-
Posts
914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kudlataja
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kudlataja replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Witam ,poszła moja deklaracja na kwiecień i maj. Chciałabym poprosić o sterylizację malutkiej suczki Kasi, znalezionej na ulicy we wsi pod Krasnobrodem: Suczka obecnie jest bezpieczna i przebywa w dt. u mojego znajomego. Wstępnie umówiłam sterylkę na 21.04, bo są kolejki w gainetach i proszę o zgodę. Pozdrawiam -
Ja cały czas staram się ogarnąć kocią sytuację na działce w Szczebrzeszynie, ostatnio udało mi się nawet złąpać znów kolejnego kociaka, strasznie się cieszyłam, jednak na miejscu w lecznicy, po podaniu narkozy przed sterylką, kotka okazała się kocurkiem..została wykonana kastracja i kocurek dzikusek został wypuszczone na działkę: W czwartek próbowałam znów łapać, ale tym razem kotki się nie nabrały na moje podchody i odjechałam z niczym, jednak na pewno się nie poddam. Pozdrawiam,. P.S Czarno - biała koteczka z działki, o której była mowa, przebywa obecnie w gabinecie weterynaryjnym w Zamościu, miała probemy z sierścią, ale już ładnie porasta i powoli się socjalizuje, cały czas ją ogłaszam, jednak we wszystkich ogłoszeniach jakiś zastój zapanował. Myśę, że szkoda było by ją wypuszczać spowrotem na dziakę, domek w końcu się znajdzie. Muszę tylko zaktualizować zdjęcia. Link do mojego ogłoszenia: http://olx.pl/oferta/piekna-czarno-biala-koteczka-szuka-domu-CID103-ID9hr7b.html
-
Sunia "z piłeczką już bezpieczna" u Ali ,jutro jedzie do Murki. Za sterylkę zapłaci gmina - udało się to wynegocjować z pomocą Fundacji Zea, będzie tylko potrzebna pomoc w utrzymaniu jej w hoteliku i może w ogłoszeniach. Mam nadzieję, że dziewczyna tam długo nie zabawi..jest taka kochana, ufna, wesoła, otwarta na człowieka, pomimo porzucenia. Ogłosiłam ją na szybko na Lublin i na razie nikt nie zadzwonił. Suczka super zachowuje się w samochodzie - dowiedziałam się o tym dziś od Ali, ja nie mogłam po nią pojechać - pracowałam cały dzień, pojechała Ala i jest sunią zauroczona, to po prostu żywe sreberko. Podjęłyśmy decyzję o zabraniu suczki z ulicy, ważyło się jej życie, bo już raz była tam pobita..zaryzykowałyśmy, nie wiem jak to będzie z jej utrzymaniem teraz.. Oby dziewczyna szybko znalazła domek..tym bardziej, że jutro będzie próba łapania także ciężarnej i wystraszonej suczki w Skierbieszowie, o której wspominała Ala - ona także będzie potrzebowała schronienia, deklaracji, pomocy.. Działamy w terenie, ale bez pieniędzy, to jest jakieś szaleństwo, nie ma gdzie tych psiaków umieszczać, nie ma na to funduszy, a serce nie pozwala przejść obojętnie, ludzie dzwonią, zgłaszają kolejne nieszczęścia:( :( Jest Dasza, Lisek i Karol, którzy zasiedzieli się w hotelikach, jest piękna Aida, o którą nikt nie pyta i teraz jeszcze te dwie kolejne sunie.. Tymczasem aktualny stan konta karolkowego nie pozwala mi już na opłacenie kolejnego miesiąca - do 10.03 na koncie Karolka było 467,27zł wpłaty: 30.03 – elficzkowa –dla Karolka na kwiecień 50zł 12.04 –dokładam od siebie, dziś zarobione 90zł wydatki: 27.03 –400zł hotelowanie Karolka, marzec Stan konta na 12.04 to 207,27zł Przepraszam wszystkich zainteresowanych, że dopiero teraz zamieszczam aktualne rozliczenie pieniędzy Karola, ale miałam najzwyczajniej w świecie doła, nie wiem co robić, jak dalej utrzymać Karolka w hotelu, jego i Liska, wzięłam to na siebie, wierzyłam że psiaki znajdą domy, ale czas płynie i w końcu zapasy finansowe Karolka się wyczerpały. Lisek nawet nie miał żadnych zapasów, utrzymuję go w płatnym dt. z własnej niewielkiej pensji. Proszę o deklarację, chociażby 5zł, bardzo proszę..ja zeswojej strony robię co mogę, każdą złotówkę jaką mogę przeznaczam dla tych psiaków. Do zdjęć suczek zamieszczonych przez Alę dołączam jeszcze chłopaków: Karolek przy zakładaniu obroży przeciwkleszczowej. Trochę przerażony, ale pierwszy raz widzę go tak blisko człowieka.. I Lisek, podczas mojej ostatniej wizyty, trochę sobie pobiegał po łące i wrócił.
-
Podejść do siebie zbytnio nie pozwala, natomiast gdy odetnie mu się drogę ucieczki np.w kojcu, wtedy można zrobić niemalże wszystko, bo Karol jest bardzo łagodny, nie broni się zupełnie i jest sparaliżowany strachem. Pati nie próbowała zaczepiać go na smycz ani łańcuch, a ja nie naciskałam żeby coś robiła. Jednak teraz widzę, że zostawienie Karolowi inicjatywy nie przynosi chyba większych efektów..psiak jest szczęśliwy bez człowieka i sam raczej już bardziej nie zdecyduje się na zbliżenie..porozmawiam z pati, co jeszcze byłaby w stanie zrobić..trzeba coś robić. Gdybym miała warunki zabrałabym Karola do siebie, tak jak już kiedyś pisałam i dla mnie mógłby być taki jaki jest, jednak tracę nadzieję, że znajdzie się podobnie myślący dom, a ja na razie nie mam warunków. Sytuacja patowa..a Karol traktuje hotelik jak swój dom.
-
Doleciała, bardzo ci dziękuję, że nie zapominasz o Karolku :) Już aktualizuję stan konta. Właśnie!, podstawowym problemem są zawsze pieniądze. Ciągle się martwię jak długo jeszcze zdołam utrzymać Karola w hoteliku, nie mówiąc już o jakimś szkoleniu dla niego, które na pewno by się przydało. Chciałabym coś zrobić dla jego socjalizacji, ale nie mam pomysłu..trudno tak na odległość działać i jeszcze bez funduszy..pozdrawiam
-
Witaj na moim opustoszałym ostatnio, smutnym wątku.. niestety, raczej nie ma takiej opcji, tzn. pati chyba nie próbowała zaczepiać Karolowi smyczy..pieniądze topnieją, nie ma znaczących postępów w adopcyjności psiaka, nikt z ogłoszeń nawet nie pyta i nie wiem co robić dalej:(.. Na szczęście wczoraj dostałam smsa, że obroża w końcu założona, więc kleszcze już nie zagrażają (przynajmniej w teorii), to ważne tym bardziej że Karolek dużo teraz spaceruje, co widać na załączonych zdjęciach. Karolek szczęśliwy, niestety to nadal tylko hotelik, pozdrawiam, magda
-
Dwie sunie z Barchaczowa już szczęśliwe w swoich domkach :)
kudlataja replied to handzia's topic in Już w nowym domu
dobrze, że sunieczka poszła już do ds, bo strasznie szybko sie przywiązuje do człowieka i dłuższy pobyt w dt, a później rozstanie, nie byłby dla nie dobry. Czekam na weselsze zdjecia.. -
I JESZCZE SĄ KOTKI POZOSTAŁE NA DZIAŁCE, JA PRACUJĘ CODZIENNIE DO PÓŹNA, ALE POSTARAM SIĘ W PIĄTEK ŁAPAĆ KOLEJNĄ, CHOCIAŻ NIE WIEM O KTÓREJ BO MAM TEŻ SZKOLENIE W TEN DZIEŃ.. PROBLEMEM JEST GDZIE TE KOTECZKI PÓŹNIEJ UMIESZCZAĆ..CZARNULKA JUTRO DO ODEBRANIE W LUBLINIE,MAMY DUŻY KŁOPOT Z ALĄ, KOTKA JEST ADOPCYJNA, ALE POMIMO OGŁOSZEŃ NIKT NIE DZWONI:(
-
Dwie sunie z Barchaczowa już szczęśliwe w swoich domkach :)
kudlataja replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Sunia dobrze reaguje na koty, w dt są trzy i czarnulka właściwie nie zwraca na nie uwagi, do człowieka jest "przekochana" jak to napisał p.Daniel z dt, ale wystąpił pewien konflikt z innymi psiakami i trzeba teraz całego towarzystwa pilnować, bo trochę na siebie powarkują. Na szczęście w domku, który interesuje się naszą sunieczką nie ma innych psiaków.. Suczka jest w trakcie odrobaczania i chciałabym, żeby jeszcze została zaszczepiona przed adopcją. Poza tym ładnie chodzi na smyczy, ma chorobę lokomocyjną i trochę brzydko pachnie, dlatego planowana jest kąpiel. -
Dzięki Aniu, że jesteś..martwię się bardzo jak ja utrzymam te wszystkie zwierzaki, coraz ich więcej, ciągle ktoś prosi mnie o pomoc, z każdej strony długi.. W sprawie Karolka żadnego odzewu, ani jednego telefonu, w sprawie Liska także:( kociaków potrzebujących zatrzęsienie, nie rozumiem świata, nie wiem co się dzieje, jak mam pomagać bez pieniędzy.. jedyne co mnie pociesza, to że Karolek bezpieczny dzięki pomocy wielu osób. Pati wczoraj napisała, że Karol nie daje sobie założyć obroży przeciwkleszczowej, ale próby trwają, poza tym Karolek nadal jest "niełatwy, ale sympatyczny:) Zmienił się tez troszkę, widać, ze wyrasta z wieku szczenięcego. Ale nadal jest mega przyjacielski i zabawowy. No i ostrożny." P.S Może by tak odświeżyć wątek Karolka na fejsbuku, da się to w ogóle zrobić?? jego brat Miszka znalazł w ten sposób dom przecież, a był o wiele trudniejszym od Karola przypadkiem.
-
Nadrabiam zaległości i z przyjemnością poczytałam i pooglądałam, oby więcej takich adopcji..moje psiaki nadal czekają. pozdrawiam:)
-
Dwie sunie z Barchaczowa już szczęśliwe w swoich domkach :)
kudlataja replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Witam. Dziewczyny dotarły szczęśliwie, po długiej podróży (były problemy z autem po drodze) czekam na info z dt od czarnulki. Nowa Pani Czekoladki bardzo szczęśliwa i sympatyczna, wiem z relacji znajomych, którzy suczkę przekazywali, czekamy na pierwsze zdjęcia. Czarnulka Wiki podobno była mocno zestresowana po dotarciu na miejsce, to bardzo wrażliwa suczka, mam nadzieje, że szybko się odnajdzie w nowym miejscu i nie będzie przeżywała rozstania z córeczką..wkrótce powinnam mieć informacje na jej temat. Poza tym postanowiłam przeznaczyć na sunie 100zł, z bazarku, który robiła Handzia dla mojego Liska i Karolka, w lecznicy został dług, jeszcze nie podliczony.. Transport suczek kosztował 50zł. Musimy to wszystko teraz zliczyć i jakoś pozapłacać. Czarnulkę cały czas ogłaszam w Warszawie, mam nadzieję, że ona także trafi na super domek:) pozdrawiam. -
Wracam do żywych po przeziębieniu i nadrabiam zaległości:) Przepraszam za opóźnienia.. Na początek bieżące rozliczenia: stan konta karolkowego na 02.02.2015r. wynosił 297,27zł. Ostatnie wpływy: 06.03. gluchypies 20zł 01.03. elficzkowa 40zł 09.03. handzia 675zł (zdecydowalam o takim podziale pieniędzy bazarkowych: dla Karolka 375zł, dla Liska 200zł oraz 100zł dla suczek - z tego wątku http://www.dogomania.com/forum/topic/145732-dwie-bezdomne-sunie-mama-i-c%C3%B3rka-szukamy-jakiejkolwiek-pomocy-dla-nich/page-6 bezdomnej Wiki i Czekoladki, które w między czasie zabierałyśmy z Handzią ze wsi, a które wczoraj pojechały do ds i dt w Warszawie,a w lecznicy został dług..) Z CAŁEGO SERCA DZIęKUJĘ DZIEWCZYNY!!! szczególnie za stałe deklaracje i jeszcze raz Ani dziękuję za bazarek. Dziękuję kolejnej kobietce za odświeżenie ogłoszeń Karolka :) nie wiem czemu nikt nie dzwoni... Łącznie: 732,27zł Teraz ostatnie wydatki: 200zł - hotelowanie Karolka (druga połowa lutego) 65zł - obroża przeciwkleszczowa Kiltix Aktualny stan konta na 10.03.2015r. to 467,27zł. Z pozostałych wiadomości, to jestem w stałym kontakcie z patiC, obiecała wkrótce kolejne zdjęcia Karolka, zakupiła też dla niego obroże przeciwkleszczową, czekam na info czy udało sie ją Karolkowi założyć..to nie lada wyzwanie.. Mam też kolejna koteczkę do pilnej adopcji, zabraną z działki w Szczebrzeszynie, którą opiekowała się Dora1020. Koteczka po sterylce przebywa w lecznicy weterynaryjnej, wkrótce trzeba będzie ją zabierać, więc domek mocno poszukiwany, choćby tymczasowy. Koteczka nie jest dzika, tylko bardzo wystraszona i wymaga sporo cierpliwości; Przepraszam, że tak wszystko w jednym mailu, ale trochę się tego nazbierało, mam nadzieję, ze nie przeszkadza wam, że na wątku Karolka wstawiam też inne zwierzaki potrzebujące pomocy.. Zabieram się za ogłoszenia koteczki na olx. pozdrawiam, magda
-
Dwie sunie z Barchaczowa już szczęśliwe w swoich domkach :)
kudlataja replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Wybudziła się, dostała antybiotyk, jest pod obserwacją. Jutro postaram się po pracy pojechać. Oby wszystko było dobrze, nie dopuszczam innej mozliwości. Miałam dziś do ciebie wstąpić Alu, ale z tego wszystkiego zupełnie zapomniałam.. -
Dwie sunie z Barchaczowa już szczęśliwe w swoich domkach :)
kudlataja replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Własnie się poryczałam, przy zrzucaniu zdjęć z aparatu. Cieszę się, że nie byłam w tej sytuacji sama, że byłyśmy tam obie!!! ...bo tak się z Anią od wczoraj umawiałyśmy na ten spacer, że w końcu okazało się że lecznica już zamknięta i nie pojechałyśmy, dziś też tak na wariata, w pośpiechu..myślę, że dobrze że suni nie spotkało to w klatce, gdy była sama, teraz musi być już tylko lepiej. Kurcze, rzeczywiście, Aniu!, porzuciłam kupę suni w woreczku na trawniku! Nasz spacer trwał niecałe 10 minut. Sunieczki były trochę zdezorientowane, czarnulka mama jeszcze nie bardzo umie chodzić na smyczy więc postanowiłyśmy nie oddalać się zbytnio, na szczęście; Czekoladka po zrobieniu kupy, jeszcze było wszystko w porządku.. później się położyła; ale nadal było wszystko w porządku, przeszłyśmy kilka kroków, sunia obszczekała jeszcze psa znajdującego się za płotem i dopiero wtedy zaczęła strasznie piszczeć.. -
Dwie sunie z Barchaczowa już szczęśliwe w swoich domkach :)
kudlataja replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich, zaraz wstawię fotki z dzisiejszego feralnego spacerku, tylko podładuję trochę aparat. Ciągle nie mogę wyjść z szoku po tym co się stało, mam nadzieje, że się nie przyczyniłam do cierpienia sunieczki. Miałam pod opieka wiele zwierząt po sterylce, które już na drugi dzień po zabiegu wyprowadzałam na spacerki i nigdy taka historia mi się wcześniej nie przydarzyła. Ania twierdzi, że zachowałam zimną krew i jak zobaczyłam co się stało od razu złapałam dziewczynkę na ręce i popędziłam do lecznicy..działałam automatycznie, dopiero po jakiejś godzinie dotarło do mnie co się stało i zrozumiałam słowa wetki, że to sytuacja zagrożenia życia. Mam nadzieje, że najgorsze już za nami...