Alexandra20
Members-
Posts
461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alexandra20
-
kamilko dziękuje ślicznie za tak świetne skany ;) Pucek też dziękuje ;) dzięki Tobie będzie jeszcze mądrzejszy ;) [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/352/sam3949.jpg[/IMG] a jakbyś znalazła tam jesczez jakieś ciekawe sztuczki to możesz nam podesłać ;) słuchajcie, zaobserwowałam u Pucka ostatnio takie dziwne (moim zdaniem "zjawisko"...) i nie wiem czy to nie objaw jakiejś choroby... zapalenia pęcherza czy dróg moczowych czy też to całkowicie normalne...?? wie ktoś może? Pucek jest wykastrowany, a to wygląda na jądra, ale wiem , że one powinny być w miejscu ciemnego futerka... więc co to takiego?? i czy to normalne?? sorry za takie zdjęcie... no,ale chciałam się dowiedzieć... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/153/sam3985n.jpg/][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1053/sam3985n.th.jpg[/IMG][/URL]
-
oooo super by było gdybyś mogła ;) już Ci z góry dziękuję ;) ale Pucek za to jest psem , który zrobi wszystko za np. kawałek serka ;) bądź szyneczki czy innego przysmaku ;) i jak próbowałam go uczyć z klikerem ten pierwszy dzień właśnie "ukłonu" to jak próbował się kłaść a rękę z klikerem łapałam go pod brzuskiem to on nie wiedział o co mi chodzi i patrzył czemu go dotykam i czy tam może smakołyk w tym ręku trzymam i myśli czasem chyba , że kliker też jest do jedzenia ;) no nie potrafię robić z nim komend takiego typu ;)... turlaj się też kiedyś próbowaliśmy i nie czai czemu ja klikam chyba ;) metoda małych kroczków chyba na niego nie działa...sama nie wiem...
-
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
Alexandra20 replied to Journey's topic in Już w nowym domu
czy on ma na sobie obróżkę elektryczną?? mój Pucek też uwielbia ganiać za zwierzyną w lesie... ;/ niestety... -
no, czasem ogarnia go psychoza i nie patrzy co robimy tylko "gdzie jest smakołyk"? a niektóre psy ponoć mają problemy ze "zdechł pies" bo merdają ogonem wtedy :D ale Pucek nie ma tego problemu ze względu na krótki ogonek no i nie merda przy "zdychaniu" ;) a i jeszcze jedno...nie umiem nauczyć Pucka żadnej chyba komendy z klikerem...nie wiem jak się ludziom udaje to wszstko ogarnąć naraz ;) mogę go jedynie w ten sposób zachęcać do zabawy z kartonikiem ;) no i np. zatrzymywania się na półpiętrach , a zapomniałam umie też "czekaj" chociaż nie zawsze słucha ;) ale chyba taki jego urok, że czasem udaje, że nie słyszy, albo że nie umie ;) moim zdaniem po prostu trafił nam się baaaaardzo inteligentny piesek ;) a dziś jak wychodziłam z domu z Puckiem na spacer popołudniowy to akurat z drzwi obok wychodziła sąsiadka z synkiem ok.1-1,5 roku ledwo chodzącym ;) i myślałam, że chwyci dzieciaka jak widziała psa na schodach(co prawda na smyczy, no ale jej teściowa od razu go na ręce bierze jak psa widzi ;)), a mały ledwo człapiąc postanowił podejśc do Pucka, rączki rozłożone dla równowagi, normalnie bym pewnie się z Puckiem odsunęła , bo nie jstem pewna jeszcze jego reakcji na malutkie dzieci ;) no, ale nie miałam możliwości takiej ;) bo maluch nas zaszedł ;) no , a Pucek jak on podszedł tak prosto na niego po prostu dał mu całusa po buzi ;)mamusia dziecka chyba też zaskoczona była bo nic nie mówiła ;) no i poszliśmy ;) także zrobił miłe wrażenie ;) (nie wiem jak tam babcia małego skomentowała bo dopeiro wychodziła jak już poszliśmy sobie ;)) P.S. chcę go jeszcze nauczyć i przy okazji siebie "slalomu między nogami", "a kukuk" ;) i "obrotu" i "turlaj się" tylko jeszcze nie wiem w jaki sposób się do nich zabrać ;) muszę poczytać jakieś instrukcje ;) i jakby ktoś miał jakieś sugestie to jestem chętna wysłuchać ;)
-
akurat teraz tak nieprzekonująco wyszedł ;) ale normalnie umie "zdychać" ;) "zdychanie" to on nawet lubi bym powiedziała bo zwykle po waruj lubi się tak przekręcić nawet jak go o to nie proszę ;)może chce wyłudzić smakołyk ;) a teraz coś trduniejszego ;) TŻ go nauczył "łapek" ;) nie wiem kiedy, chyba jak chodził na popołudniówki po kryjomu ;) bo mi kiedyś po prostu zaprezentował ;)ze mną Pucek niechętnie to ćwiczy akurat ;) [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/8030/sam3989n.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/7038/sam3990e.jpg[/IMG] no i "ukłon" ;) dzięki Kamila za podpowiedź ;) nauczył się w 2 dni w sumie ;) pierwszy był nieudany jak już pisałam ;) [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/8554/sam3987.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/7044/sam3988.jpg[/IMG] a tu dowód , że czasem coś mu dajemy zjeść ;) hihihi... mamie jak pokazałam to powiedziała: "no ładnie... trzymacie go o suchym chlebie i wodzie, chociaż wody to ja tam nie widzę ;)" [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7050/sam3984.jpg[/IMG] ale on lubi sobie schrupać trochę suszonego chleba ;)
-
było troszkę zabawy to teraz trochę "nauki" ;) Pucek umie już : "siad" [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/5050/sam3991.jpg[/IMG] "waruj" [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/9125/sam3992.jpg[/IMG] "zdechł pies" , ale troszkę rozbawiony ten nasz zdechlok ;) [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/1140/sam3993x.jpg[/IMG] "daj łapkę" [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/8893/sam3994b.jpg[/IMG] "drugą" [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/7546/sam3995.jpg[/IMG] Pucek tak poza tym zna też "właź", żeby wejśc pod prysznic ;) i "uważaj/uciekaj" jak ma zejść akurat z drogi, albo przejść gdzieś indziej bo akurat w tym miejscu przeszkadza, żeby mu się krzywda nie stała, jakby kto na niego fotelem czy czymś najechał ;) i doskonale to rozumie ;) i wie też co oznacza "zmykaj" jak już ma odpiętą całą uprząż spacerową czyli smycz, obróżkę i szelki ;)
-
a tu macie zabawy z panem ;) [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/2194/sam3899.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/7484/sam3900.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/3100/sam3901e.jpg[/IMG]
-
próbujemy z Puckiem się nauczyć "ukłonu", ale coś nam nie wychodzi ;/ trochę się zniecierpliwiłam tym nie pojęciem Puckowym i moim nieumiejętnym uczeniem... jakoś chyba się nie nauczymy tego;/ a wyłapywanie klikerem też próbowaliśmy bo Pucek sam z siebie lubi się z rana przeciągać w ten sposób ;) no i działało chyba, ale po jakimś czasie zaptrzestaliśmy, a tak nie daje rady wszytskiego trzymać, psa, żeby nie kładł się i nie siadał z tyłkiem, klikera i smakołyku jednocześnie;/
-
a tu Pucek ze swoją nową zabawką ;) misiem, ale ponoć małpka to jest ;) specjalnie mu taką zamówiłam bo gumowymi niespecjalnie się interesuje;/ [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/2279/sam3895.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/773/sam3896.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/6493/sam3898u.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img412.imageshack.us/img412/2782/sam3941.jpg[/IMG] a tak odpoczywa Pucek po spacerku nadwiślańskim ;) [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/828/sam3942.jpg[/IMG]
-
no, a w niedzielę Pucek musiał zostać w domu bo byliśmyw gościach ;) i najpierw zjadł, później przyszedł sobie do salonu i wskoczył na kanapę i na moich podusiach spał sobie ;) pierwsze 30min.jakoś go męczy jak jest sam, a później się uspokaja i śpi właśnie na nich ;) i siedzi na kanapie na moim miejscu ;) pewnie mi pilnuje ;) a no i wył wtedy ze 3 razy w ciągu tych 30min. , a dziś wcale ;) cośtam popiszczał ;/ ale później miałam nudny filmik bo spał cały czas, tylko pozycję zmieniał, ale tak żeby łepek mieć na poduszkach ;) na których ja sobie zwykle śpię w dzień ;) a po jutrze minie 3 miesiące jak Pucuś jest u nas :D :D :D zobaczcie Puca ;) gdzie on polazł...aż się bałam, że Pucucha mi Wisła porwie ;) [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/4760/sam3936.jpg[/IMG] coś przestraszyło pieseczka:D [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/7043/sam3937.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/9899/sam3938.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/5741/sam3939.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/752/sam3940.jpg[/IMG]
-
tu sobie coś znalazł... [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7379/sam3931.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/3416/sam3932.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2580/sam3933.jpg[/IMG] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/3923/sam3934.jpg[/IMG] jak już będziecie mieć dosyć widoku Pucucha to mówcie/piszcie ;) najlepsze zostawiam na deser:D
-
[B]ULKA12 [/B]może zgadłaś ;) no to patrzcie teraz... latem za chiny nie chciał wejśc do wody ;) aż tu patrzę, a on już łapkami zanurzony ;) [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/5060/sam3926.jpg[/IMG] tu chciał sięgnąć patyczek co mu wrzuciłam ;) [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2633/sam3927w.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/1116/sam3928.jpg[/IMG] a tu się pieskowi spodobało pomoczyć nóżki ;) [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3042/sam3929.jpg[/IMG] moja mama stwiredziła, że może by chciał być żyrafą bo tą szyję nie musiałby tak wyciągać ;) [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/6287/sam3930.jpg[/IMG]
-
a tu dalszy ciąg sesji jesiennej Pucucha ;) ostrzegam , że mogę Was zanudzić ;) Pucek zainteresowany listkami pływającymi w wodzie ;) [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/200/sam3921.jpg[/IMG] a tu się przeglądał w lustrze wody ;) [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2872/sam3922.jpg[/IMG] i dalej patrzył... [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/6817/sam3923r.jpg[/IMG] i patrzył... [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/2086/sam3924a.jpg[/IMG] i w końcu ruszył do mnie...oczywiście biegiem...jak to Puciasty ;) zobaczcie jak zasuwa [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5848/sam3925.jpg[/IMG]
-
staram się go nie utuczyć i dawać karmy tylko tyle ile jest napisane, ale muszę mu jeszcze "dosmaczać" bo wybrzydza ;) ciężko na pewno upilnować całą gromadę... my miałyśmy tylko ich dwoje na "wychowaniu" pzrez tydzień i musieliśmy przy każdym karmieniu pilnować, żeby Costa nie wciągnęła Pucka jedzonka bo jakoś bardziej do niej przemawiało ;) no i ciągle podjadała mu smaczki ;) bo musiała i swoje zjeść i puckowe jak mu wypadło bo on taka dupa ;) ale nie miał nic przeciwko na szczęście ;) a dziś na spacerku jakaś labradorka czarna na niego wraczała... i ludki zdziwieni, że na samca nawarczała... no, a my poszliśmy sobie nad samą Wisłę ;) Pucek oczywiście zajęty wąchaniem ;) i coś wypatrywał,a najchętniej to by mi coś upolował chyba ;) a ma szelki i obróżkę bo na obroży przyczepiony mój nr w razie czego ;) był całkowicie wpatrzony w pływające w wodzie liście ;) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/6274/sam3916u.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/8840/sam3917.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/9769/sam3918.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/5744/sam3919.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2795/sam3920.jpg[/IMG]
-
ja też zauważyłam , że mu sie właśnie futerko lśni ;) nie żebym myślała , że u Moniki go zaniedbywali czy coś, ale pewnie nie stali nad psami skoro było ich kilka i nie patrzyli który ile zje ;) zresztą tak jak u Ciebie [B]Florentynko, [/B]chyba jak ma się "stado" to się człowiek nie zastanawia czy zjadły i ile i który, a Pucek zauważyłam jak byliśmy u Costki , że jak tylko ona podchodziła do miski to Pucek odchodził, i jak do nas przyjechał moim zdaniem miał bardzo mocno zapadnięte boki, ale weterynarka stwierdziła, że lepiej za chudy niż za gruby, i że ma po prostu wcięcie w pasie :D no,ale troszkę go podtuczyliśmy ;) jak przyjechał ważył chyba 16,3kg a teraz 18,8 ;) Pucek uwielbia wydłubywać "ziarnka"(karmę Royala ;) a że ona droga ,a dostaliśmy od mojej siostry bo Costuszka miała rewolucje żołądkowe po karmach wszystkich prócz tej co ma teraz jakąś specjalną to mu daję do piłki, żeby się trochę natrudził ze zdobywaniem pokarmu ;) z kuli smakuli ;) pokażę Wam filmik jak mi się uda wstawić ;) uczył się kiedyś wchodzenia i "szukania" pod prysznicem paróweczek i Froliców ;) parę razy ćwiczyliśmy "właź" pod prysznic oczywiście z klikerem ;)wczoraj jak myłam włosy to przyszedł patrzeć co ja tam robię ;), ale nie skusił się na picie z prysznica ;) a dziś wszedł pod prysznic samodzielnie ;) bo już się nie mógł doczekać , aż wyjdziemy ;) i go tam zawsze nagradzam "dobrym pieskiem" i głaskankiem ;) i się zmęczył to sobie usiadł ;) a że poleciałam po aparat to poleciał za mną i mu powiedziałam "właź"(oczywiśćie sympatycznie ;) i wszedł znów ;) a tu chciałam , żeby Pucek się tylko obrócił głową(żebyście widzieli jego mordkę) do mnie, a ten się rozpędził ;) [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/997/sam3911.jpg[/IMG] tu też zasuwał, zresztą ciężko o momenty kiedy Pucek nie zasuwa ;) [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/8013/sam3912.jpg[/IMG] no chyba, że akurat wącha...a wąchacz z niego niesamowity ;) [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/5480/sam3913.jpg[/IMG] tu już popędził pierwszy dróźką nad Wisłę [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/562/sam3914.jpg[/IMG] a tu łaskawie się odwrócił jak go wołałam... [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/6246/sam3915o.jpg[/IMG] ale przyznacie , że brzydkie te kolory jesieni...no ja osobiście nie lubię a zaraz Wam pokażę lepsze rzeczy... i chyba nawet Monika byłaby zaszokowana...
-
witam wszystkich obecnych na wątku Pucucha ;) żebyście nie myśleli , że ukatrupiłam i wciągnęłam na śniadanie mojego uciekiniera to wstawiam foty dzisiejszego jesiennego już spacerku ;) a dla tych co znają Pucucha z widzenia ;) to wsawiam fotkę "jak Pucuś czeka, aż pani się pomaluje ;)" , Ci co go znają to wiedzą, że on nie znosi mieć mokrych łapek ;) i że ogólnie boi się prysznica i kąpieli ;) ale zobaczcie jakie zrobił postępy ;) a i jak odkurzałam w sobotę to też siedział sobie w progu, a nie uciekał gdzie pieprz rośnie ;) także nabiera pewności siebie ;) i kliker też zdziałał cuda w pewnych kwestiach ;) tak czekam, aż pańcia sie wyszykuje ;) [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/4269/sam3905m.jpg[/IMG] a tu jesiennie buszowanie w wyschnietych trawach [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/2017/sam3906z.jpg[/IMG] brzydkie tło, ale co poradzić jak już uschło wszystko ;/ [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8857/sam3907.jpg[/IMG] tak sobie spacerujemy, ale rzadko górą wału ;) [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/8313/sam3908e.jpg[/IMG] a tu wreszcie Puczi pokazał twarz ;) [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/478/sam3909.jpg[/IMG] i na tle Wisły ;) [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/5251/sam3910.jpg[/IMG]
-
mówiąc szczerze to już gwizdek też mam ;) ale udało Ci się w jaki sposób to wypracować?? najpierw w domu czy od razu na dworzu uczyłaś?? od dzikiej zwierzyny też wracają??
-
Sonia, młoda trikolorka - pojechała do nowego domu.
Alexandra20 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
hmmm... u mnie to raczej nie zda egzaminu... Pucek nie za bardzo jets zainetresowany moim gadaniem na spacerkach ;) ale jak idzie na smyczy to tylko patrzy w stronę kotów;) od psa go łatwiej odwołać niż od kota ;) -
byliśmy z Puckiem rano z pokrojoną paróweczką( a właściwie pół ) ;) i rzucałam mu co jakiś czas sznurkowego misia bo się nakręcił troszkę na niego i jak podbiegał do zabawki to <klik> i kawałek paróweczki więc trochę się rozbudził na to rzucanie, a najbardziej podobało mu się jak misiek wpadł w wyższą trawę toz radością wskoczył tam ;) mam nadzieję, że zczai o co chodzi ;) ale nie chciał karmy wciągnąć bo wolał po powrocie wyjeść inną karmę ( Royal Canin) z kuli smakuli ;)
-
Sonia, młoda trikolorka - pojechała do nowego domu.
Alexandra20 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
witam ;) a w jaki sposób oduczyła Pani Sonię gonić koty i inne stwory?? ;) bo mam taki problem z moim Puckiem ;) -
dziś Puciasty znów stał pod drzewem i szczekał więc podejrzewam , że na drzewie siedział kot lub jakiś ptak ;) a ja się przedarłam przez krzaczyska i chciałam z nim iść nad samą Wisłę, znaczy ja tam doszłam, ale Pucek oczywiście zboczył z dróżki... nie wiem czy on się kiedyś nauczy, że idziemy wszędzie razem, a nie każdy swoją drogą... i wołam i gwiżdżę, niby sympatycznie tak jak wszędzie piszą, takim samym zachęcającym głosem jak do zabawy ;) ale chyba na Pucka to nie działa, i stoję i wołam i się lekko wkurzyłam już na gupola... ileż można czekać ... i chwyciłam w dłoń jakąś gałązkę wierzbową(nie żeby go bić oczywiśćie... aż w takiej desperacji nie jestem ;) i raczej nie będę, ale czasem doprowadza mnie do szału Wam się przyznam...próbuję się opanować ;) ) i poszłam tam mniej więcej , żeby mnie widział i już niemiłym tonem powiedziałam"chodź tu!!" bo ogólnie wie co to znaczy, ale się tylko spojrzał i dalej szczekał, więc tą gałązką uderzyłam w te trawy wysokie i dalej na/do niego krzyczałam ,żeby przyszedł i chyba jeszcze ze 3 razy uderzyłam w te trawy więc skulił uszy i przylazł wreszcie... chyba to jest metoda na niego na dworzu jak nie słucha...trzeba być niby nie miłym dla niego... niestety... obroży elektrycznej nie mam od kogo pożyczyć,ale nie wiem czy w przypadku gdyby chciał zaszczekać na ludzia jakiegoś czy by to jeszcze bardziej go nie rozbestwiło... w sumie jak idę po ciemku z nim to w sumie wolałabym , żeby zaszczekał gdyby ktoś podejrzany się kręcił...
-
a dziś znów Puckowi dałam pogonić kota bo widziałam go też, że sobie idzie w stronę Wisły same uszyska kocie ;) ale chciałam sprawdzić czy przyleci bo to był początek spaceru, a że nikogo nie było na horyzoncie to dałam mu się wylatać... pędził takim galopem , że gdyby mógl to by leciał jak ptak ;) zagonił oczywiście kota na drzewo i skakał pod spodem i szczekał... byście go słyszeli Ci co myślą, że Pucek bezdźwięcznym psem jest ;) jak oszczekuje ludzi to aż podskakuje i taki sztywny się robi jakby miał wybuchnąć ze złości ;) no i dziś szybciej sobie odpuścił gonitwy ;) i przyleciał, ale mógłby ewentualnie zagonić kota i zostawić go w spokoju... a nie przesiadywać tam kilkanaście minut i szczekać... chciałabym przekierować jego gonitwy na aportowanie czegokolwiek, ale jedynie jakbym rzucała jedzeniem chyba to by się skusił bo za kawałkiem parówki czy kulką Frolica ;) bądź kotem... on chyba w ogóle goni te koty bo by chciał je powąchać bo zabawami z psami ogólnie nie jest za bardzo zainetresowany jak jesteśmy an dworzu, a jak już wącha się z jakimś to łatwo da się go odwołać... kot mu ucieka więc on go goni bo chce go poznać ...chyba ,a później to szczekanie ma takie zachęcające do zabawy , jak np.Costa wskoczyła do Wisły to takim samym szczekaniem ją nawoływał ;) a wiecie jeszcez coś mi sie przypomniało, Pucek jak byliśmy u Costy w lesie i ona poleciała daleko raz do psa się z nim bawić, gonić, a Pucek był koło nas wyjątkowo :D to nawoływał ją normalnie,a później jak starszy brat poleciał po nią i razem wrócili do nas ;) no, a wiecie , że wczoraj był dzień kundelka?? ja się dopiero z wadomości dowiedziałam wieczorem i nic dla Puciastego nie miałam ;( ale zamówiłam mu tydzień temu nową karmę, żeby późńiej nie mieć problemu z kurierami przed świętami ;) zakupiliśmy Josera Festival bo niby dla grymaśnych psów i byłam ciekawa czy faktycznie ;) i jestem w szoku ;) najpierw dostał 3 kulki na sucho i wciągnął ,a pod wieczór nasypałam mu garść do miski i zalałam jak w przepisie na opakowaniu wodą bo niby ma się zrobić sosik, Pucek aż się trząsł jak oczekiwał na żąrełko ;) mimo, że dziś rano całą miskę dostał i wymiótł wszystko ;) i jak mu dałam to raz dwa się z nimi uporałz chęcią ;) a on lubi sosiki ;) nie wiem jak tam wasze pieski , ale karma fajna bo niby jakieś otoczki ma co się z wodą mieszają i ten sos powstaje ;) sos wygląda jak sos pieczarkowy jakiś ;) no i Pucek dostał też jeża piszczącego i misiaczka ze sznurka ;) jutro zrobię zdjęcia to Wam pokażę Puciastego ;) i się troszkę zaokrąglił ;) no i jesczez Kongi innego typu dostał , ale myślał, że to kule smakule ;) a musimy mu rano zajmować czas żeby nie wył jak nas nie ma ;) w poniedziałek dostał surową kość od schabu i całe pół godziny ją rozrabiał ;) jak przyszłam to nic nie zostało z niej ;) po jej zjedzeniu wskoczył na tapczan i spał ;) nie wiem czemu wskakuje na tapczan jak nas nie ma ,a jak jesteśmy to nigdy...
-
dziś po południu Pucek pogonił za kotem, biedny kotek wksoczył na drzewo, a Pucek stał pod drzewem i szczekał z pół godziny ;/ dojść tam za bardzo się nie da bo są krzaczyska... już teraz wiem co on tam tak goni zawsze... jak go oduczyć...?? i czy się da?? więc jak nie reagował, że go wołam to usiadłam sobie na ławce i czekałam, aż mu się znudzi... więc po jakimś czasie kawałeczek się oddalił od drzewa, kotek wykorzystał ten moment i chciał zwiać , ale Pucek ruszyłw pogoń za nim zbiegli z wału w stronę działek i lecieli chyba z kilometr taką ścieżką, modliłam się tylko, żeby żaden samochód nie jechał...bo oba na oślep leciały... (samochody przy działkach minimalną prędkością jadą także ogólnie spokojnie tu jest, gorzej jakby kota gdzieś w bardziej miejskiej części spotkał...) później nie wiem czy kot zwiał na działki, ale jak gwizdałam to wreszcie zaczął biec w moją stronę... nie wiem czemu on je goni... i szczerze mówiąc trochę mnie to u Pucka wkurza, że aportować za patykiem nie chce/nie umie chociaż w domu czasem po piłkę czy inną zabawkę poleci, więc na dworzu nie jestem w stanie go wymęczyć... a najlepszą jego rozrywką jest zwęszyć trop i lecieć na oślep... ostatniow ogóle zauważyłam, że mnie wcale nie słucha jak jest puszcony luzem wprawdzie lata za mną, ale jakby kaurat coś ciekawszego było to woli to coś przeważnie jakiś trop... jak ja mam go nauczyć biegać za kijkami, kamieniami czy czymś podobnym,. nie mówię, że ma mi je przynosić,ale chociaż za nimi pobiec, a nie na oślep...
-
hmmm.... założyć to jeszcze ok, dałoby radę, ale boję się, że Pucek mógłby spaść ze schodów:D musiałabym mu dopeiro na dworzu założyć chyba... bow sumie chyba najlepiej po prostu założyć bo musi się niestety przyzwyczaić... tak jak i do obroży i smyczy... jak mus to mus ;) pamiętam jak ostatnio miał jeszcez pierwszy raz na sobie szelki bynajmniej u nas i kaganiec tyle , że ten nylonowy to tak brykał jak konik co ma pierwszy raz na sobie uprząż i siodło ;) wyglądał jakby chciał zrzucić jeźdźca ;) no,ale niestety sobie łapkami odpiął tego rzepa ;/