Jump to content
Dogomania

Maron86

Members
  • Posts

    2029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maron86

  1. [quote name='kamilqax95x']widze że duzo jest teraz osób co maja w domciu po 2 psy :) ja jutro też będę miała 2 psa :) będę DT :p Wlasnie tez to zauwazylam, az jestem w szoku ze jest wiecej takich oszolomow jak je - 2 psy ze schronu ^^. Tu podsylam inny plakat, wydaje mi sie ze lepiej wyglada na nich pies + dodalam tekst. Wyglada to tak: tu podsylam pliki (1 w jpg, 2gi w PDS pod photoshopa): http://www.sendspace.com/file/otfyxm Jesli byly by potrzebne plakaty, to troche moge ich z rodzicami nadrukowac i przekazac osobie zainteresowanej. Np dzis w polickim TOZie, czy cos w tym stylu. No chyba ze Kira zostaje w DT ktory stanie sie DS :P
  2. Yhm taki jesli komus pasuje to jest to plakat dla Kiry o wymiarach kartki A4 (tak mi sie przynajmiej wydaje), jednak ze wzgledu na tandetne czcionki jakie posiadam po formacie ktos musial by to wypelnic tekstem. Jesli ktos by chcial popoprawiac badz zmienic cos w tym moge podeslac plik do PS cs5.
  3. Widze ze nie doczytalas do konca - tak bylam w schronisku i widzialam na wlasne oczy jak te psy sie zachowuja i w jakim stanie sa psychicznym oraz fizycznym. Tak mam psy ze schroniska i zawsze bylo mnostwo do nauki czesto zwyklych podstaw takich jak 'pralka ci krzywdy nie zrobi nie musisz przebiegac po czlowieku zeby sie skryc' itp. Paranoidalne zachowania ktorych normalny pies brany od szczeniaka nie ma. Co do kotow to moze pod tym wzgledem jestem znieczulona - nie rusza mnie to ze moj pies je goni na drzewa i do piwnic i nigdy nie odpuszcza, co prawda nie zabil jeszcze zadnego, ale juz nie raz stratowal w sumie co sie dziwic jak siedzi to takie na srodku chodnika i prycha wymachujac lapami. Inna sprawa jest to ze te koty w mojej okolicy sa tepe i agresywne, przy bojkach psow podbiegaja i sie 'wtracaja', ale to juz inny temat. Moj pies byl na szkoleniu, twoj tez - sa widac rozne rezultaty szkolenia. Jednego psa oduczysz w 100% - chwala ci za to, mi kilku szkoleniowcow oznajmilo ze nigdy sie w 100% nie oduczy psa pierwotnych zachowan. Jesli uwazacie ze ratowanie za wszelka cene 2 psow ktore juz kilku zagrozlo, no dobrze 'dobilo, bo to inne mogly zaatakowac' (chociaz tego tez w 100% nie wiecie czy same nie wywolaly wojny, bo takie maja charakterki) to juz wasza sprawa. Jednak zadna z was mi nie odpowiedziala na pytanie: [QUOTE]Czy jesli ktos zaadoptuje takiego psa i podejmie sie ryzyka jakie sie z tym wiarze bedzie mial w was wsparcie przez cale zycie tego zwierzecia? Czy tez uznacie ze skoro przez pare miesiecy zycia w domu jest wszystko ok to niech pozniej sobie radzi?[/QUOTE]
  4. Owszem kazdy pies ma prawo do zycia, ale sa tez pewne zachowania nie akceptowane i ktore naprawde nie moga byc zaakceptowane. Te zagryzione psy tez mialy prawo zyc, moze faktycznie wszystko zle zrozumialam i to sa kochajace mile pieski z ktorymi przyszly wlasciciel nie bedzie mial problemow i w chwili zwatpienia nie stanie sie swiatkiem jak jego pies zagryza innego - bo jest wystarczajaco silny i potezny no i do tego te jego korzenie i przodkowie ... Wiem jak jest w schronisku bo kazdy z naszych psow to pies przybleda/schroniskowy. Mialam problem z agresywnym psem i pomimo doswiadczenia w zyciu bym sie nie podjela 2gi raz zaopiekowac takim zwierzeciem - a byla to TYLKO 8letnia ONka po przejsciach. Kazde wyjscie z psem ktory lubi atakowac jest dla wlasciciela stresujace i to bardzo, oczy dookola glowy czy przypadkiem ktos nie podchodzi itp... Sunia byla kochana i wybrala sobie jednego pana, reszta 'stata' gardzila - mozna powiedziec ze jak ja bralismy to byla inna, ale to nie prawda. Ona byla bardziej zaszczuta i zlekniona no i jeszcze ta gangrena ktora 'odziedziczyla' bo warunkach panujacych w schronisku i wspanialej kastracji =_=' Zastanawia mnie jedno, ale pewnie i tak odpowiedz bedzie taka jaka bym chciala uzyskac - a zycie bedzie swoja droga bo przeciez nikt sie nie sklonuje. Czy jesli ktos zaadoptuje takiego psa i podejmie sie ryzyka jakie sie z tym wiarze bedzie mial w was wsparcie przez cale zycie tego zwierzecia? Czy tez uznacie ze skoro przez pare miesiecy zycia w domu jest wszystko ok to niech pozniej sobie radzi? A tak apropos szkolenia, ono nic nie da! Sama mam psa ktory miewa humorki i atakuje inne psy, jednak ona nie jest z ras agresywnych - a to ze atakuje jest wyuczonym nawykiem od wlasnie wyzej wymienionej ONki. Pies na szkoleniu chodzi jak w zegarku, ale kiedy widzi psa wisi na smyczy i sie pluje. Kazdego dnia nad tym trzeba pracowac i pilnowac - sa dni kiedy sie bawi z innymi psami, a sa takie gdzie z tego samego psa robi szmate i jezdzi nim po chodniku. Tylko w tym wszystkim jest pewna wazna roznica - jesli pies sie podda i lezy plecami na zimie ona zostawia go i odchodzi zwyciezkim krokiem. Pozrec do krwi jej sie zdazylo tylko 4 razy (jak na jej wiek 7 lat to raczej nie wiele) i tylko dlatego ze 2gi pies nie odpuszczal. Z doswiadczenia wiem ze u takich psow mozna ukryc agresje do innych zwierzat, ale jej nie wyplemic do 0 - kazdy kto takie zwierze zaadoptuje bedzie musial zasuwac w kagancu i na odpowiedniej obrozy itp. Watpie zeby znalazlo sie 2 ludzi ktorzy chca miec psa tylko po to by je pilnowac na kazdym kroku i bron boze nie zblizac sie do innych psow.
  5. Ja czegos nie rozumiem. Probujecie ocalic 2 suki, ktore zagryzaja inne psy?! Naprawde chcecie narazac inne 4nogi na agresje, a w gorszym wypadku na smiec od tych stworzen czy cos zle zrozumialam? :crazyeye:
  6. [quote name='tatankas'][B] Forest ma ok.10 miesięcy, zaginął 06 listopada br. w Trzebieży, jest BARDZO łagodnym psem, przyjaźnie do wszystkich nastawionym, nie nosi obroży, nie ma chipa. Owczarek niemiecki (mieszaniec) długowłosy. Telefon kontaktowy 605-545-030 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/278/3ab3d7e76a7e338fmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Nie wiem czy tego psa, czy bardzo podobnego mamy znajoma widziala wczoraj okolo godziny 15-16 gdy wracala ze spaceru z psem. Psiak biegal sam miedzy parkami w policach, pani ktora go widziala sadzila ze znow jakis 'odpowiedzialny inaczej' wlasciciel wypuscil swojego psa samopas.
  7. Wczoraj wieczorem okolo godziny 20-21 na ulicy wyszynskiego/bankowa (nie daleko przedszkola) biegal bez pansko pies (samiec) rasy dalmatynczyk. Mial dosc nietypowe, mocno nakrapiane ubarwienie. Bal sie ludzi, podchodzil do psow - nie moglam go 'przetrzymac' bo mam 2psiaki w domu, w tym suke w trakcie cieczki. Nie wiecie moze czy ktos psa tej rasy nie zgubil? Pies nie mial zadnej obrozy, szelek, smyczy - doslownie nic. Nie byl jakos mocno zabiedzony, ale z doswiadczenia wiem ze to o niczym nie swiadczy.
  8. Witam Zapraszam na bazarek dla Polickiego TOZ'u [url]http://www.dogomania.pl/threads/197444-Oriflame-swiateczny-bazarek-dla-Polickiego-TOZ-u-%29?p=15848128#post15848128[/url] :)
  9. Witam I co z ta pseudo-hodowla, odebrali ludzia psy czy tez zostaly pozostawione samym sobie :|?
  10. kingula, ja ogolnie obce psy omijam szerokim lukiem ze wzgledu na moja prawie 8letnia sunie ktora ma humorki i raz sie z psem przywita i pobawi, a raz go odgoni z wrzaskiem. Owszem kiedy predzej zauwaze psa i mojemu karze siasc to 'olewa' obcego, jednak jesli jakis pies ja obszczekal kiedy ona byla spokojna to za 2gim razem nie odpuszcza i nie daje sie okielznac. Tylko ze wczoraj poprostu 1 z psow sie zalatwial, wiec nie bylo jak ominac tamtego - tym bardziej ze jak nasz zaczol sie zalatwiac to goscia jeszcze nie bylo na drodze :/ Tak z innej bajki to u nas tez jest starszy facet z pitbullem (chyba, ja naprawde miedzy nimi nie widze roznicy) ktory tez jest 'niby spokojny', ale wie ze moja suka nie lubi sie z jego psem i wiecznie kiedy nas widzi 'zupelnie przypadkiem' lezie za nami, nasza suka nauczyla sie go ignorowac do chwili jak nie podejdzie za blisko. Raz lazl przez dobre 30minut, wiec dla mnie ten przypadek to sciema.
  11. O siebie sie nie boje bo mial by problem zeby mnie w calosci zezrec xD, ale o moje psy i owszem. Zglosic mamy zamiar jutro na pismie, bo nas to przeraza nieraz naogladalam sie na animal-planet do czego te psy sa zdolne w szczegolnosci te szczute :angryy:. Tylko wiemy jak to sie skonczy, jakims upomnieniem ktore nic nie daje - a wlasciciel staje sie jeszcze bardziej bezkarny i opryskliwy :mad:. Mielismy juz problem z 1 suka 'tej' rasy (wiecznie myslelismy ze to pitbull, pozniej sie okazalo ze to amstaff :-o) zarowno spoldzielnia, jak i straz miejsca 'pouczalo' wlasciciela zeby suki nie puszczal luzem bez kaganca - on wiecznie twierdzil ze suka jest spokojna i dobrze nastawiona do zwierzat i ludzi, a w ogole to ma skonczone szkolenie i maja sie odczepic ... a ze gosciu kiedys byl 'wysoko postawiony' na tym zadupiu to nikt go nie tykal :angryy:. W sumie sprawa sie rozwiazala poniekad 'sama', wlasciciele wyprowadzili sie na domek jednorodzinny i osiedle odetchnelo z ulga. Tu nie liczymy na taki 'cud', dlatego odrazu wole sie dowiedziec co mozna z tym zrobic. Kocham swoje psy i niemam zamiaru zbierac ich z pomiedzy zebow tego p************ zwierzaka :angryy:...
  12. Witam Wczoraj wieczorem mialam nieprzyjemna sytuacje zreszta poraz kolejny z wlascicielem psa rasy pitbull/amstaff... yhm no wlasnie tych ras nie odrozniam:oops:, szczerze dla mnie sa tak podobne jak jedna rasa. Bylam z mama i psami na spacerze, pozna godzina wieczorna. Szlysmy droga ktora byla pusta, nagle widzimy ze 'gosciu' ktory prowadzi TEGO psa idzie prosto na nas. Zarowno mama jak i ja wzielysmy psy ktorko zeby nie bylo zwady, gosciu swojego psa poscil na dlugosc smyczy i sie zacieszal. Nasz pies prawie sciol sie z jego, odleglosc miedzy ich pyskami byla w granicy 30-40cm :angryy:. Wiemy co to za pies i wiemy gdzie mieszka. 'Wlasciciele' tak wspaniale daja sobie z tym psem rade ze jak tylko go widzimy wolimy ominac... Gdy to zwierze jest prowadzane przez kobieta robi co chce, ciagnie ja za soba jak worek ziemniakow. Gdy wyprowadzaja go faceci to jest szczuty na inne psy, szczegolnie kiedy mlodszy wychodzi z nim. Wiele osob widzialo jak ten facet swojego psa szczul mowiac 'bierz go' albo 'dawaj, dawaj' na bezpanskie psy lub psy ktore sa puszczone luzem, a wlasciciel nie zdarzy zareagowac gdy tamten juz psa dorwie :angryy:. Kiedy idzie z TYM psem i widzi inne zwierzeta na smyczy to podchodzi tak blisko jak sie da, jesli osoba do ktorej on podchodzi popelni blad lub smycz sie wyslizgnie to wiadomo co sie stanie :angryy:. Ogolni ten pies jest strasznie agresywny, jak widzi mojego to drze jape przez cale podworko i wisi na smyczy albo lata probujac sie zerwac - ja wiem ze moja sunia z tamta (Tak pisze pies, pies - a to suka jest) niema zadnych szans, co z tego ze jest waleczna i tego samego wzrostu ... zreszta jaka rasa ma szanse w starciu z psami ras DO WALK, nie oszukujmy sie -_-" Ogolnie mieszkam w Policach i prawo 'tutejsze' nakazuje prowadzenie wszystkich psow ras groznych ORAZ psow 'w typie' na smyczy I W KAGANCU! Tylko ze jak to z innymi prawami w naszym kraju nikt tego nie przestrzega. Tu dochodzimy do mojego problemu, co moge zrobic zeby ten gosciu przestal swojego psa szczuc bezkarnie na moje i prowadzic swoja maszynke do zabijania bez kaganca?
  13. Zauwazylam takie ogloszenie na allegro: [url]http://allegro.pl/shar-pei-masc-zlota-3-letni-z-rodowodem-i1290065627.html[/url] Nie wiem czy bylo juz, czy tez nie Pozdrawiam
  14. Szczerze czegos nie rozumiem. Mam suke prawie 8 letnia, nigdy nie miala 'wpadki' ani szczeniat wiec moze dlatego nie pojme nie ktorych wypowiedzi. Jesli moja suka miala by wpadke o ktorej bym wiedziala - usunela bym jej ciaze przed narodzinami malcow, jednak jak bym o tej wpadce dowiedziala sie za pozno wiem ze nie potrafilabym uspic slepego miotu. Dla mnie niema znaczenia czy szczeniaki sa slepe czy juz widza, sa tak samo wazne i tak samo czuja. Szczerze nie rozumiem jak mozna mowic ze poki sa slepe nalezy je zabic, bo wlasnie tym jest dla mnie usypianie zwierzat... Tlumaczenie ze jest duzo psow w schroniskach jest dla mnie zadnym tlumaczeniem, zawsze u nas byly psy znajdy lub poschronowe. Wiem ze mnostwo jest psow ktore czekaja na 'tego jedynego czlowieka' jednak czy to daje prawo zabicia bezbronnych psow?
  15. W wieku 5 tygodni oddane :O Psy pozniej beda aspoleczne w stosunku do innych, nie beda znaly podstawowych psich zachowan co w wiekszosci wypadkow spowoduje agresje do 2giego czworonoga. Psy aspoleczne i agresywne w stosunku do innych zwierzat najczesciej trafiaja do schronisk skad prawie nigdy nie wychodza. Rozmnazanie psow nierodowodowych jest nieuczciwe dla nich samych! Nie twierdze ze trzeba wszystkie psy kastrowac/suki sterylizowac, jednak tylko pod warunkiem ze samemu ma sie 100% pewnosc ze nigdy suka nie urodzi 'niechcianych' szczeniat!
  16. Witam Jesli mozna wiedziec ile kosztuje pojedyncze zajecie, oraz miesiac klubowy? Pozdrawiam
  17. Nie wiem jak u was, ale u mnie w policach najgrozniejsze sa psy glupich wlascicieli. Idac z moja sunia nie raz spotykam wlascicieli pit bulli ktorzy wrecz szczuja je na inne psy cieszac sie chyba z faktu one z podkulonym ogonem uciekaja. Ja akurat az takiego problemu z pit bullami nie mam gdyz moja sunia to tez ostra zadziora i wbrew pozora nie jest mala ;). Jednak chyba bardziej od pitbulli wkurzaja mnie male, jazgoczace, tchorzliwe psy takie jak york ... podbiega to do wiekszego psa na smyczy i jazgocze, ani takiego odpedziec, ani spuscic swojego - bo zagryzie taka piszczalke :/ ... W Policach teraz faktycznie sie zrobila moda na labradory, jak rozmawiam z wlascicielami takich psow to mi sie wlos na glowie jezy. Twierdzenie ze pies 'sam sie nauczy', albo ze 'musi dorosnac wiec poczekamy az rok skonczy' jest dla mnie absurdem wyssanym z palca! Ja swoja sunie uczylam zachowan od 1 dnia jak do nas przyszla, a miala wtedy 6 tygodni. Mimo tego popelnilam pare bledow ktore musialam pozniej 'wyplemiac'. Rowniez zgroza mnie bierze jak widze psa golden retriviera (mieszanca) ktory biega za sukami i je gwalci, a wlasciciele sie z tego albo smieja, albo udaja ze nie widza ... Tacy ludzie nie powinni posiadac nawet rybki w akwarium!
×
×
  • Create New...