-
Posts
914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kudlataja
-
[quote name='Ty$ka']Spokojnie, Karolek jest w nowym miejscu, boi się, ale powinien się stopniowo zaklimatyzować. Do tego czasu faktycznie trzeba go zabezpieczyć przed ucieczką, bo będzie robił wszystko, by wrócić do swojego miejsca, do swojego azylu. I polecam na wszelki wypadek założyć mu obrożę zaciskową, z tej nie ucieknie, ze zwykłej już może. Szelki często powodują u takich dzikusków panikę, choćby Tali nie umiała się w nich ruszyć i była totalnie spanikowana, dlatego na razie przyzwyczajanie do nich bym sobie odpuściła, a skupiła się na stworzeniu Karolkowi azylu, by poczuł się bezpieczny. Na działce już tak było, bo na filmiku wygląda na całkiem zrelaksowanego. Trzymam kciuki za Miszę i Karolka.[/QUOTE] Miszka to na pewno już zrelaksowany, pani Kaja napisała wczoraj, że cieszy się życiem z leonami, nie wyje, nie ucieka i wylkeguje na tarasie przed domem:) Teraz pora na Karola. Ja na działce bardzo się strałam, żeby psiaki miały jak najmniej stresów, dużo spokoju, smakołyków i miłości. Fajnie, ze coś z tego było widac na filmiku:)
-
[quote name='Elisabeta']Już kiedyś pisałam, że czytam ten wątek od początku i codziennie... Odezwałam się może dwa razy... Miszka i Karolek to wielkie wyzwanie i trudna droga, ale kiedyś będziemy się cieszyć z ich szczęśliwych Domków. :) Ten wątek mnie trochę przerasta, ale jest piękny i fascynujący. Kudlataja, poproszę o numer konta Chłopaczków. Wpłacę 100 zł w poniedziałek, a najpóźniej we wtorek rano. Szybkim przelewem pocztowym. I będę się bardzo starała wspomóc Miszę i Karolka w przyszłości jednorazowymi wpłatami. Bo warto. :)[/QUOTE] Wchodzę a tu takie wieści, tyle serca, dziękuje bardzo nawet za wchodzenie na wątek i zainteresowanie, bo co do tych 100zł, to nawet brakuje mi słów. Prześle konto na pw. Ja też myślałam, ze mnie ta sytuacja przerośnie i nawet w najśmielszych marzeniach nie spodziewałam się takiego rozwoju wypadków. To były psiaki bez szans, skazane na śmierć, nagle znalazło się tyle osób, którym one nie są obojętne. Zapraszam serdecznie do nas, czekam na pierwsze zdjęcia od Pati:loveu:
-
[quote name='AgaG']Uff ta wiadomość jest niepokojąca.. Czy na pewno nie sforsuje bramy za którymś podejściem? O różnych przypadkach słyszałam, w tym o takich właśnie, że jeśli nawet na całej posesji jest podmurowanie (rozumiem, że u Pati jest?:)), to pies potrafi wynaleźć jedno jedyne miejsce bez tego zabezpieczenia czyli bramę.. i zwiać.. Może lepiej by na noc był w kojcu? O ile oczywiście udałoby się go przekonać do wchodzenia tam.. Biedak oby poczuł się bezpiecznie u pati[/QUOTE] Tak u Pati jest zabezpieczenie pod ogrodzeniem i Karolek juz porzucił próby podkopowe, zniechęcił sie chyba. Za to nadal wyje każdej nocy. Poza tym bez zmian, do psiaków jest bardzo otwarty, natomiast ludzi boi się panicznie, chociaż ostatnio jak Pati wróciła z pozostałymi psiakami ze spaceru to witał sie z nimi radośnie i nawet obecność Pati nie przeszkadzała mu i nie uciekał na jej widok. To już jakiś plus..Pati pozytywnie nastawiona, więc staram sie nia martwić na zapas.
-
[quote name='elficzkowa']Myślę,że Karol jest przestraszony - to kolejna dla niego zmiana. Będzie dobrze,on po prostu potrzebuje czasu. Kudlataja nie martw się , zrobiłaś dla niego wszystko co mogłaś i teraz będziemy mieli na pewno coraz lepsze wieści od niego. Na pewno nie zostaniesz z problemami Karola sama, jesteśmy tu aby pomagać. Deklaruje od września 30 zł stałej dla Karola na hotel. Przelewy będę robić około 5 każdego miesiąca, podaj tylko nr konta.[/QUOTE] Pojawiam się po krótkiej przerwie, dziękuję bardzo za deklarację, bardzo doceniam..ja ze swojej strony także szukam źródeł finnasowania dla Karolka, na razie bez rezultatu, ale nie poddaję się. Psiak musi oczywiście swoje w hoteliku odsiedzieć, zmiany w jego zachowaniu na pewno będą następowały powoli. Nie wchodziałm na dogo przez łikend, bo zajmowałam się "wysypem" kociaczków, mam nawet trzy maluchy na tymczasie u siebie i jest trochę z nimi zachodu..dużo tego kociego nieszczęścia ostatnio dookoła.
-
[quote name='Maciek777'] Jeszcze 15 lat temu nie chciało się słyszeć o wrześniu:evil_lol: [/QUOTE] [COLOR=#000000]Nadal wrzesień nie kojarzy mi się jakoś najlepiej, 15 lat temu z wiadomych powodów, a teraz z drugiej strony barykady z kolei jestem..[/COLOR] [COLOR=#000000]Jednak trzeba być ponad to, adopcje w wrześniu do przodu!!![/COLOR]
-
Zaglądam, a tu tak pusto:-(. No dobrze. to może teraz z innej beczki. pamiętacie tego biszkoptowego szczeniacza - synka Suczi? [IMG]http://i60.tinypic.com/2w4ebut.jpg[/IMG] Spotkałam go dzisiaj w lecznicy z nowymi właścicielkami, nawet mnie chyba poznał i wyląda tak:-o [IMG]http://i60.tinypic.com/2qst4t2.jpg[/IMG] ..uszy po mamie:lol: i niezły z niego klusek, bardzo ukochany przez nowe "właścicielki". Miłych snów wszystkim życzę, magda
-
Dostałam właśnie smsa od Pati: "Karolek jest po pierwszej próbie ucieczki - kombinował w nocy podkop pod bramą - nieudany. Tak jak poprzedniej nocy wył - tym razem nieco dłużej. Jest nadal bardzo przestraszony - jak już wyjdzie zkryjówki, to chodzi przyczajony i bardzo czujny. Trochę komunikuje się ze szczeniakami, ale byle puknięcie, byle szmer i ucieka za garaż.." Martwię się, oby Karol tam się odnalazł:(
-
[quote name='Havanka']Tak się bałam, ze z Karolkiem nie pójdzie tak łatwo. Na pewno Sedalin pomógł. Naprawdę jestem pod wrażeniem i cieszę się bardzo, ze udało się go dostarczyć do Hoteliku. Oby też szybko i sprawnie Karolek robił postępy w socjalizacji. Trzymam kciuki ![/QUOTE] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Wcale nie poszło łatwo. Na zjedzenie przez Karola kiełbaski z sedalinem czekałam od 7 do 11. Już myślałam, ze nic z tego nie będzie, Karol dobrze wiedział, ze za dużo tego zamieszania wokół niego w ostatnim czasie i był bardzo nieufny.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Wkońcu gdy zjadł ten sedalin to wcale nie zasnął, zwiał do budy i był tylko troszkę osowiały..później się miotał przy zakładaniu obróżki i z szelkami już nie próbowałm, by nie przysparzać psiakowi dodatkowych stresów, martwiłam się o jego serce. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Niezbyt podobało mu się także wkładanie do klatki i przenoszenie do auta,szamotał się trochę. W między czasie dostał też szczepienia. Po tych nerwach podróż przebiegła już sprawnie, bez przygód. Karol był mocno wystraszony i siedział w klatce skulony i biedny do samego końca: [/FONT][/COLOR][IMG]http://i61.tinypic.com/9bjihs.jpg[/IMG] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Na miejscu od razu, jak tylko otworzyłam klatkę, wyskoczył gwałtownie..na szczęście były tam inne psiaki i to rozładowalo trochę napoięcie, Karol od razu się nimi zainteresował, nastąpiło zapoznanie towarzystwa a następnie ucieczka w krzaki..Noc spędził w jednej z bud, którą sobie wybrał, nie chciał wejść do mieszkania, chociaż przyglądał się z zainteresowaniem jak psiaki wszystkie po kolei wchodzą na nocleg do domu. Gdy został sam, to oczywiście nastąpiło to czego się obawiałam, mianowicie wył żałośnie, tak jak Miszka na początku swojego pobytu w dt. Na szczęście nie trwało to zbyt długo i psiak zmęczony wrażeniami w końcu zasnął, reszta nocy przebiegła już spokojnie. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Rozmawiałam wczoraj z PatiC, która już Karola obserwowała i niestety uważa,że dochodzenie Karolka do normalności „trochę” potrwa. Psiak jest super w stosunku do innych psów, jednak człowieka boi się panicznie:([/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Żeby już nie przynudzać to na koniec słów kilka o finansach Karolka.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Naswoim koncie zgromadziłam dla Karolka (łącznie z wpłatami na transport i ostatnim bazarkiem ciasteczkowym AgiG) [/FONT][/COLOR][COLOR=#222222][FONT=Verdana][B]1261zł[/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Wydatki:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]400zł- pierwszy miesiąc hotelowania Karola (z karmą, faktura wkrótce)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]około300zł – paliwo -paragon gdzieś w tych emocjach podziałam..)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]80zł szczepienia (rachunek wstawię później bo jeszcze nie odebrałam od weta)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Na koncie Karola pozostaje zatem [/FONT][/COLOR][COLOR=#222222][FONT=Verdana][B]481zł.[/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Bardzo dziękuję wszystkim za wpłaty i wsparcie i nie zapominajcie o nas, proszę. Pomoc nadal jest potrzebna[B]. [/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Mam nadzieję, że uda się utrzymać Karolka w hotelu tak długo jak będzie tego wymagał.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Czekam na fotki od PatiC i może jakieś pokrzepiające wieści. Co do Miszy to mam cichą nadzieję, że jego dt stanie się ds, zobaczymy. Tymczasem pędzę na działkę do pozostałych psiaczków.[/FONT][/COLOR]
-
Wiadomo, udało się:multi::multi::multi:, Karol już w hoteliku, ja czekam na wieści od Pati jak minęła jego pierwsza noc. Zapoznanie z otoczeniem i psiakami przebiegło bezproblemowo, po czym Karol schował się w krzakach i tyle go widzieliśmy, nawet zdjęcia nie zdążyłam zrobić. Jak odjeżdżałam Karolek wyjrzał tylko za mną i znów się schował. Ciekawa jestem jak w nocy chłopak się sprawował, Miszka wył przecież przez kilka pierwszych nocy u Pani Kai. Udało się, to najważniejsze. U Pati bardzo fajnie, miejsce idealne dla naszego Karolka, bardzo przyjazne, dużo terenu wokół domu, za ogrodzeniem łąki, lasy, spokój i cisza, po prostu pięknie. Na posesji fajne budy, psie baseniki dla ochłody i przede wszystkim otwarty nieustannie dla psiaków dom. Na pewno nie będzie łatwo z Karolkiem i wszystko wymaga dużo czasu i cierpliwości.. Więcej napiszę po rozmowie z Pati i po powrocie do domu..Karol musi dojść do siebie i wtedy dopiero się okaże jak się odnajdzie w nowym miejscu. Miszka już natomiast zagląda Pani Kai przez okno do mieszkania i nie ucieka jak się do niego wygląda:)
-
Byle bym ja wcześniej nie znalazł swego miejsca POD ziemią:evil_lol: Liczę, że we wrześniu ktoś zadzwoni:roll:[/QUOTE] Ja także czekam na ten wrzesień jak na zbawienie, porozwieszałam moim psiakom plakaty i nic. Tymczasem zaglądam do Charliego, gdyż spać nie mogę..
-
[quote name='Maciek777']No właśnie. Jeśli jest to możliwe to można by założy na próbę jakieś stare, zniszczone szelki, albo chociaż zszyć w ten sposób takie paski materiału by imitowały szelki. Psy lękliwe bardzo często gryzą obrożę na swoim towarzyszu (o ile nie swoją), a nowiutkie szelki mogły by zakończyć życie w jedną godzinę bez nadzoru. Może warto najpierw przetestować na czymś co jest "za darmo":)[/QUOTE] Nie mogę zasnąć, jutro "wielki dzień". Wyruszam o 7 rano wyposażona w sedalin i kiełbasę.. Jestem umówiona z wetem, Karol zostanie zaszczepiony od wirusówek na miejscu i wyposażony w szelki/obrożę - MAM NADZIEJĘ:roll:. Szelki mam właśnie takie używane więc nie ma obaw przed zniszczeniem, zapewne wiele z nich nie zostanie gdy Karol się zorientuje.. Obróżka za to nowa i oby pasowała. Niestety nie jadą pozostałe zwierzaki z powodu niedogrania wyjazdu, dopiero w sobotę ktoś będzie mógł je odebrać w Warszawie, a ja nie chcę już przekładać wyjazdu i ponownie głodzić Karola, no cóż.. Trzymajcie kciuki ponownie, oby tym razem wszystko przebiegło sprawnie i z jak najmniejszymi stratami dla Karola. Pozdrawiam.
-
Witam, szykujemy się do wtorkowego wyjazdu powoli, kupiłam Karolkowi obróżkę, szelek takich na razie nie znalazłam,jutro jadę do weta po sedalin i aby umówić wizytę - chcę Karolka zaszczepić. Poza tym to jak zwykle, denerwuję się już mocno tym łapaniem Karolka.. Własnie jadę na działkę i jak wrócę napiszę więcej. pozdrawiam
-
[quote name='AgaG']kudlataja absolutnie nie wystarczy! [U]pies dziki musi mieć i obrożę i szelki rownocześnie, a i to nie daje 100 pewności że się nie wyrwie[/U]. Nawet nie-dziekie psy po przejściach (a miałam ich sporo, również na bdt u mojej mamy), muszą dla bezpieczeństwa mieć i obrożę i szelki, a smycz z dwoma karabińczykami zapinaną jednocześnie i do obroży i do smyczy. [B]handziu [/B]wystarczy edytować na pierwszej sumę z bazarku, dodając ostatnią wpłatę. Bazarek tylko miesiąc może twać, więc musiałam zakończyć, ale już myślę o następnym :)[/QUOTE] myśle, że pati miała na myśli to, żeby na razie Karol się stopniowo przyzwyczajał do psich akcesoriówi, dlatego zasugerowała obróżkę. Oczywiście jeśli się to w ogóle uda, po sedalinie spróbuję wyposażyć go w obrożę i szelki tak ja radzisz:) Miszka np nie dał sobie nic założyć, obrożę rozpracował bardzo szybko.
-
[quote name='Maciek777'] Wczoraj sprawdzałem liczbę wyświetleń na OLX i ma 40:([/QUOTE] Moja suczka miała ponad 200 wyświetleń na olx i żadnego telefonu, ale się doczekała w końcu fajnego domu, przy okazji innego psiaka. Nie martw się, trzymam kciuki mocno. Charlie piękny jest, w końcu podbije czyjeś serce na pewno.
-
[quote name='handzia']Madziu, trzeba dodatkowo zapisać ten bazarek na pierwszej stronie, czy to jest już wpisane? Bo już nie wiem :oops:[/QUOTE] Nie jest zapisany,to już kolejne pieniążki od AgaG:) pati-c prosiła by Karolek miał obrożę, nad szelkami też myślałam, ale ona mówiła ze wystarczy obróżka.. Własnie sprawdziłam jak wyglądają szelki guardy i takie podobne nosi mój kot;). Mozna Karolkowi sprawić też takie, tylko nie wiem czy do kupienia na szybko w Zamościu bedą. U Miszki coraz lepiej, cały czas wypytuję o niego i już mnie tam pewnie mają dość..mam nadzieję, że z Karolem będzie podobnie a nawet ze zrobi większe postępy, bo młodszy przecież. Miszka niekłopotliwy jak pisze Pani Kaja, apetyt mu dopisuje, zjada wszystko z miski tylko, jak mu się coś rzuci to się wystrasza i wtedy leony mu podjadają, zanim Misza się zdecyduje co robić. Poza tym wyleguje się na ganku, obserwuje co za płotem, leony bardzo go polubiły, wspólnie urządzają sobie zabawy w szczekanie "bez sensu" jak to pani Kaja ujęła. Misza naśladuje leony, szczególnie w tym co niekoniecznie dobre, czyli w hałasowaniu wspólnym. Kosiarki się już nie boi,a do Pani Kai chce podchodzić ale od tyłu i nadal obszczekuje ją trochę.
-
Rozmawiałam właśnie z pati-c i nadal jest gotowa przyjąć naszego Karolka. Najbardziej pasuje jej we wtorek i tak też zrobimy. W poniedziałek chłopak nie dostanie obiadu, a we wtorek kiełbaskę z niespodzianką, mam nadzieję, ze tym razem się uda.. Razem z nami pojadą być może jeszcze dwa kociaki i suczka z córeczkami, może coś dorzucą do paliwa.. AgaG dziękuję za bazarek ciasteczkowy, za wytrwałość w pieczeniu ciasteczek, 71zł otrzymałam, zapisuję:loveu:
-
Niestety nie pojedziemy dzisiaj. Karol nie dał się złapać:shake:, za zadne skartby nie chcciał wejść do kojca, tylko go jeszcze bardziej wystraszyłyśmy. Do tego skręciłam kostkę podczas tego łapania, wpadłam jakoś nioefortunnie w jeden z dołków wykopanych przez psiaki na wybiegu.. Musze też jeszcze porozmawiać z pati-c, wyślę jej link do wątku, jakos to wcześniej przgapiłam, żeby poznała Karolka zanim się u niej zjawi. Nadal myślę, że dt u pati to dla psiaka najlepsze wyjście, ale chciałabym oszczędzić mu ewentualnego powrotu. Spróbujemy jeszcze raz z sedalinem na poczatku przyszłego tygodnia, jeśli pati nie będzie miała nic przeciwko i poczeka na nas trochę. Dziś byłam u psiaków kilka godzin. Karol jest mocno towarzyski w stosunku do innych psów, zjadł porozkładane przysmaki, zjadł kiełbaskę z tabletkami od robaków, tylko z człowiekiem ma problem i takie łapanie go na siłę pogłębia jego wycofanie. Postanowiłam więc dac nam trochę czasu i przygotować wszystko raz jeszcze z głebszym przemyśleniem rzeczy.
-
Wpłaty na transport Karola elficzkowa 20zł Anna_S 20zł Elżbieta_O 20zł AgaG 30zł MartaM 50zł Razem 140zł, trochę dołożę z karolkowego funduszu i jakoś pojedziemy. Dziękuję, trzymajcie kciuki, pozdrawiam P.S Ostatnio odwiedziłam Sonię, mamę Karola I Miszy w ds, poszłyśmy na długi spacer do lasu. Trochę dziewczyna przytyła i się zasapała,dlatego ma zalecone przeze mnie częstsze spacerki, poza tym wszystko u niej dobrze:) [IMG]http://i57.tinypic.com/rtj7fr.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/b3tutk.jpg[/IMG]
-
[quote name='elficzkowa']Jaki to piękny pies ! Oby się wszystko udało ... Trzymam kciuki. Nie mam jak inaczej pomóc :([/QUOTE] Ależ pomagasz nawet odwiedzając wątek, wpłacając na podróż Karola, bo dla mnie największym problemem są pieniądze, bez nich nic nie da się zrobić i każda wpłata ma ogromne znaczenie.
-
[video=youtube_share;f_8CIzHUqxI]http://youtu.be/f_8CIzHUqxI[/video] Karol był około 6m ode mnie, co chwilę odchodził, ale wracał i się przyglądal. Czytam teraz publikację Sygnały uspokajające Jak psy unikają konfliktów Turid Rugaas, rozdział o mruganiu i siadaniu bokiem. Wszystko to u Karola jak na załączonym obrazku, ja też usiadłam bokiem i tak sobie przebywaliśmy ze sobą chwilę.