-
Posts
914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kudlataja
-
Zaglądam, bardzo się wzruszyłam i jeszcze raz dziękuję za ratunek dla Nutki:)
-
Dopiero poczytałam i okazało się że mam sporo zaległości, bardzo się cieszę domkiem Charleigo i trzymam kciuki, na bazarek zajrzę w wolnej chwili, pozdrawiam.
-
Witam z tygodniowym opóźnieniem i od razu przepraszam, że mnie tu nie ma tak często jak powinnam. Ostatnie dwa tygodnie zaprzątnęła mi akcja szczeniakowa, było dużo pracy i stresu. Dzięki pomocy dziewczyn z lublina Tereszki i Beci oraz warszawskiej fundacji Pies na Zakręcie udało się zabezpieczyć mamę i sześć maluchów z terenu likwidowanej cukrowni Wożuczyn. Zamojska fundacja Zea użyczyła klatek i wczoraj pojechał z funią ostatni transport - dwie dziewczynki i ch mama do dt w Warszawie. Bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym w tę akcję. W ciągu tych dwóch tygodni udało się pomóc siedmiu psiakom! Takie oto maluchy czekają teraz na adopcję w dt w Warszawie i Lublinie: Co do naszego Karolka kochanego, oto sms od PatiC z mijającego tygodnia: "Karolek przełamał się i już nie myśli, że chcę go otruć. Daję mu smakołyki do miski i chętnie je zjada:) Wcześniej nie tknął niczego co mu dawałam, nawet mięsa, jadł tylko suche, które leży non stop pod wiatą" Fajnie, tylko szkoda, że nie dzieje się to już w jego własnym domku. Nie wiem, czy ogłoszenia karolkowe poszły już w świat? na razie nikt do mnie nie dzwonił w jego sprawie. Dziś muszę zrobić przelew za hotelowanie.. Mam też ino od Miszki, pytałam właścicielkę o jego nogi w związku ze zmianą pogody. Odpisała, że nie zauważyła różnicy i że z Miszki "głupolek jak zawsze, daje się po pysku pogłaskać, ale nic wiecej, lubi kraść różne rzeczy, obserwować co się robi i śpi z leonami to mu nie zimno." Trochę daleko te Głuchołazy, ale muszę kiedyś odwiedzić to moje dziwne psisko, tęskni mi się czasem, fajnie byłoby go dotknąć.. Liczę na jakieś fotki chłopaków wkrótce. Pozdrawiam i zapraszam na wątek, Miszka już zostanie u P. Kai, miał szczęście, ale Karolek potrzebuje nadal naszej pomocy.
-
Uaktualniam stan konta karolkowego to po wymienionych wyżej wpłatach 562zł. Wszystkim jeszcze raz dziękuję. Wieczorem jeszcze wpadnę z jedną sprawą. Mamy szczeniorki do ratowania, tzn. uratowałyśmy i nie mamy z funią gdzie umieścić, może coś poradzicie. Tymczasem uciekam i pędzę do weta, gdzie miałm być o 19.
-
Dziękuję, pieniążki otrzymałam już 5 listopada 100zł dla Karolka. Przepraszam, nie miałam głowy do sprawdzania konta. Strasznie dużo się dzieje ostatnio. dziękuję Elisabeta - jesteś wspaniała. A i wieści od Karolka nowe są takie, że zdecydował się dwukrotnie dotknąć Pati nosem :klacz: nie chcę zapeszać, ale wychodzi nasz chłopak na prostą chyba i przede wszystkim jest bezpieczny:)
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kudlataja replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Witam i dziękuję. Ja też długo nie zaglądałam na dogo i mam zaległości. Jestem jak najbardziej za takim kocim funduszem i z góry się przyłączam. -
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kudlataja replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Witam, jaka jest decyzja w sprawie Nutki? Sunia już po sterylce, tak zdecydowali lekarze, żeby sunieczki już później nie stresować pobytem w szpitalu. Bardzo proszę o odpowiedź. Sunią po sterylce zaopiekuje się zamojska fundacja Zea, moim zadaniem było zabranie jej od oprawcy i zorganizowanie sterylki. Poszła moja deklaracja za listopad i grudzień. Pozdrawiam -
Ja już nie wiem co o tym myśleć. Behawiorystka, która odradzała kastrację jest dosyć znana i poważana u nas. Pati natomiast odpisała, że zgadza się z opinią behawiorysty i,że Karol jest uległy, niekonfliktowy, łagodny, a kastracja przyniesie mu więcej złego niż dobrego i że nie zaburzałaby mu gospodarki hormonalnej w momencie gdy robi postępy w socjalizacji. Jej zdaniem najlepszy wiek na kastrację w przypadku Karola to 3 lata. Poprosiłam, żeby skonsultowała to jeszcze z jakimś behawiorystą. Maćku, wspomniane przez ciebie pomysły nie padły na wątku. Ja się na tym kompletnie nie znam...
-
Zaglądam do dziewczynek, fajne zdjęcia, oby domek był szybko, przed zimą, pozdrawiam.
-
Poczytałam o skłonnościach Charliego do ucieczek i przypomniał mi się psiak, którego kiedyś miałam. Nic i nikt nie był go w stanie w domu zatrzymać, miał swoją bandę z którą włóczył się po okolicy. Z Charliego to taka wolna dusza jak widać..nowy domek będzie musiał uzbroić się w cierpliwosć i dobre ogrodzenie. Fajnie, że są telefony z pyaniami o niego, może na razie nie najbardziej trafne, ale to kwestia czasu. Trzymam kciuki nadal i pozdrawiam.m
-
Z tego co się dowiedziałam była bardzo bita przez psychopatę, oddałą mi ją jego żona, w tajemnicy. Miesiąc temu podobno niemalże suńki nie zabił.. Zabierałam stamtąd jeszcze dwa małe kociaki też mocno wystraszone i na pewno niejedno już przeszły. Na szczęście sunieczka bezpieczna już i bedzie tylko lepiej.
-
Dziękuję za pokrycie kosztów leczenia sunieczki z guzem Miszy z Michowa k,Lublina. Pieniążki otrzymałam, wszystko w lecznicy zostało opłacone i uregulowane, sunia znajduje się we wspaniałym ds, w Lublinie. oby nowotwór już się nie odezwał. Jeszcze raz bardzo dziękuję :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: . Jeśli tylko będę mogła służę swoją osobą i pomocą, pozdrawiam
-
Mnie też to martwi. Na szczęście spacery odbywają się w odludnionych miejscach, i można spotkać co najwyżej grzybiarzy..ale kto wie. dobrze byłoby zrobić kastrację. Jednak, żeby nie zaszkodzić psiakowi, tak jak napisałam skonsultuję raz jeszcze z innym behawiorystą. Do chodzenia na smyczy to Karolkowi jeszcze barzo chyba daleko:(
-
W niedzielę rozmawiałam dosyć długo z Pati, o spacerach, o tym gdzie Karol najchętniej sypia i o jego stosunku do niej. Ostatnio zauważyła znów niewielkie postępy. O tym, że Karol chodzi z całą bandą na spacery wszyscy już wiedzą, ale Pati zauważyła, że na tych spacerach Karol zaczyna reagować na jej sygnały, tzn. nie tylko podąża za stadem, ale zdaje sie odpowiadać na niektóre komendy. Bardzo lubi słowo "chodź". Pati żartowałą, że Karolkowi wydaje sie chyba, ze na imię ma "chodź":) Spacery są długie, nawet dwugodzinne i Karol jest na nich przeszczęśliwy, zrelaksowany do tego stopnia, ze od jakiegoś czasu próbuje podchodzić do Pati, jakby chciał ją powąchać, często przemyka nawet się o nią ocierając. Wydaje się, że nasz Karolek w końcu powoli szuka kontaktu, tylko nie bardzo sam jeszcze wie o co chodzi z tym człowiekiem, czy się go bać, czy może już odpuścić. Brzmi obiecująco, są postępy choć to proces bardz powolny i niepewne są nadal rezultaty - to jednak nadal dzikus jest. Poza tym Karol kilka razy wszedł w nocy do domu, popiskiwał przy tym, ale nie zdecydował się zostac i jego ulubionym miejscem nadal pozostaje buda. Ma fajną nową koleżankę, z którą bardzo dobrze się dogaduje i ogólnie z innymi psami ma świetne relacje (pomijając tamten incydent) w stadzie dobrze się czuje. Konieczny jest dom z psim towarzystwem, to bardzo pomaga Karolkowi w kontakcie z człowiekiem. Ogólnie Pati stwierdziła, ze Karolek bardzo powoli się otwiera i szkoda, że dzieje się to w hoteliku a nie w ds, że urodą przypomina psa dingo i żeby ogłaszać go jako jedynego polskiego dingo.. Nie wiem czy wszystko o czym się dowiedziałam dobrze opisałam, ale bardzo dziękuję za zainteresowanie Karolkiem. Ja też wolałabym, żeby do adopcji poszedł wykastrowany i zasięgnę informacji w tym temacie. A teraz coś do pooglądania, ostatnia sesja wodna:) Zapraszam też na wątek uratowanej mikrosuni Nutki: http://www.dogomania.com/forum/topic/143688-4-kg-na-%C5%82a%C5%84cuchu-pom%C3%B3%C5%BC-nutce/
-
Witam, skonsultuję sprawę kastracji Karolka raz jeszcze, Pati pewnie zna jakiegoś behawiorystę. Behawiorystka pani Sylwia z fundacji Pomocna Łapa, która odwiedziła Karolka i Miszę gdy byli jeszcze u mnie stanowczo odradzała kastrację, mówiła, że w wyniku zabiegu wycofanie Karka i stany lękowe mogą się pogłębić. Po godzinnej obserwacji psiaków, stwierdziła, że stan w jakim się znajdują jest przeciwskazaniem do kastracji, tłumaczyła trochę o hormonach, ale nie będę zmyślała. Karolek poczynił duże postępy, może teraz nie będzie już problemu z kastracją...
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kudlataja replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Proszę o sterylkę suczki z tego wątku http://www.dogomania.com/forum/topic/143688-4-kg-na-%C5%82a%C5%84cuchu-pom%C3%B3%C5%BC-nutce/ Sunia znajduje się w lecznicy i chcielibyśmy ją od razu wysterylizować, zeby nie musiała już później wracać do klatki. Nutka - tak nazywa się suczka wykradziona cudem z łańcucha od oprawcy,który się nad nią znęcał. Czy mogę liczyć na pokrycie kosztów sterylki? Pozdrawiam -
Odwiedzam Nutkę, fajne imie:) Dziękuję bardzo za pomoc, nie wiedziałam co mam zrobić, jak suczkę ratować. Od kiedy przypadkiem odkryłam ją pod tą stodołą, nie mogłam o niej zapomnieć. Zaraz zgłaszam ją na swoje konto na akcję sterylkową.
-
Teraz trochę konkretów: 22 października zrobiłam w końcu przelew za hotelowanie Karolka, więc jego konto uszczupliło się do 227zł, ale dostałam też przelew od Handzi za bazarek 365zł, z czego 200zł zasila Karolka, a pozostała kwota 165zł przypadnie Liskowi, który przeniósł się z opuszczonej działki do pdt. Stan konta Karolka to obecnie 427zł. Dziękuję Aniu i zaraz potwierdzę na wątku bazarku, ze pieniądze do mnie dotarły:) Przepraszam też za wszystkie moje niedociągnięcia ewentualne, na prawdę robię 10 rzeczy na raz i ciągle z czymś zalegam, ale staram się na bieżąco w miarę możliwości nadrabiać wszelkie zaległości.