Jurek2050
Members-
Posts
436 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jurek2050
-
[quote name='Zyga']Sorry.To są już karne pomówienia,informuję,że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo,ustalenia autora i osoby forwardujace,a przez to skierowania sprawy do organów scigania. Proszę przedstawić zdjecia tych zamarznietych psiaków i kociaków. [FONT=Times New Roman] To, że psiaki wozi się prawie 1000 km to dowody mogę przedstawić. Rozmawiałem z osobami przewożącymi je i możliwe, że sami zgłoszą się na to forum i zaświadczą. Jestem za, gdyż chciałbym wyjaśnienia spraw od osób tym się zajmujących. Rodowity naród niemiecki się starzeje, większość młodych to przyjezdni.[/FONT]
-
[quote name='Huski']Skończmy również te bajki o adopcjach do Niemiec, bo kłamstwo powtarzane 100 razy staje się prawdą.Gdyby nie te adopcje, to problem bezdomnych psów trwałby w Polsce jeszcze tysiąc lat.Jest to naród z wyższej półki , a nam daleko jeszcze do takiego traktowania zwierząt.Poza tym ich organizacje zwierzęce a nasze to wielka przepaść. [FONT=Times New Roman]Potrzeba jest informacji, jak długo przetrzymuje się psiaki w schroniskach. Pokutuje informacja, że po 3 dniach się usypia. Stąd de facto brakuje tam psiaków do adopcji i stąd taka popularność m.in. polskich. Nadto, czy wożenie zimą w nieogrzewanych mikrobusach, psiaków które w klatkach są wożone prawie 1000 km, to jest najwłaściwsze? Sam słyszałem, że kilka odeszło w czasie takiego transportu.[/FONT]
-
[quote name='Huski']Najpilnieszym problemem , którym należy się zająć, to adopcja psów, które zostały.Oczywiście, One nie wyparują w kosmos w przeciągu miesiąca i potrzebna będzie pomoc wielu wolontariuszy.Psa trzeba nauczyć :chodzić na smyczy, obecności człowieka i zaufania do niego.Bezsensowne adopcje , bez przygotowania skończą się powrotem psa do schroniska lub na ulicę Swarzędza- w najlepszym wypadku.Niestety, jest to czas, abyśmy zajęli się dobrem psiaków a nie P.Kozłowskiej.Z tego co się orientuję, zostały w schronisku jeszcze osoby nieodpowiedzialne, które mogą narobić więcej złego niż dobrego.Dlatego proszę wszystkie organizacje, aby pomogły wyjść schronisku z impasu.Osoby skompromitowane, niech uświadomią sobie swoje błędy i pozwolą innym działać.Kierujemy się dobrem zwierząt, prywatę zostawmy. [FONT=Times New Roman]Nie znam spraw, jednak mam wrażenie, że tu już została przekroczona granica i są to pomówienia. Z tego co mnie wiadomo żaden z pracowników schroniska w Swarzędzu nie został ukarany prawomocną decyzją, ani wyrokiem. Również sprawy prezes Stefanii Kozłowskiej są w toku wyjaśniane. Stąd zamieszczone w internecie nie potwierdzone oskarżenia mogą być podstawą do skierowania sprawy do sądu o naruszenie dobrego imienia, przy równoczesnym wniosku o ujawnienie danych osobowych piszących. Mam wrażenie, że również dotyczy to osób z zagranicy. Jeszcze raz przypominam, że ostatnią wolą śp. Fitznera, właściciela nieruchomości w Swarzędzu przy ul. Dworcowej, aby do końca życia prezes Stefania Kozłowska nią zarządzała. Mogę zrozumieć, żale. Mnie też nie zawsze z p. Stenią było po drodze. Jednak należy szanować jej wkład pracy i materialny wkład. Gdyby nie to, dzisiaj w ogóle nie było by tematu "Schronisko w Swarzędzu". Dzięki p. Steni jest i działa prawie 20 lat i TOZ może się jakby nie patrzeć poszczycić posiadaniem takiej nieruchomości. Jeszcze raz przypominam, że w pierwszej wersji śp. Fitzner, pp. Stefanii i Marianowi Kozłowskim prywatnie chciał zapisać tę nieruchomość, tylko odmówili i wskazali TOZ, co dokonał z dodatkowym zapisem o dożywotnym zarządzaniu ta nieruchomością przez p. Stenię. W całym powiecie poznańskim nie ma ani jednego schroniska gminnego, obsługującego bezdomne zwierzęta z gmin z tego Powiatu.!!! [/FONT]
-
[quote name='bigel']Widać,że proste odpowiedzi na proste pytania sa dla Pana niemozliwe.[/QUOTE] Nie każdy jest tak wykształcony. Jeśli takie proste, to zamiast dyskredytować adwersarza, proszę wyjaśnić. Może się okaże, że nie tylko dla mnie nie jest to takie oczywiste.
-
[quote name='xxxx52']Pola17 -odczytala moj 18 post diagonalnie ,i wie ,ze to nie byly moje slowa.[/QUOTE] Diagonalny, to charakteryzujący się układem ukośnym. Do xxxx52 jeśli, to nie tajemnica, można prosić o rozwinięcie, dlaczego "ukośnie" traktuje się psy przez restauracje wietnamskie itp. Z góry dziękuję. :)
-
[quote name='Pola17']Spokojnie xxxx52 Proszę nie (pisać ,mówić)głupot przecież nikt nie sprzedaje psów do restauracji ani nie sprzedaje za 500euro :p: Niemieckie fundacje biorą psy do dobrych domów sprawdzonych wysyłają fotki mówią co sie dzieje z danym psem !!![/QUOTE] [FONT=Times New Roman]Sorry, ale też jak Pola17, nie wierzę. Nadto, transport tam ok. 1000 km. Zimą to już makabra. Nie pisze się, ile psiaków i kociaków zamęczonych odeszło na amen. :placz: [/FONT]
-
[quote name='xxxx52']W sprawie znecania miedzy innymi bocianami powinny sie zajac organizacje prozwierzece ,a nie prokurator bo to nie jest jego rola i zadanie. Organizacje prozwierzece przy wspoludzile weterynari danego regionu po rozpoznaniu sytuacji , stwierdzeniu naruszeniu praw zwierzat za znecanie sie nad zwierzetami powinno wniesc sprawe do prokuratora. [FONT=Times New Roman]Sorry, ale to nie jest prawda. [/FONT][FONT=Times New Roman]Per analogiam, organizacje musiały by prowadzić sądy i więzienia.:([/FONT] [FONT=Times New Roman]W latach międzywojennych, jak i tuż po, TOZ oraz LOP miały uprawnienia nadawania mandatów, ale to im później odebrano. [/FONT][FONT=Times New Roman]Właśnie, obowiązuje osąd, że znęcanie się nad zwierzętami i ochronie przyrody, należy wg obowiązującego prawa do załatwienia przez organizacje, a nie organy ścigania. Organizacje mają tylko charakter pomocniczy, współpracy, i tylko z ich dobrej woli wynika, czy daną interwencję podejmą, czy nie. Jednak najwłaściwszym byłoby bezpośrednie zgłoszenie do organów. [/FONT] [FONT=Times New Roman] Inna sprawa, że zalecane jest, żeby organizacje jako znające lepiej temat, często opracowywały daną interwencję, kierując ją bezpośrednio w formie gotowego wniosku dowodowego do sądu, czy prokuratury. Tu, też mój pomysł, aby powstało kuratorium ds. znęcania się nad zwierzętami, z uprawnieniami do przeprowadzania interwencji. Obecnie bywa, że lekceważący policjanci, czy strażnicy miejscy (gminni) wzbudzają większą agresję u właściciela zwierzęcia, a ten nie patyczkując się zwierzę, albo porzuca, albo po prostu zabija.[/FONT] [FONT=Times New Roman] Często przyjmując interwencję, spotykam się z agresją roszczeniową, że organizacja ma obowiązek załatwienia sprawę znęcania się nad zwierzętami. Ustawa o ochronie zwierząt i ochronie przyrody są ustawami karnymi, podobnie jak inne ustawy tego typu, ich łamanie winny ścigać przede wszystkim organy, a nie organizacje. Zgłoszenie tego typu przestępstwa, czy wykroczenia do organu ma obowiązek każdy obywatel. Stąd była chociażby afera Rywina, gdy p. Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP zataił podejrzenie popełnienia przestępstwa, gdy miał obowiązek natychmiast je zgłosić.[/FONT] [FONT=Times New Roman] Na podobny temat, polecam moją informację: [/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.eko.org.pl/pipermail/eko-news/2011-March/001433.html , w tym, aby organizacje przejmowały zadania Państwa i otrzymywały za to dodatkowe fundusze celowe (proszę nie mylić z 1% z podatku, które to fundusze są płynne, mają charakter uznaniowy i de facto najwięcej na nim zarabiają[/FONT] [FONT=Times New Roman]wydawnictwa reklamowe)[/FONT]. :(
-
W takim układzie postaram się przekazać p. Steni pomysły. Nie ma się co oburzać. Jurek wszystkiego nie załatwi. Swojego czasu z oburzeniem do mnie napisała via poczta elektr. z Londynu jedna pani, po obejrzeniu wiadomości, dlaczego w sprawie znęcania się nad bocianem, nic nie robimy. Była mile zaskoczona, gdy ją poinformowałem, że może sama napisać tą samą drogą bezpośrednio m.in. do prokuratury, która musi takie zgłoszenie rozpatrzyć. :) Podaję tę informację, dla Zainteresowanych, czy internetem można pomagać zwierzętom, gdy w inny sposób (choćby ze względu na odległość, czy stan zdrowia) już nie można bezpośrednio.
-
[quote name='xxxx52']Jezeli chodzi o schronisko swarzedzkie ,to widze je jako potencjane najlepsze i wzorcowe schronisko dla zwierzat po( Szczecinku )ale: -kierownictwo to bezwzglednie musi skaldac sie z osobo kompetentnych majacych widomosci o zwierzetach ,osoby mlode,ludzie pragnacy pomoc zwierzetom,ktorzy sami beda zakasywac rekawy i pracowac,kierownictwo powinno codziennie pojawiac sie w schronisku ,zeby zobaczyc co i jak -powinien byc odpowiedni dobor weterynarza,ktorzy bedzi wszystkie zwierzat kastrowac i dbac o stan zdrowia,czipowac,szczepic -bedzie sie odbywac scisla wspolpraca z wolontariatem -wybrana zostanie osoba zajmujaca sie adopcjami i ich kontrolami przed-poadopcyjnymi -na terenie tak malego schroniska mozna zorganizowac szkolke dla psow i szczeniakow z zewnatrz ,jak i dla psow znajdujacych sie w schronisku (wplyneloby troche wiecej pieniedzy na potrzeby schroniskowych psow) -odbywac sie festyny na rzecz zwierzat -walczyc o sponsorow ,dedukowac spoleczenstwo poprzez wykonywania ulotek (temat kastracje ,pseudohodwle ,propagandy antybazarowe,antysielnkowe,wpajac dzieciom milosc do zwierzat ,uswiadomic ze pies czy kot to czlonek rodziny ,a nie zwierza gospodarskie ,wg ktorych kot ma tylko polwac na myszy ,a pies ma byc zawsze przykuty do budy,dom to tabu-z tymi srednowieczynmi przekonaniami nalezy walczyc) -uwazam ,ze obok zdrowych socjanych psow w schronisku swarzedzkim powinny ,sie znalezc zawsze miejsce dla spokojnych staruszkow co zamieszkalby w pomieszczeniach budynku.Seniorzy nikomu nie beda przeszkadzac ,nie szczekaja sa tylko wdzieczne istoty proszace o miske jedzenia i dobre slowo. -pomyslow mozna miec duzo ,ale tylko musza paleczke przejac madrzy ,mlodzi ludzie,to wtedy bedzie psom i ludziom sie wspaniale zylo i pracowalo Tak, może i to są dobre uwagi, ale trzeba też je przekazać p. Steni Kozłowskiej, która zgodnie z zapisem testatora ma zarządzać schroniskiem do końca swojego życia!!! Myślę, że nie powinno się tego omawiać bez Niej. Widzę, że temat i schronisko jest dobrze znane, więc myślę, że warto skontaktować się bezpośrednio z p. Stenią tel. kom. 789 218 869 i te sprawy przedłożyć. Nadto zaapelować do Krajowego Lekarza Weterynarii, tutaj: [FONT=Verdana]lek. wet. Krzysztofa Jażdżewskiego Z-cy KLW[/FONT]tel.: (22) 623 22 03 [FONT=Verdana] tel.: (22) 623 20 89 fax.:(22) 623 14 08 e-mail: krzysztof.jazdzewski@wetgiw.gov.pl [/FONT] , o jak najszybsze potwierdzenie zarzutów p. Ireneusza Sobiak, PWL, wobec p. Steni i pracowników Schroniska. Jak, na razie brak odpowiedzi na pytania, gdzie w protokołach pokontrolnych, które stanowią podstawę do wydania decyzji nakazującej zamknięcie schroniska mowa jest o : - złym stan zwierząt, - moczu i kale na drodze na które, dla uprawdopodobnienia swojej decyzji w publicznych mediach p. Sobiak się powoływał. Może ktoś pisał do niego w tej sprawie, i o tym myślał, jednak, w mediach nie może powoływać się na nie potwierdzone w kontroli zarzutach, nadto na podstawie tychże wydawać krzywdzące decyzje. Następnie karać mandatem!!! Nie jestem też przekonany, że p. Sobiak lub inne osoby z PWL zgodnie z ustawą sprawdzają realizowanie zapobiegania bezdomności zwierząt, przez gminy z Powiatu Poznańskiego. Z audycji w TOK FM http://bi.gazeta.pl/im/3/8785/m8785913.mp3 można wysnuć, że nie.
-
[quote name='bigel']Czyli dokładnie,czyj prestiż mają wzmacniać? Kiedy rozpoczniemy uroczyste obchody 10 tej czy 11 tej rocznicy zakończenia wydawania tego czasopisma?Proponuję obejść te rocznice bardzo szumnie![/QUOTE] Sorry, ale ta dyskusja do niczego nie prowadzi. :(
-
[quote name='Zyga']Iluś moich znajomych było tam wielokrotnie i na ogół ta siedziba była zamknieta. A wermisaze w jaki sposób miały pomóc psom i zwierzetom? A ile dziesiatek lat temu było wydawane to czasopismo,bo ja przez ostatnie lata go nigdy nie widziałem?[/QUOTE] [FONT=Calibri]Wernisaże mają cele prestiżowe. Czasopismo "Zostań Moim Przyjacielem było wydawane w latach od 1996 do 2001 roku.[/FONT]
-
[quote name='xxxx52']Potrzeba do uzyskania wiarygodnosci TOZ w Poznaniu "swiezej krwi"dinosaury musza odejsc[/QUOTE] Jestem za, jednak tak jak u Indian była rada starszych, tu też potrzeba podobnej jednostki. :)
-
[quote name='xxxx52']Dopoki nie odbeda sie wybory (miedzy kim mozna wybierac) do wladz TOZ poznanskiego ,jestem pesymistka ,czy wogole TOZ poznanski ktokolwiek bedzie traktowal powaznie. Przeciez poznanski TOZ to jednosobowy "zarzad".Wiele osob chcialo nalezec ,a nie zezwolona.Inne osoby nalezaly to je skreslono z listy czlonkow.To w praktyce nie ma TOZ w Poznaniu.Jezeli nie ma praktycznie TOZ ,to co tu planowac .To jest zwykla komunistyczna utopia bez pokrycia.[/QUOTE] Zgadzam się, że nie wygląda różowo, jednak następują zmiany.Choć jak wcześniej wyraziłem, że powoływanie zarządów tymczasowych, to już przeżytek i że w przypadku p. Steni za bardzo krzywdząco postąpiono. :( To, jednak został dokonany przełom. Pytanie, czy tylko dalej prawidłowo się potoczy. Zarząd tymczasowy musi przyspieszyć wybory.
-
Jak powstanie, to myślę, że ludzie "zagubieni" się odnajdą :) , a nowi znajdą. Siedziba oprócz na spotkania członków Towarzystwa, może służyć jako sala konferencyjna, szkoleniowa, wystawiennicza, pośrednicząca w wydawaniu karmy. Przy nowej mogą oprócz tego być jeszcze wstępne darmowe konsultacje lekarsko-weterynaryjne. Z dawnych czasów pamiętam chociażby siedzibę TOZ w Krakowie, na ul. Westerplatte, gdzie odbywały się takie konsultacje. Ponieważ niektórzy już zapomnieli, a niektórzy nie wiedzą, pozwolę sobie też przypomnieć. Dzięki inicjatywie prezes Stefanii Kozłowskiej w b. siedzibie przy ul. Grunwaldzkiej odbywały się szkolenia dla nauczycieli, dla młodzieży, dla strażników miejskich, mnóstwo wernisaży prac znanych plastyków oczywiście konferencje prasowe. Pani Stenia wydawała czasopismo "Zostań Moim Przyjacielem".
-
[quote name='Wiktor z Warszawy']Pana wynurzenia na forum nie mają wiele wspólnego z obecną sytuacja w schronisku.Tu trzeba radykalnych zmian.Trzeba przeciąć ten wrzód jednym ruchem. Osobiście dziwi mnie tak późna reakcja władz TOZ i władz weterynaryjnych. Dobrze jednak że to wreszcie nastąpiło. Teraz trzeba wielkiej pracy aby odbudować zaufanie do TOZ Poznań i na tym moim zdaniem należy się skupić. Moje sugestie odnośnie działań na rzecz zwierząt, TOZ w Poznaniu i w okolicach. Dla zwierząt w zakresie krajowej legislacji Pomoc w zebraniu 100.000 podpisów do obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt www.koalicja.org.pl , na chwilę obecną potrzeba uzyskać, oczywiście nie tylko z naszego regionu, ca 50.000 podpisów. W Powiecie Poznańskim: 1. Nacisk na budowę gminnych schronisk dla zwierząt, o co najmniej przyspieszenie budowy międzygminnego. Sprawa się ciągnie od prawie 10 lat. W zeszłym tygodni postanowiono, że plany na papierze trzeba na nowo wykonać. Może dobrze, ale kiedy w końcu zacznie się konstruktywna, poznańska działalność w tej mierze? W Poznaniu: 1. Brak schroniska dla kotów w potrzebie: po wypadkach, osób nie mogących dalej trzymać zwierząt w domu, dla małych gdy matka zginie. 2. Brak schroniska dla psów, gdy dotychczasowy właściciel, z różnych powodów już nie może ich trzymać. Schron na Bukowskiej odmawia w takich przypadkach. 3. Pomoc opiekunom kotów wolno bytujących: zakup karmy, pomoc w rozwiązywaniu konfliktów z administracjami, na działkach itp. 4. Rozwinięcie współpracy z radnymi, urzędem, kontynuowanie prac organizacji odnośnie uchwalenia przez Radę Miasta uchwały - Program Zapobiegania Bezdomności Zwierząt, integrującej i nadzorującej prawidłowe funkcjonowanie w tym zakresie odpowiedzialnych służb. (Po za tym Programem pomoc zwierzętom dzikim, w tym migrującym do miasta.) 5. Zlikwidowanie handlu zwierzętami domowymi, królikami itp. na targowisku Sielanka. Nie muszę chyba w tym gronie pisać, jak wielkie ma to znaczenie, na ograniczenie bezdomności zwierząt. Rozwiązanie konfliktu: Wyjaśnienie sprawy podjęcia decyzji o zlikwidowaniu schroniska w Swarzędzu, czy i na ile było to za przyczyną zaniechań ze strony prezes Stefanii Kozłowskiej, czy może osobistych animozji wobec niej p. Ireneusza Sobiaka, powiatowego lekarza weterynarii w Poznaniu lub innych przyczyn, wyjaśnienie przez władze Weterynaryjne jak i TOZ. Sprawa się zaognia, gdyż p. Stenia trzy dni temu bardzo ostro zaatakowała p. Sobiaka w Polsacie, zarzucając mu kłamstwo. Pan Sobiak parę dni wcześniej skierował nowy zarzut wobec niej, tym razem już do prokuratury. Myślę, że skończyła się układność p. Steni wobec p. Sobiaka i rozpocznie bardziej energiczną walkę o odzyskanie dobrego imienia. Winno się moim zdaniem sprawdzić czy zaniechań nie było również, ze strony naczelnych władz TOZ, do których za każdym razem p. Stenia ponoć bezzwłocznie przesyłała informacje i pisma z PLW w Poznaniu z jednoczesną prośbą o udzielenie jej m.in. pomocy prawnej. Potrzebna jest też siedziba TOZ w samym mieście Poznań, w miarę w centrum, aby można było się w jak najszerszym gronie spotykać i ustalać prace. Pozdrawiam, Jurek
-
[quote name='gigel']Autor: Gość: Super-Glue IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 09:57 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz >To niesamowite - jak długo jeszcze legendarna 'pani Kozłowska', TO, SĄ JUŻ KARNE POMÓWIENIA. INFORMUJĘ, ŻE ISTNIEJE BARDZO DUŻE PRAWDOPODOBIEŃSTWO, USTALENIA AUTORA I OSOBY FORWARDUJĄCE, A PRZEZ TO SKIEROWANIA SPRAWY DO ORGANÓW ŚCIGANIA.
-
Panie Wiktorze, Nie znam żadnych sondaży w tej mierze. Jednak zgadzam się, że pracy jest bardzo dużo. Pozdrawiam, Jurek
-
[quote name='xxxx52']Panie Jurku ja wiem ,ze Pan umie walczyc,na papierze.Dlatego gdyby Pan byl w mocy nie dopuscic w Polsce do klonowania swin i krow,gdyz od kilku dni EU w Brukseli ,zezwolilo klonowanie zwierzat w Europie.[/QUOTE] Szanujmy się. OK?
-
Podam pewien przykład. W zeszłym tygodniu odbyło się spotkanie w sprawie schroniska międzygminnego w Starostwie Poznańskim. Myślę, że tu nie muszę rozwijać. Powiadomiłem wszystkie możliwe organizacje. Byliśmy, tylko my dwoje z p. Stenią!!! Już to wygarnąłem (znający mnie wiedzą, że dosyć szybki jestem do takich reakcji) na innej liście organizacjom. Nie lekceważę podanych informacji o p. Steni, jednakże jak się prowadzi firmę, ma się pewną koncepcję. Są zyski i straty. Dopiero się wie jak to wygląda, jak się już nie jest wolontariuszem lub pracownikiem, a kierownikiem. Kiedyś się wytykało, a teraz samemu się jest wytykanym. Na wykładzie z firmy akwizycyjnej sprzedającej b. drogie produkty, prowadzący niedowiarkom powiedział, że jeśli firma istnieje kilkadziesiąt lat, to znaczy że ma swoją skuteczną koncepcję istnienia. Proszę nie myśleć, że sam wielokrotnie p. Steni, nie proponowałem większego otwarcia. W stanie wojennym w naszym TOZ odbywały się tzw. spotkania czwartkowe, kłóciliśmy się co nie miara, jednak potem jak trzeba było załatwialiśmy wożenie karmy dla kotów, gołębiom, oczywiście wiele interwencji itp. Wtedy TOZ było o wiele łatwiej, bo otrzymywało dotację z ustawy o opłacie sanitarno-weterynaryjnej (choć była to makabra dla właścicieli psów opłata 5 razy więcej niż podatek, a sam podatek też trzeba było zapłacić. Ile psiaków wymordowano, do drzew przywiązywano :( Hmmm... TOZ przed wojną i chyba po też, otrzymywało pieniądze z patentu do humanitarnego mordowania bydląt, sprzęt nazywa się Radical. Wolałbym, aby cała historia z p. Stenią i z p. Sobiakiem, spowodowała pewien katar-zis. Nie twierdzę, również że całkiem p. Sobiak jak chodzi o przeszłość (zwracam uwagę na czas przeszły) nie dokonał pozytywnych zmian. Jednak, zamiast dobijać p. Stenie, winien współpracować. Przypomnę, jeśli ktoś nie czytał: razem z p. Sobiakiem wracałem z nagrania w TVP i rozmawialiśmy o bardzo słabej ściółce u warchlaków w fermie Więckowice, gdzie biedaki tuliły się tylko na malutkiej suchej wysepce. Ponad 3/4 powierzchni chlewu totalnie było nasiąknięta moczem. Ściółka góra 2 cm. Mówię, do p. Sobiaka, pan jest jak guru dla oborowego. Wystarczyłoby, aby cicho powiedział do niego o dorzuceniu odrobinę więcej ściółki. Bardzo ostra reakcja p. Sobiaka na nie totalnie mnie zaskoczyła. Nie oczekiwałem wiele, ale nie aż negatywnej. To nie jest prawidłowa postawa lekarza weterynarii z powołania. Myślę, że nie rozumie idei nadzoru inspekcji nad ustawą o ochronie zwierząt. Pewnie Państwo możecie podać inne przykłady z Polski. Wszystko to jest b. smutne. Na razie kończę. Zdrówka i dobranoc.
-
Wprawdzie na swoim profilu Jurek Duszyński zamieściłem link do wczorajszego reportażu Telewizji Polsat, jednak dla ułatwienia podaję tutaj: "Wydarzenia" Polsatu/ Nielegalne badania na psach? W komentarzach m.in. to, czego z mojej wypowiedzi nie wyemitowano.
-
[quote name='Syllepsis']Jest godzina 01.18, dnia 31 marca 2011, a więc nie późny wieczór, a początek dnia, cokolwiek to oznacza panie Jurku. :lol:[/QUOTE] Dziękuję z uwagę, ale myślę, że przyczyny można się domyśleć. Zaczynałem późnym wieczorem i tak napisałem, a skończyłem troszkę poźniej, co już było bardzo, bardzo późnym wieczorem.:)
-
O sprawie mojego stosunku do uchwał powołujących zarządy tymczasowe piszę więcej na swoim profilu w Facebooku Jurek Duszyński oraz bezpośrednio pod powyższym artykułem link bezpośredni do mojego komentarza O, tym że w Schronisku się poprawiło, stwierdza osoba, która na pewno sympatią p. Steni nie darzy, p. Ireneusz Sobiak, powiatowy lekarz weterynarii w Poznaniu. Zarząd tymczasowy de facto jest od poniedziałku 28 marca 2011, data mojego obecnego postu (podaję bo są problemy techniczne z datami na forum) to późny wieczór 31 marca 2011 roku. Jeśli, ten pan stwierdza poprawę, to na pewno nie za sprawą Zarządu Tymczasowego, którego kadencja to trzy dni. Wcześniejsze zarządy tymczasowe, nie uspokoiły atmosfery. Spowodowały powstaniem, dwóch towarzystw, odebranie przez miasto nadzoru nad schroniskiem w Poznaniu. O historii schroniska w Swarzędzu można przeczytać na http://www.schronisko.psiaki.com.pl/ Jednak brak informacji, że na początku Pan Fintzner nieruchomość chciał zapisać p. Stefanii i śp. Marianowi Kozłowskim. Z czego zrezygnowali na rzecz TOZ w Poznaniu, przy czym do końca życia pani Stenia ma posiadłością nadzorować. Dobranoc! :) Ps. Nie jestem przeciwny żadnym pomysłom, o których mowa wyżej. Sam też p. Steni zaproponowałem, aby tam był "Dom Złotej Jesieni dla Psa". J.