Jump to content
Dogomania

Maron86

Members
  • Posts

    2029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maron86

  1. [QUOTE=]Piesek nie jest wybiegany,no [B]i troche za gruby[/B] Ile razy wychodzi na wybieg?Ile godzina sam siedzi w domu? Najlepiej do cwiczen sa linki do 25 metrowe,a nie 6 metrowe ,one sa za krotkie Czy bawi sie z innymi psami? Moze pobyt w psiej szkole i udzial w psich sportach psa zrelaksuje? Ten pies nadaje sie tylko do mlodych sportowych ludzi.[/QUOTE] Ten pies wyglada dobrze, wcale nie wyglada na za grubego. Zeby cwiczyc przywolywanie na lince, trzeba miec zbudowane podstawowe relacje z psem, musi on reagowac na swoje imie i w domu gdzie brak bodzcow opracowana komende do mnie. Jesli pies ma nas gleboko pod ogonem, to cwiczenie z nim czegokolwiek przy bodzcach jest wrecz wymuszaniem posluszenstwa ktore nic psa nie ucza - taki pies po spuszczeniu z linki poprostu uda ze nas nie widzi. Pobut w kursie/szkole na psa towarzyszacego to dobry pomysl, szczegolnie jesli przysli wlasciciele nie sa doswiadczeni ogolnie z posiadaniem psa - a tym bardziej[B] takiego[/B] u ktorego najwazniejsza jest dyscyplina i konsekwencja. Ten pies nadaje sie dla kazdego, nie tylko dla mlodych wysportowanych ludzi - nikt nie powiedzial ze spaniel musi biegac 25kg dziennie (ludzie, tyle to powinny biegac haszczaki, a nie spaniele). Pies tak samo meczy sie fizycznie jak i umyslowo, jesli zapewni mu sie dluzsze spacery polaczone z cwiczeniami to pies po powroci powinien pasc zmeczony. Ten pies z opisu zachowuje sie jak moj niegdys, tylko dlatego zdecydowalam sie pisac co pomagalo przy moim psie. Wylacznie dlatego wiem jak piekielnie ciezka jest praca z takim psem - mozna zapomniec ze bedzie sie zachowywac jak przeszkolony, wpatrzony w pana owczarek niemiecki (inny charakter i inne preferencje).
  2. Moj tez potrafi sie rozpedzic i mocno szarpnac, rowniez potrafi wyrwac z nienacka. Kantar sie uzywal wylacznie na smyczy z 2 karabinczykami i zwyklej obrozy jednoczesnie. Prowadzi sie na obrozy, a 'sarpie' za kantar kiedy pies np zaczyna nachalnie ciagnac. Kantarek nie zastepuje obrozy/szelek. Tego nas nauczono na kursie PT i wlasnie ten magiczny kantarek ulatwil nam zycie z tak silnym i duzym psem, a przy okazji nie robi mu sie krzywdy (tylko jego ego 'rani'):p. Co do nakrecania po wyjsciu z klatki, tez przerabialismy. Po nauczenia psy komendy rownaj, uczylam go schodzenia po schodach rowno ze mna. Lapy mial stawiac tam gdzie moje stopy staly, wyprzedzil to go poprawialam - do skutku. Nadal go sprawdzam i robie mu 'numery' schodzac normalnie, a np stajac bez ostrzerzenia 2-3 schodki przed koncem polpietra. Sadzam go rowniez przed wyjsciem - otwieram drzwi od klatki i kaze mu zostac, jak wstaje to zamykam drzwi i znow po cichu sadzam (i tak w kolko). Teraz Szamanowi (po 2latach pracy z nim!) zdaza sie wyskoczyc na jakiegos psa z japa, ale w zasadzie sobie chodzi na w marie luznej smyczy (chyba ze idzie z innym 'naszym' psem) i tylko patrzy na inne - bez agresji, bez plakania, bez romansowania (no chyba ze suka ma ruje). U mojego wystepuje ze wzgledu na geny 'stan obronny' zawsze gdy jest ciemno i idzie na nas jakis czlowiek - trzeba go calego ogladnac i najlepiej jeszcze ostrzegawczo oszczekac - a jak to nie dziala to probowac upierniczyc. Zdazaja mu sie dni ze nie idzie nad nim zapanowac i jest typowym samcem dominantem - rowniez czesto i latwo sie pobudza wiec praca z nim najprawdopodobniej bedzie trwala do konca zycia. Tego rowniez trzeba byc swiadomym, nie mozna poblazac/odpuszczac/zniechecac sie (chociaz wiem jak latwo czlowieka moze slag trafic jak poleci w strone krzakow). Moim zdaniem to jest pies 'specjalny' z ktorym nie kazdy sobie poradzi, tu nie starczy cierpliwosc jest jeszcze potrzebna konsekwencja i naprawde samozaparcie. Rozpisalam sie nie na temat :oops:
  3. Ja mam psa w typie mastifa tybetanskiego o wadze 52kg i kupilismy mu taka smycz: [url]http://allegro.pl/flexi-automatyczna-giant-xl-do-75kg-antracytfl2537-i3014172226.html[/url] gdy jechalismy na wakacje na wies (obawa przed spuszczaniem samca w lesie). Przyznam ze sie swietnie spisala na codziennych spacerach nad jezioro - za to nie polecam tasmy 10m ktora sie nie zwija (zaplatala nam sie o wieeeelki korzen i byl problem). Smycz wytrzymala, pies ja przememlal jak zostal sam w pokoju - pomimo tego ze zezarl troche gumy zewnetrznej smycz dalej ladnie dziala. Moim zdaniem jest jeden denerwujacy mankament tej smyczy. Ma tasme 'na zewnatrz' czyli w razie czego przy zlapaniu 2ga reka za smycz - chytamy ten obrotowe 'cos' na co jest nawinieta tasma. Wagi smyczy po 3-4 spacerach sie juz nie odczuwa, za to przyjemnie sie ja trzyma w rece.
  4. Machanie ogonem u spanieli jest totalnie normalne, one poprostu cale zycie ogonem machaja ;) Napewno wycie do psow i wymuszanie z nimi kontaktu nie jest normalne - pies jest nastawiony wylacznie na bodzce, przechodzilam to (i czasem nadal sie zdaza). Jak pies piszczy, biega w kolko i ogolnie 'glupieje' kiedy widzi cos co go zachwyca/podnieca to poprostu go sadzam na tylku. Jesli komenda nie dziala to podciagam smycz do gory (obroza pol zaciskowa) i pies w koncu sadza tylek, gdy widzi ze takie zachowanie nie powoduje przyblizania sie badz interakci z bodzcem to po paru spacerach sie uspakaja. Chodzenie w przeciwna strone niz bodzce u mojego psa sie nie sprawdzily, dla niego bodzce da sie znalezc wszedzie - nawet w krzaczku ktory juz 100x osikiwal/wachal itp. Jednak ta metoda chyba zalezy od psa. Ogolnie radze go wpierw nauczyc podstawowych komend ( [B]siad[/B] /waruj/rownaj/do mnie/[B]zostan[/B]) . Psiak sie nakreca na samym wstepie czyli przed wyjsciem z domu i mozliwe ze wiekszosc problemow juz pozniej sie tylko kumuluje. Jak sie wie ze zaraz sie z psem pojdzie to posadzic go na jakis dywnik/sciereczke/miejsce i nie pozwolic zejsc (zlezie, sadzac od nowa, az do chwili jak zalapie ze nie wyjdzie zanim go nie ubierzemy) az sie ubierzemy. Widzi psa/czlowieka ktory go zainteresuje i zaczyna odstawiac cyrk - posadzic z tylkiem i nie pozwolic zeby szalal robiadz co chce, gdy sie uspokoi isc dalej na spacer. Tak jak pisalam TA metoda dziala na mojego 52kg psa - u nas odpadaja wszelkiego rodzaju zmijki, kolczatki, dlawiki itp z 2 powodow: 1) moj pies predzej sie da udusic niz zrozumie ze nie pojdzie do psa, 2) ma dluuuuuga siersc i takie 'narzedzia' sie nie sprawdzaja. Sprawdza sie za to ladnie kantarek umiejetnie uzywany do nauki chodzenia przy nodze na dworzu.
  5. Maron86

    Wnetr/Guz?

    Czyli faktycznie nie musze sie tym przejmowac? Dziwi mnie 'to cos' kiedys mialo 'srednice' (jajowate wiec ciezko mowic o srednicy) okolo 2-3cm, teraz jest wielkosci okolo 5-6... Wiec naprawde mocno 'uroslo'/rozciagnelo? Zastanawia mnie rowniez to jego typowo samcze zachowanie, niby u psow kastrowanych tego niema. Tym bardziej w takim wieku byl kastrowany (6-miesiecy), do tego kiedys go suki nie interesowaly teraz jest naprawde 'chlop na baby' - tylko jakas z 50m wyczuje/dostrzeze i juz piszczy/spiewa/przebiera lapami. Jak widzi 'konkurencje' wchodzi w tryp zlosci i flustracji, aczkolwiek po uspokojeniu go potrafi sie z innymi samcami witac i zaprzyjazniac (o ile tamte nie dadza sie podpuscic i nie odszczekna).
  6. Maron86

    Wnetr/Guz?

    Witam Mam niespelna 3letniego samca w typie mastifa tybetanskiego. W chwili zdecydowania sie na adopcje samca zapadla decyzja o kastracji (miedzy innymi dlatego ze mamy suke niesterylizowana, do tego wszystkie 'ochy' i 'achy' na temat kastracji...), pies zostal wykastrowany majac okolo 6-miesiecy. Szaman zachowuje sie jak 'jajczasty' samiec - lata za cieczkami, probuje gwalcic suki, samce dominuje swoja postawa (nie zawsze naskakuje, dopiero jak samiec sie sadzi i stawia). Jak byl mlodszy to tylko 'naskakiwal' na samce, ale i tego go oduczylismy - jak skonczyl mniej wiecej 12-13miesiecy to sie zaczelo :roll: Juz kilka osob proponowalo mi kastracje psa, bo wyglada jak by nim kierowal testosteron.... Problem w tym ze Szaman JEST kastrowany. Z jego zachowaniami sobie radzimy, nie jest spuszczany gdyz polecial by 'na baby'. Problem jest w tym ze w momencie podniecenia sie przez Szamana pojawia sie 'cos' wielkiego, twardego i 'jajowatego' w okolicy jego pracia (miedzy moszna, a siusiakiem). Z poczatku nie wiedzialam co sie dzieje wiec najpierw w neta - pozniej do weterynarza, podejzewalismy ze jest wnetrem i mial tylko 1 usuniete jajko. Weterynarz nic nie wyczul, nie chcieli ciachac na slepo (sami tez nie chcielismy psa meczyc), byla obawa ze jesli faktycznie to jajo to w USG mozna nie zauwazyc w przypadku gdyby mial je w jamie brzusznej. Zapadla decyzja o pobraniu krwii i sprawdzeniu poziomu hormonu. Tu nastapil SZOK - Szaman ma tyle 'meskiego' hormonu co ... suka. Weterynarze stwierdzili ze to (no wlasnie nie do konca pamietam) opuszka? podpuszka?... I ze takie cos sie zdaza i potrafi zmylic wygladem. Zylam w przeswiadczeniu za maja racje - w koncu badania byly itp. Teraz jednak martwi mnie fakt ze 'to cos' jest jeszcze raz tak duze niz wtedy gdy badalismy go... Pojawia sie wylacznie gdy pies sie podnieca, lub ma bardzo pelny pecherz (oczywiscie nie idzie pokazac tego wet, bo pies kazdy krzak zaliczy zanim dojdzie...). Czy ktos ma moze takie dziwne doswiadczenia z samcem lub jest tu jakis wet. Ktory cos poradzi, juz bylismy w 3 klinikac i wiecznie to samo 'testy na hormony nie klamia'?
  7. [quote name='WiedźmOla'] Niestety nie ma możliwości zakazu, ponieważ pies ma tam swoje legowisko. I również niestety nie mamy możliwości zorganizować legowiska gdzie indziej.[/QUOTE] Jesli w kuchni ma swoje legowisko mozecie miec ogromny problem z oduczeniem, w koncu 'kuchnia to jego krolestwo'. U nas 2 z psow spia tam gdzie sie walna, lezaly legowiska i mialy je w gleboki powazaniu (za goraco dla nich, co 1h zmieniaja miejscowke bo podloga sie nagrzewa pod futerkiem :P), 3ci spi w innym pokoju. Z mojej strony niestety brak innych pomyslow.
  8. [quote name='gayka'][FONT=Arial][COLOR=#000000]Według najnowszej Dyrektywy zeleca się podawanie w składzie zapisu : suszonebiałko , a nie suszone mięso. Dlatego w najnowszych etykietach sosowany jestjuż nowy zapis składu.[/COLOR][/FONT][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Arial]Sama receptura produktuNeutered small dog nie zmieniła się w ostatnim czasie.[/FONT][/COLOR][FONT=Times New Roman][COLOR=#000000] [/COLOR][/FONT][/QUOTE] Czyli teoretycznie dalej daja suszone mieso, ale sa zmuszeni do pisania suszone bialko? Dziwne.
  9. U nas pomogl 100% zakaz wchodzenia psa do kuchni. 0 klakow latajacych po jedzeniu i 0 zezartych z blatu pokarmow (geniusz nawet surowego ziemniaka wciagnol po czym 2dni chorowal :mad:). Pies ma nie wchodzic do kuchni przy otwartych drzwiach zarowno jak jestescie w niej, jak i gdy nikogo niema. Jesli macie mozliwosc zostawienia kuchni samej otwartej i udawania ze nie zwracacie na psa uwagi np ogladajac telewizor jednoczesnie widzac kuchnie to wam ulatwi oduczanie wlazenia. Wezcie puszke z monetami i jak pies wlezie do kuchnie 'brzdek', imie, wyjdz. To samo jak jestescie w kuchni - pies wlazi to pokazac reka drzwi i 'wyjdz'. Szybko zalapie ze kuchnia to swietosc i nie mozna wchodzic - u mnie 3 psy maja zakaz i zaden sie nie wylamuje przy pustej kuchni (bezludzkiej, jedzenie moze lezec). Gorzej jest jak sie piecze miesko i jest jednoczesnie w kuchni, wtedy tylek przy siedzeniu podciagaja przez pol pomieszczenia udajac ze one dalej przeciez siedza w tym samym miejscu :diabloti:
  10. Ja zdecydowanie nie zainteresowana adopcja :P. Ciesze sie ze pomagaja rady, radzilabym jeszcze oduczyc ciagniecia na smyczy - to zawsze i wszystkich dobija. Co do fizycznego wymeczenia psa, dla mnie to fikcja. Przechodzilam ze swoim psem, codziennie 10km przy roweze intensywny bieg (pies 52kg) - wracal padniety, ale jak zobaczyl psa to momentalnie mu przechodzilo. Pies poprostu z byt latwo sie ekscytuje i nawet jak bedzie 'ryjem po ziemi ciagnac' to i tak przeciagnie czlowieka do psa. Pomogla dopiero praca, praca, praca - sadzanie za kazdym razem jak darl jape do psow lub szarpal do nich.
  11. Zapisuje sobie oraz dolaczam sie do prosby - wystarczy jakis wzor prawdopodobnie za niedluga przyszlosc przyda mi sie :)
  12. [quote name='juli88']gdybym miała DT to by poszedł do DT, a ja straciłam DT, kilka dni temu pies wylądował u mojego faceta. I to max do piątku... nie mam wyjścia. Można oddać psa do hoteliku z behawiorystą ale skąd na to kasa... ja już w tym miesiącu się zapożyczyłam więcej niż mogłam...[/QUOTE] To juz inna rozmowa, z postow zrozumialam ze pies jest w DT :oops: Co do psa to nie jestem w stanie powiedziec ile mogla by trwac praca z nim, jedne sie szybko ucza (sunia ktora mamy na DT nauczyla sie 'rownaj' w 2 dni - ale wystarczy odpuscic i znow szarpanie i latanie za psem...) inne maja wszystko gdzies i tylko czekaja az czlowiek odpusci. Nie da sie jednoznacznie uprzedzic ze sesja z behawiorysta bedzie jedna, czy tez dlugotrwala. Na szkoleniu na ktore z moim psem chodzilam byli ludzie co pol roku chodzili z psami, ale ze nie docieralo do ludzi co mowi szkoleniowiec to i pies mial wyrabane - moj opanowal komendy z PT i PTT w niecale 3 miesiace, ale ze to molos to czasem ciezko sie z nim dogadac :eviltong:
  13. Mialam taki sam przypadek na DT (mialam, bo suka juz ogarnieta - chociaz ma czasem akcje przed wyjsciem na dwor). Wygladala doslownie jak spaniel z tych filmow, tyle ze ona terierowata. Pomogly codzienne cwiczenia i uczenie komend, najpierw w domu, pozniej na dworzu. Ona nie reaguje na zarcie, lepsza jest dla niej pochwala czlowieka lub pilka -ale tylko w domu, na podworku wszystko idzie w odstawke. Moje rozwiazanie bylo takie: Obroza pol zaciskowa na szyje. Pies ma sie uspokoic zeby isc na dwor dalej czyli siasc z tylkiemna glebie - zadne gadanie nic nie dawalo bo do suki 'za daleka droga byla'. Zeby usiadla napinalam smycz do gory i czekalam az z dupsko posadzi - gdy siadla dostawala pochwale i szlismy (na poczatku nie zwracalam uwagi czy skomle, placze, wyglupia sie, miala siedziec przez chwile i koniec. Warowanie zna, ale na podworku jest ono zbedne - wiecej nerwow czlowiek straci zanim suke przekona do polozenia sie niz to warte. Kolejna sprawa to smycz, byla krotka tak zebym to ja 'panowala' nad psem i sie w smycz na poczatku nie platala - a nie na odwrot. 0 blagania psa zeby cos zrobil, 0 bicia, 0 krzykow - jesli nie reaguje na smaki, trudno, albo go przeglodzic (chociaz nasza suka na DT woli sobie smieci znalezc niz dostac smaczne swieze), albo pracowac wylacznie poprzez korekty na smyczy. Dodam ze u nas suka siedziala prawie 2lata w schronie + jest lekko lekliwa i juz 1 dnia probowala zlapac znajomego rodziny bo byl 'zbyt energiczny' i glosny. Tylko ze ta praca z psem to nie zabawa, czasem psycha siada kiedy ma sie wrazenie ze nic nie idzie na przod. Swoja droga ja bym nie wydala psa ktory zachowuje sie 'TAK' do DS - za duza obawa ze wyladuje w lesie przywiazany...
  14. Z moim 52kg psiakiem ktory naprawde zle znosi jazde, chyba by nie dotrwal do tego sklepu - zygajec z niego i tak sie jazda stresuje ze biegunki dostaje, a niestety od wypadku ojca nie mamy samochodu. Jednak kaganiec dobralismy przez internet i jest super, Szaman nawet nie kombinuje jak sie go pozbuc poprostu po 1 dniu sie przyzwyczail. 2giego dnia glupol w cos wsadzil kaganiec i stanol z wielkim obrzydzeniem na pysku, nie chcial sie ruszyc (ma pecha :P). Teraz juz wie jaki rozmiar ma kaganiec i jak uwazac zeby go sobie nie ubabrac :). Zazwyczaj sprzet dla psow kupujemy na wystawie w szczecinie - niestety raz do roku, ale i ceny sa fajne i sprzet wytrzymaly :D
  15. No to teraz sie wyglupilam, czyli w sumie moj pies je calkiem ladna karme - zre lepiej niz ja :diabloti: Karmy z podanym % widzialam takie jak: Orijen - zazera sie nia Acana - zazera sie nia Best Choice (po tej moj pies ma biegunke) niektore karmy Eukanuba (nie jadl) Fitmin (po tej tez sie z niego leje :() Nutra Nugets (moja suka jadla) ProPlan - zazera sie nia Symply (jeszcze nie jadly). W Innych nie widzialam skladu podanego procentowo, tylko lista
  16. Dla mnie 'mieso' w karmie dla psiakow to 'wszystko': skora, oczy, mozg, zoladek itp. I tak wlasnie uwazam ze karma z ryb jest lepsza - ludzie rowniez robia wywar rybny/rosol itp, z pior/dziobow/odchodow i pazorow juz nie :P Swoja droga bardzo uswiadamiajacy watek, wielu rzeczy o karmach nie wiedzialam - glupia ja myslalam ze mieso po zhydrolizacji to takie 'suszone mieso', w koncu ceny w niektorych karmach na to wskazuja
  17. Z tego co rozumiem sunia byla twoja 'wlasnoscia' do czasu jak sie wyprowadzilas, ale ile lat temu to nastapilo? Z tego co mi wiadomo po 3 latach pies staje sie wlasnoscia osoby 'opiekujacej sie'. Straszne jest to ze widzisz wine rodzicow ktorzy suki nie chcieli, byla dla nich problemem o czym (z tego co piszesz) od samego poczatku. Nie chcieli wykapac - jest cos takiego jak psi fryzjer, bylo sie ZE SWOIM PSEM pofatygowac. Smierdzialo z paszczy - zle karmiony, do weterynarza i oczyscic kamien. ITD Jak dla mnie to nie wet, czy tez twoi rodzice sa wszystkiemu winni tylko i wylacznie ty - ty kupilas psa ktorego nikt nie chcial, ty zostawilas z ludzmi ktorzy go nie chcieli i musieli wychodzic. Zachowanie dziecka, a nie wchodzacej w zycie kobiety.
  18. Chyba ze tak :) Nasza 10letnia suka ma swoj kaganiec 'od malego' bo nosi go tylko w autobusie, a jezdzi raz na rok :P. Po wymiarach ktore podala Pani odnosnie psa wydaje mi sie ze ten kaganiec powinien byc ok: [url]http://allegro.pl/chopo-kaganiec-fox-terrier-cocker-spaniel-suka-i3034730666.html[/url] Prosze pamietac ze szerokosc mozna troche nagiac i zmiejszyc/zwiekszyc bo kaganiec ma te 'widelki' nachodzace na czaszke. Mojemu musialam troche rozszerzyc ;). Moze byc pasek skorzany za dlugi, u mnie wlasnie tak bylo - wystarczylo nawiercic dziurke w odpowiednim miejscu. Z kaganca jestem zadowolona (w koncu z 'jorczkami' nie podlaza mi pod psa), pies tez bo ma wiecej swobody i nie chodzi na kantarku
  19. Ja swojemu mierzylam dlugosc kufy zeby kaganiec nie zwisal, szerokosc glowy zeby kaganiec wlazl i wysokosc jak ma 'rozdziabiona' zeby mogl swobodnie ziewnac, szczekac, ziac. Radze porownac do rasy do ktorej nasz zwierz wymiarowo jest podobny. PS. Ja nie znalazlam w Policach (nie slyszeli nawet o takich tylko dingo), ani w Szczecinie (tam gdzie dalabym rade dojechac z psem zeby przymierzyc). @EDIT Pisalam akurat razem z Pania :P Jak dla mnie nie oplaca sie kupowac CHOPo zanim pies nie przestanie rosnac. Pozniej bedzie szkoda kupowac znow 2gi kaganiec 'bo w ten jeszcze sie upchnie', a ogolnie to tylko uzywany okazjonalnie ;)
  20. Jak takiego psa zdazy mi sie 'przewiesc' w kenelu oczywiscie, to czym klatke dezynfekowac? Tak samo jak w przypadku np kaszlu kenelowego?
  21. czyli jak mam taki sklad: [QUOTE]Świeże mięso łososia (23%), mączka z łososia (17%), mączka ze śledzia (17%), świeże mięso ze śledzia (5%), świeże mięso sandacza (5%), ziemniaki russet, słodkie ziemniaki, groszek, olej z łososia (4%), świeże mięso siei, suszona na słońcu lucerna, świeże mięso storni (3%0, świeże mięso szczupaka (3%), włókno grochu, organiczne brunatnice, dynia, marchew, szpinak, zielona rzepa, jabłka, żurawiny, jagody czarne, korzeń lukrecji, dzięgiel, litwor, kozieradka, kwiat nagietka, słodki koper, liść mięty pieprzowej, kwiat rumianku, mniszek, cząber ogrodowy, rozmaryn, lactobacillus acidophillus, enterococcusfaecium, witamina A, Witamina D3, witamina E, niacyna, proteinian cynku, tiamina, witamina B2, B5, proteinian żelaza, witamina B6, proteinian magnezu, proteinian miedzi, kwas foliowy, biotyna, witamina B12, selen, konserwanty :naturalnie konserwowane, wit. E i wyciągiem rozmarynu.[/QUOTE] To nic wiecej jak pic na wode fotomontaz?
  22. Juz zakupiony, okazalo sie ze moj pies miesci sie wylacznie w kaganiec dla samca nowofunlanda inne byly za waskie zeby wlazly mu na 'po bokach' - dla mnie to ogromne zaskoczenie.
  23. [quote name='JamniczaRodzina.'] Kaszlem kennelowym się nie przejmuj, gorsze są Leptospiry.[/QUOTE] Co to takiego? W google znalazlam jakies szczatkowe informacje.
  24. Dlatego wole rybne karmy, jakos mniej mnie przeraza cala ryba w karmie niz dziub i pazury.
  25. Dla mnie osobiscie sklad karmy royal canin 'Breed' to syf, ale Szaman ostatnio zaczol polykach chrupy wiec zre ta dla doga niemieckiego. Juz lepszy sklad maja karmy royala 'Size' tylko ze tam nie ma duzych kulek :(. Do tego moj pies ma slaby zoladek i nie moze jesc byle g**** - a przyznam szczerze ze na royalu ma ladne kupsko i nie leje sie z niego, to dla mnie najwazniejsze zeby pies sie dobrze czul i nie cierpial :)
×
×
  • Create New...