałam wtedy 9 lat i to był prezent od moich rodziców. Nasz pierwszy pies, mieszkaliśmy na wsi, jeździliśmy z nim na Kaszuby. Ciągną sanki zimą. Był kompletnie nie wychowany, chyba nieświadomie rozwijałam w nim instynkt do walk. 9 latka chodziła na spacer z psem, mógł mnie przewrócić i ciągnąć za sobą. Ugryzł mnie kilka razy. Wiem, że dużo było błędów, ale więcej ich nie popełniłam.
  12. Mam zwykle rozrywkę jak jestem u teściów. Mieszkają na osiedlu gdzie muszę spacerować z psem po alejkach. Jak byliśmy tam jesienią chodziłam w czerwonym płaszczyku i butach na obcasie (zapomniałam innych) wesoło machając woreczkiem z psią kupką w ręku. Miny ludzi, którzy widzieli jak sprzątam po swoim kundlu - bezcenne.
  13. [B]Victoria[/B], mój dalman był niewychowany. To był kawał psa, dużo biegał i był silny, nawet jak na dalmana. Na zdjęciach mam porównanie i mój ttb jest od niego mniejszy.
  14. Kiedyś miałam dalmatyńczyka. Agresywny pies, uważał każdego kto za blisko mnie przeszedł za agresora. Spacery z nim to był ogromny stres, kiedyś walczył z rottweilerem i wyszedł z tego cało. Teraz mam ttb, jeszcze nie zupełnie grzeczny, ale mogę z nim iść do miasta, nie rzuca się na wszystko i wszystkich. Atakowany potrafi się odgryźć, ale strasznie nie lubię takich sytuacji.
  15. Ja mam ttb, jeśli chodzi o ludzi uwielbia, ale w kilku przypadkach (dosłownie ze 2-4), pokazał zęby i warczał. Wyczuł, że ten człowiek ma niedobre zamiary wobec nas. Z psami gorzej, suczki lubi i im ustępuje, samce chce sobie podporządkować. Jest jeszcze młody, ale coraz bardziej stabilny.
  16. Na moim osiedlu jest monitoring, ale to nie przeszkadza w artystycznym obsrawaniu trawników. Nie rozumiem tego, bo do psiej łąki jest dosłownie kilka kroków, a do lasu kolejnych kilka. W Kołobrzegu były śmietniki i pojemniki z woreczkami. Rudemu ze dwa razy zdarzyło się zrobić coś na osiedlu, zawsze mam przy sobie woreczek. Jego barfowe kupki są zupełnie bezproblemowe do sprzątania.
  17. W moim domu rodzinnym jak urodziło się pierwsze dziecko był dorosły pies. Od razu zaakceptował małą. Był już stary. Jak młoda miała ok pół roku przyszedł szczeniak. Minęły 4 lata i dziecko + pies = przyjaźń. Teraz jest tam noworodek i dalej wszystko jest w porządku.
  18. ajeczka

    Barf

    Wczoraj rudy pojechał po całości. Dostał świńską nogę i zjadł całą (800 g), potem wyżebrał u pana wołową kość i też zeżarł. Na deser dostał suszone żwacze. Myślałam, że pęknie. Dzisiaj były dodatkowe wyjścia na kupę. Już nie odmawia jedzenia. Dzisiaj był twaróg z jogurtem i papką warzywno owocową - miska wylizana. On wyjątkowo lubi jeść coś ze skórą - nogi, ogony itp.
  19. Wczoraj znalazłam kleszcza na sobie. Rudy jest zakropiony i po nim tylko łażą. Na szczęście znalazłam na spodniach, a nie na skórze.
  20. Mieszkam w bloku, w naszej klatce są na stałe 3 psy i 2 suki. Czasowo przebywają 1 pies i 1 suka. Wszyscy się znają i lubią. Od tygodnia psem sąsiadów zajmuje się ktoś kto przywiózł swojego sznaucera miniaturkę. Ten mały wprowadza ferment. Dzisiaj rano wracałam z rudym, jak zwykle było powitanie z panią sprzątającą (obowiązkowy buziak) i z sąsiadem amstaffem. Toto małe schodziło z wyższego piętra drąc się od drzwi. Wszyscy pobudzeni, nasze psy zdenerwowane. Wycofałam się z rudym do mieszkania, ale przez mgnienie oka zauważyłam, że wyprowadzający sznaucera był wyraźnie niezadowolony, że nasze psy były tam obecne?? Rudy lubi małe psy, ale normalne. Ten normalny nie jest.
  21. ajeczka

    Barf

    Rudy chyba sam sobie reguluje ile i co ma jeść, bo kupy są w porządku i tyle co zwykle. Tu się kończy mit o kastratach, które są leniwe i jedzą bez opamiętania. Jemu chyba zapomnieli powiedzieć, że nie ma jajek. Dzisiaj dostał świńską nogę, pobawił się, trochę zjadł i "zakopał" na później.
  22. Gratuluję. Mojemu M też się udała podobna sztuczka. Dwa psy - nasz i moich rodziców, chciały się pozabijać. Teraz to dwaj najlepsi kumple. Z "zaborczością" mojego kundla też walczę. Mogę głaskać wszystkie suczki, ale nie psy. Wybijam mu to z głowy, bo to ja decyduję kogo będę głaskać i już.
  23. Nie będzie o chamstwie, wręcz przeciwnie. Nie przyłączę się do nielubienia Onków, sama miałam mixa i to był super pies. Musieliśmy tylko doszlifować ten diament. Dzisiaj, na porannym spacerze spotkaliśmy dwa onki luzem z właścicielem. Zobaczyli nas z daleka. Facet odwołał swoje psy i szli dalej bez smyczy. Mój przy nodze, psy obwąchały się z daleka i już. Naszymi podbiegaczami są goldeny i labradory, bo to one najczęściej biegają po lesie bez smyczy. Chyba mieszkam w zagłębiu grzecznych onków. Niestety, jak pies podbiega do nas od tyłu rudy reaguje nerwowo.
  24. ajeczka

    Barf

    Ja już nie wiem co z tym psem :-( Ostatnio jest ogromnie wybredny, zje kości, pochrupie marchewkę, żwacze jak najbardziej. Wczoraj dostał kostkę Primex dla dorosłych psów i zostało do dzisiaj. Resztę dałam mu na śniadanie dosmaczając olejem. Miał po tym czkawkę. Na kolację znowu kostka i zbiera mu się na wymioty. Coś jest nie tak z tymi kostkami czy z moim psem?
  25. ajeczka

    Barf

    Rudy chyba chce mieć szczupłą sylwetkę na wiosnę, bo wybrzydza przy jedzeniu. To co zimą miał na jedną porcję teraz starcza na dwa dni, ale marchewkę chrupie aż miło.
×
×
  • Create New...