-
Posts
914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kudlataja
-
Tymczasem nowe fotki, liczyłam na takie w zimowej aurze, ale się nie udało. Dostałam przedwczoraj maila od pati: Przesyłam nowe fotki Karolka (Chodzia ;). Przepraszam ,że tak późno,ale pogoda fatalna i nic lepiej, zdjęcia też do bani :( Na szczęście młody nie przejmuje się takimi bzdetami i szaleje na spacerkach na całego :)
-
Witaj przepraszam, że nie odpowiedziałam wcześniej, mam trochę roboty w robocie w związku z końcem semestru, tonę w papierach, trochę też pracy z Kasią i zaniedbałam przez to Karolka. Właściwie to nie wiem na jaki region go ogłaszać - może na Kraków??? Może ktoś inny jeszcze w tym temacie się na forum wypowie, coś doradzi??
-
Niestety, wszystko runęło, Kasia nie jedzie. Wymarzony domek w ostatniej chwili się wycofał,tuż przed planowanym transportem nie podając racjonalnych powodów, byłam zła, później załamana. Kasia już wariuje w klatce:( Jednak teraz ochłonęlłam i myślę, że to dobrze, kobieta mimo swoich zapenień okazała się niesłowna i nieodpowiedzialna, nie chciałabym żeby Kasia trafiła do kogoś takiego... Dziś zrobiłam koteczce nowe ogłoszenia. Leczenie trwa nadal, w poniedziałek czeka nas drugie szczepienie przeciwko grzybicy..wracamy do punktu wyjścia.. Kasia podrosła trochę w między czasie, jest bardzo dzielna i kochana chociaż powoli traci cierpliwość do moich zabiegów higienicznych i wizyt u weta;)
-
Sama już nie wiem co z tym naszym Karolkiem robić, nie miałam nawet jednego telefonu ani zapytania o niego. Przydałby się jakiś taki wyrozumiały, mocno zwierzolubny domek dla niego. Niestety im dłużej jest u PatiC tym bardziej traktuje ją jak swoją rodzinę i chciaż nie jest zbyt kontaktowy to pati w ostatniej naszej rozmowie podkreślała, że Karol zaczął już inaczej na nią reagować i nawet po swojemu cieszy się na jej widok. Moim marzeniem jest żeby Karolek się oswajał i dobrze gdyby działo się to już w jego ds, dlatego myślę, że mimo braku zainteresowania trzeba naszego dzikuska ogłaszać nieustannie. Może trafi się w koncu ten jeden właściwy człowiek. Tak marginesie to czekam na nowe fotki Karolka, mają być jutro i mam już numer do trenerki, o której wspominałam i będę miała szczegółowe informacje na temat przeciwskazań do kastracji. Dziękuję ci za ogłoszenia, trzeba pewnie próbować na inny region, do skutku. Pomyślałam, ze ja także zrobię ogłoszenia. Ogólnie adopcje psiaków nie idą jakoś, mam jeszcze pod opieką Liska, o którego również nie ma od pół roku zapytań :( może bliżej wiosny coś się zmieni...
-
Bardzo przepraszam, oczywiście już potwierdzam, Pati napisała wczoraj, że przelew dotarł. poproszę handzię o potwierdzenie na fejsbuku, gdyż nie mam tam konta. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie dla Karolka - ma opłacony kolejny miesiąc hotelowania i połowę następnego, to w jego sytuacji bardzo ważne, socjalizacja przebiega bardzo powoli, nie ma zainteresowania ogłoszeniami..
-
Witaj, ja także się cieszę, mam tylko nadzieję że to nie jest przedwczesna radość,odetchnę gdy Kasia znajdzie się już w swoim domku. Na razie przebywa jeszcze w dt, szczepienie dobrze się przyjęło i koteczka nie ma żadnych nowych zmian skórnych, których oczekiwaliśmy. Kolejne szczepienie ma odbyć się 12 stycznia, ale Pani zainteresowana adopcją nie chce aż tak długo czekać i zaproponowała, że zaszczepi kotkę już w Warszawie, więc zaczynam powoli myśleć o transporcie i wizycie przedadopcyjnej..
-
Przychodzę po dłuższej przerwie i bardzo mnie cieszy to co widzę. bianka0 serdecznie dziękuję za tak wielką pomoc, jesteś niesamowita, brak mi słów!!! Gdy tylko dostanę info od patiC potwierdzę na wątku bazarkowym. po mojej ostatniej grudniowej wpłacie konto Karolka stopniało do 33zł i martwiłam się co będzie dalej.. Nie wiem jak długo jeszcze Karolek będzie w hoteliku, nadal nie miałam żadnego zapytania ani telefonu o niego:( Ostatnio miałam trochę przejść i "zabawy" z koteczką Kasią chorą na grzybicę i nie miałam głowy do wątku. Mała z lecznicy trafiła w końcu (w Wigilię) na dt, gdzie musiałam ją wykapać, nie wiem czy kiedykolwiek kąpaliście kota, ale dla mnie było to przerażające przeżycie. Dla Kasi to było również trudne, ale to zabieg konieczny, rozpoczynający nową terapię. No nic jakoś to obie przeżyłyśmy na szczęście, chociaż ja nie wyszłam całkiem bez szwanku. dziś Kasia została też zaszczepiona od grzybicy i zostały wykonane testy na białaczkę i FiP - wynik negatywny. Leczenie powinno potrwać jeszcze około 2 tygodni i na Kasię czeka już w Warszawie chętna do adopcji rodzina, mam tylko nadzieje, że wszystko się uda.. elficzkowa twoja wpłata 40zł również dotarła do mnie wczoraj, baaardzo z całego serca dziękuję Ci, że pamiętasz o Karolku. Co do długu w lecznicy to tak jak handzia napisała spłacimy go powolutku z bazarków, najważniejsze, że Karolek ma opłacony kolejny miesiąc i połowę następnęgo:) Dziękuję za wszelką pomoc, zainteresowanie i obecność,m.
-
Bardzo się cieszę z powodu suczki i nie mów, że jedynie pośredniczyłaś, w końcu ktoś od południa siedział na telefonie!!! i była "walka o suczkę". Kurcze chyba nawet małą spotkałam dziś u Zamościu u wetki, jak zawoziłam Marusię, nic wtedy jeszcze nie wiedziałam i tylko przeszłam obok grupy ludzi zaabsorbowanych jakimś szczeniorkiem, był tam znajomy z Zea, rozmawialiśmy - oczywiście o kotach, ale ja tak skupiona byłam na mojej koteczce, że nic nie zrozumiałam z całego zamieszania.. To rzeczywiście dobry dzień dla czworonożnych i ich miłośników:) Oby twój tymczasowicz szybko znalazł dom..mozesz wyslać mi jego fotki i krótką charakterystykę? czasem ktoś dzwoni do mnie i pyta o koty do adopcji, będę mogła polecać kocurka. Pozdrawiam, m.
-
Bardzo się cieszę z powodu suczki i nie mów, że jedynie pośredniczyłaś, w końcu ktoś od południa siedział na telefonie!!! i była "walka o suczkę". Kurcze chyba ja nawet małą spotkałam dziś u Zamościu u wetki, jak zawoziłam Marusię, nic wtedy jeszcze nie wiedziałam i tylko przeszłam obok grupy ludzi zaabsorbowanych jakimś szczeniorkiem, był tam znajomy z Zea, rozmawialiśmy - oczywiście o kotach, ale ja tak skupiona byłam na mojej koteczce, że nic nie zrozumiałam z całego zamieszania.. To rzeczywiście dobry dzień dla czworonożnych i ich miłośników:) Oby twój tymczasowicz szybko znalazł dom..mozesz wyslać mi jego fotki i krótką charakterystykę? czasem ktoś dzwoni do mnie i pyta o koty do adopcji, będę mogła polecać kocurka. Pozdrawiam, m.
-
Bardzo się cieszę z powodu suczki i nie mów, że jedynie pośredniczyłaś, w końcu ktoś od południa siedział na telefonie!!! i była "walka o suczkę". Kurcze chyba ja nawet małą spotkałam dziś u Zamościu u wetki, jak zawoziłam Marusię, nic wtedy jeszcze nie wiedziałam i tylko przeszłam obok grupy ludzi zaabsorbowanych jakimś szczeniorkiem, był tam znajomy z Zea, rozmawialiśmy - oczywiście o kotach, ale ja tak skupiona byłam na mojej koteczce, że nic nie zrozumiałam z całego zamieszania. Fundacja Zea fajnie zadziałała i to rzeczywiście dobry dzień dla czworonogów i ich miłośników:) Oby twój tymczasowicz szybko znalazł dom..mozesz wyslać mi jego fotki i krótką charakterystykę? czasem ktoś dzwoni do mnie i pyta o koty do adopcji, będę mogła polecać kocurka. Pozdrawiam, m.
-
Ja także się cieszę, Kasia jeszcze jest w lecznicy, ale mam nadzieję że w poniedziałek już ją stamtąd zabiorę i zmienię tekst ogłoszenia na - poszukiwany ds dla zdrowej, pięknej, kochanej Kasi.. Czekam na wieści od Ty$ka o sunieczce..i dziękuję za stałą dla Karolka, dodaję do ogólnego rozliczenia 20zł od gluchypies:) Po tej wplacie na karolkowym koncie znajduje się 383,27zł, ja ze swojej premii świątecznej dorzucam jeszcze 50zł i za chwilę robię przelew grudniowy za hotelowanie Karolka. Oficjalnie więc zaczynamy już zbierać na kolejny miesiąc karolkowego hotelu. W przygotowaniu bazarek m.in dla naszego dzikuska, chyba już noworoczny;) Wszystkim zwierzolubom i wszystkim zaangażowanym w wątek i pomoc Krolkowi jeszcze raz serdecznie dziękuję, pozdrawiam,m.