ajeczka
Members-
Posts
604 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajeczka
-
Wczoraj patrzyłam na dziedziniec i oczom nie wierzyłam. Byliśmy na balkonie i widziałam jak grupa psów wracała ze spaceru: dwie goldenki i labrador. Właściciele się rozeszli, a jedna goldenka została na dziedzińcu. Zapytałam koleżanki, która zna te psy czy o tej suczce zapomnieli. Okazało się, że nie - często ją tak zostawiają. Suczka najpierw stała pod drzwiami klatki schodowej, potem podbiegła do bawiącego się dziecka, które się jej wystraszyło i zaczęło krzyczeć. W końcu jakaś sąsiadka odprowadziła goldenkę do jej klatki i wtedy wyszła po nią jej pani. Dziwne to dla mnie było.
-
Zdarza mi się chodzić na spacery z moim ttb i yorkiem (kumple). Mój rudy broni malucha, a mały wie, że warto się za nim chować. Na psiej łące zauważyłam, że jak ktoś bierze jakiego psa na ręce to większość naszych biegnie "maluchowi" na pomoc. Nie atakują, ale chcą "ratować" psa z rąk strasznego oprawcy ;-) Na szczęście na naszej psiej łące bawią się wszystkie psy niezależnie od ich wielkości bez konfliktów. Te duże nauczyły się nie deptać małych, a małe nie "jazgoczą".
-
Jak zabrałam rudego ze schroniska nakręcał się na wszystkie psy. Jego energią mogłam obdzielić całe osiedle. Smaczki na dworze nie istniały, zabawki, gryzaki też nie. Inne psy, a najchętniej walka z nimi, tak. W końcu pojawiły się kolce za radą trenerki. Po kilku spacerach inny pies. Teraz chodzi już na obroży, w kolcach jak idziemy w obce środowisko. Jest odwoływalny, piłeczka jest ważniejsza od wszystkiego innego. Za nami już rok pracy, mam nadzieję, że jeszcze wiele przed nami. Drugi pies - suka labradora uratowana z pseudo to zupełnie inny pies. Najlepiej chodzi bez smyczy, nie oddala się od nas, jest wycofana i towarzystwo pobudliwego teriera dobrze jej robi. Trzeba znaleźć metodę na każdego psa, bo każdy jest inny.
-
Mój kundel uwielbia zaśmierdłe kości. Mięso lekko "pachnące" też jest ok. Jak miał możliwość sam zakopywał kości w ogrodzie rodziców. Świerze kości nie wzbudzają takiego entuzjazmu.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Wczoraj jak wracałam z psami zaczepił nas pan od pielęgnacji zieleni na osiedlu. Pogadaliśmy sobie o psach. Pytał się o moje kundle, więc dowiedział się, że to przyrodnie rodzeństwo. Labka wygląda jak przedstawicielka swojej rasy, a rudy ma coś z ttb. Pan stwierdził "widać, że rudy ma coś z labradora" ;-) Widocznie jak się przytulają coś z czekoladki na niego przeszło :-) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
W naszym przypadku (chodzimy z ttb i labką) ludzie chcą podejść i bliżej się przyjrzeć "rodzeństwu". Ostrzegam, że rudy lubi dawać buzi z wyskoku. Jak ktoś mimo to podchodzi to na własne ryzyko. Znajomi już to wiedzą, bo czasem zarobili z główki. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mam psa ze schroniska. Wykastrowany, co sobie chwalę i "zaczipowany" (ale czip nigdzie nie zarejestrowany). Od samego początku u nas nosi adresówkę, czip zarejestrowałam sama. Sytuacja z dzisiaj: pan, którego spotykam często w lesie (występuje w TVN24) "zacmokał" do mojego kundla z tekstem "to ten pies morderca? Zaliże na śmierć?". Rudy był na lince i zaprezentował całą swoją uległość psią: uszki po sobie, głowa pochylona i merdający ogonek. Może coś z tego będzie w mediach ;-) -
Dzisiaj miałam niezidentyfikowane chamstwo ;-) Wieczorem chodzimy na psią łąkę i nasze psy (pies i suka) biegają tam za piłeczką. Jedna z suk ma cieczkę, ale dzisiaj jej nie było, zapach został. Mój Rudy poza piłką świata nie widzi (kastrat), ale jak przyplątały się wioskowe burki zainteresował się nimi. Nadal się bawił, ale w końcu pognał za nimi. Wkurzyłam się, ale nie poszłam szukać psa. Schowałam się za krzakami i zawołałam. Nie miałam gwizdka. Słyszałam jego szczekanie na wsi. Zapaliłam papierosa, nie zdążyłam dopalić kiedy rudy wrócił. Język na wierzchu i duma, że obronił swoje suczki. Szlag mnie trafia, ale niestety od strony wsi nasza łąka nie jest ogrodzona.
-
Jeśli wybierzesz pinczera, błagam, wychowaj go na psa socjalizowanego. Mamy kontakt z pinczerami histerykami i jest to straszne. Mój pies jest bardzo opanowany, ale puszczają mu nerwy w przypadku małego obszczekującego go pinczera.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
U nas nogi wieprzowe są dawane w całości i psy się dzielą. Najpierw rozpracowuje je amstaff, zostawia część z raciczką dla labradorki i ona to zjada do końca. Mam duże psy więc z jedzeniem kości nie ma problemu.
-
Mam takie psy, że ludzie mają mieszane uczucia (labrador i mix amstaffa). Dzieciom zdarza się podbiegać, ale labka się odsuwa, a rudy jest zbyt ekspresyjny w okazywaniu uczuć i ja o tym ostrzegam. Rodzice zwykle są przerażeni widząc uśmiech amstaffa ;-)
-
5 kg to aspol i biosk, piesek stefek to 20 kg. Wszystko jest na ich stronie. Ostatnio, na spółkę z koleżanką zamówiłyśmy 10 kg pieska stefka i 10 kg reszty.
-
Samej papki warzywnej (bo jak robiłam nie miałam owoców) rudy nie tknie. Krzywi się w śmieszny sposób. Muszę mieszać z jogurtem, twarogiem i jajkiem, a i tak wybrzydza. Jak zrobię mix warzyw z bananem, jabłkiem, gruszką lub truskawkami też muszę z czymś zmieszać. Samą marchewkę chętnie chrupie, czereśnie muszę wypestkować, jagody też najchętniej z mojej ręki.
-
Agresywny pies - już nie wiem, co robić, błagam o pomoc.
ajeczka replied to dziewczynawpotrzebie's topic in Agresja
My mamy bardzo złe doświadczenia z behawiorystką, jeszcze teraz się wściekam. Pomogła nam trenerka psów z Warszawy. -
Rudy po tych kościach z prasowanych skór miał biegunkę. Tylko surowe, twarde czy nie, jest ok.
-
Mój kundel ostatnio wybiera się na wycieczki, a mnie cholera bierze. Tyle pracy, był super posłuszny, a tu koty wprowadziły się na psią łąkę i rudy pognał za jednym. Podejrzewam, że wyhamował dopiero na wiejskiej drodze. Wrócił, nie słyszałam ludzkich wrzasków więc chyba nikogo nie wystraszył. Rozczarował mnie i dopóki nie nabierze ponownie rozumu będzie biegał na lince. Naprawdę nie chcę wykazywać się chamstwem psiarza i nie lubię jak mój kundel wybiera się na wycieczkę beze mnie.
-
Agresywny pies - już nie wiem, co robić, błagam o pomoc.
ajeczka replied to dziewczynawpotrzebie's topic in Agresja
Masz problem, bo to już troszkę daleko zaszło. Pies czuje, że się jej boisz. Jak my adoptowaliśmy rudego ze schroniska miał rok i mojego M od razu zaczął szanować, ze mną próbował. Podgryzał mi spodnie i nogi, szczekał jak przygotowywałam mu jedzenie. U mnie zadziałała puszka z monetami, ale ja zareagowałam od razu. Każde zachowanie nie takie jak trzeba, puszka i pies na miejsce. Chwaliłam za pozytywne zachowanie. Teraz, po roku jest ok. Pies szanuje nas oboje. -
My adoptowaliśmy rocznego mixa amstaffa. Rok codziennej pracy i mamy prawie idealnego psa. Przywiązał się do nas praktycznie od razu. Powodzenia.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Też dawno to zauważyłam - biegające luzem wiejskie burki nie mają konfliktów z moim ttb zawsze na lince w lesie. Czasem się do nas przyczepiają i idą na spacer. Ostatnio razem z nami szedł gończy polski bez identyfikatora - piękny był. Innym razem grzywacz chiński, ale ten miał pana który szukał go z paniką w oczach, a moje psy (ttb i labradorka) przyjęły go do stada ;-) Z psami na smyczy często są konflikty, niestety szarpią się i szczekają z daleka. Czasem spaceruję z trzema psami: ttb, alano i labką - ludzie schodzą mi z drogi, mimo, że wszystkie trzy są grzeczne i ludzi mają w głębokim poważaniu. Ttb jest idealny dla niepełnosprawnych dzieci - jego odporność na ściskanie, ciąganie uszu i ogona jest niesamowita. Znajomy chłopczyk, który słabo mówi imiona osiedlowych ttb wymawia bez problemu. -
Ja już się oswoiłam z tym, że rudy to ten "pies morderca". Trudno, on ludzi kocha często bez wzajemności. Ja staram się powstrzymywać od komentarzy, ale wielu ludziom przychodzi to trochę zbyt łatwo. Ci co spotykają nas często już wiedzą, że mój ttb nie jest groźny, ma wręcz opinię wyjątkowo opanowanego psa.
-
Słodziak z Wolanda. Też mamy mieszankę ttb, ale ze schroniska. Etap szczenięcej głupawki został nam oszczędzony ;-) Od roku codziennie się czegoś uczymy.
-
Problem głaskania wycofanej labki rozwiązał się za pomocą mojego psa, bo razem spacerujemy. Mało kto chce się zbliżać to ttb, mimo, że on jest bardzie pro-ludzki niż ona. Labka chowa się za nim i jest ok. Wcześniej miałam dalmana, który jasno okazywał wszystkim niechęć do głaskania jak był już duży. Efekt dziecięcych pieszczot jak był szczeniakiem.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
My z kundlem w barze, przychodzą inni też z psami. Pani od tamtych psów w lekkiej panice, żeby się z tym psem mordercą do niej nie zbliżać (rudy to mix ttb). Po jakimś czasie, jak wszystkie dzieciaki w barze bawiły się z rudym, on wykonywał ich polecenia, pani powiedziała do mnie " ja się już tego psa nie boję, chyba nawet go lubię". Tak oto mój kundel robi dobry PR ttb ;-) -
Wszystkie znajome psy przestawione na BARF jedzą kości, czasem duże. Bez żadnych problemów. Z moich podopiecznych, tylko jednej suczce nie pozwalam, bo w domu dostaje suchą karmę i nie wie co to jest kość (podeszła, obwąchała i poszła).
-
Żwacze śmierdzą, ok, ale radość psia kiedy je dostają są nieocenione. Jakoś przestało mi to przeszkadzać ;-) Nie jestem pewna czy suszone nie śmierdzą bardziej, bo szafka w której je trzymam jest otwierana w ostateczności.