Jump to content
Dogomania

Maron86

Members
  • Posts

    2029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maron86

  1. Raz miałam bulla na DT, powiedziałam sobie nigdy więcej - zupełnie inaczej się je układa niż rasy które preferuje (molosy). Musisz pamiętać że bulle to nie molosy, to zupełnie inna grupa psów i do czego innego 'wykorzystywana'. Jeśli akceptuje suki, a ma tylko problem z samcami to masz 2 wyjścia. 1) znaleźć SUPER szkoleniowca uczącego przede wszystkim metodami pozytywnymi, ale i potrafiącego w razie czego zareagować oraz pokazać jak stosować i kiedy korekty. Każdy pies jest inny i naprawdę nie ma złotego środka na wszystko. Mam 3 psy w domu własne więc wiem o czym mówię ;) (Szaman metody pozytywne + czasem porządna korekta, Magia wyłącznie metody pozytywne na nią wystarczy 'co ty robisz' i już pod nogami leży, Jeanne porządna korekta + oczy do okola D*** + szyszka w kieszeni) 2) Pogódź się z tym że pies jest jaki jest, pracuj z nim jednak miej świadomość że może wybrać dominację i pojechanie po innym samcu zamiast ciebie - w tym wypadku spuszczaj go WYŁĄCZNIE w kagańcu. Jeśli chodzi o zmęczenie psa z ADHD to nie jest łatwa sprawa. Mój ma 50kg i dziennie (codziennie!) ma 1h szybki bieg przy rowerze, pół trasy pod górę, pół z górki, po lesie trasami takimi by nie spotkać zwierzyny (lubi za zwierzem pogonić, a nie łatwo jest takie bydle utrzymać siedząc na rowerze). Ponieważ zdaję sobie sprawę że mój pies w niektórych wypadkach po prostu mnie nie posłucha to biega przypięty do 3-4m smyczy. Robimy tak minimum 15km z 1 przerwą na napojenie psa (żeby się nie przegrzał). Do tego 2 długie spacery. Ja jestem wykończona, on może szaleć dalej ;) Staram mu się zapewnić to co jego organizm potrzebuje czyli bieg dla zbudowania mięśni, spacery dla poznawania otoczenia, nauka komend dla rozwoju psychicznego. Dodam jeszcze że mój pies preferuje 'bieg' (on nie biega, on raczej 'klusem' biegnie) i długie wędrówki po ciężkim terenie + pływanie. Wszelkiego rodzaju bieganie za piłką i aportowanie czegokolwiek jest dla niego nie do przyjęcią.
  2. Film hardcore - widać że baba nieogarnięta, cudem puścił 2giego psa :roll:. Faktem jest że porównywanie yorka do każdego dużego psa to totalna pomyłka. Na szczęście mój molos jak dorwie psa to po prostu go trzyma, nie zaciska szczęk, nie miota psem, nie szarpie - robi 'dobra mam go i co teraz'. Mimo tego jak widzę że ma 'zły dzień' to idziemy w kagańcu fizjologicznym i tyle. PS taki kaganiec jest wielkości yorka :diabloti:
  3. [quote name='Jota67']Ja mam małego psiaczka- yorka, który właśnie skończył 9 lat. Jest naszym oczkiem w głowie ( śmiejemy się , że to trzecie dziecko w rodzinie:)) Nie jest kastrowany, nigdy nie chorował, ma niesamowicie przymilny i przytulaśny charakter. Nie było takiej sytuacji żeby pobiegł nam gdzieś za suczką. Wiem, że mowa tu o dużych psach, ale nie wiem czy to taka różnica. A to czy pies jest ułożony....chyba bardziej zależy od wychowania. Jeśli mamy go od szczeniaka i traktujemy jak członka rodziny to myślę, że z pieskiem nie ma problemu....[/QUOTE] Wszystko zależy od rasy i genów psa. Ciężko porównywać yorka do DA, już pomijam fakt że york jest wielkości ich głowy... inny charakter, temperament, inna grupa, inna użytkowość, inne popędy i zupełnie inna genetyka.
  4. Mam 50kg ADHD więc czuję się wywołana 'do tablicy' ;) Ważne przy Szamanie było: Cierpliwość, konsekwencja, STANOWCZOŚĆ. Szaman jest molosem nie wiem jak twój, ale z opisu wychodzi że charakterek to on ma. Jeśli pies nie potrafi skupić się na tobie podczas szkolenia to: NIE KARM psa dzień prędzej przed przyjściem na szkolenie i sprawdź jego reakcje. W momencie kiedy pies połyka smaczka wraz z ręką to: weź smaczka w pięść i podsuń psu pod paszczę, nie da rady połknąć całej ręki i zacznie zastanawiać się co jest grane - wtedy otwórz rękę i mu daj (nie palcami bo zawsze oberwiesz zębami). Ucz psa przy każdym wyjściu z domu, przywiązuj go do drzewa/trzepaka/słupka i wydawaj komendy - za dobrze wykonaną komendę dostanie smaczka, za źle będzie musiał poprawić. Fakt dobrze żeby z czasem szkoleniowiec zabierał was na ulice itp, ale z doświadczenia wiem że mija się to z celem po 2-3 zajęciach kiedy pies nie potrafi się skupić na nas nawet na placu... Agresja do psów, cóż to może być wszystko: Lęk przed psami, wyuczona walka o byt po schronisku, niechęć do psów, zazdrość, dominacja, uznawanie innych psów za konkurencję. W przypadku dominacji to z czasem nauczysz się odczytywać sygnały innych psów i będziesz wiedziała kiedy twój zareaguje. Mogą to być subtelne sygnały typu uniesiony ogon 'przeciwnika' prosto do góry, podniesiona głowa, wypięta klatka piersiowa, wpatrywanie się w oczy twojego psa, sztywny pewny krok bezpośrednio na twojego psa - to wszystko prowokuje psy z tendencja do terytorializmy i dominacji. Mi się tego nie udało wyciszyć u mojego psa pomimo kastracji w wieku 6m-c i szkolenia, on po prostu ma taki charakter i nie da sobie w kaszę dmuchać. Niechęć do dzieci można oduczyć, dzieci nie mogą na początku biegać jak 'głupie' i piszczeć itp. Przy psie trzeba być spokojnym i ... dawać super smaczki/zabawki (których nigdy nie widział). U nas sprawdziło się przyjeżdżanie siostry z dzieciakami i podrzucanie psu pyszności wędzonych. Najpierw pies na smyczy i w obroży ma siąść i czekać aż dzieciaczek żuci mu smaczka. Z początku odległości duże (na tyle duże żeby nie było reakcji nadaktywnej), z czasem dzieciaczki będą mogły psiaka głaskać. Jeśli pies ma charakter molosowaty to uczenie psa że to obce małe coś nie jest wrogiem może trwać dłuuuuuuuuuugooooooo (u mnie przy młodym psie trwało jakieś 6m-c, a dopiero po 1,5roku uznał że dzieci są fajne i należy je bronić i chronić). Jeśli twój pies jest molosowaty to zapomnij że kiedykolwiek polubi obce osoby na 'swoim terytorium' psy te mają w genach zakodowane że muszą bronić rodziny za wszelką cenę. Najważniejsze to: NIE porównuj swojego psa do cudzych. Każdy ma inny charakter, inne geny, inne bodźce go rajcują. Jak twój pies ma taki potencjał i popęd do aportowania to może warto go na frisbee wziąć zapisać. Pamiętaj też że niektórych psów po prostu nie da się spuścić w miejscu nie ogrodzonym ... znam ten ból, ale cóż nie wszystko można mieć ;)
  5. [quote name='demonn']Hej :) Mam flexi giant xl i powiem, że całkiem dobrze daje radę. Z tym, że mój futrzak ma +/- 80kg :D ta pętla co jest dodatkowo oczywiście jest za mała ;] Smycz nawet po 'wodowaniu' żyje i się nie zacina (nie zdążyłam odblokować a do wody wpaść nie miałam ochoty :P )[/QUOTE] Dodam od siebie że pomimo iż to taśma w smyczy, a nie linka to wcale nie muszę jej rozwijać po kąpielach psa czy też mocno deszczowym spacerze. Obudowa jest tak zrobiona że nic się nie kisi, aczkolwiek jak pies wleci w mocno 'pachnące' bajoro to wtedy sama z siebie wolę przeprać. Dodam też że taśma złapana w rękę przy pędzie psa (musiałam inaczej dorwał by małe szczekające i kłapiące g****) przepala skórę, jednak nie przecina do mięsa (jak to miałam przy lince).
  6. katlis - ja na szczęście z takimi skrajnymi ignorantami nie miałam styczności. Osobiście jestem zdania 'nie rozmnażaj kundli (psów bez papierów!)', ale nie jestem zdania że żeby nie rozmnażać trzeba kastrować. Wydaje mi się że mimo wszystko ważniejsza jest edukacja społeczeństwa niż kastracja. Tak jak pisałam wyżej mój pies pomimo szkolenia i kastracji w bardzo młodym wieku zachowuje się jak by nim popęd seksualny kierował. Broń boże nie mogę (niestety) powiedzieć żeby miał cokolwiek z pierdoły.
  7. [quote name='katlis']Chociażby po to, żeby buzujące hormony nie wykańczały psa przy każdym wywęszonym zapachu suki gotowej do prokreacji. Dla zwierząt żarcie i przedłużanie gatunku są najważniejsze. A natura silniejsza:roll:. Widzisz ja należę do tej grupy ludzi według Ciebie "leniwych" wycięłam wszystko co mam w domu i przynajmniej nie narażam moich zwierząt na ślepy pęd ku chwale rodzenia potomstwa, o potencjalnych chorobach nie wspomnę. Pamiętaj, że nie każdy, kto czyta to forum będzie odpowiedzialnym posiadaczem psa, który nie dopuści do bezsensownego rozmnażania, więc zastanów się czasem czy nie warto byłoby ważyć słowa wypowiadane publicznie.[/QUOTE] Tak samo nie można zakładać że każdy na tym forum to przyszły pseudo-hodowca który będzie płodził potencjalne schroniskowce. Ważę swoje słowa i piszę z własnego doświadczenia, a nie jak większość (nie chodzi mi konkretnie o ciebie, tylko ogólnie spotykane na forum) 'zasłyszane bajki'. Kiedy ktoś podaje jako główny argument 'należy kastrować chociażby po to żeby uniknąć szczeniaków z przypadku' - dla mnie to nie argument. Widać po postach że osoba rozważa kastrację, nie w głowie rozmnażanie, chodzi na szkolenie - ten argument w tym wypadku jest żadnym argumentem.
  8. [quote name='kropi124']Przed odpowiedzeniem na tym watku poczytałam w necie kiedy psa najlepiej wykastrować, wyczytałam ze najlepiej w wieku 1,5 roku lub 2 lat. Czy czasem nie za wcześnie go wysłałaś?? Ps. Ja ma 6 letniego weiamra i widze same plusy kastracji. Wg na spacerze nie zwraca uwagi na inne psy, nie zaczepia, nie atakuje.[/QUOTE] Warunkiem adopcji z naszej strony była kastracja samca, mamy sukę niesterylizowaną i stwierdziliśmy że tak będzie bezpieczniej niż pilnowanie w czasie cieczek. Tym bardziej że nasza suka ma 'bardzo dyskretne' cieczki. Poza tym niby lepiej jest kastrować zanim pies nauczy się zachowań dominujących, zanim zrozumie 'co to cieczka', zanim dorwie się do suki. Niby wtedy nie wyrobią się w nim te zachowania, z mojego pkt widzenia się to nie sprawdziło. Owszem molosy są z założenia bardzo silną fizycznie i psychicznie rasą, ale nie słyszałam o molosach które chcą kryć każdą sukę (pomimo braku jajek) i zmuszać każdego samca do uległości... [quote name='katlis']Oczywiście, że kastrować mimo wcześniejszych wypowiedzi o braku poprawy w zachowaniu psa po kastracji, jak najbardziej należy kastrować chociażby po to żeby uniknąć szczeniaków z przypadku, dla mnie ten argument jest wystarczający :)[/QUOTE] Głupi argument, jak się psa pilnuje i nie dopuszcza do stosunku to po co pies ma być kastrowany :roll:. Dla mnie to argument leniwych ludzi którzy nie są odpowiedzialnymi właścicielami (wolą ciachać wszystko co się rusza, zamiast pilnować)
  9. Ja mam wykastrowanego psa w typie mastifa tybetańskiego. Nie widzę plusów kastracji: 1) Mój pies leci za każdą suką, piszczy do nich, zaczepia, a obce próbuje kryć... 2) Nie toleruje ŻADNYCH samców, tylko młokosy które jeszcze nie są w wieku 'rodnym' i dopiero wchodzą w życie. 3) Psy które sobie 'ustawił' toleruje, jednak za każdym rasem musi im pokazać że on rządzi i nic się przez tydzień/miesiąc nie zmieniło. 4) Mamy problem z innymi samcami które przez to że mój jest kastrowany 'nie traktują go poważnie' do puki nie zostaną wgniecione w glebę. 5) Psa NIE MOŻNA spuścić w miejscach gdzie może pojawić się inny pies bo od razu zaczyna się ustawianie - do suk podlatuje żeby się zaprzyjaźnić, jednak jest w pełni odwoływany (przy samcach sobie mogę....). 6) Pomimo kastracji pies jest mocno nadpobudliwy, umie się skupić w warunkach 'prawie' każdych (pod warunkiem że nie widzi 2giego samca) :roll: 7) Pies pomimo ogromu ruchu (intensywny bieg 1h przy rowerze + 2 długie spacery) i mniejszej dawki żarcia niż w tabelach ma skłonności do tycia. Szaman był kastrowany w wieku 6m-c, wszystkie zachowania dominujące 'obudziły się' jak miał około 10m-c. Pomimo hamowania zapędów, szkolenia itp - pies jest jaki jest. Zostało mi pogodzenie się z tym. Rozmawiałam z ludźmi na szkoleniu i widzą jak ich pies się wyciszył, przyhamował zapędy, przestał interesować się sukami itp. U mnie różnicy nie było, dlatego pomimo zachwalania kastracji osobiście nie będę więcej kastrować psa (DLA MNIE mija się to z celem).
  10. [quote name='vicvictoria']Problem z czytaniem to chyba ty masz ! Trzeba się zapoznać z całym wątkiem , a potem zabierać głos ! Mowa jest o RC i innych karmach koncernowych ![/QUOTE] Na dobrą sprawę temat zrzedł .. no właśnie na wszystko Na to jak RC jest zły Jacy to właściciele psów karmionych suchą karmą są źli i leniwi Jak to 'suche bobki' wywołują raka Jak to 'ktoś' na dobrą sprawę promuje swój portal :roll:
  11. Wszystko super, tylko jak według teorii 'karma wywołuje raka' - podpiąć psy które odeszły właśnie na raka pomimo gotowanej żywności :roll:
  12. [quote name='xxxx52']to pozostaje nam psom gotowac gdyz niektore firmy produkujace karme powinnismy bojkotowac gdyz czynia doswiadczenia na zwierzetach.[/QUOTE] Nieee gotować też nie można, wystarczy spojrzeć jak zwierzęta są hodowane/przewożone/zabijane. Najlepiej to chyba puścić psa w lesie niech sobie znajdzie coś do żarcia co biega po zielonej łące i żyje sobie spokojnie... Ja rozumiem bojkot poczynania danych korporacji. Rozumiem szukania najlepszego rozwiązania między zdrowym żywieniem, a szacunkiem do żywych stworzeń. Rozumiem że w przypadku zdrowego i bezproblemowego psa możemy przebierać i wybierać w karmach kierując się altruizmem do zwierząt. Jednak (z mojego pkt widzenia) nie można popadać z jednej skrajności w 2gą. Gdybym odrzuciła wszystkie karmy gdzie firma się przyczynia do cierpienia zwierząt to zostało by mi gotowanie w domu ... wody? Bo przecież i zbieranie ryżu to wykorzystywanie biednych Azjatów którzy żyją wyłącznie z plonów.
  13. Nie używam, jak się taka masa rozpędzi to żaden amortyzator nie pomoże. Najlepszy amortyzator to komenda 'stój!' ;)
  14. 2letni pies to pies który powinien być już psem ułożonym, tym bardziej że masz go od szczeniaka. Pies który marszczy pysk na jakiegokolwiek członka rodziny nie jest psem ułożonym! Nawet psy raz tzw 'jednego pana' ignorują innych członków rodziny, jednak nigdy nie warczą/nie marszczą pyska/nie pokazują kłów. Jeśli pies chodzi za tobą jak cień to wątpię żeby na dłuższą metę potrafił się 'tobą' podzielić z innym psem (nie mówię tu o 3-4dniach czy nawet tygodniu, mówię tu o 15latach). Następna sprawa to: [quote name='Kinnosuke'] [B]Czy gdybym chciał rozpocząć hodowlę[/B] myślicie że mój pies pomagałby mi ułożyć nowe psy ? Nie ulega wątpliwości że gdyby zaatakował mnie jakikolwiek inny pies wówczas mogłoby skończyć się to dla niego tragicznie.[/QUOTE] Co by się stało w przypadku gdyby psy zaczęły ustawiać między sobą hierarchię? Czy potrafił byś rozdzielić 2 gryzące się psy? Fakt że pomimo iż twój pies będzie tym starszym i pierwszym nie znaczy że dorastający samiec nie zżuci go z piedestału. Nie zawsze pies starszy oznacza psa silniejszego psychicznie, czasem i mały kurdupel potrafi zaszczuć dużego psa. [quote name='Kinnosuke'] [B]Czy gdybym chciał rozpocząć hodowlę[/B][/QUOTE] Tego zupełnie nie rozumiem, chcesz zrobić sobie hodowlę psów czy adoptować 'biedne psy które po 8h muszą siedzieć w domu czekając aż ich właściciele wrócą z pracy'? Jak na razie z tego co piszesz to chcesz sobie założyć hodowlę i chcesz żeby nowe psy były wychowywane przez twojego psa (który dobrze ułożony wcale nie jest).
  15. [quote name='marta.k9080']myślę między innymi nad [U]Flexi GIANT[/U] ,czy ktoś może podzielić się opinią?[/QUOTE] Mam taśmową giant do 75kg 8m. Mój pies z ADHD waży 50kg z hakiem, smycz go ładnie wytrzymuje, taśma nawet jak podczas bieganiny się poskręca to jeszcze nigdy z tym nie miałam problemów (automatycznie się 'odwija' z powrotem). Pies na wakacjach zostawiony sam dobrał się do smyczy i przeżuł rączkę gumową - wystarczyło ostre/kujące resztki gumy poodcinać i jest 'jak nowa'. Mechanizm wytrzymały.
  16. Fakt kiedyś czytałam artykuł że niektóre firmy mają jakieś tam środki 'polepszające' smak i zapach, do tego ponoć uzależniają. Ja osobiście omijam karmy marketowe, ale też szukam w miarę tanich karm które pomimo że są teoretycznie droższe to przy 'dawkowaniu' wychodzą taniej/tak samo lub nie wiele drożej. Jest to spowodowane faktem że mam 3 psy w domu (50kg, 30kg, 16kg) ;) Karmienie małego psa ma swoje wady i zalety, wadą jest fakt że trzeba szukać karm w mniejszych workach - zaletą że karmienie 5-10kg psa jest dużo tańsze od karmienia 50kg psa ;) Brit Premium nie 'jedliśmy' więc się nie wypowiem, na zwykłym Brit mój pies miał wielką S (pies ma problemy trawienne/żołądkowe), za to na Brit Care ładnie wchłaniał jednak miał trochę niefajną sierść w dotyku. Mogę polecić tą (chociaż jest droższa od Brit Premium): [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,canidae-grain-free-pure-sea-with-salmon-68kg-promocja,17007,956.html[/URL] Ma 'krótki' termin więc jest w promocji, starczy ci na około 2,5miesiąca jeden taki worek.
  17. Jakiej wielkości pies i jaka granica cenowa? vicvictoria - ja nie potępiam bo długo byłam nie świadoma czym karmię psa, a na psach wet zarabiał (i nadal zarabia) wyłącznie na szczepieniach.
  18. [quote name='52um1k']Dzięki wielkie za odpowiedzi. Niestety karmy chwilowo nie zmienię, ponieważ mam kupione na zapas (przecena w TESCO :P całe 20 kg). Zastanowię się nad tym preparatem.[/QUOTE] Ja na twoim miejscu oddałabym karmę dla schroniska, a swojemu domowemu psu kupiła chociaż trochę lepszą... Nie wiem jak dużego masz psa, ale moja starsza suka musiałaby jeść jakieś 3m-c 20kg karmy (nie wiem jak zalecają dawkowanie w tej konkretnej karmie).
  19. Wpierw z RC zeszłam na tą: [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,canidae-platinum-formula-senior--over-weight-1361kg--1361kg-gratis,18150,956.html[/URL] Bo promocja, bo przy 3 psach na pewno któryś zje - a w razie czego zawsze można dać dla jakiegoś DT ;) Teraz jedzą tą: [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,firstmate-pacific-ocean-fish-original-13kg-promocja,17525,973.html[/URL] Bo szukałam karmy bez zbożową - trochę mnie razi że ziemniaki na 1 miejscu, ale psy robią 'zdrową kupkę' :cool3:, sierść lśni, psy mają nadmiar energii (naprawdę czasem aż za nadto). Czeka na nie teraz ta: [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,firstmate-pacific-ocean-fish-large-breed-13kg-promocja,17562,973.html[/URL] Chwilowo zamknięty worek, ale za jakieś 1,5tyg zaczną go i zobaczę 'na własne oczy' jaka jest różnica
  20. Popieram to samo jest z zabawkami jak z żarciem. Pies się skupia przede wszystkim na żarciu/zabawce, ale nie oszukujmy się jakoś te podstawy musimy sobie wyrobić. Torebkę noś zawszę, nie zawsze naładowaną żarciem. Tak długo aż pies w końcu nie zacznie w 100% słuchać to nagradzaj go żarciem za posłuszeństwo. Jak już zacznie zawsze, ale to zawsze słuchać, wtedy przejdź na 'co któryś raz'. Tak żeby nigdy nie wiedział czy dostanie, ale miał tą świadomość że jak będzie zawsze grzeczny to dostanie. Później jest etap że przy grzecznym zachowaniu pies dostaje w zasadzie kilka smaczków na spacer, a torba nie musi być po brzegi naładowana i nie musi się z niej wysypywać. Te torebki są na tyle wygodne i łatwe do przypięcia (ja sobie dopięłam do uchwytu karabińczyk, ułatwia szybkie zakładanie/ściąganie) że noszenie jej na spacerze nie jest problemem. Z czasem, zależnie jak szybko pies chwyta i jak bardzo lubi z człowiekiem pracować - przejdziesz z torebki na 2/3 ciastka/smaczki w kieszeni. Praca nad pobudliwym psem nie jest łatwą, ale i tak zazdroszczę że twój pies jest łasy i da się 'przekupić'. Ja mam 50kg ADHD, które jedzeniem interesuje się po kilkudniowej głodówce, a zabawki (każdego rodzaju/typu) ma w D... Mój pies miewa jeszcze trzaski że MUSI do psa, że MUSI wydrzeć japę - ale jak go porównuje do tego co miałam na początku, a do tego co jest teraz to jak niebo, a ziemia. PS. Szaman na szkolenie (tam gdzie polecałam) chodził tylko 3m-c (brak kasy...), ale mój pies tak samo na szkoleniu jak i poza placem się zachowywał i tak samo się nakręcał. Teraz z sunią chodzę na obedience, fajni ludzie, fajne rezultaty, też kobieta dużo pomaga i ma sporą wiedzę, cena miesięcznie jest dla mnie do udźwignięcia, pierwsze zajęcia 'pokazowe' (jak byś byłą zainteresowana to podeśle na PW info i namiary) - warunek pies musi być łasy na żarełko (Magia żarcie z ręką pożre... co jej pomaga, a mnie wnerwia ;) )
  21. Temperatura faktycznie przyczynia się do gubienia sierści, ale jeśli masz klimatyzacje w domu/wentylatory i jest chłodniej niż na zewnątrz to temp. jest znikomym czynnikiem. Tak samo jest w zimie: psy mieszkające na podwórku mają gęstą sierść i gruby podszerstek, natomiast te mieszkające w grzanych mieszkaniach skąpą (w porównaniu do podwórkowych). Nasza najstarsza suka się sypie jak choinka, niektóre rasy same w sobie też mają predyspozycje do 'prószenia się'. Jednak wszystkie psy wspomagane odpowiednią karmą, w razie potrzeby suplementami tracą tej sierści dużo mniej. Ważne jest też dobranie odpowiednich grzebieni do typu sierści psa, bo tym czym wyczeszesz długowłosego może nie łyknąć krótkowłosego sierściucha, jedne psy mają szorstki włos, inne jedwabisty. itd. Moje nie jadły brit premium więc się na temat tej karmy nie wypowiem. Wiem że nasza suka po RC dla staruchów zaczęła się niemiłosiernie sypać, zmieniliśmy karmę i jest spokój - pomimo że cały rok (już 10ty) na okrągło się sypie
  22. Z własnego doświadczenia: Zmiana karmy na lepszą, nie marketówke. Osobiście polecam karmy 'rybne'. Do karmy można podawać zmielone siemię lniane lub suplement wspomagający sierść (miałam kiedyś super środek, ale nie pamiętam w tej chwili nazwy - kupiony na allegro) Kupno odpowiednich grzebieni/szczotek: w przypadku krótkiego włosa polecam furminator Do tego można wykąpać psa w odpowiednim do rodzaju sierści szamponie (ale to dodatkowo)
  23. Ja bym się chyba przeszła na jakiś ogrodzony plac/szkółkę dla psów i sprawdziła czy sunia jest w ogóle chętna na zabawę z 2gim psem czy nie. Może sunia wcale nie chcieć kontaktów z innym psem. U mnie Magia bawi się wyłącznie z Szamanem, w na obedience generalnie psy ma w głębokim poważaniu.
  24. [quote name='isabelle301']Ty się dziwisz ze pies czka na rzadko? Raz Barf, raz suche i to byle jakie, ciągłe zmiany suchego, gotowane... robisz z psa śmietnik. To nie wina karm tylko Twoja.[/QUOTE] Oj tak mój to je taaaaaak barfa że szok (w życiu nie barfował!). Jak to jest ze na DGM wszyscy są takimi super znawcami, lepiej wiedzą co konkretnemu psu dolega. Czy to ty biegałaś po wetach kiedy 6m-c pies zwijał się z bólu i przelewał przez ręce, z D lała się woda, a zamiast przybierać tracił na wadzę? Nie? To może tak trochę samokrytyki i poszanowania dla innych, ty moja wyrocznio :roll:. TEN konkretny pies nie jest moim pierwszym psem (5-tym), ale pierwszym z takimi problemami. Jeśli pies przy lekach, po kilku dniowej głodówce, a później podawaniu (według zaleceń wet.) gotowanego nadal po 2 tygodniach S wodą nooo to na pewno dlatego że 'z psa robię śmietnik' :roll:... Widać że do niektórych dotrze dopiero jak sami przez to piekiełko przejdą :mad: [quote name='isabelle301'][B]Boze ty patrzysz i nie grzmisz!!![/B][/QUOTE]
  25. [quote name='mkurleto']Moim zdaniem tylko psa z domu tymczasowego, rasy zrównoważonej i podobnych gabarytów. Pomyśl o czarnym terierze rosyjskim, te psy mają charyzmę.[/QUOTE] Czarny terier rosyjski do CAO ... 2 dominujące niezależne i pewne siebie rasy z wrodzonym terytorializmem. To tak jak by radzić mastifa tybetańskiego, kaukaza, anatoliana czy też tose ... :roll: Co do nie wpuszczania z tego co rozumiem założycielce wątku to akurat nie będzie przeszkadzać o ile pies udźwignie sytuację samotności
×
×
  • Create New...