Jump to content
Dogomania

ajeczka

Members
  • Posts

    604
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajeczka

  1. ajeczka

    Barf

    A ja znałam psa, który nie jadł surowego, za to kot wcinał. Nawet z jajek trzeba było mu robić "omlecik".
  2. Mój rudzielec spędził z nami wakacje na łódce w zeszłym roku. Było to 3 miesiące po tym jak wzięliśmy go ze schroniska. Mimo to zachowywał się poprawnie, nie chciał tylko się z nami rozstawać ani na chwilkę. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/37/dsc00182pyz.jpg/][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/4226/dsc00182pyz.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/7/dsc00185tp.jpg/][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7107/dsc00185tp.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/52/dsc00225xv.jpg/][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/7483/dsc00225xv.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  3. U nas też są dobrze wychowane yorki. Agresywne na smyczy i bez niej są labradory (już 3), na szczęście 2 są kontrolowane, jeden nie, ale niezbyt często się z nim spotykam. Jeśli chodzi o moje ttb i dzieci to na naszej wsi jest z tym spokój. Podchodzą tylko znajome i lubiane przez mojego kundla. Jeden autystyczny chłopczyk wyjątkowo lubi ttb, po swojemu pieści i bawi się z nimi. Jego rodzice kupili labradorkę, bo bał się psów, ale ttb bardziej mu pasują (są chyba mniej wrażliwe). Na początku trochę się obawiałam, ale teraz tylko pilnuję czy rudy nie ma dość. Chłopczyk słabo mówi, ale imiona naszych ttb wymawia doskonale.
  4. Mój kundel jest bardzo przyjacielsko nastawiony na ludzi, ale zdarza mu szczekać np. jak człowiek kuca. Nie wie co to jest, wystarczy, że taki ktoś wstanie i już jest ok. Wydaje mi się, że to ze strachu i szybko udaje mi się go przekonać, że nie warto drzeć mordy.
  5. Jak mi kiedyś adrenalina skoczyła to rozdzieliłam dwa walczące ttb i , o dziwo zdołałam utrzymać za obroże. Wściekła byłam jak stado szerszeni, psy chyba to wyczuły bo oba po chwili leżały plackiem. Przez przypadek je ze sobą pogodziłam. Już się na siebie nie rzucają.
  6. ajeczka

    Barf

    Zrobiło się chłodniej więc Rino zaniechał postu. Mięso z aspolu bardziej mi pasuje, a właściwie rudemu. Zjada co mu dam i siada w drzwiach kuchni licząc na dokładkę. Ostatnio w barze zajadał się frytkami karmiony przez dzieci. Masło orzechowe też lubi i fajnie się po tym oblizuje ;-)
  7. Nie mam psa od szczeniaka. Zabrałam go ze schronu jak miał około roku. Ciężko z nim pracuję i moim zdaniem naprawdę dużo udało się nam osiągnąć. To ja i piłeczka jesteśmy dla niego najważniejsi. Na naszej psiej łące jest jednym z lepiej aportujących psów, bez konfliktów potrafi się bawić z innymi psami i nie morduje jeśli inny futrzak pierwszy dopadnie jego piłeczki. Bez problemów akceptuje rozszczekaną chiwawę, zaczepnego yorka i podekscytowanego młodego sznaucera. Niestety, na spacerach w lesie spotykamy dwa agresywne labradory. Jeden ok, jest brany na krótką smycz i odciągany, ale drugi ma wyluzowanego pana i to ja muszę z rudym odsuwać się na maksymalną odległość, bo pies na luźnej smyczy rzuca się na mnie i na mojego psa. Rino w takiej sytuacji też nie pozostaje dłużny i wyłazi z niego gen ttb. Doskonale wiem jak wygląda wnętrze pyska tego laba, bo ostatnio miałam go kilka cm od swojego ramienia.
  8. Dyskusja czy puszczać psa luzem czy wiecznie na smyczy, hm. Chodzę z dwoma, trzema psami. Zwykle najpierw na łąkę gdzie psy biegają luzem, bawią się ze mną piłką, przypominają komendy. Potem wszystkie zapinam na linki, które ciągną się po ziemi i idziemy do lasu. Mam na ten temat własne zdanie i uważam, że w lesie jesteśmy gośćmi i żaden pies nie powinien biegać tam luzem. Zbyt dużo naoglądałam się zagryzionych warchlaków i saren. Moje są odwoływalne, ale wiem, że zaatakowanie jednego z nich spowoduje odpowiedź dwóch pozostałych.
  9. ajeczka

    Barf

    Ostatnio jest system: jeden dzień głodówka, drugi wcinam wszystko jak leci. Ale labradorka przychodzi i szuka schowanych kości rudego. Ona może je jeść, bo jest na barfie, ale amstaffce na tymczasie nie pozwalałam (kiedyś stracę palce), bo była na suchym.
  10. Rozumiem podejście, że pewne psy są przeznaczone do konkretnych celów. Sama zajmuję się ttb, labradorem i alano espanol. Zapewniam im ruch, ćwiczenia i atrakcje typu pływanie lub ciągnięcie czegoś (ttb). W domu (mieszkamy w kamienicy), wszystkie psy śpią, ewentualnie bawią się ze sobą. Ttb nie walczy z bykami, alano też nie, oba nie polują (tylko jednego muszę "odczulać"), labradorka wcale nie wykazuje tendencji do polowania.
  11. Moje rude w zeszłym roku pływało, bo musiało (patyk, koleżanka w wodzie, kaczki), ale bez przekonania. Potem były wakacje na łódce i czasem żeby dojść do brzegu trzeba było dopłynąć, też bez przekonania. W tym roku mu się odmieniło i pokochał pływanie. Zna drogę do stawu i jak jesteśmy blisko strasznie chce iść się zamoczyć. Miał wpływ na alano i na pierwszym spacerze nad staw młody poszedł za nim do wody i pływał. Niestety labradorka tylko brodzi, zmoczy się do brzucha i dalej się boi. Myślę, że w końcu się przekona, ale ona boi się większości rzeczy, zawsze staje za Rino, a najlepiej również za mną. Nic na siłę.
  12. Aha, tylko co z tego? Władza pilnuje czy nasze burki chodzą na smyczach. Wiejskich nie widzą :-( Podejrzewam, że zareagują jak zdarzy się tragedia.
  13. Mam taką możliwość, że zajmuję się psami znajomych, którzy wyjeżdżają lub pracują długo. Nie zauważyłam żeby tęskniły. Bawiły się, poświęcam im dużo czasu. Czasem nawet się nie podnoszą jak przychodzi właściciel. Na spacerach słuchają się nas i chcą z nami wracać do domu. Wszystko zależy od tego jak zajmą się psem.
  14. Osobiście dzisiaj, w długiej sukience i na obcasach przeganiałam kilka otaczających mnie psów. Byłam bez kundli. Nie boję się, ale sytuacja była taka sobie. Czułam, że mnie otaczają, ale wybrałam tego, który najmniej się bał i przegoniłam. Wszystkie się oddaliły. Najbardziej wkurza mnie to, że one zagryzają młode zwierzęta w lesie, a i psem nie pogardzą. Większość ma obroże, ale właścicieli nie uświadczysz.
  15. Chodzę na spacery ze swoim ttb i innymi psami (ttb, labradorką, alano). Żaden nie nosi kagańca. Po lesie obecnie biegają sfory wiejskich burków w zamiarach wcale nie przyjacielskich. Wiem, że atakowały ludzi biegających po lesie i nie mam zamiaru być pogryziona. Jak coś do nas nie podbiegnie ma spokój. Moje kundle nie interesują się innymi spacerowiczami, ale podbiegaczami już tak.
  16. ajeczka

    Barf

    Mój kundel ostatnio chętnie je jedzenie nie do końca rozmrożone. Kości tylko w postaci lodów. Wtedy je, jak jest podane normalnie ogłasza post. Mieliśmy ostatnio na przechowaniu sunię na suchym, tęsknie patrzyła na miskę rudego, ale jak jej zostały chrupki to rudy je kończył. Niestety kupy po tym strasznie śmierdzą ;-)
  17. Ja się od miejscowych dowiedziałam, że pierwszy raz coś takiego widzą. Rudy był zaciekawiony nowym miejscem, ale grzeczny. Jedni państwo zdecydowali się na puszczenie swojego psa żeby się z moim pobawił, po upewnieniu się, że mój go nie zje.
  18. Dzisiaj pierwszy raz spotkałam się z syndromem ttb. Byliśmy z M na lataniu motolotnią, duży zielony teren więc zabraliśmy rudego. Dużo ludzi wyprowadza tam swoje psy. Rudy jest grzeczny, zapięłam go na linkę i ćwiczyliśmy posłuszeństwo. Wszyscy, którzy przechodzili zapinali swoje psy na smycze ;-) Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało, u nas wszyscy wiedzą, że rudy to pozytywny ttb.
  19. Mam ttb, labradora i alano. Wszystkie pod kontrolą. Ludzie, mimo wszystko, jak mnie widzą odchodzą w inną drogę. Teraz muszę ustawiać alano, bo dojrzewa, ale dobrze mi idzie. W przyszłym tygodniu do tego towarzystwa będę jeszcze miała amstaffkę. Zobaczymy jak będzie.
  20. Dzisiejszy spacer: mój rudy, labka i alano. Najpierw bieganie po łące, aż wszystkie miały dość, a potem spacer po lesie. Wszystkie trzy na linkach ciągnących się za nimi, ale psy idą przy mnie. Mijaliśmy rowerzystę, kundle patrzą na mnie bo mam rękę w saszetce gdzie są smaczki :-) Pan się zatrzymał i zapytał "jak pani to robi?". W pierwszym momencie nie wiedziałam o co pyta :cool3:
  21. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/21/dsc00003yh.jpg/"][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/9110/dsc00003yh.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Tak spacerowaliśmy w zeszłym roku [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/9043/dsc09300ij.jpg[/IMG] By [URL="http://profile.imageshack.us/user/balbina11"]balbina11[/URL] at 2012-06-22 Uprawiamy sport [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5631/dsc00049paj.jpg[/IMG] By [URL="http://profile.imageshack.us/user/balbina11"]balbina11[/URL] at 2012-06-22 [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/2320/dsc00015xu.jpg[/IMG] By [URL="http://profile.imageshack.us/user/balbina11"]balbina11[/URL] at 2012-06-22
  22. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/820/dscf0489f.jpg/][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/8679/dscf0489f.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/196/dscf0493d.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/7756/dscf0493d.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/195/dscf0506j.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/1719/dscf0506j.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] To była nasza pierwsza wycieczka nad staw w zeszłym roku. Rino prawdopodobnie pierwszy raz w życiu pływał.
  23. Zauważyłam, że pies w kolczatce też działa odstraszająco. Od kiedy mój ttb nosi zieloną obrożę wzbudza raczej pozytywne reakcje.
  24. Rino jest ze schroniska w Józefowie koło Legionowa. To nasze rude szczęście i już niedługo będą nowe zdjęcia. Jak nikt nie zaglądał nie chciało mi się umieszczać nowych zdjęć.
  25. ajeczka

    Barf

    Rino dostaje kości codziennie, na śniadanie...
×
×
  • Create New...