Jump to content
Dogomania

kudlataja

Members
  • Posts

    914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kudlataja

  1. Zrobiłam przelew za hotelownie Karolka (400zł) i poprosiłam Pati o fotki i wieści. Budżet Karola uszczuplił się tym samym do 527zł. Nadal szukamy deklaracji dla Karolka, Handzia robi co może, trochę ratują nas jej bazarki, ale martwię się co będzi dalej.. Na ranczu ciągle trzy psiaki, nikt z ogłoszeń nie dzwoni, Karol musi dotrwać w hotelu do czasu znalezienia ds, Mam nadzieję, że starczy nam sił na gromadzenie funduszy dla niego.. Tymczasem byłam wczoraj u sunieczki po operacji guza prezentuje się bardzo dobrze:) To strasznie kochana suczynka. Szukamy dla niej dt/ds w trybie pilnym, najlepiej w okolicach Lublina. Chcę jej zrobić oddzielny wątek, ale jeszcze nie bardzo wiem jak się za to zabrać na nowej dogo..
  2. Jestem i ja u Melci. Podnosze watek.
  3. Dzięki, ja właśnie odnalazłam moją skrzynkę :) i większość wiadomości. Nowa dogomania nawet fajna, tylko trzeba się jej nauczyć i ciągle jakieś niespodzianki wyskakują.
  4. Właśnie sprawdziłam - wpłynęło 272 zł z bazarku od Handzi,chciałabym z tej kwoty za 70zł zakupić karmę dla psiaków na działce, jeszcze nie zapłaciłam za drugi miesiąc hotelowania Karola, czekam na numer konta od Pati. Jeszcze raz dziękuję za bazarek Aniu:) Po odliczeniu 70zł na karmę stan konta Karola to 927zł.
  5. Dziwne rzeczy dzieją się teraz na forum, wskakują jakieś stare posty, właśnie mi pierwsza strona wątku sama się wyświetliła i pomieszały się wpisy stare z nowymi, a po chwili wszystko wróciło do normy
  6. Witam, mamy trochę zabawy z nową dogo, trochę emocji, jakby ich od psich nieszczęść było jeszcze mało. Ja odnalazłam właśnie swoją skrzynkę i próbuję się po niej poruszać :). Zapraszam częściej. Czytałam wczoraj u Charliego, że nikt nie dzwoni z ogłoszeń, nie wiem co się dzieje, moje psiunie też nikogo nie interesują, a zima się zbliża i nie wiem co będzie..może coś w treści ogłoszenia źle napisałam..
  7. Sunieczka już po operacji, wszystko zostało usunięte wczoraj. Niestety okazało się, że guz wewnętrzny zlokalizowany jest na jajniku, bardzo krwawił, sunia straciła dużo krwi. Guz wewnętrzny został wysłany na badanie hstopatologiczne.. Pomimo to sunia dzielnie dochodzi do siebie. Wiem, z relacji Kasi, która uratowała ją w Michowie i która dziś u suni była, że dziewczyna była az nadto wesoła i ożywiona jak na to co przeszła. Jest na środkach przeciwbólowych, ale lekarz planuje je odstawić w związku z tym że sunia wykazuje dobrą formę. Sunieczka została zoperowana bardzo profesjonalnie i miejmy nadzieję że badanie guza wypadnie dobrze i bedziemy mogli o całej sprawie zapomnieć. Koszt samego zabiegu to 350zł, zostanie pokryty przez UG Michów, Ania Teresz z nimi to załatwiła. Co do pozostałych kosztów - to badanie guza będzie kosztowało ok 50zł. W piatek rano ja mam dyżur u suni, wiec będe miała więcej informacji. Nie wiemgdzie przepadła cała moja skrzynka odbiorcza, nie mogę skontatować się ze skarpetą owczarkową i z AgąG, straciłam chyba wiele ważnych wiadomosci..
  8. Jutro sprawdzę konto i potwierdzę, już dziś nie mam siły. Dziękuję bardzo za bazarek i pieniądze, trzeba to wszystko zaktualizować. Jutro tez zrobie dla Pati przelew za kolejny miesiąc, któy 12 września się rozpoczął. pozdrawiam
  9. Pati napisała, że sytuacja się unormowała, psiaki się dogadały jakoś i alarm odwołany, Nie napisałam wcześniej, miałam młyn w pracy straszny, trochę różnych problemów i przez to znaczny spadek formy. Myślę, ze to dla Karolka dobrze, oszczędzone mu będą emocje związane z przeprowadzką. Poza tym uważam, że nawet ten incydent z nowoprzybyłym psiakiem świadczy o tym, że Karol zaklimatyzował sie w nowym miejscu i postanowił zadbać o swoją pozycję.Tak czy inaczej, nie zaszkodzi zrobić mu ogoszenia, jeszcze chwila i zabiorę się zabiorę za to konkretnie. Przepraszam za dłuższa nieobecność, jestem, czuwam nad naszymi chłopakami, mam kontakt na bieżąco z dt, ale nie zawsze mogę napisać. Postaram się zaglądać regularnie i zapraszam, wkrótce nowe wieści.
  10. Wracając do motywu przewodniego - naszych dzikusów, to o nowym miejscu dla Karolka jeszcze nic nie wiem niestety, a od pani Kai dostałam smsa wczoraj: Misza dobrze, wącha mi tradycyjnie ręce na powitanie, daje się po dupsku głasknąć, ale z ręki mi jedzenia nie weźmie, chyba że to on pierwszy podchodzi, jak ja wyjdę z wyciągnięta ręką ucieka, chyba dobrze mu jest, sypia na ganku, nieraz jest oburzony, ze wychodzę na ganek i mu przeszkadzam, ale wtedy nawet się nie cofa. lubi jak mu rzucam jedzenie i po swojemu się cieszy na mój widok.
  11. To chyba ja:) i bardzo dziękuję za wsparcie, wątek oczywiście suni założę oddzielny. Prosze o info na pw, staram sie przebrnąć przez nową dogomanię i jeszcze nie wiem gdzie moja skrzynka..znalazłam, alenie mogę wysłać wiadomości żadnej:(
  12. Wydaje mi się, ze nie z behawiorystą, tylko cierpliwego i zaangażowanego, z podejściem, ale najlepszy dla Karola i tak byłby taki dogomaniacki ds - no coż, można pomarzyć..
  13. Nie ma przerzutów, tzn. oprócz tego guza wypełnionego cieczą, który widać coś jest jeszcze wewnątrz - jakies cysty, jedna 7cm, ale płuca czyste. Wet powiedział, że prawdopodobnie wkrótce ten guz gdyby nie został zoperowny pękłby i sunia mogłaby się wykrwawić.. Wczoraj byłam u sunieczki, nie wytrzymałam, musiałam ją poznać. Był krótki spacer. Sunia, której Ania dała tymczasowe imię Misza! (bo z Michowa), czuje się coraz lepiej, dostaje antybiotyk, odrobaczyłyśmy ją wczoraj, jest silniejsza, weselsza, wierzę że operacja przebiegnie pomyślnie i bedziemy się już tylko martwić o dobry dt/ds..Do pooglądania, wczorajszy spacer wieczorową porą: i po spacerze, sunia zagapiła się chyba na dwa koty będące na kwarantannie:) a na dokładkę Fela ps. Dziunia - moja tymczaska, która zmęczyła się bardzo przeszkadzaniam mi w pisaniu postów i odpoczywa właśnie beztrosko na biurku:
  14. Ja też się martwię, przede wszystkim o to jak on zniesie rozstanie ze swoim przyjacielem i zgadzam się co do umowy. Tak jak już kiedyś pisałam, Karol to mój pierwszy psiak w hoteliku, nie miałam doświadczenia w tym temacie i jestem bardzo ufna w stosunku do ludzi, można to nawet nazwać naiwnością..szkoda tylko ze uczę się na swoich błędach kosztem Karolka:( Mam już namiar na inny hotelik w okolicach Warszawy, jutro tam zadzwonię. Hotelik polecony przez dziewczynę, która bardzo pomaga mi z sunią w lublinie - Anię Teresz. W każdym bądź razie bedę teraz ostrozniejsza w podejmowaniu dalszych decyzji dotyczacych Karola, trzy razy wszystko przemyśę.
  15. O O Miszce dobre, o Karolu gorsze zdecydowanie, powiem krótko i brutalnie, muszę szukać miejsca nowego dla niego. Popadł w konflikt, tzn zaatakował nowo przybyłego psiaka, powodem była zazdrość o Pepego, w którego Karolek jest bezgranicznie zapatrzony. Poza tym Karol znów próbuje podkopów i Pati zasugerowała, że jej hotelik to nieodpowiednie miejsce dla niego..nie wiem co dalej. Dowiedziałam się wczoraj i po prostu się załamałam:( A było już zdecydowanie lepiej, Karol nawet wszedł kilka razy do domu i chociaz nadal nie ma z nim kontaktu to przestał chować się w krzaki na widok człowieka. Na razie Karol zostanie u Pati, do czasu zapewnienia mu nowego miejsca. Bardzo się martwię i podejrzewam że po ponownej przprowadzce Karol znów się wycofa i tzreba będzie zaczynać od początku.. Co do sunieczki wieści nienajlepsze, jest w klinice w Lublinie na ul Głębokiej, jest diagnozowana, usg i prześwietlenia wskazują na obecność guzów również wewnątrz ciała. Sunia ma stan zapalny w macicy,jest mocno zaniedbana, wychudzona, ale przy tym całym swoim nieszczęściu jest bardzo dzielna, łagodna, uspokaja się w kontakcie z człowiekiem, nawet obcym. Była bezproblemowa podczas serii zdjęć rentgenowskich, które wymagały unieruchomienia jej. Jest bpo prostu wspaniała i bardzo proludzka, chodzi na smyczy. Sunieczka ma conajmniej 7 lat, czekam na ostateczną diagnozę, która ma być za chwilę, w tym momencie obawiam się najgorszego. Być może jeszcze dziś pojadę do lublina. Za dotychczasowe badania lekarze wzięli na razie tylko 50zł, bardzo zaangażowali się wpomoc sunieczce.. Ewentualne wpłaty dla suni na konto użyczone przez fundację Zea z dopiskiem sunia z guzem Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA ul. Kilińskiego 5 22-400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700
  16. A jak z zainteresowaniem na olx? Nadal tak kiepsko, są jakieś telefony? wrzesień już przyszedł.. Zaglądam do Charliego
  17. Przychodzę na zaproszenie, sunieczka piękna. Szkoda, że nie może zostać w dotychczasowym ds, ale jej bezpieczeństwo i szczęście jest najważniejsze. Będzie musiała przez tą zmianę otoczenia jakoś przejść. Tymczasem podnoszę wątek i pozdrawiam, m.
  18. [quote name='Ty$ka']O Jezu....... EDIT: Masakra, 25psów... [URL]http://olx.pl/oferta/pilnie-oddam-wszystki******-CID103-ID6Yd7X.html#4919e3fe16[/URL][/QUOTE] Weszłam na olx, biedne psiunie, najpierw głodowały, a teraz do uśpienia mają iść? co robić, jest ich tak dużo:(
  19. [quote name='elficzkowa']Poleciało 50 zł dla suni z guzem.[/QUOTE] Bardzo dziękuję:)
  20. [quote name='AgaG']to naprawdę dobre wieści!! hurra ![B] Może w takim razie pani Kaja pokocha Miszkę i zostanie on u niej już na zawsze? [/B] Szkoda, że Karolek bardziej dziki biduś..ale czas i cierpliwość potrafią zdziałać cuda.[/QUOTE] Oby tak się stało jak napisałaś, oby.. a Karolek był mniej dziki i młodszy,a teraz tak się wszystko pozmieniało:(
  21. [quote name='elficzkowa']Funiu, a gdzie jest teraz ta sunia z guzem ? Mogę wspomóc jednorazowo 50 zł. Jest śliczna, ten guz trzeba zdiagnozować, czy ma co jeść i gdzie spać w spokoju ?[/QUOTE] Sunia z guzem do jutra jest bezpieczna, dziewczyna która ją zgłosiła uprosiła pewną Panią o przetrzymanie suczki na podwórku i deklaruje dorzutkę do paliwa. Bardzo dziękuję za chęć pomocy. Jutro,a najpóźniej w środę pewnie po nią pojadę, to zalezy od mojego mechanika, moje auto jak na razie uniego stoi. Chciałabym, by była zoperowana w Lublinie, bo wieźć ją do Zamościa tylko po to by później odwozić na operację do Lublina nie ma sensu, a nasi weci chyba się tego nie podejmą. Zapraszam na wydarzenie: [URL]https://www.facebook.com/events/578115148982883/578409578953440/?comment_id=578461565614908&notif_t=event_mall_reply[/URL] zrobione przez Handzię, tam jest konto, udostępnione przez Zea na wpłaty dla suczki. Dziękuję za zainteresowanie,m.
  22. Tymczasem zupełnie niespodziewanie dostałam wieści od pani Kai i Miszki, tak dla odmiany coś pozytywnego: [FONT=arial]Misza juz mnie normalnie po rece wacha i daje sie po plecach dotykać,tyle ze ja go delej ignoruje a jego to bardzo dziwi i zlosci ze on robi raban szczeka a ja go nie zauwazam.To chyba jednak najlepsza metoda na wariata zeby sam sie musiał interesować swiatem a nie swiat nim.Apetyt mu dopisuje,chociaz tak patrze ze na to ile je powinien być grubszy,może trudno mu nadrobić braki,spi z leonami,lezakuje na sloncu tez jak najblizej domu,i uczy sie od leonow tego co glupie czyli bezsensownego szczekania i podskakiwania jak jest podekscytowany.Pozdrawiam.K[/FONT]
  23. [quote name='bela51']Zróbcie tak, aby było jak najlepiej dla niej. Jesli mogłabym cos radzic, to nie ryzykujcie zbyt rozległej operacji ( razem ze sterylka) chyba, ze lekarz zadecyduje inaczej. Mam złe doswiadczenia w tym temacie. Sunia z takim guzem tez została poddana operacji , rozległej , usuniecie guza i sterylka. NIe było takiej potrzeby, bo nie było przerzutów. Po kilku dniach nastąpiły powikłania.:-( Do tej pory nie mozemy sobie darowac, ze przyczyniłysmy sie do jej smierci:-([/QUOTE] Cały czas myśle jak tu zrobić, by było dla suni jak najlepiej, jest młoda i na pewno przetrwa operację, tylko nie wiem jak to logistycznie zorganizować tak na odległosć. Bardzo dziekuję za zainteresowanie i radę, na pewno weźmiemy ją pod uwagę.
×
×
  • Create New...