Jump to content
Dogomania

Jurek2050

Members
  • Posts

    436
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jurek2050

  1. [quote name='xxxx52']No to ci naprawde jest brednia,kto to powiedzial ,kto jechal,kiedy to bylo,kto byl kierowca,skad jechaly te psy dokad jechaly? Panie Jurku wie Pan co mam wrazenie ,ze teraz pan to ma informacje tzw gluchego telefonu.Byl pan przy tym ,chce wiedziec tylko date,i te 1000km to gdzie to do Francji jechaly?Jakim to samochodem jechaly ,i kogo byl to samochod????????Kto organizowal transport? W jakim wieku byly szczeniaki?W jakim miesiacu niby mialy jechac? Tak dla pana informacji,chociaz psy pana zupelnie nie interesuja tylko swinie,i nie z poczty pantoflowej ,to nigdy zaden pies co ze Swarzedzkiego schroniska wyjechal nie ulegl w aucie kontuzji,czy umarl.Psy byly ratowane bo umieraly w tym schronisku ,bylam swiadkiem jak umieraly w budynku schroniska na parwo ,siedzialy w pomieszczeniu ze zdrowymi psami i sie wzajemnie zarazaly(Gdzie Pan wtedy byl,dlaczego Pan nie uratowal zadnego zwierzecia?A teraz zgrywa pan "filozofa od swietej bolesci"Wstyd ,nie wiadomo czy sie smiac czy plakac. Ps przekaze to co Pan napisal dalej (prosze tylko odpowiedziec na zadane pytanie )i zobacze co z tym fantem zrobie? A tak poza tym te osoby co mialyby te szczeniaki przewozic tym autem sa winne ,ze nie robily kontroli zwierzat co 100km,szczegolnie szczeniakow,ze im nie daly wody,ze je nie przykryly jezeli byl mroz Hmm.Dlaczego pan sie do nich nie zwroci osobiscie ,do tych wlasnie osob i sklada zarzalenie,a nie tu na watku swarzedzkim robi niezdrowa sensacje wyssana z palca.niech pan lepiej sie natleni idzie ze swoimi biednymi psami na spacer! ps zal mnie innych osob co ratowaly zwierzeta z tego schroniska i nie moga sie wypowiedziec.jak Pan mnie da odpowiedz na moje pytania te org.powiadomie o pana poscie i smierci rzekomej szczeniakow w aucie podczas transportu 1000km.[/QUOTE] Na użytek internetu podałem tyle ile uważam za stosowne i nie mam zamiaru tu wymieniać więcej. Jak pisałem internet nie służy do osądu konkretnych sytuacji. Sami pytający są anonimowi :), ale oczekują nazwisk! Dobre? Należy widzieć sens sprawy. Nie podając nazwisk i miejscowości mogę się wydawać mało prawdziwy, jednak nie tu miejsce na nazwiska. Pytam tylko, czy są takie kontrole? Nic więcej. A, powyższe niech traktują hipotetycznie.
  2. [quote name='puma10'] Tak,prosze Pana.Dla dobra psow powinno sie pojechac tam i sprawdzić.A nie pisac takie brednie na forum.Powinien Pan byl zamiast to wypisywac pojechac [FONT=Times New Roman]Czy bezpośrednia relacja osoby przewożącej, informującej mnie, że nie przeżyły 3 szczeniaki, gdy transport był bez przerwy ca 1000 km w nieogrzewanym tyle samochodu zimą, jest brednią? Mnie w każdym razie ten jeden wypadek wystarczy, żeby pisać. Nie głoszę o organizacjach niemieckich złej reklamy, chcę tylko tak jak walczę o dobry inspektorat nad UOZ w Polsce, o podobne dobre kontrole w Niemczech. Jestem przekonany, że nie jestem jedyny co tak pisze. A wpis o przepełnieniu schronisk, tym bardziej burzy. [/FONT]
  3. [quote name='xxxx52']zgadzam sie . Poza tym jak ktos np.szefostwo schroniska ,nie ma zaufania do osob czy organizacji innych krajow nie wydaje psow!!!!!!!!!!!!!!!! [/QUOTE] [FONT=Times New Roman]Też o tym wówczas p. Steni przedstawiałem, że winna brać pod rozwagę, co wcześnie się obawiała. Jednak wtedy już była sytuacja podbramkowa. Wizja terminowej eksterminacji schroniska. Nie ma co bronić Niemców, bo ja już od dziecka słyszałem, o tym że psiaki usypiają i dlatego był okres poszukiwania z innych krajów, gdy obywatele z krajów wschodnich zaczęli tam masowo przyjeżdżać i chcieć zwierzaka. I, to przeważnie małe. Nadto pośredniczą często Polacy w wywózce, więc sprawa jest problematyczna. Ktoś z tego Forum zna dobre przykłady, ale nikt nie zaręcza, że nie ma złych. W tym kontekście jest dyskusja. Nadto jeśli te dane są faktyczne o przepełnieniu, to też może wiele mówić. Jurek[/FONT]
  4. [quote name='Zyga']Jeżeli Państwo mieli obawy co do nierzetelnosci wywożacych to trzeba było nie dawać psow.A jakie to obawy byly? Oprocz tego Niemcy to nie koniec świata,wiec zamiast latami rzucac pomówienia nie lepiej mogliscie po prostu tam pojechać? Czyli Państwo podejrzewali, ze warunki mogły by tam byc jeszcze gorsze niz w Swarzedzu? Zgadza się, że można było jeździć sobie, tam i z powrotem 1000 km! Jeżeli piszę, że podobnie w Polsce miały te procedery miejsca, to kto zagwarantuje pełną tam uczciwość. Oczywiście bez pełnej kontroli nie powinno się wydawać. Nie ja byłem decydentem. Jednak też wielkiego wyboru nie było. Była okoliczność, że mimo wszystko Niemcy lepiej tym pokierują. Jednak pośredniczyli Polacy i stąd pewnie obawy. Podobnie dlaczego dopiero po 20 latach dano p. Steni polewkę, przy tak ponoć dużych zarzutach. Tego pewnie wszystkiego nie dojdziemy.
  5. [quote name='xxxx52']Mowiono ,mowiono,tylko mowiono,proszono proszono,o zabieranie psow ,.....................a za plecami gadano ,gadano,gadaja!I co czytam cyt"miala obawy ,co do nierzetelnosci wywozacych" ... Pani Kozlowska przeciez byla w schronisku niem ,zawozila osobiscie psy i prosila ciagle o wywoz,ale jak tylko noga p.Kozlowskiej poczula ziemie polska zaczely sie watpliwosci ,i wypowiedz cyt w poscie powyzej. Czy to sie trzyma "kupy"? ... Ps co Pan z tym Szczecinem? Mimo wszystko może się trzymać "kupy". Można zawozić z Polakami zwierzęta do Niemiec i im pokazywać psiaki w schronisku, Polacy wyjeżdżają i wtedy "piekła nie ma". Co gwarantuje, że potem psiakami się nie handluje, a nie sprzedane uśpi? Nie zarzucam, ale taki wariant niestety mi ukazywano. Swoją drogą w Polsce wiele razy już udowodniono podobne. Jeszcze raz powtarzam internetem nie udowodni ani jedna, ani druga strona racji. Możemy tylko opisywać dane zdarzenia ze swojego punktu widzenia, jednak daleko jeszcze do wyroku, w świetle braku choćby obowiązkowej konfrontacji z drugą stroną. Dlatego piszę, że o MOŻLIWOŚCI opisywanych zdarzeń. Nie, że na sto procent miały miejsca. Często przecież punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dopóki podsądny nie opisze tego od siebie, można pochopnie osądzić negatywnie. Stąd taki upór z moje strony. Ze Szczecinem, to tylko uzupełnienie, mojego wywodu, że stamtąd inne osoby również wywoziły psiaki do Niemiec. Jurek
  6. [quote name='Zyga']Co to znaczy"byłem swiadkiem,gdy o tym mi wcześniej,niż p Stenia ,przekazały inne osoby".Przypomina mi to słynne porzekadło-"jedna baba drugiej babie w maglu......" Faktycznie coś za mocno okroiłem. Byłem świadkiem jak wywożono psy i nadto również o innych wywózkach mi mówiono, m.in. ze Szczecina. Jeszcze przed rozmowami z p. Stenią. Miała obawy, co do nierzetelności wywożących. Chyba już lepiej to brzmi? :)
  7. [quote name='Ada-jeje']Kpisz Panie czy o droge pytasz? bo juz po woli zaczyna Pan byc bezczelnym odpowiadajac nie na to pytanie ktore bylo dosc wyraznie napisane, chodzilo o wycieczko kursy za granice Polski, czy i te finansowala p.Stenia. To ze jest z Pana kawal cwaniaka kutego na cztery lapy dowiedzialam sie z pierwszej reki w rozmowie telefonicznej, ale nie zdradze od kogo. Teraz ta bezczelnosc, cwianiactwo a nawet chamstwo powiedziala bym udowadnia Pan swoimi wpisami na kazdym kroku. Czyzbys Pan cos bral?? i nie pamieta co pisal kilka postow wczesniej? czyzby czlowieku az tak strasznie bylo z Twoja pamieicia. Wstydu Pan nie masz za grosz. Czy zgodnie z moją prośbą to pytanie również przesłano na mój priv jwd@tlen.pl , o co to kilka razy tu wcześniej prosiłem? Duplikatu tego zapytania w swojej skrzynce w każdym razie nie zauważyłem. Więc proszę o przyhamowanie. Nie siedzę cały czas na forum i nie przeglądam wszystkich wypowiedzi. System powiadomień jest wadliwy, o czym cały czas informuję. Kilka razy też zauważyłem, że nie wszystkie skróty myślowe są dla mnie jasne i nie od razu prawidłowo je odczytuję. Stąd może też wrażenie, że uciekam od odpowiedzi. Wystarczy mi na to zwrócić uwagę. Net dla mnie nie jest najlepszą drogą komunikowania się. Pisanie wypracowań nie należało do moich mocnych stron. Więc bądźmy dla siebie bardziej wyrozumiali. W każdym razie nie uciekam i nie obrażam się, jak ktoś w zwyczajowy sposób mnie powiadomi, że nie otrzymał stosownej odpowiedzi. Nie mam, aż takiej wiedzy, żebym mógł na wszystkie nurtujące okoliczności dot. funkcjonowania TOZ i schroniska pisać. Nie było to normalne schronisko, jak na współczesne standardy, jednak przy braku całkiem innych schronisk, dla samych psiaków było to jakieś tymczasowe rozwiązanie. Same zwierzaki moim zdaniem i p. Kasprowicz dobrze wyglądały. Na koniec bytności de facto miały "nadmetraż", bo przebywały w pojedynkę w dużych boksach. Oprócz bud, obszerne postumenty do wylegiwania na zewnątrz. O sprawie psiaków w piwnicy nie zapomniałem. Owszem popełniłem dwa razy gafę, aby przy pytaniach nawiązać, że pamiętam to, a pytam jeszcze o inne. Co niniejszym czynię. Mam wrażenie, że ta wypowiedź nie będzie odebrana jako jedna z moich cwaniackich. W każdym razie wówczas napisałem swoją opinię. Też dopiero dowiedziałem o niej tu na forum i jak będę w kontakcie z p. Stenią będę starać się uzyskać jej opinię. Obecne kontakty to co miesiąc rozmowa 2-3 minutowa i nie mam czasu spytać o tę sprawę. Na pewno to poruszę jak będzie więcej czasu i spytam, również ewent. o inne, podobne. Szkoda tylko, że oprócz rozmowy z p. Sobiakiem nie była ta sprawa choćby WÓWCZAS nagłośniona. Wiem też, że był lekarz weterynarii i on chyba najszybciej wówczas winien udzielać pomocy. Wracając do pytania o wycieczki i szkolenia w tej materii nigdy mi p. Stenia nie mówiła. Pierwszy razy o tym słyszę. Z powodu choroby przez długi okres byłem w ogóle wyłączony z działania i nie miałem m.in. z p. Stenią kontaktów. Może chodzi o ten okres. Wiem, że dawno były szkolenia w Polsce organizowane dla TOZ przez angielską organizację RSPC. Pozdrawiam, Cwany Jurek :)
  8. [quote name='Wiktor z Warszawy']Mam do Pana pytanie czy 'Zwierzęta i My' wysyłały swoich podopiecznych do adopcji do niemiec? Tak. Fundacja "Zwierzęta i my" kilka razy za moich czasów wysyłała zwierzaki do Niemiec. Ewentualne pytania o szczegóły na ten temat proszę słać do prezes Aliny Kasprowicz fundacja@zwierzetaimy.pl , gdyż realizacja wywózki mnie nie podlegała. Pozdrawiam, Jurek
  9. [quote name='Ada-jeje']Dopoty dzban wode nosi. Za bledy popelnione bedac czlonkiem TOZu, mozna odpowiadac nawet jesli sie juz nim nie jest. Gdzie to jest napisane? Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (Dz. U. z 2001 r., Nr 79, poz. 855 z późn. zm.), art. 2 ust. 2 i art. 10 ust. 1 http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19890200104 Statut TOZ: http://www.toz.pl/czlonkostwo/statut.pdf Rozdział III Członkowie, ich prawa i obowiązki
  10. [quote name='Zyga']Uwazam,że dawno już p Jurek stał się bezczelny swoimi wpisami.A to ogłasza,za nasze psy spotyka nie wiadomo jaki los w Niemczech,a to że giną w transporcie. A to,ze p Stenia splaciła długi wobec schroniska.Na wszystko mielismy dostac dowody,ale wynika ,ze sami bysmy mieli je zdobywac.A Pan Jurek rzuca tylko hasło,które niestety nigdzie sie nie potwierdza .Odwraca w ten sposób uwage od istotnych problemow.Na kazde pytanie jest bardzo długa odpowiedz,tyle że nie na dany temat.[/QUOTE] [FONT=Times New Roman] SPRAWA TRANSPORTU ZWIERZAKÓW DO NIEMIEC. Byłem świadkiem, gdy o tym mi wcześniej, niż p. Stenia mówiła, przekazały inne osoby. Stąd obawy p. Steni uznałem na rzeczy, jednak nie znaczy, że w całości akcję odrzucam. [/FONT][FONT=Times New Roman]Dlatego dyskusja, jeśli już winna się toczyć, czy właściwy jest nadzór nad tym co dalej się dzieje z ze zwierzakami? Osoby podejmujące się tej roli i realizujące je zgodnie z humanitarnymi zasadami, nie winny się obrażać na postulat kontroli. Nie kwestionuję zasady pomagania w ten sposób, tylko kieruję obawy, z powodu braku nadzoru. Sam mam rodzinę w Niemczech i mogę stwierdzić, że to nie jest ta sama nacja, co kiedyś. SPRAWA DOWODÓW Jeśli zamiast okazania dowodów z dokumentów, odsyłam do depozytariuszy tychże, to jest NAJLEPSZA DROGA. Co w tym jest nagannego? Inaczej nie mogę postąpić, bo bym sam złamał prawo. Sygnalizuję fakty do czego mam prawo, jeśli coś wiem (bez słania bezpodstawnych oskarżeń), ale nie muszę przedstawiać pełnych dowodów i tak proszę tego ode mnie nie oczekiwać. Sam pisałem, że czekam na dowody z prokuratury, Inspekcji Weterynaryjnej. Jak dostanę to oczywiście ich treść przekażę. Osoba zaatakowana na forum ma prawo do pełnej wypowiedzi, nie zważając na objętość. Stąd warto się wcześniej zastanowić, co się chce na forum poruszać. Jak chodzi o mnie, to mam na uwadze ograniczenia percepcji czytających i mimo wszystko staram się ciąć wcześniej rozpisany na brudno tekst. Pozdrawiam, Jurek [/FONT]
  11. [quote name='Zyga']Raczej były cele bardzo rozrywkowe,pewnie zblizone do słynnych wermisazy.Finansowały psy,jak sie domyslamy.A co wprowadzili ?Pewnie tylko bezsensowna nienawiśc do Niemcow,pewnie przez to tylko ze umieją wszystko lepiej zorganizować,że ich psy nie rodzą bezsensownie,że pomagają psom z innych krajów,że wydatki u nich są rzeczywiscie transparentne .[/QUOTE] [FONT=Times New Roman] Sama nazwa "Galeria Pod Psem" (nie mylić z "Galerią Pies" przy ul. Dąbrowskiego) wiele mówi i uwidacznia cel. Psy tych imprez nie finansowały, tylko jak wcześniej pisałem p. Stenia osobiście z własnych pieniędzy. Wernisaż, to uroczyste otwarcie wystawy prac malarskich, rzeźb, rysunkowych itp. W tym wiele razy wykonywanych przez dzieci i młodzież, w tym z jej udziałem w samych wernisażach. Więc o jaką zabawę chodzi, szkodzącą zwierzętom? [/FONT]
  12. [quote name='Ada-jeje']Smutne to co Pan napisal, Tak wyglada wiekszosc schronisk prowadzonych przez TOZy. Moze odwrocimy pytanie: co takiego dobrego zrobila p. K dla zwierzat??? Dlaczego jestesmy swiadkami patologi w schroniskach? Co zrobila dobrego najwieksza org. pro zwierzeca w Polsce jaka jest TOZ??? Czego nauczyli was na wyjazdach do Niemiec i Angli? Czy to byly tylko wycieczki??? Co wprowadziliscie do schronisk po szkoleniach za ranicami Polski. Kto finanasowal te wyjazdy? [FONT=Times New Roman] Powyższe pytania odnośnie TOZ nie do mnie, gdyż nie jestem jego członkiem - vide moje wcześniejsze oświadczenia. Właściwy ich adresat www.toz.pl . Odnośnie zapytań dot. osoby p. Steni, jestem w trudnej sytuacji, w kontekście poprzedniej prośby Gigela, abym zakończył. Oczywiście w dobie obecnych różnych nagromadzonych spraw zaniechań ze strony p. Steni, wytłumaczenie jej zachowań jest bardzo trudne. Ale, mądry kto napisze jak należy ocenić zachowania człowieka w traumie? Zagubiła się po śmierci męża totalnie. Robiła bardzo dużo błędów. Jednak czy szkodziły zwierzakom w schronie? Nie widziałem i dlatego moje wątpliwości. Moim zdaniem utrzymała przede wszystkim TOZ w Poznaniu. Urobiła p. Fitznerów, aby podarowali nieruchomość. Nadzorowała w swój specyficzny sposób TOZ i Schronisko. Pisałem, że coś się działo. Jak nie szkolenia, to wernisaże, interwencje, starania o kasę. O, międzygminne schronisko, wydawanie czasopism itp. Bardzo często udzielała wywiady, udzielała się w wielu konferencjach. Może w pewnym sensie Zosia samosia, jednak wiadomo było, że TOZ w Poznaniu coś robi. Jak się nie wierzy to wystarczy troszkę w necie poszperać. Mam nadzieję, że inni też co pozytywnego o niej dopiszą. Proszę obaczyć jest to okres ponad 20 lat. Są wzniesienia i upadki, jednak cały czas to się kręciło. Oczywiście, że może wiele było w tym jej ego i obaw o wtrącanie się nowych osób. Prosiłbym jednak o udzielenie również odpowiedzi na moje pytania. Mam nadzieję, że nie chodzi o odwracanie, aby moje pozostawić bez echa. [/FONT] [FONT=Times New Roman]:) Pozdrawiam, Jurek [/FONT]
  13. [quote name='gigel']Nie mam już siły na Pana argumenty.Poddaje się.Niech Pan dalej brnie.Pozostawiam Pana w przeświadczeniu genialności Pani Steni.Pozdrawiam.[/QUOTE] [FONT=Times New Roman] Proszę nie wciskać. Nigdzie nie napisałem o genialności. Pisałem, tylko co robiła i ile w tym pomagała ludziom oraz zwierzętom. Nie jest to kłamstwo, ani naciąganie faktów. Pozdrawiam, Jurek [/FONT]
  14. [quote name='gigel']Tak Pan cały czas powraca w swoich wpisach do "niewinności" Pani Kozłowskiej a prawda jest taka że za jej rządów doszło do likwidacji schroniska,że stwierdzono wiele nieprawidłowości w działalności Okręgu TOZ Poznań i schroniska Swarzędz.I w efekcie pozbawiono ją wszystkich funkcji. Proszę .błagam niech Pan jej już na forum nie broni. Szkoda czasu. Lepiej zrobić coś dla psów. [FONT=Times New Roman] Rozumiem zmęczenie, jednak nie zgadzam się z argumentacją. Odwołanie z funkcji nie musi stanowić o winie. Nieprawidłowości mogą być niczym, w aspekcie gdy "naprawiacze" całkowicie niszczą. Tego można było się obawiać w aspekcie historii TOZ w Poznaniu i Towarzystwa w Polsce. Nadto co takiego faktycznie było złego robione przez p. Stenię w samym Schronisku, ściśle czego dotyczy temat wątku? [/FONT]
  15. [FONT=Calibri]Może się przydać: [/FONT] [FONT=Calibri]Wykaz organizacji pożytku publicznego, które w 2011r. otrzymały 1% podatku należnego za 2010r. wraz z Informacją dotycząca kwot 1% należnego podatku dochodowego od osób fizycznych przekazanych organizacjom pożytku publicznego z rozliczenia za 2010r. Ostatnia modyfikacja dokumentu : 2011-09-29 10:26 [/FONT][FONT=Calibri]Pełna treść[/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri]Wszystkiego Dobrego z Okazji Światowego Dnia Zwierząt![/FONT] [FONT=Calibri]Jurek[/FONT]
  16. [quote name='puma10'][B]No właśnie, o to tylko chodziło,zeby wydatki i wpłaty były transparentne.[/B] [B]No i zeby osoba prowadząca interesowała się trochę i czystoscią w kojcach,[/B] [B]i jakie psy dostaja posiłki,żeby weterynarz był dostepny ,no i adpcją oczywiście,[/B] [B]bo nie należy do największych przyjemnosci spędzenie calago zycia w schronie w Swarzędzu.Czy to tak strasznie wiele?[/B][/QUOTE] [FONT=Times New Roman] Też o adopcji i edukacja przed adopcją. Jurek[/FONT]
  17. [quote name='Zyga']Ja takze przyznam jestem zaszokowany calkowitym brakiem obrony tych biednych psow zamkniętych w schronisku.I to zarowno ze strony p Jurka,ktory byl tylko zajęty bronieniem Pani Steni,jak i osób z zarządu.Widac to juz dawno ,ze psy przeszkadzały,i szanownej pani Steni i reszcie.Szkoda,ze ci glupi darczyncy nie zapisują bezposrednio na dane osoby np schroniska w Swarzędzu,a na jakieś tam psy!![/QUOTE] [FONT=Times New Roman]Czy na pewno bronię p. Steni i Zarządu w pełnym kontekście znaczenia? Kiedy Ona sama przyznała się do popełniania błędów w relacjach interpersonalnych, o czym kilka razy pisałem? Pisałem też, że przez to prawdopodobnie przyczyniała się do powstania konfliktów. Czy jest to całkowita obrona? Kiedy uznaję też zarzuty, że nadużyła telefonu służbowego? Podaję tylko okoliczności wskazujące, że nie była prawdopodobnie w pełni świadoma, gdyż była w traumie po śmierci męża. Owszem nadużyła telefonu, jednak dzwoniła w sprawie schroniska do bardzo drogiego doradcy i wątpliwego, gdy nie otrzymała pomocy prawnika z TOZ. Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne, gdyż znając się z daną osobą przez tak długi czas (ponad 20 lat) można również poznać zwyczaje. Przez to pewnie również brak właściwego nadzoru całego Zarządu. Jednak w końcu sprawę telefonów zauważono i jak pisałem ponoć (vide wcześniejsza dyskusja na temat dowodów) zostały już przez p. Stenię opłacone. Więc na pewno nie bronię p. Steni, też Zarządu w kontekście, jakim by chciano tu wmówić. Krytyka jednak, to też widzenie dorobku i dlatego się odezwałem, bo oprócz totalnego negowania zachowań p. Steni, wcześniej nikt nie napisał, co przy tym też dobrego robiła. Stąd moje tu na Dogomanii moje wtrącenie się. Gdyby Ktoś inny wcześniej to wskazał, pewnie bym nie odezwał się. Inaczej ma się sprawa do stanu psiaków i ich warunków w schronisku na koniec 2010 roku, kiedy p. Ireneusz Sobiak, powiatowy inspektor weterynarii, je finitywnie zamknął - [B]o czym de facto ponoć ma się odbywać ta dyskusja.[/B] Wtedy nie widziałem istotnych naruszeń i będę to dalej twierdzić. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie widziałem gehenny psiaków w Swarzędzu, ponad miarę do podobnych w innych polskich schroniskach. Nie znaczy że mi nie jest żal [/FONT][FONT=Times New Roman]psiaków. Więc w czym takim to Schronisko się tak negatywnie "wyróżniało" od innych podobnych? [/FONT][FONT=Times New Roman]Jak bym mógł od razu bym je zabrał. Pytania do mnie kierowane, nie były przyjemne, ale nie znaczy, że odbieram Zadających je mnie jako wrogów zwierząt, czy im obojętnych na los. Jednak dyskusja nie dotyczy mojej osoby i moich uczuć. Dotyczy czy należało schronisko zamknąć!!!! [/FONT][FONT=Times New Roman]Na tym moim zdaniem winna się skupić nasza uwaga. [/FONT] [FONT=Times New Roman][B]Bardzo psy przeszkadzały p. Steni.[/B] Truizm, który do niczego nie prowadzi. Tak, można pisać o każdym. Bo, zawsze może być lepiej. Ja, też mogę podobnie pisać. Choćby:[B] "jestem zaszokowany, że ZYGA nie zaadaptował wszystkich psiaków, a wtedy by nie było schronu w Swarzędzu." [/B] Dobrze? Może w ten sposób mam pisać, aby się zrozumieć? [/FONT][FONT=Times New Roman] Tak jak widzę po zadawanych mnie tu pytaniach, że pytający nie zawsze przeczytał wszystkie moje wypowiedzi, tak jest możliwe że ja jakieś istotne info przeoczyłem i popełniam błąd w swoim uporze? Może, chodzi o to, że p. Stenia nie pozwalała na pomoc wolontariuszy? Choć jak początku podaję, żę p. Stenia przyznała się, że popełniała błędy w relacjach interpersonalnych, jednak jak chodzi o wolontariuszy, nie jest to dla mnie tak całkiem jasne. We wcześniejszych odpowiedziach już ukazałem swój punkt widzenia. Wszystko zależy też od okoliczności i nie jestem przekonany, że w każdej sytuacji popełniała błąd. Bywają również tzw. "nawiedzeni", którzy jak wejdą do schroniska, to już myślą, że są dyrektorami. Z takimi osobami w poznańskim (dot. lat 70-ych, kiedy tam pracowałem) nie raz miałem styczność. Uważam, że darami należy się dzielić. Czy dochodziło do nadużyć, nie wiem. Pozdrawiam, Jurek[/FONT]
  18. [quote name='puma10']No wlaśnie ,jeśli dyskusja ma byc nadal prowadzona,winna się toczyć na temat przyszlości schroniska-nie przeszłosci!.Mimo to że przeszlośc mamy zapomnieć, chcielibyśmy przejrzystosci wydatków itd.To nie my powinnismy sie prosić o przedstawianie jakis dowodow wplat na nieuregulowane sumy , i wysłuchiwać czy czytac jakieś komentarze od pana,Panie Jurku.To powinno być oglaszane na stronie internetowej danego schroniska,bez żadnej łaski,widoczne dla wszystkich![/QUOTE] Napisałem wcześniej, że wydatki mają być transparentne. De facto nie tylko wydatki. Wtedy tego typu fora nie miały by potrzeby. Jurek
  19. ----- Wiadomość oryginalna ----- [B]Od:[/B] [EMAIL="biuro@otoz.pl"]OTOZ Animals[/EMAIL] [B]Do:[/B] [EMAIL="jwd@tlen.pl"]jwd@tlen.pl[/EMAIL] [B]Wysłano:[/B] 28 września 2011 15:00 [B]Temat:[/B] Światowy Tydzień Zwierząt w Poznaniu [FONT=Consolas]Witam[/FONT] [FONT=Consolas]W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przesyłam informacje dotyczące akcji zbiórki darów dla bezdomnych zwierząt w Poznaniu z okazji Światowego Tygodnia Zwierząt. Tesco chce udostępnić powierzchnię w sklepie w terminie 7-9 października, (w godzinach 11-18). Będzie możliwość zorganizowania zbiórki karmy, kocy i innych przedmiotów potrzebnym zwierzetom (jedynie nie będzie możliwości zbiórki pieniędzy). Tesco ze swojej strony zapewnia kosz na dary, stoisko oraz plakat z informacją o akcji. Jeśli ma Pan kontakt do Organizacji z Poznania zainteresowanej zbiórką prosilibyśmy o kontakt. My kontaktowaliśmy się z Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt w Poznaniu oraz z Fundacją „ Zwierzęta i my” nie są w stanie zapewnić wolontariuszy na czas akcji. Jeśli to możliwe bardzo proszę o informację zwrotną ( do godziny 16.00 dnia dzisiejszego).[/FONT] Pozdrawiam Maja Jaumień-Bielecka Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt - OTOZ Animals Organizacja Pożytku Publicznego ul. Świętojańska 41/16, 81-391 Gdynia tel.: (58) 550 43 73 nr konta; 55 1020 1853 0000 9902 0069 5668
  20. [quote name='xxxx52']Po przeczytaniu wielu postow P.Jurka mam wrazenie ,ze traktuje nas jak ostatnie ogniwo " gluchego telefonu"[/QUOTE] [FONT=Times New Roman] Staram się odpowiadać na prawie wszystkie zauważone skierowane do mnie zapytania. Nadto informuję, że nie sprawuję roli rzecznika TOZ itp. Piszę, li tylko jako osoba prywatna, znająca pewne sytuacje. Również pisałem kilka razy, żeby równolegle do mnie na priv na [EMAIL="jwd@tlen.pl"]jwd@tlen.pl[/EMAIL] wysyłać skierowane tu do mnie zapytania, bo standardowy post z tego Forum nie zawsze jest mnie dostarczany. Jak na razie nie otrzymałem, ani jednego postu na priv, a ile pytań było do mnie skierowanych? Więc, kto go traktuje, jak głuchy telefon? Jeśli Ktoś uważa, że są pytania, na które jeszcze nie udzieliłem odpowiedzi, oczywiście udzielę na tenże, jednak w ramach mojej wiedzy. Proszę jednak o przesłanie na priv jw. z podaniem linku zadanego pytania="wypowiedzi", abym mógł bezpośrednio na Forum odpowiedzieć pod tym pytaniem. Link danej "wypowiedzi" ukryty jest pod numerem u góry po prawej stronie. Dla przykładu ta "wypowiedź" ma nr 1017, a link [/FONT] [FONT=Times New Roman][URL]http://www.dogomania.pl/threads/204772-Schronisko-w-Swarz%C4%99dzu.?p=17713816&viewfull=1#post17713816[/URL] . Pozdrawiam,[/FONT] [FONT=Times New Roman] Jurek[/FONT]
  21. [quote name='puma10']A może by Pan sprobował,panie Jurku walczyć o przetrwanie schroniska ,choćby do czasu aż sytuacja psow w naszym kraju sie zmieni/o ile sie w ogole zmieni/na lepsze?[/QUOTE] Właścicielem tego schroniska jest TOZ [url]www.toz.pl[/url] i tam proszę kierować tę prośbę. TOZ ma wystarczające sposoby, m.in. prawne, aby schroni w Swarzędzu odzyskał status. Jeśli nie tam, to mobilizację społeczności, aby były w gminach w powiecie poznańskim. Pozdrawiam, Jurek
  22. [quote name='Wiktor z Warszawy']Trudna nazwać te parę miesięcy jako pracę, gdy fizycznie był brak biura. No więc jak i kiedy był Pan związany i pracował w TOZ?</b> [B]Każdy wpis to inne dane?[/B][/B][/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Ustosunkuję się do powyższego zapytania jednak, na początku chcę spytać, co ma prawdziwość, czy kłamliwość moich wypowiedzi na temat mojego stażu pracy, do Pana rozpoczętego tu na Forum wątku: [B]"dlaczego zamknięto schronisko w Swarzędzu"?[/B][/SIZE][/FONT][SIZE=4] [FONT=Times New Roman]Chyba brak jest logiki. Gdybym w jakimś zakresie konfabulował, to i tak nie ma istotnego znaczenia do pozostałego, gdzie podaję fakty, które można w inny sposób skonfrontować. W swoich odpowiedziach staram się być ścisły. Jeśli pyta się mnie o ZNACZĄCY ZWIĄZEK, to nie mam obowiązku skupiać się na całym okresie. Zaznaczałem wcześniej, że nie chciałem, aby ta dyskusja dotyczyła mojej pracy, gdyż ona na samo zamknięcie nie miała żadnego znaczenia. Nie byłem członkiem TOZ. Mały był udział w ewent. doradztwie p. Steni, która w swoich działaniach była autonomiczna. Nie widziałem w samym schronisku tego co ponoć widzieli ci, co chcieli je zamknąć. Pewnie jako jedyny tu poznawalny, powoduje skupienie na mojej osobie clou tematu sprawy. Co jest oczywiście błędem. [B]Myślę, że jeśli już ta dyskusja ma być dalej prowadzona, winna się toczyć na temat przyszłości schroniska i pomocy błąkającym się po drogach. Co do samej przyczyny zamknięcia, ponieważ zahacza o decyzje administracyjne, warto jednak, aby odbywała się po uzyskaniu jakiś opinii organów lub władz TOZ. [/B] Pozdrawiam, Jurek[/FONT][/SIZE]
  23. [INDENT][quote name='Ada-jeje'] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=17709306#post17709306"]tekst [/URL][/QUOTE] [I]Od dluzeszego czasu informuje nas Pan ze juz nie jest czlonkiem org. TOZ.[/I]Bedac jednak jej czlonkiem, kto jak kto ale wlasnie Pan wie jak dziala TOZ. [/INDENT][INDENT]Jest Pan przesiakniety TOZem na wylot i nie moze sie Pan uwolnic od toku ich myslenia. Chocby to ze budowa schronisk nalezy do zadan gmin. O tym juz prawie kazde dziecko wie na dogo. Znajac jednak kryzys nie tylko Polski ale swiatowy, powinien Pan ruszyc glowa jak pomoc samorzadom w ulozeniu programu sterylizacji/kastracji. [/INDENT][B] Jeżeli związany z TOZ-em, to najbardziej od 1969 roku do połowy lat 80-tych . Od 1990 roku bardziej z Fundacją "Zwierzęta i my" [URL]http://zwierzetaimy.pl/onas.html[/URL] Jeśli są alternatywne pomysły, proszę je ukazac, lecz bez osobistych "podjazdówek". One nie służą porozumieniu. Niżej o finansowaniu przez gminy. [/B][INDENT][I]Wskazac gminom gdzie i w ktorym miejscu moga zaoszczedzic a zaoszczedzone pieniadze przeznaczyc wlasnie na zmniejszenie populacji. Ja wiem jak to zrobic, Pan jak widac NIE!!! [/I][/INDENT][B]Nie muszę wiedzieć. Nie jest to konieczna rola NGO-owca. Przede wszystkim ma wskazywać na potrzeby społeczne, a od realizacji przede wszystkim są organy państwowe i samorządowe. Organizacje w miarę możliwości. Obecnie powstają [URL="http://www.cpe.info.pl/ekospotkania/109-zasady-powoywania-i-funkcjonowania-komisji-dialogu-obywatelskiego-przy-komorkach-organizacyjnych-ump"]komisje dialogu społecznego[/URL], na których można tego typu sprawy też omawiać, w celu ich zrealizowania. [/B][INDENT][I]Nalezy Pan do gatunku ludzi roszczeniowych i dlatego w Polsce tak tragicznie wyglada sytuacja traktowania zwierzat. [/I][/INDENT][B]Każdy ma swój dorobek i szanuję go. Ja, też go mam. Wiele kasy przekazałem m.in. na zwierzaki, więc myślę że nie należę li tylko do roszczeniowców. [/B] [B] . [/B][INDENT]A przeciez nalezy Pan do grupy ludzi ktorzy wychowali sie w Komunie, ja zreszta tez z ta tylko roznica ze ja mialam zawsze potrafilam myslec i nie pozwolilam sie zniewolic i wyprac mozg komunie. [/INDENT][INDENT][I]Niemnie podobalo mi sie jedno zdanie Gierka POMOZECIE !!! Uwazam ze to dobra zasada, a nie tylko wyciaganie reki i mowic >dajcie, dlatego jestesmy postrzegani jak oszolomy bo w okresie kryzysu zajmujemy sie zwierzetami wolajac od Panstwa o miliony, >bo koszt jednego schroniska to KILKA MILIONOW.[/I] [/INDENT][B]Organizacje również, o czym wcześniej pisałem na tym forum, mogą przejmować zadania rządowe, po porozumieniu. Tego nie uczyły nas organizacje z krajów komunistycznych, tylko z zachodnich Niemiec w 1990 roku. Wręcz nas do tego namawiały - kongres zorganizowany w Biedrusku przez Fundację " Barka" [URL]http://barka.org.pl/[/URL] . Którą wspierał m.in. Amerykański Instytut Ochrony Zwierząt [URL]http://www.awionline.org/[/URL] , dzięki naszej inicjatywie. Więc jak widać są różne sposoby realizacji działań. [/B][B]Nie twierdzę, że schroniska są tanie i, że muszą aż tyle kosztować. Jednak jeśli do gmin z ustawy należy zapobieganie bezdomności zwierząt, niech z nami usiądą i zaczną na ten temat dyskutować. A, nie jak na przykład w Poznaniu stwierdzać, że nie muszą, bo wszystko już robią. Jednak koty oczekują pomocy. Pani Alina Kasprowicz - prezes Fundacji "Zwierzęta i my" , z którą byłem bardziej związany niż z TOZ, chciała partycypować w budowie kociarni, jednak oni wyszli z odwrotnego założenia, że jeśli organizacja chce, to niech sama wszystkie koszty ponosi. (Informacje już nie najnowsze, ale nie doszło do mnie, że się coś poprawiło). Schroniska generują koszty pogryzień, wypadków itp. Więc nie spełniają li tylko zadań mało dochodowych. Nadto, przy realizacji kastracji, chipowaniu (jakość programu daje wiele do myślenia, a nawet wpływ na zdrowie zwierzaka) koszt schronów staje się co raz mniejszy. Dlatego też idea międzygminnych choćby w powiecie poznańskim . Gminy się na to zgodziły (znaczy mają kasę), tylko opieszałość urzędnicza na to nie pozwala. [/B][INDENT][I]Bron nas Panie Boze od takich org. jak wiekszosc oddzialow TOZ. Skoro tak trudno o kase to dlaczego tak bardzo nie chca oddac innym prowadzenie schronisk? Czym sie roznia schroniska prowadzone przez TOZy ktore maja podpisane umowy (od kilku do kilku dziesieciu gmin.) od prywatnych przedsiebiorcow ktorzy prowadza schroniska dla zysku? Sami tworza patologie przepelnionych schronisk. Kto zmusza kierownictwo TOZ prowadzace schronisko do podpisywania umow z gminami wiedzac o tym ze maja ograniczona ilosc miejsc? Jak Pan to wytlumaczy Panie Jurku??? [/I][/INDENT][B] Oczywiście głupotą jest przyjmowanie nadmiernych zobowiązań. Jednak, też każdy psiak potrzebował pomocy. Pani Stenia cały czas przez 10 lat !!! wydeptywała konieczność wybudowania międzygminnego, planowanego i przyjętego przedsięwzięcia. Możliwe, że też jakiś egoizm z jej strony do przyjmowania tych zobowiązań. Egoizm, to moim zdaniem, ma głębsze podłoże psychiczne wielu "działaczy" (pisanie, że tylko TOZ, byłoby bzdurą). Tego moim zdaniem na prawdę nikt nie oceni i chyba nie ma co już nad tym się zastanawiać. Zwłaszcza, gdy możliwe, że były sprawy interpersonalne i konkurencja o pieniądze. Na pewno egoizm jest złym doradcą. Też mam wrażenie, że przemawia w tej chwili z ust niejednego tu Forumowicza. W każdym razie chęć zemsty. Nie są to dobre przy doradzaniu. Nie piszę, że znam rozwiązanie na wszystkie bolączki. Jestem de facto już poza tymi sprawami. Więc nawet nie pcham się do ich wyjaśnienia, a co dalej bezpośrednio uczestniczyć w ich naprawianiu. Założyłem m.in. grupę dyskusyjną, w której wcale nie wiodę prymu. Robię tyle na ile mi pozwala zdrowie. [/B][INDENT][I]Normalnie myslacy czlowiek, zwlaszcza ten ktory nazywa siebie milosnikiem zwierzat nigdy by tak nie postapil. Biorac na siebie odpowiedzialnosc prowadzenia schroniska trzeba umiec rozmawiac z gmina do ktorej nalezy schronisko. Umiec wyekzekwowac od nich odpowiednia sume pieniedzy. Zreszta juz raz wstawilam link do rzeszowskiego schroniska ktore jest prowadzone przez osobe kompetentna do zajmowania takiego stanowiska. [/I] [/INDENT][B]Ja, na siebie nie biorę takiej odpowiedzialności, jednak mam prawo wołać o pomoc dla oczekujących, gdy np. w powiecie poznańskim brak schronisk. [/B][INDENT][I]Dla przypomnienia [URL]http://www.rsoz.org/[/URL] moze Pan rowniez zajrzec do schroniska w Szczecinku. W Jastrzebiu Zdroju dopoki schronisko bylo prowadzone przez osobe prywatna, zwierzeta wolaly o POMOC, dzis jest prowadzone przez zaklad komunalny a pracujacy w nim ludzie to ludzie z empatia. Dyrektor zakladu komunalnego szybko zrozumial po przedstawieniu mu argumentow ze podpisujac umowy z innymi gminami traci kase a nie zyskuje. Zna Pan te argumenty Panie Jurku? [/I][/INDENT][B]Nie znam, ale przyjmuję, że może tak być. Nie ja jestem od decydowania. Oczekuję, aby pomóc zwierzakom. Jeśli organizacji nie stać, to chyba mam prawo domagać się od ustawowo powołanej jednostki. Bo, pytanie w końcu na co dostaje pieniądze jakbyśmy skrajnie uwzględnili powyższy punkt, że jest kryzys? Podzielmy się pomysłami i to chyba będzie lepsze. [/B] [B]Pozdrawiam, Jurek[/B]
  24. [quote name='puma10']Probuje Pan nakłaniać do budowy kolejnych schronisk,których nawet nie zaczęto rysować na planach.Czemu,jezeli uważa Pan ,ze jest lepiej nie próbuje działać w kierunku jego przetrwania?Stwierdził Pan tylko lakonicznie,ze TOZ jest wlaścicielem schronu i ma prawo go zamknąć. Czyli obywatele wpłacający swoje oszczędnosci i podatki nie maja żadnej gwarancji,jak ich pieniądze będą zużytkowane,Bo TOZ może wybudowac kolejny schron i po kilku latach monarchii absolutnej kolejnej Pani K /bo na zmianę oczywiście nie wpadnie,lub Pan nie dopuści/po prostu zamknąć.A jak rozumiemy, nie mamy prawa nawet spytać jak co było wydawane,lub mamy składać wnioski o wyjasnienie nie wiadomo gdzie.A do pytania by tu bylo bardzo,bardzo dużo. I to nie tylko telefony do wróżek!![/QUOTE] Sorry, ale myli się pojęcia. Organizacje działają uzupełniająco, mogą budować schrony, ale nie muszą. Zgodnie z ustawą UOZ tego typu należy do "zadań własnych GMIN". Czyli jak widać, nie organizacje pozarządowe. I, DO GMIN KIEROWAŁEM SWOJE "PRETENSJE". Organizacje tylko z dobrej woli mogą budować i prowadzić schroniska. Finanse organizacji, jak i reszta działalności winna być transparentna. Nadzór społeczny wskazany, jednak ograniczony zakresem prawa. Sugeruje się, że niby czytało się dużo pytań, tylko nie czytało się kilka odpowiedzi, gdzie informowano o adresach TOZ. Wystarczy spróbować tam skierować swoje zapytania [URL="http://www.toz.pl"]www.toz.pl[/URL] . Powtarzam, że nie ja jestem stroną sprawy:. Nie utrzymuję z władzami TOZ obecnie korespondencji. Wtrąciłem się, bo widziałem konieczność ukazania tego o czym nie napisano. Tyle. Pozdrawiam, Jurek
  25. [quote name='Jaro']Panie Jurku te pytanie nie jest na miejscu. Wszyscy dobrze wiemy że formalnie to nie jest schronisko, tylko teren prywatny TOZ. [B]Ale czy PAn pamięta w tych swoich wywodach że tam psy ZOSTAŁY którym trzeba pomóc. Czy coś Pan dla tych psiaków zrobił? Raczej wątpię. Ale może się w tym względzie mylę. Może Pana organizacja pomogła wyadoptować jakiegoś psiaka z tego miejsca, potocznie i moze z przyzwyczajenia zwanego schroniskiem. [/B][/QUOTE] Jest poznańska grupa internetowa organizacji zajmujących się m.in. tematem adopcji. Tam myślę można śmiało tego typu prośby podsyłać. Próbuję nakłaniać do przyspieszenia budowy schronisk w powiecie, gdyż nawet jak wynika z powyższej do mnie skierowanej odpowiedzi, jednak swarzędzkie nie odzyskało statusu schroniska dla poszukujących miejsca, nowych podopiecznych. Nie byłem o tym przekonany. Nie prawdą jest, że bardzo dobrze mi jest znana obecna tam panująca sytuacja. Brak rozmów. Pozdrawiam, Jurek
×
×
  • Create New...