Jump to content
Dogomania

Jurek2050

Members
  • Posts

    436
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jurek2050

  1. [FONT=Calibri]POKÓJ 114 URM Poznań pl. Kolegiacki 17 w czwartek 13.10.2011 o godz. 16:00 spotkanie o kociarni. Choć wiem na razie tylko co niżej, jednak domniemam, że spotkanie jest w kontekście protestu z 07.10.2011 przed Urzędem Miejskim , w sprawie konieczności miejsc dla kotów nagle oczekujących na udzielenie pomocy - z wypadku, domowe, które nie zaadoptują się w dzikim środowisku - zmarł opiekun lub musi pilnie udać się do szpitala itp., małe porzucone przez matkę lub której matkę zabito.[/FONT] [FONT=Calibri]Z FORUM KOCIARNIA:[/FONT] [QUOTE]Małgocha Pe Temat postu: Re: P-ń - UMP spotkanie w sprawie kociarniWysłany: Śro Paź 12, 2011 16:28 Dołączenie: Wto Paź 30, 2007 15:30 Posty: 2826 Miejscowość: Poznań Dotarła do mnie dzisiaj informacja na temat jutrzejszego spotkania z p.Kretkowską ( godź 16:00 ) w UMP w sprawie kociarni. Czy ktoś coś wie na ten temat ? [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=104571&p=8068415#p8068415[/URL][/QUOTE]
  2. [quote name='Wiktor z Warszawy']Panie Jurku, Czy Pani K.nie ma emerytury? Jeżeli nie ma to może Pan jako jej przyjaciel skieruje ją do Opieki Społecznej tam dostanie pieniądze na prąd i dodatek mieszkaniowy.W Opiece społecznej można się również ubiegać o stały dodatek pieniężny. Pozdrawiam Wiktor.[/QUOTE] Są sytuacje, które nie pasują do niby tak prostego rozwiązania J.
  3. [quote name='natalia.']Właśnie dlatego, że ludzie również potrzebują pomocy - może być Pan pewien, że ja tam zadzwonię i wybiorę się. Postaram się również pomóc pani Steni w miarę moich możliwości.[/QUOTE] Super. :) Z pozdrowieniem, Jurek
  4. [quote name='gigel']Panie Jurku, Widzę że Pan zmienił optykę obrony Pani Steni. Poprzednia nie dawała efektów to teraz "bierze Pan na litość". Ale czy to da jakieś efekty???? Powątpiewam.[/QUOTE] Raczej pisałem, że trzeba wziąć wszystko pod osąd. Proszę przeczytać posty innych, którzy najlepiej by ją zlinczowali. Nie przyjmowali, tego co pisałem. Jeśli ktoś potrzebuje na prawdę pomocy, czy to branie na litość? Głosi się, że zwierzęta ją potrzebują. A, jak ci, którymi się nimi zajmują, też, to mamy być cicho? Pozdrawiam, Jurek
  5. [quote name='natalia.']A gdzie można znaleźć panią Stenię? Tak z ciekawości - na pewno jeśli zobaczyłabym to na własne oczy, pomogłabym tej kobiecie choćby i z własnej kieszeni.[/QUOTE] Poznań,ul. Przełom 15. Tel. kom. 789 218 869.
  6. [quote name='puma10']Panie Jurku Proszę nie zapomnieć o przypomnieniu Pańskiej koleżance o zabranie tych opłaconych rachunków.I za te rozmowy i za inne moze tez . Mozna to pokazać psom,to moze bedą trochę mniej wyć.... Jeżeli już też ile wydała w ciągu tych 20 lat , ze swoich pieniędzy na wsparcie ludzi i psiaków. Choćby razem z p. Kasprowicz na bank mogliśmy zawsze przewidzieć, że za swoją kasę będzie organizować przypadające święta dla pracowników. Dla mnie na przykład wiele mówiące zdarzenie, to gdy stojąc na światłach dała proszącemu najpierw 5,- , a potem zawołała go jak się oddalił i dała jeszcze 10,- , bo znalazła. Mówi, się że po tego typu drobnych sytuacjach poznaje się prawdziwą psyche. Pani Pumo, to pastwienie się też szkodzi!!! Co, innego jest powiedzieć raz wskazać > ten popełnił grzech, a co innego stale do tego nawracać. Myślę, że na tym forum Wszyscy już wiemy o tych zdarzeniach. Choć nie we wszystkim jeszcze wyjaśnionych. Też, czy dzwoniąc ma się licznik rozmów przed sobą? Czy śmierć męża, brak odzewu ze strony władz, a przez to silna trauma i zagubienie nie stanowią DLA NAS PONOĆ OBROŃCÓW HUMANITARYZMU w jakieś mierze usprawiedliwienia. Chciałoby się powiedzieć ciekawy jestem jak by się Pani w takich okolicznościach zachowała, mając jej charakter. Nie pytam, bo nie jesteśmy w sądzie i nie pastwię się. Swoją drogą w sądzie za stołem też siedzą LUDZIE i analizują wszystkie okoliczności przed wyrokowaniem. Ta Pani "pisanina" jest już zaocznym wyrokowaniem. Co warte jest ono? Bo, dla mnie taka postawa to jest normalna zawiść. Mojemu wrogowi powinęła się noga to go dobiję. Jak spotykam tych, którzy wcześniej mnie opluwali, a teraz są w biedzie, to im pomagam. Na pewno krzywdy zwierzakom nie robiła. Możliwe, że były poważne zaniedbania, których nie umiała opanować. Na pewno nie, ażeby zwierzaki cierpiały. Jeśli już nie analizowała, tego np. jak Pani. Nie odbieram Pani argumentacji racji, jednak trzeba widzieć kto to robił i czy W PEŁNI ZDAWAŁ SOBIE Z TEGO SPRAWĘ ? Taki ma charakter. jak by do niej ta argumentacja na prawdę dotarła, że w ten sposób również można krzywdzić zwierzęta, to pewnie by dom zastawiła i zwróciła. Do niektórych osób nie była łatwa, do innych zbyt tolerancyjna, którzy to nadużywali. W wielu aspektach tuszowała różne machlojki mając nadzieję, że się poprawią i dalszej krzywdy nie będą robić. A, czy wie Pani, że obecnie Pani Stenia nie ma prądu, gazu. jednak stara się jak może i nadal dokarmia zwierzaki? Jeszcze raz apeluje do Tych, którym pomagała i to nawet znacznie, aby teraz choć trochę jej w tej niedoli pomogli. Jurek
  7. [quote name='Ada-jeje']Niestety panie Jurku ale potwierdzam wpis puma 10. Jak do tej pory nie slyszalam zeby ktorys z wybudowanych nowych schronow kosztowal kilkadziesiat milionow zl.[/QUOTE] Ja słyszałem o schronisku w powiecie poznańskim 30 mln zł - to jeszcze na planach. Gdzie ta kwota miała nawet być zwiększona. Owszem, mają one całkiem być zmienione. Według budżetu miasta Poznania, sprzed dwóch lat kwota 1,5 mln. zł to samego prowadzenia rocznie. Są plany budżetowe i można do nich zajrzeć.
  8. [quote name='puma10']Pewnie rozważył Pan tę budowę jakby miała być prowadzona przez panią Stenię. Za takie kwoty pewnie by mozna normalnie kilka schronow zbudować[/QUOTE] Czy Pani w ogóle "rozważa" co pisze? Kończmy Waść, szkoda czasu. Pozdrawiam, Jurek
  9. [quote name='marcinn']ZG TOZ jak najbardziej stać i to na nie jeden remont. Przychody ZG TOZ tylko z 1% to ponad 3mln., a darowizny i dotacje to dodatkowo ponad 12mln!, co daje ponad 15mln przychodu za 2010r. Na kontach oszczędnościowych mają ponad 6 mln (jak wynika ze sprawozdania).[/QUOTE] Z tego co słyszałem budowa takiego schronu to kilkadziesiąt milionów. Więc te kilkanaście może nie wystarczyć. Zwłaszcza, że pewnie dopłaca do innych. Jurek
  10. [quote name='xxxx52']Panie jurku jezeli pan bazuje i pisze tylko co pan uslyszal ,nie ruszajac sie sprzed komputera to bardzo mnie Pana zal. Te informacje sa wyssane z palca.Nalezy nie wierzyc tylko sprawdzac i byc swiadkiem,zeby pisac i oceniac.czy pan stosuje sie do powiedzenia "baba drugiej babie" Jezeli chce Pan oceniac ludzi i sytuacje nalezy nie filozofowac tylko byc swiadkiem zdarzen ,zeby moc swoje teorie rozglaszac.Bo w innym i Pana przypadku to pana bajkowpisarstwo jest zwyklym oczernianiem.Licza sie fakty ,a nie zaslyszenia. W tym przypadku zakoncze z Panem wymiane zdania ,prosze mnie rowniez na moj e-maj nie pisac ,gdyz wiadomosci podane od Pana, jako zaslyszane sa nie wiarygodne.To tylko jest blabla pozdrawiam i zycze zdrowia. Ps mam ostatnia prosbe ,prosze na WP podac nazwiska osob przewozacych te psy ,ktore ponoc umarly i kiedy to bylo ,i czy byl Pan przy tym Ze strony komputera, też można dużo zobaczyć. Jak chociażby brak czego kontrolowania w Powiecie Poznańskim, skoro brak schronisk????? Co przede wszystkim moim zdaniem również Pani winna zauważyć, na wątku dot. likwidacji jedynego schroniska w tym regionie. Nie jeździłem po innych schroniskach niż Swarzędzkie, jednak nie znaczy, że nie uczestniczyłem w spotkaniach z organizacjami i politykami w sprawach dot. m.in. problemów z bezdomnością zwierząt, stanowienia prawa itp w Polsce. Choćby Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt http://zespoldlazwierzat.pl/?p=416 . Też o czym tu wcześniej informowałem wraz z p. Stenią w Starostwie Powiatowym w Poznaniu odnośnie międzygminnego schroniska. Pomimo informowaniu o tym spotkaniu więcej organizacji nie przybyło. < Tak wygląda zainteresowanie rozwiązywaniem bezdomności w tym regionie! Pomagam też w informowaniu naszego środowiska o istotnych sprawach zauważonych w mediach. Vide chociażby ich część na moim profilu http://www.facebook.com/jurek.duszynski . Uczestniczyłem w heppaningach, marszach dla zwierząt. Po schroniskach nie jeżdżę ze względów zdrowotnych. Również moim zdaniem przekazałem na tym wątku wiele w sprawie Swarzędza i TOZ. Dzisiaj poprosiłem też p. Stenię, by w niedługim czasie ustosunkowała się do zarzutów. Co też więcej może ukazać. Więc mimo, że większość siedzę przy kompie mogę coś robić dla zwierząt. Oczekiwań odnośnie podawania danych nie spełniam. Myślę już tyle razy na ten temat tu pisałem o ich przyczynach. Bynajmniej nie przewiduję też udzielać się tu bez potrzeby. Niestety nie mogę Pani skojarzyć dlatego proszę o przekazanie to na mój priv swój adres, abym mógł go wykasować ze skrzynki. Nie wiem również co to znaczy WP? Możliwe, że gdzieś tu podano, jednak nie zwróciłem uwagi. Pozdrawiam, Jurek
  11. [quote name='xxxx52']to prosze mnie wszystkie dane podac Na WP ,bo w innym przypadku sa to zwykle oszczerstwa.Ale o ile jest to prawda? To WINNE ponosza osoby przewozace psy i wet,gdyz zeby psa przewiesc szczegolnie szczeniaka musi weterynarz obejrzec i zaswiadczyc ,ze 48 godzin przed wyjazdem pies jest zdrowy.jezeli psy zostaly np..przed wyjazdem nieuczciweie zaszczepione p/wirusowkom to tez sie naraza psy na choroby.przyklad mlodego psa od pani K,ktora zszczepila psa dzien przed wyjazdem ,ana miejscu pies za kilka dni umarl na parwo.tak sie zdarzylo jeszcze raz z 3 psami ,ze zaszczepiono na parwo chore psy dzien przed wyjazdem ,gdzie psy mialy biegunki smierdzace typowe dla parwo.Psy mieszkaly na ul.D... Jak nie patrzac Panie Jurku prosze zwrocic sie i miec pretensje do osob co jechaly z tymi psami ,ze sie zupelnie w czasie transportu nie zajely sie nimi,ze nie znaja sie zupelnie na zwierzetach,ze zapomnialy ze to zywe istoty ,a nie jest to przewoz kartofli.Miec mozna pretensje do weterynarza ,ze moze nie zbadal psow,nie zaszczepil min 2 tygodnie do wyjazdu . nawet w transpotach swin czy koni musza przewoznicy zadbac o te zwierzeta w czasie drogi. Czego Pan szuka na dogo sensacji ,dowartosciowania,sensacji,czy zwrocenia na siebie uwagi?Nic nie wnosi Pan konstruktywnego w tych postach.W temacie swinki jest Pan mocniejszy i informacje na te tematy sa rzetelniejsze i ciekawsze.Szkoda ze pan sie degraduje.nawet pana lubilam sluchac ,ale teraz nie wiem co myslec.(to tak prywatnie) Ach nie zauwazylam ,ze pyta sie pan"gdzie sa takie kontrole?"no wlasnie nie ma w schroniskach zadnych kontroli,psy umieraja sa nieszczepione,zagryzane,zapladniane,wydawane sa psy byle jak byle gdzie ,a kontroli psow np.ze swarzedzkiego schroniska nikt nie czynil?a dlaczego pan nie czyni kontroli psow tylko pisze?Od gdybania nalezy przejsc do czynow! Pamietam ,ze zglosilam p.K S przeprowadzenie kontroli w schronisku Gnieznienskim gdzie psy umieraly na parwo ,nie ma ewidencji itd.No i co to byla za kontrola .P.SK uprzedzila kierwownictwo ,ktore wysprzatalao schronisko.oczywiscie wyniki kontroli byly zadawalajace.Dostalam taka odpwiedz cyt"Ach tam jest wszystko okey,kierownik jest bardzo mily ,bo przesyla mnie co roku kartke swiateczny z zyczeniami"koniec cyt.Zostawie bez komentarzy.Do dnai dzisiajszego to schronisko jest schroniskiem koszmar dla psow tam przebywajacych ,chociaz na pozor tego nie widac.panie Jurku ma Pan pole do popisu ,prosze pomoc psom z tego schroniska i skontrolowac.Prosze w imieniu psow.[/QUOTE] Niestety, już nie do mnie namawianie do jeżdżenia i kontrolowania. :( Trochę tego robiłem. Więcej nawet niż ze świnkami. Faktycznie bardziej przypomniała mi Pani okoliczności tego transportu. Jednak wtedy też ten samochód nie był ogrzany, więc kto ponosił odpowiedzialność? Oczywiście gdzie drewna nie rąbią, tam wióry nie lecą. Polskie schroniska z utęsknieniem czekały na odebranie zwierzaków. Buntuje się Pani, bo wie z autopsji, że jest inaczej. Do mnie przychodziły informacje , takie jakie podałem. Nadto tu nawet jeden taki padł, niezależny ode mnie. Więc albo dotyczy to terenu, którego Pani nie zna i tam się źle dzieje (Niemcy w końcu są dosyć obszerne) albo celowo wprowadza się w błąd. Pomysły od ludzi z naszego grona potrafią być przeróżne. Nie napisałem, że byłem i widziałem. Jednak korzystając, że ten temat tu był drążony, dopisałem. Bynajmniej nie ucinałbym podobnych obaw od innych osób, tylko dlatego, że piszą w trybie przypuszczającym. Uznałem, że zarzuty podawane, tu przez Anonimowych Piszących wobec p. Steni mogły w wielu momentach mieć jakąś rację. Jednak, jak ja podaję, to tego już się nie przyjmuję, bo nie podaję nazwisk. Pozdrawiam, Jurek
  12. Tylko ze względu na czytelność mojego profilu nie zamieszczam wszystkich stron schronisk i organizacji dot. adopcji, na swoim Facebooku. Jednak tu robię wyjątek, aby Uczestnikom dyskusji z wątku na Dogomanii dot. schroniska w Swarzędzu, dowieść otwartości na pracę Ludzi z tego Ośrodka. Jurek Duszyński
  13. Tylko ze względu na czytelność mojego profilu nie zamieszczam wszystkich stron schronisk i organizacji dot. adopcji, na swoim Facebooku. Jednak tu robię wyjątek, aby Uczestnikom dyskusji z wątku na Dogomanii dot. schroniska w Swarzędzu, dowieść otwartości na pracę Ludzi z tego Ośrodka. Jurek Duszyński
  14. [quote name='puma10']A psy mogą też zareagowac wyciem na taką wizytę....[/QUOTE] Czytając Pani wtręty zaczynam rozumieć apel Innych Osób, aby się wziąć do roboty. Obawiam się, że dla Pani ta dyskusja wiele nie wniosła. W każdym razie odsyłam do ponownej lektury i przemyśleń oraz jw. Pozdrawiam, Jurek
  15. [quote name='marcinn']Panie Jurku mam do Pana pytanie (wiem że to forum tej sprawy nie dotyczy): Dlaczego uważa Pan że ZG TOZ nie powinien finansować remontu schroniska w Celestynowie?[/QUOTE] Chyba to dotyczy ankiety, w której brałem udział na jakieś stronie internetowej. TOZ oczywiście może finansować, jednak czy go na to stać? Chciałem raczej zmniejszyć koszty dla TOZ i być "roszczeniowy", jak tu ktoś o mnie wcześniej napisał, wobec budżetu. Jak bardzo chcą m.in. z tych 3 mln zł przychodu rocznie z 1%. :) . Pozdrawiam, Jurek
  16. [quote name='puma10']Widzimy,ze coś Pana zabolało Pani (Państwa? :)) pytanie co ma dać? Co niby miało mnie zaboleć? Wyżej już pisałem też na ten temat. Popieram wszelkie reklamy nie szkodzące oraz towarów nieszkodliwych, a służące pomocy. Byłem tylko ciekaw do jakiej instytucji mam tę reklamę przyczepić, bo jak widać brak takiego info. Pewnie osoba wrzucająca tę reklamę nie pomyślała dopisaniu tej informacji dla osób pierwszy raz o tym poinformowanych. Bądźmy do siebie trochę przyjaźniej nastawieni. Pozdrawiam, Jurek
  17. [quote name='Rudzia']Dziś wiele nasłuchałam się o tym wątku co zmobilizowało mnie by tu w końcu zajrzeć. Natalia nie trać czasu na dyskusję tylko bardzo Cię proszę kombinuj jak wydostać następnego biedaka z tego schronu. Tak masz rację mają tu psiki super ale nie powinny tracić swego czasu za kratami bo to są superaste psiaki warte by żyły obok człowieka. Weźcie się ludzie za robotę i pomóżcie tym psiakom jeżeli tak wam leży na sercu schronisko w swarzędzu. Po co niepotrzebnie bijecie pianę. Zmieńcie przyszłość tych psiaków - tu też są psy które od szczeniaka siedzą w tym schronie, wiec fajnie by było gdyby w końcu miały swój kąt. http://pl-pl.facebook.com/pages/Schronisko-dla-zwierz%C4%85t-w-Swarz%C4%99dzu/212362988781933?sk=info /?mod=adopcje&cat=15 Dzisiaj pokazywano w Polsacie o otwartym dniu w Polskich schroniskach. Info z internetu: http://www.calisia.pl/articles/12012-niedziela-dzien-otwarty-w-kaliskim-schronisku http://www.posilekdlaschroniska.pl/ http://pl-pl.facebook.com/event.php?eid=286364898060394 http://www.elnews.pl/index.php/artykul/pokaz/2033 Kiedyś TOZ obchodził, aż 3 miesiące Dobroci dla Zwierząt, więc też takie dni można poprowadzić w przyszłych sobotach/niedzielach, w tym w swarzędzkim. Czy Pani wiadomo, co dzieje się z zagubionymi psiakami z powiatu poznańskiego? Schron w Swarzędzu nie przyjmuje, a o innych nie słychać. Pozdrawiam, Jurek
  18. [quote name='natalia.']Panie Jurku: jest to odpowiedź na zapytanie xxxx52. Reklama? Raczej zapewnienie. Czy mi się wydaje, czy wszędzie węszy Pan spiski i intrygi? Jestem wolontariuszką w Swarzędzu, nie obchodzą mnie sprawy TOZu, obchodzą mnie zwierzęta. A jeśli Pan ma jakieś zarzuty - proszę przyjechać do schroniska lub zadzwonić do Swarzędza albo do TOZu. Takie forumowe dyskusje nic nie dają, a tylko podsycają różne animozje. I proszę mnie źle nie zrozumieć - nikogo nie bronię, nie znam sprawy. Chodzi mi tylko o zwierzęta. Ze swojej strony zapewniam, że jako wolontariuszka robię wszystko, by miały one dobrze. Proszę mi i nie tylko pokazać miejscowość i jakiego konkretnie podmiotu dotyczy ten (pierwotny) tekst. Nie przeszkadza mi zamieszczanie reklam, jeśli w jakieś mierze dot. pomaganiu. Byłem po prostu ciekaw, czy to jest reklama, czy coś więcej. Dla mnie był bez punktu zaczepienia kogo dotyczy. Mam wrażenie, że Pani bardzo mało mnie czytała. Pierwsze moje teksty, przy bardzo pobieżnym czytaniu, mogły by wskazywać, że chcę na to forum nasłać ABW :) . Jednak myślę, że późniejsze ukazały faktyczne moje intencje. Abyśmy, po prostu umieli ze sobą korespondować, bez osobistych wycieczek, przy czym też nie powodowali sobie kłopotów. Łatwo rzucać kalumnie na kogoś, bez przyjmowania info, że za to można odpowiadać. Zgodnie z prawem Sądy Powszechne są od stwierdzania danej osobie winy. Tego jak na razie wobec p. Steni nie orzeczono. Ja, tylko o tym informowałem. Jak komuś nie wygodne, to dodaje to czego nie napisano. Podobnie było gdy zaczęto wobec mnie, głosić kłamstwa. Stąd pewnie przypięto mnie łatkę spiskowca i intryganta. Przyjmuję zaproszenie. Może w niedługim czasie skorzystam. Pewnie też p. Stenia. Odnośnie schroniska w Swarzędzu, mimo wszystko chyba źle zostałem znowu odebrany. Pisałem, że każda organizacja ma swoją autonomię działania i opinia z zewnątrz ma zawężone możliwości oddziaływania tylko do naruszenia ogólnego prawa. Chyba też w jakimś mierze statutu, ale nie wnikam. Wiadomo co mam na myśli. Dlatego też nie mogłem pisać, że mam pretensje. To, jedno. Drugie, pytałem, co dalej z psiakami z gmin powiatu poznańskiego, gdzie brak schronisk, a poszukującymi schronienia? W kontekście zawartej tu na forum informacji o likwidacji bud, że tablica schronisko została zlikwidowana. Do takich pytań mam prawo i oczekuję odpowiedzi nie od TOZ (vide powyższa argumentacja o autonomii, choć sprawa 1% całkowicie nie zwalnia m.in. od tych spraw) tylko ustawowo odpowiedzialnych w tej materii > władze gmin. Abstrahuję, odnośnie samego testamentu p. Fitznerów, czy to co realizowane jest na terenie przez nich ofiarowanym, robi się zgodnie z ich wolą? To już też pozostawiam władzom TOZ, do przemyślenia. Nie zamierzam kontynuować. Proponuję zanim coś się napisze poczytanie poprzednich tekstów, bo tak daleko nie zajedziemy, jak będziemy zmuszeni co chwilę wracać i prostować, to co już było omawiane oraz wyjaśnione. Znowu też będę posądzany o pisanie zbyt dużych wywodów. Pozdrawiam, Jurek
  19. [quote name='xxxx52']jezeli psy maja dobrze dlaczego nie reklamowac i sie cieszyc.Brakuje tylko adoptujacych.Panie Jurku do roboty prosze reklamowac teraz psy.[/QUOTE] Czy to dotyczy schronu w Swarzędzu?
  20. [quote name='natalia.']Co do warunków na zimę: - psy mają ocieplane budy - zapewniony ciepły posiłek - jeśli przyjdą ostre przymrozki, to psy, które tego będą tego potrzebować, będą przebywać w pomieszczeniach Pozdrawiam ;)[/QUOTE] To jest reklama?
  21. [quote name='Ada-jeje']Prosze rozroznic Panie Jurku lamanie prawa od lamania statutu. Lamanie statutu to jest wewnetrzne prawo org. i jego naruszenie powinno byc regulowane przez ustanowione wladze org. Statut nie ma jednak nic wsplnego z lamaniem prawa zapisanego przez ustawodawce. Rozróżniłem, proszę zwrócić uwagę na LUB w nawiasie. Pewnie jakbym dodał też w nawiasie: "(LUB w statucie)" byłoby bardziej zrozumiałe.
  22. [quote name='marcinn']Jak tak czytam to forum to Panie Jurku polecam może forum dla FILOZOFÓW tam bardziej się Pan dogada, bo tutaj pewne Pana posty można opisać w jednym zdaniu, a Pan się rozpisuje jakby Pan miał za dużo czasu, a czas ten można przecież przeznaczyć na pomoc zwierzętom. Gdyby to było tak całkiem prawdziwe nie było też dalszych pytań. Prosiłbym mimo wszystko o więcej cierpliwości i nie uogólnianie. To forum czytane jest przez osoby o różnych sposobach myślenia. Nie jest też czatem. Owszem część z osób zna sprawę i nie potrzeba im, aż takich wywodów, jednak nie tylko do tych osób piszę. Inne osoby się nie ujawniają, ale czytają. Oczywiście, bardzo dużo z tego co piszę dotyczy całkiem ogólnych zasad udzielania się na forach. Dopiero teraz też doszedłem do wniosku, że przy początku tej dyskusji powinno się z góry ustalić, co chcemy uzyskać i na jakich zasadach. Uwzględniając, to co z takim uporem piszę, że pomimo dobrej chęci nie można tu wszystkiego ustalić i podawać z detalami. Można powoływać się na zdarzenia, które się widziało, słyszało i zobaczyć czy są sposoby zaradzeniu na przyszłość. Na pewno nie wchodzić w rolę organów (lub w tym przypadku też władz TOZ). Internet nie do tego. Najwyżej jako podstawa do wniosku o wyjaśnienie, czy postawiony w necie zarzut danej osobie spowodował łamanie prawa (statutu). Można najwyżej wykorzystać net, do nagłośnienia faktu nie otrzymania odpowiedzi. Wtedy mniej byłoby moich "wywodów". Ponieważ to nie zostało z góry ustalone, wykorzystując wątek schroniska, przedstawiałem również jak widziałbym prawidłową dyskusję. Pewnie bym też z takim zaangażowaniem nie pisał na forach "filozoficznych", jak tu, gdzie mimo wszystko, w tych 20 latach p. Steni w TOZ, nie było mojej cząstki. Dużo z jej pracy widziałem i w wielu organizowanych przez nią spraw uczestniczyłem. Dlaczego też tyle czasu zabieram? Wzajemna edukacja, choć w danym momencie może być czasochłonna, jednak w całym kontekście może ułatwić. Taki w sumie jest cel tego typu forów. Ta dyskusja ukazała mi wiele. Jest dla mnie też dobrym doświadczeniem, którego jeszcze w internecie nie uświadczyłem. Także też pewne uwagi przyjmuję do siebie. Edukacja we wzajemnym zrozumieniu, to też pomoc dla zwierząt. Chyba nie muszę rozpisywać się jak szkodliwe w sumie dla zwierząt, jest przeświadczenie opinii społecznej, że środowisko obrońców praw zwierząt jest skłócone i nie umie się dogadać. Dlatego też moje autorstwo założenia Ruchu o nazwie "Pomoc LUDZIOM i zwierzętom", aby ukazać m.in. że nasze środowisko nie jest nastawione li tylko na dobro zwierząt, kosztem ludzi, nie widząc tych ostatnich w ogóle. Gdyby obecnie młodzi mnie staremu nie pokazywali lepszych schronów, bym mógł twierdzić, że za moich czasów to się budowały. Też nie wiedziałem o sprawach, które dopiero w czasie całej dyskusji zaczęły wychodzić. "Powtórki" są adresowane nie do tych co już wcześniej zapoznali i zrozumieli, ale tych co jak widzę w pytaniach albo nie wystarczająco zrozumieli, albo wręcz przeoczyli. Prawdopodobnie gdybym jeszcze bardziej ukrócił, tym mniej byłbym zrozumiany. Istotne również, że do tych tekstów mogą zaglądać inne osoby (otwarte forum) np. za kilka lat pisząc prace analityczne o ruchu praw zwierząt. Jeśli tylko będą informacje od osób negatywnie nastawionych, wnioski z lektury mogą wypaczyć obraz. Inaczej jest, jak mimo wszystko taki Jurek napisze coś odmiennego, ukazując swój też może wypaczony punkt widzenia, nawet zajmując teraz czas. :smile: Pozdrawiam, Jurek
  23. [quote name='puma10']Nawet jeżeli jest Pan inwalidą drugiego czy trzeciego stopnia nie usprawiedliwia to Pana przy rzucaniu cały czas pomówień.Sugeruje Pan jakieś pozamarzane pieski,ale od miesięcy nie idzie się dowiedziec kto je zamroził i czemu.Mamy juz dosć takich bzdur.Dowiadujemy sie tylko znowu,ze to nie pani Stenia je zamroziła. Napisałem, że tę informację otrzymałem od osoby bezpośrednio realizującej tę wywózkę, więc wiem kto. Dlaczego nie działałem. Bo nie znałem się na półciężarówkach i nie przypuszczałem, że rzekomo (znałem tę osobę) miłośnik psów zimą nie włączył z tyłu pojazdu ogrzewania przez ca 1000 km non stop jazdy. Bo, jak miałem sprawdzić przez telefon, co było przyczyną? Potem dopiero dowiedziałem się, że tył samochodu był NAJPRAWDOPODOBNIEJ nieogrzewany. Jednak mam wrażenie, że piszę odpowiedzi podobnej osobie, jak ta która wtedy przekazała mnie tę hiobową wiadomość. Jako miłośnik zwierząt ucieszyłbym się z propozycji sprawdzenia stanu realizowania adopcji psiaków m.in. z Polski. Ale nie. Tylko jakaść ciekawość kto z nazwiska. Podawaj Pan dalej fakty swojej sensacji, to rozpatrzę, czy jest wiarygodny. Nie muszę niczego dowodzić, bo de facto jesteśmy do siebie anonimowi. Sami Państwo nałożyli sobie taki kaganiec. Też w sumie nie o dowody z tej wieści o zamarzniętych szczeniakach chodzi. Sensem tej dyskusji jest stwierdzenie ogólnie jakich brak było działań systemowych, aby móc zaradzić w przyszłości cierpieniom zwierzaków. Gdybyśmy chcieli każdy przypadek roztrząsać z detalami, to ale by była jatka. Podobna do tej z p. Stenią. Możecie Państwo pisać co chcecie o p. Steni, a i tak całkowitej prawdy nie Znacie. Bo się po prostu nie da. Są okoliczności, które oczywiście ukazują pewne zjawisko w pozytywnym, czy negatywnym, ale to tylko tyle można. Jurek
  24. [quote name='Zyga']Sugeruje Panu po raz kolejny.Zrób pan coś konkretnego w pomocy zwierzętom! Jak się nie akceptuje piszącego, to wystarczy milczeć, a nie wysyłać głupio-mądrych uwag.
  25. [quote name='Wiktor z Warszawy']Kto miał obawy co do nierzetelności wywożących???? Pani Stenia????? To po co pozwalała?Bez jej zgody to było niemożliwe.Mogła sprawdzić.Przecież to był jej obowiązek.<br> Dałby Pan spokój.To nic nie daje. <br> Jedynie utwierdza nas czytających o braku kompetencji władz TOZ. Zanim na powyższy pozwolę sobie na komentarz, o chipowaniu i odrobaczaniu. Chyba bez chipowania i odrobaczenia nie mogły być wiezione. Wtedy w każdym razie był taki rygor. [FONT=Times New Roman]Wywożenie psiaków nie było najgorszym rozwiązaniem. Tak jak w latach 60 i 70 tych ówczesne schrony były rewelacją, tak obecnie nie, podobnie jest z wywożeniem. Psiaki zapłaciły frycowe, poznawania jak ten sposób się sprawdza. [/FONT][FONT=Times New Roman]Ponieważ, czytający mogą łączyć wywózki gdzie uczestniczyła p. Stenia, z informacją jaką podałem wcześniej odnośnie zamarzniętych [/FONT][FONT=Times New Roman]szczeniaków[/FONT][FONT=Times New Roman], od razu informuję, że wtedy z tym nie miała nic wspólnego. [/FONT][FONT=Times New Roman] Dla wielu schronów i organizacji, gdzie było potężne przepełnienie, wywózka to był dar z Niebios. Jednak okazuje się, że nie we wszystkim. Trzeba wprowadzić w czyn prawidłowy nadzór. Sama wiara, że tam jest zawsze dobrze, moim zdaniem nie jest słuszne. Ponoć ja Państwo robię wariatami, ale przecież z kolei czego Państwo oczekują ode mnie obecnie inwalidy II stopnia, p. Steni lub innych osób z Polski? Aby jeździli do Niemiec i kontrolowali? Przecież wiadome jest jakie są koszty paliwa i hoteli dla ludzi. Sama jazda tam i z powrotem to czas ca 24 godziny, bez odpoczynku. Jeśli piszę o kontrolach, to aby były wykonywane przez dobrze funkcjonujące niemieckie organy lub niezależne od bezpośrednich wykonawców inne niemieckie organizacje. To mogę i nawet pod tego typu petycjami śmiało się podpisywać. Domniemam, że na tym forum są osoby, które mają w sobie krztę humanitaryzmu. Pisałem, że p. Stenia na samym końcu działa pod presją zamknięcia schroniska. Przy kłopotach związanych z jednoczesnym likwidowaniem biura, traumie po śmierci męża i ciężkiej chorobie matki, która po paru tygodniach odeszła. Czy to tak trudne do zauważenia? Miała po prostu nadzieję, że te niemieckie organizacje, krzywdy psiakom nie zrobią. Bo nie było ją na kontrole najnormalniej stać finansowo, jak i czasowo, gdy była konieczność opieki nad matką. Też informowałem, że w internecie nie powinniśmy WYROKOWAĆ konkretnych spraw, wobec konkretnych osób? Nie można ukazać dowodów. Tu też brak w ogóle w udziale bezpośrednio zainteresowanych stron. Jaką wartość mają oświadczenia uczestników ukrytych pod loginami? Nawet gdybym z jakiegoś nie wiadomego powodu konfabulował w sprawie szczeniaków, to czy padła tu od kogoś innego; wiarygodna informacja, że takie kontrole są i krzywda zwierzakom się dalej już nie dzieje? Mam pomysł: Apel o porozumienie się organizacji i ewent. dalsze realizację wdrożenia tego typu pomysłu, gdyby tych mechanizmów nie było. Może choć to da ta dyskusja. Pozdrawiam, Jurek [/FONT]
×
×
  • Create New...